TrzyBiada.pl
31
MAJ
0
770
Lubię to


"Wtedy wystąpił szatan przeciwko Izraelowi, pobudziwszy Dawida do tego, aby policzył Izraelitów" (1 Kronik 21:1).
 

Powyższe słowa rozpoczynają biblijny opis jednego z błędów Dawida, który sprowadził na Izraela cierpienie i śmierć wielu jego obywateli. Król postanowił policzyć swój naród. Jego hetman, Joab, stanowczo odradzał taki zamiar, jednak powierzoną mu misję musiał spełnić, bo król stał przy swoim. Dopiero wtedy, gdy Izrael został policzony Dawid zreflektował się, że popełnił grzech. Biblia nie podaje szczegółów tej historii a jedynie informuje, że w następstwie tego grzechu Pan "ugodził Izraela".

Dawid natychmiast przyznał się do grzechu i poprosił Boga o przebaczenie. Jednak gdzie jest wina, tam musi być i kara. Dlatego też Pan Bóg, przez proroka Gada przedstawił Dawidowi trzy możliwości, aby sam wybrał rodzaj kary:
 
  •  Izraela dotkną trzy lata głodu;
  •  Dawid będzie przez trzy miesiące musiał uciekać przed swoimi wrogami;
  •  Przez trzy dni w terenie całego kraju będzie szerzyć się zaraza.
 

Dawid wybrał trzecią możliwość. Przyszła zaraza i zdążyła już zabić w Izraelu 70 tysięcy ludzi, gdy zaszła zmiana. Pan Bóg, uwzględniając skruchę Dawida i jego niesamolubne życzenie, żeby klęska dotknęła tylko jego rodzinę, obiecał zatrzymać zarazę. Pod pewnymi jednak warunkami: Na klepisku Ornana Jebuzejczyka Dawid musi wznieść ołtarz dla Pana i złożyć na nim ofiary. Tak też się stało. Dawid kupił ziemię, złożył ofiarę i wzywał imienia Bożego. Został wysłuchany, a na znak przebaczenia Pan Bóg zesłał z nieba ogień, który strawił ofiarę. Zaraza ustała.
 

Dlaczego Pan Bóg ukarał Izraela?
 

Policzenie ludu, samo w sobie nie było grzechem, ale przypuszczamy, że Dawid zlekceważył jeden z przepisów zawartych w Zakonie:

"Gdy będziesz liczył synów izraelskich, podlegających spisowi, każdy złoży dla Pana okup za swoje życie podczas spisu, aby nie spadła na nich jakaś plaga gdy będą spisywani. A to niech da każdy, kto podlega spisowi: Pół sykla według sykla świątynnego, a sykl to dwadzieścia gerów (...) Weźmiesz te pieniądze jako przebłaganie od synów izraelskich i przeznaczysz je na służbę przy Namiocie Zgromadzenia. Będzie to dla synów izraelskich na pamiątkę przed Panem, okupem za wasze życie" (2 Mojż. 30:12-16).

Dawid, na starość, oddalił się od swojego ludu. Był to zresztą jeden z zarzutów jego syna Absaloma, kiedy ten wystąpił przeciwko ojcu. Król, podejmując błędną, niezgodną z Zakonem decyzję, jakby zapomniał, że to zwykli obywatele poniosą największe ciężary związane z jego nieodpowiedzialnością.

Dlaczego Dawid chciał znać dokładną liczbę swojego ludu? Zwykłym ludziom spisy powszechne nigdy nie były potrzebne. Chcieli go ci na górze, dla własnych potrzeb – planowania wojen, podwyższania podatków czy też podniesienia własnego prestiżu. Być może Dawid chciał policzyć Izraela, bo zmniejszyła się jego wiara w opatrzność Bożą i zaczął bać się otaczających go nieprzyjaciół.

Nasuwa się też w związku z tym wydarzeniem inne pytanie: Dlaczego Pan Bóg uzależnił możliwość dokonania spisu od opodatkowania liczonych obywateli?

Pan Bóg chciał zniechęcić do liczenia ludu z prostej przyczyny. Gdyby wynik spisu potwierdził liczebność i potęgę Narodu Wybranego, wówczas Żydzi mogliby w poczuciu własnej siły i pewności, szybko zapomnieć o swoim Panu.

Gdyby wynik spisu powszechnego okazał się odwrotny, wówczas strach i obawa odbierałyby im odwagę w przeciwstawianiu się pogańskim sąsiadom, dyktowały kompromisy i uległość.

Biblia opisuje wiele przypadków, kiedy słudzy Boży nie zważali wcale na potęgę wrogów. Bez względu na przeciwności, walczyli z wiarą i z pomocą Bożą zwyciężali.

Tak było z Gedeonem, który z 300 żołnierzami pokonał wielką armię Midianitów.

Kalkulacje dojrzałego Dawida obce były młodziutkiemu Dawidowi, gdy bez wahania wystąpił w obronie imienia Boga i jego ludu. Uzbrojony w kij i procę stanął do walki z zakutym w zbroję potężnym Goliatem. Z wiarą, że walczy w słusznej sprawie, zawołał: "Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i z włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów (...) Dzisiaj wyda cię Pan w moją rękę i zabiję cię (...) i dowie się cała ziemia, że Izrael ma Boga" (1 Sam. 17:45-46).

Podobną wiarę miał również król Hiskiasz w oblężonym przez króla asyryjskiego Sancheryba Jeruzalemie. W zdawałoby się beznadziejnej sytuacji, przedstawił Panu Bogu w świątyni urągliwy list z obozu nieprzyjaciela i prosił Go o wybawienie. Tej samej nocy armia Sancheryba przestała istnieć. Pobity król wrócił do kraju upokorzony i w chwili, gdy w świątyni być może pytał swych pogańskich bogów o przyczynę kleski, zamordowali go właśni synowie (2 Król. 18,19).
 

Korzyści dla świątyni
 

Z opisu procedury, jaka miała towarzyszyć liczeniu Izraela wynika jednoznacznie, że Pan Bóg nie popierał spisów powszechnych i dlatego podatek jaki mieli opłacić wszyscy którzy nim zostali objęci nazwał "okupem za wasze życie" (30:16). Zapowiedział też, że wszelkie uchybienia w tej materii spotkają się z karą.

Jeżeli jednak przywódcy kraju decydowali się na ten krok, wówczas jeden warunek musiał być bezwzględnie dotrzymany: Z faktu policzenia ludu musiała skorzystać Świątynia, a zebrany podatek miał być przeznaczony na służbę przy Namiocie Zgromadzenia. Dlatego błąd Dawida, Pan Bóg potraktował jako wystąpienie przeciwko Jego Przybytkowi i zesłał zapowiedzianą prawem plagę.

Druga księga Mojżeszowa odnotowała wydarzenie, kiedy srebro zebrane podczas spisu powszechnego zużyto na budowę Namiotu Zgromadzenia:

"A sto talentów tego srebra zużyto na odlanie podstaw do świątyni i podstaw do zasłon; było sto podstaw ze stu talentów, czyli po talencie na jedną podstawę. A z tysiąca siedmiuset siedemdziesięciu pięciu sykli zrobił haczyki do słupów, pokrył ich głowice i obił je obręczami" (38:27-28).

Srebro zostało użyte do wykonania podstaw pod słupy dźwigające konstrukcję Namiotu Zgromadzenia oraz elementy do zabezpieczenia ich stabilności.

Podobnie wykorzystano część miedzi zebranej przez Żydów na rzecz powstającego Przybytku. Wykonano z niej podstawy pod słupy dźwigające ogrodzenie Dziedzińca Przybytku.
 

Wnioski
 

W Namiocie Zgromadzenia, w jego budowie oraz obrzędach, które odprawiano w jego obrębie Pan Bóg ukazał cały swój plan zbawienia ludzkości. Ukazał przede wszystkim dzieło naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który umarł za nasze grzechy. Widzimy w nim również niebiańskie powołanie Kościoła Chrystusowego, jego rozwój i wywyższenie u boku swojego Mistrza, a także naprawienie całej ludzkości, dla której po zmartwychwstaniu będą jego członkowie służyć jako królowie i kapłani. Temat ten szczegółowo rozwija broszura "Cienie Przybytku".

Namiot Zgromadzenia oparty był na srebrnych podstawach – fundamentach, a srebro w symbolice biblijnej oznacza Prawdę – Słowo Boże. "Słowa Pańskie są słowami czystymi, srebrem przetopionym, odłączonym od ziemi, siedemkroć oczyszczonym" (Psalm 12:7).

Srebrne podstawy Przybytku przedstawiają zatem biblijne nauki, które stanowią fundament zrozumienia Boskiego Planu. Ale to nie wszystko. W myśl nauczania apostoła Piotra lud Boży jest "żywymi kamieniami budującymi się w dom duchowny", czyli w Świątynię Bożą. Dlatego śmiało można powiedzieć, że przez cały wiek Ewangelii, ów żywy, duchowy Przybytek tworzyli naśladowcy Chrystusa – Kościół Chrystusowy. Ich wiara i umiłowanie Słowa Bożego sprawiły, że stał się on "filarem i podwaliną Prawdy" (1 Tym. 3:15).

Sumując, możemy założyć, że srebrne podstawy słupów Przybytku obrazują także te postawy dzieci Bożych, które przez cały Wiek Ewangelii podtrzymywały idee Niebiańskiego Powołania. Były one zdolne do ofiarniczego życia i poświęcenia Bogu wszystkiego, co mieli w życiu najcenniejszego. Historia Kościoła pokazuje, jak wielu z nich w imię obrony Prawdy oddało swoje życie, ginąc na stosach Inkwizycji lub podczas wojen religijnych.

Nasuwa się pytanie: Co budowa Przybytku ma wspólnego z historią policzenia Izraela? Jaka jest symbolika liczenia ludu Bożego?

Pewne światło rzuca na ten problem prorok Ezechiel, kiedy zapowiada powrót narodu żydowskiego do ziemi swoich przodków:

"Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – zaiste będę królował nad wami, ręką mocną i ramieniem wyciągniętym, i wylewem zapalczywości. I wyprowadzę was spośród ludów, i zgromadzę was z ziem, w których zostaliście rozproszeni, ręką mocną i ramieniem wyciągniętym, i wylewem zapalczywości. I zaprowadzę was na pustynię ludów, i tam będę się procesował z wami twarzą w twarz; jak procesowałem się z waszymi ojcami na pustyni ziemi egipskiej, tak będę się procesował z wami – mówi Wszechmogący Pan. I każę wam przejść pod rózgą, i dokładnie was przeliczę. Ale wyłączę spośród was opornych i odstępców; wyprowadzę ich z ziemi, w której byli przychodniami, lecz do ziemi izraelskiej nie wejdą – i poznacie, że Ja jestem Pan" (20:33-38 N.P.).

Z powyższego fragmentu Pisma Świętego wynika, że wszelkie doświadczenia, na które Pan Bóg dozwalał w przeszłości miały błogosławiony wpływ na Jego wiernych. Był to czas liczenia ludu Bożego, w wyniku którego odpadali wszyscy niewierni lub nominalni. Tak było podczas wędrówki do Ziemi Obiecanej kiedy to polegli na puszczy wszyscy (oprócz Jozuego i Kaleba), którzy w czasie opuszczania Egiptu liczyli ponad 20 lat.

Podobną rolę odegrały prześladowania Żydów w końcu XIX i w XX wieku. Pan Bóg postanowił, żeby uniemożliwiłyby one proces asymilacji Jego ludu w krajach gdzie byli jedynie przechodniami. Znamienne, że po tragediach II Wojny Światowej bardzo szybko powstało państwo Izrael, a Żydzi zaczęli masowo do niego napływać.

Można powiedzieć, że było to "liczenie" zgodne z Bożym zamiarem ponieważ przynosiło wymierne korzyści dla rozwoju Bożego planu jak i ludu Bożego, dla którego są to elementy budujące jego wiarę.

Każda reformacja, którą inspirował Pan Bóg w ciągu Wieku Ewangelii była procesem "liczenia" ludu Bożego. Przynosiły one wymierne korzyści dla Świątyni, czyli Kościoła Chrystusowego. Każda reformacja zostawiała po sobie jakiś duchowy dorobek – rozjaśnienie Planu Bożego lub doktryn. Była czasem postępu myśli biblijnej, czasem tłumaczenia i drukowania Biblii oraz jej komentarzy. Było to owe symboliczne srebro, zbierane podczas doświadczeń wśród ludu Bożego. Każda reformacja dostarczała też bohaterów i męczenników, którzy stawali się filarami Kościoła oraz wzorami do naśladowania.
 

"Liczenie ludu", które sprowadziło przekleństwo.
 

Przypatrując się rozwojowi chrześcijaństwa dostrzegamy wiele przykładów niewłaściwego "liczenia" ludu. Poniżej podajemy te z nich, które przyniosły najwięcej złego.

"A gdy ludzie zasnęli, przyszedł nieprzyjaciel jego i nasiał kąkolu między pszenicą" (Mat. 13:25). Pan Jezus przepowiedział w swojej przypowieści proces zeświecczenia, jaki miał rozpocząć się w Jego Kościele – na polu pszenicznym. Ludźmi, którzy zasnęli byli Apostołowie. To oni, dokąd żyli, dbali o czystość wyznawanej wiary, moralność wspólnoty oraz wszelkimi sposobami bronili ją przed mieszaniem się do polityki. Gdy ich zabrakło, władzę w Kościele przejęli ludzie ambitni, żądni ziemskich korzyści, dążący za wszelką cenę do szybkiego rozmnożenia się liczby wyznawców Chrystusa. Skutki okazały się opłakane. Chrześcijaństwo zaczęło się co prawda szybko rozwijać, ale wraz z tłumami świeżo nawróconych pogan przeniknęły do Kościoła pogańskie nauki i zwyczaje. Nikt też specjalnie nie przejmował się ich moralnością. Ważna była liczebność, bo to ona dawała przywódcom Kościoła pewność siebie i sposobność, aby realnie myśleć o sięgnięciu po władzę świecką. Tak też się stało, kiedy za cesarzy Konstantyna i Teodozjusza, chrześcijaństwo przeistoczyło się z religii poniżanej i prześladowanej, w religię panującą i prześladującą wszystkich innych. Starotestamentowy grzech policzenia ludu powtórzył się przynosząc zamiast „korzyści dla Świątyni”, obrazę Imienia Bożego oraz upadek ideałów.

"Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego", a "każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą" (Mat. 24:9, Jan 16:2). Odkąd Kościół Rzymsko-katolicki sięgnął w po władzę świecką (rok 539), rozpoczął się kolejny etap w "liczeniu ludu". Etap, który w ciągu następnych 1260 lat przyniósł niesłychany terror papiestwa, a wojny religijne i krucjaty oraz nawracanie siłą pogan doprowadziły do śmierci wielu milionów istnień ludzkich.

Te prześladowcze praktyki papiestwa podbudował "naukowymi metodami" Augustyn (354-430), jeden z największych ojców Kościoła.

"W klasycznym dziele 'DE CIVITATE DEI' wyłożył śmiało i butnie ideał katolickiego kościoła uniwersalnego, panującego nad światem (...) Według Augustyna 'ludzkość dzieli się na dwie kategorie, zbawionych i potępionych. Jedna część stworzeń idzie z Bogiem, inna przeciwko niemu, jedna stanowi >państwo Boże<, a druga – >państwo ziemskie< (...) Zmagania obu państw stanowią dzieje świata'. W dalszym ciągu te dwie potęgi, które stoją naprzeciwko siebie, nazywa Augustyn 'państwem doczesnym i państwem wiecznym (...) państwem Boga i państwem diabła, społecznością dobrych i złych (...) wiernych i niewiernych (...) Głównym reprezentantem państwa Bożego jest Kościół Katolicki, państwa doczesnego – pogaństwo.

Dlatego Kościół, który jest reprezentantem 'państwa Bożego' ma prawo i obowiązek, dla dobra dusz, zmuszać do zmiany wiary. Owo klasyczne dla Kościoła zachodniego 'com pelle intrare' (przymus wejść) stało się – dzięki Augustynowi – usprawiedliwieniem brutalnej przemocy, stosowanej przez Kościół w oparciu o ramię świeckie". Konstanty Bulli "Księga Daniela" str. 192

Kierując się naukami Augustyna, hiszpańscy i portugalscy synowie Kościoła Rzymsko-katolickiego przez pierwsze 150 lat podboju Ameryki wyniszczyli około 100 milionów Indian, uznawanych przez chrześcijan za ludzi bez duszy.

20 milionów ofiar – to bilans kilkunastu wypraw krzyżowych, którym patronował Kościół Rzymsko-katolicki. Ich celem była obrona miejsc związanych z religią chrześcijańską w Ziemi Świętej.

Historycy szacują, że chrześcijanie ponoszą odpowiedzialność za śmierć około 10 milionów Żydów wymordowanych przy różnych okazjach w ciągu piętnastu wieków ich historii.

Od 1 do 10 milionów, to liczba zabitych, torturowanych, więzionych i terroryzowanych ofiar tzw. Świętej Inkwizycji – papieskiego organu powołanego do wyszukiwania, nawracania i karania heretyków. To ona, posługując się władzą świecką prześladowała Waldensów, Katarów, Hugenotów, Husytów oraz tych wszystkich, którzy nie chcieli uznać Kościoła Rzymsko-katolickiego za jedyny, poza którym nie ma zbawienia. Legat papieski, Arnold z Citeaux, który był jednym z organizatorów wyprawy na Katarów i Waldensów (rok 1208), w taki oto sposób pouczał niezorientowanych krzyżowców: "Zabijajcie wszystkich, Pan Bóg pozna swoich i odróżni od kacerzy na tamtym świecie". Wkrótce potem napisał do papieża, że "kara Boża wytępiła 20 000 ludzi". Konstanty Bulli "Księga Daniela" str. 432

W wyniku wojny trzydziestoletniej (1618-1648) rozpętanej w celu zahamowania Reformacji, liczba ludności w samych Niemczech spadła z 21 do 13 milionów, a w Czechach z 4 milionów do 700 tysięcy.

Okazało się, że Rzym papieski "licząc lud", tą samą miarą mierzył zarówno pogan, jak i pozostałych chrześcijan, którzy nie uznawali jego supremacji. Większość poważnych historyków przyznaje, że jego prześladowcze działania pochłonęły niezmiernie więcej chrześcijańskich istnień niż podczas prześladowań przez Rzym pogański. Ogólnie szacuje się, że w pierwszych trzech wiekach ery chrześcijańskiej, z rąk pogan poniosło śmierć męczeńską "tylko" trzy miliony chrześcijan.
 

"Liczenie ludu" – segregacja religijna
 

Wiele czynników złożyło się na to, że żyjemy w czasach, gdy można cieszyć się wolnością religijną. W końcu XIX wieku odebrano papiestwu władzę świecką, zlikwidowano "Świętą Inkwizycję", oddzielono Państwo od Kościoła. Nikt, nikogo w państwach o demokratycznym ustroju, nie ma prawa prześladować za wyznawaną wiarę.

Segregacja na tle religijnym jednak pozostała. Swoje podstawy ma ona w katechizmach i wyznaniach wiary różnych kościołów i organizacji religijnych. Niektóre z nich uważają się za kościoły "poza, którymi nie ma zbawienia" – organizacje, które dają ratunek jak kiedyś Arka Noego. Inne odmawiają ludziom zbawienia dlatego, że nie święcą dnia sobotniego, jedzą mięso zwierząt nieczystych lub dokonują transfuzji krwi.

Największym jednak wspólnym ich błędem jest odrzucenie jednej z najpiękniejszych nauk bezpośrednio wypływającej z ofiary Jezusa Chrystusa. Jest to nauka o Restytucji, czyli czasie Odrodzenia (Mat. 19:28) nazwanym w innym miejscu Słowa Bożego – Czasem Naprawienia Wszystkich Rzeczy (Dz. Ap. 3:21). Głosi ona, że wraz z ustanowieniem na ziemi Królestwa Bożego i powszechnym zmartwychwstaniem rozpocznie się na ziemi tysiącletni proces podnoszenia się rodzaju ludzkiego z degradacji do doskonałości utraconej przez naszych rodziców w Raju. Objęci nim zostaną wszyscy ludzie: Zarówno ci, którzy w swoim życiu minęli się z Ewangelią Chrystusową, jak i ci, którzy ją nieświadomie odrzucili. Z szansy tej skorzystają też i ci, którzy świadomie odrzucili zaproszenie Chrystusa i poświęcili się innym, światowym ideałom. Nie ocenili Niebiańskiego Powołania lub uznali, że nie są zdolni do sprostania wymogom tej "wąskiej drogi". Nasz Pan nikogo nie zmuszał i nie zmusza do pójścia w Jego ślady, ponieważ przewidział, że Jego Królestwo zapewni sprzyjające warunki dla wszystkich, którzy zechcą wrócić do społeczności z Bogiem.

Tymczasem całe nominalne chrześcijaństwo głosi bezlitosną teorię, że wszyscy ci ludzie pójdą albo na wieczne męki, albo na wieczne zatracenie. Stanie się tak, jeżeli nie zdołają nawrócić się do czasu powrotu Jezusa Chrystusa. Ich ewangelia – "radosna nowina" zwiastuje radość i wieczną szczęśliwość tylko dla garstki zbawionych, zaś dla kilkudziesięciu miliardów potępionych ludzi wieczne męki lub nieodwracalną, drugą śmierć. Wszyscy duchowni i nauczyciele tej teorii już teraz segregują ludzi; można powiedzieć, że "liczą lud" w sposób nieupoważniony przez Pana Boga. Skutek jest taki, że nie tylko prowadzą swoich wyznawców na bezdroża błędu, ale i bluźnią samemu Bogu, ukazując Go jako bezlitosnego tyrana niezdolnego do ratowania swojego stworzenia z mąk piekła, bo przecież sam ich wyposażył rzekomo w nieśmiertelną duszę.
 

"Liczenie ludu", które Pan Bóg przewidział w swoim Planie.
 

 WYJŚCIE Z BABILONU.  "I zawołał donośnym głosem: Upadł, upadł Wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego (...) Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo (...) I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające" (Obj. 18:2-4).

Tematyka Wielkiego Babilonu jest dość obszerna i dlatego wypunktujemy najważniejsze informacje.

1. Wielkim Babilonem, opisanym w proroctwach i wizjach Pisma Świętego, na pewno nie jest, jak chcą tego liczni chrześcijańscy nauczyciele, pogański Rzym. Argumentem przeciwko takiej fałszywej identyfikacji jest informacja księgi Objawienia, mówiąca o tym, że Babilon Wielki uprawiał wszeteczeństwo z królami ziemi. Chodzi tutaj o "nierząd duchowy", a ten, z biblijnego punktu widzenia, był możliwy tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy, to "duchowe" wszeteczeństwo Izraela, kiedy zdradzał swojego Boga idąc za pogańskimi bożkami (Jer. 3:9). Drugi przypadek, o którym mówi właśnie księga Objawienia to wszeteczeństwo wielkich, chrześcijańskich kościołów, które zdradziły idee Królestwa Bożego i związały się współpracą z władcami tego świata. Zamiast czekać na powrót Chrystusa – swojego Oblubieńca (2 Kor. 11:2), skalały się polityką, sięgnęły po władzę świecką i podczas jej sprawowania dopuściły się niewyobrażalnych przestępstw i zbrodni. Dlatego Wielkim Babilonem jest całe nominalne chrześcijaństwo – mieszanina prawdy i błędu oraz ludzi wierzących z niewierzącymi. Słowo Babilon miało pierwotnie znaczenie "brama do nieba", by później oznaczać zamieszanie i realistycznie obrazuje wielką apostazję, która dokonała się w Kościele.

2. Poniżej pokazujemy rysunek tzw. Dwójnasobu Izraela, który ukazuje czas upadku Wielkiego Babilonu – Chrześcijaństwa.
 

 

Rysunek Dwójnasobu Izraela pozwala dostrzec korzyści, jakie osiągnęły wszystkie dzieci Boże, które opuściły mistyczny Babilon.

Przede wszystkim zrozumiały, że w planie Bożym nastąpił czas powrotu łaski dla Żydów. Uniknęły przez to grzechu antysemityzmu (tak powszechnego w całym chrześcijaństwie) i mogą do dzisiejszego dnia uczestniczyć w pocieszaniu Narodu Wybranego (Izaj. 40:1).

Stoją z daleka od wszelkich ruchów ekumenicznych, które starają się uchronić chrześcijaństwo przed nieuchronnym upadkiem – wykonaniem Bożego wyroku.

Te z dzieci Bożych, które opuściły Babilon mają też racjonalny pogląd na wszystkie procesy polityczne, które rozpoczęły się wraz z drugą obecnością Jezusa Chrystusa. Chodzi przede wszystkim o spustoszenie, którego w świecie chrześcijańskim dokonał komunizm. To ta idea właśnie, przez 70 lat swojej działalności ustawicznie nękała stary porządek rzeczy "eksportem" rewolucji, walką z nominalnym chrześcijaństwem (Wielkim Babilonem) oraz w największym stopniu przyczyniła się do dekolonizacji Trzeciego Świata.

Badacze Biblii widzą, że od upadku komunizmu rozpoczął się rozwój anarchii, która obejmuje coraz większe obszary świata i ostatecznie doprowadzi do jego upadku.

3. W biblijnym opisie upadku Babilonu znajduje się następujące zdanie: "I nie zabłyśnie już w tobie blask świecy, i nie usłyszy się w tobie głosu oblubieńca ani oblubienicy" (Obj. 18:23). Świadczy ono o tym, że wraz z wyjściem z Babilonu ludu Bożego, został on skazany na duchową ciemność. Budzi to przekonanie, że od czasu ogłoszenia wyroku na Babilon Wielki (o świcie drugiej obecności Chrystusa) nie jest możliwe, aby ktokolwiek pozostający w tym systemie, mógł być objęty Wysokim Powołaniem i został spłodzony do duchowej natury jego ciemnymi jak noc naukami.

ŻNIWO.  "A siedzący na obłoku rzucił na ziemię swój sierp i ziemia została zżęta" (Obj.14:16; Pallottinum).

Powyższy fragment pochodzi z opisu żniwa, które miało zakończyć Wiek Ewangelii, o którym też wspomina nasz Pan w swojej przypowieści "O pszenicy i kąkolu". Temat żniwa jest bardzo obszerny i wymaga poświęcenia mu osobnego czasu i uwagi. Obecnie, chcemy jedynie pokazać, że żniwo Wieku Ewangelii zostało zaplanowane przez Pana Boga jako jeden z procesów "liczenia ludu"; liczenia, które miało przynieść błogosławieństwa i korzyści dla Świątyni – Kościoła.

Tym, którego księga Objawienia opisuje jako siedzącego na obłoku z koroną złotą na głowie i z sierpem w ręku jest bez wątpienia nasz Pan podczas swojej drugiej obecności. W pewnym momencie otrzymuje On rozkaz od anioła wychodzącego ze świątyni, aby rzucił sierp na ziemię. Tak się zaczyna opis żniwa ziemi, które miało oddzielić kąkol od pszenicy, związać go i ostatecznie przeznaczyć do spalenia. Pszenicę natomiast, zabrać do gumna Pańskiego.

Zamieszczony powyżej rysunek Dwójnasobu Izraela pokazuje dwa żniwa. Pierwsze z nich to żniwo Wieku Żydowskiego, którego pszenicą okazali się Apostołowie oraz wszyscy Żydzi, którzy uwierzyli Jezusowi. To o takich Pan Jezus powiedział, że byli "prawdziwymi Izraelitami, w których nie ma zdrady". Reszta Narodu Wybranego, z jego starszyzną na czele okazała się symbolicznymi plewami, które zostały spalone w ciągu następnych stu lat.

Drugie żniwo to okres zamykający Wiek Ewangelii, którego celem było wyselekcjonowanie ostatnich członków Kościoła oraz osądzenie i zniszczenie nominalnego chrześcijaństwa. Wstępne żniwo Wieku Ewangelii rozpoczęło się wraz z powrotem na ziemię Jezusa Chrystusa i zaznaczyło wyjściem ludu Bożego z Babilonu. Dokończenie żniwa miało dokonać się podczas wyjścia bestii papieskiej z przepaści. Ludzie mieli być podzieleni na tych, którzy pokłonili się bestii i obrazowi jej oraz tych, którzy jej piętna nie przyjęli, ani na swoje czoło, ani na rękę.
 

 

Powyższe liczbowanie potwierdza, że początkiem tej próby był rok 1977, kiedy to zakończyło się Niebiańskie Powołanie, a na scenie politycznej zawiązał się nierządny sojusz socjalistycznej, świeckiej władzy z Kościołem Rzymsko-katolickim. Księga Objawienia ukazuje ten związek w postaci nierządnicy siedzącej na czerwonej bestii (Obj. 17).

Narzędziem, który dokonał rozdziału pszenicy od kąkolu był sierp zrzucony z nieba przez naszego Pana. Przedstawia on Prawdę. Podczas żniwa żydowskiego, Ewangelia głoszona przez Pana pociągała ku Niemu klasę pszenicy, a klasę plew odpychała i wręcz zamieniała w nieprzyjaciół.

Podobną rolę odgrywała Prawda przez cały wiek Ewangelii. Dlaczego papiestwo walczyło z Biblią, paliło ją i jej czytelników na stosach? Dlaczego prześladowało reformatorów, tłumaczy Pisma Świętego, a na Towarzystwa Biblijne rzucało klątwy? Ponieważ Prawdy wypływające z Pisma Świętego ukazywały, że Kościół Rzymsko-katolicki dopuścił się odstępstwa od pierwotnej czystości chrześcijańskiej i stał się instytucją polityczną. Stał się kościołem fałszywych dogmatów i tradycji, które z nauką Jezusa Chrystusa nie mają nic wspólnego.

Wraz z powrotem Chrystusa lud Boży otrzymał cały szereg Prawd, które pozwoliły mu zrozumieć zamieszanie Babilonu i wyzwolić się z jego niewoli. Najważniejsze z nich to:
  •  Nauka o powszechnym zmartwychwstaniu, które zapoczątkuje tysiącletni okres naprawienia wszechrzeczy, po łacinie zwany Restytucją.
  •  Nauki o Niebiańskim Powołaniu i Nowym Stworzeniu, które pokazały mechanizm wyboru 144 000 członków Kościoła i wyłonienia się Wielkiego Ludu, drugiej klasy, która narodzi się do życia w niebie.
  •  Niezwykle ważną rolę odegrały nauki, które pozwoliły odrzucić ludowi Bożemu błędne nauczanie Babilonu o duszy nieśmiertelnej, płomienistym piekle, tzw. Świętej Trójcy, chrzcie niemowląt, mszy świętej, czyśćcu, spowiedzi, niepokalanym poczęciu Marii i wiele innych niedorzeczności, które zaciemniały Boski Plan, a samego Boga ukazywały w negatywnym świetle.
Opuszczenie Babilonu oraz stworzenie zborów Pańskich, w których wszyscy miłujący Prawdę znaleźli właściwe warunki do duchowego rozwoju nie miały być jednak ostatnią próbą ludu Bożego. Miały one jedynie dać solidne oparcie dla sprostania ostatnim wyzwaniom czasu Żniwa. Pan rzucił z nieba prawdy (sierp), które należało przyjąć i zastosować w chrześcijańskim życiu; podjąć się też współpracy z Nim w ich rozpropagowaniu. Najważniejsze z nich to:
  •  Powrót łaski do Żydów oraz najazd Goga na Izrael.
  •  Upadek władzy Pogan i rola komunizmu, jako 'bicza' Bożego.
  •  Wizja Eliasza na Górze Horeb – trzy etapy upadku starego świata.
  •  Uderzenie Jordanu przez Eliasza oraz misja "dwóch świadków" z księgi Objawienia.
  •  Wyjście z przepaści 10-rożnej bestii – romans papiestwa z komunizmem.
  •  Propaganda pokoju i bezpieczeństwa – posąg na polu Dura.
  •  Upadek komunizmu – obraz Samsona oszukanego przez Dalilę i Filistynów.
  •  Ostateczne zniszczenie Człowieka Grzechu – Boży mściciel Jehu.
Pastor Ch. T. Russell przez czterdziesści lat swojej działalności interesował się tymi tematami i pozostawił po sobie wiele cennych spostrzeżeń. Zmarł w roku 1916 i nie było mu dane wytłumaczenie proroctw, które wypełniły się dopiero w naszych czasach. Ale niektóre z jego wypowiedzi zadziwiają swoją dalekowzrocznością. Chociażby ta, która mówi o tym, że połączone siły kościoła, państwa i kapitału miały obalić socjalizm i doprowadzić do wszechświatowej anarchii (IV Tom W.P.Św. str. 608). Tylko prawdziwy sługa Boży, przejęty proroctwami i zrozumieniem Bożego Planu mógł przewidzieć szczegóły upadku socjalizmu w czasie, kiedy ten dopiero zaczynał się rodzić. Jego pragnieniem było napisanie siódmego tomu Wykładów Pisma Świętego, którego treść stanowić miał m.in. komentarz do księgi Objawienia. Jednak w roku 1916, tuż przed swoją śmiercią wyraził się, że siódmy tom napisze ktoś inny, dopiero po zrozumieniu "pewnych rzeczy w Objawieniu" (KPiO str. 549-551). Wierzył i nauczał, że zrozumienie księgi Objawienia będzie dla ostatnich członków Kościoła "pokarmem na czas słuszny", pozwoli im szczęśliwie przebrnąć przez doświadczenia Godziny Pokuszenia i dostąpić uczestnictwa w niebiańskim Królestwie, u boku swojego Mistrza i Pana.

KONIEC NIEBIAŃSKIEGO POWOŁANIA.  "I dano mi trzcinę podobną do laski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą" (Obj. 11:1).

Jest to fragment misji, która została zlecona apostołowi Janowi. Miał zmierzyć świątynię, ołtarz i tych, którzy się jeszcze w tej świątyni modlili. O czym mówi ten fragment Objawienia? Nasuwa się tylko jeden wniosek. Skoro księga Objawienia wypełnia się podczas drugiej obecności Chrystusa, a Jan Objawiciel przedstawia Klasę Jana – ostatnich członków Kościoła, wówczas czynność pomierzenia świątyni ukazuje ich jako Bożych heroldów, którym zlecono ogłoszenie końca Niebiańskiego Powołania.

Pastor Russell podejmując temat końca Niebiańskiego Powołania wyraził następujące zdanie: "Są trzy sposoby, jakie mogą zaznaczyć owo zamknięcie tych drzwi: Pierwsze, przez określone oświadczenie Pisma Świętego co do dokładnej daty; drugie, przez taki zwrot opinii publicznej odnośnie do prawdy, iż wiara i gorliwość w służbie Bożej nie będą się więcej spotykać z opozycją, oraz wtedy, gdy cierpienie z Chrystusem w imię prawdy (Rzym. 8:17) stanie się nadal niemożliwym; wreszcie trzecie, jeżeli stosunki światowe w ten sposób się ułożą, iż wszelka sposobność do takiej służby będzie stanowczo wykluczoną, a warunki takie usuną możliwość zgłaszania się ochotników do takiej służby, nie pozwalając im rozwijać i stwierdzać ich miłości, wierności i wytrwałości w tej pracy" (III Tom W.P.Św. str. 227).

Opis księgi Objawienia zdaje się potwierdzać pierwszy z wniosków pastora Russella. Jan wstaje i mierzy świątynię, w której dostrzega modlących się sług Bożych. Mierzy też ołtarz, co sugeruje, że odbywają się na nim obrzędy ofiarne. Janowi zakazano też mierzenia przedsionka świątyni, choć mogli się w nim znajdować chętni do wejścia w jej progi.

Wniosek jest następujący: Lud Boży – Klasa Jana, miał zostać wyposażony w "narzędzia", za pomocą których mógłby przekazać informację od Pana, że zakończyło się Niebiańskie Powołanie i Kościół Chrystusowy został zapieczętowany. Wierzymy, że jednym z przekonujących dowodów na zakończenie Niebiańskiego Powołania w roku 1977 są zamieszczone poniżej równoległości z życia Abrahama.
 

 
Rok 1977 okazuje się być równoległym do roku 1983 p.n.e., kiedy to zmarła żona Abrahama, Sara. Według nauczania apostoła Pawła reprezentuje ona Przymierze Obietnicy (Gal. 4:22-31), z którego na początku Wieku Ewangelii narodził się nasz Pan, a później wszyscy Jego naśladowcy – uczestnicy Niebiańskiego Powolania. Przymierze to, w innych miejscach Pisma Świętego nazwane jest też Przymierzem Ofiary. Wszyscy ci, którzy pragnęli stać się duchowymi dziećmi Abrahama i dołączyć do swojego Mistrza – Jezusa Chrystusa, musieli poprzez chrzest "w Jego śmierć" (Rzym. 6:3-5) złożyć "ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą i miłą Bogu" (Rzym. 12:1).

Śmierć Sary reprezentuje zatem koniec Przymierza Ofiary i w planie Bożym oznacza, że ustało Niebiańskie Powołanie. Skoro Pan Bóg powołał i skompletował 144 000 członków Kościoła Chrystusowego więc ustało powołanie, które przez ponad dziewiętnaście stuleci kształtowało przyszłych członków Oblubienicy Baranka.

Poniżej podajemy zestawienia liczbowań biblijnych, które potwierdzają powyższe rozumowanie. Wierzymy, że ten sposób badania Pisma Świętego jest niezwykle pomocny w zgłębianiu Bożego Planu.
 

 ...
 
 
 
 

Czy informacja o zakończeniu się Niebiańskiego Powołania była potrzebna ludowi Bożemu i jakiego rodzaju korzyści przyniosła Kościołowi?

"Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach. Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat. 24:19,20).

Powyższe ostrzeżenie znalazło się w wielkiej mowie naszego Pana o czasach ostatecznych. Gdyby potraktować je literalnie, w odniesieniu do trudności czasów wojennych, nie byłoby w nim żadnych rewelacji. Przecież każdy wie, że podczas wojen, migracji, w okresie zimy czy też klęsk żywiołowych, najcięższy los spotyka kobiety brzemienne, z małymi dziećmi na ręku. Nasz Pan był zbyt wielkim prorokiem i nauczycielem, aby zajmować uwagę słuchaczy tak oczywistymi wywodami.

Gdy jednak do analizy słów naszego Pana użyjemy Słowa Bożego i znajomości Bożego Planu, wówczas odkryjemy, że przestrzega On swoich uczniów przed błędnymi działaniami w czasach końca.

Do takich błędów zaliczyć należy kontynuowanie nauki o trwającym wciąż Niebiańskim Powołaniu i możliwości spłodzenia z Ducha Świętego w warunkach wzmagającego się ognia anarchii. Błędem jest twierdzenie, że wciąż aktualna jest możliwość chrztu "w śmierć Chrystusa" i znalezienia się w klasie Oblubienicy Chrystusowej.

Można to porównać do siejby w okresie późnego żniwa, kiedy już część rolników zaczyna orkę pod zasiew przyszłorocznych plonów. Innym porównaniem byłoby rzucanie ziarna w zaspy śnieżne, jako że wzmagający się ucisk Pan przypodobał do pory zimowej.

Patrząc na dzisiejszą sytuację świata widzimy: Bezsilność przywódców w zachowaniu pokoju i bezpieczeństwa, upadek kościelnych autorytetów, coraz większe rozwarstwienie społeczne oraz brak wśród najbiedniejszych ludzi pomyślnych perspektyw na przyszłość. Izrael znajduje się w przededniu najazdu biblijnego Goga – postkomunistycznej Rosji. Na chrześcijaństwo spadają plagi ze strony "żeńców" z Trzeciego Świata, Afryki i Azji, których jeszcze do niedawna niemiłosiernie oszukiwano i wyzyskiwano (Jak. 5:1-5). Logika i uczciwość badacza proroctw biblijnych, każe zatem zaniechać głoszenia teorii o wciąż otwartych drzwiach do Niebiańskiego Powołania, a kierować uwagę zainteresowanych na wzmagający się Wielki Ucisk, który na naszych oczach rujnuje porządek starego świata.

Powracając do historii Dawida potwierdzamy, że choć w tak bolesny sposób, przez śmierć i cierpienia wielu ludzi, sprawdził się Boży sposób postępowania. Skoro odbył się spis Izraela, skorzystała z tego Świątynia. Dawid znalazł miejsce – klepisko Ornana Jebuzejczyka, na którym Salomon ją wybudował. Stanęła na wzgórzu, gdzie kilkaset lat wcześniej Abraham ofiarował Bogu swojego syna, Izaaka.

Wierzymy, że Kościół Chrystusowy został skompletowany z ludzi, do których dopuszczony został Szatan, aby ich "przesiać jak pszenicę" (Łuk. 22:31). Na "klepisku" doświadczeń Wieku Ewangelii odpadały wszelkie grzechy wybrańców – pycha, samolubstwo, tęsknota za światem. Zostało tylko czyste ziarno – prawdziwy charakter Nowego Stworzenia, czuły na wolę Bożą oraz potrzeby Prawdy i braci, gotowy na rozkaz Pana: "Kto Pański niech wystąpi".





























 
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball