TrzyBiada.pl
17
SIE
0
738
Lubię to
UMOWY, KTÓRE OKAZAŁY SIĘ KOSZTOWNE
 
Mat. 14:1-12
 
"Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota" (Obj. 2:10).
 
 
Jan Chrzciciel był w więzieniu około roku zanim został ścięty, jak zostało to opisane w niniejszej lekcji. Tylko około roku wygłaszał kazania, lecz w tym czasie wywarł on widocznie ogromne wrażenie w całej Palestynie – wrażenie, jednakże, które rażąco zawiodło w osiągnięciu celu, jaki zamierzył – zawiodło jeśli chodzi o przygotowanie serc ludu, aby przez żal i skruchę z powodu grzechu, przyjął Jezusa jako Mesjasza.

Józefus przypuszcza, że Jan więziony był w lochu połączonym z zamkiem Macherus. Geike podaje nam swoją opinię o tego rodzaju lochu, w takich słowach: "Być może była to klatka z żelaznych prętów, jaką widziałem w Gazie, do której przyjaciele więźnia mogli się zbliżyć, aby podać mu coś do jedzenia lub z nim porozmawiać, lecz bez jakichkolwiek wygód i wyposażenia do życia lub spania, jedynie z gołą kamienną podłogą". Wyjaśnia to sposobność Jana wysłania swych uczni do Jezusa z zapytaniem: "Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też mamy oczekiwać innego?" (Mat. 11:3). Nie możemy dziwić się, że jego doświadczenia były do pewnego stopnia zawodem dla niego, chociaż z naszego punktu zapatrywania możemy widzieć, że wykonał on dzieło, które Bóg zamierzył. Może to służyć jako lekcja dla nas. My również powinniśmy wykonywać nasz dział wiernie, jako Panu, a wyniki pozostawić w Jego rękach, pewni, że Jego mądrość i moc opanują wszystkie rzeczy ku ostatecznemu dokonaniu Jego chwalebnych zamysłów.

Słowa poety są odpowiednie dla Jana i dla wielu innych wiernych dusz:

 
 
"Żyjemy w uczynkach, nie latach; w myślach, nie oddechach;
W uczuciach, nie w cyfrach na tarczy zegara. Ten najbardziej żyje
Kto myśli najwięcej, czuje najszlachetniej, działa najlepiej;
To życie jest długie, które odpowiada wielkiemu celowi życia".

 
 
Tak jak istnieje uderzające podobieństwo pomiędzy Janem Chrzcicielem a Eliaszem, jego typem, podobnie znaczne podobieństwo zachodzi pomiędzy doświadczeniami Jana i doświadczeniami wiernego Kościoła – wielkiego pozafiguralnego Eliasza. Chociaż Eliasz uciekł przed Achabem, to jego rzeczywistym prześladowcą była Jezabela, godząca na jego życie. Podobnie Jan Chrzciciel został aresztowany i ostatecznie stracony przez Heroda, lecz jego rzeczywistym wrogiem była jego żona, Herodiada. Również większy Eliasz, wierni członkowie Chrystusa w ciele, cierpieli i będą jeszcze cierpieć z rąk władzy cywilnej, lecz ich rzeczywistym prześladowcą, stojącym za plecami tej władzy, była i jest pozafiguralna Jezabel, wspomniana w Objawieniu (2:20). Jest to pozafiguralna Herodiada – nominalny kościół, pozostający w cudzołożnym związku z królestwami tego świata, choć nominalnie poślubiony Chrystusowi. Wszyscy badacze Biblii rozpoznają w Objawieniu różne obrazy tej apostazji, bez względu na to, czy rozumieją wyraźnie zachodzące podobieństwo, czy też nie.
 
 
HEROD, HERODIADA I SALOME
 
 
Herod Wielki pozostawił po sobie kilku synów, ambitnie nastawionych by zostać po nim następcami. Herodiada poślubiła najstarszego z nich, Filipa, w nadziei, że w ten sposób zostanie królową. Cesarz Rzymski zadecydował inaczej i królem nad Galileą naznaczył Antypasa, Heroda, o którym traktuje nasza lekcja. Skutkiem tego, Herodiada, wciąż mająca silną wolę i ambicję by zostać królową, przeniosła swe zniewalające wpływy na Antypasa i nakłoniła go, aby pozbył się swej żony i przyjął ją zamiast niej.

Jan Chrzciciel, głosząc kazania przeciwko grzechowi, najwyraźniej wypowiedział się publicznie przeciwko temu nieprawemu związkowi. Oświadczył, że Herod i jego żona żyją w cudzołóstwie – król bowiem rozszedł się z własną żoną i w niedozwolony sposób związał się z żoną swego brata, Filipa. Nie możemy się dziwić, że tak wyniośle, ambitnie i samowolnie usposobione osoby jak Herod i Herodiada musiały poczuć urazę do jakiegoś tam kaznodziei, który ośmielił się podać w wątpliwość postępowanie królewskiej pary. Skutkiem tego było uwięzienie Jana.

Najwyraźniej stało się to z namowy Herodiady, która miała wszelkie powody bać się kazań wygłaszanych przez Jana. Gdyby Herod poczuł wyrzuty sumienia, albo gdyby też lud, niezależnie od jego sumienia, oburzył się do tego stopnia, że wpłynąłby na jego postępowanie, to skutki byłyby z pewnością katastrofalne dla Herodiady. Ona nie tylko straciłaby wysoką pozycję społeczną, na zdobycie której poświęciła swe życie, lecz utraciłaby wszystko i stałaby się bezdomnym nieszczęśnikiem. Usiłowała więc najwyraźniej podburzyć swego męża do uśmiercenia Jana, gdy tylko został on uwięziony, lecz jej wpływ w tej kwestii niweczyła obawa Heroda przed reakcją ludu na taki postępek. Lud bowiem szanował Jana, uważając go za proroka.

Królowa, nadal spiskując, postanowiła wykorzystać dla swego celu święto z okazji urodzin króla. Znała usposobienie króla i wiedziała, że przy takich okazjach przyjęte było pozwalać sobie na wielką wesołość i użycie napojów alkoholowych z większą wolnością niż zwykle. W tym czasie, na męskich spotkaniach, w zwyczaju było zabawianie mężczyzn tańcem dziewcząt w strojach mniej lub bardziej przezroczystych, wykonujących zmysłowe tańce. Królowa zaplanowała, aby na królewskim przyjęciu, jako specjalny sposób jego uświetnienia, wystąpiła jej córka z poprzedniego małżeństwa, Salome. Jej plan okazał się niezmiernie pomyślny. Król i jego dworzanie zostali oczarowani. Zamiast jakiegoś drobnego prezentu, zwykłego przy takiej okazji, król pod wpływem wina i zachwytu dla swej adoptowanej córki, powiedział jej, że może zażądać czegokolwiek zapragnie – nawet do połowy królestwa (Mar. 6:23).
 
 
ZŁA UMOWA KRÓLA
 
 
Tylko umysł zachwiany podekscytowaniem i działaniem alkoholu mógł uczynić tak pochopną obietnicę i zobowiązać się przysięgą. Tutaj ukazana jest jedna z korzyści, którą posiada lud Pański. Nie tylko ochroniony jest od takich wybryków i wykrzywień sądu naturalnego człowieka lecz dodatkowo, jak Apostoł zaznacza, otrzymuje "ducha trzeźwego myślenia" (2 Tym. 1:7). Umysł Chrystusowy, usposobienie Chrystusowe podnosi serce od takich szaleństw i kieruje je na rzeczy bardziej rozsądne. Daje nam również prawdziwsze oszacowanie wartości. Podczas gdy duch tego świata, duch pychy, duch ambicji nie mniej jak duch zawiści, skłonny jest do wypaczenia osądu, dając fałszywe pojęcia o wartości.

W łączności z tą lekcją przywołujemy na pamięć różne złe umowy: między innymi tę Ezawa, pierworodnego syna Izaaka i naturalnego dziedzica obietnicy Abrahamowej, który sprzedał swoje pierworództwo za miskę soczewicy. Przypominamy złą umowę Judasza, w wyniku której otrzymał trzydzieści srebrników, lecz sprzedał swego Pana i stracił wszystko.

Umowa Heroda była jedną z tych złych, czyli kosztownych umów. Utracił spokój umysłu, jak jest napisane: "zasmucił się". Możemy być pewni, że jego umysł często nękany był myślą o popełnionej niesprawiedliwości oraz dalszą myślą, że jego zbrodnia całkiem prawdopodobne pozbawiła życia jednego ze szczególnych ulubieńców Pana – Jego proroka. Najwyraźniej popularność Pana Jezusa nie była jeszcze wówczas tak powszechna, jaką stała się dopiero po śmierci Jana. Toteż wieści o Nim, które około tego czasu dotarły do Heroda, wprawiły go w zamieszanie, tak iż zaczął się zastanawiać, czy nie ma jakiejś prawdy w greckich teoriach, że umarli nie są martwi lecz mają moc porozumiewać się przez inne żywe osoby, coś na sposób duchów działających obecnie przez tak zwane media. Jego umysł był zatroskany, jednak Herod nie pokutował.

Podobne warunki panują i dziś. Ludzie czynią rzeczy, o których wiedzą, że są złe, gwałcą swe sumienie i żałują. Nie jest to jednak pobożny smutek, ponieważ, jak to wyjaśnia Apostoł, pobożny smutek – smutek tego rodzaju, który Bóg uznaje i ocenia – prowadzi do skruchy. Tendencją każdego innego smutku jest jedynie spowodowanie jakiegoś szkodliwego efektu, lecz smutek, który jest według Boga jest zawsze korzystny. Smutek taki prowadzi do skruchy, do naprawy, do pojednania z Bogiem przez sposobność zapewnioną w Jezusie. Starajmy się zatem, jako lud Pański być napełnieni Jego duchem, i, proporcjonalnie, być opróżnieni z ducha tego świata, ducha upojenia i samowoli. Miejmy ducha nowego umysłu, ducha zdrowego rozsądku. Jeżeli jednak ktoś znajduje się w grzechu przez uleganie pragnieniom ciała, taki niech pamięta, że za każdy krok na drodze biegnącej w dół musi być uczyniony krok cofnięcia się, naprawy, jeżeli ma z tego wyniknąć coś dobrego teraz lub w przyszłości. Niech taki spieszy się za wszelką cenę, by szukać Pana i zostać oczyszczony, umyty, oczyszczony wartością drogocennej krwi i niech odtąd bardziej niż kiedykolwiek wystrzega się grzechu.
 
 
CZY JAN POSTĄPIŁ NIEROZWAŻNIE?
 
 
Nie naszą rzeczą jest sądzić postępowanie Jana Chrzciciela i decydować, czy w krytyce króla i królowej przekroczył on swój obowiązek czy też nie. Skłonni jednak jesteśmy mniemać, że on go faktycznie przekroczył. Na ile nam się wydaje, w tym czasie wielu było takich urzędników, przeciwko którym mogłyby być wysunięte poważne oskarżenia przez Pana Jezusa i apostołów. Nie mamy jednak żadnego dowodu, aby któryś z nich uczynił w tym względzie to, co uczynił Jan. Jezus był przed Piłatem, a potem, przed tym właśnie Herodem, a jednak nie mamy żadnego zapisu, aby wyrzekł choć słowo w kwestii, w której Jan czuł się wolnym do mówienia. Apostoł Paweł znalazł się osobiście przed Agryppą, Feliksem i innymi znaczącymi osobistościami tamtego czasu, wśród których, jak podaje historia, byli ludzie o złej opinii, jednak żadnego z nich nie zaatakował on osobiście, a jego jedyny apel skierowany był do Agryppy: "Dziękowałbym Bogu, gdyby niedługo czy długo, nie tylko ty ale i wszyscy, którzy mnie dziś słuchają, stali się takimi, jakim ja jestem, pominąwszy te więzy". Było to w odpowiedzi na uwagę Agryppy: "Niedługo, a przekonasz mnie, bym został chrześcijaninem” (Dz. Ap. 26:28-29).

Tak jak pojmujemy nauki Pisma Świętego, nie jest obowiązkiem ludu Pańskiego iść przez świat i gromić grzeszników. Jego obowiązkiem jest głoszenie Ewangelii. Jest to Ewangelia, którą głosimy naszymi słowami i naszym życiem, która jest "mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy" (Rzym. 1:16). Podkreślamy to, ponieważ według naszej obserwacji niektórzy spośród Pańskiego ludu czują się w obowiązku naśladować w tych sprawach raczej postępowanie Jana, niż naśladować Pana Jezusa i apostołów. Uważamy, że oni w tym błądzą. Ewangelia nie została posłana po to, aby łamać ludzkie serca, lecz aby opatrywać złamanych na sercu – leczyć tych, których serca są już złamane.

Grzech i naturalne kary będące jego skutkiem są kowalskim młotem, który kruszy ludzkie serca. Wielki Ucisk, który się zbliża, jest najwyraźniej Bożą metodą kruszenia serc całego świata – by przygotować ludzi do skorzystania z balsamu z Gilead i błogosławieństw wieku Tysiąclecia, jakie w ślad za nim nastąpią. Ten, który używa Ewangelii jako młota, opacznie zrozumiał dane mu zlecenie, które dla całego Chrystusa brzmi: "Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych..." itd. (Izaj. 61:1).
 
 
WPŁYW RODZICÓW KU DOBREMU LUB KU ZŁEMU
 
 
Władza Herodiady nad Herodem zilustrowana jest przez jej władzę nad córką Salome. Hojna oferta króla musiała wywrzeć poważne wrażenie na umysł młodego dziewczęcia. Bogactwa, splendory, stroje, pałace, najwidoczniej przesunęły się przed oczyma jej wyobraźni. Ponieważ jednak jej dotychczasowe postępowanie było pod kierunkiem jej matki, więc i teraz szukała matczynej rady: "O co mam prosić?” (Mar. 6:24). Mamy tu ilustrację rodzicielskiego wpływu. Jakkolwiek złą kobietą była Herodiada, to jednak najwidoczniej zachowała uczucia swej córki oraz jej zupełne zaufanie i posłuszeństwo. Od niej więc tylko zależało w jakim kierunku skieruje młody umysł, dobrym lub złym. Do pewnego stopnia jest to prawdą u każdego rodzica, a szczególnie u każdej matki. Jak wielka zatem jest odpowiedzialność ojców i matek za życiowe ścieżki ich dzieci! Duch zdrowego rozsądku w umysłach Pańskiego ludu z pewnością pobudzi ich do użycia tego potężnego wpływu, który posiadają przez naturalną społeczność i sposobności, aby pod swoim kierunkiem wprowadzić je na właściwą drogę.

Niestety, jak wiele, nawet chrześcijańskich matek, zawodzi, by pochwycić takie sposobności i skierować dzieci na niebiańskie drogi! Zdają się one mieć w sobie tak dużo światowego ducha, że nawet gdy pragną poświęcić swe własne ziemskie interesy dla sprawy Pańskiej i odłożyć sobie skarb w niebie, to uchylają się od starania, aby i ich dzieci miały w tym udział. Zawodzą w zrozumieniu, że drogi mądrości są drogami przyjemności, podczas gdy wszystkie inne ścieżki prowadzą od ucisków, zarówno teraz, jak i w przyszłości. Zawodzą one w ocenie słów Apostoła: "Proszę was tedy, bracia! przez litości Boże, abyście stawiali ciała wasze ofiarą żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest rozumną służbę waszą" (Rzym 12:1). Jakikolwiek inny sposób postępowania jest nierozumny, irracjonalny i niemądry.

W odpowiedzi na pragnienia córki posiadania wielkich rzeczy ofiarowanych jej przez króla, ktoś włożył do ust Herodiady takie oto słowa: "Mały głuptasie, nie wiesz czego pragniesz: czymże byłyby te wszystkie rzeczy dla ciebie i dla mnie, jeśli pozbawione królewskich godności stałybyśmy się wyrzutkami? Przecież takimi możemy stać się każdego dnia dopóki Jan Chrzciciel żyje". Myślą Herodiady najwyraźniej było, że gdy prorok zostanie usunięty z drogi, wszystkie inne korzyści będą dostępne dla niej i jej córki. Kazała więc prosić o głowę proroka, i to natychmiast, tu, teraz, na dużym półmisku (jednym z używanych na uczcie).

Pośpiech zdawał się być konieczny, aby zapał króla nie ostygł przedwcześnie i nie zaczął on lepiej kontrolować swoją ocenę sytuacji. Należało się śpieszyć dopóki znajduje się pod wpływem podniecenia i trunku, dopóki jego doradcy, którzy słyszeli przysięgę, są wciąż obecni, dla których więc jakieś niezdecydowanie króla wobec więźnia byłoby nie do przyjęcia.

Król więc uległ, jednak Herodiada nie uniknęła losu, którego się obawiała. Według zapisków historycznych, około dziesięć lat później, jej ambicja pobudziła Heroda, aby wbrew własnemu rozsądkowi zabiegał w Rzymie o dodatkową godność. Prośba spotkała się z odmową, Herod został pozbawiony swego dominium i wygnany do Lyonu w Galii, gdzie umarł.
 
 
PRZYSZŁE MOŻLIWOŚCI DLA NAS
 
 
Odnieśliśmy się już do faktu, że Jan Chrzciciel był pozafigurą Eliasza, oraz do faktu, że Kościół Wieku Ewangelii, Głowa i ciało, jest jeszcze wyższą i wznioślejszą pozafigurą. Przez osiemnaście lub więcej stuleci ten wspanialszy Eliasz głosił w świecie sprawiedliwość, wzywał do pokuty itd., ogłaszając przyjście Chrystusa, uwielbionego Kościoła, jako Królestwo Boże mające sądzić i błogosławić świat. Jak Eliasz znalazł w Izraelu tylko kilku lojalnych wobec Boga, tak ów drugi Eliasz znalazł tylko kilku gotowych na przyjęcie Jezusa w ciele. Podobnie wielki pozafiguralny Eliasz (Kościół w ciele) znalazł tylko niewielu – Małe Stadko – którzy chcieli słuchać i przygotować się do Królestwa.

Niemniej jednak jest to dzieło zaplanowane, więc jak to zostało przepowiedziane przez proroka Malachiasza, niepowodzenie w osiągnięcia większych rezultatów oznacza, że Królestwo będzie wprowadzone nie pokojowo, lecz przez użycie siły. W celu ustanowienia Króla Chwały księciem ziemi, rzeczą niezbędną będzie uderzenie narodów laską żelazną, aby rozbić je na kawałki jak naczynia garncarza, tak żeby wszyscy poganie szukali Pana, żeby znajomość Pańska mogła napełnić całą ziemię, żeby Jego Królestwo mogło nadejść, a Jego wola była wykonywana na ziemi tak, jak jest w niebie.

Istnieje tu jeszcze inny punkt: Pierwsza Jezabel tak prześladowała pierwszego Eliasza, że uciekł na puszczę, a gdy nawet powrócił, dokonał wielkiego cudu i nawrócił serca niektórych do Pana, zmuszony był po raz drugi uciekać, gdyż Jezabel nadal godziła na jego życie.

W wypadku drugiego Eliasza, Jana Chrzciciela, doświadczenia były w pewnej mierze podobne a Herodiadzie-Jezabel udało się w końcu zniszczyć proroka. W wypadku trzeciego Eliasza (Kościół w ciele) niewiasta Jezabela jest wymieniona z imienia (Obj. 2:20), a jej zgubne dzieło, ucieczka Kościoła na puszczę (Obj. 12:6) i jego powrót ze stanu puszczy od czasu Reformacji, są ogólnie znane.

Obecnie mamy spodziewać się drugiego ataku na prawdziwy Kościół (nie na system nominalny). Może to oznaczać, tak jak w wypadku Jana Chrzciciela, drugie i na pozór zupełne zwycięstwo babilońskiej niewiasty i jej kochanka, świata, nad wiernymi członkami Chrystusa w ciele. Na pewno nie będziemy zaskoczeni, jeśli sprawy tak się potoczą, lecz to, jak i wszystko inne, może tylko dopomagać ku dobremu tym, co miłują Pana. Wszyscy musimy umrzeć, aby dostąpić nagrody niebiańskiej poza zasłoną. Klasa Eliasza z tej strony zasłony musi być, i zostanie pokonana, lecz ta pozorna porażka tylko przyspieszy chwałę królewską i obiecane błogosławieństwo. "Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” (Obj. 2:10).
 
 
 
IDŹCIE, POWIEDZCIE O TYM JEZUSOWI
 
 
Uczniowie Janowi wiedzieli gdzie udać się z wiadomością, gdzie znaleźć współczucie i pocieszenie po ich utracie. W tym jest lekcja dla nas. Do kogo mamy udawać się w naszych próbach, trudnościach, smutkach, uciskach i zawodach? Pan zaprasza, abyśmy udawali się do Niego z wszystkim, co jest dla nas zbyt ciężkie, z każdą naszą troską. On troszczy się o nas i ufnym duszom udzieli błogosławieństwa. Niewątpliwie ci, którzy udali się do Jezusa, zostali Jego uczniami i tym sposobem ich próby związane z ich przywódcą i nauczycielem wprowadziły ich w bliższą znajomość i społeczność z wielkim Nauczycielem. Tak też niewątpliwie będzie z tymi, którzy są przyjaciółmi Pańskiego ludu w obecnym czasie: Zemsta pozafiguralnej Jezabeli, wywarta na pozafiguralnego Eliasza, pobudzi tych wszystkich przyjaciół i towarzyszy do jeszcze większej miłości i zainteresowania oraz stanie się środkiem przyciągnięcia bliżej Pana klasy Wielkiego Grona.
 
 
NASZ ZŁOTY TEKST
 
 
Ci, którzy przygotowali niniejszą lekcję najwidoczniej nie zauważyli tego, że Jan Chrzciciel należy do innej klasy zbawionych niż ta, do której zaadresowany jest tekst na wstępie. Żadna korona życia nie została Janowi obiecana. Obietnica ta należy do nas, Kościoła Wieku Ewangelii – którzy są nazwani: wybrani i wierni. Jednakże Jan dostąpi wielkiego błogosławieństwa, zważywszy słowa wypowiedziane przez Pana: "Nie powstał z tych, którzy się z niewiast rodzą, większy od Jana Chrzciciela, ale najmniejszy w Królestwie Niebios [członek Kościoła], większy jest niż on" (Mat. 11:11).
 
                        W.T.1904 (R-3325)
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball