TrzyBiada.pl
27
LUT
0
664
Lubię to
Uwaga: Artykuł oryginalny - czcionka czarna, komentarze współczesne - czcionka zielona

 
Wylewanie czasz

 
Jak wspomniano na początku, C.T. Russell uznał artykuł "Siedem plag ostatecznych", napisany w 1883 roku za przedwczesny. Obecnie jest to w pełni zrozumiałe. Komentarze tego artykułu poparte są Pismem Świętym i cechuje je uderzająco trafna analiza procesów zachodzących w Chrześcijaństwie, niemniej jednak procesy te były wówczas w fazie początkowej i dopiero po stu latach osiągnęły dojrzałość pozwalającą dostrzec je wyraźnie w otaczającym nas świecie. Widząc je dzisiaj mamy dodatkowy powód oddać hołd wszechwiedzy Najwyższego Boga, który widział koniec obecnego złego świata na początku i w tak niewielu symbolach tak dobitnie przedstawił go klasie Jana.

Uwaga 1. W czasie pisania tego artykułu, w postępowych krajach nasilały się już prądy konserwatywne i radykalne. Jednak świat nie był jeszcze tak zdecydowanie podzielony na społeczeństwa stabilne, religijne (symboliczna ziemia) i na społeczeństwa rewolucyjne (morze), jak to miało miejsce w wyniku ekspansji komunizmu w świecie po II Wojnie Światowej. Społeczeństwa obu tych wrogich sobie obozów zaczęły nękać różnego rodzaju klęski. Wcześniejsza zapowiedź tych klęsk została ukazana w symbolicznej wizji jako wylewanie czasz gniewu Bożego na ziemię i morze.

Uwaga 2. Wprawdzie już w czasach pastora Russella istniały warunki do ulegania wpływom papiestwa (bestia) lub federacji kościołów protestanckich (obraz bestii), to jednak nie był to jeszcze czas szczytowej próby. W owym czasie papiestwo znajdowało się w głębokim szoku po tym, gdy rzekomy zastępca Chrystusa na ziemi doznał kompromitujących upokorzeń ze strony Napoleona i króla włoskiego Wiktora Emanuela II. Świat odpoczął na jakiś czas od napuszonego pustosłowia rzymskiego satrapy, a rządy świecko-religijne zostały na jakiś czas zaniechane. Bestia znalazła się w przepaści, w politycznym niebycie. Największa próba dla ludu Bożego nastała zatem w czasie końcowym, gdy zagrożone anarchią rządy zażądały wsparcia kościołów. Wtedy różne bestie ostatecznie wypełzły na polityczną scenę (Obj. 13).
 

 
✽ ✽ ✽

 
PIERWSZA PLAGA
 
 
"I wyszedł pierwszy i wylał czaszę swoją na ziemię, i wystąpił zły i złośliwy wrzód na ludzi, którzy mieli piętno bestii, i na tych, którzy kłaniali się obrazowi jej" (Obj. 16:2).

Te wszystkie zła, zwane plagami albo czaszami gniewu przeznaczone są na to, aby uwolnić świat od wszelkiej formy zła i nieprawości. Rozumiemy, że klasa wyobrażona przez ląd albo ziemię, obejmuje wszystkich ludzi znajdujących się pod religijnymi ograniczeniami jakiejkolwiek nazwy lub rodzaju. Ląd albo ziemia są symbolem stabilnych, zorganizowanych społeczeństw religijnych, tak jak morze wyobraża niespokojne, niereligijne, nieustabilizowane masy ludzkości. Ci, którzy mają piętno (charakterystyki) bestii (papiestwo) i ci, którzy kłaniają się jej obrazowi (protestantyzm), jak już wcześniej wykazano, są wielkim masami niezupełnie zwyciężających [ang. non-overcoming] oraz nominalnych chrześcijan.

To na tę klasę przychodzi utrapienie najpierw. Chociaż rzymsko-katolicy stanowią większość tej klasy ziemi, to jednak ucisk nie dotyka ich na początku, jak to wynika z faktu, że wrzód nie poraził kłaniających się Bestii, lecz tych, którzy kłaniają się Obrazowi i mają piętna, czyli charakterystyki Bestii (papiestwa). Wskazuje to wyraźnie na różne odcienie i stopnie protestantyzmu.

Ich utrapienie porównane jest do wrzodu – "zły i złośliwy wrzód". Aby zrozumieć symbol, musimy rozpatrzyć literę. Wrzód jest ropiejącą raną. Jest bardzo bolesny i dowodzi wewnętrznego zaburzenia organizmu. Rak w jego najgorszym stadium staje się złośliwym wrzodem. Wrzód jest rakowatą raną, to jest tym, co zjada, psuje i niszczy. Teraz przenieśmy się myślą, aby zobaczyć, w jaki sposób taki wrzód, albo złośliwy rak trapiący człowieka, może ilustrować charakter ucisku przychodzącego na systemy tak zwanego protestantyzmu, trawiącego i drenującego z niego życie, aby je ostatecznie zniszczyć. Pojawia się on od środka. Jest ustrojowym zaburzeniem, które zostało spowodowane zachowywaniem błędów odziedziczonych po "Matce wszetecznic i obrzydliwości". Na to zło nie ma lekarstwa – krew jest zatruta, choroba przeniknęła całe ciało, więc śmierć musi nastąpić.

Był czas, w czasach Lutra i reformacji, kiedy córki mogły być radykalnie uleczone, lecz ich fałszywi pasterze "leczyli skruszenie córki ludu mego tylko po wierzchu, mówiąc: Pokój, pokój, choć nie ma pokoju" (Jer. 8:11). Teraz nie ma żadnego balsamu z Galaad, nie ma żadnego lekarza, aby mogła być ona uleczona. Jej Król nie jest wśród niej – została zwymiotowana z Jego ust (Jer. 8:22, Obj. 3:16; 18:23). Nie ma żadnego lekarstwa, te systemy muszą umrzeć. Zaburzenie przychodzi od wewnątrz. Zaburzenia te przebiły się już na wierzch, a chociaż narośl rakowa jest troskliwie skrywana, zły zapach i strapienie są zauważalne.
 

✽ ✽ ✽

 
Uwaga. Wylanie pierwszej czaszy ma łączność ze wzmożoną aktywnością polityczną systemów religijnych, katolicyzmu (bestia) i protestantyzmu (obraz bestii), jako czynnika mającego uśmierzać nastroje społeczne. Religijne kraje tzw. wolnego świata skłonne są chlubić się wyższymi zasadami i tzw. wartościami chrześcijańskimi. Fakty są jednak takie, że to rzekomo chrześcijański Zachód przoduje w wyuzdanej swobodzie seksualnej, pornografii, niemoralnych filmach pełnych gwałtu i przemocy, narkotykach itp. Lista jest długa. Nic dziwnego, że społeczeństwa wychowywane w tak deprawującej atmosferze, przełamują coraz to nowe bariery przyzwoitości i staczają się coraz niżej na drodze do samozniszczenia.

Tak więc wszelkie apele religijne, jako ewentualne lekarstwo na bolączki społeczne już dzisiaj nie skutkują. W krajach, które pławią się w zbytku i które prawdziwego Boga zastąpiły fałszywymi naukami i bogiem pieniądza, apele te pobrzmiewają bez odzewu, bez żadnego hamującego wpływu na postępującą degradację. Brak wpływu religii na społeczeństwo spotęgowany jest dodatkowo odstręczającym widokiem zgnilizny moralnej wśród kleru, zarówno katolickiego, jak i protestanckiego. Ci religijni lekarze sami są chorzy na chciwość, hipokryzję i niemoralność. Niewielu z nich faktycznie wierzy w Boga, wielu ulega różnym dewiacjom, a dzięki datkom z kościelnej tacy w gorszący sposób pędzą oni żywot lekki i opływający w luksusy.

Wylanie pierwszej czaszy informuje zatem z góry o bolesnym zawodzie, który spotka tych wszystkich ludzi, którzy pokładali nadzieję w religii katolickiej i wyznaniach protestantyzmu jako czynnikach zdolnym powstrzymać upadek starego świata. Pomimo religijnych apeli i zabiegów szerzy się i niepowstrzymanie przeżera tkankę społeczną wrzód moralnego zepsucia, korupcji, narkomanii, zbrodni i buntowniczych nastrojów.

 
✽ ✽ ✽
 
 
DRUGA PLAGA
 

"A drugi wylał czaszę swoją na morze, i stało się jakby krwią umarłego, i każda z istot żywych umarła w morzu" (Obj. 16:3).

Mamy w pamięci tłumaczenie, że morze symbolizuje niereligijne masy ludzkości – ludzi nie podlegających religijnym ograniczeniom.

Aby zrozumieć utrapienie przychodzące na tę klasę musimy zbadać symbol. Krew w organizmie stworzeń żywych jest pełna żywotności. Z krwią istot martwych jest na odwrót. Po śmierci, krew zaczyna się szybko dzielić na dwie części – wodnisty płyn zwany serum i bardziej stałą substancję określaną słowem skrzep. Gdy tylko rozdzielenie to nastąpi, skrzep zaczyna się rozkładać i psuć.

To naturalne zjawisko, zastosowane tutaj proroczo, zapowiada, że w tej wielkiej klasie społecznej dokona się wielki i gruntowny rozkład, po którym, jeden składnik szybko zepsuje się i zgnije. Wśród niereligijnych mas możemy wyliczyć tak szlachetne przykłady człowieczeństwa jak Stephen Girard, George Peabody i Peter Cooper, obok wielu mniej szlachetnych, szczerze sceptycznie nastawionych dusz. Tacy ludzie zmieszani z tymi masami udzielają im życiowych zasad i żywotności. Odczytując tę plagę, uświadamiamy sobie, że separacja tych dwóch elementów jest czymś właściwym. Jej wynikiem będzie zanik i obumarcie w tej klasie wszelkiej cnoty i zasady moralnej. Wtedy każda rzecz żywa (czynny element cnoty i życzliwości) w tej klasie morza ulegnie zniszczeniu. Innymi słowy, jeśli z grona obrońców niespokojnych mas – Lig Pracy [ang. Labor Leagues] i innych stowarzyszeń – zostałyby usunięte elementy, które doradzają rozwagę, moralność i przestrzeganie prawa, i pozwolono by niższym elementom objąć kontrolę, oznaczałoby to szybkie zniszczenie życia, słuszności, praw i pokoju – wielkie panowanie anarchii w imię komunizmu.

Na podstawie innych oświadczeń Pisma Świętego oczekujemy takiego właśnie powstania, które obali ostatecznie królestwa ziemi. Lecz początek tego procesu musi być widziany już obecnie – separacji serum od skrzepu – elementu żywotnego od skorumpowanego. Zdaje się to mieć już miejsce. Ludzie szlachetnego umysłu, którzy ujrzeli uciemiężenie mas przez pieniądz i rządy, i pragnęli pomóc w naprawie, zmuszeni są wycofać się z powodu ducha lekkomyślności przenikającego masy. Duch ten w innych krajach prowadzi do zabójstw i grozi tym samym w tym kraju. W Anglii Mr. Gladstone, Mr Parnell i inni, usiłowali dostarczyć pewnej ulgi uciemiężonym Irlandczykom, lecz musieli wyrzec się wszelkiej solidarności i sympatii z polityką dynamitu i zamachów, którą zalecają gorące głowy przywódców robotniczych.

Powinniśmy jednak pamiętać, że pełne skutki tego zła, czyli plagi nie będą odczuwane przez wiele lat. Teraz widzimy tylko rozpoczęcie tych procesów. Dobrze jest również pamiętać, że wpierw jedna plaga czyli zło się rozszerza, potem dodawana jest plaga druga i trzecia itd., aż w końcu wszystkie siedem form zła będą działać równocześnie.
 
 
✽ ✽ ✽

 
Uwaga. Pismo Święte mówi: "Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć" (Izaj. 57:20). Język biblijny używa więc obrazu morza dla zilustrowania klasy ludzi, którzy nie mogli pogodzić się z myślą, że obecny niesprawiedliwy porządek świata jest porządkiem Boskim. Zwątpili w Boga, przełamali religijne bariery i wzięli sprawę w swoje ręce. Zaraz też zaczęli, czy mieli rację, czy nie, wszczynać gdzie się dało zarzewia buntu i rewolucji, dążąc do wprowadzenia bardziej sprawiedliwego ładu społecznego.

W cytowanym artykule autor opisał pierwsze objawy tak rozumianego morza, które zauważył w społeczeństwach anglosaskich. Od napisania tego artykułu (1883) upłynęło zaledwie kilka dekad i oto cała Rosja zmieniła się w symboliczne morze szumiące rewolucyjnym wrzeniem. Załopotał nad nią czerwony sztandar, jak ten ze znanego hymnu rewolucyjnego "Czerwony sztandar":

 
Krew naszą długo leją katy, wciąż płyną ludu gorzkie łzy,
Nadejdzie jednak dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my!
Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew. Nasz sztandar płynie ponad trony,
Niesie on zemsty grom, ludu gniew, przyszłości rzucając siew.
A kolor jego jest czerwony, bo na nim robotnicza krew!
 


 
 
Masy społeczne Rosji przepojone zostały "krwawą" propagandą, duchem odwetu na "krwiopijcach". Objawienie mówi o tym następująco: "trzecia część morza [trzeci odłam chrześcijaństwa – prawosławie] stała się krwią" (Obj. 8:8). W wyniku II Wojny Światowej to rewolucyjne krwawe morze rozlało się na trzecią część społeczeństw świata (Obj. 9:15,18). W świecie dokonał się wyraźny podział na symboliczne morze na Wschodzie i symboliczną ziemię na Zachodzie.

Po rewolucji, z upływem lat w "żywej krwi" symbolicznego morza zaczęły pojawiać się objawy choroby. Jednolity front propagandowy zaczął się załamywać, dzielić, gdy szczery idealizm domagający się sprawiedliwości społecznej zaczął zamierać. Ludzie zacni i rozważni, obecni w łonie ruchu komunistycznego w jego początkach, zwątpili w jego powodzenie. Zaczęli stopniowo się wycofywać lub też ich eliminowano: "morze stało się ja krew umarłego i każda z istot żywych umarła w morzu". Pozostał drugi, większościowy element tego ruchu, ideowy tylko formalnie, składający się ze zwolenników brutalnej siły i gorzkiego, ślepego odwetu nad siłami, które były i są mu przeciwne. O rządach tej ostatniej zdegenerowanej fazy komunizmu pisze Objawienie następująco: "I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi [terytorium obozu komunistycznego po II Wojnie Światowej], by ich zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta" (Obj. 6:8).

Wylanie drugiej czaszy na morze informowało przed czasem, że z powodu niedoskonałości człowieka i panującego samolubstwa idea komunizmu nie zrealizuje swoich ideałów. Nie zbuduje ona nowego, szczęśliwego świata, zdemoralizuje ludzi odebraniem im wiary w Boga, zbankrutuje w końcu, a jej ostatnim dziełem będzie wywołanie światowej anarchii.
 
✽ ✽ ✽

 
TRZECIA PLAGA

 
"I wylał trzeci czaszę swoją na rzeki i źródła wód, i obróciły się w krew. I usłyszałem Anioła (posłańca) wód mówiącego: Sprawiedliwy jesteś, Ty, który jesteś, który byłeś, Święty, że tak osądziłeś. Ponieważ wylali krew świętych i proroków, dałeś im również krew pić; godni są tego" (Obj.16:4-6).

Trzeci czynnik ucisku pochodzi od zamiany rzek i źródeł wód w krew. Wody bieżące przedstawiają prawdę. Koryta rzeczne, przez które woda (prawda) przepływała, symbolizują różne sekty, czyli związki wyznaniowe. Źródła są symbolem założycieli i szkół tych różnych systemów – miejsc lub ludzi, w których te koryta rzeczne wzięły swój początek.

Przez długi czas, woda – wprawdzie nieraz bardzo błotnista, tym niemniej stanowiąca mieszaninę wodną – płynęła w tych różnych systemach. Wielu ją piło i byli orzeźwieni. Lecz przychodzi zmiana. To, co kiedyś dawało orzeźwienie, zaczęło stopniowo stawać się obrzydliwe jak krew. (Krew jest stosowana jako preparat medyczny. Jej użycie musi mieć jednak miejsce natychmiast po pobraniu jej od żywej istoty. W przeciwnym wypadku mogłaby być ona trująca z powodu szybkiej zmiany jej stanu. Stąd rzeka krwi mogłaby jedynie symbolizować obrzydliwość i śmierć).

Rozumiemy, że wyobraża to szybką zmianę zachodzącą w "korytach rzecznych" (kanałach) różnych religii. Chociaż ich wyznania wiary (kreda) zawierają te same ilości prawdy i błędu co zawsze, to jednak zaczynają być one inaczej postrzegane. Wzrosło ogólne oświecenie, skutkiem tego to, co kiedyś przyjmowane było bez zastrzeżeń, zaczyna przybierać odrażający, trupi wygląd. W podobnej, literalnej pladze na Egipt ludzie kopali studnie poszukując wody, bo nie mogli dłużej pić z rzeki krwi. Tutaj również, niezależni myśliciele kopią dla siebie, szukając czystszych wód niż te dostarczane zwykłymi kanałami. Wprawdzie ta zamiana wody w ich kanałach w krew jest jednym z powodów do niepokoju i wielkiego strapienia dla sekciarzy, to jednak jeszcze niewielu uświadamia sobie ten ucisk.

Anioł wód, czyli posłaniec rzeczywistej prawdy, zdolny jest widzieć w tym sprawiedliwy sąd Boży przeciwko tym systemom, jak wyrażone jest to w wierszach piątym i szóstym. Bezpośredni powód tego ucisku jest wymieniony – wylewali krew świętych i proroków.

Nasuwa się pytanie, w jakim sensie zostało to uczynione? Odpowiadamy, że krew w organizmie jest życiem, a jej wylanie to życie niszczy. Życiem świętych jest prawda – Słowo Boże – jak jest napisane: "Słowa, które Ja wam mówię duch są i żywot są" i "Świadectwem Jezusa jest duch [żywotność, życie] proroctwa". Stąd marnowanie życiodajnych zasad świętych i proroków, byłoby zniszczeniem słów i świadectwa Jezusa. Oni to uczynili przez zaniedbanie Jego Słowa i przyjęcie w zamian tradycji ludzkich. Błędy tych tradycji zepsuły i zbrukały posiadane przez nich prawdy do tego stopnia, że ludzie myślący szybko dochodzą do stanu, w którym nie mogą już pić wody z tych kanałów.

W tych kanałach, czyli systemach, wciąż podtrzymywana jest nauka Szatana, że człowiek posiada egzystencję, której nigdy nie może utracić, więc musi ona trwać wiecznie (1 Moj. 3:4), co dla dziewięciu dziesiątych ludzi oznacza wieczne cierpienie. W tych samych kanałach zostało zatem zaniedbane, odrzucone i zmarnowane nauczanie Proroków, że wprawdzie zapłatą za grzech jest śmierć, to jednak Bóg zapewnił "czasy naprawienia wszystkich rzeczy, przepowiedziane przez usta wszystkich Jego świętych proroków od początku świata" (Dz. Ap. 3:21). I to jest powód, dla którego wkrótce dostaną oni krew do picia. Ich kreda podtrzymują kłamstwo Szatana a odrzucają Pańskie świadectwo wyrażane słowami i życiem proroków i świętych. Są przez to tak zmieszane z błędem, że oni sami uznają je wkrótce za zbyt obrzydliwe i przyprawiające o mdłości, aby smakowały zarówno im jak i światu.

"I usłyszałem jak ołtarz mówił: Tak, Panie Boże Wszechmogący, prawdziwe i sprawiedliwe są Twoje sądy" (wiersz 7).

Ołtarz reprezentuje klasę proroków i świętych, którzy swe świadczenie prawdy zapieczętowali życiem. Ich świadectwo życia zostało zmarnowane. Oni nie mówią głosem słyszalnym, lecz w sposób obrazowy. Tak jak jest powiedziane, że krew Abla wołała. Świadectwa proroków i świętych potępiają obecne systemy jako zasługujące na ten ucisk czyli plagę, z powodu ich wcześniejszego zignorowania prawdy. Zarówno za dni tych proroków i potem, za dni świętych, teraz zaś jak nigdy dotąd, powodzenie i popularność była i jest rezultatem przymierza ze światem i uczestnictwa w jego duchu. Stąd systemy nominalnego kościoła stały się wielkie i popularne, jeśli chodzi o światowe względy. Tak samo więc obecnie, jak i w dniach proroków, żyć w separacji od świata i odważnie bronić prawdy w opozycji do światowej mieszaniny błędu, kosztowało prześladowanie i ścięcie, literalne lub symboliczne. Świadectwo każdej ofiary dla prawdy przyjętej przez Boga jest tutaj przedstawione jako akt potępienia postępowania tych systemów i usprawiedliwienia kary w tej trzeciej pladze – "ponieważ tego są godni".
 

✽ ✽ ✽

 
Uwaga. Wylanie trzeciej czaszy na rzeki i źródła wód oznacza ogłoszenie naprzód, że w końcu wszelkie błędne nauki szerzące się w chrześcijaństwie zostaną przez społeczeństwa odrzucone ze wstrętem jako teorie błędne, nielogiczne i wzajemnie sprzeczne. Tak jak przy wieży Babel, skąd wywodzi się nazwa Babilon (znaczy: zamieszanie), każdy z budowniczych zaczął mówić innym językiem, podobnie w chrześcijaństwie, zwolennicy różnych sekt chlubią się bez żenady, że należą do takiego czy innego wyznania, choć wyznają jednego Boga i jednego Jezusa Chrystusa. Sto lat wcześniej chrześcijański Babilon zdemaskowany został jako przybytek czartów i mieszkanie wszelkiego ducha nieczystego, ale wtedy taką wiedzę zdobyli tylko nieliczni, którzy szukali Boga i prawdy. Teraz jednak, coraz bardziej krytyczny duch oświeconego świata domaga się od swych duchowych przywódców rachunku za bałamutne teorie, których przez wieki nauczali.

 
✽ ✽ ✽
 

CZWARTA PLAGA
 
 
"A czwarty wylał czaszę swoją na słońce; i dana mu została moc palenia ludzi żarem; i byli ludzie popaleni wielkim żarem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie upamiętali się, by Mu oddać chwałę" (Obj. 16:8,9).

Tutaj niedola niektórych spowodowana została przez potęgowanie się światła słonecznego. Jak księżyc jest symbolem Prawa Mojżeszowego, tak słońce przedstawia Światło Ewangelii. Prawo było tylko cieniem, czyli odbiciem słońca Ewangelii. Wzajemna relacja obu tych świateł do kościoła (niewiasty) przedstawiona jest pięknie w Obj. 12:1. Potęgowanie się światła słonecznego oznacza rozszerzanie się blasku światła ewangelicznego i wiedzy.

To szerzenie się światła oddziałuje na wszystkie klasy. Wskazuje na to brak ograniczeń tej plagi do pewnej tylko klasy, jak to ma miejsce przy innych plagach, ograniczonych tylko do "morza", "ziemi", "rzek" itd. Plaga ta przychodzi na ludzi – na ludzkość w ogólności i na reprezentatywnych przywódców ludzi w szczególności. Jest to rozszerzanie się światła – wiedzy – która powoduje niezależność myśli i działania wśród wszystkich klas społecznych. Powoduje to różnice między królami a poddanymi, między kapitałem i pracą, między klerem i laikami. To wszystko czyni potęgowanie się światła. Jest to również światło Ewangelii. Bez względu bowiem na to, jak ludzie niewierzący mogą drwić sobie z Biblii, i udawać wyższą swobodę względem tego, czego ona uczy, pozostaje faktem, że najwspanialszą wolnością jest ta, którą Chrystus uczynił nas wolnymi; a istotą światła Ewangelii są słowa Mistrza: "Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi". Jest to prawda, która się rozszerza – prawda w każdym przedmiocie: prawda odnosząca się do praw i autorytetu królów, prawda dotycząca praw zarówno kapitału jak i pracy, prawda odnosząca się do żądania zwierzchności i władzy ze strony samo-wywyższającej się klasy zwanej klerem.

Jest to konflikt między prawdą i zabobonem – światłem i ciemnością. Będzie to srogie zmaganie, lecz PRAWDA jest potężna i ona zwycięży; poniżając pysznych i wywyższając pokornych. Jest świadectwem Mistrza, że wszyscy, których czyny są złe, którzy są w błędzie – ci nienawidzą światła. Ono bowiem mogłoby pozbawić ich władzy, poniżyć ich pozycję, podnosząc wszystkich innych do stanu równości. Ci są przypalani, czyli utrapieni rozszerzaniem się światła, a nikt bardziej jak ci religijni panowie, ponieważ owo potęgowanie się światła przyczynia się niewątpliwie do zamiany wody w ich umiłowanych kanałach w krew – zepsucie – czyniąc ich doktryny i kreda (wyznania wiary), wypływające ze źródeł szesnastego wieku wstrętnymi i nieznośnymi.

Przez lata głoszono doktryny, które nazywały Boga sprawiedliwym i miłosiernym, ale jednocześnie udowadniano, że On jest gorszy niż bogowie pogan. Przez lata broniono sekciarskich izmów, uczących, że Bóg postanowił z góry zbawienie "Małego Stadka" i ich dzieci, a jednocześnie wyznaczył wieczne męki jako los dla ogromnych mas ludzkości i ich potomstwa – ucząc w ten sposób, że "w piekle są niemowlęta nie dłuższe od piędzi" itd. Nic więc dziwnego, że ci, którzy tak długo głosili takie doktryny, którzy wielbią i poważają swe sekty oraz ich nauczanie bardziej niż Boga i Jego Słowo, będą się czuć przypalani i będą cierpieć z powodu wielkiego światła i gorąca prawdy, których działanie rozpoczęło się i ich dosięga.

"I bluźnili imieniu Boga". Bluźnierstwo, jak to słowo używane jest w Piśmie Świętym, nie znaczy świeckiego przekleństwa, lecz raczej fałszywe, błędne przedstawienie charakteru. Na przykład Pan Jezus był oskarżany o "bluźnierstwo", ponieważ utrzymywał, że jest Synem Bożym (Jan 10:33). Rozwijająca się obecnie prawda, która udowodniła Miłość i Miłosierdzie Boga obok Jego Sprawiedliwości, tak bardzo gniewa gorliwych sekciarzy, że oni stanęli w skrajnej opozycji do niej. Przedstawiają Boski charakter w rażąco fałszywy sposób i często przekręcają właściwe znaczenie Jego Słowa, byle tylko podtrzymać swoje teorie.

To, co jest plagą dla drugich, jest cudownym darem dla tych, którzy uszli z Babilonu i pokornie cieszą się przewodnictwem Ducha Świętego z jednego bezpośredniego źródła – Słowa Bożego. To rozszerzanie się światła Ewangelii, a w rezultacie wzrost światła rzuconego na cienie Prawa i odkrycie prawd pokazanych w Przybytku, w jego służbach i ofiarach, jest dobitnie przepowiedziane w symbolach przez proroka, który rzekł: "Wtedy światłość księżyca będzie jako światłość słońca, a światłość słońca będzie siedmiokrotna, jako światło siedmiu dni, dnia, którego Pan zawiąże skaleczenie swojego ludu i uleczy zadaną mu ranę" (Izaj. 30:26). Jest to ten sam dzień (okres), w którym On gromadzi swoich wygnańców, aby ich uczynić swymi klejnotami.
 
 
PIĄTA PLAGA

 
"I piąty wylał czaszę swoją na tron bestii; i pogrążyło się królestwo jej w ciemności, i gryźli z bólu języki swoje, i bluźnili Bogu niebieskiemu z powodu swoich bólów ["i swych wrzodów" pomija manuskrypt Synaicki] i nie upamiętali się ["w swoich uczynkach" pomija manuskrypt Synaicki] " (Obj. 16:10,11).

Plaga ta przedstawia nam ucisk przychodzący na papiestwo (bestię). Nie tyle na masy rzymsko-katolickie, co na ich władze, na rządzących – tron władzy – ich kler. Mury papiestwa są wyższe, jego roszczenia silniejsze, a pretensje do boskiego autorytetu i nieomylności dłużej obowiązujące, niż pretensje systemów protestanckich – jego córek. Z tego powodu ono dłużej uchodzi wpływu rozszerzania się światła "Dnia Pańskiego" i dlatego dłużej ucieka przed uciskiem spowodowanym jego błędami.

Papiestwo jednak nie ujdzie ucisku. Ucisk ten przychodzi na tron, czyli klasę rządzącą, a jej królestwo napełnia się ciemnością – niepewnością – brakiem poprzedniej jedności i harmonii. W ich ucisku cierpienie będzie się zwiększać z powodu gryzienia języków. Językami papiestwa są jego dekrety i oświadczenia, przeszłe i przyszłe. Gryzienie języków z bólu nasuwa zatem myśl o zaprzeczaniu i wypieraniu się poprzednich oświadczeń. Czy to oznacza zaprzeczanie i zmianę wcześniejszego stanowiska hierarchii papieskiej, czy też spory i różnice zdań między żyjącymi władcami kościoła, nie można na razie twierdzić. Prawdopodobnie wystąpią obie z tych trudności. W ich próbach usprawiedliwiania swego sprzecznego nauczania, Boski charakter będzie nadal hańbiony i fałszywie przedstawiany, czyli bluźniony.

Jako ilustracja symbolu "gryzienia swoich języków" niech posłuży dzisiejsze uznanie przez papiestwo rządów protestanckich w Europie. Jest to jego upokarzające ustępstwo i zaprzeczenie wcześniejszego nauczania. Papiestwo nie tylko nie mianowało tych rządów, lecz faktycznie je wyklęło, zachęcając wiernych do zniszczenia ich wszelkimi sposobami. To gryzienie języków spowodowane jest bólem i upokarzającym stanem, w jakim papiestwo się znalazło. Utraciło ono całą doczesną władzę. Ono czuje, że dla dalszego zachowania duchowego wpływu nie może już ono dłużej zrażać tych rządów roszczeniem prawa do ich kontroli.

Kiedy uświadomimy sobie, że jest to ten sam papieski system, który w czasach wyniesienia miał "usta mówiące rzeczy wielkie" (Dan. 7:8-25; Objaw. 13:5), którymi ogłaszał chełpliwe pretensje, to nie powinno być dla nas niespodzianką, że Bóg zrządził, jako część Jego odpłaty, że ten system będzie zjadał swoje własne słowa.


 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball