TrzyBiada.pl
6
LIS
2
1629
Lubię to
OBECNY KRYZYS [1914]
 
 
"Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli; bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec" (Mat. 24:6).

Pismo Święte mówi o czasie wielkiego ucisku przy końcu tego Wieku Ewangelii. Nasz Pan, w proroctwie zapisanym w Ewangelii według św. Mateusza 24, wspomina o tym czasie wielkiego ucisku. Pod figurą utrapienia ziemi i poruszenia niebios, itd., mówi On o ważnych wydarzeniach naszych czasów. W związku z tym rzekł: "A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze" – łącząc tę wielką kulminacyjną scenę z wybawieniem Kościoła, z jego zmianą z natury ziemskiej na naturę niebiańską.

To właśnie w łączności z tą kwestią nasz Pan mówi: "Usłyszycie o wojnach i wieści wojenne; wszystkie te rzeczy muszą się stać, ale to jeszcze nie koniec”. Takowe trwały podczas całego Wieku. Nie mamy myśleć o wojnach, jako o szczególnej rzeczy, którą Mistrz miał na myśli, gdy odniósł się do wielkiego ucisku, którym ten wiek się skończy. Ucisk ten jest przedstawiony w proroctwie Daniela jako "czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody” (Dan. 12:1).

Pan nasz mówi o tym samym czasie ucisku i powiada, że Jeruzalem będzie deptane przez pogan dopóki się nie wypełnią czasy pogan (Łuk. 21:24). Te "Czasy Pogan" przedstawiają okres, podczas którego świat miał być rządzony przez narody pogańskie. Poganie mieli pokazać swą umiejętność w dawaniu światu dobrego rządu. To oddanie świata w ręce rządów pogańskich było następstwem odebrania figuralnego królestwa [Bożego] od figuralnego Izraela. Wraz z upadkiem Sedekiasza i z odebraniem mu korony, Pan ogłosił obalenie swego rządu aż do czasu ustanowienia Królestwa Mesjasza (Ezech. 21:25).
 



 

Równocześnie król Nabuchodonozor miał sen, który przedstawiał pogańskie rządy ziemi w czasie, gdy Królestwo Boże znajdowało się w stanie bezkrólewia. Daniel odtworzył królowi sen, którego treść monarcha zapomniał, a następnie go wytłumaczył. Król śnił o wielkim posągu, którego głowa przedstawiała królestwo babilońskie; piersi ze srebra, królestwo medo-perskie; brzuch i biodra z mosiądzu, królestwo greckie; nogi z żelaza, cesarstwo rzymskie. "Święte" cesarstwo rzymskie reprezentowane było przez stopy, częściowo z gliny a częściowo z żelaza. Kamień miał uderzyć posąg w stopy, z żelaza i gliny, i rozbić je na kawałki. Owo zmiażdżenie nóg tego posągu miało się wydarzyć w końcu Wieku i być przygotowawczym krokiem dla ustanowienia Królestwa Mesjasza (Dan. 2:31-45).

O ile rządy te istniałyby nadal, to one oraz Królestwo Mesjasza nie mogłyby ze sobą współpracować. Rządy pogańskie oparte są bowiem na samolubstwie i przymusie. Tymczasem królestwo Chrystusowe, pod władzą Księcia Pokoju, opierać się będzie na sprawiedliwości, miłości i miłosierdziu. Obie te formy rządów nie mogłyby być sprawowane jednocześnie. Wszak zostało zapowiedziane, że Mesjasz przy swym drugim przyjściu najpierw zwiąże "mocarza" pogańskiego zwierzchnictwa, a następnie na ruinach ziemskiej władzy ustanowi Rząd sprawiedliwy.

Obecna straszna wojna nie jest owym czasem wielkiego ucisku w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, lecz zaledwie jego zwiastunem. Czas wielkiego ucisku wspomniany w Piśmie Świętym spowoduje anarchia – ogólne powstanie ludzi; jak prorok mówi, że ręka każdego obróci się na swego bliźniego, i że nie będzie pokoju dla tego, który wychodzi, ani dla tego, który wchodzi (Zach. 8:10; 14:13).
 
 
OWOC WINNICY ZIEMI

 
Pan oświadcza, że ma swój udział w tych sprawach, które są naturalnym wynikiem ludzkiego samolubstwa, agresywności i chciwości. Pan ma do czynienia z tym wszystkim w tym znaczeniu, że w stosownym czasie udzielił On światu wiedzy, która ludzi podburza. Innymi słowy, ludzie mający w sercu grzech i samolubstwo, nie są w stanie użyć posiadanej znajomości mądrze, właściwie. Nie mając na myśli jakiejś osoby lub klasy możemy przewidywać, że jeśli wiedza, która dziś istnieje na świecie, miałaby się nadal pomnażać, to przez ten wzrost wiedzy pewna nieliczna grupa ludzi daleko wyprzedzi wszystkich innych – aż ostatecznie bogactwo skupi się w rękach bardzo nielicznych, a cały świat stanie się tych niewielu niewolnikiem. Pieniądze w rękach bogatych szybko się mnożą. Z drugiej strony, liczba ludności co stulecie podwaja się. Któż nie ma tego dostrzegać, że pod obecnymi warunkami nie pozostałoby w końcu nic prócz niewolnictwa dla mas zarządzanych przez autokrację?

Tak długo jak rządy są silne, ich obalenie będzie niemożliwe. Naszą myślą, często w tym piśmie prezentowaną, jest przekonanie, że wielka wojna osłabi narody, będzie wstępem do okresu anarchii. Tak wielka wojna, okaleczająca świat finansowo i dyskredytująca władców w oczach ich ludów, otworzy drogę do anarchii. Ludzie przeszłych czasów uważali swych władców za półbogów. Ta cześć dla zwierzchności wciąż jest do pewnego stopnia rozpowszechniona, szczególnie w Rosji, gdzie ludzie niemal uwielbiają cara – wyjąwszy tych, którzy są anarchistami. Obecna wojna jest tą, której spodziewaliśmy się. Wysączy ona ze świata krew i wyczerpie jego skarbce. Potem narody chore, słabe, omdlałe, padną ofiarą socjalizmu, który obróci się w anarchię. Tym sposobem, według przepowiedni Pisma Świętego ziemia będzie przygotowana na przyjęcie Królestwa Mesjasza jako obiektu "pożądania wszystkich narodów" (Agg. 2:8).
 
 
WŁAŚCIWA POSTAWA LUDU BOŻEGO

 
"Przeto oczekujcie na mnie – mówi Pan – do dnia, gdy powstanę po zdobycz, bo postanowiłem zgromadzić narody, zebrać królestwa, aby wylać na nie moje oburzenie, cały mój gniew zapalczywy, bo ogień mej żarliwości pochłonie całą ziemię. Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste [czyste słowo prawdy, nie skażone ludzką tradycją]" (Sof. 3:8, 9).

Co Jehowa miał na myśli przez słowo "oczekujcie”? Jego myślą było to, że mamy oczekiwać na Jego czas. Poinformował nas o ogólnym zrównaniu rzeczy tego świata. Oświadczył, że wszystkie królestwa pogrążą się w ogólnej anarchii. Rozpali się gorąco dyskusji, tumultu, konfliktu, i w tym czasie narody świata "stopią się" – szybko upadną. Wierzymy w to. Nie myślimy o Chrześcijanach jako walczących mieczem, ponieważ nasz Pan powiedział, że ci, którzy dobywają miecza od miecza zginą. Lud Pana ma stać z dala, uznając, że "władze które są, zostały przez Boga ustanowione”, w tym sensie, że On pozwala im egzystować, chociaż zachowuje pełną moc dokonania zmian. Jeśli On im pozwala, to nie naszą sprawą jest usiłowanie, aby je obalić.

Do tego symbolicznego "spalenia świata" odnoszą się nieraz świeccy pisarze. W gazetach często czytamy, gdy pisze się o tym ogniu ucisku, o "wielkiej pożodze” konfliktu i zamieszania. Żywiołami, które "stopią się od buchającego gorąca”, będzie żywioł robotniczy, żywioł rzemieślniczy, żywioł kapitalistyczny, żywioł religijny, itd. Pan zgromadza narody – jak zapowiedział, że to uczyni w tym "Dniu” – w ostatnich czterdziestu latach. Zgromadzanie znaczy przyciąganie narodów do siebie razem. Wszystkie narody Europy – a nawet Chiny – są dzisiaj bliżej nas niż było Chicago siedemdziesiąt lat temu. Narody są przyciągane do siebie blisko poprzez depesze wysyłane przez Atlantyk i Pacyfik, tak iż Chiny i Japonia mają z nami łączność w przeciągu kilku godzin, a panika finansowa oddziałuje na cały świat w ciągu dwudziestu czterech godzin.

Podczas gdy Pan dokonuje tego dzieła, to nie mamy sądzić, że On nastawia te narody przeciw sobie. On dozwolił im na to, by rozwinęły w sobie samolubne skłonności, a skutkiem tego jest konflikt. Sprawia to wiedza – wywołując ów niespokojny stan społeczny.
 
 
OSTATECZNY WIDOK

 
Widzimy, że ta wojna została spowodowana przez bardzo szczególne okoliczności. Zarówno Rosja jak i Austria od dłuższego czasu zainteresowane były tym, by mieć dostęp do Morza Śródziemnego. Obawiały się jednak, że wynikiem każdej próby aby to sobie zapewnić może być wielka wojna. Podjudzały zatem mniej lub więcej mniejsze państwa – państwa bałkańskie. Każde robiło wszystko, co mogło, aby osłabić wpływ drugiego w tych państwach – "państwach buforowych", jak je nazywali. Jeden naród posyłał w ten region płatnych agentów, aby wywoływali antagonizm przeciw drugiemu. Austria uznała, że ma dobry pretekst do wypowiedzenia wojny Serbii z powodu zabójstwa przez Serbów austriackiego następcy tronu. Miała nadzieję, że to uzasadnienie wyda się być dostateczne. Miała też nadzieję, że Rosja nic na to nie powie, lub też, gdy stanie się inaczej, powstrzyma ją wygrażająca pięść Niemiec. Lecz tym razem to nie zadziałało. Rosja zdecydowała się dopomóc Serbom, którzy są jej krewniakami, a to wplątało i inne narody.

Najwidoczniej wielcy europejscy królowie i cesarze uświadamiają sobie, że ich własne trony chwieją się, jak również sądzą, że ta wojna może zjednoczyć ich ludy. Gotowość ludzi jest ważnym czynnikiem w związku z każdą wojną. Wojna z innym narodem jest bardziej pożądana niż cywilny konflikt społecznego wrzenia. Ich sąd w tej kwestii potwierdzają fakty. Pewnego dnia, pewien socjalista w Paryżu powiedział coś przeciw wojnie i natychmiast został zamordowany.

W naszym mniemaniu ta wojna tak osłabi wszystkie narody, tak je zuboży, że utoruje drogę do wybuchu anarchii, którą Pismo Święte przedstawia. Rozpuszczenie wojsk, i odprawienie żołnierzy do swych domów, rozczarowanych, niezadowolonych i rozgniewanych na królów, władców i arystokrację, skutkować będzie anarchią, która niewątpliwie zapanuje w całej Europie, a następnie – jak to Pismo Święte przepowiada – rozprzestrzeni się do każdego narodu. Rozumiemy, że Królestwo Chrystusa jest z tym złączone, w tym sensie, że Chrystus ma już wkrótce ująć swą wielką władzę i królowanie. Pan mówi o anarchistach jako o "jego wielkiej armii" [Joel 2:25], w sposób przenośny, tak jak mówi o gąsienicach [heb. gazam; faza rozwoju szarańczy], użytych figuratywnie, by reprezentowały jego armię. Święci nie będą znajdować się wcale w tym wojsku. Pan użył nawet Diabła jako swego agenta, i "gniewu ludzkiego, aby przyczyniał Mu chwały". Anarchiści mogą być częścią tej wielkiej armii Pana w tym sensie, że On będzie miał nadzór nad ich walką.

W końcu również Stany Zjednoczone zostaną wmieszane i przez to upadną z innymi narodami, niekoniecznie jednak z tego powodu, że zaangażują się one w tę wojnę. Gdy to uczynią, będzie to rzeczywiście bardzo niemądre. Nasz rząd jest silny dlatego, że ludzie sami się rządzą. Mają swój własny rząd i swe własne wolności, i mogą swe własne prawa zmieniać. Wierzymy, że oni robią to coraz więcej i są gotowi czynić to nadal, tak iż ostatecznie nasz rząd zniży się do lewicujących podstaw. Lecz zanim to się zdarzy, ludzie bogaci, starając się ochronić samych siebie, niewątpliwie przeprowadzą pewne rzeczy z naruszeniem praw, i tym sposobem przyspieszą ucisk, sądząc, że opierają się niesprawiedliwości. Byłoby to mądre dla wszystkich by zaakceptować, tak godnie, jak to tylko możliwe, nieunikniony proces zrównania; lecz czy będą oni mądrymi?

W naturze ludzkiej leży to by sprawić, aby raczej ulice spłynęły krwią niż ponieść klęskę i wyrzec się "nadanych praw". Ludzie kierują się nienawiścią i wezwaniem do nierozwagi. Choć pewne prawdy są przedstawiane, to jednak ich prezentacja nie jest prawdziwa. Wielu jednak daje się tym zaszczepić i są przygotowywani, jak sądzą, do socjalizmu – my powiedzielibyśmy raczej, do anarchizmu, równie łatwego tutaj, jak i w Europie.
 
 
ARMAGEDDON WCIĄŻ NALEŻY DO PRZYSZŁOŚCI

 
Choć jest to możliwe, że Armageddon mógłby rozpocząć się najbliższą wiosną, to jednak jest czystą spekulacją usiłować powiedzieć kiedy dokładnie. Wiemy jednak, że istnieją równoległości między końcem Wieku Żydowskiego a końcem Wieku Ewangelii. Te równoległości zdają się wykazywać na rok tuż przed nami – szczególnie wczesne miesiące. Pismo Święte wykazuje, że rządy pogańskie otrzymają wtedy od swych społeczeństw pierwsze zawiadomienie, że ich dzierżawa władzy wygasła. Ludzie zauważą znak Syna Człowieczego na niebie. Sądy Pańskie zaczną objawiać się na świecie, i przebiegać będą w sposób przeciwny dla wielu ich interesów. Ta manifestacja Jego obecności nazwana jest biblijnie Epifanią, zajaśnieniem, objawieniem Króla Chwały. Objawi się On "w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa" Chrystusa (2 Tes. 1:7-10). W wyniku tego narody ziemi będą rozbite na kawałki jak naczynia garncarza (Psa. 2:8, 9).

Prorocza przepowiednia mówi nam, że ucisk rozpocznie się na kościelnych niebiosach a później przemieści do społecznego żywiołu. Dany nam obraz o końcu Czasów Pogan przedstawia kamień uderzający posąg pogańskich zwierzchności w jego stopy (Dan. 2:34, 35). Uderzenie będzie tak ostre i tak całkowite, że nic z nich nie pozostawi. Władze te przeżyły się i przestaną istnieć – "staną się jako plewy na klepisku w lecie". Następnym w porządku wydarzeniem będzie Królestwo Mesjańskie, o którym jest napisane: "Upragnione rzeczy wszystkich narodów przyjdą" [Agg. 2:8].                 W.T.1915 (R5526)
 

✽ ✽ ✽

OCZEKIWANIE NA KRÓLESTWO BOŻE – LISTOPAD 2013 ROKU
 
 
Każdy nieuprzedzony czytelnik przyzna, że przewidywania prorocze zawarte w przytoczonym artykule są nadzwyczaj trafne, mimo tego, że ich wypełnienie od przełomowej daty 1914 roku rozciągnęło się na kilkadziesiąt lat. Na łamach tej witryny podkreślano nieraz, że wraz z drugą obecnością Chrystusa nastał Boski czas na powiadomienie naśladowców Chrystusa, a przez nich całego świata, o celu, sposobie i czasie ustanowienia Królestwa Bożego na ziemi. Nie ma w tym wcale mądrości ludzkiej, lecz wyłącznie łaska Boża pozwalająca jasno i akuratnie przewidywać wydarzenia przyszłości, gdy przyszedł na to właściwy czas. Wspomniane rozciągnięcie w czasie procesu burzenia władzy pogan było dla niektórych kamieniem obrażenia i powodem zniechęcenia do proroctw czasowych. Jednak te wszelkie zniechęcenia i uprzedzenia powinny były ustąpić po tym, gdy Pan raczył rzucić prorocze światło na wydarzenia mające miejsce po roku 1914. Pozwoliło to w pełni zrozumieć, dlaczego usuwanie władzy pogan, w procesie wojny, rewolucji i anarchii, nie zamknęło się w okresie jednego roku, jak przypuszczano, lecz trwało dużo dłużej.

Należy podkreślić jedno: Pismo Święte bardzo wyraźnie wskazało, że w roku 1914 wygaśnie Boże dozwolenie na dalsze rządy narodów nad światem i odtąd rozpocznie się ich obalanie. Wybuch I Wojny Światowej, niczym pieczęć potwierdził, że proroctwa biblijne o końcu Czasów Pogan zostały trafnie odczytane (Łuk. 21:24; 3 Mojż. 28:18). Redaktorzy amerykańskich gazet, które zamieszczały prorocze scenariusze badaczy Biblii, taki obrót spraw wprawił w zdumienie, należy dodać, chwilowe. Tylko chwilowe, bowiem wojna nie przerodziła się od razu w rewolucję i anarchię, lecz skończyła się i przez następne dwie dekady panował względny pokój. Wszystko poszło w niepamięć, chociaż dla badaczy Biblii rok 1914 pozostał jako pewny i nie naruszony czas wymówienia władzy poganom oraz początek jej usuwania.

Należy też podkreślić drugie: Pismo Święte nie dostarczało jasnych przesłanek na to, że usuwanie władzy pogan dokona się w ciągu 1915 roku, pozostawało to raczej w sferze przypuszczeń. Już na kilka lat przed rokiem 1914, C.T. Russell zaczął wyrażać pewne wątpliwości, czy proroczy program przewidziany na ten czas zdąży się wypełnić.

Wyraźne proroctwa Biblii odnośnie końca usuwania władzy pogan zostały ujawnione i zrozumiane dopiero w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W roku 1974, Pan dał do rąk klasy Jana "małą książeczkę", która informowała między innymi o czasie i sposobie ostatecznego obalenia władzy narodów. Nasz Pan potwierdził objawiony termin uroczystą przysięgą (Obj. 10:5-7; Dan. 12:6,7). "Książeczka" zapowiadała szczególny okres, między jesienią 1977 roku a wiosną 1981 roku, w którym książę tego świata podejmie ostatnią rozpaczliwą próbę podtrzymania upadającej władzy. Wydarzenia potwierdziły prorocze spodziewania. Szatan, swoimi machinacjami zdołał połączyć we współpracy politycznej wyczerpane ideologicznie i gospodarczo państwa socjalistyczne oraz Kościół Rzymsko-katolicki. Zaraz potem ta ostatnia znacząca świecko-religijna władza legła w gruzach i formalnie nastało całkowite bezkrólewie – świat zaczął się szybko pogrążać w totalnej anarchii.
 


 
 
"Ścieżka sprawiedliwych, jak światłość jasna, która im dalej, tym dalej świeci, aż do dnia doskonałego" (Przyp. 4:18). Symbolicznym dniem, do którego lud Boży zdąża jest Dzień Chrystusowy, w którym pełnia światła znajomości Boga napełni całą ziemię. Od świtu drugiej obecności Pana na tej ścieżce zaczęło być widniej, ponieważ prorocze światło, wbrew pozorom, ani nie ściemniało się, ani nie cofało, lecz wciąż stawało się coraz jaśniejsze. To wszystko, co lud Boży widział z wieży proroczej sto lat temu nie wymaga dzisiaj żadnej istotnej korekty. Przytoczmy kilka na to dowodów z załączonego artykułu.

(1) Autor nadmienia, że wojna, która wtedy wybuchła i nazwana została światową, jest tylko wstępem do dwóch kolejnych faz, rewolucji i anarchii. Fakty potwierdziły rozwój wydarzeń jako zgodny z proroczym scenariuszem; nakreślonym na długo przed rokiem 1914. Autor nie mógł tego wiedzieć, że rewolucja po wojnie nie będzie miała spontanicznego charakteru, lecz że Pan Bóg przygotuje swoje specjalne narzędzie, system komunistyczny, który do pewnego czasu będzie tę rewolucję realizował programowo w skali całego świata.

(2) Pognębienie socjalizmu przez "połączone siły kościoła, kapitału i państwa" w połączeniu z lawinowym tempem pomnażania wiedzy i postępu technicznego w gwałtowny sposób przyśpieszyło rozwarstwianie społeczne na nielicznych bogatych i masy ludzi ubogich. Napięcie między tymi klasami stale rośnie a jego rozładowanie dokona się w strasznych zmaganiach walki Armageddonu. Zamieszczony poniżej rysunek jest dzisiaj jeszcze bardziej niż był sto lat temu, gdy powstał.
 


 
 
(3) "Zgromadzenie narodów i królestw", przepowiedziane proroctwem Sofoniasza dokonało się już w niewyobrażalnej wcześniej skali (Sof. 3:8). Globalizacja połączyła systemy całego świata praktycznie w jeden organizm, co sprawia, że upadną one nagle i jednocześnie.

(4) Na podstawie proroctw Autor przewidywał, że wiedza i oświecenie podczas drugiej obecności Chrystusa wyzwoli taki żar ludzkiego niezadowolenia, sporów i żądań, że "góry królestw będą topić się jak wosk" (Psa. 97:5), czyli że zacznie się odchodzenie od autokratycznych form rządu. Rządy są zmuszane do uwzględniania życzeń najniższych warstw społecznych. Upominanie się o prawa człowieka dawno zamknęło erę królów, wszędzie wdrażane są rządy demokratyczne, a najpotężniejsze państwo świata, Stany Zjednoczone, kraj do niedawna jeszcze tolerujący segregację rasową, obrał czarnoskórego prezydenta.

(5) Przez proroków, Pan Bóg zamieścił w Piśmie Świętym szeroki wachlarz symboli i obrazów, aby ułatwić jej czytelnikom zrozumienie swoich zamiarów. Jednym ze wspaniałych obrazów na wyzwolenie ludzkości spod jarzma grzechu i śmierci jest historia dziesięciu plag egipskich, które niegdyś otworzyły przed narodem izraelskim drogę do wolności. Autor sześciu tomów Wykładów Pisma Świętego, C.T. Russell, wykazał, że seria współczesnych plag, mających obalić królestwo dzisiejszego faraona, Szatana, rozpoczęłą się od świtu drugiej obecności Chrystusa (1874). Nasz Pan, wyzwoliciel świata, ukazany został w Mojżeszu. Pastor Russell nie podał znaczenia poszczególnych plag, a jedynie wyjaśnił znaczenie trzech znaków, którymi Mojżesz przekonał do swego posłannictwa starszych izraelskich. Od tych znaków, jako wypełniających się od roku 1874, rozpoczęła się misja wyzwoleńcza.

Ósmą plagą egipską, jedną z najgroźniejszych, była szarańcza (2 Mojż. 10:12-19). O szarańczy, jako o "Jego wielkim wojsku" w Dniu Pańskim mówi prorok Joel (1:4; 2:1-11, 25). Najszerszy opis symbolicznej szarańczy podaje Jan apostoł, porwany w widzeniu w Dzień Pański panowania Chrystusa (Obj. 8:3-11). C.T. Russell nie wytłumaczył znaczenia plag egipskich ani szarańczy z Objawienia, bo nie było to wtedy możliwe, ale szarańczę z proroctwa Joela zidentyfikował trafnie. Uznał, że wielkim wojskiem pokazanym figuralnie w szarańczy są lewicujące, buntujące się masy ludzkie, które Pan Bóg przeciwstawił obrońcom starego porządku rzeczy, władcom politycznym, finansowym i religijnym. Obecnie stało się jasne, że we wszystkich wymienionych miejscach, gdzie szarańczę należy rozumieć figuralnie, wyobraża ona głównie ruch komunistyczny. Tempo, w jakim literalna szarańcza "zamienia każdy ogród Eden w pustynię", w uderzający sposób ilustruje szybkość i skuteczność komunizmu w niszczeniu niesprawiedliwych struktur obecnego diabelskiego świata.

(6) Autor artykułu zwrócił uwagę na przełom w okresie tysiącletniej paruzji Chrystusa, zwany epifaneia, co oznacza zajaśnienie. Wstępna faza paruzji (1874-1980) została zauważona wyłącznie przez ludzi Biblii, którzy dobrze wiedzieli, że tak pierwsze, jak i drugie przyjście naszego Pana mogło być rozpoznane tylko po umownych znakach proroczych. Dopiero czas epifanii paruzji, manifestacja gniewu Bożego w wielkim ucisku miała także świat przekonać o wprowadzanych rządach Chrystusa. Z tym epifanicznym przełomem zostało związane uwielbienie Kościoła w chwale (2 Tym. 4:8). Uwielbiony kościół został przedstawiony jako kamień, który uderzył w posąg władzy pogan. Z epifaniczną fazą paruzji złączył też apostoł Paweł ostatecznie zniszczenie Człowieka Grzechu (2 Tes. 2:8). Te wydarzenia nie zaistniały w roku 1914.

Sytuacja światowa dojrzała gruntownie do epifanii obecności Chrystusa dopiero po kilkudziesięciu latach. Przez ten czas oświecenie i edukacja zrobiły swoje, przy czym czynnikiem przyśpieszającym przemiany społeczne były niewątpliwie postępy rewolucji komunistycznej. To dzięki niej wyzwoliło się wiele uciskanych narodów, ludzie zostali pouczeni co do przysługujących im praw i zaczęli się ich stanowczo domagać. Zaczęło wszędzie rosnąć ludzkie niezadowolenie. Tym sposobem, pod istniejący porządek społeczny zostały podłożone miny jako przygotowanie świata do wielkiego ucisku, anarchii. W roku 1980/81, od Polski, miny te zaczęły wybuchać. Równoległości chronologiczne, poparte liczbowaniem biblijnym, wskazały na ten rok (przed czasem), jako czas epifanii Chrystusa i połączenia Pana z Kościołem. Kościół wraz z Panem, ten w pełni uformowany kamień niebiańskiej władzy Królestwa Bożego, uderzył i skruszył symboliczne stopy, czyli ostatnią znaczącą władzę, jaką stanowił sojusz socjalistyczno-papieski z jego programem "pokoju i bezpieczeństwa".
 

 

Sojusz ten nawiązał się, gdy Kościół katolicki wezwany został przez władzę świecką na pomoc w uśmierzaniu nastrojów anarchistycznych. Kościół mógł sobie wyobrażać, że po dziesiątkach lat pozostawania w cieniu powraca jego dawna era świetności. Przed ponad stu laty, w jednej z gazet katolickich napisano: "Papież nie może być na dłuższą metę poddanym króla. Nie przystoi to bowiem boskiemu urzędowi. Krępuje to go i ogranicza jego dobry wpływ. Europa uznawała ten wpływ i będzie zmuszona ugiąć się pod nim w czasach potrzeby znacznie większej niż obecnie. Społeczne wstrząsy i czerwona ręka anarchii ukoronują jeszcze Leona lub jego następcę rzeczywistą władzą..." (C38)

Zamiary Najwyższego Boga związane z wywyższeniem Kościoła Rzymsko-katolickiego w czasach ostatecznych były jednak zupełnie inne. Pozwolił On, aby ten zbrodniczy system ciemnych wieków wyszedł z zapomnienia, wspiął się na piedestał popularności i pokazał się społeczeństwu w świetle dzisiejszej wiedzy i świadomości. Wpierw socjaliści ze wzgardą odwrócili się od kościoła, rozczarowani współpracą i rozgniewani zdradzieckimi matactwami kleru. Teraz przyszła kolej na społeczeństwo, otrząsające się szybko z zauroczenia, zdumione, że dało się tak łatwo omamić wspaniałymi szatami duchowieństwa, nabożną mimiką i składaniem rąk, wreszcie pełną patosu i wzniosłych słów retoryką. Zza tej oszukańczej fasady coraz szybciej wyziera cała zgnilizna Kościoła Rzymsko-katolickiego, fałsz doktrynalny, niemoralność i korupcja wielu jego funkcjonariuszy. Krytyka staje się powszechna. W podobnych warunkach, w Rewolucji Francuskiej, kościół katolicki został na jakiś czas całkowicie zniesiony. Jednak obecnie, nastała już epifania obecności Chrystusa, a więc czas na całkowite i nieodwracalne zniszczenie Człowieka Grzechu. Przed nami jest rok 2015, ostatnia data ze stuletniego proroczego scenariusza, który zaczął realizować wybuch I Wojny Światowej. Zapowiada to krytyczną fazę w dziejach nominalnego odpadłego kościoła i całego świata.
 


 
 
(7) Ostatni akapit artykułu nadmienia, że ucisk rozpocznie się na symbolicznym kościelnym niebie, aby następnie rozprzestrzenić się na społeczeństwa. Przywołuje również na koniec obraz stóp posągu zdruzgotanego przez kamień odcięty z góry. Prorok Daniel zapowiedział królowi babilońskiemu, że symboliczny kamień uderzy w stopy posągu ziemskich władz "za dni tych królów" (Dan. 2:44). Chodzi tu oczywiście o ostatnie świeckie władze starego świata (pokazane w żelaznych stopach), kamuflujących swoją słabość przez sojusz z kościołem (glina). Glina, jako imitacja kamienia, ilustruje fikcyjną w istocie moc kościoła katolickiego, którego wpływ polegał zawsze nie na rzeczywistej sile, lecz na stwarzaniu pozorów. Jego napuszone pustosłowie robiło wielkie wrażenie na prostodusznych słuchaczach, którzy mocno wierzyli, że kler faktycznie posiada Boski autorytet.
 

 

Odnosząc się do tej ostatniej świecko-kościelnej formy rządów, C.T. Russell, widział ją również w Objawieniu, jako wyjście bestii papieskiej z symbolicznej przepaści, przy aktywnej roli w tym procesie jakichś dziesięciu królów (17:11-18). Pisał: "To odnosi się do zapatrywania papieży, że różni europejscy królowie w czasie obecnym nie otrzymali urzędowego pomazania przez papieża, a więc według zasady papieskiej nie otrzymali jeszcze swoich królestw. Jeżeli to jest prawdą, to oznacza to również, że jeśli papież pomaże tych królów i oświadczy, iż rządzą oni z Boskiego prawa, to wówczas otrzymają urzędowo władzę królewską i będą rządzić razem z papieżem i razem z papieżem będą stanowić bestię znowu przy władzy" (Dokonana Tajemnica str. 314).

Ten nawrót do rządów świecko-religijnych (wychodzenie bestii z przepaści) notuje historia już od czasów Mussliniego. Ponieważ liczba dziesięć oznacza ziemską zupełność, królowie chrześcijańskiej Europy mogli być tu pokazani jako symboliczne palce stóp posągu. Zaczęli oni na powrót poddawać się pod wpływ papiestwa, wypełniając wizję Objawienia w sposób ogólny. Ale na sam koniec Pan Bóg przygotował uderzające, szczególne wypełnienie, ukazujące finał procesu zbliżenia państwa i kościoła w czasach ostatecznych. Finał tego zbliżenia nie tylko dokonał się w zapowiedzianym proroczo okresie trzech i pół roku (jesień 1977 – wiosna 1981), ale też dokładnie dziesiątka "królów" socjalistycznych brała w tym swój udział, tak, jak było dziesięć palców posągu i jak dziesięciu królów wymienia Objawienie. O tych królach można powiedzieć ze szczególną właściwością, jako o marksistach, że do czasu byli niezależni, a jednak na koniec "oddali swoje królestwo bestii" (Obj. 17:17).

Poruszenie się niebios, zapowiedziane przez Pana, miało poprzedzić przyjście na świat rzeczy, przed którymi drętwieją ze strachu serca ludzkie (Łuk. 21:26). Światło drugiej obecności Chrystusa okazało się nader skuteczne w przebijaniu szczelnej kurtyny tajemniczości, którą kościół katolicki się otoczył i która przez stulecia ukrywała jego rzeczywisty charakter przed wzrokiem świata. Proces obnażania fałszu religijnych dogmatów, niemoralności wśród księży i haniebnej roli kościoła w historii, spowodował w kręgach kościelnych coraz większą niewiarę, niepokój i zamieszanie. Zaczęło się poruszenie na tych symbolicznych niebiosach, przejawiające się w ekumenicznym zbliżeniu międzywyznaniowym, jak również pragnieniu, aby szukać wsparcia u świeckich rządów.

Tym sposobem kościół przypomniał się władzy świeckiej jako partner, na którego w anarchistycznym zagrożeniu można liczyć. Po obraniu papieżem Polaka, socjalistyczne gazety, wciąż jeszcze z urzędu socjalistyczne, powtarzały bez żenady absurdalne hasło, że jest on "nadzieją świata". Cała nadzieja z nim związana pękła wkrótce jak bańka mydlana i krytyka kościoła zaczęła narastać. Krytyce tej nadaje obecnie rozmachu nabrzmiały problem pedofilii wśród kleru, uderzający w szczególnie czułą strunę ludzkich uczuć. Konstatują oni ze zdumieniem, że przez lata mieli do czynienia z kościelnymi zboczeńcami, których uważali za świętych. Świeccy zboczeńcy natychmiast byli posyłani za kraty, a ci "święci" wciąż stali ponad prawem, ponieważ cała hierarchia kościelna chroniła ich w troskliwy sposób. Zaczęło się pranie brudów, którego żadna siła już nie powstrzyma.

Z wypowiedzi różnych przewidujących ludzi przebija już niepokój, czym to pranie się skończy. Można wśród nich rozpoznać nawet tych, którzy jeszcze niedawno z entuzjazmem obalali komunizm. Tym samym objawiają oni troskę rabina z jednej z "mądrości żydowskich”, który odradził pranie brudnej szaty, stwierdziwszy, że tylko brud sprawia, że się jeszcze nie rozpadła. Cały świat, ogólnie mówiąc, oparty jest na kłamstwie, zwłaszcza zaś na kłamstwie kościelnym, które przedstawia Boga i Jego Plan Zbawienia w fałszywym świetle. Jest to symboliczny brud, który trzyma szatę istniejącego porządku świata we względnej całości, lecz wyraźnie puszczającej w szwach.

Ludzie świeccy, którzy z Bogiem nie wiążą nadziei na ratunek świata, wypatrują jakiejś genialnej osobowości, zdolnej powstrzymać świat przed nadciągającą katastrofą. Redaktorzy niektórych lewicowych pism wskazują nawet na obecnego papieża, rzekomo słynącego z pokory jezuity. Któż w tym rosnącym zagrożeniu chce pamiętać o tym, kim w historii byli Jezuici i dlaczego zwykły słownik pod hasłem "jezuita" wymienia jego przenośne znaczenia: "człowiek chytry, obłudny, przebiegły; intrygant"? Rozpaczliwa walka papiestwa o przetrwanie próbuje jeszcze jednego środka, manifestacyjnej pokory. Na nic się to wszystko zda wobec krytycznego, zniecierpliwionego i coraz bardziej rozgniewanego żywiołu mas ludzkich.

Jakże wielką sympatią napawają usiłowania wszystkich ludzi dobrej woli, którzy nie wierząc w lepszy świat, starają się za wszelką cenę uratować przed upadkiem ten istniejący. Ich wysiłki nie powiodą się jednak, ponieważ musi wypełnić się to, o czym mówi proroctwo:

"W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze" (Dan. 2:44).

Symbolicznym kamieniem, który już uderzył w stopy posągu władzy narodów (1980), jest uwielbiony Chrystus, Głowa i Ciało, czyli jego Kościół. Zgodnie z wizją kamień ten będzie rósł, stanie się górą wielką i napełni całą ziemię. Oznacza to, że wchodzące w życie Królestwo Chrystusa zaniesie wkrótce pokój, szczęście i życie wieczne do każdego zakątka ludzkiego globu, obejmując wszystkich ludzi, tych co żyją i tych, którzy śpią w grobach i zostaną obudzeni. 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball