TrzyBiada.pl
2
WRZ
1
1076
Lubię to
 
 
POŻEGNANIE PAWŁA ZE STARSZYZNĄ EFESKĄ
 
 
20:17 Z Miletu więc do zboru posłał efeskiego
     I wezwał braci starszych, by przyszli do niego,
18  A gdy przyszli rzekł do nich: "Wiecie bracia mili,
     Jakim wciąż wśród was byłem, już od pierwszej chwili,
19  W której stanąłem w Azji. Jak Panu służyłem,
     Z całą pokorą, wśród łez, które uroniłem,
     I doświadczeń, których mi Żydzi przysparzali,
     Kiedy na mnie zasadzki swoje urządzali.
20  Jak się od zwiastowania wam nie uchylałem
     Wszystkiego w czym pożytek dla was dostrzegałem.
     Jak w tym nie polegając na człowieka względzie
     Uczyłem was publicznie i po domach wszędzie,
21   Zachęcając zarówno Żydów jak i Greków,
     Do poniechania dotąd popełnianych grzechów,
     Aby do Boga sercem swym się nawrócili
     Oraz w Pana naszego Jezusa wierzyli.
 
22   A oto teraz idę duchem ponaglany
     Wprost do Jeruzalemu, na niepewność zdany,
23   Co mnie tam może spotkać, oprócz upewnienia,
     Że mnie więzy czekają tam i utrapienia,
     O czym w każdym kolejnym mieście napotkanym
     Wciąż przez Ducha Świętego jestem zapewniany (...)
24   Wszakże bynajmniej mnie to wszystko nie przeraża,             Fili. 1:18
     Bo życia ponad miarę mego nie poważam,
     Bylebym tylko biegu dokonał mojego
     Oraz posługiwania mi powierzonego
     Z łaski Pana Jezusa, aby wciąż w pokorze
     Świadczyć o ewangelii wielkiej łaski Bożej,
 
25   A oto teraz, bracia, pewien jestem tego,
     Że już więcej oblicza nie ujrzycie mego,
     Wy wszyscy, pośród których aż dotąd bywałem
     I wśród których Królestwo Boże zwiastowałem.
26   Oświadczam dziś przed wami z tej właśnie przyczyny,
     Że nie jestem bynajmniej krwi niczyjej winny,
27  Bo się nie uchylałem w żadnej zgoła porze
     Od głoszenia wam wiernie całej rady Bożej.
 
28   Uważajcie więc, bracia, by nie doznać szkody,
     Pilnując siebie samych, jak i całej trzody,
     Wśród której was Duch Święty, jak to wiecie sami,
     W tym celu postanowił wszystkich biskupami.
     Abyście wiernie paśli zbór Boga żywego,
     Który nabył krwią własną, to jest Syna swego.                                  1)
 
29   Wiemci ja, że po moim odejściu na stałe,
     Wejdą między was wilki drapieżne, zuchwałe,
30   Nie oszczędzając trzody... To jeszcze wam powiem,
     Że spomiędzy was samych powstaną mężowie,
     Którzy swą oszukańczą i przewrotną mową,
     Zechcą uczniów niechybnie pociągnąć za sobą.
 
31   I dlatego czuwajcie, stale pamiętając,
     Że o wasze duchowe dobro zabiegając,
     Ze łzami, w dzień i w nocy, przez trzy lata całe,
     Napominać każdego z was nie przestawałem.
 
32   A teraz, bracia mili, polecam was Bogu,
     Jak też pełnemu łaski wszelkiej Jego słowu,
     Które ma moc zbudować naukami swymi
     I dać wieczne dziedzictwo z wszystkimi świętymi.
 
33   Nie pożądałem nigdy, jak wśród braci żyję,
     Ni srebra ni też złota, ni szaty niczyjej.
34  Sami wiecie, że ręce te wciąż pracowały
     I na moje potrzeby własne zarabiały
     I tych też braci, którzy przy mnie się znajdują.
35   W tym wszystkim pokazałem wam, że tak pracując,
     Należy na rzecz słabych ze swych dóbr poświęcać,
     Jak też na słowa Pana Jezusa pamiętać,
     Które On sam w znamiennym wypowiedział zdaniu:
     'Więcej szczęścia w dawaniu jest niżeli w braniu'".
 
36   A kiedy to powiedział, upadł na kolana
     I modlił się wraz z nimi wszystkimi do Pana.
 
37   Natenczas wszyscy płaczem wielkim wybuchnęli;
     Wnet rzucać się Pawłowi na szyję poczęli
     I go pocałowaniem żegnali wzruszeni,
38   Najbardziej przez te jego słowa przygnębieni,
     Że go już nie zobaczą nigdy od tej chwili...
     Potem razem na statek go odprowadzili.
 
—————
1) Niektórzy tłumacze używają tu zwrotu "kościół Pana", który nigdzie w Nowym Testamencie nie występuje,
    zamiast zwrotu "kościół Boży", który występuje około sto razy w listach apostoła Pawła. Zapewne z przyczyny
    dalszej części wersetu, która brzmi: "kupił własną krwią". Tekst należy czytać jak w oryginale, dostawiając
    domyślne słowo po "własny", czy to będzie Syn, Baranek albo Ofiara, w następujący sposób: "...paście
    kościół Boga, który On nabył krwią własnego (Syna)" (Diaglott).
 
 
KONIEC DZIAŁALNOŚCI PAWŁA – UWIĘZIENIE
OD MILETU DO TYRU

 
21:1  Po rozstaniu się z nimi wnet odpłynęliśmy
     I kursem bezpośrednim do Kos przybyliśmy,
     Nazajutrz zaś do Rodos, a stąd do Patary.
     Znaleźliśmy tam okręt wiozący towary,
2     Płynący do Fenicji, a zatem wsiedliśmy
     I wkrótce w dalszą podróż nim odpłynęliśmy.
 

 

  3    Kiedy zaś Cypr na trasie został dostrzeżony,
      Minęliśmy go z lewej zostawiając strony,
      Aż nasz okręt, ku brzegom Syrii kierowany,
      Wpłynął do Tyru, gdzie miał być rozładowany.
 
 
 
 
4      Na ląd zeszedłszy uczniów tam odszukaliśmy
      I pośród nich przez siedem dni pozostaliśmy.
      A niektórzy z nich w Ducha mówili natchnieniu,
      Radząc, by Paweł nie szedł do Jeruzalemu,
 
5     Lecz po dni tych upływie w drogę ruszyliśmy,
      A wszyscy bracia, których tam odwiedziliśmy,
      Wraz z żonami i dziećmi nam towarzyszyli,
      I aż nad samo morze za miasto przybyli.
      Na wybrzeżu padliśmy wszyscy na kolana,
      Udając się w gorącej modlitwie do Pana.
 
6      A na koniec wzajemnie się pożegnaliśmy
      I tam się ostatecznie wszyscy rozstaliśmy:
      Myśmy na pokład statku naszego wstąpili,
      Oni natomiast do swych domów powrócili.
 

W CEZAREI
 
 
7      Kiedy naszą żeglugę niemal kończyliśmy,
      Jeszcze do Ptolemaidy z Tyru przybyliśmy,
      A pozdrowiwszy braci, którzy tam mieszkali,
      Wszyscyśmy przez dzień jeden wśród nich pozostali.
 
8      Wyruszywszy nazajutrz przyszliśmy z kolei
      Do innego morskiego portu, Cezarei.
      Mieszkał tam Filip, diakon i ewangelista,                                 Dz.Ap. 6:3-5
      Jeden z siedmiu, a zatem opuściwszy przystań
      Wstąpiliśmy do niego, zostając w gościnie.
9      A miał on cztery córki, panny – prorokinie.
 
10     A gdyśmy tam przez dłuższy czas mieszkali z nimi,
      Oto jeden z proroków przybył z judzkiej ziemi,
11     Imieniem Agabus, a gdy się u nas zjawił –
     Co Pawła oczekuje – w ten sposób przedstawił:
     Ręce i nogi związał pasem odeń wziętym
     I rzekł tak powiązany: "To mówi Duch Święty:
     Wkrótce męża, którego ten pas jest własnością,
     Żydzi w Jeruzalemie pojmają z pewnością,
     A gdy już przez nich będzie tak oto związany,
     Zostanie w ręce pogan niechybnie wydany".
 
12    A gdy prorocze słowa te usłyszeliśmy,
     Tak my, jak i miejscowi bracia prosiliśmy,
     By nie szedł na swą zgubę do Jeruzalemu.
 
13   Lecz się zdecydowanie Paweł oparł temu:
     "Cóż czynicie" – powiedział – "dlaczego płaczecie
     I serce mi ranicie? Nie boję się przecież
     Ani związania ani nawet uśmiercenia,
     W Jeruzalem, dla Pana Jezusa imienia".
14   Nie zdoławszy przekonać go, ustąpiliśmy –
     "Niechaj więc wola Pańska dzieje się" – rzekliśmy...
 

W JERUZALEMIE
 
 
15   Potem przygotowawszy wszystko do podróży
16   Szliśmy do Jeruzalem, zaś bracia niektórzy,
     Uczniowie z Cezarei nam towarzyszyli.
 
     Ci do dawnego ucznia nas zaprowadzili,
     Niejakiego Mnazona z Cypru, z tej przyczyny,
     Że u niego skorzystać możemy z gościny.
17  Gdy do Jeruzalemu w końcu przybyliśmy,
     Radośnie tam przez braci przyjęci byliśmy.
 

WYSIŁKI PAWŁA
W CELU USPOKOJENIA JUDEOCHRZEŚCIJAN
 
 
18  Następnego dnia Paweł udał się wraz z nami
     Do Jakuba (Mniejszego), gdzie byli zebrani
     Wszyscy starsi, co w zborze miejscowym służyli.
19   Tam zaczął im po krótkiej powitania chwili
     Wykładać szczegółowo jak wiele dobrego
     Bóg uczynił poganom przez posługę jego.
 
20   A gdy to sprawozdanie oni usłyszeli,
     Wielbili Boga za to i mu powiedzieli:
     "Widzisz, bracie, co dotąd tu się dokonało,
     Ile tysięcy Żydów do wiary przystało,
     A wszyscy się zakonu gorliwie trzymają.
21  O tobie jednak drudzy im opowiadają,
     Że Żydów, co są pośród pogan rozproszeni,
     Odwodzisz od Mojżesza naukami swymi,
     Mówiąc, aby swych dzieci nie obrzezywali
     I żydowskich zwyczajów nie zachowywali.
 
22   Co tu począć? Musimy działać z ostrożnością,
     Albowiem, że przyszedłeś, usłyszą z pewnością.
23   Zrób więc tak, jak radzimy, by spokojni byli:
     Mamy tu czterech mężów, którzy ślub złożyli,
24   Weź ich i oczyszczeniu poddaj się wraz z nimi,
     Potem, na zakończenie okaż się w świątyni.
     Koszt pokryć za każdego też radzimy tobie,
     Aby mogli, w myśl prawa, głowy ostrzyc sobie.
     Wtedy dobre świadectwo wszyscy będą mieli,
     Że we wszystkim, cokolwiek o tobie słyszeli,
     Nie tylko, że źdźbła prawdy nie ma najmniejszego,
     Lecz, że i ty sam Prawa przestrzegasz Bożego.
 
25   Co zaś się tyczy pogan, którzy uwierzyli,
     Tośmy im już w przesłanym piśmie zalecili,
     Aby się wstrzymywali dla dobra wspólnego
     Od pokarmu w ofierze bożkom złożonego,
     Od krwi, od mięsa wszelkich stworzeń uduszonych
     I od czynów nierządu, tak rozpowszechnionych".
 
26   Wziął więc Paweł tych mężów, nazajutrz wraz z nimi
     Poddał się oczyszczeniu i wszedł do świątyni,
     Zgłaszając zakończenie dni ich oczyszczenia                          4 Moj. 6:1-20
     I czas, za każdego z nich ofiary złożenia.
 

ROZRUCHY W JERUZALEMIE I UWIĘZIENIE PAWŁA
 
 
27   Lecz gdy się te dni siedem ku końcowi miały,
     Sprawy całkiem przeciwny kierunek obrały,
     Bo oto Żydzi, którzy z Azji tu przybyli,
     Ujrzawszy go w świątyni, cały tłum wzburzyli,
28   A następnie się z krzykiem na niego porwali:
     "Mężowie izraelscy, na pomoc!" – wołali –
     "Oto człowiek, co przeciw ludowi całemu,
     Przeciwko zakonowi, oraz miejscu temu,
     Wszędzie wszystkich naucza słowy przewrotnymi,
     A ponadto wprowadził Greków do świątyni.
     Więc zbezcześcił to święte miejsce w tejże chwili!"
29   Istotnie, przedtem Pawła w mieście zobaczyli,
     A że Trofim z Efezu był naówczas przy nim,
     Sądzili, że wprowadził go też do świątyni.
 
30  Od takich wiadomości wnet miasto zawrzało
     I ludu zbiegowisko ogromne powstało.
     A pochwyciwszy Pawła wrogowie zaciekli,
     Poza obręb świątyni brutalnie go wlekli.
     Natychmiast też świątyni drzwi pozamykali.
 
31   Lecz w czasie, gdy go zabić się już szykowali,
     Do trybuna kohorty doszło doniesienie,
     Że całe Jeruzalem wrze wielkim wzburzeniem.
32   Natychmiast zatem wziąwszy z sobą oddział zbrojnych,
     Żołnierzy i setników pobiegł na dół do nich.
     Ci ujrzawszy, że trybun nadbiega z oddali
     Wraz z jego żołnierzami, Pawła bić przestali.
 
33   Wówczas trybun się zbliżył, nie zorientowany,
     Pojmał go i skuć kazał dwoma łańcuchami,
     Po czym się dopytywał wobec tłumu ludzi,
     Kim jest i co uczynił, że gniew taki wzbudził.
34   W tłumie zaś owym krzyczał jeden przez drugiego.
     Gdy się jednak dowiedzieć nie mógł nic pewnego
     Z powodu zgiełku jaki bez przerwy czyniono,
     Rozkazał, by do twierdzy go zaprowadzono.
35   Gdy się znalazł przy schodach, wnet doszło do tego,
     Że żołnierze prąc naprzód wśród tłumu wrogiego
     I jego wzmagającej się natarczywości,
     Musieli na bezpiecznej nieść go wysokości,
36   Bo tłum ludzki szedł za nim i napierał stale,
     Wciąż wołając: "Zabij go!", w podniecenia szale.
 
37   Gdy się u bramy twierdzy wreszcie znaleziono,
     Rzekł Paweł do trybuna nim go wprowadzono:
    "Chciałbym ci coś powiedzieć, ale czy wypada?"
     Ten rzekł: "To ty językiem greckim umiesz władać?
38   A zatem ty nie jesteś tym Egipcjaninem,
     Co niedawno podburzał swym słowem i czynem,
     Aż w końcu na pustynię wywiódł ochotników –
     Cztery tysiące wiernych mu sykaryjczyków?"
 
39  "Ja jestem Żydem z Tarsu" – rzekł Paweł do niego –
     "Obywatelem miasta w Cylicji znacznego;
     Proszę ciebie, pozwól mi przemówić do ludzi".
40   Gdy pozwolił, gdyż respekt dla siebie w nim wzbudził,
     Paweł, stojąc na schodach, przez wszystkich widziany,
     Skinął ręką na cały lud przed nim zebrany.
     A kiedy już zapadło głębokie milczenie, .
     Tak zaczął po hebrajsku swoje przemówienie:

MOWA PAWŁA DO ŻYDÓW
 
 
 
22:1 "O uwagę was proszę, bracia i ojcowie,
     Posłuchajcie, co w mojej obronie wam powiem!"
 
2    Jeszcze bardziej ścichli na dźwięk hebrajskiej mowy,
     Więc Paweł ciągnął dalej, mówiąc tymi słowy:
3     "Jestem Żydem w Cylicji urodzonym, w Tarsie,
     Jednakowoż w tym mieście we właściwym czasie
     U stóp się Gamaliela, bracia, wychowałem.
     Tu, pod jego kierunkiem również odebrałem
     Staranne wykształcenie w zakonie ojczystym.
     Podobnie też – jak dzisiaj wy służycie wszyscy –
     Gorliwie memu Bogu służyć się starałem.
4     Aż na śmierć w gniewie drogę tę prześladowałem.
     Wiążąc i wtrącając jej wiernych zwolenników,
     I mężczyzn i kobiety, do więzień, bez liku.
5    Zarówno arcykapłan, jak starszyzna cała,
     Świadczyć może, że sprawa tak się właśnie miała.
     Od nich także do braci listy otrzymałem
     I wnet się do Damaszku z zamiarem udałem
     Rychłego tych, co tam też byli uwięzienia
6    I do Jeruzalemu ich przyprowadzenia,
     Aby mogli być tutaj ukarani srodze.
 
     I stało się, gdy byłem z poselstwem tym w drodze
     I gdy się do samego Damaszku zbliżałem,
     Że wtem, koło południa, olśniony zostałem
7   Światłością wielką z nieba i padłem na ziemię...
     I głos też usłyszałem z rosnącym zdumieniem:
     'Saulu, Saulu!' – rzekł głos Mówiącego –
     'Czemu mnie prześladujesz (do dnia dzisiejszego)?'
8    A ja odpowiedziałem: 'Kto Ty jesteś, Panie?'
     "Jam Jezus z Nazaretu jest" – rzekł na pytanie –
     'Którego ty (bez przerwy) prześladujesz (srodze)'.
9    Towarzysze, co ze mną razem byli w drodze,
     Wszyscy światłość niezwykłą tak samo widzieli,
     Lecz głosu, który ze mną mówił nie słyszeli. nie rozumieli
10  Więc rzekłem: 'Co mam czynić, Panie? (– pragnę wiedzieć)'
     'Wstań i idź do Damaszku' – rzekł Pan w odpowiedzi –
     'Tam ci wszystko powiedzą, co masz teraz czynić'.
 
 
 
 
11   Stwierdziwszy, że oczami nic nie widzę swymi,
     Blaskiem owej światłości z nieba porażony,
     Przyszedłem do Damaszku za rękę wiedziony
     Przez mężów w tej podróży mi towarzyszących.
 
12   Mąż pewien według Prawa pobożnie żyjący,
     Imieniem Ananiasz, o którym wydawali
     Świadectwo dobre Żydzi, którzy tam mieszkali,
13  Przyszedł naówczas do mnie, stanął przy mnie, po czym
     Rzekł: 'Saulu, mój bracie, przejrzyj już na oczy',
 
     I ja w tej samej chwili na oczy przejrzałem.
     A kiedy zaraz potem na niego spojrzałem,
14  Rzekł: 'Bóg praojców naszych wybrać ciebie raczył,
     Byś poznał wolę Jego, a też cię przeznaczył,
     Abyś ujrzeć w swym życiu mógł Sprawiedliwego
     I osobiście również głos usłyszeć Jego,
15   Bo będziesz świadkiem wobec każdego człowieka
16   W tym coś widział i słyszał – dlaczego więc zwlekasz?
     Powstań i daj się ochrzcić, i z grzechów brzemienia
     Obmyj się zaraz, Jego wzywając imienia'.
 
17   A gdy do Jeruzalem miasta powróciłem
     I się w Pańskiej świątyni gorliwie modliłem,
     Stało się, że popadłem naraz w zachwycenie
18   I Go ujrzałem, jak mi dawał polecenie:
 
     'Śpiesz się i szybko uchodź stąd, z Jeruzalemu,
     Świadectwu bowiem o mnie nie uwierzą twemu'.
19   A ja odpowiedziałem: 'Oni znają, Panie,
     I dobrze pamiętają me postępowanie,
     Że w więzieniach wierzących w Ciebie zamykałem
     I ich po synagogach biczować kazałem.
20  A kiedy przelewano tutaj krew Szczepana,
     Twego świadka wiernego – historia to znana,
     Ja również przy tym byłem i to pochwalałem,
     A nawet szat zabójców jego pilnowałem'.
 
21   I rzekł, jaka mnie dalej oczekuje droga:
     'Idź, bowiem Ja daleko cię poślę do pogan'".
 
 
PAWEŁ KORZYSTA Z PRAW OBYWATELA RZYMSKIEGO
 
 
22  I aż do tego słowa w ciszy go słuchali,
     Lecz potem, rozwścieczeni głośno zawołali;
     "Zgładź go z ziemi natychmiast, bowiem się nie godzi,
     By taki jak on człowiek żył i po niej chodził".

23  Gdy oni tak krzyczeli, szatami miotali
     I piaskiem nieustannie w powietrze ciskali,
24  Trybun wieść go do twierdzy kazał na badanie.
     By zeń prawdę wydobyć poprzez biczowanie,
     Chciał się bowiem dowiedzieć, jakie są przyczyny
     Krzyku przeciwko niemu – czy jest temu winny.
 
25  A kiedy rzemieniami już go przywiązano                                                 1)
     I się do biczowania przygotowywano.
     Rzekł Paweł do setnika obok stojącego:
     "Czy wolno wam, i to bez wyroku ważnego,
26  Chłostać obywatela rzymskiego biczami?''
     Usłyszawszy to setnik, wielce tym zmieszany,
     Natychmiast do trybuna przystąpił i rzecze:
     "Co chcesz czynić, mąż ten jest Rzymianinem przecież?"
27  Trybun podszedł, by sprawdzić tę wieść osobiście
     I powiedział do niego: "Czy ty rzeczywiście
     Obywatelem rzymskim jesteś, jak podajesz?"
     Na to Paweł twierdząco odpowiedział: "Tak jest".
28   "Ja to obywatelstwo" – rzekł trybun – "w przeszłości,
     Nabyłem za pieniądze ogromnej wartości".
29   "Ja w tej sprawie" – rzekł Paweł – "starań nie czyniłem,
     Bo się obywatelem rzymskim urodziłem".
 
     Na taki obrót sprawy, zaraz odstąpili
     Ci, co do badania go wyznaczeni byli.
     I trybun zląkł się widząc, że jego w tym wina,
     Że bez sądu rozkazał związać Rzymianina...
30   Chciał nazajutrz dokładnie dowiedzieć się tego,
     O co go Żydzi skarżą, więc zdjął więzy z niego
     I kazał, aby zeszli się arcykapłani
     I wszyscy do Najwyższej Rady zaliczani.
     A kiedy już gotowi byli do rozprawy,
     Wyprowadził też Pawła i przed nimi stawił.
 
—————
1) Do kolumny przy której biczowano.
 

PRZED SANHEDRYNEM
 
 
23:1 Dopuszczony do głosu, Paweł spojrzał śmiało
     Na grono Sanhedrynu, które się zebrało,
     I rzekł: "Mężowie bracia, jest moim pragnieniem
     Oświadczyć wam, że z czystym zupełnie sumieniem
     Aż do dnia dzisiejszego wciąż służyłem Bogu".
2      Arcykapłan Ananiasz, nastawiony wrogo,
     Kazał go w twarz uderzyć tym, co stali przy nim.
3   Co gdy Paweł usłyszał, rzekł doń słowy tymi:
     "Uderzy ciebie Bóg sam, ściano pobielana!
     Zasiadłeś, by mnie sądzić w myśl zakonu Pana,
     A obecnie mnie każesz bić wbrew zakonowi?"
 
4    "Ty złorzeczysz Bożemu arcykapłanowi?" –
     Powiedzieli ci, którzy stali obok niego.
5    A Paweł rzekł: "O bracia, nie wiedziałem tego,                                        1)
     Że to jest arcykapłan, jest mi bowiem znane
     Przykazanie w zakonie Bożym napisane:
     "Przełożonemu, który twój lud ma w swej pieczy,                     2 Moj. 22:28
     W żadnych okolicznościach nie będziesz złorzeczyć'".
 
6      Paweł stwierdziwszy, że ci, którzy się zebrali,
     Dwa przeciwne stronnictwa reprezentowali –
     Frakcje saduceuszów i faryzeuszów –
     Donośnie, by do wszystkich dotarło to uszów,
     Zawołał przed Radą: "O bracia, rzec wam muszę,
     Że jestem od młodości swej faryzeuszem,
     Synem z faryzeuszy również narodzonym.
     I z powodu nadziei jestem tu sądzony
7     I wiary w zmartwychwstanie!" Wraz z tymi słowami,
     Spór wielki powstał między faryzeuszami
     A saduceuszami, co w końcu sprawiło,
     Że się owo zebranie liczne rozdwoiło.
8   Według saduceuszów nie ma zmartwychwstania,
     Ni anioła ni ducha, lecz innego zdania
     Są Faryzeusze, ci wiarę posiadają,
     I w równym stopniu jedno i drugie uznają.
 
9    Powstała wielka wrzawa, tak się każdy burzył,
     Aż się z uczonych w Piśmie zerwali niektórzy,
     Co się w Faryzeuszów gronie znajdowali;
     Ci spór wiodąc zawzięty wraz wykrzykiwali:
     "Nie znajdujemy w tym tu człowieku nic złego,
     Być może duch lub anioł przemówił do niego?"
10   Gdy spór rozgorzał wielki wokoło tej sprawy,
     Trybun kazał żołnierzom, z rosnącej obawy,
     By Pawła między sobą wnet nie rozszarpali,
     By zeszli, czym prędzej go spośród nich wyrwali
     I zawiedli do twierdzy dając nań baczenie.
 
11   Zaraz następnej nocy Paweł miał widzenie;                                         2)
     Pan mu się ukazał i rzekł tymi słowami:
     "Odwagi, gdyż mam dalsze względem ciebie plany,
     Bo jak o mnie świadczyłeś tu, w Jerozolimie,
     Tak musisz jeszcze świadczyć i w dalekim Rzymie".
 
—————
1) Miał słaby wzrok
2) Treść niniejszego wersetu i treść Dz.Ap. 27:23,24 dowodzi, że sam Pan pochwalił postępek Pawła opisany
    w Dz.Ap. 21:20-26. Nim jeszcze udał się do Jeruzalemu miał przepowiedziane, że go tam czekają kajdany
    i więzienie. Mylą się więc ci, którzy sądzą, że Paweł swoim czynem sam ściągnął na siebie cierpienia jako
    więźnia i odesłanie do Rzymu (F-272).
 

SPRZYSIĘŻENIE ŻYDÓW PRZECIWKO PAWŁOWI
 
 
12  Kiedy tylko dzień nastał, Żydzi się zebrali
     I zgodnie pod przysięgą się zobowiązali,
     Że odtąd nic nie zjedzą i nic nie wypiją,
     Dopóki własnoręcznie Pawła nie zabiją.

13   W sprzysiężeniu, które się wówczas zawiązało,
     Ponad czterdziestu mężów chętny udział brało.
14  Ci do arcykapłanów i starszych przybyli
     I rzekli im: "Z nas wszyscy przysięgę złożyli,
     Że dopóty niczego do ust nie weźmiemy,
     Dopóki wreszcie Pawła wraz nie zabijemy.
15  Więc wy, wraz z Sanhedrynem obecnie działajcie
     I usilnie trybuna skłonić się starajcie,
     By go do was sprowadził, niby dla lepszego
     Zbadania jego sprawy – bardziej dokładnego,
     My zaś, zanim się zbliży – będzie w drodze jeszcze,
     Jesteśmy już gotowi zabić go nareszcie".
 
16   A gdy o tym dowiedział się Pawła siostrzeniec,
     Że Żydzi zawiązali tajne sprzysiężenie,
     Wnet przybył, wszedł do twierdzy i dał znać Pawłowi.
17  Paweł zaś to przekazał zaraz setnikowi;
     Przywołał z nich jednego i tak rzekł do niego:
     "Proszę, byś do trybuna wiódł młodzieńca tego,
18   Bo ma mu coś oznajmić". Ten więc go przywołał,
     Przyszedł z nim do trybuna i mu zameldował:
     "Więzień Paweł wezwał mnie i prośbę wyraził,
     Bym do ciebie młodzieńca tego zaprowadził,
     Albowiem ma on tobie coś do powiedzenia".
 
19  Trybun, dla dyskretnego się z nim rozmówienia,
     Ująwszy go za rękę, odszedł z nim na stronę
     I spytał: "Co chcesz rzec, by było mi wiadome?"
20  "Żydzi plan obmyślili" – rzekł ten w odpowiedzi –
     "O którego szczegółach pragnę cię uprzedzić:
     Chcą cię prosić, byś jutro przyprowadził Pawła
     Przed radę Sanhedrynu, jego bowiem sprawa
     Bardziej dokładnych badań wymaga rzekomo.
21  Ale ty ich nie słuchaj, albowiem wiadomo,
     Że ci wszyscy mężowie zdradziecko działają
     I w więcej niż czterdziestu na niego czyhają
     Związali się przysięgą – nie jedzą, nie piją
     Do czasu, kiedy Pawła w końcu nie zabiją.
     A teraz ustawicznie w pogotowiu trwają
     I na twe zezwolenie jedynie czekają".
 
22  Rzekł trybun młodzieńcowi, zanim go odprawił:
     "Nie mów tego nikomu, coś mi tu wyjawił".
 

PAWEŁ W CEZAREI
 
 
23   Następnie dwóch setników przywołał bez zwłoki
     I rzekł im: "Przygotujcie na tę noc do drogi,
     Do miasta Cezarea, oddział dwustu pieszych,
     Jezdnych siedemdziesięciu, a z nimi niech śpieszy
     Również dwustu żołnierzy w oszczep uzbrojonych;
     Wymarsz jest na godzinę trzecią wyznaczony.
24  Kazał zwierzęta juczne również przygotować
     I na nich do Feliksa Pawła transportować –                                             1)
    Tak pilnie, by namiestnik ujrzał go całego;
25  List przy tym takiej treści napisał do niego:
26  "Klaudiusz Lizjasz (dowódca) najdostojniejszemu
     Namiestnikowi (Rzymu, wielkiej czci godnemu)
     Feliksowi, przesyła szczere pozdrowienia.
     Taką to sprawę daję ci do rozpatrzenia:
27  Tego człowieka Żydzi w świątyni pojmali,
     A kiedy go następnie zabić zamierzali,
     Natychmiast na bezprawie zareagowałam
     I nadbiegłszy tam z wojskiem, z rąk ich go wyrwałem,
     Dowiedziawszy się przy tym, że jest Rzymianinem.
28  Męża tego stawiłem przed ich Sanhedrynem,
     Aby się tam dowiedzieć, co mu zarzucają.
29   Stwierdzam, że go o rzeczy sporne oskarżają,
     Dotyczące ich prawa, lecz w tych oskarżeniach
     Nie podlega nic karze śmierci lub więzienia.
30   A gdy mi potajemnie o tym doniesiono,
     Że zasadzkę na męża tego uczyniono.
     Natychmiast go do ciebie z wojskiem wyprawiłem,
     Oskarżycieli jego zaś powiadomiłem,
     By się wszyscy w tej sprawie do ciebie zgłosili
     I skargi przeciw niemu tobie przedłożyli".
 

 
31   Żołnierze, w myśl rozkazu, wzięli Pawła, w nocy,
     I przyprowadzili do Antipatris, po czym
32  Do twierdzy się z powrotem nazajutrz udali.
     Jeźdźców zostawiwszy, by dalej z nim jechali.
33  Ci, gdy do Cezarei nareszcie przybyli,
     Zaraz u namiestnika wszyscy się stawili,
     List mu oddali oraz przekazali Pawła.
34   A gdy z listu wyczytał, co to jest za sprawa,
     Zapytał z jakiej więzień pochodzi prowincji,
     A gdy mu odpowiedział Paweł, że z Cylicji,
35  Rzekł: "Wkrótce cię przesłucham, jak się sprawy mają,
     Lecz wtedy, gdy ci przyjdą, co cię oskarżają".
     Żołnierzom zaś rozkazał, by do czasu tego,
     Strzeżony był w pretorium Heroda (Wielkiego).
 
—————
1) Feliks był wyzwoleńcem cesarza Klaudiusza i bratem Pallasa, głównego ulubieńca cesarza. Tacyt
   charakteryzuje go jako człowieka, który rządził z całym autorytetem króla, a podłością i bezczelnością
   byłego niewolnika. Był niesprawiedliwym władcą, podłym, przekupnym i złym człowiekiem (Diaglott).
 

PRZED TRYBUNAŁEM FELIKSA
 
 
24:1 I przyjechał po pięciu dniach z Jerozolimy
     Arcykapłan Ananiasz z kilkoma starszymi
     I z niejakim Tertullem, ich prawnym rzecznikiem,
     By na Pawła przed samym skarżyć namiestnikiem.
2    A gdy go tam wezwano, Tertullus się zgłosił
     I taką oskarżenia przemowę wygłosił:
     "Dzięki tobie w zupełnym żyjemy pokoju
     Dzięki twej przezorności nie tkwimy w zastoju,
     Bo się wiele zmieniło i zmieniać się będzie
3    Dla dobra ludu tego, o czym wciąż i wszędzie,
     O dostojny Feliksie z wdzięcznością myślimy.
4    Lecz, aby cię zbyt długo nie trudzić, prosimy,
     Byś nas raczył posłuchać, tylko chwilę małą.
5      Człowiek ten – stwierdziliśmy – jest wielką zakałą,
     Gdyż roznosi zarazę, niepokoje sieje,
     I to wśród wszystkich Żydów na świecie się dzieje.
     W sekcie nazarejczyków, jako wódz jej słynie,
6    A nawet usiłował zbezcześcić świątynię,
     Więc go jako przestępcę wreszcie ujęliśmy
     I sądzić według prawa naszego chcieliśmy.
7    Lecz trybun Lizjasz z wojskiem ten nasz sąd przerwali –
     Nadbiegli i go siłą z naszych rąk wyrwali,
8     Nakazując tym wszystkim, co go oskarżali,
     Aby się z zarzutami do ciebie udali.
     Zresztą gdy przesłuchaniu poddasz męża tego,
     O co go oskarżamy – dowiesz się od niego".
 
9     Również Żydzi, co na tym przesłuchaniu byli,
     Że sprawa tak wygląda zgodnie potwierdzili.
 
10  Gdy namiestnik skinieniem wezwał go do mowy,
     Paweł w te na zarzuty odpowiedział słowy:
 
11   "Wiem o tym, że ten naród sądzisz lat niemało,
     Dlatego w swej obronie będę mówił śmiało.
     Przybyłem nie więcej jak dwanaście dni temu,
     Aby oddać cześć Bogu do Jeruzalemu.
     Fakt ten łatwo być może przez ciebie sprawdzony.
12  Nie zostałem w tym czasie przez nich pochwycony
     Ani na spieraniu się z kimkolwiek w świątyni,
     Ani na podburzaniu mowami moimi,
     Czy to po synagogach, czy gdziekolwiek w mieście,
13   I nie mogą ci tego udowodnić wreszcie,
     O co mnie teraz tutaj wszyscy oskarżają.
14  To jednak uroczyście przed tobą wyznaję,
     Że Bogu ojczystemu służę wciąż gorliwie,
     Według drogi nazwanej sektą pogardliwie,
     Wierząc mocno w to wszystko, co jest napisane
     W Prawie i u Proroków, i jest dobrze znane.
15    Mam też w Bogu nadzieję, i oni też mają,
     Choć mnie pomimo tego tutaj oskarżają,
     Że w ostatecznym czasie z pewnością nastanie
     Sprawiedliwych i grzesznych ludzi zmartwychwstanie.
16   A przy tym sam w mym życiu staram się niezmiennie,
     Usilnie zabiegając, by moje sumienie
     Wobec Boga i ludzi było zawsze czyste.                                Żyd. 10:22
 
17   Po latach tu przybyłem, w tym celu zaiste.
     Aby przynieść jałmużny narodowi memu
     I ofiary me złożyć Bogu Najwyższemu.
18   Lecz w świątyni spotkali mnie oczyszczonego,
     Bez tłumu tam i zgiełku przebywającego,
19  Niektórzy Żydzi z Azji. I ci, oczywiście.
     Powinni tu przed tobą stanąć osobiście,
     Jeśli jakieś zarzuty przeciwko mnie mają,
20   Lub niech mnie ci obecni tutaj oskarżają,
     Jeśli we mnie znaleźli jakąkolwiek winę,
     Gdym jak jakiś przestępca stał przed Sanhedrynem.
21  Chyba tylko ten okrzyk, jaki tam wydałem,
     Gdy stojąc między nimi głośno zawołałem:
     'Sądzicie mnie tu dzisiaj z powodu wyznania,
     Że przyszłego umarłych czekam zmartwychwstania'".
 


Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
TRZY WIZYTACJE KRÓLA
Pierwsze wydanie drugiego tomu Wykładów Pisma Świętego pt. "Nadszedł czas" ukazało się w 1889 roku. ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball