TrzyBiada.pl
7
SIE
0
1261
Lubię to
(ciąg dalszy plagi zabicia pierwodnych)
 
 
A Szatan wtedy będzie związany,
     Bo taki obraz jest ukazany
W księdze proroczych słów Objawienia,
     Których najdłuższy czas nawet nie zmienia:

"A potem ujrzałem anioła [świetnego]                                  Obj. 20:1-6
     Od stron niebieskich zstępującego.
Miał klucz od przepaści [do zamykania]
     I łańcuch wielki [do krępowania].
I schwycił smoka, węża starego
     [Diabeł i szatan jest imię jego]
I go skrępował [świetne to przecie!
     Na czas niemały] na Tysiąclecie,
I wrzucił go w przepaść [nic nie folgował]
     Zamknął i z wierzchu zapieczętował,
By więcej zwodzeń narodów nie było,
     Ażby się tysiąc lat wypełniło.

A potem, musi być rozwiązany
     Na czas końcowy "czas mały" zwany.
I trony widziałem, usiedli też na nich
     I sąd im jest dany. Dusze pościnanych
Z przyczyny świadectwa Jezusowego
     I dla [cennego też] słowa Bożego,
I którzy też bestii pokłonu nie dali
     I jej obrazowi też się nie kłaniali,
I piętna nie wzięli [niech wszyscy się boją]
     Ani na czoła, ni na rękę też swoją.

Choć byli pobici, lecz zmartwychwstali
     I tysiąc [z Chrystusem] lat królowali.
Toć jest [to cenne nagrody danie]
     Pierwsze [z Chrystusem] zmartwychpowstanie.
Błogosławiony [w Królestwa zaraniu],
     Który ma udział w pierwszym zmamartwychwstaniu,
Albowiem nad tymi [tak, bez wątpienia!]
     Śmierć Wtóra żadnego władania już nie ma,
Lecz kapłanami będą Bożymi
     I [co za tym idzie] Chrystusowymi,
I z Nim też wspólnie [jasne jest przecie]
     Przez całe królować będą Tysiąclecie".

W powyższych słowach radosnej treści
     Wszelka nadzieja dla świata się mieści,
Bo Szatan będzie związany przecie,
     Który zła tyle narobił w tym świecie,
Który sprzeciwiał się Panu nad pany,
     Na tysiąc lat przezeń będzie związany.
W tym to tysiącu lat, z łaski Pana,
     Władza nad ziemią będzie sprawowana
Przez Pana i Kościół nad światem wszechwładnie,
     Gdy system szatański w anarchii padnie.

I przyjdzie nareszcie czas naprawienia,
     Czas restytucji i czasy ochłody
Od Pana samego – a cała ziemia
     W Królestwie Pana użyje swobody.
Tam ludziom wszystkim wolność będzie dana,
     By czynić mogli, co jest dobrego,
Bo władza święta Chrystusa Pana
     Kres wreszcie położy działaniu złego.

Oto dla świata jest perspektywa
     Radosna i żywa,
Którą ludowi sam Pan ogłasza
     Przez Izajasza:

"Pustynia będzie rozweselona,                                                 Izaj. 35
     Ziemia ugorna, słońcem spalona,
I step nierodny się rozraduje;
     Jak lilia zakwitnie, gdy wilgoć poczuje.
Ślicznie zakwitnie – radować się będzie;
     Głosy radości brzmieć będą wszędzie.
Chwała Libanu będzie mu dana
     Piękno Karmelu – Saronu kwietnego.
One to ujrzą wnet chwałę Pana –
     Wielką wspaniałość Boga naszego.
 

 

Wzmocnijcie ręce swe osłabiałe
     I swe kolana posilcie zemdlałe,
A zatrwożonym radość zwiastujcie:
     Bądźcie mocnymi – nic się nie bójcie!
Oto jest Bóg wasz! Pomsta nadchodzi,
     On was wybawi, gdyż po to przychodzi!

Tam oczy ślepych będą widziały,
     A uszy głuchych będą słyszały.
Jak jeleń rączy podskoczy chromy,
     A język niemych zaśpiewa ślicznie,
Gdyż trysną zdroje na puszczach onych,
     Stepy wydadzą potoki liczne.
Jeziorem, suche miejsce sie stanie,
     A teren bezwodny miejscem źródlanym,
Zaś w legowiskach szakali wszędzie
     Trzcina zielona – sitowie róść będzie.

Będzie tam droga i ścieżka znana,
     Co Drogą Świętą będzie nazwana.
Nie dla nieczystych udostępniona,
     Lecz dla pielgrzymów jest przeznaczona,
Którzy ta drogą będą chodzili,
     I głupi nawet nie będą błądzili.
 
Lew chodzić nie będzie po drodze onej,
     I zwierz drapieżny nie przejdzie też po niej;
Nie będą nawet tam znalezione,
     Lecz ludzkie zastępy pójdą wybawione.
To Pańscy wrócą się odkupieni,
     Pójdą na Syjon z głosy wdzięcznymi,
A wieczna radość i szczęście owe
     Wyswobodzonym owionie głowę.
Gdy radość i szczęście wieczyste nastanie,
     Ustąpi już smutek i wszelkie wzdychanie"

Przez Izajasza nauka podana
     Na wtóre przyjście nam ukazuje
Boga mocnego – Chrystusa Pana,
     Który świat cały odrestauruje.
Choć za pierwszego przyjścia swojego
     Chorzy poznali wielką moc Jego,
Gdy wzrok przywracał, niemych uzdrawiał,
     Chromych na nogi znów zdrowych stawiał,
Lecz w owych cudach, choć wiele ich było,
     Po części się tylko proroctwo spełniło.

W czasie sabatu przeważnie one
     Przez Pana naszego były czynione.
To ilustracją było większego
     I w większym Sabacie, działania Pańskiego.
Gdy świat ten stary na wieki przepadnie
     Czas Restytucji nastanie snadnie.

Choć oczy ślepych będą otworzone
     Te, według ciała,
Lecz ludzkość cała
     Ma inne jeszcze też oczy one;
Oczy umysłu – wyrozumienia,
     Które zaślepił książę ciemności,
Gdy w wielkiej złości
     Podwraca prawdę i kłamstwo rozplenia.
Boga, co ludzkość wielce miłuje
     Od wieków szkaluje.

Gdy Szatan wreszcie będzie związany,
     Przejrzy na oczy lud okłamany.
Wielce radować się będzie z tego,
     Że Stwórcę posiada miłującego,
Który tak wielce świat umiłował,
     Że Syna swego zań ofiarował,
By, kto uwierzy w Niego statecznie,
     Mógł życiem szczęsnym cieszyć się wiecznie.

I uszy też inne będą otworzone,
     By mogli "usłyszeć" prawdy głoszone,
By mogli zrozumieć i je ocenić,
     By mogli gruntownie swe życie odmienić.

Zaś chromy, takiego człowieka przedstawia,
     Który drogą życia źle postępuje,
Bo idąc przez życie źle kroki swe stawia;
     Taki w przyszłości się odrestauruje.
Gdy tylko zrozumie jak czynić należy,
     Skok wielki zrobi i dalej pobieży,
Gdyż jego charakter będzie wzmocniony;
     Przez proces naprawy uszlachetniony.

Tam będą śpiewać (o dziwo!) niemi,
     Pan im kalectwo to wnet odmieni.
Lecz jakże dużo jest takich przecie,
     Co wielce wymowni są na tym świecie.
Choć dużo mówią – wciąż rozprawiają,
     Lecz o swym Bogu pojęcia nie mają...
Jakże o Bogu swym mówić mają
     Gdy Go nie znają?
Lecz w czasie owym sam Pan to sprawi,
     Że z tej "niemoty" lud swój wybawi.
Gdy dobroć Bożą wreszcie poznają,
     Hymn Mu pochwalny wnet zaśpiewają!

Kiedy Królestwo będzie na ziemi,
     Oblicze świata Pan wielce odmieni.
Ziemia, co była przekleństwu poddana
     W Raj zamieniona będzie przez Pana.
I pustyń nie będzie piaszczystych, lodowych,
     Bo cała ziemia będzie w dniach owych
Bez nieużytków, lecz doskonała,
     By dostateczny urodzaj dała
Miliardom ludzi z Adama zrodzonych
     Żyjących, i z grobu wyprowadzonych.

Tam będzie gościniec świątobliwości,
     Nie, wąska droga cierpień, trudności.
Ta Droga, Świętą będzie nazwana,
     Bo ludzkość cała
Gdy po niej będzie postępowała
     Podobną stawać się będzie do Pana
Boga swojego,
     Jak Adam podobny był czasu swego.

Ta Droga Święta da żywot wieczny
     Szczęsny, bezpieczny.
Droga, cel jasny ma wytyczony,
     I głupi nie będzie tam zagubiony,
Bo wszyscy poznają Boga swojego,
     Od największego z nich do najmniejszego.

I lwa nie będzie niebezpiecznego,
     Który by pożarł tam chodzącego.
Nie będzie pokus, popędów znanych;
     Ludzkich opinii zdegradowanych.
Nie będzie pijaństwa, co plagą było,
     Które miliony ludzi niszczyło.
I narkomanii, i innych krocie,
     Co ludzi kalają w życiowym błocie.
Li tylko mocne działanie Boże
     Siłę lwów takich ukrócić może.
 

 

Na drodze zwierza nie będzie dzikiego,
     Który napadnie przechodzącego.
To korporacje z przemocy znane
     Nie będą więcej tolerowane.
Dobra ogółu nie szanowały
     Lecz samolubstwem się kierowały.
 

 

Ciemnota i przesąd z dawnej przeszłości
     Nie będą miały miejsca w przyszłości.
Pan, przez karcenie ludu zbawienne
     Przez zachęcanie – przepisy cenne,
Jak marnotrawnych synów przeszłości,
     Którzy swe dobra wszystkie stracili
I życia klęską dotknięci byli,
     Znów poprowadzi w swej wielkiej miłości.

Na Drogę Świętą będą wchodzili,
     By do pierwszego stanu wrócili,
Który w Adamie – swym ojcu stracili,                                  1 Kor. 15:22
     Lecz do ojcowskiej łaski wrócili.
Tymże sposobem, ci odkupieni
     Pańscy, powrócą uszczęśliwieni,
Śpiewając hymny ku chwale Pana
     A radość wieczna będzie im dana.
Żałość i smutek, gdy próba minie,
     Na zawsze zginie.

To Tysiąclecie jest Pana naszego
     I Jego Kościoła pierworodnego,
Którego dzieło powyżej streszczone
     W historii Mojżesza jest odzwierciedlone.
Gdy Pan, on wielki lud Izraela
     Wybawił z egipskich kłopotów wiela,
Gdy wywiódł na wolność swój lud wybrany,
     I wiódł je w obłoku, na przedzie widziany,
Szczęśliwy był lud on, że Pan mu przewodził,
     Że anioł Pański przed nimi też chodził,
Że Mojżesz prowadził tak wielki lud Jego,
     Więc lud był spokojny i cieszył się z tego.

Lecz wielki faraon zrozumiał nareszcie,
     Że lud on żydowski powrócić nie zechce,
Że jego postępek był nie przemyślony,
     Że trzeba zawrócić lud wypuszczony.
Jak sobie pomyślał, tak też się stało,
     Że zebrał wojska swojego niemało
I ruszył za ludem już uwolnionym,
     Który spoczywał nad Morzem Czerwonym.
I tu się tragedia ogromna stała,
     Bo rzesza żydowska, gdy pogoń ujrzała,
Była przerażona...
     Wiemy co znaczy historia ona...
Pan ją tłumaczy przez ucznia Jana,
     Któremu wizja w tym względzie jest dana:

"Gdy okres tysiąca lat będzie skończony,                           Obj. 20:7-10
     Z więzienia swojego zostanie zwolniony
Szatan – przeciwnik, by użyć swobody,
     By, tak jak kiedyś, mógł zwodzić narody,
Które na czterech są krańcach ziemi,
     Goga i Magoga, aby do boju byli zgromadzeni,
A których liczba [choć nie jest podana]
     Do piasku morskiego jest przyrównana.
Jak ziemia szeroka w bój wyruszyli
     I obóz świętych wnet otoczyli,
I miasto także umiłowane
     [Tak dobrze nam znane].
I spadł od Boga, z nieba wychodzący
     Ogień, i pożarł otaczających.

A który je zwodził – diabeł on żywy,
     Wrzucony będzie w jezioro gorące,
Ogniem i siarką wciąż pałające,
     Gdzie jest i bestia i prorok fałszywy.
We dnie i w nocy będzie to "cierpienie",
     Na wieki wieków [co znaczy "zniszczenie"].

Oto sam diabeł, despota znany
     W królu egipskim jest ukazany.
On znów wynijdzie, by uwolniony
     Spod jego władzy, uszczęśliwiony
Lud znowu podbić pod swoją wolę,
     By znów powtórzyć dawną niedolę.
Lecz skąd się wojsko tam weźmie jego,
     Które z nim pójdzie do dzieła tego?

Odpowiedź na to nie sprawia trudności,
     Bo to ci będą z owej ludzkości,
Którzy choć dojdą do końca tego
     Wieku naprawy tysiącletniego,
I będą posłuszni prawu Bożemu
     Do przestrzegania ludziom danemu,
Lecz czynić nie będą tego z szczerości,
     Z czystego serca i z ducha miłości.

"Laską żelazną" Chrystusa Pana
     Władza lat tysiąc będzie sprawowana.
Jedni poddadzą się w serca szczerości,
     Zaś drudzy, nieszczerze do uległości
Skłaniać się będą, lecz serce one
     Całkiem nie będzie jeszcze odrodzone.
Tacy, choć tysiąc lat w szkole byli,
     Lecz się miłować nie nauczyli
Sprawiedliwości,
     A nienawidzić niegodziwości.
To ci są, co skłonność do grzechu mają,
     Choć się pokornie prawu poddają
Toć przecie kozłów jest klasa ona,
     Która na wieki będzie zniszczona.

Gdy Szatan wynijdzie ze swego więzienia,
     By zwodzić wszystkie narody ziemi,
Ludzkości pełna będzie już ziemia;
     To będą żyjący i z grobów wzbudzeni.
Do końca dożyją dnia tysiącletniego,
     A będzie ich dużo jak piasku morskiego.
 

 

I pójdą za diabłem ci, przyczajeni,
     I z prawa Królestwa niezadowoleni.
Podniosą bunt hordy Goga i Magoga
     Przeciwko Królestwu Chrystusa i Boga.

Królestwa ziemskiego przedstawiciele
     To Święci Ojcowie – będzie ich wiele.
Od Abla prawego do Chrzciciela Jana
     Będą Książętami, bo łaska im dana
Będzie w czasie onym;
    To obóz jest świętych wówczas otoczony.

I miasto święte będzie otoczone;
     To nowe Jeruzalem wielce wywyższone.
To bunt przeciw Królestwu jest wymierzony,
     Gdy uderzyli w mężów zasłużonych,
Którzy w prawości Panu służyli,
     Obłokiem świadków Kościołowi byli;
Których nie docenił zwykły życia przechodzień,
     Gdyż świat nie był ich godzien...

Za taką bezecność (jak wielka jest ona!)
     Nie ujdzie klasa "kozłów" rozbestwiona!
Z wyroku samego Boga niebieskiego
     Zginą uczestnicy buntu ostatniego,
Bo ogień spadnie pożerający,
     We Wtórej Śmierci wszystko niszczący.

Doszczętnie wyginą wszyscy z bandy onej
     Bezecnej, niepoprawnej i wielce zhańbionej,
Którzy dobroć Pańską naocznie widzieli
     I prostej wdzięczności dla Niego nie mieli...
Za Syna za nich ofiarowanego...
     Za zmartwychwstanie do życia lepszego...
Za czasy naprawy w miłości im dane...
     Za życie wieczne im zaproponowane...
Za ziemię przepiękną – dobra niezmierzone,
     Rozliczne – cudowne – nieprzeliczone! (...)
Zginą niepoprawni jak bestie szalone,
     Gdyż byt odkupiony zbezcześciły one.
Bóg sprawiedliwy na końcu to sprawi,
     Że życia bezecnych na zawsze pozbawi.
W swej gorliwości Bóg wszystkich tych "spali",
     Aby się wieczną przeszkodą nie stali
Dla wszystkich, którzy Panu służyli,
     I czynem na żywot wieczny zasłużyli.

Ta, próba na końcu ludzkości jest dana;
     Podobna do próby ich ojca Adama.
Lecz Adam, choć sprawiedliwie był osądzony,
     Nie miał doświadczenia za pierwszych dni onych.
Lecz oni mieli dużo doświadczenia,
     Lecz wszystko zbezcześcili – jest im bez znaczenia.
Pan umierał raz tylko, i jest uwielbiony,
     Przeto ich byt na wieki bedzie przekreślony...

I diabeł doszczętnie też będzie zniszczony
     Na samym końcu, by ujrzał zburzony
Swój cały system, który w swej złości
     Zaszczepić chciał jeszcze wśród owej ludzkości.
Zginie wówczas diabeł i system zły jego,
     Który się wyłoni z buntu ostatniego.

Lecz nie jest on jeszcze bliżej poznany;
     To tylko pewne, że diabeł rozwiązany
Będzie jego twórcą (tak jest, nie inaczej),
     Jedynym jego będzie podżegaczem.
Zginie więc diabeł i system też jego,
     Co tyle w świecie narobił złego.

To w Bożym Planie było zrządzone;
     Dla celu dobrego będzie dopuszczone.
Wszak żniwo Wieku Tysiącletniego
     Musi oddzielić złe od dobrego.
Kozły od owiec Pan wówczas oddzieli,
     Bo ducha miłości nie będą mieli.
 

 

Oni łaknących nie nakarmili,
     Pragnących także nie napoili,
I gościom także schronienia nie dali,
     Nagich ubraniem nie przyodziali.
A innych, którzy w więzieniu byli
     Wielce strapionych, nie nawiedzili.
Lecz owce inaczej się sprawowały:
     Łaknącym pokarm swój udzielały
I pić dawały ludziom pragnącym,
     I dom swój gościom potrzebującym.
I nagich także przyodziewały,
     I chorych chętnie też nawiedzały.
A gdy ujrzały kogoś w więzieniu,
     Z pociechą biegły zaraz ku niemu.

Owe potrzeby wyżej wspomniane,
     Nie całkiem w literze są rozumiane.
Ludzie wzbudzeni w wielkiej ilości,
     Żadnej nie będą mieć posiadłości.
Wszak ludzkość całą, co w grobie spała,
     Śmierć pod tym względem całkiem zrównała.
Tam będą różne potrzeby znane,
     Które być muszą wciąż uwzględniane.

Będą i chorzy w tym wieku całym,
     W stanie przejściowym, lecz nie doskonałym.
Będą w więzieniu przebywający,
     To znaczy, dozór nad sobą mający,
Który nad nimi będzie sprawowany
     Żelazną laską, przez Pana nad pany.
On trzymać ich będzie zawsze w karności
     Do czasu pełnej doskonałości.

Tam dobrych owiec klasa wytrwała
    Ludzkości będzie usługiwała,
Lecz klasa kozłów do wieku końca,
    Nie będzie pomocna, ni współczująca
Swoim współbraciom w tym sądu czasie.
    Sąd bez litości ściągną więc na się.

Król, który na tronie świata zasiada,
     Jakże On czułe serce posiada,
Jakże ludzkości wzbudzonej współczuje;
     On wszystkich braćmi swoimi mianuje!
Wszakże On za nich (by każdy ożył)
     Życie położył! (...)
On w swej miłości do tego się skłania,
     Że się z biedotą sam utożsamia,
Bo kto ich karmi, gasi pragnienie,
     Kto ich też gości, daje odzienie,
Kto też nawiedza, gdy ktoś choruje,
     Oraz więzionych odwiedza, współczuje...
Niech będzie pewien, że owej godziny
     Jemu to czyni! (...)

Owce, gdy dobrze "Jemu" czyniły
     Na żywot wieczny tym zasłużyły,
Zaś kozły nic "Jemu" nie uczyniły,
     Na potępienie tym zasłużyły...
Ci, którzy będą po lewicy Jego,
     Przeklęci będą w dniu sądu tego.
W on ogień wieczny będą wygnani,
     Diabłu i aniołom jego zgotowany.
Tacy na wieki będą wygładzeni,
     Bo życia zupełnie będą pozbawieni.
(Wszak ogień żywota nie konserwuje,
     Śmierć przeto wieczystą reprezentuje).
Lecz ci, co po prawicy stać będą Jego,
     Dostąpią nareszcie żywota wiecznego.
 

 
Zmróż oczy na chwilę na widok cierpienia,
     Nędzy i nieszczęść, smutku, podłości
(Ludzkiego udziałem jest bowiem stworzenia
     Z powodu grzechu i dziedziczności),
A przedstaw sobie obraz wspaniałej,
     Omytej z grzechu ziemi doskonałej –
Prawdziwy pokój, harmonię bez złego
     I szczęście człowieka doskonałego.
Gdzie myśli złych nie ma – gniewnego spojrzenia,
     Lecz miłość jest z serc ludzkich wytryskająca
I w sercach się echem odbijająca.
     Gdy już nie będzie chorób, cierpienia,
Ni bólów, upadków, bojaźni, zwątpienia...
     Pomyśl o wzorze zdrowia względnego,
O pięknościach ludzkich, ile ich było,
     Jakie ci kiedy się ujrzeć zdarzyło.
Człowieka zaś piękność doskonałego
     Przechodzić będzie powab ci znany
Tych najpiękniejszych napotykanych.
 

 

Czystośc wewnętrzna i umysłowa,
     Oraz moralna wielka odnowa,
Chwałą odbije się (tak to Bóg zdarzy!)
     Na każdej ludzkiej przepięknej twarzy.
Takie to będzie (ku naszej radości)
     Społeczeństwo ludzkie onej przyszłości.
A nieszczęśliwi oraz płaczący
     Będą radośni i pląsajacy,
Gdy wielkie dzieło Królestwa one
     Będzie przez Stwórcę uskutecznione!
Co za chwalebny jest dział ludzkości –
     Dar to jest Boży – dar wielkiej Miłości!

Taka to wolność ludzkości jest dana,
     A w Izraelu jest ukazana...
Oni wolnymi już całkiem się stali
     Gdy faraona i wojsko jego
Wchłonęły fale Morza Czerwonego.
     A Hebrajczycy i wielcy i mali
Trupy Egipcjan widzieli w dni one
     Na brzegu morskim już potopione...

Zaśpiewał Mojżesz czasu owego
     Oraz synowie też Izraela,
Hymn Panu Bogu z serca wdzięcznego
     Za porażenie nieprzyjaciela;
Za wybawienie wspaniałe one
     Mocą Jehowy uskutecznione:

"Pieśń śpiewać będę na chwałę Jehowy,
     Który potęgę okazał już swoją,
Koń oraz jeździec w morzu pogrążony!
     Pan jest mi mocą i pieśnią jest moją!
Jemu zawdzięczam swe ocalenie,
     On Bogiem jest moim – cześć Mu, uwielbienie!
On Bogiem z dawna był ojca mojego,
     A przeto uwielbiać wciąż pragnę Jego.
Pan mocarz wojny, Jahwe Jego imię,
     Wozy faraona i wojsko olbrzymie
Wrzucił do morza, a wyćwiczeni
     I wyborowi wodzowie jego
Wszyscy dnia tego
     W Morzu Czerwonym są potopieni.
 

 

Fale ich skryły w ową godzinę,
     Jak głaz runęli w przepastną głębinę!
Prawica Twa, Panie, można i sroga.
     Prawica Twa, Panie, rozbija wroga!
W swojej potędze wrogów złożyłeś,
     Jak słoma spłonęli, gdy gniew swój spuściłeś.
Jak wał stanęły ciekące tonie,
     Odmęty w morza zastygły łonie.
Rzekł nieprzyjaciel: 'Doścignę – pochwycę,
     Podzielę zdobycze – swą duszę nasycę!
Miecza dobędę na nich ostrego,
     I ręką moją zetrę każdego!'

Gdyś wionąć swym tchnieniem, w morzu zginęli;
     Jak ołów wpadli do wodnych topieli.
Któryż to z bogów dokonać jest w stanie,
     By się mógł zrównać z Tobą, o Panie?
Któż jest tak święty i wszechmogący,
     Straszliwy w chwale i cuda czyniący?
Wyciągnąłeś prawicę [dla wytracenia] –
     Pożarła ich ziemia!
Prowadzisz twą łaską lud odkupiony,
     Prowadzisz twą mocą w twe święte mieszkanie.

Wieść ta narodom postrachem się stanie
     A lud filistyński będzie przerażony.
Na książąt Edomu strach wielki przypadnie;
     Mocarze Moabu też będą truchleli.
Przypadnie drętwota ze strachu też snadnie
     Na wszystkich Chanaanu obywateli.
Strach nimi owładnie i przerażenie,
     Jak głaz zamilkną przed twoim ramieniem,
Dopóki przechodzi lud twój, o Panie,
     Który nabyłeś przez swe zmiłowanie.

Wprowadzisz i wszczepisz ich z wyroku swojego
     Na górze twego dziedzictwa wiecznego,
Na miejscu, któreś dał im na zamieszkanie
     W świątnicy, gdy umocnią twe ręce, ją, Panie.
Pan będzie królować na wieki wieczne!
     Gdy owe rumaki faraonowe,
I jego rydwany i wojska waleczne
     Weszły do morza niebezpiecznego,
Nawrócił Pan na nich znów wody owe,
     A Żydzi w pośrodku szli morza suchego".

Maria prorokini, siostra Aarona
     Bębenek wzięła uszczęśliwiona,
A wszystkie niewiasty szły za nią pląsając,
     Do wtóru w bębenki swe uderzając.
A Maria tak im przyśpiewywała:
     "Śpiewajcie Panu, cześć Jemu i chwała!
Wywyższon jest bowiem możnie dnia tego,
     Bo w morze wrzucony koń z jeźdźcem jest jego!"
 

 

Taki to koniec historia ta miała,
     Która nauką się dla nas stała.
Lud wypuszczony był ku wolności
     I ochroniony w wielkiej miłości
Boga i Stwórcy, Pana Wszechświata,
     A z ust Mojżesza pieśń w niebo wzlata,
Oraz narodu wyzwolonego
     Z jarzma egipskiego.

Ta pieśń radości i wyzwolenia
     Przedstawia radość Pana naszego,
Oraz całego ludzkiego stworzenia
     Z dzieła zbawienia dokonanego.
To Bóg wszechświata będzie uczczony
     W sercach ludzkości. On uwielbiony
Będzie na wieki, a ludzkość cała
     Na ziemi w szczęściu będzie mieszkała,
Ciesząc się życiem wiecznym bez końca,
     W duchu i w prawdzie Boga chwaląca.

A ziemia – podnóżek Boży wspaniały
     Będzie przepiękny i doskonały.
Z niego ulatać hymn będzie wdzięczności
     Po wieczne czasy, ku Bogu – Miłości!

A my, przez Boga tak oświeceni,
     Czy śpiewać Panu dziś nie możemy?
Czy z owym śpiewem będziem zwlekali,
     Aż ludzkość całą udoskonali
Na końcu Królestwa tysiącletniego
     Bóg Wszechmogący, aż zniszczy złego
Diabła – Szatana, co ludzkość zwodzi,
     Gdy przez śmierć jego świat oswobodzi?

Choć hymn Mojżesza sługi Bożego
     Po Tysiącleciu będzie śpiewany
Przez Zbawiciela, Pana nad pany,
     I przez narody świata całego,
Lecz my, gdy wiarą to oglądamy,
     Już dziś przywilej ten posiadamy!
Jeśli naówczas właściwym było,
     Gdy się tak pięknie wszystko skończyło,
Że lud żydowski, ów utrapiony
     Z niewoli egipskiej będąc uwolniony,
Zaśpiewał wówczas swą pieśń wdzięczności
     Bogu – Miłości,
O ile więcej wdzięczności czuje
     Ten, co duchowo tę rzecz pojmuje! (?)

Wszak oni znają Baranka Bożego,
     Który grzech gładzi świata całego,
A Jego, już teraz są krwią kupieni
     I z śmierci wiarą też wybawieni.
Wszak powołani są z świata ciemności,
     Do onej dziwnej Pańskiej światłości.
Jak świadczy Pismo, to poświęceni
     Na mocnej skale są postawieni.
To Bóg jest, co wyrwał z dołu strasznego
     Ich nogi, oraz z błota lgnącego
Grzechu i śmierci, które sprawiają
     Wciąż ból i smutek – ciężarem się stają...
Lecz Bóg Najwyższy, wraz z życia odnową,
     Włożył nam w usta pieśń całkiem nową,
Chwałę należną Bogu naszemu,
     Więc całym sercem śpiewajmy Jemu:

Cześć Tobie wielki Stwórco Wszechświata!
     Pieśń nasza z serca ku Tobie wzlata!
Przedziwne są twoje i wielkie sprawy.
     Boże Wszechmocny i wielce łaskawy.
Drogi twe zawsze są sprawiedliwe
     I nieodmienne, i zawsze prawdziwe.
Ty wzbudzasz świętą bojaźń dla siebie,
     Tak tu na ziemi, jako i w niebie.
Któż by się Ciebie nie bał o Boże
     I serca nie skłonił w wielkiej pokorze?
Dlatego wszystkie narody ziemi,
     Przyjdą do Ciebie, byś rządził nimi,
Przed Tobą na twarze będą padali,
     Tak ci najwięksi, jako też mali,
Bo twoje sądy – sądy straszliwe
     A przy tym jakże są sprawiedliwe!
Przed całym światem są objawione,
     A każdy widział, że prawe są one.

Cześć Siedzącemu na tronie wszechświata,
     Który niebiosa wraz z ziemią zbrata,
Cześć Barankowi, Synowi Jego;
     Niech wieczna chwała wciąż brzmi dla Niego,
Za Jego miłość i poświęcenie,
     Za niezrównane też odkupienie,
Które wykonał z łaski swojego
     Ojca w niebiesiech mieszkającego.
Dziesięciostrunna też harfa nasza
     Niech chwałę Stwórcy na wieki rozgłasza.
O ziemi, oraz człowieka stworzeniu;
     O jego upadku i osądzeniu,
O obietnicy też Abrahama,
     Która przez Boga była mu dana,
I o Jezusa też narodzeniu;
     O doskonałym też odkupieniu.
O zmartwychwstaniu chwalebnym Pana;
     Jak wielka nagroda była Mu dana.
I objawionej też Tajemnicy,
     Co Głowy i Ciała Chrystusa dotyczy.
I o powrocie Pana naszego,
     O uwielbieniu Kościoła Jego.
O przywróceniu stanu pierwszego
     Przez ojca Adama utraconego,
Którego pragnie ludzkość cierpiąca
     I lepszych czasów wyczekująca.

Cześć Bogu Stwórcy Planu Wielkiego,
     Który dowodem miłości jest Jego!
Służmy Mu wiecznie i z uczciwością,
     Gdyż Bog jest Miłością!

Cześć Chrystusowi Panu naszemu,
     Niech wieczna chwała brzmi zawsze Jemu!
Od wszystkich narodów, po wszystkie lata,
     Bo Książę on możny i Zbawca jest świata!
                          Alleluja !!!
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Izrael. Czy Żydzi są nadal narodem wybranym? (1)
"Tylko was poznałem [w sensie wybrania] ze wszystkich rodzajów ziemi". (Amos 3:2) Dla wielu powyższe oświadczenie Pisma ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball