TrzyBiada.pl
7
SIE
0
1660
Lubię to
(ciąg dalszy plagi zabicia pierwodnych)

 
Wnet się zebrali wszyscy starsi sami
     Gdyż przez Mojżesza byli wezwani.
A on świadomy pouczeń onych,
     Tak rzecze do nich:
"Według familii baranka weźmiecie
     I jako Paschę go zabijecie.
Wiązkę hizopu we krwi omoczycie,
     Która znajdować się będzie w misie.
Drzwi i podwoje kropić będziecie
     Krwią, którą z misy tej zaczerpniecie.
 

 

Aż do poranku nie wolno nikomu
     Wychodzić za drzwi swojego domu!
Pan przejdzie przez Egipt [tak postanowione],
     By zesłać plagę w owej godzinie.
Gdy drzwi zobaczy krwią pokropione,
     Takie drzwi, idąc, Pan wnet ominie.
Pan sam to sprawi,
     Że z niszczycielskiej was mocy wybawi.
Bo on niszczyciel będzie was mijał;
     Pan go nie wpuści, by was zabijał.

To przykazanie na wieki jest dane;
     Przez ciebie i twych synów ma być przestrzegane.
A gdy do ziemi owej wnijdziecie,
     Przez Pana wam danej,
Z dawna obiecanej,
     Obrzędu owego przestrzegać będziecie.
Kiedy synowie was zapytają:
     'Jakie znaczenie obrzędy te mają?'
Wówczas powiecie im dnia onego:
     'To jest ofiara przejścia Pańskiego,
Gdy nasze domy w Egipcie omijał,
     Gdy nas ochronił – Egipcjan zabijał'".

Słysząc te słowa, lud głowy skłonił
     I się pokłonił.
 

 

I stało się o północy, kiedy Pan zabijał
     Wszystkich pierworodnych w kraju – od króla zaczynał.
Pierworodny faraona, na tronie siedzący,
     Ten najpierwszy, z woli Pana padł umierajacy.
Padli wszyscy pierworodni, od pierworodnego,
     Co w więzieniu był zamknięty i z bydła wszelkiego.
Wstał faraon jeszcze w nocy, i wszyscy dworzanie,
     A też i podwładni jego wszyscy Egipcjanie
I podniósł się wielki lament ludu egipskiego,
     Bo nie było wcale domu tam bez umarłego.

Zatem wezwał znów faraon Mojżesza z Aaronem,
     Aby się stawili w nocy w znamiennym dniu onym
I rzekł: "Wstańcie, wyruszajcie spośród ludu mego,
     Wy, i wszyscy, jak pragniecie – chwalcie Pana swego.
Owce, oraz bydło wasze z sobą zabierzecie,
     A odchodząc, błogosławić mnie także będziecie".
 

 

Nalegali Egipcjanie, by już odchodzili –
     "Bo pomrzemy wszyscy społem" – tak z sobą mówili.
Na swych barkach nieśli ciasto, zanim się skwasiło;
     Ciasto w dzieżach owinięte płaszczami ich było.

A synowie Izraela wszystko to czynili,
     Jako im nakazał Mojżesz, bo posłuszni byli.
Pożyczali od egipskich sąsiadów swych śmiele,
     Naczynia ze złota, srebra i szat różnych wiele.
A Pan sprawił, że sąsiedzi łaskawi im byli;
     Bo im wszystko pożyczali, że Egipt złupili.
Izraela więc synowie w drogę wyruszyli
     Z Ramses aż do Sukkot w tej znamiennej chwili.

Około sześćset tysięcy pieszych mężów było
     Oprócz dzieci, co w tę drogę wówczas, wyruszyło.
Ale i gmin pospolity szedł za nimi wszelki,
     A prócz tego owce, bydło – dobytek ich wielki.
Z ciasta, które na swych barkach wówczas wynosili
     Placki przaśne do jedzenia zaraz poczynili,
Gdyż nie było zakwaszone, bo ich wyganiali,
     A zapasów na tę drogę nie przygotowali.

Czasu synów Izraela, gdy w Egipcie byli,
     Lat czterysta i trzydzieści było do tej chwili.

Po czterechset i trzydziestu latach, dnia onego
     Stało się, że wyszły wojska Pańskie z kraju tego.
Noc ta obchodzona Panu ma być czasy wszystkie,
     Bo ich Pan wywodził wówczas z granicy egipskiej.
To dla synów Izraela ma być noc czuwania;
     Aż po wszystkie pokolenia ma być ku czci Pana.

Do Mojżesza i Aarona teć są słowa Pana:
     "Ta ustawa święta Paschy nie obcym jest dana,
Przeto, za pieniądze sługę przez was kupionego,
     Obrzeżecie, by korzystać mógł też z święta tego.
Tak przychodzień jak najemnik, co wśród was przebywa,
     To tak jeden, jak i drugi Paschy nie spożywa.
W domu jednym jeść będziecie baranka owego;
     Nie wyniesiesz nic na zewnątrz domu z mięsa jego.

A kości w nim nie złamiecie też, między innymi;
     Zbór ten cały izraelski wszystko tak uczyni.
Gdyby jakiś cudzoziemiec był gościem u ciebie,
     Wtedy musisz wpierw obrzezać mężczyzn w domu jego,
By świętował według prawa ludu tubylczego.
     Ktobykolwiek spośród ludu nie był obrzezany,
Jeść baranka on nie może między tubylcami.
     Prawo jedno będzie w ziemi tej urodzonemu,
Jako przychodniowi między wami goszczącemu.

A synowie izraelscy wszystko wykonali,
     Bo im Mojżesz wraz z Aaronem Pański rozkaz dali.
I stało się dnia onego, że z egipskiej ziemi,
     Wywiódł Pan Bóg Izraela hufcami licznymi.

I stało się, gdy faraon ludność puścił mnogą,
     Że ją Pan Bóg nie prowadził filistyńską drogą.
A choć bliższa była ona, Bóg miał to na względzie,
     Że gdy lud poczuje wojnę, wnet zawracać będzie.
Więc ku Morzu Czerwonemu wiódł ich pustkowiami,
     A Izrael już z Egiptu szedł uszykowany.

I wziął Mojżesz z sobą kości Józefa dawnego,
     Bo poprzysiągł swoich braci, według słowa tego:
"Gdy was Bóg nawiedzi w swojej wielkiej łaskawości,
     Zabierzecie stąd ze sobą wszystkie moje kości".

A synowie izraelscy z Sukkot wyruszyli;
     Na pustyni skraju w Etam obóz swój rozbili.
Pan prowadził lud swój drogą, przed nim postępując;
     Za dnia, jako słup obłoku im się ukazując,
Ale w nocy, w słupie ognia, by w świetle chodzili.
     Tak przez Pana dniem i nocą prowadzeni byli.
I nie odejmował słupa im obłokowego
     We dnie, ani w nocy także słupa ognistego.

Do Mojżesza Pan się zwraca tymi oto słowy:
     "Mów do synów Izraela, by wracali z drogi.
W Pi-Hachirot między Migdal a morzem szerokim,
     Przeciw Baal-Sefon niechaj rozbiją namioty.
A faraon tak o synach izraelskich powie:
     Błądzą w kraju, a pustynia zawarła im drogę.

I uczynię, że faraon będzie zatwardzony;
     Że ich ścigać będzie, Ja zaś będę uwielbiony
W faraonie, oraz w jego wszystkim wojsku, czyli
     Poznają mnie, żem jest Panem". I tak uczynili.

A gdy król egipskiej ziemi w domu swoim siedział,
     O ucieczce ludu tego ktoś jemu powiedział.
Odmieniło mu się serce i serce sług jego
     Przeciw synom Izraela, więc rzekli do niego:
"Cóżeśmy to uczynili, żeśmy wypuścili
     Tylu synów Izraelskich, by nam nie służyli?"

I rozkazał król egipski zaprząc swe rydwany,
     I wziął ludzi swoich z sobą (wielce zagniewany).
Wziął też sześćset wyborowych wozów, oraz one
     Wszystkie inne, wyborowym wojskiem obsadzone.
Powtórzyła się historia (jakże częsta ona),
     Że zatwardził znów Pan serce złego faraona.
Król wraz z wojskiem za tym ludem pogoń urządzili,
     Ale oni pod osłoną możnej ręki byli.

A faraon wraz z egipskim wojskiem wyborowym,
     Na rydwanach w pogoń puścił się za ludem owym.
Rozłożonych już nad morzem dogonił faraon,
     Niedaleko Pi-Hachirot przeciw Baal-Sefon.
 

 

Gdy faraon następował, lud podniósł swe oczy,
     A tu wojsko już egipskie w ślad za nimi kroczy!
Głos podnieśli swój do Pana w owej oto chwili,
     Bo się tego, co ich czeka wielce przerazili.
I mówili do Mojżesza, kiedy to się stało:
     "Czy w egipskiej ziemi grobów dla nas było mało?
Wywiodłeś nas byśmy wszyscy pomarli w pustyni;
     Zastanów się, cóż dobrego tyżeś nam uczynił?
Nie pamiętasz, jak w Egipcie myśmy ci mówili:
     Zstaw nas w spokoju, byśmy nadal im służyli,
Bo nam lepiej Egipcjanom było służyć wtedy,
     Niźli pomrzeć na tej puszczy – zaznać tyle biedy".

Mojżesz im tak odpowiedział: "Nie bójcie się tego;
     Stójcie, patrzcie, oczekujcie zbawienia Pańskiego,
Bo Egipcjan, których teraz na oczy widzicie,
     Żadną miarą, aż na wieki, więcej nie ujrzycie.
To Pan będzie walczył za was – wy milczeć będziecie!
     [Pańska, bowiem to jest walka, a nie wasza przecie].

"Czemu do mnie wołasz" – rzekł Pan słudze w owej chwili –
     "Powiedz synom izraelskim, by w drogę ruszyli.
A ty wznieś prawicę twoją, oraz laskę onę
     I nad morze je wyciągnij – będzie rozdzielone.
A gdy morze na dwie strony rozdzielone będzie,
     To lud izraelski środkiem, wnet po suszy przejdzie.
Ja uczynię u Egipcjan serca upartymi,
     Że pogonią zapędzeni, pójdą w ślad za nimi.
Ja ukażę w faraonie moc imienia mego,
     I we wszystkim wojsku, w wozach, oraz w jezdnych jego.
I poznają Egipcjanie, żem Ja Pan, w dniu onym,
     Gdy w ich królu, w wozach, w jezdnych będę uwielbiony".

Kiedy wojska izraelskie prowadzone były,
     Anioł Boży szedł na przedzie – teraz zajął tyły (...)
Pański słup, też, obłokowy, który szedł za nimi,
     Ruszył się... i za synami stał izraelskimi (...)
I stanął słup obłokowy (w onym to dniu wielkim),
     Między egipskim obozem, oraz izraelskim.
Ciemny był on dla Egipcjan – dla drugich jaśniało,
     Że się przybliżyć do siebie nie mogli noc całą.

I wyciągnął Mojżesz rękę na morze (Czerwone);
      Pan rozpędził wody jego – były osuszone
Przez wiatr wschodni, przez noc całą (a był pełen siły);
     Pod naporem jego wody wnet się rozstąpiły.
Szedł Izrael po dnie suchym środkiem morza tego;
     Jego wody, jak mur były po dwóch stronach jego.
Szły za nimi konie, wozy, jezdni faraona;
     Szła za nimi w środek morza cała armia ona.

A o świcie spojrzał Jahwe z słupa ogniowego,
     I pomieszał wszystkie szyki wojska egipskiego,
Pozrzucał im koła z wozów, że z wysiłkiem pchali
     Swe rydwany, więc się z trudem naprzód posuwali.
Przerażeni zakrzyknęli: "Pierzchajmy przed nimi!
     W ich obronie sam Pan walczy z ludźmi egipskimi!"

I rzekł tedy do Mojżesza Pan czasu onego:
     "Znów wyciągnij rękę twoją do wód morza tego,
By się wody nawróciły i całkiem zalały
     Wozy, jezdnych oraz wrogi lud egipski cały".
I wyciągnął Mojżesz rękę do wód morza tego,
     I wróciło na świtaniu do łożyska swego.
Wnet udeczkę ścigających toń udaremniła,
     Bo ich wpośród morza tego moc Pańska wraziła.
Wróciły się tedy wody (bo posłuszne były) –
     Wszystkie wojska faraona falami okryły –
Wozy, jezdnych, którzy goniąc (było ich niemało);
     Weszli w morze i jednego z nich nie pozostało.

Synowie zaś izraelscy w onej strasznej chwili,
     Po suchym dnie morskim wówczas wiarą przechodzili.
Po ich prawej stronie, wody, jako mur im były,
     I po lewej stronie także – jak mur ich chroniły.
Tak wybawił Pan nareszcie synów Izraela
     Z ręki ludu egipskiego i z kłopotów wiela.
Dnia onego ich wybawił – dowód tego mieli,
     Bo na brzegu martwe ciała Egipcjan widzieli.
Ludowi izraelskiemu lekcja była dana,
     Gdy okazał Pan moc wielką na tych Egipcjanach.
I ulękli się Jehowy, i Mu uwierzyli,
     A wiernego Panu sługę Mojżesza uczcili.
 

✽ ✽ ✽
 

Powyższe, dziesiątej plagi streszczenie
     Do poważnego nas zmusza myślenia.
Zbyt trudne byłoby do zrozumienia,
     Gdyby nie one Boże pouczenie,
Które przychodzi na umysł człowieczy,
     Gdy pragnie zrozumieć duchowe rzeczy.

Potężne było to wydarzenie,
     Które przyniosło oswobodzenie
Tak upragnione ludu hebrajskiego
     W niewoli egipskiej utrapionego.
Wszak święto przejścia Pańskiego w Egipcie
     Jest tak cudowne i pełne siły –
Że na nim się serca ludu skupiły,
     Bo ono spełniło nadzieje ich wszystkie.
Tam pierworodni ich, życie zyskali,
     I zapowiedzią wolności się stali
Dla ludu całego izraelskiego.

     Nie też dziwnego,
Że święto one
     Przez Żydów aż dotąd jest obchodzone.
Lecz inny Izrael – duchowym zwany
     Nie mniej od Żydów zainteresowany
Jest ową historią, bo w onej treści
     Historia ludzkiego rodzaju się mieści.

Jak wielce ciekawe – pouczające
     Są zarządzenia Ojca Niebieskiego;
Jak do badania zachęcające
     Są dla tych, co pragną wciąż w plany Jego
Wnikać umysłem... a On to sprawia,
    Że tajemnice swe takim objawia.
I Paweł apostoł też tego był zdania,
    Że rzeczy tajemne Bóg takim odsłania:

"Lecz mądrość ona, którą mówimy                                    1 Kor. 2:6-16
     Tylko pomiędzy doskonałymi,
Nie z tego świata jest ona mądrością,
     Ni jego władców, gdyż są marnością.
Lecz mądrość Bożą, tajemną, głosimy;
     Mądrość zakrytą [nią się chlubimy].
Przez Boga samego, przed wieki ona
     Ku naszej chwale jest przeznaczona.
Onaż to mądrość [co nam jest dana]
     Przez książąt świata nie jest poznana,
Bo gdyby Pana chwały poznali
     Nigdy by Go w życiu nie ukrzyżowali:
My tak głosimy, jak jest nam dane,
     Jak o tym przedtem było pisane:
To, czego oko jeszcze nie widziało,
     I ucho także nie usłyszało,
Do serca ludzkiego też nie wstąpiło
     [Co faktem było],
Co Bóg zgotował [słuchajmy tego]
     Tym, co nad wszystko miłują Jego.
Przez Ducha swego Bóg sam to sprawił,
     Że nam tajemne rzeczy objawił.
Duch wszystko przenika – zgłębić też może
     I głębokości tajemne – Boże.
Któż bowiem wie, co się w człowieku znajduje,
     Czy nie duch on ludzki, co myśli i czuje?
I w Bogu, co skryte nikt nie otworzy,
     Duch tylko Boży.
Lecz myśmy nie wzięli ducha światowego,
     Ale świętego – od Boga danego,
By było nam znane,
     Co z łaski Bożej jest nam darowane.
O których mówimy nie tymi słowy,
     Których naucza zmysł ludzki – światowy,
Lecz Duchem Świętym się tylko kierując;
     Do rzeczy duchowych, duchowe stosując.
Lecz człowiek cielesny nie pojmie nic z tego,
     Co leży w zakresie już Ducha Bożego.
Głupstwem są jemu te rzeczy nieznane,
     Gdyż tylko duchowo są rozsądzane.
Duchowy rozsądza wszystko duchem onym,
     A sam przez nikogo nie jest sądzony.
Albowiem zmysł Pański, komuż jest znany?
     Któż będzie Go uczył [Pana nad pany]?
Lecz zmysł on Chrystusa i my też mamy".

Pan Bóg narzędzia miał też zdolniejsze,
     Przez które tłumaczył nam rzeczy trudniejsze.
Apostołowie szczególnie byli
     Użyci przez Pana, gdyż tłumaczyli
Przez Ducha Bożego
     Rzeczy głębokie z planu Bożego.

Oto są słowa dawno pisane
     Przez wszystkim znane "naczynie wybrane":

"Wyczyśćcież tedy kwas stary [z kwapieniem]                   Rzym. 5:7,8
     Abyście wciąż byli nowym zaczynieniem;
Wszak wszyscy wreszcie
     Przaśnymi jesteście.
Albowiem Baranek Paschalny [nam znany]
     Jest Chrystus, co za nas był ofiarowany.
Obchodźmy więc święto [w duchu czystości]
     Nie w starym kwasie złości – przewrotności.
Lecz [tak jak zawdy]
     W prawdziwych przaśnikach szczerości i prawdy".

W powyższym cytacie podany jest wątek,
     Bo tłumaczenia jest to początek
Tego, co było przed laty dawnymi
     Z barankiem czynione w egipskiej ziemi.
Wszak na Chrystusa on nam wskazuje,
     A kwas, on dawny grzech reprezentuje.
Te słowa przez Pawła nam zostawione,
     Poważnych refleksji podstawą są one,
Bo do myślenia nasz umysł kierują,
     I obraz rozległy przed nami rysują.

Lud izraelski, w Egipcie będący,
     Ród ludzki przedstawia, od wieków cierpiący.
Władca Egiptu, ów tyran z przeszłości,
     Przedstawia Szatana bez wątpliwości.
Egipcjanie i słudzy króla egipskiego,
     Obrazem na wrogów są ludu Bożego;
Wrogowie to ludu przez wszystkie stulecia
     Wieków przeszłości, oraz Tysiąclecia.
Lud izraelski, choć pragnął wolności,
     Lecz jego siły
Zbyt słabe były.
     Nie miał ku temu żadnych zdolności,
By mógł się wyzwolić spod jarzma srogiego,
     Przez króla Egiptu nałożonego.
Egipt przedstawia – bez wątpliwości –
     Królestwo ciemności.

Wielka tragedia świata nieszczęsnego,
     Sposobnością się stała dla Boga samego.
Pan zsyła Chrystusa, jak niegdyś Mojżesza,
     Gdyż z wybawieniem ludowi pośpiesza.
Jedyna nadzieja ludu, oraz siła
     Jest w Bogu i Chrystusie, jak i kiedyś była
W Bogu i w Mojżeszu przez Niego wzbudzonym,
     By Zbawcą i Wodzem był uciemiężonym.
I przyjdzie godzina [już bliska jest ona],
     Gdy cała ludzkość będzie uwolniona,
Jak lud był uwolniony w dalekiej przeszłości;
     Cieszył się – radował ze swojej wolności.

Lecz są siły ciemne, ponure i wraże,
     Którym diabeł za ludem w pościg ruszyć każe.
Gdy Tysiąclecie będzie zakończone
     W Morzu Czerwonym – Wtórej Śmierci będą wytracone.
Lud Boży przez Pana będzie ochroniony;
     "Nie będzie od Śmierci Wtórej obrażony".

Powyższy opis jest ogólnym obrazem,
     Lecz więcej uwagi zwrócimy tym razem
Na pierworodnych, którzy ocaleli
     I miejsce szczególne w obrazie tym mieli.
W nich "Kościół pierworodnych" jest ukazany,
    "Który w niebie imiennie jest zapisany".

Oni ponad drugich byli wyróżniani,
     Bo i rzeczy szczególnych byli dziedzicami.
Wyjątkowym próbom też byli poddani;
     Pierw niż ich bracia byli doświadczani.
Pierwej niż wszyscy Egipt opuścili
     Już próbie śmierci poddani byli.
Tym oni szczególnie byli wyróżnieni,
     Że na Lewitów byli zamienieni,
Którzy udziału w ziemi nie mieli żadnego,
     Bo ich Bóg przeznaczył do dzieła wyższego.
Choć ziemi w dziedzictwo nie otrzymali,
     Lecz nauczycielami swych braci zostali.

Choć wielkie wyróżnienie w obrazie tam było,
     Wiekszego wyróżnienia jednak dotyczyło,
Bo dom Lewiego tak wyróżniony,
     Domowników wiary przedstawia onych,
Z których kapłaństwo się wyłoniło,
     Gdy ziemskie nadzieje swe poświęciło
Na korzyść swych braci. Kościół ten będzie,
     Wraz z Głową – Chrystusem panować wszędzie.
Będzie pouczać i błogosławić,
     By w Tysiącleciu świat cały naprawić.

To Kościół Pierworodnych okazać miał męstwo
     Większe niż tamci, bo niebezpieczeństwo
Aż Wtórej Śmierci im zagrażało.
     Walk staczać musieli w swym życiu niemało,
By z śmierci do życia przejść mogli bezpiecznie,
     By się "życia pełnością" mogli cieszyć wiecznie.           Jan 10:10
To Pańska zasługa wpływ taki miała,
     Bo życia wiecznego gwarancją się stała.
Z ich Głową i Panem poświęcili wszystko,
     By mogli osiągnąć niebieskie dziedzictwo.

A chociaż "jak inni ludzie umierają"                                      Psa. 82:7
     I ziemskich też rzeczy się wyrzekają,
To jednak z Jezusem ich Arcykapłanem
     Cieszyć się będą nieśmiertelnym stanem,
Boską naturą i czcią, i chwałą,
     Które posiądą na wieczność całą.

Ci, których przejście ze śmierci do chwały
     W Wieku Ewangelii – onej nocy całej –
Ma swoje miejsce, gdy wiek nowy zagości,
     Nim Słońce powstanie Sprawiedliwości,
Przewodnikami dla ludu będą z woli Pana,
     By Pańskie zastępy z niewoli Szatana
Wyzwolić mogli, bo ludzkość cała,
     Co była zbolała
I wespół wzdychała,
     Na taką to chwilę oczekiwała!

Tak o tym pisał – dobrze nam znane –
     Apostoł Paweł – "naczynie wybrane":

"Bo troskliwe wyglądanie [ludzkiego] stworzenia          Rzym. 8:19-22
     Oczekuje Bożych synów [dawno] objawienia.
Marności stworzenie jest bowiem poddane
     [Jak wszystkim jest znane!]
Nie z własnej woli, lecz z woli Tego,
     Który je poddał do stanu tego.
Jest jednak nadzieja w dal sięgająca,
     Że samo stworzenie będzie wyzwolone
Z niewoli skażenia ku wolności onej,
     Co dzieciom Bożym jest przysługująca.
Wiemy bowiem [jak trudne są jego koleje],
     Że całe stworzenie wciąż wespół wzdycha
[Gdyż siła licha...]
     I dotąd boleje..."

Tak ludzkość wciąż czeka (w nieświadomości)
     Kościoła Pierworodnych "przejścia" kompletnego,
Przy zmartwychwstaniu chwalebnym jego
     Do chwały, czci oraz nieśmiertelności...

Lecz inny w figurze zarys się znajduje,
     Co nas ogromnie interesuje.
By przejście pierworodnych możliwym było
     I wyjście narodu też się ziściło,
Baranek niezbędny był też dnia tego
     Z rozkazu Bożego.

Lecz zanim baranka tu omówimy,
     Na jeden szczegół uwagę zwrócimy.
Na samym wstępie instrukcji Pana,
     Tyczącej baranka wielkanocnego,
Cenna instrukcja była podana
     Dla wszystkich Żydów czasu onego.

Wiosenny miesiąc, Abib nazwany,
     Który na Nisan był przemianowany
W czasie późniejszym (nie tajne nikomu –
     To po upadku było Babilonu),
Od pierwszej Paschy pierwszym był w roku
     Z Bożego wyroku.

Do tego czasu miesiące one
     Od pory jesiennej były liczone.
Tak ważna zmiana
     Przez Pana samego zainicjowana,
A która baranka też dotyczyła,
     Nie bez głębszego znaczenia też była.
Nie jest tajemnicą, ze z przyjściem Pana,
     Dyspensacyjna nastała zmiana.
Był okres stary a potem nowy;
     Ten pierwszy ziemski a drugi duchowy.
"Przez sługę Mojżesza Zakon jest dany                                Jan 1:17
     [Przez Pana nad pany],
A łaska i prawda, co potem nastała,
     W Jezusie Chrystusie początek swój miała".

Powyższe słowa są częścią pouczeń;
     Zapisał je miły on Pański uczeń.

To też jest podane abyśmy wiedzieli,
     Że gdy Jan na koniec był uwięziony
To Jezus zawrócił do Galilei,
     By kazać o łasce i prawdzie też onej:
"Czyńcie pokutę [słuchać jest miło];
     Królestwo niebieskie się przybliżyło".

Wraz z przyjściem Pana te rzeczy się stały,
     Co usta proroków wypowiadały.
On słów proroków nie przyszedł kasować
     Lecz by je wypełnić i w życiu stosować.
Pan również pouczał, że spośród wiela
     Nie było większego nad Jana Chrzciciela.                      Mat. 11:11
Od Abla prawego do czasu jego
     Niewiasta syna nie miała takiego.
Choć był największym w proroczym urzędzie,
     Najmniejszy z Królestwa przewyższać go będzie.
A od Chrzciciela owego Jana
     Aż do tej pory jest wielka zmiana;
Królestwo niebios swój wpływ wywiera
     A każdy do niego gwałtem się wdziera.
Bo wszyscy prorocy, co nastawali,
     I Zakon, do Jana prorokowali.
A więc ta zmiana, co roku tyczyła,
     Jakże cudownie się wypełniła!

Miesiąca pierwszego
     (Abib zwanego),
Dnia dziesiątego
     Miesiąca tego,
Jak od Mojżesza się dowiedzieli,
     Żydzi baranka odłączyć mieli.
Odłączyć go miało całe zgromadzenie
     Gdyż takie było Pańskie polecenie.
Choć zarządzenie pradawne to było,
     Przed Pana śmiercią na pięć dni się spełniło.
W tym to dniu bowiem do Jeruzalem,
     Jak Król żydowski na oślęciu małym
Wjechał, a wszystko pospólstwo witało
     Go jako Króla i głośno wołało:
"Hosanna Synowi Dawidowemu!
     Hosanna [Królowi Izraelskiemu!]
Błogosławiony [ten wielce bywa],
     Który w imieniu Pańskim przybywa!"

Ludzie swe szaty na drodze Mu słali,
     Gałązki zielone z drzew obcinali,
I słali na drodze, gdzie oślę stąpało;
     Radością wielką pospólstwo tryskało.

Choć ludzie wielką cześć Mu dawali
     Lecz starsi ludu... zębami zgrzytali...
"Świat za nim poszedł" – takoż mówili,
     I na zabicie Go przeznaczyli...
Jak na zabicie był odłączany
     Baranek w Egipcie na śmierć skazany...
Całe zgromadzenie uczynić to miało;
     Ono głowy Izraela reprezentowało.
Przyszedł do swoich... Lecz Nim wzgardzili...
     Lecz którzykolwiek Weń uwierzyli,
Ci mocą Bożą są napełnieni;
     Synami Bożymi są uczynieni!

To przewodnicy ludu sprawili,
     Że Paschę – Baranka – Chrystusa zabili.
A ludność, która "Hosanna" wołała
     Pod wpływem starszych dlań śmierci żądała
Za dni już kilka... bo chwiejna była;
     Na stronę starszych się przechyliła...
Na stronę starszych... lecz mało tego –
     Na stronę diabła – wroga Bożego!
 

 

Lecz łaska Boża przez Okup Pana
     Na dom Jakuba też będzie wylana,
Oraz na wszystkich, co przyjdą do Niego,
     Gdy przyjdzie czas słuszny Przymierza Nowego.
Naród żydowski, gdy wzgardził owym
     Barankiem prawdziwym, pozaobrazowym,
To, jako naród, był odrzucony
     Od pierworodztwa, i łask pozbawiony
Przejścia ze śmierci do nieśmiertelności,
     Chwały, czci oraz nieskazitelności.

Lecz serce nasze raduje się z tego,
     Że wreszcie poznają Baranka Bożego
I ujrzą Tego, którego przebili...
     I będą kwilili...
Spożywać Go będą (pozaobrazowo),
     Bo wierzyć już będą w każde Jego słowo.
Gdy w krew Jego uwierzą, od tejże chwili,
     Ze śmierci i grzechu będą wychodzili,
Pod Pańskim kierownictwem i wiernych Jego –
     Kościoła Pierworodnych – pozaobrazowego.

Instrukcja Pańska przewidywała,
     By każda rodzina całego zjadała
Baranka. Gdyby zaś ludzi było zbyt mało,
     Z sąsiadów dobrać by należało.
To nam wskazuje, że zasługa Pana
     Cała przez wiernych zapotrzebowana
Jest z powodu tego,
     Że dużo słabości,
Grzechów, ułomności
     Jest wśród wierzących w Baranka Bożego.

Słuchajmy jak zniża przed Bogiem nam czoła
     Rozumny wywód Pawła apostoła:

"Przyjrzyjcie wezwaniu waszemu się bracia!                    1 Kor. 1:26-31
     Niewielu tam mądrych jest z przyrodzenia,
Niewielu możnością się też odznacza,
     Niewielu szlachetnych jest z urodzenia.
Bóg wybrał to, co jest u świata głupiego,
     By mędrców zawstydzić;
Bóg wybrał to, co u świata jest mdłego,
     By mocnych poniżyć.
Co rodu podłego jest i wielce wzgardzone,
     To jest przez Boga wybrane – uczczone,
Owszem, i rzeczy, co nie są w cenie,
     By rzeczy cenione szły na zniszczenie,
By każde ciało pokorne było,
     I wobec Boga się nie chełpiło.
Lecz z Niego jesteście [któż nie doceni?]
     W Chrystusie Jezusie [ubogaceni].
Bo On wam stał się od Boga mądrością,
     Niezasłużoną sprawiedliwością,
A potem, cennym też poświęceniem,
     I na ostatek, oswobodzeniem,
Aby, jak pisze [Jeremiasz to mówi]:
     W Panu się chlubił ten, kto się chlubi".

Nie pierwszy lepszy baranek ze stada
     W Egipcie na Paschę tę odpowiadał,
 
 
Lecz miał być ze stada całego wybrany
     Według instrukcji przez Pana podanej.
Bez żadnej skazy wybrano dnia tego
     Baranka, samca jednorocznego.
Bo Jezus barankiem bez skazy był owym,
     Nie literalnym, lecz pozaobrazowym.

Słuchajmy, co świadczy nam bez przestanku
     Paweł apostoł o owym Baranku:

"On dla nas grzechem uczynił Tego,                                   2 Kor. 5:21
     Który nie zaznał grzechu żadnego,
Abyśmy w Nim [by nas ocalił]
     Sprawiedliwością Bożą się stali".

"Który grzechu nie uczynił [jak Piotr powiada]                     1 Piot. 2:22
     Ni w ustach Jego znalazła się zdrada".

Pan był bez wady, bez grzechu żadnego;
     Odpowiednikiem Adama pierwszego
Był w swej naturze, w doskonałości.
     Ofiarą za grzech był On z Bożej miłości,
Bo jako w Adamie wszyscy potępieni,
     Tak przez Jezusa wszyscy odkupieni
 
 
 

Baranek – samiec, siłę zwiastuje;
     Na Pański silny charakter wskazuje.
Baranek jednoroczny był wybierany;
     Dojrzały wiek Pana jest w nim ukazany.
 

(ciąg dalszy plagi zabicia pierwodnych w kolejnym odcinku)
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball