TrzyBiada.pl
8
PAŹ
1
1674
Lubię to
"Potem usłyszałem jakby donośny głos licznego tłumu w niebie, który mówił: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc Bogu naszemu, gdyż prawdziwe i sprawiedliwe są sądy jego; osądził bowiem wielką wszetecznicę, która skaziła ziemię wszeteczeństwem swoim, i pomścił na niej krew sług swoich. I rzekli po wtóre: Alleluja! I dym jej unosi się w górę na wieki wieków. (...) I usłyszałem jakby głos licznego tłumu i jakby szum wielu wód, i jakby huk potężnych grzmotów, które mówiły: Alleluja! Oto Pan, Bóg nasz, Wszechmogący, objął panowanie. Weselmy i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała się; i dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza sprawiedliwe uczynki świętych. I rzecze do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. I rzecze do mnie: To są prawdziwe Słowa Boże". (Obj. 19:1-9)

Lektura powyższego fragmentu księgi Objawienia nasuwa kilka spostrzeżeń, nad którymi warto się zastanowić.

– Pierwsze z nich to stwierdzenie, że powyższy opis jest jedynym miejscem w Objawieniu, kiedy to Wielki Lud wydaje świadectwo Prawdzie. Ogłasza mianowicie pomstę jakiej dokonał Pan Bóg na wielkiej nierządnicy za wszystkie jej grzechy. Opis tej klasy w rozdziale siódmym jedynie ją charakteryzuje, ukazuje jej ostateczne los i tłumaczy przyczyny, dla których nie osiągnęła ona najwyższej nagrody Niebiańskiego Powołania.

– Druga refleksja, jaka wynika z powyższego fragmentu Objawienia to pewność, że w czasie gdy społeczność chrześcijańska dostrzeże "dym" palącego się papiestwa, nie będzie już na ziemi Kościoła Chrystusowego – Oblubienicy Baranka. Inne miejsce księgi Objawienia (17:16) mówi, że 10 królów i bestia "znienawidzą wszetecznicę i spustoszą ją, i ogołocą, i ciało jej jeść będą, i spalą ją w ogniu". Czy procesy te nie są już widoczne? Rozwiązłość moralna, homoseksualizm i pedofilia wśród duchowieństwa skrzętnie do tej pory "zamiatane pod dywan" przez najwyższych dostojników Kościoła rzymsko-katolickiego; wielkie malwersacje finansowe i pranie brudnych pieniędzy w watykańskich bankach; korupcja wśród duchowieństwa i jego zeświecczenie to tylko niektóre afery, które pustoszą papiestwo i ogołacają go z nimbu świętości oraz "najwyższego autorytetu moralnego", który sobie uzurpował. W antyklerykalnych czasopismach jest zatrzęsienie wiadomości o tych aferach, i o dziwo, kler się z nich nie tłumaczy, ani podaje ich na wokandę sądową. Zbyt są wiarygodne i udowodnione faktami! Najbliższa przyszłość pokaże na czym będzie polegać ostateczne "spalenie rzymskiej nierządnicy w ogniu". Widocznie wyjdą na jaw fakty jeszcze bardziej demaskujące i bulwersujące, które zwrócą gniew dotychczasowych sojuszników tego systemu przeciwko niemu.

– Trzecia refleksja dotyczy nas samych, czyli ludu poświęconego Bogu. W którym miejscu historii kościoła jesteśmy? Jeżeli dociera do nas powoli świadomość, że świat zaczyna palić się ogniem anarchii i przyszedł kres nominalnego chrześcijaństwa, to musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: Gdzie jest nasze miejsce? Czy mamy jeszcze szansę znaleźć się w Kościele Chrystusowym? Nie ulega wątpliwości, że jego członkowie są pokazani w Janie, któremu Pan pokazał w wizjach czasy ostateczne. Klasa Jana zachwycona w Dzień Pański, czyli drugą obecność Chrystusa, przedstawia Kościół, któremu nasz Pan ukazał wyjście z przepaści do władzy czerwonej bestii papieskiej oraz siedzącą na niej Wielką Nierządnicę. Wszyscy byliśmy świadkami niewyobrażalnego wcześniej sukcesu papiestwa, za którym przez pewien czas "w podziwie szła cała ziemia", i które umiało w Polsce, kraju "swojego wyjścia" obalić socjalizm oraz uchwycić realną władzę. Czy jako religijny ruch proroczy daliśmy temu świadectwo, i czy ostrzegaliśmy naszych współbraci przed niebezpieczeństwem wzięcia piętna bestii w swoich kazaniach i publikacjach? Klasa Jana powinna była tak właśnie uczynić. Czas na ostatnie świadectwo Małego Stadka minął bezpowrotnie. Teraz więc, gdy zaczął się już upadek papiestwa i innych chrześcijańskich kościołów, przyszedł czas na wydanie świadectwa przez Wielki Lud. Klasę tę stanowią jednostki spłodzone z Ducha Świętego, która albo uratują życie, albo pójdą na Wtórą Śmierć. Przed klasą tą rysuje się zatem ostatnia szansa, aby wyjść z ucisku wielkiego zwycięsko, z "wypranymi i wybielonymi szatami, z palmami w rękach". Każdy z nas, który dożyje chwili, gdy "psy będą jadły ciało Jezabeli" świadomy będzie tego, że stoi przed ostatnią szansą uczestnictwa na "wieczerzy wesela Baranka". Zniszczenie Kościoła Rzymsko-katolickiego będzie oczywistym dowodem, że zaślubiny Baranka i jego Kościoła stały się faktem. Dla Wielkiego Ludu pozostało zarezerwowane błogosławieństwo udziału w wieczerzy tego wesela.

Czy w Piśmie Świętym spotykamy dodatkowe świadectwa, które potwierdzają, że klasa Wielkiego Ludu odegra pewną rolę w końcu Wieku Ewangelii? Wydaje się, że historia ostatnich chwil proroka Eliasza i jego zabranie przez Pana dostarcza nam informacji na ten temat.
 

Eliasz
 

Drugi rozdział 2 Księgi Królewskiej opisuje dzień, w którym Pan Bóg zabrał Eliasza w wichrze do nieba. Jest on pełen różnych wydarzeń, które dla swojej niezwykłości powinny stanowić pole do rozważań dla ludu Bożego. Tym bardziej, że większość biblistów przychyla się do opinii, że Eliasz jest postacią obrazową. Sam Jezus Chrystus zasugerował to, kiedy wyjaśnił, że Jan Chrzciciel wypełnił proroctwo Malachiasza o ponownym przyjściu Eliasza. W innym jednak miejscu zagadkowo zapowiedział, że "Eliasz przyjdzie i wszystko odnowi" (Mat.17:10). Eliasz pokazuje się też w znanej scenie Pańskiego Przemienienia, kiedy Pan Jezus rozmawia z nim oraz Mojżeszem o swojej śmierci i przyszłej chwale. O symbolizmie postaci Eliasza i Mojżesza w tym wydarzeniu świadczy wypowiedź naszego Pana, że "nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy" (Jan. 3:13). Jak zatem w kontekście słów Jezusa wytłumaczyć świadectwo Księgi Królewskiej, która wyraźnie mówi o zabraniu Eliasza do nieba? Nasz Pan na pewno się nie pomylił i dlatego nie ma innego wytłumaczenia dla tej starotestamentowej sceny jak to, że obrazuje ona wydarzenia związane z zabraniem ostatnich członków Kościoła Chrystusowego do nieba. Podobnie jak to się stało z Henochem, o którym Biblia mówi, że zabrał go Pan.
 

Dlaczego wysnuwamy wniosek, że Eliasz reprezentuje Kościół Chrystusowy?
 

Zainteresowanych odsyłamy do opracowania p.t. Jezabela. Zostało tam potwierdzone nauczanie Pisma Świętego, że izraelska królowa Jezabela przedstawia odstępczy Kościół (Obj. 2:20). Tak jak ona prześladowała i mordowała proroków Jahwe, podobnie i ten kościół, przez 1260 lat bezwzględnie traktował wszystkich swoich przeciwników. Wszczynał wojny religijne, tłumił wolność i walczył z innowiercami, a trybunały tzw. Świętej Inkwizycji mają na swoim sumieniu setki tysięcy istnień niewinnych ludzi, daleko lepszych i świętszych niż ich oprawcy. Eliasz stał się najbardziej znienawidzonym i najzacieklej ściganym przez Jezabelę prorokiem w Izraelu. To jemu poprzysięgła zemstę za krytykę bałwochwalczej królewskiej rodziny, za przepowiednię śmierci i pożarcia przez zdziczałe psy, wreszcie za śmierć kilkuset proroków Baala. Eliaszem ery Nowego Testamentu jest Kościół Chrystusowy, prawdziwe dzieci Boże i naśladowcy Jezusa Chrystusa. To oni przez cały ten okres hamowali odstępstwo w Kościele i walczyli o "prawdę raz świętym podaną". To oni podnosili autorytet Słowa Bożego i dowodzili, że posłannictwem prawdziwego Kościoła jest szerzenie wiary w Królestwo Jezusa Chrystusa na ziemi. Z tego powodu byli przez papiestwo znienawidzeni, zaciekle prześladowani i mordowani. Ostatecznie jednak to Eliasz odniósł zwycięstwo. Po tym jak skończyła się kara 3,5 letniej suszy, prorok zebrał Izraela na górze Karmel, gdzie w konfrontacji z prorokami Baala wykazał potęgę prawdziwego Boga Jahwe. Izraelici przekonani do słów Eliasza cudownym spaleniem jego ofiary, wybili wszystkich proroków Baala. Następnie prorok zapowiedział deszcz jako dowód na to, że Bóg przestał gniewać się na swój naród. W końcu, na górze Horeb, otrzymał szczególną wizję dotyczącą przyszłości. W czasie drugiej obecności Chrystusa wizja ta została zinterpretowana jako ilustracja wydarzeń kończących stary świat. Pan Bóg ukazał w tej wizji, że upadek królestw tego świata dokona się w trzech etapach: Wojny ( wiatr łamiący góry i skały), rewolucji (trzęsienie ziemi) oraz światowej anarchii (ogień). Po tych manifestacjach mocy Bożej prorok usłyszał łagodny powiew. Przedstawia on błogosławieństwa Królestwa Bożego, owe „czasy ochłody” dla rodzaju ludzkiego przepowiedzianych przez apostoła Piotra. (Dz.Ap. 3:20)

Zwycięstwo Eliasza było jednak tylko i wyłącznie moralne. Naród nie chciał prawdziwych reform, Jezabela pozostała przy władzy, nikt nie zniszczył ołtarzy Baala, a prorok załamany i zniechęcony musiał ratować się ucieczką przed utratą życia. Podobnie wyglądała historia ludu Bożego podczas Wieku Ewangelii. Prawdziwe dzieci Boże zawsze głosiły Prawdę, świeciły przykładem świętobliwego życia oraz miłości dla braci i dla bliźnich. Nigdy nie mieszały się do polityki i nie skalały się zbrodnią ani jakimkolwiek przestępstwem. Były zawsze "solą ziemi i światłem na górze leżącym", a mimo to byli przez innych wzgardzeni i znienawidzeni. Ich jedyną radością, tutaj na ziemi, było Boże błogosławieństwo. Przejawiało się one w postępowaniu wciąż ścieżką światłości, która "im dalej, tym bardziej świeci aż do dnia doskonałego". Jednak prawdziwy deszcz błogosławieństw spłynął na początku XIX wieku, kiedy liczne Towarzystwa Biblijne zarzuciły świat masowo drukowanymi, tanimi Bibliami. To one stały się pochodniami niosącymi wolność, równouprawnienie i sprawiedliwość społeczną dla ludzkości. Dla ludu Bożego rozpoczęło się upragnione obcowanie ze Słowem Bożym, czas pilnego dociekania Prawdy. Na takim zajęciu zastało tę gorliwą gromadkę drugie przyjście Jezusa Chrystusa. Okazało się bowiem, że rok 1874 wskazany przez chronologię biblijną jest początkiem siódmego tysiąca lat od Adama, a więc czasem przeznaczonym na królestwo Chrystusa. Wraz z upływem okresu paruzji Pana, lud Boży – Klasa Eliasza stał się świadkiem odrodzenia Izraela oraz świadkiem wypełniania się wizji Eliasza (trzech biada). "Wiatr" pierwszej Wojny Światowej (1914–1918) obalił trzy największe cesarstwa w chrześcijaństwie, które przez całe stulecia utrwalały niesprawiedliwy jego porządek. Druga Wojna światowa (1939) rozpoczęła „trzęsienie ziemi” (drugie biada), czyli czas rewolucji. Komunizm stał się "biczem Bożym" na "bogaczy" Chrześcijaństwa, którzy bezkarnie dotąd ciemiężyli nie tylko niskie warstwy społeczne, ale i całe narody. Wydarzenia roku 1980 w Polsce, na Wybrzeżu i na Śląsku, zaczęły zamykać erę powodzenia komunizmu, ale zapoczątkowały "ogień" anarchii. Nikt z ludu Bożego, kto poważnie traktuje proroctwa o czasach ostatecznych i porównuje je z dzisiejszymi wydarzeniami, nie ma wątpliwości, że przywódcy tego świata wyczerpali już wszystkie lekarstwa na jego choroby. Stary, diabelski porządek świata musi przeminąć, bo nastaje czas wiecznego Królestwa Chrystusa.

Eliasz – moralny zwycięzca konfrontacji z Jezabelą i prorokami Baala, nie zdołał naprawić Izraela. Jego misja zakończyła się klęską, bo ludzie nie dojrzeli wówczas jeszcze do właściwej oceny reform, do których prorok starał się ich nakłonić. Tysiąc lat później, Apostoł, opisując podobnych do niego sług Bożych powiedział, że "świat nie był ich godny" (Heb.11:38). Kompletne niepowodzenie miało również spotkać klasę Eliasza, czyli lud Boży żyjący w dobie Wieku Ewangelii. Przewodnik tej klasy, jej Mistrz, Jezus Chrystus, pomimo świętego życia i cudów, które świadczyły o Jego niebiańskim pochodzeniu umarł na krzyżu jak zwykły przestępca. Wcześniej zapowiedział swoim naśladowcom, że "nie jest uczeń nad mistrza". Kariera Jana Chrzciciela, reformatora izraelskiego, który przyszedł w "duchu Eliasza" także zakończyła się klęską. Za krytykę cudzołóstwa króla został wtrącony do lochu, gdzie następnie w wyniku intrygi Herodiady został ścięty.

Dopiero scena z Góry Przemienienia oraz krótkie zdanie naszego Pana, że „Eliasz przyjdzie i odnowi wszystko” wyjaśniają całą symbolikę związaną z przyszłością proroka. Na Górze Przemienienia pokazany jest rząd przyszłego Królestwa Bożego na ziemi. Jezus Chrystus z Kościołem to niebiańska władza tego Królestwa, to mistyczny Chrystus – Głowa i ciało, Królowie i Kapłani pośredniczący w Nowym Przymierzu między Bogiem, a ludźmi. To powracający Eliasz, który dopiero po swoim uwielbieniu potrafi „wszystko naprawić”.
 
 

Elizeusz
 

"Znalazłszy w Piśmie Świętym, że Eliasz był figurą na klasę wybranych – badacze tegoż Pisma skłaniają się do myśli, że Elizeusz jest prawdopodobnie figurą owej drugiej klasy duchowej, czyli pozafiguralnych Lewitów. Elizeusz stał się towarzyszem i sługą Eliasza przy końcu doświadczeń tego ostatniego. Owe kilka okazji, przy których Eliasz zachęcał Elizeusza aby pozostał na miejscu i jemu dalej nie towarzyszył, mogłyby przedstawiać doświadczenia i trudności na drodze Kościoła tu na ziemi. Trudności te jakoby nasuwały myśl klasie Elizeusza aby nie naśladowali ich gorliwszych braci z klasy Eliasza. Te różne przystanki obu proroków i ich rozmowy mogą przedstawiać pewne dzieło przesiewania i podziałów, a ci co w tym wszystkim trwać będą nadal, mogą być uważani jako należący do klasy Elizeusza. Ci, którzy odpadną, nie są z żadnej z tych dwu klas” (W.T. 4757-1911).

Powyższy, pochodzący sprzed 100 lat fragment z artykułu br. Russell’a dowodzi, że widział on w historii zabrania Eliasza okoliczności wskazujące na zakończenie drogi Kościoła. Bliskie towarzystwo obu proroków potwierdza zrozumienie, że z Niebiańskiego Powołania wyłonią się ostatecznie dwie duchowe klasy – Kościoła, pokazanego w Eliaszu oraz Wielkiego Ludu – przedstawionego w jego towarzyszu i następcy, Elizeuszu.

Wizerunek Wielkiego Ludu, który wyłania się z opisu ostatnich, wspólnych chwil Eliasza i Elizeusza, różni się w znacznym stopniu od innych świadectw Słowa Bożego o tej klasie. Dwa poprzednie odcinki na temat Wielkiego Ludu ukazały go od strony jego błędów i zaniedbań, decydujących o rozminięciu się z najwyższą nagrodą. Obraz zabrania Eliasza jakby pomija tę stronę, ukazując Wielki Lud jako towarzysza Kościoła w końcu jego ziemskiej pielgrzymki oraz następcę w funkcji proroka.
 

Ostatnia wspólna podróż proroków,
od wyjścia z Galgal do zabrania Eliasza w wichrze


Ostatni wspólny dzień

 
 
Pismo Święte zawiera wskazówki, że pod koniec wieku Ewangelii miał dokonać się podział Kościoła Pierworodnych (Heb. 12:23) na dwie klasy, Małego Stadka i Wielkiego Ludu. Szczególnie wyraźnie jest on pokazany w historii rozłączenia proroków Eliasza i Elizeusza oraz podział wśród dziesięciu panien z przypowieści Pana. Początek procesu stopniowej separacja obu klas ukazany został jako wyjście Eliasza i Elizeusza z Gilgal, oraz przebudzenie wszystkich panien okrzykiem o północy. Obrazowa historia i przypowieść kazały oczekiwać takich końcowych doświadczeń ludu Bożego, które z jednej strony umocnią gotowość na zabranie przez Pana klasy Małego Stadka, z drugiej zaś objawią brak przygotowania i ogólną dezorientację klasy Wielkiego Ludu.

Nazwa miasta Gilgal, z którego wyszli Eliasz i Elizeusz tłumaczone jest na język polski jako: pędzące koło, kula. Biblia zanotowała szczególne zachowanie obu proroków po wyjściu z tego miasta. Odtąd, w drodze do Jordanu, ilekroć przybyli do kolejnej miejscowości, prorok Eliasz usilnie zniechęcał Elizeusza do dalszej drogi słowami: "Pozostań tutaj, gdyż Pan posłał mnie aż do Betelu (...) Jerycha (...) nad Jordan" (2 Król. 2). W każdej z tych miejscowości mieszkali "synowie proroccy", którzy podchodząc do Elizeusza starali się go uświadomić: "Czy wiesz, że dzisiaj Pan uniesie twego pana w górę?" Za każdym razem prorok odpowiadał im: "Ja też to wiem, lecz wy milczcie”. Co znaczą te dziwne zachowania proroków i jakie mogą w nas budzić refleksje?

– Niezwykle ważną informacją jest to, że wszyscy wiedzieli o czasie (dacie) zabrania Eliasza. On sam, Elizeusz, a także i synowie proroccy. Ci ostatni mówili: "Dzisiaj Pan uniesie twego pana w górę".

– Eliaszowi zależało do tej pory, aby Elizeusz mu towarzyszył, gdyż przecież sam Pan go wskazał jako jego następcę. Teraz zaczyna go zniechęcać trudami dalekiej drogi. Być może, że próbuje go, czy jest on także zainteresowany sprawami Pana. Okazuje się, że Elizeusz postanawia towarzyszyć swojemu duchowemu przewodnikowi do końca.

– Na wszystkich przystankach pojawiają się synowie proroccy z radosną wiadomością o zabraniu Eliasza. Tymczasem Elizeusza wcale to nie cieszy i każe im milczeć.

Musimy zadać sobie pytanie, w którym momencie wspólnej drogi Eliasza i Elizeusza jesteśmy? Czy jesteśmy w drodze do Jordanu, czy też Eliasz uderzył już jego wody i znaleźliśmy się za Jordanem? A może Eliasz został już zabrany i Elizeusz podniesie wkrótce jego płaszcz aby Jordan uderzyć po raz drugi? Analizując te pytanie, musimy ciągle mieć w pamięci to, co dzieje się we współczesnym chrześcijaństwie. Wielka Nierządnica (Obj.17) jest już "pustoszona i ogołacana", a to jest dowód na to, że Pan ją osądził i zaczyna mścić się na niej za "krew sług swoich" (Obj.19:2). Niszczenie rzymskiej nierządnicy jest niezwykle ważnym znakiem rozpoznawczym i dowodem na to, że "Oblubienica Baranka przygotowała się" (werset 7). O tym fakcie świadczy już nie Kościół, czyli klasa Eliasza, lecz Wielki Lud, czyli klasa Elizeusza. Stąd prosty wniosek, że wspólna droga proroków zakończyła się – Eliasz został już zabrany.

W kilku opracowaniach na niniejszej witrynie umieszczono dowody, że w historii ludu Bożego rok 1967 był znamienny. W tym roku bowiem zaczął dzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat czasów ostatecznych brat Tadeusz Wiśniewski, sługa zboru w Warszawie. Opierając się na wykładni Pisma Świętego brata Ch.T. Russell’a i aprobowanej przez niego chronologii biblijnej udowodnił, że Pan rzucił światło proroczej prawdy na ostatni etap drogi Kościoła. Wykazał mianowicie, że rok 1981 będzie czasem zabrania Kościoła oraz początkiem wielkiego ucisku kończącego stary świat. Jego tłumaczenia wypełniały lukę w zrozumieniu czasów ostatecznych, przyczyniając się do ogromnego ożywienia ducha ludu Bożego zniechęconego po zawodzie 1914 roku. Brat Wiśniewski, komentując księgę Objawienia, nie tylko potwierdził trafność komentarza pastora Russell’a na temat wizji Eliasza (wiatr, trzęsienie ziemi i ogień), ale również wskazał na jej szczegółowy odpowiednik w wizji Jana (biada, biada, biada). Połączone tłumaczenie obu tych braci skompletowało ogromnej wagi zrozumienie, że w roku 1914 zakończyły się tzw. Czasy Pogan oraz rozpoczął trójetapowy proces niszczenia ich władzy. Chociaż ponad sto lat temu ruch komunistyczny dopiero się rodził, brat Russell zwrócił uwagę na jego doniosłą rolę w obaleniu obecnego porządku rzeczy. Ta destrukcyjna rola rewolucyjnego komunizmu została do dzisiaj wszechstronnie naświetlona przez zrozumienie odnośnych obrazów Starego Testamentu (historia Samsona i plagi egipskie) oraz wizji Objawienia. Najbardziej jednak "zapłonęły serca" oczekujących, gdy zapowiadane wcześniej (1974) pojawienie się czerwonej bestii z wielką nierządnicą na grzbiecie ziściło się w roku 1977. Powyższe obrazy i wizje wypełniły się na naszych oczach, czego opracowania na niniejszej witrynie starają się dowieść.

Zatem wyjście proroków z Gilgal jest punktem czasowym odpowiadającym dacie 1967 roku. Nieprzypadkowo też nazwa tego miasta tłumaczy się na polski jako: pędzące koło, kula. Od tego czasu wydarzenia na świecie nabrały niezwykłego przyśpieszenia. Sześciodniowa, zwycięska dla Izraela wojna na Bliskim Wschodzie, konflikt izraelsko – palestyński, eskalacja terroryzmu czy też używanie przez kraje arabskie ropy naftowej do walki politycznej to czynniki, które na stałe odebrały spokój międzynarodowej społeczności. Lud Boży z proroctw biblijnych wie, że obecny świat już sobie z tymi wszystkimi problemami nie poradzi. Zwycięstwo Izraela w tej wojnie, okrzyknięte przez światowe media jako zwycięstwo Dawida nad Goliatem, stało się jakby pieczęcią uwiarygodniające chronologię brata Wiśniewskiego. Zainteresowanych odsyłamy do opracowania zawierającego równoległości z życia Dawida. Okazuje się w nich, że zwycięstwo Izraela nad koalicją państw arabskich akurat odpowiada dacie pokonania Goliata przez młodziutkiego, dwudziestoletniego Dawida. Tak znamienne wypełnienie się biblijnego obrazu oraz bardzo wyraźne, płynące z wielu miejsc Słowa Bożego świadectwa o zakończeni drogi Kościoła w roku 1981 stały się pobudką dla wielu braci do pilnego badania proroctw czasowych i porządkowania zrozumienia czasów ostatecznych. Wszystko też zaczęło wskazywać na to, że zaczynają się końcowe doświadczenia ludu Bożego. Pojawiły się trudności wynikające z odmiennego postrzegania przyśpieszającego rozwoju wydarzeń. Zostało to pokazane w przypowieści o dziesięciu pannach. Gdy po obudzeniu zaczęły wszystkie opatrywać swoje lampy, jedne z panien stwierdziły, że ich lampy gasną, a potem zgubiły w ciemnościach drogę do weselnych drzwi.

Metoda liczbowania biblijnego, jaką zastosował brat T. Wiśniewski także zaczęła dostarczać dowodów na to, że Pan otworzył przed swoim ludem (Klasą Jana z księgi Objawienia) drzwi "w niebie" przez które można wejść, aby zobaczyć "co się ma stać potem” " (Obj. 4:1; zobacz opracowanie Klasa Jana z sierpnia 2011 na niniejszej witrynie). Zdumiewająca jest wartość liczbowa słów z księgi Objawienia (8:1): "Otworzył siódmą pieczęć". Wynosi ona 1967 i każde dziecko Boże o szczerym sercu powinno sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy może to być przypadek? Uważamy, że nie jest to przypadek. Liczbowanie biblijne potwierdziło też, że rok 1967 był czasem, kiedy zabrzmiał „okrzyk o północy” budzący panny, które zdrzemnęły się w oczekiwaniu na odwłaczającego Oblubieńca.)
 
 
 
✽ ✽ ✽
 
 

Wracamy do ostatniej wspólnej wędrówki Eliasza i Elizeusza. Wskazuje ona na doświadczenia ludu Bożego między rokiem 1967 i 1981, związane z ogłoszeniem daty zabrania Kościoła. ( nasuwa się wniosek, że ów dzień, o którym wiedzieli, że będzie czasem zabrania Eliasza ukazuje historię ludu Bożego w latach 1967 – 1981.) Zbliżający się moment zabrania Eliasza ogłaszali kilkakrotnie "synowie proroccy". Oznacza to, że lud Boży zdążający do kresu swej pielgrzymki zaczął otrzymywać w tym czasie coraz więcej dowodów, opartych na tłumaczeniach proroctw (synowie proroccy), wskazujących na datę uwielbienia Kościoła. Zależność między proroctwem a tłumaczeniem tego proroctwa można zilustrować na przykładzie proroka Eliasza i synów prorockich. Prorok pouczał grupy pobożnych młodzieńców izraelskich, którzy przyjmowali i rozpamiętywali jego słowa. W obecnym czasie, ogłoszone proroctwa czasowe nie zawisły w próżni, lecz trafiły do świadomości całego domu wiary. Znaczenie postaci synów prorockich należy więc rozpatrywać łącznie, jako tłumaczenia proroctw oraz całe otoczenie "Eliasza" i "Elizusza", czyli wszystkich dobrze myślących i zaciekawionych tematyką czasów ostatecznych ludzi klasy restytucyjnej.

Brat Russell skomentował opis wspólnej wędrówki proroków jako doświadczenia między braćmi w końcowym czasie żniwa. Spróbujmy je wypunktować.

– Praca brata Tadeusza Wiśniewskiego spotkała się początkowo z dość przychylnym przyjęciem. Dawała ona oręż do walki ze zniechęceniem, jakie zapanowało po zawodzie w roku 1914 i odpierała wszelkie zarzuty wątpiących w fakt drugiej obecności Jezusa Chrystusa od roku 1874. Oto pojawił się brat, którego najwyraźniej Pan użył jako narzędzie do wytłumaczenia proroctw, obrazów biblijnych i wizji Objawienia oraz osadzenia ich w czasie. Ze szczególnym entuzjazmem została powitana wiadomość, że zabranie Kościoła, przewidywane i niespełnione w roku 1914, nastąpi w roku 1981. Jednocześnie z nauczania tego wynikało przekonanie, że Lud Boży nie może pozostać biernie na pozycjach roku 1914. Tak jak Eliasz przypominał swojemu towarzyszowi, że Pan wysyła go do kolejnych miejscowości, Betelu, Jerycha i nad Jordan, podobnie światło postępującej prawdy na czasie wskazywało na kolejne zadania czekające lud Boży. Oto niektóre z nich:

(1) Klasa Jana (Eliasz) otrzymała z rąk Anioła książeczki z poleceniem ich zjedzenia, a następnie prorokowania "o wielu ludach i narodach” (Obj.10:8-11);

(2) Wypełnienie obrazu uderzenia Jordanu, do którego przygotowywał się brat Russell jeszcze przed rokiem 1914.

(3) Zmierzenie świątyni Bożej i ogłoszenie końca Niebiańskiego Powołania.

(4) Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem złożenia pokłonu i przyjęciem piętna bestii. Zauważenie tego niebezpieczeństwa umożliwiło skojarzenie historii obrazu na polu Dura i wizji Objawienia z rodzącym się na Wschodzie politycznym związkiem władz komunistycznych i Kościoła Rzymsko-katolickiego;

(5) Napisanie "Siódmego Tomu", czyli opublikowanie drukiem "małej otwartej książeczki". Dotyczy to głównie „Chronologii Biblijnej” wydanej w roku 1974, której treści były następnie omawiane w kolejnych wydawnictwach.

– Tłumaczenia brata Wiśniewskiego zostały początkowo bardzo przychylnie przyjęte przez ogół braci ponieważ były one zgodne z duchem sześciu tomów Wykładów Pisma Świętego br. Russell’a i nakreślały radosną perspektywę bliskiego uwielbienia Kościoła. Wyrazem tej przychylności było wyznaczenie brata Tadeusza na Generalnej Konwencji w Krakowie w 1966 roku, do wygłoszenia chronologicznego wykładu dotyczącego przyszłości. Wykład ten, omawiający równoległości z życia Abrahama ukazał się pół roku później w pierwszym numerze "Na Straży" pod tytułem "Po czymże poznam?" (należy przyznać w okrojonej formie). Utwierdzały one również w przekonaniu, że ruch badaczy Biblii, wyłoniony w rezultacie odwołania z Babilonu klasy pszenicy o świcie drugiej obecności Chrystusa, nie był przypadkiem lecz autentycznym znakiem czasu. Elizeusz nie dał się zniechęcić i pragnął za wszelką cenę towarzyszyć Eliaszowi do końca. Synów prorockich, którzy mu ciągle przypominali, że "dzisiaj Pan zabierze twego pana”, uciszał słowami: Milczcie! Epizod ten ma przełożenie na dzisiejszą rzeczywistość. Prawda ostatniego tomu Wykładów Pisma Świętego, niczym ostry sierp zaczęła dokonywać podziału. Początkowe zainteresowanie i chęć badania proroctw zaczęły szybko przygasać, gdy się okazało, że sposób podania prawd chronologicznych (wykresy, liczbowania, śmiałe ogłaszanie sądów Bożych na systemy Babilonu) stał się dla wielu zbyt trudny i kontrowersyjny.. Bezradne panny z przypowieści powiedziały: "Dajcie nam z oleju waszego; boć lampy nasze gasną”. Klasa Elizeusza nie mogła udowodnić, że proroctwa chronologiczne są fałszywe lub niezgodne z Pismem Świętym, ale też nie była w stanie zrozumieć ich w pełni i w nie uwierzyć. Za najbardziej bezpieczną postawę uznała zatem zachowanie w tej kwestii całkowitego milczenia. Odbiciem takiej postawy było szereg zjazdów, na których brat Tadeusz Wiśniewski rozwijał chronologiczne plansze i podawał swoje tłumaczenia, a ogół braci wyrażał swoje stanowisko. Za każdym razem (jak w kolejnych miastach w drodze do Jordanu) opinia ogółu żądała od brata Wiśniewskiego aby przestał mówić na temat przyszłości. Niezbyt chlubną rolę odegrały też naciski zza oceanu, gdzie już w roku 1955, na konwencji w Chicago, bracia podjęli uchwałę, aby raz na zawsze zaprzestać zajmowania się chronologią biblijną. W swoim czasie, stali się oni z łaski Pana dobroczyńcami Polaków, posyłając im zza oceanu bogatą literaturę. Teraz, gdy patrzyli z oddali, wydało się im rzeczą wręcz niemożliwą, aby Pan miał objawić swoją prawdę wśród tych, których oni do niedawna wspomagali. To protekcyjne stanowisko polskich braci z USA mocno zaważyło na odgórnej presji na zbory w Polsce. Skutek był taki, że bracia sympatyzujący z datami i liczbowaniem zostali objęci bojkotem. Byli izolowani, nalegano aby z nimi nie dyskutować, pozbawiano ich pełnionych funkcji, zaczęto wyłączać jednostki a nawet całe zbory ze zrzeszenia. Temat ten podejmuje opracowanie Odwłaczanie Pana (3) – Przypowieść o 10 pannach z 17 listopada 2011.

– Bardzo trudno jest zrozumieć taką postawę. Cudowna harmonia Boskiego Planu Wieków, zawarta w sześciu Tomach W.P.Św. dała moc tysiącom wiernych Pańskich naśladowców do opuszczenia Babilonu. Integralną częścią tamtej prawdy na czasie był II Tom dowodzący, że czasy i chwile od Boga są postanowione. Czy jego treść mogła być fałszywym dźwiękiem, dysonansem w tej harmonii Planu Bożego? Uchwała z roku 1955 sugeruje, że wszechmądry Stwórca dał zrozumienie czasów i chwil do roku 1914, a później zakazał zajmowania się nimi. Jaki logiczny argument może obronić takie stanowisko? Czy nie zakrawa na zuchwałość potępianie liczbowania biblijnego, skoro księga Objawienia wskazuje je jako metodę nabywania mądrości (13:18): "Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest 666”. Dodajmy, uzyskana przez liczbowanie mądrość jest na miarę zabezpieczenia przed złożeniem pokłonu i przyjęcia piętna. Przekaz biblijny z ostatniego dnia wspólnej drogi obu proroków jest bardzo oszczędny w opisie i dlatego niezrozumiałe żądanie Elizeusza, aby synowie proroccy milczeli na temat zabrania Eliasza nabiera dla nas, żyjących w czasie wypełnienia się tego obrazu, specjalnego znaczenia. Sądzimy, że właśnie dlatego Elizeusz reprezentuje klasę Wielkiego Ludu – tych drugich panien.
 

Uderzenie Jordanu
 

Oto co napisał brat Russell w roku 1916 na temat historii Eliasza i Elizeusza w momencie, kiedy znaleźli się nad Jordanem:

"Zwinięcie płaszcza Eliasza i uderzenie wody Jordanu musi znaczyć coś ważnego, jak również przejście rzeki. Obraz ten nie jest dany na próżno, lecz co znaczy? Zdarza się, że wiele proroctw może być zrozumiane dopiero wtedy, gdy się wypełnią. Możemy jednak robić przypuszczenia. Jakie? Coś w tym rodzaju: W Piśmie Świętym woda reprezentuje Prawdę, a także ludy (Obj. 17:1,15; 22:1,2; Jer 51:12,13; Ezech.47:1,12; Efez.5:26). W dodatku Jordan znaczy próbę lub osądzenie. Teraz pytanie: Kto i jak może być osądzony w poza obrazowym znaczeniu? Co mógłby oznaczać płaszcz Eliasza? Na to odpowiadamy, że narody mają być sądzone przez Prawdę. Ludy są wyobrażone pod symbolem wody. Zdaje się więc, że ludy mają być doświadczone i sądzone; że opinia i poglądy ludzi odnośnie prawdy będą podzielone. Wody rozdzielą się od wód, jedni ludzie od drugich. Jedni przyjmą Prawdę, inni ją odrzucą. Eliasz zwinąwszy swój płaszcz uderzył wody i rozdzieliły się. Płaszcz Eliasza był znakiem Bożej władzy jaką posiadał – co wyobraża moc i błogosławieństwo dane Kościołowi. Płaszcz był w rękach Eliasza, gdy nim uderzył wody. Podobnie Kościół użyje tego co ma w ręku – moc i władzę Prawdy; uderzy nią wody – ludy". (W.T.5844-1916; Straż 1951-43)

– Podobną moc ogłaszania Bożych sądów otrzymał w przeszłości prorok Jeremiasz (1:7-10): "Na to rzekł do mnie Pan: Nie mów: Jestem jeszcze młody! Bo do kogokolwiek cię poślę, pójdziesz i będziesz mówił wszystko, co ci rozkażę. Nie bój się ich, bo ja jestem z tobą, aby cię ratować! – mówi Pan. Potem Pan wyciągnął rękę i dotknął moich ust. I rzekł do mnie Pan: Oto wkładam moje słowa w twoje usta. Patrz! Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził".

Historia życia Jeremiasza nie zanotowała żadnych wydarzeń, w których prorok cokolwiek zniszczył, zburzył lub zbudował. Wręcz przeciwnie, jego życie było pasmem cierpień, fałszywych oskarżeń i izolacji od społeczeństwa. Dla spełnienia woli Bożej poświęcił karierę kapłana, a próbę zamordowania go przeżył dzięki bogobojnemu niewolnikowi. Władza jaką posiadał, polegała na przekazywaniu światu boskich wyroków. Prorok zapowiadał klęski, wojny, upadek królestw, ale i boskie błogosławieństwa. Wszystko to się całkowicie wypełniało, a Pan Bóg za wiarę i poświęcenie z jaką prorok przekazywał Jego słowo, uczynił go swoim heroldem – współwykonawcą Jego planu.

Dość osobliwy był sposób wydania wyroku na Babilon: "A Jeremiasz spisał na jednym zwoju wszystkie klęski, które miały spaść na Babilon, wszystkie owe słowa, napisane o Babilonie. I rzekł Jeremiasz do Serajasza: Gdy przyjdziesz do Babilonu, dopilnuj tego, by przeczytać głośno wszystkie te słowa, i powiedz: Panie, ty powiedziałeś o tym miejscu, że je zniszczysz, tak że nie będzie w nim mieszkał ani człowiek, ani bydło, lecz będzie pustkowiem po wieczne czasy. A gdy głośno przeczytasz cały ten zwój, przywiąż do niego kamień i wrzuć go do Eufratu, mówiąc: Tak niechaj utonie Babilon i niechaj nigdy nie podniesie się z nieszczęścia, które Ja nań sprowadzę! " (Jer. 51:60-64). W tym działaniu Jeremiasza nie było żadnej ostentacji, ani wygłaszania mów przed tłumami, więc obywatele Babilonu mogliby zarzucić, że nie słyszeli groźnego wyroku. Jeremiasz "zniszczył i zburzył” Babilon w znaczeniu ogłoszenia na to miasto wyroku, który potem wykonał perski król Cyrus przy pomocy swojej armii.

– O wybitnej roli ludu Bożego pod koniec wieku Ewangelii mówi również Psalm 149:5-9: "Niech wierni radują się z chwały, wesoło śpiewają na swoim posłaniu! Niech w ustach ich będzie uwielbienie Boga, a miecz obosieczny w ich ręku, aby dokonać pomsty nad ludami, aby ukarać narody, aby związać pętami ich królów, a dostojników ich zakuć w kajdany, aby wykonać na nich wydany wyrok. To jest chlubą wszystkich jego wiernych. Alleluja".

Nie ulega żadnej wątpliwości, że ten proroczy Psalm mówi o roli ludu Bożego w czasach ostatecznych. Oto jeden z komentarzy brata Russell’a na temat tego Psalmu: "Ostatni wiersz tego Psalmu zdaje się wskazywać, że niektórzy z ludu Bożego pozostaną z tej strony zasłony, podczas gdy inni z drugiej strony, a obie strony stanowić będą zupełne ciało uznane od Pana, powołane do pewnej wspólnej pracy i działalności. (KPiO-78; 67, 249, 542).

Otwarcie siódmej pieczęci (1967) ustawiło powyższe wydarzenie w czasie. Z końcem Wysokiego Powołania (1977) lud Boży otrzymał pełnię Prawdy, która z jednej strony umożliwiła mu duchowy odpoczynek (łoże), a z drugiej strony stała się ostrym mieczem sądów Bożych na systemy tego świata.

Podobną moc otrzymał lud Boży po "zjedzeniu małej książeczki” (Obj. 10 i 11). Anioł kazał mu ponownie prorokować. Polecenie to należało rozumieć jako wydanie publicznego świadectwa, wtórnego do tego sprzed ponad stu lat. Świadectwo to jest przedstawione jako prorokowanie dwóch świadków. W równoległości do osobistej misji naszego Pana, świadectwo to trwało 3,5 roku od jesieni 1977 do wiosny 1981. Świadkowie mieli moc zamknąć niebo (ogłosić koniec wysokiego powołania i ścisłe żniwo, w którym „deszcz” nie jest pożądany). Mieli moc zamieniać wody w krew, czyli na podobieństwo trzeciego znaku poprzedzającego plagi egipskie, ogłosili prawdy Boże, które stały się szybko odrażające jak krew. Mieli moc uderzać ziemię plagami, czyli ogłosili czas chłosty Bożej dla narodów chrześcijaństwa. Ich argumentacja potwierdzona proroczymi wydarzeniami była jak ogień pochłaniający przeciwną argumentację.
 
 
 

Płaszcz Eliasza
 

"Wtedy Eliasz zdjął swój płaszcz, zwinął go i uderzył nim wodę, a ta rozstąpiła się w jedną i drugą stronę. Oni obaj zaś przeszli po suchej ziemi" (2 Król. 2:8).

Powyższe fragmenty Słowa Bożego sygnalizują, że zadaniem ostatnich członków Kościoła na ziemi miało być osądzenie i wydanie wyroku na wszystkie niesprawiedliwe systemy tworzące imperium Szatana. Miał on wykazać nieuchronność ich upadku i niezdolność przywódców starego świata w odwróceniu procesów, które do niego prowadzą. Siła tego świadectwa miała opierać się na proroctwach Starego i Nowego Testamentu, a czynnikiem który miał je spotęgować, potwierdzające wydarzenia.

Eliasz reprezentuje Kościół Chrystusowy. Jest w oczach Bożych święty i doskonały, gdyż przykrywa go szata sprawiedliwości ich Zbawiciela – Jezusa Chrystusa. Prorok Izajasz (61:10) mówi, że każdego z jego naśladowców Pan Bóg oblókł w „szaty zbawienia i przyodział płaszczem sprawiedliwości”. Płaszcz może jednak mieć i inne znaczenie. Ten sam prorok mówi o Panu, że "przyoblekł się w szatę pomsty i odział się w płaszcz żarliwości" (59:17). Zatem zwinięty płaszcz Eliasza może reprezentować posłannictwo sądu i pomsty, upoważnienie od Boga do uderzenia starego świata świadectwami Słowa Bożego, niosącymi mu ucisk i zniszczenie. Przez całe lata lud Boży przykrywał się swoistym płaszczem prawdy, lecz w końcowym czasie żniwa skupił prorocze wyjaśnienia na ostatnich siedmiu latach (1977–1981), do uderzenia.
 

Co wydarzyło się w latach 1977–1981?
 

Wszystko wskazuje na to, że w latach 1977-1981 dokonało się uderzenie Jordanu. Wydarzenie tego okresu były tak brzemienne w skutki i tak zdumiewające, że nadały proroczym tłumaczeniom ogniskującym się na tym czasie siłę wielkiego uderzenia. Przypomnijmy raz jeszcze, jakie to były wydarzenia:

(1) Identyfikacja czerwonej bestii, czyli papiestwa w jego ostatecznej postaci. Okazało się, że papiestwo, po latach politycznego niebytu (przepaść) wyszło z niego dzięki socjalistycznym przywódcom. To właśnie oni, widząc swoją słabnącą pozycję polityczną oraz zagrożenie anarchią na swoim terenie poprosili Kościół katolicki o pomoc. Wszyscy widzieliśmy jak skończyła się ta współpraca. Kościół Rzymsko-katolicki nie tylko doprowadził socjalizm do upadku, ale sięgnął w socjalistycznych państwach po zwierzchnią władzę. Rzymska nierządnica dosiadła czerwonej bestii. Tematykę tą porusza kilka opracowań zamieszczonych na niniejszej witrynie, do których zapraszamy wszystkich zainteresowanych. (Samson – 28.08.11; Odwieczna Mądrość – 7.03.12; Rózga gniewu Bożego – 22.03.12)

Czy było rzeczą łatwą dostrzec to zjawisko? Chyba nie, bo nawet Jan oglądając wyjście bestii z siedzącą na niej nierządnicą "zdumiał się bardzo" (17:6). Jeden z siedmiu Aniołów, czyli posłannictwo ostatniej prawdy, pokazuje Janowi tą bestię szczegółowo i zaznacza: "Tu trzeba umysłu obdarzonego mądrością” (17:9). Opis ukazujący wyjście 10-rożnej bestii z morza kończy się również wezwaniem do użycia dostarczonej przez Boga mądrości (13:18). Przywrócenie władzy kleru w ateistycznym morzu było zjawiskiem wprost niewyobrażalnym jeszcze kilka lat wcześniej. Wspomniany werset (13:8) dowodzi, że nieodzownym środkiem do zdobycia mądrości umożliwiającej identyfikację czerwonej bestii był język liczbowania biblijnego. Szereg zestawień liczbowania ukazuje liczbę 666 jako identyfikator nierządnego związku papiestwa z komunizmem.
 

 
 
✽ ✽ ✽
 
 
 
✽ ✽ ✽

 
 
✽ ✽ ✽
 
 
Czy należało dać wiarę tym informacjom. Na pewno tak. Wyjście bestii złączone było z niebezpieczeństwem wzięcia jej znamienia na rękę lub czoło. Okazało się, że nie tylko cała ziemia dała swoje uznanie bestii firmowanej przez charyzmatycznego papieża, Jana Pawła II. Wielu członków "domu wiary" tak zachwyciło się rzekomymi zmianami na lepsze w Kościele Rzymsko-katolickim, że zapisali się do tworzącego się klerykalno-robotniczego zwiazku Solidarność. Nie zorientowali się, że związek ten jest narzędziem kleru do obalenia władz socjalistycznych. Na swojej ręce podpisującej akces do Solidarności dali sobie przybić pieczęć bestii przeznaczonej na zagładę, zamiast pieczęci Boga żywego na swych czołach.

(2) Obraz plag egipskich wytłumaczony w latach 1977–1981. Siła tego tłumaczenia polega na tym, że do każdej z plag zostało przypisane konkretne wydarzenie polityczne mające miejsce podczas drugiej obecności Chrystusa. Ukazują one logiczny łańcuch wydarzeń prowadzący do destrukcji imperium współczesnego faraona, Szatana. Początek dało odrzucenie prawdy danej o świcie wtórej obecności Chrystusa. Utorowało to drogę do ateizmu i rozwiązania więzów religijnych. Pod wpływem oświecenia narody zaczęły się budzić i upominać o swoje prawa. Narodził się ruch komunistyczny, który urósł do roli potężnego "anioła przepaści", Abaddona, zdolnego obalić cały Babilon. Zrozumienie plagi ciemności w końcu zdemaskowało "ciemną " propagandę pokoju i bezpieczeństwa, której dał się uwieść w tamtych latach niejeden chrześcijanin.
 
 
 
 
 
✽ ✽ ✽
 

Pokrewny temat do plag egipskich porusza wizja Objawienia, w której Jan dostrzega Aniołów wychodzących z Kościoła z siedmioma plagami ostatecznymi (Obj. 15; 16). Przedstawiają oni Małe Stadko, które w końcu Niebiańskiego Powołania wylewa plagi na stary porządek rzeczy. Ogłasza ono, w granicach, jakie są mu dozwolone w nieprzyjaznych warunkach, dane od Boga zrozumienie czasów ostatecznych. Siedem czasz przedstawia komplet nauk, którymi dysponuje lud Boży. Budują one Kościół, ale dla ludzi znajdujących się w kościołach Babilonu, swoją wymową niosą cierpienia i gniew, z jego kulminacją w Armageddonie. Prawdy wyjaśnione o świcie Paruzji wydane były w cyklu sześciu tomów Wykładów Pisma Świętego. Napisanie siódmego tomu zostało odłożone na przyszłość, do czasu otrzymania od Pana dalszego światła. Sam brat Russell wyraził się, że nie jest w stanie go napisać, bo nie ma jeszcze "klucza" do księgi Objawienia. Wierzył on, że zrozumienie jej wizji złoży się na zawartość siódmego tomu. W roku 1916 był już przekonany, że to ktoś inny go napisze (KPiO str. 549-551). Wierzymy, że zrozumienie wypływające z ostatniej orientacji czasowej, zaprezentowane w książce "Chronologia Biblijna" i kilku następnych pozycjach, dało obraz wydarzeń końca wieku Ewangelii. Tym sposobem powstał komplet "siedmiu czasz" – nauk, którymi posłużył się Kościół w końcu Niebiańskiego Powołania.

(3) Posąg na polu Dura. Wydarzenia związane z jego wystawieniem opisuje księga Daniela. Jego twórcą był Nabuchodonozor, twórca pierwszego, uniwersalnego państwa na świecie. Kiedy zmiażdżył wszystkich swoich przeciwników, znalazł się w potrzebie zapewnienia sobie posłuszeństwa narodów, które podbił. A podbił cały ówczesny świat i dopiero wtedy uznał, że należy zaprowadzić pokój na ziemi. Aby różne narody, czczące różne bóstwa scementować w jedną całość zarządził, aby cały ówczesny świat uroczyście obchodził święto pokoju. Jedna religia, wspólny pokłon złotemu, 60-łokciowemu posągowi miały spoić ze sobą wszystkie sprzeczne elementy jego królestwa. Dotąd panowanie jego odznaczało się wojnami, podbojami i przelewem krwi. Od tego czasu w świecie miał zapanować okres pokoju, dobrobytu i radości.

"A woźny (herold) wołał wielkim głosem: Wam się opowiada, ludziom, narodom i językom; Skoro usłyszycie głos trąby, piszczałki, lutni, skrzypiec, harfy, symfoniału i wszelkiego instrumentu muzyki, upadnijcie a kłaniajcie się obrazowi złotemu, który wystawił król Nabuchodonozor. A kto by nie upadł i nie pokłonił się, tejże godziny wrzucony będzie w pośród pieca ogniem pałającego” (Dan. 3:4-6).

Wielka mowa z okazji 60-lecia Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej została wygłoszona w Moskwie, na Kremlu w dniu 2.11.1977 roku. Referat nosił tytuł "Wielki Październik i Postęp Ludzkości". Następnego dnia, Leonid Breżniew, ówczesny I Sekretarz KPZR, wygłosił orędzia: "Do Narodu Radzieckiego" oraz "Do Narodów, Parlamentów i Rządów Wszystkich Krajów Świata. Obchody rocznicy Rewolucji Październikowej w roku 1977 w Moskwie, stały się więc współczesnym odpowiednikiem wysokiego na 60 łokci złotego posągu króla Nabuchodonozora. Wtedy to władze radzieckie w szczególny sposób wystawiły na widok publiczny zdobycze 60-lecia socjalizmu oraz zaleciły światu jego idee, jako jedyną drogę utrzymania pokoju. W tym znamiennym roku propaganda pokoju i bezpieczeństwa nabrała szczególnej siły. Narody, parlamenty i rządy świata odpowiedziały pozytywnie na apel oddania hołdu dobru, jakie przyniosła Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa – zwiastun lepszego jutra. Hołd Rewolucji złożyły również kościoły świata, przybyłe w tym samym roku do stolicy ateizmu na uroczysty zjazd.
 

 
✽ ✽ ✽
 

Z pewnością nie wszyscy z tych, którzy się pokłonili uczynili to z przekonania. Obłuda i bojaźń kazały im pokłonić się wzniosłym apelom o pokój i bezpieczeństwo. Apel bowiem zawierał również i groźbę, że każdy kto się nie pokłoni popadnie w niełaskę i "ogniste doświadczenia". Obrazem tej groźby był rozkaz Nabuchodonozora, aby wrzucono opornych do rozpalonego pieca. Jedynie trzech nie pokłoniło się. Wszak pamiętali oni prorocze słowa apostoła Pawła sprzed 2000 lat napisane pod wrażeniem wizji czasów ostatecznych. Widział on w niej obecne samolubstwo ludzi i narodów, które czynią niemożliwym jakiekolwiek trwałe porozumienie lub pokój. Widział wzajemną nieufność świata rozdartego na obozy oraz zapewne wymierzone przeciwko sobie straszliwe bronie. Wszystko to zaś gorączkowo pokrywane bezradnymi apelami o światowy pokój. Pisał przeto: "Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy [niezauważony przez ogół społeczeństwa]. Kiedy bowiem mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo – tak niespodziewanie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną i nie ujdą. Ale wy, bracia nie jesteście w ciemności, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej” (1 Tess.5:1-5). Spazmy coraz ostrzejszych kryzysów i wstrząsów politycznych miały zatem, według Apostoła, poprzedzić śmierć starego świata i narodzenie się nowego porządku Królestwa Bożego.

"Trzej młodzieńcy" widzieli więc, że te piękne apele o "pokój i bezpieczeństwo" nie prowadzą do faktycznego pokoju, że za nimi kryje się zginienie. Nie bali się, ponieważ "w ogniu" miał im towarzyszyć "ten Czwarty, podobny do Syna Bożego", zdolny zniweczyć żar ognistych doświadczeń.
 

 
✽ ✽ ✽
 

(4) Odczytany napis: Mene, mene, tekel, uparsin. Upadek Babilonu poprzedziła słynna uczta wyprawiona przez ostatniego króla chaldejskiego Balsazara. Uczta, na której Balsazar sprofanował naczynia świątyni jerozolimskiej, pijąc z nich wino ze swoimi dostojnikami, żonami i nałożnicami wyobraża szczególną politykę kompromisu, jaką przywódcy socjalistyczni zainicjowali w ostatnich latach swojego panowania. W latach 1977–1981 nawiązali oni ścisłą współpracę z Kościołem Rzymsko-katolickim i kościołami protestanckimi. W roku 1977, w sześćdziesiątą rocznicę Rewolucji Październikowej zostały wygłoszone patetyczne apele gloryfikujące socjalizm. Zalecały one światu jego ideały, jako jedyną drogę do utrzymania w nim pokoju i bezpieczeństwa, choć Pismo Święte zapewnia, że jedynie Jezus Chrystus zapewni światu wieczny pokój. (Izaj. 9:6,7)
 
 
 
 
 
Naczynia świątynne, z jakich Balsazar pił wino wyobrażają drogocenne prawdy Słowa Bożego. Naczynia te po zdobyciu Jerozolimy wniósł Nabuchodonozor do skarbca swojego boga. Biblijne prawdy dotyczące sprawiedliwości społecznej przejęte pośrednio przez ruch komunistyczny – współczesnego Nabuchodonozora – uzbroiły go moralnie w konfrontacji z kapitalistycznym Zachodem.

W czasie historycznego zbliżenia z kościołami chrześcijańskimi doszło do sprofanowania tych prawd. Prawdziwy Kościół porównany jest w Biblii do dziewicy zaręczonej z Chrystusem (2 Kor. 11:2). Aż do Jego drugiego przyjścia miał on unikać politycznej łączności ze światem, którą Biblia nazywa duchowym nierządem. Kościół Rzymsko-katolicki i związki wyznaniowe protestantyzmu, które złączyły się we współpracy z władzami tego świata nazwane są nierządnicami (Obj.17:1,5). Przy pełnej aprobacie tych kościołów, ateistyczni przywódcy socjalizmu zaczęli wygłaszać wzniosłe teorie o naprawieniu świata przy pomocy "własnych bogów". Było to zuchwałe wkroczenie w kompetencje Najwyższego Boga, który jako jedyny jest w stanie podnieść z upadku zdegradowaną grzechem ludzkość.

W rezultacie na ścianie współczesnego Babilonu pojawiły się złowieszcze słowa wyroku: Meme, Mene, tekel, ufarsin. Na nic się zdały wzajemne porozumienia i upokarzające kompromisy. Postępujące wydarzenia sierpnia 1980 roku w Polsce postawiły władze socjalistyczne w krytycznej sytuacji.

Aby wykluczyć w umysłach ludzi jakiekolwiek przypuszczenie, że to wydarzenie jest czymś przypadkowym, Bóg również i teraz kazał swojemu prorokowi ogłosić publicznie swój wyrok, jeszcze przed czasem jego wykonania. Punktem wyjścia stała się informacja chronologiczna ukryta w napisie, wyliczającym w istocie miary wagowe: minę, minę, sykiel i pół miny. Miny mieszczą w sobie po 1000, sykiel 20, a pół miny 500 gerah. Suma tych elementarnych jednostek wagowych wynosząca 2520, symbolizuje liczbę lat od upadku Babilonu starożytnego do upadku Bablionu współczesnego.
 

 


Lata 1977 –1984 to czas tej obrazowej nocy. W jej pierwszej połowie odbywała się wspomniana "uczta" propagandowa komunizmu i nierządnych kościołów. "Tejże nocy" – w jej drugiej połowie – "zabity został Balsazar, król chaldejski". Upadek komunizmu rozpoczął się w Polsce, w latach 1980–1981, gdzie bunt mas robotniczych zmusił władze do kapitulacji. Potem wpływ tej anarchistycznej fali poszedł na wschód, by do roku 1984 sięgnąć samego centrum – władz na Kremlu. Umierających jednego po drugim, trzech sekretarzy partyjnych: L.I. Breżniewa, J. Andropowa i K. Czernienkę, zastąpił na wiosnę 1985 roku Michaił Gorbaczow, który całkowicie zmienił dotychczasowy kierunek polityczny państwa. Anarchistyczne wywrócenie władz komunizmu, które do tej pory stabilizująco wpływały na równowagę świata rozpoczęło procesy ogólnoświatowej anarchii.

Rok 1984 to równoległość słynnego edyktu Cyrusa, który otworzył drogę do wolności wszystkim więźniom Babilonu. Uwolnienie narodów trzymanych przez dziesięciolecia w żelaznych karbach dyktatury powoduje eksplozję pretensji i życzeń, które wcześniej nie mogły być nawet głośno wyrażane. Upojone przywracaną wolnością narody nie akceptują już żadnych ziemskich władz. Ubogacone wiedzą o skutkach poprzednich form rządów i doświadczone skutkami współczesnej władzy robotniczej nie chcą obdarzyć zaufaniem żadnego z ludzi. Bóg dozwolił, by narody, ignorując Jego plan zbawienia poszły własną drogą, by urządziły stosunki międzyludzkie najlepiej jak potrafią. Teraz, gdy te wysiłki kończą się anarchią, upokorzona ludzkość niczym syn marnotrawny będzie swój wzrok kierować ku Bogu. Wzmagający się anarchistyczny chaos, tak dobitnie świadczący o ludzkiej bezradności jest więc niezbędnym, kształcącym ludzi w pokorze etapem przejściowym, prowadzącym do uniwersalnych rządów na ziemi wielkodusznego "Cyrusa" – Jezusa Chrystusa (Izaj. 45:1).

Śmierć króla babilońskiego Balsazara wyobraża upadek świeckich władz wspierających Chrześcijaństwo. Po upadku tego muru przychodzi czas, kiedy całe ostrze krytyki i niezadowolenia społeczeństw kierowane jest także przeciwko klerowi, samemu centrum Chrześcijaństwa, zwanego Babilonem Wielkim. O tym powszechnym skupieniu na nim uwagi mówi Pismo Święte w sposób następujący: "Babilon on wielki przyszedł na pamięć przed obliczem Bożym, aby mu dał kielich wina zapalczywości gniewu swojego" (Obj. 16:19, 17:5).

Ostatni odcinek komentarza do historii Eliasza i Elizeusza, pt. Wielki Lud (4) – Za Jordanem planowany jest na najbliższą przyszłość.
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball