TrzyBiada.pl
25
GRU
0
1006
Lubię to
"O, jakżeś jest bardzo piękny                      1:16
          Miły mój i jako wdzięczny!
Łoże nasze ulubione
          W zieleni jest położone".


Przyjaciółka Salomona,
          Komplementem ucieszona
Tak szczerze wypowiedzianym –
          Miłością podyktowanym,
Nie jest dłużna – wielce rada
          Komplementem odpowiada.
Jej komplement nie jest z owych
          Komplementów grzecznościowych,
Słodkich, przymilnych, jedwabnych,
          Ckliwych, gładkich i przesadnych;
Nie jest nieszczerym kadzeniem,
          Lecz serdecznym ocenieniem,
Gdyż w szczerości serca swego
          Ceni wielką piękność tego,
Którego umiłowała –
          "Jakżeś piękny!" – powiedziała.
Ona też jest zdania tego,
          W psalmie wypowiedzianego:

"Twa uroda wszystkim znana
          Jest wśród ludzi niezrównana!"       Ps. 45:3

Lecz co przedtem napisano                   Rzym. 15:4
          Dla nauki naszej dano,
Bo tak ceni Kościół, Pana,
          W Oblubieńcu zakochany,
Gdyż Pan jest (sprawa to znana)
          W Salomonie ukazany.
Oto jest przyczyna tego,
          Że nie ma Jemu równego –
Tłumaczą to słowa Jana –
          W nich nauka jest nam dana:

"Słowo to ciałem się stało;                      Jan 1:14
          Między nami zamieszkało.
Widzieliśmy chwałę Jego
          Jako Jednorodzonego
Od Ojca (gdyż było zawdy)
          Pełne łaski oraz prawdy".

Lecz nie tylko miłośnicy
          Pana tak Go oceniali,
Jego bowiem przeciwnicy
          Też uznanie Mu dawali...

Gdy słuchano mowy Jego                Jan 7:2, 40-46
          W Święto Kuczek – dnia owego
Słuchacze się podzielili,
          Bowiem, jedni z nich mówili,
Że prorokiem jest On danym,
          Z dawna już przepowiedzianym –
Że Mesjaszem jest twierdzili.
          Inni zaś, przeciwni byli:
"Czyżby z Galilei znanej
          Przyjść miał Chrystus przewidziany?
Gzy Pismo nie mówi tego,
          Że tylko z Dawidowego
Potomstwa będzie zrodzony
          Chrystus i w miasteczku onym
Dawidowym (jakże znanym),
          Betlejemem nazywanym?"
Różne w tłumie były zdania –
          Doszło więc do rozerwania.
Niektórzy Go pojmać chcieli,
          Ale się nie odważyli;
Podnieść ręki Nań nie śmieli,
          Choć w tym celu tam przybyli.
Słudzy do tych powrócili,
          Przez których byli wysłani;
(Kapłani to przedni byli
          Razem z faryzeuszami)
Ci ich zaraz zapytali:
          "Czemuście Go nie pojmali?"
Ci zaś, szczerze powiedzieli,
          Co na sercu swoim mieli:
"Nie było jeszcze takiego
          Człowieka, jak On, mówiącego! (...)"

W innym miejscu takie zdanie,
          Też jest o Nim zapisane:

"Wszyscy, którzy Go słuchali                   Łuk. 4:22
          Słowom Jego przyświadczali;
Dziwili się, wdzięk mającym
          Słowom, z Jego ust płynącym".

Piłat wzbraniał się od tego,
          By wydać na śmierć krzyżową
Z ludzi – najszlachetniejszego,
          Więc się starał w porę ową,
By uwolnić stojącego
         Jezusa oskarżonego.
 
 
 
 
Wiedział bowiem, że ze złości
          Jest wydany w ręce jego,
Przez wodzów narodu tego –
          Z powodu popularności,
Jaką wszędzie Go darzono,
          Której tak Mu zazdroszczono...
Bronić chcąc oskarżonego
          Chwycił się ostateczności
Wobec całej publiczności
          I oskarżycieli Jego,
Stawił ubiczowanego,
          Tak spokojnie stojącego,
Myśląc, że ubiczowany –
          Spokojny, opanowany,
Wzbudzi w nich dozę litości
          Wobec Jego szlachetności
Na twarzy się malującej –
          Do serca przemawiającej...
Że się wreszcie opanują
          I w swej złości pohamują...
Wskazał więc na stojącego
          I zawołał z całej siły:
"Oto człowiek!"... Słowa były
          Tak znamienne w ustach jego...
Te dwa słowa tam zabrzmiały,
          Lecz jakąż wymowę miały! (...)
"Oto człowiek! – patrzcie w Niego –
          Czy szacunku On nie budzi?
Czy wśród Żydów ma równego? –
          Wyższy On od wszystkich ludzi!".
 
 
 
 
Rzeczywiście, wielkość Jego
          Nad człowieka jest każdego.
Czy cokolwiek w charakterze
          Jego jest (powiedzmy szczerze)
Jak u entuzjastów bywa,
          Lub u ambitnych sekciarzy?
On czystością swą przyzywa,
          A w obejściu, czy się zdarzy,
Co by było niskie, małe,
          Grzeszne lub niedoskonałe?
Jakże wielkim Go widzimy –
          Jak wzniosłe Jego maksymy!
Jak się wielka, w swojej treści,
          Mądrość w Jego słowach mieści!
A przytomność umysłowa,
          Delikatność w Jego słowach,
Zdolność w odpowiedziach Jego
          Na pytania zadawane!
Jakże wielkie jest u Niego
          Nad uczuciem panowanie!
A Jego ofiarowanie,
          Cierpienie i umieranie,
Bez słabości i brawury,
          Według planu Ojca z góry! (...)
Tak więc, Jezus podziw budzi,
          Bowiem większy jest nad ludzi,
Którym brak doskonałości.
          W Nim zaś była w obfitości,
Bo On w swoim życiu całym
          Był jak Adam doskonałym.
Chwałą Bożą obdarzony –
          Od grzeszników odłączony.
W ludzkiej swej doskonałości
          I chwalebnej swej piękności
Był obrazem Ojca swego,
          Jehowy niewidzialnego.
Lecz są miejsca dobrze znane
          W Słowie Bożym; w nich podane
Jest coś zgoła odrębnego
          I z powyższym niezgodnego.
Bowiem Chrystus, z piękna znany,
          Najpodlejszym ukazany
Jest ze wszystkich nawet ludzi,
          Który wstręt do siebie budzi...
Tak to o Nim Pan ogłasza
          Przez proroka Izajasza:
 

"Któż do słów naszych skłonił swe uszy,                    Izaj. 53
           A Ramię Pańskie, komu objawione? 
Jak latorostka przed Nim jest One;
          Jak korzeń, co wyrósł w gorącej suszy.
Nie miał postawy – nie był uroczy,
          Czymby pociągnąć mógł nasze oczy.
Niceśmy pięknego w Nim nie widzieli,
          Więc czegóż byśmy Go żądać mieli?
Ten Mąż Boleści był najwzgardzeńszy;
          Ze wszystkich ludzi był najpodlejszy.
Jak twarz kryjący – wielce wzgardzony
          I przez nas wszystkich zlekceważony.
Lecz On choroby nasze wziął na się;
          On dźwigał wielkie boleści nasze.
A myśmy mniemali, że jest zraniony,
          Zbity przez Boga i umęczony...
 
 
 
 
Lecz On zraniony za nasze jest złości,
          Za nasze winy jest zdruzgotany,
Za nasze zbawienie był chłostą karany...
          My uzdrowieni przez Jego siności...
Wszyscy chodzimy jak błędne owce,
          Obróciliśmy się na manowce.
Pan, nasze winy – by nas ocalił –
          Na Niego zwalił! (...)
Choć uciśniony i utrapiony,
          Lecz skargą ust swych nie jest splamiony.
Z ust Jego skarga żadna nie padnie,
          Choć był wiedziony na rzeź jak jagnię;
Jak owca niema przed strzygącymi,
          Słowa nie wyrzekł On usty swymi.
Opresją i sądem został usunięty,
          A przeto rodzaj, któż wypowie Jego?
Był bowiem z ziemi żyjących wycięty,
          Cios Mu wymierzono... za grzech ludu mego.
Grób naznaczono Jemu z bezbożnymi,
          Lecz pochowany jest u bogatego,
Choć nieprawości żadnej nie uczynił,
          Ni znaleziona zdrada w ustach Jego.
Tak się to Panu wówczas spodobało,
          Aby był starty, by cierpiał niemało,
By za grzech ofiarną dusza żertwą była,
          By dni przedłużył – ujrzał dzieci siła,
By wola Pańska Przezeń się spełniła...
          Z pracy swej duszy, On owoc wdzięczny
Ujrzy, by sycił Go poprzez czas wieczny,
          A znajomością i swym cierpieniem
Wzbogaci wielu usprawiedliwieniem,
          Bo sługa posłuszny – Sługa jedyny,
Sam dźwignie ich winy...
          Przeto Go działem dla wielu obdarzę
I to też zdarzę,
          By z mocarzami dzielił zdobycze,
Bo na śmierć wylał On swoje życie;
          Był wielce zelżony,
Bo z przestępcami był policzony...
          Grzech wielu poniósł co wielu upodlił
I za przestępców się modlił..."

"Oto szczęśliwie powiedzie się memu             Izaj. 52:13-15
          Słudze (tak bardzo Mi posłusznemu).
Wywyższon będzie i wyniesiony
          I ponad wszystko też uwielbiony.
A jak się przedtem ludzi niemało
          Nad obmierzłością wciąż zdumiewało
I kształtem podłym osoby Jego,
          Że z ludzi nie było Mu podobnego,
Tak mnogie narody będą zdumione,
          A usta królów przed Nim zamknione,
Przeto, iż ujrzą coś niewymownego
          I pojmą wreszcie coś niesłychanego".
 

Niektórzy odmienne mają
          Zdanie i tak powiadają,
Że Sługa, tu ukazany,
          Najwzgardzeńszy, najpodlejszy,
Obmierzły, zignorowany,
          Jest dowodem najmocniejszym,
Że Pan był niedoskonały,
          Upadły i zwyrodniały,
Uczestnik rodu ludzkiego
          Przez Boga potępionego,
Że stan Jego grozę budził,
          Brzydszym był od innych ludzi...
My się jednak nie zgadzamy
          Z tym twierdzeniem, bowiem mamy
Przeświadczenie, że Pan Chwały
          Był prawdziwie doskonały
Jako człowiek, który budził
          Swą osobą podziw ludzi.
Tekst powyżej cytowany,
          Gdy jest dobrze zrozumiany,
Nie stoi wcale w sprzeczności
          Z całością Pisma Świętego,
Ustawicznie świadczącego
          O Pańskiej doskonałości,
Już od stanu dziecięcego
          Aż do końca życia Jego.

Różne są typy zacności,
          Wdzięku, siły i piękności.
Takich ludzie wyróżniają,
          Oraz hołdy im składają.
Różni bohaterzy byli –
          Bywają i do tej chwili.
To, co kiedyś piękne było,
          Dla dzisiejszych wdzięk straciło.
Rycerz Indian, malowany
          Jaskrawo i ozdabiany
Muszelkami przeróżnymi,
          Piórami farbowanymi
I skalpami opasany
          Ludzi przezeń zabijanych,
Zachwyt wielki wkoło budził
          Wśród podobnych sobie ludzi.
Pugiliści, gdy walczyli,
          (Dla swych mięśni i sprawności)
Już od dawnych czasów byli
          Bożyszczami publiczności.
Matadorzy, walcząc sami
          Z rozjuszonymi bykami,
Aż do dziś są uwielbiani –
          Gwiazdorami nazywani.

Gdy Pan zstąpił na tę ziemię,
          Aby zbawić ludzkie plemię,
Nie przyszedł On do innego,
          Ale do narodu swego.
Lecz Go oni nie przyjęli,
          Bo innego widzieć chcieli.
On, w postaci, w pięknie całym,
          Nie był dla nich ideałem,
Którego się spodziewali.
          A najlepszy dowód dali,
Że "ukrzyżuj Go!" – wołali
          Piłatowi broniącemu,
"Oto człowiek!" – mówiącemu...
          Gdy będziemy pamiętali,
Że się Żydzi znajdowali,
          Od czasu bardzo dawnego
(Sześćset lat już liczącego)
          W mocy pogan – bez wątpienia
Wnet poznamy ich pragnienia...
          Ta rzecz także jest nam znana,
Że nadzieja jest im dana,
          Że Bóg wzbudzić miał swojego
Wodza, lecz znacznie większego
          Od Mojżesza lub Jozuego,
Dawida lub Salomona.                                Łuk. 3:15
          Ta nadzieja ożywiona
Była kiedy misja Jana,
          Do narodu skierowana,
Bliskość czasu wskazywała,
          W którym się wypełnić miała
Obietnica przyjścia Tego,
          Dawno oczekiwanego.
Gdy już ogłoszone było                          Jan 12:12-19
          Przez pospólstwo, z całą siłą,
Że to Jezus jest im danym
          Królem z dawna obiecanym,
Wodzowie Nim pogardzili
          I Odeń się odwrócili;
Wstydzili się Króla tego –
          Nie ujrzeli piękna Jego...
Spodziewali się innego
          Króla, z mocą idącego –
Wyzwolenie niosącego...
          A nie Tego... obmierzłego...
 
Ale, którzy Go przyjęli                           Jan 1:11, 12
          I na pięknie się poznali,
Wielką korzyść z tego mieli;
          Dziećmi Bożymi się stali! (...)
Jak na pięknie się poznała
          Przyjaciółka Salomona...
"Jakżeś piękny" – powiedziała,
         "Jakoś wdzięczny!" – rzekła ona (...)

"Łoże nasze ulubione
          W zieleni jest położone"
Powiedziała rozmarzona
          Przyjaciółka Salomona.
I Kościół się rozkoszuje
          Odpoczynkiem, który czuje,
Już teraz we wierze danym
          I tym przyszłym – obiecanym.         Żyd. 4:9
Kościół, tym się cieszyć może,
          Że wyznania jego łoże
Jest obszerne, bo ma ową
          Wolność w prawdzie, Chrystusową.
Bo gdzie Pański Duch panuje,              2 Kor. 3:17
          Tam i wolność jest też Jego;
On wiernego uwaruje
          Od sekciarstwa wszelakiego.
Ich to łoża wyznaniowe
          Takie są jak łoże owe,
O którym przez Izajasza,                       Izaj. 28:20
          Sam Pan Duchem swym ogłasza,
Że zbyt krótkie będzie ono,
          By się na nim rozciągniono.
I nakrycie łoża tego
          Nazbyt wąskie także będzie;
Nie owinie leżącego,
          By był zasłonięty wszędzie.
 
 
 
 
Nie wystarczy takie "łoże"
          Dla człowieka "dorosłego" –
W prawdzie już rozwiniętego.
          Gdyż "wyciągnąć się" nie może.
W tych "kołyskach", dzieci same,           1 Kor. 3:1,2
          W doktrynach nie obeznane,
Jedynie się dobrze czują,
          Bo do wzrostu ich pasują.
Prawdą jest, bez wątpliwości,
          Że doktryny są zmyślone
Przez sekciarstwo zaciemnione,
          Nie mające szerokości,                  Efez. 3:18
Długości i wysokości
          Oraz także głębokości
Prawdy i miłości Bożej.
          Ten to tylko stwierdzić może,
Kto jest w prawdzie wyćwiczony,
          Idąc za postępem onej
Prawdy, co dla Bożych dzieci,
          Im dalej, tym jaśniej świeci.          Przyp. 4:18
Gdy byli dziećmi małymi –
          W prawdzie nierozwiniętymi,
Wystarczyło im w tej porze
          Krótkie, z swym przykryciem, łoże.
Lecz, gdy stali się większymi –
          W prawdzie zorientowanymi,
Łoże, co im wystarczało,
          Już zbyt krótkie im się stało.
A i nawet to nakrycie,
          Którym się wciąż owijali –
Wielkie Boskie obietnice,
          Które im "pookrawali"
Przez teorie niedorzeczne,
          Stały się niedostateczne.
Choć z jednej strony starczyło,
          Drugiej strony nie nakryło...
Więc te łoża opuszczają –
          Z Babilonu uciekają                           Obj. 18:4
I "miejsc większych" poszukują.
          Gdy z drugimi się stykają,
Co pojęcie lepsze mają,
          W "prawdzie na czas" je znajdują! Mat. 24:45

Pańskie to się słowo stało:                        Łuk. 17:34

"Dwóch na łożu będzie spało
          Tejże nocy – jeden z onych
[Ten, z nich lepiej rozwinięty,
          Większy wzrostem] będzie wzięty,
A drugi pozostawiony".

Jakże wielu jest tych małych,
          W tych "łóżeczkach" pozostałych...
Oni dobrze się w nich czują –
          Większych już nie potrzebują,
Bowiem są "niemowlętami",
          A nie, wzrostem, "mężczyznami"
Właściwie pouczonymi
          I w prawdzie doświadczonymi.
Mądrzy wielką radość mają,                   Dan. 12:10
          Gdy z wolności korzystają.
Któż się więcej cieszyć może                   Ps. 149:5
          Oprócz świętych, w chwale Bożej?
Oni Panu chwałę dają –
          Na swych łożach Mu śpiewają!
Kiedy w prawdzie będą trwali,
          Wiecznie będą spoczywali            Obj. 14:13
Od prac swoich... bowiem one,
          Zielonością otoczone,
Łoże pary zakochanej,
          W cudnej Pieśni ukazanej,
Jest symbolem nam danego,
          Spoczynku wiecznotrwałego! (...)

"Belki domów są cedrowe;                         1:17
          Nasze stropy zaś jodłowe!"
 

 
Drzewa, wyżej wymienione,
          Z których domy są zrobione,
Tę właściwość wspólną mają,
          Że w zieleni zawsze trwają.
Bez względu na pory roku,
          Zawsze pełne są uroku.
Chociaż długo żyją, ale
          Zieleni nie tracą wcale.
To symbole są wiecznego
          Życia i nieśmiertelnego,
Które Panu jest już dane,
          Dla Kościoła też Pańskiego
Jest od wieków przewidziane
          W Planie Ojca niebieskiego.
Gdy się skończy obiecane,
          Owo pierwsze zmartwychwstanie,
Wtóra śmierć, co zagrażała,
          Miejsca już nie będzie miała.
I osiągną stan owego
          Domu im zgotowanego,                2 Kor. 5:1
A żywot nieskazitelny,
          Wieczny oraz nieśmiertelny,
W owych drzewach ukazany,
          Będzie im na wieki dany!

I strop też domu owego
          Na uwagę zasługuje,
Bo on jest nakryciem jego,
          I Boga reprezentuje!
Jako Arka złotem lśniąca,
          W Miejscu Najświętszym stojąca,
 
 
 
 
Skrzynią Przymierza też zwana,
          Ubłagalnią nakrywana
Była, która z Cherubami
          Oraz z światła promieniami,
Boga Stwórcę przedstawiała,
          Bo nad Arką górowała.
W porównaniu tym tkwi siła:
          Ona głową Arki była!
Jak Bóg, głową jest całego                   1 Kor. 11:3
          Chrystusa uwielbionego...     1 Kor. 15:27,28

Taki stan jest wiecznym stanem
          I nie będzie odmieniony,
Gdyż Bóg jest Najwyższym Panem –
          Na wiek wieków uwielbionym! (...)
Jako strop u domu tego
          Salomona, oraz jego
Przyjaciółki ukochanej,
          Sulamitki z piękna znanej,
Był jodłowy – co też znaczy:
          Wiecznotrwały – nie inaczej!
 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball