TrzyBiada.pl
30
GRU
0
1150
Lubię to
"A golenie [mocne, zdrowe]                                          5:15
          Są jak słupy marmurowe;
Na podstawkach postawione,
          Co ze złota są zrobione.
Nie ze złota są zwykłego,
          Lecz szczerego – wybornego!
Jako Liban wzniosły cały
          Jest, jak cedry okazały".


Piękne golenie u króla były
          Skoro uwagę na sobie skupiły
Tej, która o nim opowiadała,
          A nawet chlubnie je porównała
Do kolumn mocnych z marmuru białego,
         Co na podstawach się opierały,
Które ze złota były szczerego.
         Łącznie rzecz biorąc, symbolem się stały
Na moc Chrystusa Pana naszego,
         Którego siła
Jedynie tkwiła
         W Ojcu niebieskim (pewniśmy tego).

Golenie męskie, mocy i siły
         Symbolem w czasach dawniejszych były.
Oto myśl z psalmu, która wskazuje,
         W czym się najwięcej Pan Bóg lubuje:
"Moc końska u Niego nazbyt mało znaczy,    Ps. 147:10,11
         Nie kocha się w mocnych goleniach siłaczy.
Tych kocha, co przed Nim bojaźń świętą mają
         I w miłosierdziu Jego wciąż ufają".
Oto są słowa pouczające,
         Do Sługi Jahwe się odnoszące:

"Przez Pana Jahwe jam obdarzony                     Izaj. 50:4-9
          Językiem biegłym ludzi uczonych,
Bym słowem krzepiącym mógł pomóc każdemu Mat. 11:28,29
          Utrudzonemu.
Każdego ranka do ucha coś powie,
          Bym słuchał, jako słuchają uczniowie.
Pan Panujący [wielce łaskawy]
          Otwiera mi uszy [na swoje sprawy],
A ja się Jemu nie opierałem,                                  Jan 14:31
          Ni wstecz się cofałem.                                       Fili. 2:8
Podałem grzbiet mój [biczem] bijącym
          I me policzki, brodę mi rwącym.       Mat. 26:67; 27:26
Nie zasłaniałem twarzy [rękami]
          I przed oplwaniem, i zniewagami.
 

 

Pan mię wspomaga – [w Nim ufność złożyłem]
          Przetoż nie bywam [złamaniem] zhańbiony,
Dlatego jak krzemień twarz postawiłem –
          Wiem, że nie będę [w Nim) zawstydzony.
Blisko mnie, bowiem, Ten stale bywa,
          Który mnie zawsze usprawiedliwia.
Któż się spór toczyć ze mną odważy?
          Wystąpmy razem do tej rozprawy!
Komu prawować się ze mną marzy,
          Niech ku mnie przystąpi [kto czuje się prawy].
Oto Wszechmocny Pan mnie wspomaga,
          Któż mię potępi? [gdzież ludzka jest rada?];
Wszyscy, jak odzież będą zniszczeni,
          Przez mole zgryzieni (...)"

Golenie, które króla zdobiły,
          Jak słupy owe potężne były
Wraz z podstawami ze złota szczerego.
          Teraz jesteśmy już zdania tego,
Że moc to była w nich ukazana
          Chrystusa Pana.
Lecz sama z siebie nie była ona,
          Gdyż była przez Ojca Mu udzielona,
Albowiem słowa Sługi Pańskiego,
          Przez Izajasza kiedyś spisane
I nam podane
          Dowodem są tego!
Co Duchem bowiem pisane było
          Na Panu Jezusie się wypełniło (...)
Za wielką wierność Chrystusa Pana,
          Przez Ojca Jego
Czasu dawnego,
          Na niebie i ziemi moc była Mu dana.          Mat. 28:18

Jakże pięknymi są symbolami
          Nogi jak słupy z marmuru białego
Z szczerozłotymi ich podstawkami:
          To moc Chrystusa, Pana naszego,
Przez Ojca mocą obdarzonego!

Lecz króla cała
          Postać wspaniała
Jak Liban wzniosła widocznie była –
          Smukła jak cedry. Tak określiła
Bowiem go panna nim zachwycona,
 

 
 
Mówiąc do niewiast licznego grona.
          Chrystus podobny jest Libanowi,
Bo się "zieleni", "kwitnie" cnotami;
          Przyjemny widok dla ócz stanowi,
Bowiem widziany Ducha oczami
          Jest niezrównany!
Jest czysty zawsze – orzeźwiający
          I wzmacniający...
Jest On "wyborny" jak cedry wspaniałe,
          Bowiem przechodzi swą "wysokością"
Wiele "drzew" innych, choć są niemałe,
          I "wonią przyjemną" – nieskazitelnością...
W tychże przymiotach drzewa pięknego
          Widzimy przymioty Pana naszego,
Bowiem jest wyższy nad innych ludzi,
          Czym wielki szacunek wciąż w sercach budzi.
On wielce przewyższa także każdego,
          Który jest członkiem Kościoła Jego
Wojującego
          I zwycięskiego.
Od Niego rozlicznych woń cnót wciąż płynie
          Orzeźwiających
I budujących
          Wszystkich w ogromnej Jego rodzinie. Efez. 3:14,15
On wszystkich przewyższa wciąż zasługami,
          Chwałą, świętością,
Życia czystością
          I Ducha Świętego też owocami.
Cedr cieszy się zawsze swą zielonością
          I Pan też – żywotem wiecznym, z pewnością.
Piękna jest postać Pana naszego,
          Oczami wiary oglądanego...
Jak piękna dla panny też postać była
          Króla pięknego, o którym mówiła;
"Jako Liban wzniosły cały
          Jest, jak cedry okazały".

"Usta słodkie ma kochany,                                          5:16
          A wszystek jest pożądany.    
Tak wielce mam kochanego,
          Przyjaciela jedynego.
Więc go szukam – wiecie czemu,
          O córki Jeruzalemu!"


Słowa powyżej zacytowane,
          Gdy są do Pana zastosowane,
Zgodne są z prawdą, bo mowa Jego
          U Jego słuchaczy podziw budziła,
Bowiem niezwykła to mowa była,
          Lecz zgodna z duchem Słowa Bożego.
 


 

Słowa Jezusa żywotem były,
          Albowiem z Bożych ust pochodziły,               Mat. 4:4
A cóż słodszego nad Słowo Boże
          W tym życiu być może?
Ono jest słowem pouczającym,
          Życie ludzkości obiecującym
W wyniku Okupu raz złożonego
          Przez Zbawiciela, Pana naszego.
Ono stan lepszy światu zwiastuje,
          Powrót do stanu doskonałego,
Już dawno w Adamie utraconego.
          Ileż słodyczy się w nim znajduje,
Ileż zapewnień jest dla Kościoła,
          Który ze świata sam Bóg powołał
Za pośrednictwem Ducha Świętego,                  1 Moj. 24:4
          Aby się Ciałem stał Syna Jego!
Ileż dowodów jest w nim miłości                            Jan 16:27
          Oraz rozlicznej też opatrzności!
Gdy nawet zło trafi się dziecku Bożemu,
          Wszystko posłużyć ma ku dobremu,          Rzym. 8:28
Jeśli Go całym sercem miłuje
          I swoje śluby realizuje.                                  Ps. 116:14
Gdy tematyka Słowa Bożego
          Była tematem głównych słów Pana,
Nic też dziwnego,
          Że klasa w Pieśni nam ukazana
Ludu Bożego,
          W pannie spóźnionej ukazanego,
Szczerze stwierdziła,
          Że mowa miłego przesłodka była,
A luby, przez nią opowiadany,
          Cały był miły i pożądany.
Szczere to słowa bezsprzecznie były,
          Lecz one pośrednio się odnosiły
Do Pana naszego, bez wątpliwości.
          Jest niemożebne, całej zacności
Jego określić, bo zacność i siła
          Ześrodkowana w Nim wszystka była,
Co bez wahania
          Godne szczerego jest pożądania...

Taki to przez nią był pożądany
          Ten jej przyjaciel umiłowany.
Gdy przyjacielem swym go nazwała,
          Jakże rzecz wielką wypowiedziała!
Gdzież przyjaciela ktoś znajdzie lepszego
          Od Pana Jezusa, Syna Bożego?
Bo przez nią przyjaciel poszukiwany,
          To jest Pan Jezus, w nim ukazany!

Oto pieśń temat ten wspierająca,
          Do Pana Jezusa się odnosząca:

Ja przyjaciela w Panu mam,                                  P.B.T.129
          Wiernego Przyjaciela
I odtąd tylko Jego znam,
          Mojego Zbawiciela.
A ten Przyjaciel krew swą dał,
          By zbawić duszę moją
I Ducha swego na mnie zlał,
          Dziś dla mnie jest ostoją.

Ach drogi jest przyjaciel mój,
          On broni mnie w potrzebie;
Ułatwia znosić trud i znój
          I wzywa mnie do siebie.
On obietnicę wzniosłą dał,
          Co dziś nam słodzi troski,
Że weźmie nas do nieba chwał
          I da nam tam stan Boski.

Więc muszę trwać w przyjaźni tej
          Po wszystkie dni żywota,
Aż weźmie mnie do chwały swej,
          Gdzie błyszczy jasność złota,
A wówczas zbliżę się przed tron
          I oddam Panu chwałę;
Dostanę ciało jak ma On
          Promienne, doskonałe!

Tak to w symbolu mówiła ona
          Klasa spóźniona Wielkiego Grona
Do niewiast, które ją pilnie słuchały,
          Co w Jeruzalem mieście mieszkały.
One symbolem są, bez wątpienia,
          Na wielu chrześcijan, lecz tylko z imienia.

"Gdzież więc poszedł on twój miły                              5:17
          Najpiękniejsza z niewiast znanych,
Byśmy kroki swe zwróciły,
          By był przez nas odszukany?
My ci w tym dopomożemy;
          Z tobą szukać go będziemy".


Ze słów powyższych, niewiast nam znanych,
          Tak bardzo w słowa jej zasłuchanych,
Widać, że słowem jej poruszone,
          Pragnęły szukać go wraz z nią one.
I chrześcijanie także z imienia
          Też słuchać mieli poselstwa wielkiego,
Przez Lud on Wielki ogłoszonego,
          Który już doszedł do zrozumienia,
Że drzwi są zamknięte, Mat. 25:10, 11
          A "panny" owe są odsunięte
Od głównej łaski, co nie jest dla onych
          Panien spóźnionych...
Lecz z szansy ostatniej, która została
          Dla klasy spóźnionej –
Zanieczyszczonej,
          Klasa ta potem skorzystać miała,
Aby oczyścić swe szaty w owej
          Krwi Barankowej...                                          Obj. 7:14

Wszak ona swego Pana miłuje –
          Jakże Go pięknie tym opisuje,
Którzy nareszcie zrozumiewają,
          Że najpiękniejszą w pośrodku mają
Klasę wyznawców, w których duch gości
          Wiary prawdziwej, bez wątpliwości.
Więc szukać miały wraz z nią pięknego
          Pana w świadectwach Pisma Świętego,
Bowiem w świadectwach jego natchnionych
          Może jedynie być znaleziony...

Do ogrodu zszedł najdroższy,                                       6:1,2
          Gdzie zagonki woń dające,
Paść się w ogrodzie rozkoszy,
          By zbierać lilie pachnące.
Ja należę już do niego
          [Wielce umiłowanego];
Moim jest mnie miłujący –
          Pośród lilii się pasący".


Ocuciwszy się klasa Ludu Wielkiego
          Objaśnia lud Boży, co się znajduje
W błędach Syjonu nominalnego
          (Lud to jest Boży, lecz bez wątpienia
Tylko z imienia);
          Stosownie do pytań go informuje,
Że Chrystus przyszedł już po raz wtóry,
          Że posiadł już owoc ogrodu swego
(Oblubienica ogrodem jest Jego),
          Że Kościół zabrał już swój do góry.
A zioła wonne, w zagonkach będące,
          To w charakterach pozakładane
Miłe składniki z serc ich płynące,
          W ich ziemskim życiu pozdobywane.
Przyjmuje wonne owoce miłości,
          Wesela, pokoju, nieskwapliwości,
Dobrotliwości, dobroci, wierności,
          Cichości oraz wstrzemięźliwości.
Woń piękna płynie z serca każdego,
          Bowiem składniki to Ducha Świętego.
Wszystko dla Niego jest zgotowane –
          Co w nich rozsiewał – Jemu jest dane,
Bowiem nie mają w sobie nic swego,
          A co już mają – własnością jest Jego!
Liliami się cieszy czystości, skromności,
          Lecz też piękności i uległości,
Co Jego Kościół wciąż znamionuje,
          Bo jak swą Głowę chwalebną miłuje.

Choć klasa panien tak opóźniona
          Przez opieszałość i brak mądrości,
Jednak przez Pana też jest ceniona
          Z powodu serca swego szczerości.
Chociaż swe szaty bardzo skalała –
          Przez krew Baranka czystość zyskała...       Obj. 7:14
Ona miłuje wciąż Pana swego,
          A choć stan lepszy swój utraciła,                   Obj. 7:15
Z wielką radością w końcu stwierdziła:                  Obj. 7:10
          "Moim jest miły, a jam jest Jego!"

"Pięknaś przyjaciółko moja;                                            6:3
          Jako Tirsa wdzięczność twoja
Jako Jeruzalem [wieczne];
          Groźna, jak hufce waleczne".


W tym wierszu, panna nam przedstawiona,
          Ludu Wielkiego już nie dotyczy;
Jak widać klasę przedstawia ona
          Kościoła – Pańskiej Oblubienicy.
Pan znów kierując się duchem szczerości,
          Słowem określa, co w sercu swym czuje,
Bowiem pod wpływem jej to piękności,
          "Jakżeś jest piękna" – to konstatuje.
On przyjaciółką nazwał ją swoją
          I słusznie stwierdza, bo przyjaźń ona
Jest ponad wszystko przez nią ceniona:
          On jest w jej życiu jedyną ostoją!
W tym wyrażeniu tkwi wielka siła –
          Dla Jego przyjaźni, świat cały rzuciła.           Ps. 45:11
Niczym jest przyjaźń całego świata,
          Ojca czy matki, siostry czy brata,             Mat. 10:34-37
Żony czy syna, córki, synowej,                                Łuk. 14:26
          Czy świekry (teściowej),
Bo wszelką przyjaźń tę, dziecię Boże,
          Z Jego przyjaźnią zrównać nie może.
Oblubienica, w pełni słowa tego,
          Jest przyjaciółką prawdziwą Jego,
Jej jaźń, przy Jego jest zawsze jaźni –
          Nikt pojąć nie może tej wielkiej przyjaźni.
Ku takim przyjaźń On wielką czuje,
          A co potrzeba, im oznajmuje.                        Jan 15:15

Widać, że piękne być miasto musiało,
          Które się Tirsa naówczas zwało,                 Joz. 12:24
Bo jako symbol użyte było
          Kościoła Bożego
W przepięknej pannie ukazanego.
          Z równą też siłą
Przemawia znaczenie imienia tego,
          Albowiem Tirsa "przyjemność" znaczy
(Tak konkordancja to słowo tłumaczy).
          To też znaczenia jest niemałego,
Bo Kościół przyjemny jest Panu swemu.
          Będzie przyjemnym też światu całemu,
Bo gdy wybije dla świata godzina
          Czasu słusznego
Królestwa Bożego –
          Błogosławieństwo od niego otrzyma.

Oblubienica, do Jeruzalem
          Jest przyrównana. To miasto Salem –
Pokoju, znaczy –
          Twierdza pokoju – też, nie inaczej.
To porównanie też z wielką siłą
          Urodę panny tej podkreśliło.
Nie było miasta równie pięknego                           Ps. 122:3
          I tak przez Żydów ocenianego.
Ogromne znaczenie to miasto miało;
          Wielkiego Króla grodem się stało.               Mat. 5:35
To było kochanie Żyda każdego –                        Ps. 137:5,6
          Stolicą też będzie świata całego.                    Jer. 3:17
Oblubienica Chrystusa Pana,
          Przezeń tą łaską obdarowana
Jest, że tak piękną przed Tym się stała,
          Którego nad życie umiłowała,
Albowiem, cóż miała by z siebie sama,                1 Kor. 4:7
          Gdyby nie była obdarowana?
Lecz mając miano Oblubienicy,
          Z łaski, własnością jej to się liczy...
Pan ceni piękność Kościoła swego
          Bowiem docenia też pracę jego.
Kościół wytężał swe wszystkie siły
          (Choć słabe były).
On swe zbawienie ze drżeniem sprawował,
          By wiary Mistrzowi swemu dochował.
Za swoją wierność Mu okazaną,
          Jeruzalemem będzie nazwaną,
I Miastem świętym będzie też zwana –
          Przywilejami obdarowana
Błogosławienia rodu ludzkiego,                       1 Moj. 12:1-3
          Przez Boga dawno obiecanego,
W nasieniu, bowiem, Abrahamowym
          (A Kościół, jak wiemy, nasieniem jest owym) Gal. 3:29
Błogosławione być miały narody
          W czas Restytucji – w czasach ochłody,
Co od oblicza przyjść miały Pańskiego,         Dz.Ap. 3:19-21
          We wtórym przyjściu Chrystusa Jego.

Oto Kościoła jest przyszła chwała –
          Wizja nam Jana to ukazała:
 

 

"Potem już nowe niebo ujrzałem                              Obj. 21
          I ziemię nową także widziałem,
Bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia
          Już przeminęły wraz z morza siłą,
Którego także już więcej nie było
          [– Mocne symbole to bez wątpienia!].
I Miasto Święte – Nowe Jeruzalem,
          Z nieba [na ziemię] schodzące widziałem
Od Boga samego, a Miasto widziane,
          Przepięknie całe było przybrane,
Jako dla męża oblubienica
          [W tym też radosna tkwi tajemnica!].
I usłyszałem od tronu mówiący,
          Potężny głos się rozlegający:
Oto przybytek Boga samego
          Jest między ludźmi Jego wszystkimi!
Wśród nich zamieszka, bo lud to jest Jego,
          A sam Bóg wiecznie będzie wraz z nimi.
I otrze łzę wszelką z ich oczu [w przyszłości],
          A śmierci nie będzie od czasu już tego,
Ni smutku, ni krzyku, ni trudu żadnego,
          Bo przeminęło, co było w przeszłości.
I rzekł na tronie wysokim Siedzący:
          Oto Ja wszystko już czynię nowe.
I rzekł mi: Napisz te słowa, albowiem
          Są wierne i prawdę zawierające.
Stało się, mówił tak do mnie jeszcze,
          Ja Alfa oraz Omega jestem,
Początek i Koniec. Ja pragnącemu
          Dam darmo każdemu
Ze źródła wody, która obficie
          Udziela życie.
Kto więc zwyciężyć wszystko jest w stanie,
          Taki w dziedzictwo wszystko dostanie,
A wówczas będę Bogiem dla niego
          I synem dla siebie uczynię takiego.
Ale dla tchórzów, niewiernych, skalanych,
          Zabójców, rozpustnych już rozpoznanych
I czarowników,
          I bałwochwalców, i kłamców bez liku
Będzie jezioro z siarką płonącą,
          Co śmiercią jest wtórą [wiecznie trwającą].
I przyszedł jeden z siedmiu stojących
          Aniołów, czasz siedem w swych rękach mających
Z siedmioma plagami ostatecznymi
          I zwrócił się do mnie z słowami tymi:
Chodź – Oblubienicę pokażę ci ową –
          Małżonkę pokażę ci Barankową.
I uniósł mnie anioł [jak było w widzeniu]
          Na górę wielką, a w zachwyceniu
[Co mi jest dane]
          Miasto mi święte jest ukazane
Jeruzalem, od Boga z nieba zstępujące
          I Bożą chwałę świetną mające,
Jak blasku kamienia drogocennego,
          Jakoby jaspisu, jak kryształ lśniącego.
Wysoki oraz potężny mur miało
          Wraz z dwunastoma jego bramami
I z dwunastoma też aniołami.
          Dwanaście też imion na nich widniało,
Gdyż były na bramach tych wypisane
          Imiona pokoleń Izraela znane.
Trzy bramy widziane były od wschodu,
          W północnej stronie trzy się mieściły;
Trzy od południa też bramy były,
          Były też bramy trzy od zachodu.
Mur miasta [w wizji ukazanego,
          Jeruzalemem Nowym zwanego]
Dwanaście posiadał [nikt nie odmieni!]
          Fundamentalnych [drogich] kamieni;
Na nich imiona też wypisane
          Dwunastu apostołów Baranka (nam znane).
Mówiący ze mną [w ową godzinę],
          By zmierzyć miasto miał złotą trzcinę;
Nią też obmierzyć miał bramy jego
          I mur też gruby miasta owego.
Miasto w czworobok jest zbudowane,
          Zaś miara faktyczna jego długości
Jest taka sama jak szerokości,
          I miary Miasta też są podane,
Albowiem trzciną Miasto zmierzone,
          Stadiów [ogromnych] dwanaście tysięcy
[Ni mniej, ni więcej]
          Wynosi one.
A Miasta owego [wymiary główne]
          Długość, szerokość
Oraz wysokość
          Są sobie równe.
I zmierzył potężny mur miasta tego;
          Sto czterdzieści cztery łokcie jest miara jego.
Ludzka zaiste jest miara owa,
          Lecz jest to miara też aniołowa.
Mur jego [co przedtem był obmierzany]
          Z kamienia jaspisu był zbudowany,
A Miasto samo ze złota szczerego,
          Jak szkło czystego.
Kamienie węgielne muru miejskiego
          Są zdobne w klejnoty rodzaju wszelkiego.
Kamieniem pierwszym jaspis był lśniący,
          Szafir zaś po nim następujący.
Trzeci chalcedon – kamień wspaniały.
          Szmaragd zaś czwarty – też okazały.
Sardoniks piątym jest z rzędu kamieniem,
          Szósty sardyjusz – też w wielkiej jest cenie.
Siódmy zaś kamień, chrysolit jest zwany,
          Ósmy beryllus jest mianowany.
Topaz dziewiąty jest z rzędu liczony,
          Chryzopras dziesiąty jest ułożony.
Hiacynt jest z rzędu już jedenasty,
          Ametyst ostatni z kolei – dwunasty.
A bram dwanaście to Miasto miało
          I pereł dwanaście też posiadało,
[Bo każda brama perliście się lśniła]
          Gdyż z jednej perły każda z nich była.
Zaś rynek Miasta ze złota szczerego,
          Jakoby ze szkła był przezroczystego.
Lecz nie widziałem świątyni wśród niego,
          Albowiem Pan Bóg On Wszechmogący,
Oraz Baranek [Jemu służący]
          Kościołem jest jego.
Miastu nie trzeba [od czasu już tego]
          Słońca, księżyca, by przyświecały,
Albowiem jasność ma Bożej chwały,
          A sam Baranek jest lampą jego.
Będą chodziły też w świetle jego
          Narody [wszystkie, świata całego],
A ziemscy królowie [od tejże chwili]
          Swą chwałę będą do niego wnosili.
A bramy tego
          Miasta Świętego,
Nie będą w świetle dnia zamykane,
          Albowiem wszystkim będzie to znane,
Że czasu nocy [ani ciemności]
          Tam już nie będzie [bez wątpliwości!].
I wniosą do niego
          Sławę narodów i dostojeństwo
[I zginie przekleństwo –
          Pewniśmy tego!].
Nie wejdzie do niego nic nieczystego,
          Ohydę i kłamstwo też czyniącego,
Lecz tylko sami
          W Baranka księdze życia spisani".

Przepiękne Miasto i Święte było,
          Które apostoł Jan opisuje;
Ono w wymiarach swych z całą siłą,
          Maluczkie Stadko nam ukazuje,                   Łuk. 12:32
Bo jeśli krawędź sześcianu owego
          Jeruzalemu, Miasta Świętego,
Dwanaście tysięcy stadiów tam miało –               Obj. 7:4-8
          Dwanaście krawędzi też zawierało,
To długość krawędzi tych zsumowana
          Liczbę znamienną nam ukazuje,
Albowiem suma z nich uzyskana
          Maluczkie Stadko symbolizuje.
Sto bowiem i jeszcze czterdzieści cztery              Obj. 14:1-5
          Tysiące stadiów krawędzie mają,
Bo tylu Pańskich wyznawców jest szczerych,
          Którzy wierności Mu dotrzymają.

Ci z kościelnictwem się nie kalają,
          Bo w "dziewiczości" swej ciągle trwają.
Ci naśladują Baranka Bożego,
          Gdyż postępują wciąż śladem Jego.
Spomiędzy ludzi ci są wybrani,
          Aby dla Boga pierwocinami
Byli i Onemu
          Ich Barankowi miłowanemu.
I kłamstwem ust swych nie pokalali –
          Bez skazy zostali...

Miasto, od Boga na ziemię przyjść miało,
          By zdrój łask Bożych na ludzkość wylało,
By Pańska modlitwa się wreszcie spełniła,         Mat. 6:10
          By wola Boża, jako jest w niebie, na ziemi też była.


Do takich rzeczy jest powołana
          Oblubienica Chrystusa Pana,
Bo w pięknej Pieśni ponad Pieśniami,
          Między różnymi porównaniami,
Do Jeruzalem jest przyrównana
          Panna, przez Króla umiłowana.

Lecz panna, królowi tak bardzo miła,
          Jak hufce waleczne groźna też była.
To inne jeszcze jest Salomona
          Stwierdzenie zalety, którą ma ona.
To też szczególne jest określenie,
          Które z pewnością ma swe znaczenie.
Choć Kościół, Maluczkim Stadkiem jest zwany,
          Lecz hufcem walecznym jest bez sprzeczności,
Bowiem żołnierzem jest mianowany
          Każdy, co Panu służy w szczerości.
Żołnierzem dobrym Chrystusa Pana                  2 Tym. 2:3
          Jest każdy, który w ślad Jego wstępuje,
Temu też pomoc wszelka jest dana,
          Który za Wodza Go swego przyjmuje.         Żyd. 12:2
Pan zbroją światłości darzy takiego                   Rzym. 13:2
          I miecz też ducha takiemu daje,             Efez. 6:10-17
Aby mógł zwalczać wroga wszelkiego,
          Który na drodze do walki z nim staje.
A wrogów dużo jest, bez wątpienia,
          Którzy usilnie wciąż napierają
Na święty umysł Nowego Stworzenia,                 Gal. 6:15
          Bowiem interes w tym ciemny mają,
Walcząc ze światłem Wodza samego                Łuk. 4:1-13
          I z tymi, co chodzą w światłości Jego.        2 Kor. 4:4
Żołnierz Chrystusa w sercu swym prawy,
          Nie będzie roztrząsał wciąż swojej sprawy;
On wie, że zgoda jest wymagana
          Na służby warunki, nim będzie ona
Mu powierzona.
          Służenie Panu szczerze z wiernością,    1 Tym. 6:12
Jest dla żołnierza wielką radością.
          Stając po stronie Prawdy – światłości
Jest zawsze pełen tej świadomości,
          Że poza polem walki, cierpienia
W dolinie śmierci, jest bez wątpienia
          Nadzieja wejścia do radosnego            2 Tym. 4:7,8
Pokoju Króla ich zwycięskiego.
          Nadzieja taka żołnierzom jest dana,
Dla której wierne wciąż dziecię Boże
          Stanowczej walki unikać nie może,            2 Kor. 6:7
Ani się martwić srogością szatana.
          Dla niego drżeć jest niemożliwością
Przed głodem, pragnieniem oraz nagością,  Rzym. 8:35,38
          Ni żadną raną,
Ni śmiercią zadaną...                                               Mat. 10:28
 

 
 
Żołnierzem Pana jestem ja                        P.B.T.-13
I dzierżę Ducha miecz,
A walczę, aby siła zła
Przed Panem pierzchła precz.
 

Na sobie Bożą zbroję mam
I tarczę wiary tę,
Co dał swym wiernym Chrystus sam
Więc dla Cię walczyć chcę.
 

A moim wodzem jest Pan mój,
On wiedzie zawsze mnie.
Więc z Nim zwycięski stoczę bój,
Pokusom oprę się.
 

A choć w tej walce cierpię trud
I ciężko walczyć mi,
Wiem, że tak czynił Pański lud
Po wszystkie życia dni.
 

Groźnym więc hufcem dla zła wszelkiego
          Maluczkie Stadko jest w myśl Pana swego.
(Groźny to hufiec, choć taki mały,                             Sędz. 7:7
          Jak Gedeona był hufiec wspaniały)
Jak kiedyś była upodobniona
          Do hufca groźnego panna Salomona (...)

"Odwróć ode mnie swe oczy,                                      6:4-6
          Bo mnie one urzekają.
Jak kóz stada twoje włosy,
          Które z Galaad wychadzają.
Piękne są też zęby twoje,
          Jako czyste owce w bieli,
Które wychodzą z kąpieli,
          Mające bliźnięta swoje.
Stada, owce zdrowe mają –
          Bezpłodnych nie posiadają.
A także i twoje skronie,
          Chociaż kryją się w welonie,
Są jak sztuka wybornego
          Jabłka, granatem zwanego".

Nadzwyczaj piękne jej oczy były,
          Które na króla wówczas patrzyły;
Przemogły króla w nią patrzącego –
          Że "odszedł od siebie" – stwierdzenie to jego.
Nauka w tymże jest nam podana:
          Zauważ skromność – pokorę Pana
I stopień oceny Kościoła swego
          Cnót wielu (co stwierdza też usty swymi),
Chociaż zaledwie one słabymi
          Są refleksami własnych cnót Jego (...)
Pan się lubuje w Kościoła piękności;
          On znawcą jest wielkim, bez wątpliwości.
Lecz w serce On patrzy, a nie na czyny –            Obj. 2:23
          Z Jego są łaski sprawiedliwymi.             1 Sam. 16:7
Wiernych słabości (jakże Mu znane!)
          Nie są im z łaski przypisywane,
A dobre chęci Stworzenia Nowego
          Oraz wysiłki czynienia dobrego
(Które świadectwem jawnym się stają,
          Że wiarę żywą wciąż posiadają)             Jak. 2:17,20
Są przed Nim całkiem wystarczające
          I na ocenę zasługujące (...)

Oblubienica króla wspaniała                    Patrz kom. do 4:1,2
          Przepiękne włosy też posiadała.
Jak wielkie kóz stada włosy te były,
          Które z Galaad gór zstępowały –
Gęste i bujne z głowy spływały –
          O wielkim poddaństwie tym samym świadczyły,
Które ma Kościół – panna poddana
          Dla Oblubieńca, Chrystusa Pana.
Włosy, jak wiemy z Pism należycie,
          Dane niewieście są za przykrycie –        1 Kor. 11:15
One ozdobą są jej wspaniałą –
          Są jej też chwałą! (...)
Jako jest chwałą Chrystus dla swego
          Kościoła, całkiem Mu poddanego,
Którego On Głową, a Kościół Ciałem
          Jest Jego wspaniałym.
Wszak sprawiedliwość Chrystusa Pana
          Jest "panny" nakryciem pięknym, wspaniałym –
Sprawiedliwością obdarowana
          Jest Mu poddana i pełna chwały.

"Każdego męża Chrystus jest Głową –             1 Kor. 11:3
          Każdej niewiasty mąż głowę stanowi,
Ale Bóg Głową jest Chrystusową" –
          "Chrystus zaś Głową jest Kościołowi".     Efez. 5:23

I zęby panny też piękne były
          Skoro uwagę króla zwróciły.
Zębami panny tak zachwycony
          Wnet je porównał do owiec onych,
Które z kąpieli powychodziły
          I piękną bielą w słońcu się lśniły.
Były to zęby, z ich wdziękiem i siłą,
          Jak owce, wśród których bezpłodnych nie było,
A owca każda lśniąca i biała
          Bliźnięta miała.
Kiedy w uśmiechu się ukazały,
          Dla króla widok był to wspaniały,
Albowiem były parzyste – lśniące,
          Zdrowe i wdzięcznie się prezentujące.
Lecz oprócz tego, że piękne były,
          Twarde pokarmy gryzły – miażdżyły,
Bo zęby dane są dorosłemu,
          Nie młodziutkiemu dziecku małemu,
Które nie jada pokarmu twardego,
          Co dla człowieka jest dorosłego.
Oblubienica Chrystusa Pana
          Też uzębieniem obdarowana
Jest, lecz to inne jest uzębienie,
          Bowiem jej zdolność wielka jest dana
Na prawd rozlicznych twardych gryzienie –
          Żucie – miażdżenie,
By prawidłowo przestudiowane,
          Mogły być dobrze też przyswajane.
Zęby, to symbol dobrego badania
          Twardych pokarmów Słowa Bożego,
W którym (prócz mlecznych) nauka jest dana
          Dla chrześcijanina rozwiniętego.    Patrz kom. do 4:2-3

Choć za welonem ukryte były
          Skronie tej panny, tak miłej królowi,
Lecz swą pięknością uwagę zwróciły
          Króla, co także naukę stanowi.
Skronie, Zmysł Nowy i znakomity
          Symbolizują, lecz bez wątpienia
Zmysł to duchowy Nowego Stworzenia
          Jest, choć za ciała zasłoną skryty.
Przepiękne skronie to być musiały,
          Gdy porównania powodem się stały
Ze sztuką jabłka granatowego –
          Owocu z wszystkich najprzedniejszego.
Ono symbolem jest Zmysłu Nowego,
          Który do stopnia doskonałości,
Pod działalnością Ducha Świętego,
          Zdolny rozwinąć jest owoce miłości,
Co jest wynikiem tak wybornego
          Dzieła Okupu Chrystusowego. Patrz kom. do 5:15-6:3
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball