TrzyBiada.pl
31
STY
0
2855
Lubię to
Panowanie człowieka nad ziemią – utracone i odzyskane

 
W czwartym rozdziale proroctwa Daniela przedstawiony został jeszcze inny obraz Czasów Pogan. Jego treścią jest sen Nabuchodonozora o drzewie. Prorok Boży wytłumaczył królowi jego sen, a wypełnienie zastosował do niego osobiście. Jednak niezwykła obrazowość i szczegółowość tego snu każe upatrywać w nim proroczą głębię dotyczącą losów całej ludzkości. Sen ukazuje pierwotne panowanie człowieka nad całą ziemią, utratę władzy, i wreszcie zapewnienie przywrócenia jej z końcem Czasów Pogan.

Nabuchodonozor widział w swoim śnie olbrzymie wspaniałe drzewo w środku ziemi. Dostarczało ono dla wszystkich stworzeń obfitego pokarmu, a rozłożyste gałęzie zapewniały ptactwu mieszkanie oraz cień zwierzętom polnym. Z rozkazu posłańców nieba drzewo zostało ścięte, wraz z gałęziami porąbane, liście otłuczone, a owoc rozrzucony tak, aby ptactwo uleciało a zwierzęta się rozpierzchły. Jednak pień korzenia, skrępowany łańcuchem żelaznym i miedzianym, miał pozostać nienaruszony.

Dalsza część snu kontynuuje myśl o postępującej degradacji, ale obraz drzewa zmienia na obraz człowieka, którego ludzkie serce zostało na siedem lat zastąpione zwierzęcym, czyniąc jego bytowanie podobnym do egzystencji zwierząt. Koniec snu informuje, jaki jest cel takiego poniżenia: "Aby wszyscy żyjący wiedzieli, ze Najwyższy jest władcą nad królestwem ludzkim. Może je dać komu zechce, może ustanowić nad nim najniższego z ludzi".

To znamienne drzewo w swojej chwale i piękności wyobrażało pierwsze panowanie nad ziemią przedstawiciela rodzaju ludzkiego, praojca Adama. Bóg rzekł do niego: "Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebieskim, i nad wszystkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi" (1 Mojż. 1:28). Pierwotna chwała człowieka i dana mu moc były rzeczywiście wspaniałe i rozciągały się nad całą ziemią. Człowiek miał błogosławić, żywić i ochraniać każde żywe stworzenie.

Kiedy jednak pojawił się grzech, został wydany rozkaz, aby ściąć to symboliczne drzewo. Chwała, piękno i moc rodzaju ludzkiego zostały mu odebrane, a niższe stworzenia nie znajdowały już odtąd opieki i błogosławieństwa pod rządami człowieka. Bez pana i opiekuna rozpierzchły się trwożliwie.

Z ludzkiego punktu widzenia jego władza została bezpowrotnie stracona. Bóg jednak patrzy na to inaczej. Panowanie człowieka nad ziemią było przewidziane w Jego planie i było darem Jego łaski. Wprawdzie tę władzę z powodu grzechu odebrał człowiekowi, ale nie na zawsze. Boski cel i plan restytucji reprezentuje korzeń ściętego drzewa. Trwał on wciąż nieporuszony, choć związany mocnymi kajdanami, aby nie zaczął się odradzać przed wyznaczonym przez Boga czasem.

Przejście w wizji od obrazu ściętego drzewa do człowieka ze zwierzęcym sercem uczy czegoś dodatkowo. Pokazuje człowieka upadłego, poniżonego do poziomu zwierząt, upokorzonego pana ziemi, który nie posiada już ani chwały ani mocy. W wyniku grzechu stracił rozum i moc, a jego serce stało się zwierzęce i upadłe. Jest to uderzająca ilustracja wcześniejszych i obecnych na wpół-cywilizowanych, barbarzyńskich warunków życia większości rodu ludzkiego. Podczas gdy ludzie trwają w tym upadłym stanie, Bóg pozwolił najpodlejszym z nich rządzić innymi, aby gorzkie doświadczenia teraźniejszości okazały się wielką korzyścią w przyszłości.

Od wytłumaczenia snu przez Daniela upłynął rok i "wszystko to wypełniło się na królu Nabuchodonozorze". Dotknięty został obłędem i przez siedem lat znajdował się w niepoczytalnym zwierzęcym stanie.
 


 
 
Sen i jego wypełnienie na Nabuchodonozorze stają się jeszcze bardziej godne uwagi zważywszy fakt, że był on uczyniony panującą głową ludzkich rządów (Dan. 2:38). Prorok zwraca się do niego jako do pana ziemi, prawie takimi samymi słowami, jakie Bóg wypowiedział wcześniej do Adama: "Tobie Bóg niebieski królestwo, moc, potęgę i sławę dał; i wszystko, gdzie tylko mieszkają synowie ludzcy, zwierz polny i ptactwo niebieskie, dał w rękę twoją i postanowił panem nad tym wszystkim" (Dan. 2:37,38; por. 1 Mojż. 1:28).

Po odbyciu siedmioletniej kary za swoją pychę, Nabuchodonozor odzyskał rozum i swoje stanowisko w królestwie. Nauka z przebytego doświadczenia przysporzyła mu majestatu. Wyraził się o tym w następujący sposób:

"Gdy zaś upłynęły oznaczone dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem oczy ku niebu. Wtedy powrócił mi rozum i wysławiałem Najwyższego, uwielbiałem i wychwalałem Żyjącego na wieki, bo Jego władza jest władzą wieczną, panowanie Jego przez wszystkie pokolenia. Wszyscy mieszkańcy ziemi nic nie znaczą (...) W tej samej chwili powrócił mi rozum i na chwałę Jego panowania powrócił mi majestat i blask. Doradcy moi i możnowładcy odszukali mnie i przywrócili mi władzę królewską, i dano mi jeszcze większy zakres władzy. Ja, Nabuchodonozor, wychwalam teraz, wywyższam i wysławiam Króla Nieba. Bo wszystkie Jego dzieła są prawdą, a drogi Jego sprawiedliwością, tych zaś, co postępują pysznie, może On poniżyć".

Poniżenie Nabuchodonozora przez siedem lat było obrazem poniżenia rodzaju ludzkiego pod zwierzęcymi rządami podczas siedmiu symbolicznych czasów, które liczą się od czasów tego babilońskiego władcy. Proroczy rok (czas) zawiera 360 dni, co według biblijnej metody dzień za rok daje w wyniku 2520 lat ( 7 x 360 = 2520).

Okres ten pokrywa się z przepowiedzianymi Izraelowi siedmioma czasami karania, które skończyły się w roku 1914. Właśnie w dniach Nabuchodonozora Izrael znalazł się w niewoli w Babilonie, kiedy to korona Boskiego królestwa została od niego odjęta i rozpoczęło się jego "siedemkroć" karania (3 Moj. 26:28).
 

606  +  2520  =  1914

 
Gdyby wydarzenia te nie miały na celu proroczego pokazania upadku człowieka i długości Czasów Pogan, trudno byłoby znaleźć przyczynę zapisania tego fragmentu historii pogańskiego króla. Logicznym wnioskiem jest więc zrozumienie, że siedem lat poniżenia Nabuchodonozora wyobrażało upadek rodzaju ludzkiego i że Bóg obiecał restytucję ziemskiej władzy po tym, jak ludzie przyswoją sobie pewne ważne nauki. Siedem symbolicznych Czasów Pogan (2520 lat) doprowadza do przełomu, w którym ludzkość zaczyna być świadoma własnej degradacji i braku zdolności władania światem. Stopniowo staje się gotowa na to, aby przyjąć Boskie królestwo i panowanie. Ludziom przywracana jest zdolność rozumnego myślenia. Szukają sposobów naprawy swojego stanu. Myślą, planują i działają wspólnie w kierunku ulepszenia warunków, które panowały pod rządami "zwierzęcych" władz.

Po otwarciu siódmej pieczęci (1967) został ustalony i osadzony w czasie (1914-1984) decydujący okres odbierania Poganom władzy, poprzez wojnę, rewolucję i anarchię, na rzecz Izraela, który wysuwany jest stopniowo na czoło jako swoisty przyczółek Królestwa Bożego na ziemi.
 


 
 
W tym przejściowym okresie miało i wciąż ma miejsce ścieranie się dwóch tendencji. Pierwsza, słabnąca, to bestialstwo i szaleństwo tyrańskich rządów. Druga, rosnąca, to dochodząca do głosu zbiorowa mądrość, solidarność, wrażliwość na krzywdę ludzką i sprawiedliwość społeczną. Takie pojęcia, jak wolności myśli i prawa człowieka – świeckie i religijne, dawno zagubione pod panowaniem królów, cesarzy, papieży i synodów – są teraz doceniane i bronione, jak nigdy przedtem. Wolność ta niebawem rozszerzy się jak niszczący płomień, a ludzkie systemy i błędy, które przez wieki więziły Prawdę i uciskały wzdychającą ludzkość będą całkowicie unicestwione.

Po roku 1914, który formalnie wygasił Boskie dozwolenie na rządy Pogan, ludzkość zmuszona była jeszcze wciąż doświadczać bezwzględności bestialskich rządów. Zniosła udręki pierwszej i drugiej wojny światowej. Doświadczyła skutków obłędnej wizja Hitlera tysiącletniej rzeszy. Rozsądku pozbawiona była idea komunizmu w tym, że zakładała budowę świata równości społecznej własnymi siłami, bez Boga. Wiele ofiar pochłonął ten eksperyment, chociaż stawianie znaku równości między hitleryzmem i komunizmem jest nieporozumieniem. Pycha tego pierwszego zakładała, że germańska rasa panów rządzić będzie światem podludzi. Tymczasem komunizm pragnął przecież równości wszystkich ludzi, ale przeliczył się z siłami, nie doceniając ludzkiego samolubstwa. Czyż nie było to szaleństwo rzekomo chrześcijańskiego i najbardziej cywilizowanego państwa świata, USA, utrzymywanie segregacji rasowej do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku? Jakiż to znamienny znak czasu, że przedstawiciel rasy tak niedawno pogardzanej został obrany na prezydenta tego kraju... Czy nie było też nieludzkim szaleństwem innych narodów "chrześcijańskich" utrzymywanie tak długo w kolonialnej zależności krajów Trzeciego Świata. Kres Boskiego dozwolenia na bestialskie rządy zmusił je do ustąpienia, chociaż wycofując się pozostawiały za sobą morze krwi i spaloną ziemię. Przykładów jest niestety więcej, ale są to na szczęście jedynie bóle porodowe szczęśliwego jutra.

Zanim narody uznają Boga i Jego panowanie nad wszystkim, doświadczą jeszcze jednego ataku szaleństwa, światowej anarchii, w którą obecnie wchodzimy. Gdy ten krótki atak minie, ludzkość ostatecznie wróci do zmysłów, ujrzą swoją słabość, bezradność i zmęczenie. Rozum ludzki zostanie wtedy odnowiony na tyle, że wszyscy będą mogli uznać i poddać się rządom Tego, który przychodzi, aby przywrócić utracone na długi czas pierwotne królestwo i oprzeć je na wiecznej podstawie doświadczenia i znajomości zarówno złego, jak i dobrego.

Jakże radosny jest ten obraz! Ani Izrael, ani ludzkość reprezentowana dzisiaj przez ten naród nie będą już dłużej deptane, ciemiężone i źle rządzone przez zezwierzęcone moce pogan. Na ziemi zostanie wtedy ustanowione Królestwo Boga i Chrystusa Jego, a Izrael i cały świat będą błogosławione pod jego prawowitymi i sprawiedliwymi rządami. Wtedy korzeń obietnicy i nadziei zasadzony na początku w ogrodzie Eden (1 Mojż. 3:15), przeniesiony przez potop i wszczepiony w figuralnym narodzie izraelskim (1 Mojż. 12:1-3) wypuści znów gałęzie i zakwitnie.

Lato Królestwa Bożego przyniesie obfity owoc, a chwalebne jesienne żniwo będzie trwało i przynosiło radość przez nieskończone wieki chwały, które nastąpią potem. Wtedy pierwotny pan ziemi odzyska rozum i swój pierwszy stan, a do tego, podobnie jak w obrazie, będą mu dodane: doskonałość i chwała. Człowiek będzie chwalił, wysławiał i czcił Króla niebios.

Kiedy ludzie przekonają się wreszcie, że sąd jest wykonywany według sznuru, a sprawiedliwość według wagi (Izaj. 28:17), to nauczą się również, że jedynie ścisłe reguły sprawiedliwości mogą zapewnić upragnione błogosławieństwa. Całkowicie zniechęceni do własnych dróg i mizernych owoców samolubstwa, z radością powitają nowy rząd i podporządkują się sprawiedliwemu panowaniu, które przejmie władzę; w ten sposób, jak napisano, "przyjdzie pożądanie wszystkich narodów" – Królestwo Boże, pod absolutną i nieograniczoną władzą Pomazańca Jahwe, Chrystusa.
 
(Patrz II Tom W.P.Św., wykład IV)

 
 
Kolejne fragmenty książki "Odwieczna Mądrość" wydanej w roku 1994:
 
 
KSIĘGA DANIELA
Rozdział 4
 
Sen Nabuchodonozora o drzewie

 
1    Nabuchodonozor król wszechwładnie panujący
          Do wszech ludów, plemion i języków, mieszkających
     Po obliczu całej ziemi [z łaski Najwyższego]:
          "Obyście zaznali wszyscy pokoju wielkiego!
2    Spodobało mi się znaki oznajmić i cuda,
          W jakich z woli Najwyższego Boga miałem udział.
3    Jak wielkie są Jego znaki [przyszłości tyczące],
          Jak potężne cuda Jego [podziw wzbudzające]!
     Jego Królestwo – królestwem wiecznym – nie ustanie.
          A przez wszystkie pokolenia Jego panowanie.                                  2:44

4    Ja, król Nabuchodonozor – niech będzie wiadomo –
          Wciąż w spokoju niezmąconym żyłem w swoim domu;
5    Żaden smutek mej radości w pałacu nie kaził,
          Aż raz sen niezwykły miałem, który mnie przeraził!
     Myśli mnie na moim łożu zdjęły niepokojem
          I widzenia, które się zjawiły w głowie mojej.
6    Toteż rozkazałem, aby w porę wyznaczoną,
          Wszystkich mędrców babilońskich do mnie sprowadzono.
7    Wkrótce więc się zgromadzili przede mną magowie,
          Wróżbiarze i Chaldejczycy, i astrologowie.
     Wtedy sen niesamowity im opowiedziałem,
          Ale z ust ich wyjaśnienia snu nie usłyszałem.
8    W końcu przyszedł do mnie Daniel i przede mną stanął,
          Któremu w przeszłości imię Baltazar*) nadano 1:7
     Według imienia mego boga [Baala – Bela**)],
          W którym jest duch świętych bogów. Tegoż to Daniela
     Z moim snem zaznajomiłem, by go wytłumaczył:
9         Baltazarze, przełożony wśród snów wykładaczy,
     Świadom jestem, że duch świętych bogów w tobie gości,
          Że ci żadna tajemnica nie sprawia trudności.
     Więc posłuchaj teraz mego widzenia sennego,
          Które miałem i mi podaj wyjaśnienie jego.
__________
*) Baltazar – grecka forma semickiego imienia Belszassar.
**) Baal i Bel – dwie nazwy bóstwa narodów pogańskich.

10   A oto co spoczywając na łożu widziałem:
          Zobaczyłem w środku ziemi drzewo okazałe;
11   Drzewo to, wysokie bardzo, rosło, potężniało,
          Wysokością swą ogromną nieba dosięgało,
     Widok jego z krańców ziemi oczom był odkryty,
12        Liście jego były piękne a owoc obfity,
     I dla wszystkich dostarczało ono pożywienia.
          Pod nim polny zwierz błogiego poszukiwał cienia,
     Wśród gałęzi jego ptactwo niebios gniazda wiło,
          A stworzenie wszelkie stale z niego się żywiło.
13   Wtem, na łożu mi się wizja ukazała nowa:
          Oto z nieba Czuwający i Święty zstępował
14   I zawołał głośno, mówiąc: 'Drzewo to zetnijcie,
          Gałęzie poobcinajcie, a liście zerwijcie,
     I rozrzućcie owoc, którym wszyscy się żywili,
          Niechaj spod niego zwierzęta pierzchną od tej chwili,
     A ptactwo z jego gałęzi niech uleci w niebo;
15        Ale w ziemi pozostawcie pień korzenny jego,
     Niech w żelaznych i brązowych okowach tkwi w ziemi,
          Skrępowany od tej pory wśród polnej zieleni.
     Niech go teraz rosa zwilża, która z nieba pada,
          I ze zwierzętami trawę polną niechaj jada!
16   Jego ludzkie serce niechaj ulegnie odmianie,
          Niechaj odtąd mu zwierzęce serce będzie dane!
     I niech nad nim siedem czasów [czyli lat] przeminie.
17        Wyrok ten, co w oznaczonej spełni się godzinie,
     Wsparty jest przez Czuwających zamiarem powziętym –
          Sprawa ta postanowiona została przez świętych,
     Aby żyjący poznali [to co znać wypada],
          Że Najwyższy nad królestwem ludzkim moc posiada;
     Może dać je komu zechce – On Panem wszystkiego!
          Może nad nim ustanowić z ludzi najniższego'.
18   Oto co na łożu w sennej zobaczyłem marze,
          Ja, król Nabuchodonozor, a ty, Baltazarze
     Wyłóż mi go, gdyż mi żaden z mędrców w moim kraju,
          Wykładu wiarygodnego mego snu nie daje.
     Tylko ty masz, Baltazarze, ducha bogów świętych;
          Powiedz przeto, co ma znaczyć sen mój niepojęty?"
 
 
Daniel wykłada sen o drzewie
 
 
19   Wysłuchawszy króla, Daniel, Baltazarem zwany,
          Wprost osłupiał na czas pewien – zatrwożył myślami,
     Które oczekującemu królowi przekaże.
          Widząc to król odezwał się, mówiąc: "Baltazarze!
     Niechaj sen i wykład jego ciebie nie przeraża".
          Rzekł Baltazar: "Och, mój panie! To, co sen wyraża
     Niech dotyczy twoich wszystkich nieprzyjaciół raczej –
          Niech się na twych przeciwnikach spełni to, co znaczy.

20   Drzewem, które tobie, królu, w nocy się przyśniło,
          Które rosło i potężne niepomiernie było,
     Które swoją wysokością nieba dosięgało,
          A po krańce całej ziemi widoczne się stało,
21   Którego liść był przepiękny, a owoc obfity,
          Które darzyło pokarmem, że każdy był syty,
     Pod którym zwierzęta polne różnorakie żyły,
          A ptaki się na gałęziach niebieskie gnieździły –
22   Jesteś ty, o królu – siebie w widzeniu ujrzałeś –
          Ty tak wzrosłeś i niezmiernie potężny się stałeś.
     Rosła wielkość twa i niebios dosięgła, o panie,
          Aż po krańce ziemi sięgło twoje panowanie!
23   A to, żeś Czuwającego ujrzał i Świętego
          Z nieba zstępującego i głośno mówiącego:
     'Wyrąbcie i zniszczcie całkiem to drzewo olbrzymie –
          Jego pień korzenny w ziemi zostawcie jedynie,
     Niech w żelaznych i brązowych okowach tkwi w ziemi
          Otoczony obfitymi niwami zieleni,
     Niechaj będzie rosą z nieba codziennie zwilżany
          I niech wspólny los z polnymi dzieli zwierzętam
     Aż upłynie nad nim siedem czasów wyznaczonych!' –
24        Taki wykład jest, o królu, i postanowiony
     Wyrok Najwyższego Boga o królu, mym panu.
25        Wkrótce cię wypędzą spośród ludzi twego stanu.
     Abyś żył wśród polnych zwierząt, a zieloną trawą
          Będziesz karmiony jak woły zamiast ludzką strawą
     Rosa z nieba zwilżać ciebie ustawicznie będzie,
          A nad tobą siedem czasów wyznaczonych przejdzie,
     Aż w umyśle twoim, królu, świadomość się zbudzi,
          Że Najwyższy tylko włada nad królestwem ludzi
26   I je daje komu zechce. To zaś polecenie,
          Aby pozostawić w ziemi pień jego korzeni,

     Znaczy, że królestwo twoje z powrotem ci dadzą,
          Skoro uznasz, że jest niebo zwierzchnią nad nim władzą.
27   Dlatego, o królu, radę moją teraz przyjmij:
          Swoje grzechy uczynkami zmaż sprawiedliwymi,
     A swe winy miłosierdziem wobec ubogiego,
          Może to ci właśnie szczęścia przysporzy trwałego".
 
 
 
 
 
Obłęd pychy i upokorzenie Nabuchodonozora
 
 
28   Wszystko to, co się w proroczym zawierało słowie,
          Wkrótce Nabuchodonozor doświadczył na sobie.
29   Oto gdy dwunasty miesiąc minął mu na tronie,
          I król Nabuchodonozor, będąc w Babilonie,
     W swym pałacu na tarasie wolno spacerował,
30        W pewnej chwili zachwycony takie wyrzekł słowa:
     "Czyż [budowle te rozliczne, wielkie i wspaniałe]
          To nie Babilon jest wielki, który zbudowałem
     Jako rezydencję króla mej potęgi siłą,
          By to miasto chwały mojej uświetnieniem było?"
 
 
 
 
31   Jeszcze się ta mowa króla, dla siebie pochlebna,
          Znajdowała w jego ustach, gdy zagrzmiał głos z nieba:
     "Wieść Nabuchodonozorze tobie się podaje,
          Że królestwo twe od ciebie odjęte zostaje.
32   Oto ciebie spośród ludzkiej wypędzą rodziny,
          Byś ze zwierzętami odtąd zamieszkał polnymi,
     I jak woły trawą będą karmić cię jedynie.
          Siedem czasów wyznaczonych nad tobą przeminie,
     Aż niechwiejne przekonanie w tobie się obudzi,
          Że Najwyższy Bóg ma władzę nad królestwem ludzi
     I ją daje temu tylko, komu ma życzenie".
33        Zaraz potem nastąpiło słów tych wypełnienie
     Na Nabuchodonozorze, królu Babilonu:
          Wnet z ludzkiego środowiska został wypędzony,
     Trawą żywił się jak woły, jak zwierz polny mieszkał,
          Gdzie wciąż jego ciało rosa skrapiała niebieska,
     Aż urosły jego włosy niczym orle pióra,
          A paznokcie jego na kształt ptasiego pazura.                                     5:21
 


 
 
34   "Gdy te dni minęły oczy ku niebu podniosłem –
          Ja, król Nabuchodonozor, i z sercem podniosłym –
     Bowiem rozum mój powrócił od momentu tego –
          Błogosławiłem gorąco Boga Najwyższego,
     Chwaliłem i wysławiałem Żyjącego wiecznie,
          Jego władza bowiem władzą wieczną jest bezsprzecznie,
     Z pokolenia w pokolenie panowanie Jego,
35        A wszyscy mieszkańcy ziemi niczym są u Niego!
     Według woli swej z niebieskim wojskiem postępuje
          Oraz z mieszkańcami ziemi i któż oponuje? –
     Nie ma takiego, kto by mógł wstrzymać ramię Jego,
          Albo z pytaniem: 'Co czynisz?' – zwrócić się do Niego.                 Hiob 9:12

36   Właśnie w chwili tej mi rozum wrócił utracony,
          A ku większej chwale mego królewskiego tronu,
     Wrócił mi też mój majestat i blask mojej sławy.
          Wszyscy moi dostojnicy, świadomi tej sprawy,
     Ministrowie i książęta wnet mnie odszukali
          Godność króla przywrócili, a nawet przyznali
     Jeszcze większy zakres władzy niż poprzednio miałem.
37        Więc ja, Nabuchodonozor, głoszę teraz chwałę
     I wywyższam i wysławiam Króla niebieskiego,
          Prawdą bowiem są z pewnością wszystkie dzieła Jego,
     A sprawiedliwością drogi Jego w każdej porze,
          Tych co postępują pysznie On poniżyć może".
 
 
 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball