TrzyBiada.pl
15
LIS
0
1181
Lubię to
Etykieta: xx
STOPNIOWA INAUGRACJA KRÓLESTWA MESJASZA

 
To prowadzi nas do spodziewania, że pozostałe okresy prorocze będą miały podobne spełnienie, i że dzień 20 września 1914 roku prawdopodobnie zaznaczył koniec Czasów Pogan. Jeżeli tak jest, to to, czego jesteśmy teraz świadkami pomiędzy narodami jest konfliktem prowadzącym do ich końca. To jest dokładnie tym, czego powinniśmy się byli spodziewać. Oczywiście Pan stoi za tą sprawą. Królestwo Pana będzie objawiać się coraz bardziej. Ono jednak nie objawi się zupełne, dopóki Kościół nie będzie w chwale ze swoim Panem. "Gdy On okaże się, tedy i my okażemy się z Nim w chwale".

Czy powinniśmy spodziewać się, że Pan objawi się w tej samej chwili, w której Czasy Pogan się skończyły? Nie. Biblia oświadcza, że On objawi się w "płomienistym ogniu". Dokładnie jak długo po skończeniu Czasów Pogan nastąpi objawienie się w "płomienistym ogniu" tego nie wiemy. Widocznie, po tej wielkiej wojnie przyjdzie największe "trzęsienie ziemi", jakie kiedykolwiek miało miejsce – rewolucja, która obejmie wszystkie narody (Obj. 16:18). Możliwym jest, że wówczas wyłoni się socjalizm, ale będzie krótkotrwałym i rozwinie się w anarchię. Ta anarchia będzie tym "płomienistym ogniem" objawiającym nowe Królestwo, wywierającym pomstę, sprowadzającym na świat karzącą sprawiedliwość – poprzedzając tym samym jego błogosławienie.



Jeśli dzieło żniwa obecności naszego Pana (parousia) było stopniową, trwającą czterdzieści lat pracą, doprowadzającą do obecnego czasu, i jeśli Czas Końca jest powolnym okresem, to jak długo trwał będzie okres, w którym obecne instytucje zostaną usunięte, a obecny porządek rzeczy potępiony i zburzony, by przygotować drogę dla panowania sprawiedliwości? Odpowiadamy, że sądząc według powyższych obrazów moglibyśmy oczekiwać, że zmiana przebiegać będzie sporo lat. Możemy spodziewać się, że będzie to pięć, dziesięć lub dwadzieścia lat. Lecz z drugiej strony jest coś takiego, co skłania nas do przewidywania, że to nie potrwa długo. Pan powiedział nam, że uczyni "krótkie z tego dzieło". Dokładnie, jak krótkie byłoby to dzieło, byłoby przypuszczeniem. Każdy może mieć swoją własną opinię. Jednego razu Pan mówił o nim, jako dokonanym "w jednej godzinie", innym razem, jako dokonanym "w jednym dniu".

Zaś Apostoł mówi o nim, jako przychodzącym nagle, jak ból na brzemienną niewiastę.

Pamiętamy także, że pomiędzy Wiekiem Żydowskim a Wiekiem Ewangelii istnieje pewna paralela. Czterdziestoletnie żniwo Wieku Żydowskiego rozpoczęło się misją Pana Jezusa w roku 29 n.e., a skończyło w roku 69. W równoległości, wierzymy, żniwo tego wieku rozpoczęło się w roku 1874, a skończyło jesienią tego roku, 1914. W rok po tym, gdy upłynęło czterdzieści lat żniwa żydowskiego, nastąpił koniec systemu politycznego Żydów – zniszczenie ich miasta. Tak więc, paralele te doprowadziły nas do przypuszczenia, że ten jeden rok [1915] od obecnego czasu [1914] zakończyłby ten krótki równoległy okres. Byłby to rok wielkiego dzieła zniszczenia na świecie, obalenie narodów, to znaczy, wpierw próba różnych narodów aby zdobyć zwierzchnictwo – niepowodzenie ich usiłowań – a wtedy ogień gniewu Bożego, anarchia, zniszczenie, które ogarnie cały świat i zapoczątkuje królestwo Mesjasza.

Mistrz powiada nam, że gdyby nie były skrócone owe dni, nie byłoby zbawione żadne ciało (Mat. 24:22). Będzie to część dzieła królestwa Mesjasza, nie tylko rozbicie narodów jak naczynia garncarza, lecz także zatrzymanie anarchii, gdy już spełni ona swoje zadanie, gdy zademonstruje umysłowi ludzkiemu fakt, że nic z tego, co człowiek może dokonać, nie jest w stanie dopomóc rasie ludzkiej. Wówczas, gdy człowiek znajdzie się w krytycznym położeniu, królestwo Mesjasza obejmie kontrolę. Wielka katastrofa zostanie zahamowana, błogosławieństwa królestwa rozpoczną się, a rodzaj ludzki otrzyma je w takiej proporcji, w jakiej właściwa postawa serc na nie zareaguje.
 

✽ ✽ ✽

 
Autor powyższych słów spodziewał się upadku władzy pogan w trzech etapach: wojny, rewolucji i anarchii, jako spełnienie wizji proroka Eliasza: wiatru, trzęsienia ziemi i ognia. W księdze Objawienia, te same trzy etapy ukazane są w rozwiniętej postaci i nazywają się trzy biada (8:13). Zrozumienie symboli charakteryzujących każde z tych biada pozwoliło umieścić je w ścisłych ramach czasowych. Objawienie się Pana w "ogniu płomienistym", o którym mówi autor, czyli epifania Pańskiej paruzji, jest równoznaczne z trzecim biada: "Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Chrystusa i będzie królować na wieki wieków! (…) I rozgniewały się narody i nadszedł Twój gniew…" (Obj. 11:15,18).
 

 

Artykuł mówi o czterdziestoletnim żniwie wieku żydowskiego (29-69 n.e.). Ze względu na odległą perspektywę nie brano wtedy pod uwagę równoległości ostatniego powstania Żydów przeciwko Rzymowi w latach 132-135 n.e. W wyniku stłumienia tego powstania Izrael jako naród przestał istnieć. Równoległością tego powstania, pod przywództwem fałszywego mesjasza Bar Kochby, są wydarzenia lat 1977-1981, kiedy ściśle współpracujące ze sobą władze świeckie i religijne czyniły nadzwyczajne wysiłki propagandowe na rzecz zachowania światowego pokoju. Na nic się te wysiłki zdały. Współpraca rozpadła się a świat ogarnął duch zawodu i beznadziei. Papież, najwyższy przywódca religijny inicjatyw pokojowych został ciężko zraniony w zamachu, świeccy przywódcy zaniechali pustej propagandy, rozpoczął się czas anarchii. Te znamienne lata, 1977-1981, były też czasem szczególnego żniwa, w którym pszenica została oddzielona i zgromadzona w niebiańskim spichlerzu, a rozpoczęło się palenie klasy biblijnego kąkolu, czyli niweczenie fałszywego mniemania o swojej wartości.
 


 
✽ ✽ ✽
 
 
WSTĘP DO CZASU UCISKU
 
 
Widzimy, że Bóg dał Poganom w dzierżawę zwierzchnictwo nad światem. Słowa proroctwa mówiły, że korona Sedekjasza zostanie "w gruzy, w gruzy, w gruzy" obrócona, aż przyjdzie ten, który ma do niej prawo, a Bóg mu ją da. Czy to królestwo już się rozpoczęło w jakimś znaczeniu tego słowa? Wierzymy, że tak. Sądzimy, że światło idące teraz naprzód znajduje się pod kierunkiem Wodza naszego zbawienia. Myślimy, że obecne utrapienia między narodami, są tylko początkiem tego Czasu Ucisku. One nie czekały do czasu, w którym miały być uderzone. W swym "gniewie" weszły w ucisk zanim jeszcze ich dzierżawa wygasła.
 
Obecnie narody pokazują taką wzajemną gorycz, takie pragnienie by pokonać i zniszczyć się nawzajem, że są zdecydowane nadal prowadzić wojnę, nawet gdyby jej wynikiem miałaby być utrata ich własnego bogactwa, zniszczenie ich własnych domów i zniszczenie jeden drugiego. Duch konkurencji, który jak mniemano zamarł, był tylko przykryty na małą chwilę; a duch przeciwnika Bożego, Szatana, nadal się tam znajduje. Chociaż te narody mienią się być chrześcijańskimi, nie otrzymały one ducha Pańskiego. Nie otrzymały one ducha cichości, łagodności, długiego znoszenia, braterskiej uprzejmości i miłości, czyli owoców Ducha Świętego. Przeciwnie, przyjęły one ducha, o którym święty Paweł mówi, że składa się z nienawiści, gniewu, sporu, morderstwa – uczynków ciała i diabła. Dla tej przyczyny są one gniewne i włączyły się w obecne zamieszanie.
 
Narody te nawet nie czekały aż gniew Boży przyjdzie, lecz zaczęły sprowadzać go na siebie blisko dwa miesiące przed czasem. Tak się rozgniewały, że zaczęły niszczyć się wzajemnie zanim nawet dzierżawa ich władzy wygasła. Gniew Boży będzie trwał w tym czasie wielkiego ucisku, aż do uzupełnienia – aż do "ognia". Te pancerniki i super-pancerniki, carowie i cesarze, wkrótce pokruszą się nawzajem w kawałki. Anarchia, która nastanie po tej wojnie, będzie prawdziwym Czasem Ucisku.
 
 
WALKA ARMAGIEDONU
 
 
Naszym zdaniem wojna tak osłabi narody, że jej następstwem będzie usiłowanie wprowadzenia idei socjalistycznych. Rzuci to wyzwanie dla rządów – ludzi bogatych i wszystkich klas zainteresowanych w tym, aby obecny porządek rzeczy nadal istniał, "świat, który teraz jest", obecne "niebiosa", czyli system kościelny, i "ziemia", czyli porządek społeczny. Obecny porządek popierany będzie przez ludzi bogatych, przez finansistów, polityków, książąt przemysłowych i królów na tronach. Wszyscy ci będą się starać za wszelką cenę utrzymać teraźniejsze warunki i wezwą kler by ich popierał. Wówczas nastąpi ogólne powstanie wszędzie. Po jednej stronie ci, którzy korzystają z obecnych instytucji – oni będą przeciwni jakiejkolwiek zmianie. Przeciwko nim, po drugiej stronie, będą masy usiłujące polepszyć swe warunki. Stanie się tak, ponieważ w Boskim Planie nadszedł czas na zmianę.
 
 
 
 
Czy lud Pana będzie miał jakiś udział w tej walce? Nie! Pamiętajmy zawsze, że mamy zabiegać o pokój. Nie tylko sami mamy być pokojowo usposobieni i starać się żyć w pokoju z wszystkimi ludźmi, lecz także mamy być propagatorami pokoju, by dopomagać innym widzieć rzeczy prosto i właściwie. Taka postawa skłaniałaby do uśmierzenia anarchii i konfliktu, lecz anarchia na pewno przyjdzie, wbrew wszystkim wysiłkom aby ją powstrzymać.
 
Niemniej jednak, Pan pokazuje nam przez swoje Słowo, że zwycięstwo będzie po stronie nowego porządku rzeczy, teraz wchodzącego. Socjaliści nie chcą anarchii, lecz oni nie są od niej daleko. Anarchia jest najgorszą rzeczą, jaka mogłaby być – brak jakiejś formy rządu jest najgorszą rzeczą, jakiej świat mógłby doświadczyć. Przeciwne sobie żywioły stoczą tę walkę i będzie to sposób, przez który Bóg przeprowadzi zmianę. Jest ona przedstawiona w Biblii jako wielki "ogień", który spali obecne "niebo", czyli rządzące władze kościelne, i "ziemię", czyli instytucje społeczne.
 
W następstwie tego wielkiego "ognia" zostaną zamanifestowane "nowe niebiosa i nowa ziemia". Nowymi niebiosami, nową rządzącą władzą kościelną będzie Kościół przyszłości w chwale, Oblubienica Chrystusa, siedząca z Nim na tronie. Nową ziemią będzie nowy porządek rzeczy na ziemi, pod zarządem Starożytnych Świętych, których Pan "ustanowi książętami na całej ziemi", gdy Jego Królestwo będzie w pełni ustanowione.
 
 
"PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE"
 
 
Nasz tekst mówi dalej, że "czas umarłych, aby byli sądzeni", czyli czas, że oni powinni otrzymać ich właściwe nagrody i kary oraz być sprawiedliwie potraktowani, ma bliską łączność z czasem rozgniewania się narodów. Tysiącletnie panowania Chrystusa będzie przeznaczone na to, aby zająć się całym umarłym światem. Celem tej działalności jest, aby, we właściwym czasie to rozpoczynając "dał [On] zapłatę swym sługom prorokom". Ich nagrodą będzie to, że będą postanowieni książętami ziemskimi w królestwie, po całej ziemi. "I świętym". Święci będą przemienieni w Pierwszym Zmartwychwstaniu, zaraz w poranku (Psa. 46:5). "I tym, co się boją twojego imienia, małym i wielkim". Pokazuje to nagrodę tych wszystkich, którzy w ciągu tysiąca lat przyjdą do harmonii z Panem – obrazuje błogosławieństwo restytucji spływające na całą ludzkość. Błogosławieństwa te otrzymywać ludzie będą w miarę okazywania Mu swego posłuszeństwa we wszystkich rzeczach.
 
Co będzie ukoronowaniem tego procesu? "I aby zniszczyć tych, którzy niszczą [czyli psują] ziemię". Ci, którzy będą wywierać demoralizujący wpływ i którzy podczas tysiąca lat nie zechcą wejść do harmonii ze sprawiedliwością, będą wytraceni spomiędzy ludzi. Nie pozostanie po nich nic. Wszystko zło będzie doszczętnie zniszczone. Tylko sprawiedliwi będą triumfować wiecznie. Wszystko, co będzie sympatyzować z niesprawiedliwością zostanie zniszczone. Widzimy więc, że całego Wieku Tysiąclecia będzie potrzeba, aby zrealizować dzieło naszkicowane w naszym tekście. To nie ma być dokonanie nagłe. Nie mamy spodziewać się nagłego wypełnienia tego dzieła.
 
Czy zakończenie Czasów Pogan wprowadzi Królestwo przez bardzo powolną zmianę? Jak to ma być dokonane? Dzień 21 września nie przyniósł wielkiej zmiany, lecz ujrzał gniew i wojenną gorączkę rozpoczętą już pomiędzy narodami. Duch gniewu gotuje się w nich przez ostatnie czterdzieści lat. Cały ten czas czyniły one przygotowania, nie wydając pieniędzy na rozrywki lecz na przewidywaną wojnę. Zbudowały wielkie floty, wiedząc, że większość z tych okrętów pójdzie na złomowisko, gdy tylko wejdą nowe typy okrętów wojennych i zastąpią te pierwsze jako przestarzałe. Nie marnowały one pieniędzy, bo rozpoznały, że to wielkie zmaganie zbliża się. W niemieckiej marynarce panuje zwyczaj wpajania ludziom myśli, że staną się oni zdobywcami świata i dlatego oczekują, iż ta wielka wojna o tym zadecyduje.
 
Kroczymy po tym, co być może nazwać by można niebezpiecznym gruntem, skoro zakładamy możliwość, że nawet podczas tego roku, który się rozpoczął, nastąpi takie wrzenie narodów i taka próba ze strony królów, władców, książąt politycznych i książąt handlowych, by utrzymać rzeczy tam, gdzie się znajdują. Prawdopodobnie, aby tego dokonać, wyniosą oni kościoły do wielkiej władzy, w tym celu, aby przez ich wpływ, jeżeli to możliwe, powstrzymać wprowadzenie nowego porządku rzeczy. Bez względu na to, czy nastąpi to w ciągu tego roku, czy w późniejszym okresie, wierzymy, że jest to sposób, w jaki Biblia wskazuje, że do tego dojdzie. Kiedy systemy kościelne będą w ten sposób wywyższone, to o wszystkich popierających plan Boży będzie się źle mówić i źle myśleć, gdy tymczasem są oni najlepszymi z ludzi, przyjaciółmi świata, najprawdziwszymi – tak jak Pan jest najprawdziwszym przyjacielem całej rodziny ludzkiej. Lecz jeśli Jezus został ukrzyżowany, tak i ci przechodzić będą próbujące ich doświadczenia. Chociaż oskarżyciele należeć będą do domu wiary, musimy być względem nich życzliwi. Tak jak święty Piotr powiedział do swych żydowskich braci: "Ale teraz, bracia! Wiem żeście to z nieświadomości uczynili, jako i książęta wasi" (Dz.Ap. 3:17).
 
 
SPRAWA ŻYDOWSKA
 
 
Niektórzy może powiedzą, nie widzimy jeszcze Żydów w Jeruzalem. Czy Jeruzalem nie jest wciąż deptane przez Pogan? Odpowiadając, pytamy: Jak uważacie, co nasz Pan miał na myśli, gdy mówił, że Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż się Czasy Pogan skończą? Czy sądzicie, że chodzenie po kamieniach i po ulicach Jeruzalemu było tym, co Pan uważał za deptanie Jeruzalemu? Jeśli tak, to byliście bardzo niemądrzy w waszym myśleniu. Jeruzalem reprezentuje żydowski system polityczny, rząd, instytucję, ludzi. Zanim nasz Pan uczynił tę wzmiankę, Żydzi byli już deptani przez wiele wieków. Faktycznie, w czasie, gdy Pan Jezus wyraził te słowa, znajdowali się oni pod jarzmem Rzymian i mieli nadal pozostawać pod panowaniem tych pogańskich rządów "ażby się wypełniły czasy pogan".
 
Stopniowo żydowscy ludzie – prześladowani przez osiemnaście stuleci – wydobywają się z tego stanu zdeptania. Nastał czas, gdy przesłanie było i nadal jest im dostarczane, w myśl proroka Izajasza: "Cieszcie, cieszcie lud mój! mówi Bóg wasz. Mówcie do serca Jeruzalemu; ogłaszajcie mu, że się już dopełnił czas postanowiony jego, że jest odpuszczona nieprawość jego, i że wziął z ręki Pańskiej w dwójnasób za wszystkie grzechy swoje" (Izaj. 40:1,2).
 
 
 
 
Jak w Wykładach Pisma Świętego zostało wykazane, proroctwo to wypełniło się w roku 1878, i od tego czasu gwiazda Judaizmu podnosi się. Żydom powodzi się lepiej niż kiedykolwiek, z czego oni sami zdają sobie sprawę. Nigdzie nie powodziło im się lepiej niż tutaj, w Stanach Zjednoczonych, gdzie otrzymali swe największe błogosławieństwo. W tym samym czasie w Rosji i w Niemczech byli oni do pewnego stopnia prześladowani, lecz już nie tak samo, jak dawniej.
 
 
JERUZALEM DŁUŻEJ NIE DEPTANE
 
 
Deptanie Żydów ustało. Na całym świecie Żydzi są teraz wolni – nawet w Rosji. W dniu 5 września 1914, zanim jeszcze wygasły Czasy Pogan, car rosyjski wydał proklamację do wszystkich Żydów cesarstwa rosyjskiego. Obwieszczała ona, że Żydzi mogą mieć dostęp do najwyższych rang w rosyjskiej armii i że religia żydowska ma mieć tę samą wolność, co każda inna religia w Rosji. Gdzie obecnie Żydzi są deptani? Gdzie są poddawani wzgardzie? Obecnie nie doznają w ogóle żadnego prześladowania. Wierzymy, że deptanie Jeruzalemu ustało, ponieważ czas Pogan, w którym mogli deptać Izraela skończył się.
 
Jeśli chodzi o rząd w Palestynie, to Żydzi mają taki sam zakres władzy, jak inni ludzie tam żyjący. Nominalnie rząd turecki sprawuje władzę. Gdy nadarzy się sposobność, zamierzamy zwrócić uwagę naszym żydowskim przyjaciołom na fakt, że czas niełaski względem nich i Czasy Pogan dobiegły końca i że oni mogą na nowo ustanowić swoje królestwo w Palestynie, ponieważ nic już teraz nie stoi na przeszkodzie. Jakiś czas temu przyciągnęliśmy ich uwagę do faktu, że Czasy Pogan zmierzają szybko do końca. Przy okazji przesłanie to rozeszło się po całym terytorium różnych krajów świata, gdzie Żydzi żyją. Było ono drukowane w języku jidysz i niemieckim. Przesłanie to niosło im pokój, mówiąc o ich przywróceniu i wskazując na ten właśnie czas. Teraz jesteśmy w stanie powiedzieć im, że Czasy Pogan wygasły i że mogą oni pójść i objąć ziemię. Nie wiemy, jak szybko wejdą w jej posiadanie. Stanie się to im według okazywanej przez nich wiary.
 
Właściwa koncepcja Boskiego Planu i przygotowań wskazuje, że teraz jest czas dla Żydów do nabycia ziemi Palestyny od rządu tureckiego. Turcy chętni są dostać trochę pieniędzy, a że obecnie nie posiadają ich bardzo dużo, to jak się wydaje, byliby skłonni pozbyć się czegoś, co nie przynosi im jakiejś szczególnej korzyści. Teraz byłaby dobra sposobność dla Żydów zaoferować kupno Palestyny. Prawdopodobnie otrzymaliby oni swój kraj za kilka milionów dolarów.
 
Turcy rozumieją, że jeśli przegrają w obecnej wojnie, mogą utracić Palestynę. Sprzedaż tego kraju w tym sprzyjającym czasie przyniosłaby im znaczącą korzyść. W oświadczeniu naszego Pana: "Jeruzalem będzie deptane od pogan, póki nie wypełnią się czasy pogan", nie ma nic takiego, co walczyłoby przeciwko takiej myśli. Z drugiej strony wszystkie okoliczności jej sprzyjają, ponieważ deptanie Żydów ustało. Teraz więc pozostaje im jedynie wejść i posiąść ich ziemię.
 
 
✽ ✽ ✽
 
 
Słowa naszego Pana o Czasach Pogan i deptaniu Jeruzalemu przez pogan mają ścisły związek z proroctwem Ezechiela, które zapowiedziało upadek figuralnego królestwa Bożego, długie bezkrólewie, a na koniec, w czasach mesjańskich objęcie korony przez prawowitego władcę (Ezech. 21:25-27). Jezus Chrystus nabył prawo do tej korony przez swoją zbawczą misję. Wraz z początkiem siódmego tysiąca lat historii świata (1874) nastał Boski czas na Jego tysiącletnie królestwo. Odtąd zaczęła się niewidzialna obecność naszego Pana, czyli Jego zaangażowanie się w sprawy ziemskiego globu celem ustanowienia królestwa. Swoją obecność porównał On do dnia rozpoczynającego się świtem (Mat. 24:27). Porównanie to ilustruje stopniowy proces restytucyjnych przemian, rozpoczynających się zburzeniem starego porządku rzeczy a kończących się zupełnym przywróceniem ludzkości do utraconego Raju.
 
Według proroctw, wstępną bazą terytorialną Królestwa Chrystusa będzie Ziemia Święta, z jej prawowitym gospodarzem, Izraelem. Wtóra obecność Chrystusa zastała Izraelitów rozproszonych po całym świecie, tkwiących w beznadziei niczym suche kości z proroctwa Ezechiela (rozdział 37). W samej Palestynie było ich niewiele ponad dwadzieścia tysięcy. A przecież, po długim okresie wygnania, musieli Żydzi na powrót znaleźć się w ziemi ojców, aby spełniła się na nich obietnica Pana Jezusa, który powiedział: "Ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym" (Łuk. 13:28).

Gdy nastała wtóra obecność Chrystusa, zaczęło się budzenie suchych kości z martwoty. Ruch wśród tych symbolicznych kości rozpoczął się na dobre z końcem tzw. Dwójnasobu niełaski (1878). Zwołany w tym samym roku Berliński Kongres Narodów przyznał pełne prawa cywilne Żydom zamieszkującym obszar, który w przyszłości miał się stać państwem Izrael. Tym samym, w ziemi Abrahama zaczął powstawać azyl dla prześladowanych dotąd Żydów, gdzie mogli bezpiecznie mieszkać. Lata 1894-1904 to czas Teodora Herzla. Odtąd ruch syjonistyczny nabrał wielkiego rozmachu, trwał zakup ziemi, rosła liczba imigrantów, rozwijało się osadnictwo i życie gospodarcze.

W roku 1914 wybuchła I Wojna Światowa. Wydarzenie to z wielką siłą potwierdziło akuratność tłumaczenia wizji Eliasza, zapowiadającego na ten rok "gwałtowną wichurę, rozwalającą góry". Wygasło dozwolenie Boże na panowanie Pogan nad światem oraz okupację i deptanie przez nich Jeruzalemu. Upadek w wojnie trzech potężnych cesarstw europejskich (góry) rozpoczął trzyetapowy okres przejściowy, w którym władza Pogan (narodów) jest obalana, natomiast równolegle postępuje restytucja Izraela, przywracanie Żydom pełni praw i własnego niezależnego państwa. Okres ten skończy się całkowicie wtedy, gdy władze narodów całkowicie upadną w anarchii, a z Jeruzalemu wyjdzie słowo, ogłaszające rządy nowego władcy, Jezusa Chrystusa (Izaj. 2:3).
 
 

✽ ✽ ✽
 
OCZEKIWANIA KOŚCIOŁA
 
 
Ktoś mógłby zapytać: Skoro wypełnienie się różnych proroctw czasowych wykazuje, że Boskie metody działanie są powolne, to czy nie jest możliwe, że królestwo zostanie wprowadzone dopiero po pięciu, dziesięciu, lub nawet po dwudziestu pięciu latach? Naszą odpowiedzią jest, że nie jesteśmy prorokami. Jedynie wierzymy, że doszliśmy do miejsca, w którym Czasy Pogan skończyły się. Jeśli Pan ma dla nas tutaj jeszcze pięć lat, będziemy bardzo zadowoleni by pozostawać po tej stronie zasłony. Odczuwamy pewność, że wszystkie naprawdę poświęcone dzieci Pańskie będą także pragnęły zostać po tej stronie, jeśli taka jest wola Pana. Jeśli nawet Pan ma jeden rok więcej dla nas, tak dobry, jakim był rok ubiegły, to o co więcej moglibyśmy prosić?
 
Nie ma nic takiego, co mogłoby nas nakłonić do rozstania się z tą znajomością Boga i Jego Planu, w której radujemy się obecnie. To, co na całym świecie sprawia, że lud Pański okazuje się być szczęśliwym, nie jest szczególnym pięknem na zewnątrz, lecz światłością wewnątrz, światłością znajomości chwały Boga, światłością znajomości Boskiej prawdy w naszych sercach. To światło świecące przez te gliniane naczynia jest podnoszące serca na duchu i pocieszające. Nie możemy wyobrazić sobie czegoś lepszego. Jak to wyraża poeta:
 
"To zadowala moje tęsknoty, jak nic innego mogłoby uczynić".
 
Radujemy się z tego, że możemy być współpracownikami Bożymi, a niebawem będziemy współpracownikami z Nim po drugiej stronie zasłony.
 
Spójrzmy teraz wstecz i zobaczmy, jak obietnice Pańskie wypełniły się. Jakże błogosławiony był to czas w ciągu tego żniwa, a On przecież przepowiedział, że tak właśnie będzie. Słuchajmy słów proroka dotyczące czasu biegnącego od roku 1875 i zauważmy, jak to proroctwo wypełniło się: "Błogosławiony kto doczeka, a dojdzie do tysiąca trzech set trzydziestu pięciu dni" – błogosławieństwo tych, którzy żyją od 1875 roku.
 
 
 
 
Jakie błogosławieństwa otrzymaliśmy? Tak jak Biblia nam mówiła, tak też i było. Ci, którzy otwierają swoje serca Panu, przekonują się, że On nie tylko wchodzi i wieczerza z nimi, lecz także staje się ich sługą, pociesza ich i udziela im "pokarmu na czas słuszny". Mówi to o tych wszystkich błogosławionych prawdach, na których ucztujemy odkąd przyszliśmy do światła teraźniejszej prawdy. A to jest dowodem, że ten Boski Plan Wieków nie pochodzi od żadnej ludzkiej istoty, nie jest ludzkim planem lub pomysłem, ponieważ żadna istota ludzka nie jest zdolna do wyprowadzenia tak chwalebnych rzeczy ze Słowa Bożego.
 
Gdy popatrzymy wstecz poprzez minione osiemnaście stuleci na daremne wysiłki zdolnych, dobrych ludzi, mężczyzn i kobiet, próbujących wyprowadzić coś rozumnego i harmonijnego z Biblii, to nie znajdujemy nic zadawalającego. Wręcz przeciwnie, wstydzimy się za wszystkie wyznania wiary z przeszłości. Nawet i te, ułożone w ubiegłym stuleciu, nie zadawalają niczyich tęsknot. Ci, którzy są opłacani za ich wygłaszanie są zawstydzeni, że to czynią i ukrywają je, na ile to możliwe.
 
Nasz Pan powiedział, że przy swoim drugim przyjściu będzie udzielał pokarmu z rzeczy "zarówno nowych, jak i starych", i tak też było. Nie tylko zostaliśmy poinformowani o nowych rzeczach, o chwale nadchodzącego królestwa i dziele całego tysiąca lat panowania Chrystusa, lecz także o starych rzeczach, przychodzących do nas w jaśniejszym, lepszym świetle. Między nimi jest doktryna o usprawiedliwieniu przez wiarę, o której brat Luter głosił wieki temu, i o której sądziliśmy, że została poprawnie zdefiniowana i gruntownie zrozumiana. Teraz przekonaliśmy się, że wcale nie rozumieliśmy usprawiedliwienia z wiary. Uświęcenie było także głoszone przez dobrych ludzi. Gdy doszliśmy do Biblijnego zrozumienia przedmiotu uświęcenia, to wszystko, co znaliśmy przedtem wydało się być dziecinne i sprzeczne. Jakże piękne i harmonijne stały się te doktryny! Potem są typy trzeciej księgi Mojżeszowej, które obrazują wszystkie chwalebne zarysy Boskiego Planu. Wszystkie te znane tematy przyświecają obecnie jak nowe, a zostały wywiedzione przez naszego wielkiego Mistrza, który usługuje w udzielaniu "pokarmu na czas słuszny", "zarówno w rzeczach starych, jak i nowych".
 
Weźmy doktrynę chrztu, która była głoszona przez te wszystkie przeszłe wieki. Obecnie dowiadujemy się tego, czego nie wiedzieliśmy, a to napełniłoby tomy. Gdy zrozumiemy ten przedmiot chrztu, staje się on piękny, wspaniały. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że zawierał on w sobie tyle znaczenia. Powodem do takiego wzrostu znajomości jest fakt, że żyjemy w błogosławionym czasie, wspomnianym przez proroka Daniela: "Błogosławiony kto doczeka, a dojdzie do tysiąca trzech set trzydziestu pięciu dni" – innymi słowy, jak powiedziano wyżej, błogosławieni ci, którzy żyją po tym czasie, gdy upłynęło 1335 dni [lat]. Żyjemy w czasie, podczas którego Bóg wylewał na nasze serca i umysły tę całą radość, pokój i błogosławieństwo, wspomniane przez Proroka; lecz to nie zdarzyło się w jednej godzinie, w jednym tygodniu lub jednym roku. Było to stopniowe rozwinięcie Boskiej prawdy. Ścieżka sprawiedliwych świeci coraz bardziej.
 
 
"MĄDRZY JAK WĘŻE – NIESZKODLIWI JAKO GOŁĘBICE"
 
 
Wszyscy zgodzimy się, że z końcem tych wszystkich proroczych okresów przeszłości, najwyraźniej nie było nagłej eksplozji nowych rzeczy, wręcz przeciwnie – nowe warunki nastały stopniowo. Obecnie jednak, jeśli chodzi o czas, w którym żyjemy, zdaje się być mała różnica. We wszystkich bowiem mowach, zarówno wielki ucisk przychodzący na świat, jak i zmiany dokonujące się w obecnym czasie, nasz Pan przedstawia jako przychodzące nagle. Często używane jest wyrażenie: "w jednej godzinie", które niekoniecznie oznacza literalną godziny, lecz bardzo krótki odstęp czasu. "W jednym dniu" jest kolejnym wyrażeniem, wskazującym na krótki okres czasu. Pismo mówi: "Sprawę zaiste skróconą uczyni Pan na ziemi". Wierzymy w to. Pamiętamy również, że Mistrz powiedział: "Gdyby nie były skrócone one dni, nie byłoby zbawione żadne ciało; ale dla wybranych będą skrócone owe dni".
 
Co On miał na myśli? Wierzymy, że duch gorączki, który obecnie objawia się w Starym Świecie, na pewno rozszerzy się, a ten narodowy gniew, nienawiść, złośliwość jednego narodu przeciw innemu, przeniesie się do jednostek. Uważamy więc za mądrą rzecz, że prasa publiczna i różni urzędnicy tego kraju, starają się by wszystkich zapoznać z faktem, iż my [w Stanach Zjednoczonych] jesteśmy społeczeństwem mieszanym i naturalna solidarność łączy nas z krewnymi za morzami. W tej sytuacji, jakakolwiek specjalna działalność mająca na celu obronę jakiegoś szczególnego narodu mającego udział w wojnie spowodować może złość i nienawiść, wywoływać stan przepowiedziany w Biblii, że "ręka każdego człowieka będzie przeciwko jego bliźniemu i jego bratu".
 
Uważamy to za bardzo mądre ze strony urzędników rządowych, że opowiadają się za tym, aby nie opowiadać się po żadnej stronie w obecnej wojnie, ponieważ takie stanowisko zaszczepiałoby ducha anarchii. Myślimy również, że na ile dotyczy to ludzi nastawionych religijnie, powinni oni czynić wszystko, co w ich mocy, aby zapobiegać szerzeniu się ducha anarchii, chociaż ona z pewnością przyjdzie. W ten sposób będziemy wypełniać swój obowiązek, nawet jeśli nasze wysiłki, by przynieść światu pokój, są zupełnie nieefektywne. Powinniśmy zawsze mieć na uwadze, że jesteśmy przedstawicielami Pana Sprawiedliwości i wielkiego Króla Pokoju, który ostatecznie zajmie stolicę władzy.
 
 
ODNOŚNIE WYBAWIENIA KOŚCIOŁA
 
 
Czego będziemy oczekiwać w związku z tą wielką zmianą, przychodzącą w następnym roku? Uważamy za rzecz możliwą, że w ciągu jednego roku mogłaby dokonać się cała ta wielka zmiana, której się spodziewamy. Być może, tak się nie stanie. Musimy czekać i patrzeć. Jedynie sugerujemy możliwość, że te wszystkie wielkie rzeczy nastąpią w jednym roku. Będzie to bardzo nagłe, jak ból na niewiastę brzemienną – bez ostrzeżenia. Ta wojna wybuchła bez ostrzeżenia i bardzo szybko narody zaczęły zwalczać się wzajemnie, bo nastał na to czas.
 
O ile te rzeczy były przedtem mniej lub bardziej wstrzymywane, to teraz Pan pozwala im na stopniowe uwolnienie się. Pozwoli On uwalniać się im coraz bardziej, aż dojdzie do wielkiej anarchii, która zniszczyłaby całkowicie naszą ludzką rasę, gdyby nie została wstrzymana. W międzyczasie klasa Kościoła będzie uwielbiona, a nasz wielki Król obejmie swą wielką władzę, wraz z wybranymi, z Ciałem Chrystusowym, z Kościołem. Wtedy, gdy tylko świat przejdzie przez ogień anarchii, a obecny porządek rzeczy roztopi się w wielkim gorącu – ani chwili wcześniej – sprowadzi On pokój i błogosławieństwo dla rodzaju ludzkiego. Wówczas interwencja wybranych Bożych sprawi, że świat nie zostanie zniszczony, że rodzaj ludzki nie zniszczy się, a wtedy nastanie początek błogosławieństw, które mają spłynąć na wszystkich ludzi przez Chrystusa, przez wartość Jego ofiary, przez kanał uwielbionego Chrystusa – Jezusa i Jego współdziedziców w Królestwie.
 
Gdy patrzymy na te rzeczy, uświadamiamy sobie, że mamy wszelki powód do tego, aby czynić wszystko, co w naszej mocy, aby przygotować się do tego chwalebnego dzieła. Pamiętamy także, co nasz drogi Odkupiciel kazał nam czynić: "A gdy się te rzeczy poczną dziać [czy nie widzimy ich? Myślę, że tak!], spoglądajcie, a podnoście głowy wasze, dlatego, że się przybliża wybawienie wasze". Tylko jak prędko miałoby ono być, tego Pan nie powiedział. Dlatego nie powinniśmy usiłować tego mówić.
 
Nie możemy być jednak daleko od naszej zmiany. Dlatego radzimy, aby lud Pański żył z dnia na dzień tak, jakby to był ostatni dzień z tej strony zasłony, jakby ten wieczór lub jutro miało nas wprowadzić w chwalebne rzeczy poza zasłoną. Prowadzenie życia w ten sposób będzie co najmniej dobrym doświadczeniem dla nas, przynoszącym błogosławieństwa i przyśpieszone dojrzewanie charakteru. Co za błogosławiony sposób życia! – każdy dzień w oczekiwaniu na ujrzenie Pana i uczestnictwo w Jego cudownym dziele! Rzeczy połączone z obecnym czasem wydają się nam coraz mniej dla nas ważne, z powodu, dla którego nasze imiona są pomiatane jako bezecne przez tych, którzy żyją dla wszystkiego, co oni mogą wyciągnąć z obecnego życia.
 
 
"PIJCIE Z NIEGO WSZYSCY"
 
 
Co może stać się z naszymi śmiertelnymi ciałami? Nikt nie posiada władzy by zranić nas, jako nowe stworzenia. Oczekujemy na naszą zmianę, która do niektórych przyjdzie w jeden sposób, do drugich zaś w inny. Dzięki niech będą Bogu! Niech się dzieje Jego wola! Nasz Mistrz miał kielich przy końcu swych doświadczeń, a był on szczególnie gorzki. Jego cierpienia, jako złoczyńcy i tego, który bluźni imię Boże, były wyjątkowo srogie. Według prawa żydowskiego, bluźnienie imienia Bożego było naprawdę jednym z najpoważniejszych przestępstw i karane było sromotną śmiercią. Jezus nie był bluźniercą, ale nauczeni w piśmie i faryzeusze byli bluźniercami. To jednak Jezus miał umrzeć jako bluźnierca, podczas gdy ci, co rzeczywiście popełniali bluźnierstwa zgładzili Go.
 
Nie powinniśmy się dziwić, jeśli w swoim zarządzeniu Bóg miałby pewien taki gorzki kielich dla członków stóp ciała Chrystusowego. Dlaczego mielibyśmy tak myśleć? Z różnych powodów. Mieliśmy tak dużo łaski od Boga, że, jak się wydaje, zasłużyliśmy, aby mieć sroższe sprawdzające próby oraz pełniejszy i bardziej gorzki kielich, niż mieli inni. Ponadto, Pismo Święte zdaje się sugerować, że tak właśnie będzie.
 
Eliasz był typem na Kościół i pamiętamy, że przy jego odejściu, został zabrany w ognistym wozie. Wierzymy, że symbolicznie przedstawia to czas ucisku dla Kościoła, gdy nastąpi czas naszego odejścia. Z kolei, Jan Chrzciciel był pół-typem, pół-antytypem Eliasza. Doświadczenia Jana były bardzo gorzkie. Został on uwięziony na pewien czas i pozbawiony wszelkiej możliwości głoszenia. Podczas swego uwięzienia zastanawiał się niewątpliwie nad tym, czy nie pomylił się czasem w swych chwalebnych oczekiwaniach względem Mesjasza. Wówczas nagle wydany został wyrok, aby był ścięty. Herodiada i Salomea, pełne niepokoju, chciały się go pozbyć, chociaż król Herod nie. Pamiętamy, że w naszym tłumaczeniu tej obrazowej historii król przedstawia władzę cywilną, Herodiada przedstawia Kościół Rzymsko-katolicki, zaś jej córka, Salome, reprezentuje Federację Kościołów Protestanckich. Kościoły te są mniej lub bardziej zjednoczone z władzą cywilną, szczególnie "matka". Pamiętamy także, że był tam specjalny taniec Salome przed królem, który tak był z niej zadowolony, iż obiecał jej, że może otrzymać wszystko, czego zapragnie, choćby do połowy królestwa. Po tym, gdy naradziły się z matką, zdecydowały, że najlepsze, co mogłoby się zdarzyć, to śmierć Jana Chrzciciela.
 
Tak rzecz się miała w sprawie Mistrza. Religijni władcy zdecydowali, iż najlepszą rzeczą, która można by zrobić, to sprawić aby On zginął. Pamiętamy, że ostatni arcykapłan narodu żydowskiego, Kajfasz, prorokował względem Jezusa, że bardziej korzystną rzeczą byłoby, aby jeden człowiek umarł za lud, aniżeli miałby zginąć cały naród. Tak się rzecz miała w przypadku Jana. Herodiada i Salome doszły do wniosku, że Jan Chrzciciel powinien umrzeć, i przez to ustałyby jego nieustanne przypominania o ich złym postępowaniu. I tak dopięły swego, że został ścięty.
 
Czy będzie to częścią antytypu czy nie, przyjdzie to jeszcze zobaczyć. Nie będzie dla nas zaskoczeniem jeśli tak się stanie. Nie mówimy tego stanowczo, lecz życzymy sobie być "mądrymi jak węże". Nie bądźmy zaskoczeni jakąkolwiek rzeczą, na którą Pan może dozwolić. Pamiętajmy, że naszemu Mistrzowi dano gorzki kielich cierpienia w Jego ostatnich godzinach i że Ojciec nie zamierzył odjąć od Niego tego kielicha. Lecz Jezus przyjął go z cichością, mówiąc: "Izali nie mam pić kielicha, który dał mi Ojciec?" Tak więc i my powinniśmy być dobrze przygotowani na wszelki kielich gorzkich doświadczeń i hańby, jaki Pan może mieć dla nas. Równocześnie powinniśmy zachowywać w umyśle orzeźwiającą obietnicę Pisma Świętego, że Pan nie pozwoli, abyśmy byli kuszeni, czyli próbowani, ponad możność zniesienia, i zapewni nam sposób ucieczki z pokuszenia. Dalsze zapewnienie brzmi: "Tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są" (Rzym. 8:28).
 
 
✽ ✽ ✽
 
 
Ówczesne oczekiwania ludu Bożego były bardzo konkretne. Wierzono, że w roku 1914/15 cały Kościół dostąpi chwalebnej przemiany, wiek Ewangelii skończy się i nastanie Królestwo Boże na ziemi. Ponieważ Pismo Święte zawiera szereg proroctw, obrazów i figur sugerujących okoliczności tej przemiany, wypatrywano na światowej scenie stosownych wydarzeń. Czasy Pogan, w znaczeniu wygaśnięcia dozwolenia Bożego na ich dalsze trwanie, wygasły, o czym dobitnie zaświadczył wybuch wielkiej światowej wojny, jednak zabranie Kościoła w tym czasie nie nastąpiło. Brat Russell uznał za "naturalną pomyłkę" powiązanie z tym rokiem uwielbienia Kościoła. Istotnie, nie zaistniały żadne okoliczności, jakie miały temu towarzyszyć, jak na przykład pojawienie się bestii czasów ostatecznych, czy też ożywienie obrazu bestii.
 
Ze zrozumiałych względów, koniec wieku Ewangelii i zabranie Kościoła z ziemi jest dla ludu Bożego na całym świecie wciąż niezwykle żywotną kwestią. Wiąże się z nią szereg ważnych pytań. Czy nie należy sądzić, że skoro wiek Ewangelii miał jeden wspólny początek, to również jego koniec musi być wspólny dla wszystkich? "Wstanie gospodarz i zamknie drzwi" (Łuk. 8:25); "Ożyli i królowali z Chrystusem tysiąc lat" (Obj. 20:4). A jeśli tak, to jak wyobrazić sobie nakreślone w Biblii warunki przemiany ostatnich członków Kościoła żyjących w tym samym czasie, w różnych krajach o różnych ustrojach politycznych i różnych dominujących religiach? Według księgi Objawienia testem sprawdzającym wiarę i cierpliwość tych ostatnich członków miało być żądanie złożenia pokłonu bestii i jej obrazowi. Badacze Biblii uważają, że w bestii pokazane jest papiestwo, natomiast w obrazie bestii – sfederowany protestantyzm.
 
W jaki więc sposób posłuszeństwo tym dwom systemom mogłoby być sprawdzianem wierności na przykład w Indiach, gdzie lud Boży znajduje się od dawna i gdzie zarówno papiestwo, jak i protestantyzm mają bardzo mało do powiedzenia. Czy nie należałoby raczej oczekiwać, że Pańska opatrzność przygotuje końcową próbę Kościoła tylko w takim regionie geograficznym, w którym istnieją dogodne ku temu warunki? Próbie tej podlegaliby naśladowcy Chrystusa obecni w tym regionie. Jeśli chodzi o pozostałych, to Pan Bóg ma wiele sposobów, aby w tym samym czasie wszystkich wypróbować.

Wszystko wskazuje na to, że prorocze wydarzenia i obrazy, jakie miały towarzyszyć zakończeniu się wieku Ewangelii wypełniły się we wschodniej Europie, a zwłaszcza w Polsce. Były to lata 1967-1984.

Przypomnijmy niektóre okoliczności:
 
– w Polsce była najliczniejsza grupa badaczy Biblii wierzących we wciąż otwarte drzwi Wysokiego Powołania,

– w powojennej Polsce, niemal w 90% katolickiej, aż do naszych czasów zachował się w społeczeństwie bezkrytyczny i wiernopoddańczy stosunek do Watykanu,

– Polska była jednym z dziesięciu członków wspólnoty socjalistycznej (RWPG),

– w Polsce zaistniały najdogodniejsze warunki do zaobserwowawnia dziejowych przemian na styku drugiej i trzeciej fazy wizji Eliasza: "trzęsienia ziemi" (rewolucji) i "ognia" anarchii. Polska dyplomacja została aktywnie włączona w proces nawiązywania współpracy pomiędzy władzami słabnącego obozu socjalistycznego i władzami Kościoła Rzymsko-katolickiego.
 

 
 
W takich okolicznościach, gdy tylko przyszedł Boski czas, z socjalistycznego morza wyłoniła się czerwona dziesięciorożna bestia papieska (1977). Odpowiedno wcześniej Pan przygotował lud Boży w Polsce do tego wydarzenia. W roku 1974 ukazała się książka p.t. "Chronologia Biblijna", która zapowiedziała dokładny czas ukazania się bestii, wskazała czas końca Wysokiego Powołania (1977), czas uwielbienia Kościoła i początku Ucisku Wielkiego (1980/81). Wbrew wcześniejszym wyobrażeniom, "zabicie" przez bestię "dwóch świadków", czyli ogłaszanych świadectw Starego i Nowego Testamentu, nie przebiegło w sposób krwawy. Ostatni członkowie Kościoła nie zostali w widowiskowy sposób zabrani do nieba, ani też świat nie zapalił się momentalnie ogniem anarchii. Ogół domu wiary uznał głoszone świadectwa za nieprawdziwe, a władze religijne i świeckie dołożyły starań, aby niewygodny proroczy ruch chronologiczny usunąć poza nawias, a jego zwolenników rozproszyć.
 
A jednak obie wymienione daty, końca Wysokiego Powołania (1977) i uwielbienia Kościoła (1980/81) oparte są na bardzo mocnych dowodach biblijnych, i z pewnością pochodzą od Boga. Dotyczą one ludu Bożego na całym świecie. Najbliższe miesiące, przez wydarzenia Armageddonu w rozstrzygający sposób potwierdzą ich akuratność. Przyszłość wykaże, jakie dokładnie wydarzenie miało miejsce na wiosnę 1981 roku. Data ta została wyznaczona przez równoległość małżeństwa Izaaka i Rebeki i wskazuje niedwuznacznie na połączenie Pana z Kościołem.
 

 
Staramy się zrozumieć Boską myśl w ujawnieniu tej daty. Jak się wydaje, w poczet uwielbionego Kościoła policzył Pan Bóg wszystkich jego członków; nie tylko świętych wzbudzonych lub zmienionych w oka mgnieniu, lecz również świętych pozostawionych w ciele (by bez żadnej manifestacji "umarli jak inni ludzie"; Psa. 82:7), których wierność została również dostatecznie wypróbowana.
 
✽ ✽ ✽
 
SŁOWA ZACHĘTY
 
 
Czyż nie słyszeliśmy wezwania, by stać się Oblubienicą, Małżonką Baranka, wyjść z świata, być umarłym dla świata, oddać Mu naszą wolę, poświęcić nasze ziemskie skarby? Czy nie poszliśmy za Jezusem wstępując w Jego ślady? "Jeśli kto chce iść za mną, niechajże samego siebie zaprze [zrezygnuje ze swej woli], a weźmie krzyż swój, i naśladuje mię!" Czy podążamy za Mistrzem i zamierzamy nadal Go naśladować? W naszych sercach powinniśmy mówić, Tak.
Mistrz powiedział, że w Odrodzeniu, ci, którzy teraz Go naśladują, będą mieć chwalebne ciała, takie, jak Jego własne. "Będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest" – będąc uczestnikami Jego chwały. Może to być udziałem wszystkich nas! Radujmy się razem we wspaniałych rzeczach, które nasz Bóg zaplanował dla tych, którzy są Jego Kościołem – najpierw dla wielkiej Głowy tego Kościoła, naszego Pana Jezusa, a później dla nas, Jego pokornych naśladowców, którzy ubiegają się o to, by stać się współdziedzicami z Nim w Jego Królestwie.
 
Pamiętajmy o tym, że nie sama znajomość uświęca. Znajomość jest wartościowa do uświęcania ducha tylko wtedy, kiedy spełniamy warunki, by uśmiercać wolę ciała i uprawiać coraz więcej Ducha naszego Pana, o którym święty Piotr nam mówi. Jesteśmy napomniani, by odrzucić to wszystko: złośliwość, nienawiść, gniew, kłótnie, itd.; i przyoblec to wszystko: radość, pokój, długie znoszenie, łagodność, dobroć, wiarę, cichość, braterską miłość i miłość bezinteresowną. Apostoł Piotr mówi, "Gdy to będzie przy was, a obficie będzie, nie próżnymi, ani niepożytecznymi wystawi was w znajomości Pana naszego Jezusa Chrystusa"; i w ten sposób "hojnie wam dane będzie wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i zbawiciela Jezusa Chrystusa" (2 Piot. 1:5-11). Pozwólcie, aby naszą ambicją i celem był udział w Królestwie!
 
 
"KTO SIĘ OSTOI?"
 
 
Pamiętajmy o tym, że jesteśmy w porze doświadczenia. Apostołowie mieli podobną próbę w okresie pomiędzy Pańską śmiercią a zesłaniem Ducha Świętego. Nasz Pan ukazał się swoim uczniom kilka razy po swoim zmartwychwstaniu, a potem nie widzieli Go przez wiele dni. Wówczas oni zniechęcili się i mówili: "Nie opłaci się czekać". Jeden z nich powiedział: "Pójdę ryby łowić". Na to dwaj inni rzekli: "Pójdziemy i my z tobą". Gotowi byli wrócić do zawodu rybołówstwa i zostawić dzieło łowienia ludzi. Był to czas próby dla uczniów. Taki czas jest również obecnie.
 
Jeżeli ktoś z jakiegoś powodu skłonny jest opuścić Pana i Jego Prawdę oraz zaprzestać poświęcania się w Pańskiej sprawie, to pobudką jego zainteresowania Panem nie była jedynie serdeczna miłość do Boga. Było tam coś jeszcze. Prawdopodobnie była to nadzieja, że czas jest krótki, a więc poświęcenie potrwa tylko przez pewien czas. Jeżeli tak, to teraz jest dobra pora by pozwolić takiemu odejść.
 
Bardzo możliwie, że obecnie jest tak, jak wtedy, gdy Jezus przy pewnej okazji rzekł do swoich uczniów: "Czy i wy chcecie odejść?”. Ci odpowiedzieli: "Panie! Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego". Gdybyśmy poszli do innego stołu, niż Pański, cierpielibyśmy głód duchowy. Dobrze więc będzie, gdy pozostaniemy przy stole Pana. Karmi On nas przesłaniem prawdy i życia. Wierzymy też, że zastawi stół wszystkim, co jest potrzebne tym, którzy łakną i pragną prawdy, i że potrzebna nam prawda na każdy temat, jaką Panu upodoba się objawić, będzie nam dana. Obiecał On bowiem: "Albowiem oni nasyceni będą".
 
 
Watch Tower, listopad 1914 (R-5563)







Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball