TrzyBiada.pl
30
LIS
1
1363
Lubię to
GIGANCI NA ZIEMI
(artykuł z maja 1914 roku)

 
"A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego" (Łuk.17:26).

Rozważając oświadczenie Pana – że jak było za dni Noego, tak będzie podczas jego przyjścia (gr. parousia, obecności) przy końcu tego wieku – należy zauważyć, że obecność Pana nie ma być wiadoma światu. Zaraz bowiem za tym szczególnym oświadczeniem czytamy: "Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali (...) i nie spostrzegli się (...) tak będzie i z przyjściem (parousia, obecność) Syna Człowieczego" (Mat. 24:37-39).

Orzeczenie to nie sugeruje jednak, że jest coś złego w jedzeniu, piciu itd., ale raczej, że w kryzysie końca obecnego wieku nie stanie się na zewnątrz nic takiego, co mogłoby ludzi zaniepokoić. Przed potopem, przy końcu pierwszej dyspensacji, nie zaszło na pozór nic takiego, co mogłoby wskazywać, że coś nadzwyczajnego ma nastąpić. Najwyraźniej Pan Jezus życzył sobie, abyśmy wyciągnęli wnioski z tego faktu, że jak katastrofa była nieuchronna wtedy, tak jest ona nieuchronna i teraz.

Koniec pierwszej dyspensacji ["ówczesny świat"; 2 Piot. 3:6] i koniec obecnej dyspensacji ["obecny zły świat"; Gal. 1:4] są zadziwiająco do siebie podobne. Przed zakończeniem się pierwszej z nich, tamtejszy świat znalazł się pod nadludzkim wpływem. Moc pochodząca ze sfer anielskich wytworzyła bardzo niepożądane warunki, do tego stopnia, że przywiodła do nieupoważnionej egzystencji nową rasę, którą byli "mężowie sławni" i "giganci" (1 Moj. 6:1-4).
 

 

Podobne warunki spostrzegamy i dziś. Gdy jakakolwiek miara ducha Prawdy wstąpiła do umysłu ludzkiego o złośliwym usposobieniu, tam często rozwinęły się złe warunki na olbrzymią skalę. Gdzie jeszcze na całym świecie może znajdować się więcej intelektualnej mocy, oprócz tych, którzy weszli w kontakt z Duchem Pana, z duchem prawdy? Gdy jednak duch wiedzy wejdzie do złego serca, wynikiem jest zło.

Duch ten wytworzył sławnych mężów, ludzi o wielkiej umysłowej przenikliwości, ludzi, którzy są w stanie wytworzyć cudowne rzeczy. Nadzwyczajne osiągnięcia naszych czasów, cudowne wynalazki wszelkiego rodzaju, nie byłyby możliwe, gdyby nie fakt, że duch Pana rozchodzi się po ziemi na wszystkie strony. Ogólna tendencja tej kombinacji – ducha wiedzy w złym sercu – musiała wytworzyć gigantów, którzy "poruszają się tam i z powrotem" po ziemi i znani są jako Trust Cukrowy, Trust Węglowy itp. Tak jak olbrzymi sprawowali kontrolę za dni Noego, podobnie olbrzymi uzyskują coraz większą kontrolę nad sytuacją obecnie. Tak jak to było wtedy, podobnie i dzisiaj olbrzymy mają tendencję zawładnięcia całym światem. Jak potop zniszczył tamtych gigantów, tak obecnie wielki kataklizm ucisku zatopi wszystkie te trusty i handlowe agencje, które gnębią ludzkość. Czytamy w Słowie Bożym, że one będą całkowicie zniszczone, bez żadnej nadziei na reanimację (Izaj. 26:13,14). W.T.1911 (R4797-108).
 
 


 
 
WSPÓŁCZEŚNI GIGANCI
(artykuł z kwietnia 1911 roku)

 
Czytelnicy niniejszego pisma, a szczególnie ci, którzy są zaznajomieni z dziełem pt. "Armagedon", wiedzą dość dobrze, że według naszej opinii, istnieje zauważalna odpowiedniość pomiędzy warunkami, jakie panowały za dni Noego, przed potopem, a tymi, jakie miały dominować za dni Syna Człowieczego, przed Wielkim Uciskiem. Jak Biblia oświadcza ucisk ten ma symbolicznie stopić, strawić jak w palenisku pieca, obecny ustrój społeczny. Staraliśmy się zwrócić uwagę na fakt, że olbrzymi z czasów Noego, według Biblii, zagrażali życiu i szczęściu ludzkości. Było też naszą myślą, że odpowiednika tych olbrzymów można się dopatrzyć w wielkich instytucjach i trustach naszych dni, które posiadają władzę by dławić, by udusić ludzkość.

Wykazaliśmy, że wiele dobrego można by powiedzieć o łączeniu bogactw oraz intelektu w potężne kombinacje, gdyby takowe były właściwie wykorzystywane, nie samolubnie, ale dla dobra ludzi. Wykazaliśmy także, że chociaż te gigantyczne korporacje uczyniły wiele dobra, które nie mogłoby być dokonane bez ich pomocy lub bez pewnego Boskiego wstawiennictwa, to jednak w obecnych samolubnych warunkach są one groźbą dla ludzi.

Nie powinniśmy być źle zrozumiani. Nie zamierzamy nawet uczynić aluzji, że ludzie znajdujący się na czele tych olbrzymich korporacji stoją niżej od innych pod względem sympatii i mądrości w traktowaniu swych bliźnich. Przeciwnie, wierzymy, że na ogół stoją oni wyżej. Dodajmy nawet, że gdyby na czele tych ogromnych przedsiębiorstw znajdowali się ludzie brutalni, to tacy już dawno staraliby się wycisnąć z ludzi wszelkie żywotne siły. Niemniej jednak, jak wykazaliśmy, we wszystkich niedoskonałych ludziach istnieje ustawiczna skłonność do samolubstwa oraz żądza posiadania. Powiedzenie, że "nieustanna czujność jest ceną wolności" jest równie prawdziwe dzisiaj, jak było kiedykolwiek. Ludzie muszą pilnować tych olbrzymów, żeby nie stali się oni despotyczni.
 

Pozory czasami zwodnicze

 
Ale, mówią niektórzy, redaktor "Watch Tower" [C.T. Russell] jest zacofany. Czyż on nie wie tego, że trusty są dławione i że te giganty zostają niewolnikami ludzi?

Redaktor wie dobrze, że faktycznie dużo zostało zrobione aby skrępować tych olbrzymów. Wie także o tym, że one pozornie podporządkowały się i uznały siebie za wytwór, za służących społeczeństwa. Lecz zauważył on także, iż ta przemiana jest czymś tylko pozornym. Olbrzymy umysłowej i finansowej mocy w rzeczywistości nie poddały się, ani też jest to w harmonii z prawami natury ludzkiej przypuszczać, aby one skapitulowałyby kiedykolwiek. Zamiast tego, pozornie godząc się z prawami i regulacjami, one w rzeczywistości niewiele zmieniły się i nadal utrzymują swą władzę. W niektórych wypadkach olbrzymy te dowiodły, że są one równie potężne dzisiaj, jak były kiedykolwiek. Ponadto, należy w tej kwestii uznać, że wiele ustaw ustanowionych przeciwko nim jest zwykłą demagogią – dziełem polityków mającym na celu pozyskanie przychylności ludzi, a nie przeznaczonym do praktycznego użytku.

Nie mamy żadnej sympatii względem tych, którzy wygłaszają tyrady przeciwko ludziom odważnym i umiejętnym, którzy działając według czysto handlowych zasad uczynili tak wiele, aby pomóc w ulepszeniu warunków na świecie – tak wiele, aby przygotować ten świat do Tysiąclecia. Zamiast ich dręczyć i im przeszkadzać, należy tych książąt finansowych i technicznych docenić, uhonorować. Po odpowiednim wyróżnieniu ich, powinniśmy domagać się rozsądnej kontroli i nadzoru nad nimi przez przedstawicieli społeczeństwa w rządzie. Jeżeli ci olbrzymi są potrzebni i pożyteczni, to mogą być oni lepiej trzymani na wodzy przez miłość i sprawiedliwość, aniżeli przez ustawiczne zrzędzenie i wbijanie im szpilek. Bez wątpienia, takie właśnie dokuczanie wytwarza w tych olbrzymach coraz bardziej ducha goryczy – uczucie, że nie są należycie doceniani, uczucie, że muszą dać ludziom nauczkę.
 
 
Istniejący stan rzeczy

 
Specjalnie nie krytykujemy nikogo. Wskazujemy tylko na istniejące warunki, jakie one są. Pokazujemy także, jak one się kształtują i przygotowują do wielkiego zmagania pomiędzy tymi olbrzymami a ludźmi – walki, w której ludzie ucierpią bardziej niż te giganty. Wina nie leży wcale po stronie ludzkości. Winien jest grzech, samolubstwo, skąpstwo, które od wieków miały mocne oparcie w ludzkości, bogatych i biednych. Wszyscy są samolubni. Każdy, w miarę swoich możliwości, wydaje się być skłonny osiągnąć korzyść. Naszym zdaniem te olbrzymie korporacje są dużo bardziej wyrozumiałe aniżeli byłyby, gdyby znajdowały się one w rękach ludzi z natury mniejszego formatu, pochodzących z niższej klasy.

Olbrzymy te wiedzą, że mają przeciwników z każdej strony. One długo walczyły z robotniczymi związkami zawodowymi i zostały mniej lub więcej zmuszone do podporządkowania się. Obecnie, oprócz batalii ze związkami, muszą one zmagać się z ludźmi w rządowym ustawodawstwie i z nowymi pomysłami dotyczącymi korporacyjnych praw i wolności. Ci giganci mówią do sobie: ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, jak wiele dobrego czynimy, ani jak ważną rolę odgrywamy w zapewnieniu im dobrobytu.

Mało kto z ludzi rozumie, że kierownicy i prezydenci naszych wielkich kolei i dużych przedsięwzięć biznesowych są ludźmi potężnego umysłu, z których każdy został dobrze wykwalifikowany do zajęcia najwyższych pozycji życiowych, a wielu z nich pobiera pensję tak wielką, jak prezydent Stanów Zjednoczonych, i rozwiązuje problemy tak trudne, jak te, z którymi prezydent musi sobie radzić. Niewielu ludzi rozumie, że pod względem liczby pracowników, następnym po rolnictwie sektorem w ważności są koleje. Kolejnictwo stanowi rosnącą armię, podczas gdy armia pracujących na roli zmniejsza się dzięki maszynom oszczędzającym pracę ludzką.

Ktokolwiek przypuszcza, że ci długogłowi ludzie interesu zamierzają usiąść i cicho poddać się różnym ustawom legislacyjnym, ten zwodzi samego siebie. Olbrzymi znają własną siłę. Wolą oni skrywać ją niż nią się chełpić. Kiedy jednak przyjdzie do walki na śmierć i życie, oni tej siły użyją, a wyniki będą straszne. Już sam fakt, że lud stara się ich skrępować pobudza ich do bardziej samowolnego używania swej władzy. Gdy legislatura – na przykład – spróbowała przeszkodzić kolejom w zmonopolizowania antracytu i innych interesów węglowych, kompanie kolejowe dysponujące węglem z wyzywającą opryskliwością podniosły jego cenę, dając tym sposobem konsumentom do zrozumienia, że będą musieli być wdzięczni, jeśli się w ogóle pozwoli im go nabyć i uchronić przed zamarznięciem.
 
 
Pokaz gigantycznej siły

 
Mniej lub bardziej ustalone wcześniej działanie zaczęło się ze strony wielkich kolei i złączonych z nimi przedsiębiorstw. Zdecydowały one, że o ile nie pozwoli się im na podniesienie opłat przewozowych, to one sprawią, że czynniki ograniczające ich swobody drogo za to zapłacą poprzez sprowadzenie na kraj katastrofy finansowej, powodującej straty tysiąc razy większe niż te pięć procent, których się one domagają. Z pewnością, pod wieloma względami byłoby to mądre by ułagodzić tych olbrzymów przez udzielenie im żądanej podwyżki, domagając się jedynie w zamian szybszej i skuteczniejszej obsługi.

Czy jednak ten mądry sposób postępowania zwycięży? Prawdopodobnie nie. A jeżeli nie, to mamy już przed sobą ilustrację i proroctwo, czego można by się spodziewać. Koleje zwolniły już tysiące robotników zatrudnionych przy konstrukcji dróg i naprawach. Wycofały już zamówienia na szyny i wyposażenie, co z kolei skazało na bezczynność wiele dużych walcowni i pozbawiło pracy dalsze tysiące robotników. Obcinają już liczbę pracowników biurowych. Wszystko to jest czynione z pewną miarą usprawiedliwienia faktem, że koleje nie zarabiają już tak dużo pieniędzy jak poprzednio. Na przykład, niedawny raport wielkiej stalowej korporacji wykazuje "smutny" spadek dochodów i zysków, "pozostawiając jedynie 18 milionów zysku za kwartał", podczas gdy od pewnego czasu przyzwyczaili się oni uzyskiwać więcej. Zgodnie z tego rodzaju taktyką, przez pewien czas miało miejsce ograniczanie usług kolejowych, co uznawano za naprawdę bezpieczną i rozsądną politykę.

Nie narzekamy i nawet nie szukamy winy. Odnotowujemy jedynie fakty popierające nasze twierdzenie, że te wielkie instytucje są naprawdę olbrzymami, które gdy zostaną kiedyś pobudzone do gniewu i złośliwości mogą dokonać nieobliczalnych szkód. Ich potęga i niezadowolenie zostały już zademonstrowane rządowi, który mniej lub więcej obawia się groźby zatrzymania przemysłu.
 
 

 
 
Z drugiej strony mamy ruch związków zawodowych, który zaczyna uświadamiać sobie jego wielką władzę w głosowaniach, jak również jego fizyczną potęgę strajków. Groźba dyrektorów kolei częściowego zawieszenia interesu dopóki ich żądania nie zostaną spełnione, może być pewnego dnia podwojona przez olbrzymów związkowych ich groźbą zawieszenia pracy, zatrzymaniem dostaw paliwa, strajkami itp. Można powiedzieć, że ci olbrzymi związkowi są ślepi i niemądrzy. Niemniej jednak staje się to widoczne, że oni, tak jak niewidomy Samson z przeszłości, wyszukują filary, które podtrzymują naszą obecną strukturę społeczną, i że oni mają na widoku jej obalenie i ruinę, choćby miało to oznaczać również zniszczenie ich własnych interesów.
 

Śmiertelna walka jest blisko

 
Jak prędko ci olbrzymi rozpoczną swoją śmiertelną walkę, w której każdy jest pewny zwycięstwa, chociaż obaj skazani są na zniszczenie, nikt nie może powiedzieć. Możemy być jednak pewni, że w walce tych olbrzymów, masy ludzkości wycierpią z nimi ciężką próbę.
 
 
 
 
Patrząc z biblijnego punktu zapatrywania widzimy, że te olbrzymy osiągnęły swoją obecną wielkość i siłę dzięki światłu i błogosławieństwom poranka Tysiąclecia. Gdyby zasłona grubych ciemności została podniesiona tysiąc lat wcześniej, ci olbrzymi rozwinęliby się dużo wcześniej. O tyle też wcześniej zostałaby stoczona ich śmiertelna walka, a jako wynik, miałoby miejsce obalenie obecnych instytucji w anarchii. Lecz Bóg nie pozwalał na to. Nie stanowi to żadnej części Jego Planu dozwolenie, aby ludzka namiętność całkowicie spustoszyła ziemię. On powstrzymał to światło Poranka aż do czasu Poranka, tak żeby ta walka i jej katastrofalne skutki dla ludzkich instytucji wystąpiły tuż przed ustanowieniem Królestwa Mesjasza. Aby wtedy świat był już pod kontrolą duchowego, niewidzialnego, lecz wszechpotężnego Króla, mającego wkrótce ująć swoją wielką władzę i panowanie (Obj.11:17,18; 19:6; Psa. 99:1).

Nikt nie jest dostatecznie mądry, by powiedzieć, jak prędko ta wielka katastrofa pochłonie świat. Jednak ucisk został zauważony i napawa lękiem wszystkich rozumnych ludzi, ale szczególnie tych, których umysł kierowany jest przez Słowo Boże. Katastrofa może odwlec się kilka miesięcy lub lat, lecz nadejdzie na pewno. Widzimy również, jak mogłaby być ona nagle przyśpieszona. Nawet, gdy piszemy te słowa, w gazetach odbija się echo pomruków i gróźb Olbrzymów świata pracy, podczas gdy kapitalistyczni Olbrzymi, według powszechnej opinii, czują rozgoryczenie i są na pół skłonni dać społeczeństwu pewnego szturchańca, jako sugestia jedynie, co oni mogliby uczynić. Te właśnie aluzje, sugestie i groźby mogą prowadzić od złego w gorsze, wytwarzając gniew, złośliwość, nienawiść, konflikt i różne inne uczynki ciała i Diabła, jak święty Paweł sugerował.
 
 
"Szukaj pokój i podążaj za nim"

 
Bez względu na to, czy ten wielki ucisk jest już bardzo blisko, czy też daleko, właściwa postawa ludzi poświęconych Bogu jest taka sama – "Szukaj pokoju i podążaj za nim". I nie tylko to, ale w każdym czasie i miejscu mamy być tymi, którzy czynią pokój, a nie tymi, którzy wszczynają konflikty. Kiedy wszystko wokoło ludzkich dusz załamuje się, pojawia się specjalna sposobność dla ludu Bożego do wskazywania ich przygnębionym bliźnim na wielkie błogosławieństwo, jakie Bóg zapewnił na bliską przyszłość, do rozbudzania w nich wiary w Stwórcę i w przyszły żywot, oraz do wykazywania, że będzie on osiągnięty tylko przez tych, którzy nauczą się prawdziwej lekcji życia i którzy umiłują sprawiedliwość a znienawidzą nieprawość.

Bylibyśmy skłonni oczekiwać, że Wielki Ucisk wybuchnie lada chwila, gdyby nie to, że Pismo Święte najwyraźniej wskazuje, że ucisk ten będzie poprzedzony przez bardzo potężną Federację kościołów, która zewnętrznie będzie prosperować w nieprawości i będzie pierwszą, która upadnie. W.T.1914 (R5457-147)
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball