TrzyBiada.pl
23
LIS
0
528
Lubię to


"A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby wasze w dniach, które się mają ku końcowi. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów. Żyliście na ziemi w zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju. Wydaliście skazujący wyrok i zabiliście sprawiedliwego; nie opiera się wam. Przeto bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana" (Jak. 5:1-7).

Czytając powyższe wersety zastanawiamy się nad tym, do kogo słowa apostoła Jakuba zostały skierowane? Cały porządek ówczesnego świata oparty był na niesprawiedliwości, wyzysku drugiego człowieka, a wszelkie próby uciemiężonych narodów i klas społecznych poprawienia swego losu topione były w morzu krwi. Święty Jakub wypowiedział swoje proroctwo w czasie, kiedy światem rządził Rzym – pogańska potęga, którą prorok Daniel przedstawił jako czwartą bestię. Była ona "straszna i sroga, i bardzo mocna, mająca zęby żelazne wielkie, która pożerała i kruszyła, a ostatek nogami swoimi deptała" (Dan. 7:7). Za przykład działania tej brutalnej, żelaznej siły, która kruszyła wszelki opór i przelewała krew jak woda, może posłużyć sposób rozprawienia się Rzymu z powstaniem Spartakusa. Ten waleczny gladiator objął dowództwo nad innymi zbiegłymi gladiatorami, niewolnikami i zubożałymi rolnikami i przez dwa lata stawił bohaterski opór potędze imperium (lata 71-73 p.n.e.).. Pomimo początkowych sukcesów, powstanie zostało stłumione, a wziętych do niewoli powstańców ukrzyżowano. Sześć tysięcy krzyży ustawiono wzdłuż drogi biegnącej do stolicy ku przestrodze tych wszystkich, którzy ważyliby się podnieść rękę przeciwko potędze Rzymu. Czy zatem do tamtych czasów mogły się odnosić słowa Apostoła skoro jego list nie został nawet jeszcze napisany a Chrześcijaństwo dopiero miało się narodzić? Z pewnością nie mogły. Przywołując inne fragmenty Słowa Bożego możemy powiedzieć, że było to proroctwo, którego wypełnienie się miało dokonać w czasach ostatecznych.

Proroctwo Jakuba na pewno miało ponadczasowy wpływ i hamowało zakusy zamożnych chrześcijan do wyzyskiwania współbraci. Nabrało ono jednak szczególnego znaczenia dopiero wtedy, kiedy chrześcijaństwo rozrosło się i stało się religią panującą. Słowa Jakuba kładły się na sumienia chrześcijańskich władców oraz rzymsko-katolickiego kleru, który bardzo szybko się bogacił i dołączał do największych feudałów chrześcijańskiego świata.

Przykładowo, w przededniu wybuchu Rewolucji Francuskiej, do Kościoła Rzymsko-katolickiego w tym chrześcijańskim kraju (120 000 duchownych) należało 10% ziemi uprawnej. Dochody z nieruchomości przynosiły mu rocznie 130 milionów liwrów, a dziesięcina 120 milionów. Jeżeli bogactwo te było zdobyte sprawiedliwie i bez wyzysku wyznawców, to dlaczego rewolucjoniści w gniewnej furii wymordowali tysiące duchownych, a Kościół zdelegalizowano? Francja to tylko jeden z przykładów na to, jak bogaci spadkobiercy chrześcijańskich wartości przejmowali się przesłaniem apostoła Jakuba i troską o maluczkich. Duchowieństwo zawsze stało po stronie władców, wywodząc od Boga ich prawo do panowania. Dla wszystkich niezadowolonych z takiego stanu rzeczy mieli przygotowane klątwy, skazujące ich na wieczne męki w ogniu piekielnym. Sojusz ołtarza i tronu zapewniał przez ponad 1200 lat stabilizację starego porządku rzeczy. Elity pomnażały bogactwa i pławiły się w luksusach, a ludzie biedni ciężko na nich pracowali, często przymierając z głodu. To głównie ci drudzy płacili daninę krwi w tak zwanych "sprawiedliwych wojnach", wywołanych często kaprysem lub ambicją nikczemnego władcy. Bogaci mieli wszystko już w tym życiu, ale biednym wmawiali rekompensatę za obecną niedolę dopiero po śmierci, w zaświatach, gdzie Pan Bóg miał ich wynagrodzić za cierpliwość, pobożność i posłuszeństwo dla kleru w ich ziemskim życiu.
 

Kolonializm – haniebna karta narodów chrześcijańskich
 

Odkrycia geograficzne spowodowały, że w ciągu niespełna 400 lat kilka europejskich, chrześcijańskich krajów podporządkowało sobie rozlegle terytoria w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Utworzono ogromne imperia, które w swoich "najlepszych" czasach obejmowały 55% globu i były zamieszkiwane przez 35% ludzkiej populacji. Stanowiło to obszar 73 mln km kwadratowych. Już na początku XX wieku na samo imperium brytyjskie przypadało z tego 33 mln km kwadratowych. Francja podporządkowała sobie 10 mln, a Belgia, Holandia i Portugalia – 2 mln km kw.

Bogactwo państw posiadających kolonie wzięło się z bezwzględnego rabunku bogactw naturalnych zagarniętych terytoriów oraz niewolniczej pracy tamtejszych mieszkańców. Dla przykładu zamieszczamy fragment z miesięcznika "Świat Wiedzy" (1/2012) opisujący "Przestępstwa, o których milczy historia":

"Sceny, które widziałem, nie mając możliwości pomocy uciśnionym, sprawiły niemalże, że sam chciałem umrzeć", informował misjonarz Joseph Clark o tym, co przeżył w Kongo Belgijskim. Dopóki do władzy nie doszedł Adolf Hitler, symbolem masowych morderstw ludności cywilnej był monarcha. Mowa o Leopoldzie II, katolickim królu Belgii. Niekończąca się wojna domowa w sercu Afryki, bezwzględna gospodarka rabunkowa jej zasobów naturalnych – wszystko to zaczęło się, gdy władca został w 1885 roku prywatnym posiadaczem Wolnego Państwa Kongo, kraju zajmującego 2 mln km kwadratowych, a więc około 70 razy więcej niż sama Belgia. Miliony mieszkańców Konga stały się jego niewolnikami. Wyzyskiwał ich z bezlitosną brutalnością, ponieważ Zachód potrzebował kauczuku niezbędnego w rozwijającym się przemyśle motoryzacyjnym, a w Kongu Belgijskim rosło najwięcej drzew kauczukowych na świecie. Historia kolonizacji Afryki była pełna okrucieństw, jednak to, co działo się w Kongu, mroziło krew w żyłach nawet najbardziej bezwzględnych władców. Dochodziło tam do klęsk głodu, gdyż każdy, kto zajmował się uprawą roli zamiast zbieraniem kauczuku dla Leopolda II – ginął. Żeby dostarczyć dowodów, że kierowane przez białych szwadrony śmierci nie "marnowały" amunicji na polowaniach, wprowadzono nakaz odrąbywania zamordowanym rąk w celu rozliczenia wystrzelanych pocisków. Nie zebranie odpowiedniej ilości kauczuku karane było także odrąbaniem dłoni. "Czy Leopold II zawiśnie na szubienicy?" – brzmiał tytuł artykułu w jednym z czasopism, niezwykły jak na tamte czasy. W wyniku swojej okrutnej polityki król Belgii stał się wówczas jednym z najbogatszych ludzi świata. Historycy szacują, że około 10 milionów ludzi (połowa populacji) zginęło, zanim w 1908 roku międzynarodowe naciski zmusiły Leopolda II do nacjonalizacji kolonii. Swój udział miał w tym polski pisarz Józef Korzeniowski, czyli Joseph Conrad, którego opowiadanie Jądro ciemności nawiązywało do pełnych grozy kongijskich wydarzeń. W 1904 roku główny krytyk Leopolda został zapytany, czy belgijski król powinien stanąć przed właśnie powołanym Stałym Trybunałem Arbitrażowym w Hadze za krzywdy wyrządzone w Kongu. Odpowiedź brzmiała: Niestety trybunał w Hadze nie ma prawa oskarżać koronowanych lub nie koronowanych głów państwa. Leopold II zmarł w 1909 roku i nie został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zbrodnie".

Powyższy przypadek jest zapewne tylko jednym z niezliczonych przykładów niegodziwości, do jakiej dopuścili się wyznawcy wiary chrześcijańskiej. Należałoby wspomnieć o handlu niewolnikami i ich wyniszczającej pracy na plantacjach chrześcijańskich właścicieli, o eksterminacji australijskich i tasmańskich Aborygenów, których przepraszano dopiero w naszych czasach, o milionach Indian wymordowanych podczas zawłaszczania Nowego Świata. Nie jest zadaniem niniejszej witryny wyliczać nikczemności tzw. chrześcijańskich kolonizatorów. Zabrakłoby czasu i miejsca.

Powinnością wszystkich badaczy Biblii, znających proroctwo Jakuba, jest ostrzeganie świata, że plan Wszechmogącego Boga przewiduje czas odpłaty za wyrządzone krzywdy. Ze słów Apostoła wynika, że interwencja Pana Boga na rzecz wszystkich uciemiężonych ludzi miała się rozpocząć wraz z drugim przyjściem Jego Syna, Jezusa Chrystusa. W czasie tej Jego drugiej, niewidzialnej obecności (gr. parousia) miało się dokonać dzieło żniwa, czyli Boski osąd działalności systemów przyznających się do Chrystusa, wydanie i wykonanie słusznego wyroku.

Podchodząc do analizowania biblijnych proroctw musimy pamiętać o tym, że zarysy Boskiego planu nie wypełniają się gwałtownie, z dnia na dzień, lecz stopniowo. Pewne procesy zaczynały się w sposób nieznaczny i stopniowo osiągały swoją pełnię. Prorok Zachariasz (4:10) przestrzega, aby nie gardzić "dniem małych początków", aby nie przeoczyć czasem małych początków wielkich wydarzeń. Pozwala to zachwycić się akuratnością i precyzją Boskiego Planu. Poniżej przytaczamy kilka przykładów.

(-) Zanim spadł potop i zniszczył porządek Pierwszego Świata, Pan Bóg ostrzegł Noego i wskazał mu drogę ratunku. Sto dwadzieścia lat potrzebował Noe i jego rodzina, aby bezpiecznie zaokrętować się w arce i przetrwać Potop.

(-) Wielkie wydarzenia związane z pierwszą obecnością naszego Pana – jego 3,5 letnia misja i zbawcza śmierć na Golgocie, miały swój "mały" początek w betlejemskiej szopie. Później nastał trzydziestoletni okres w historii Jezusa Chrystusa, o którym Biblia prawie nie wspomina.

(-) Chociaż Żydzi zostali odrzuceni przez Pana Boga z chwilą ukrzyżowania naszego Pana, to jednak jeszcze przez prawie 40 lat cieszyli się względnym spokojem. Kara nadeszła z chwilą, kiedy Tytus krwawo stłumił pierwsze powstanie żydowskie. Zniszczył Jerozolimę, a w nim ich narodową dumę i miejsce kultu Jahwe – świątynię. Dzieła zniszczenia dopełnił cesarz Hadrian prawie 70 lat później kiedy stłumił drugie powstanie żydowskie, wyludnił Ziemię Świętą, a jej obywateli rozpędził po całym świecie. Cały proces palenia "plew" żniwa żydowskiego trwał więc ponad 100 lat i miał swój mały, symboliczny początek w chwili, gdy rozdarła się zasłona w świątyni jerozolimskiej.

(-) Dzisiaj jesteśmy świadkami wspaniałego odradzania się narodu Żydowskiego, powracania do niego łaski Bożej. Ale "dzień małych początków" tego procesu rozpoczął się w roku 1878 wraz z końcem Żydowskiego Dwójnasobu. Rok ten zaznaczył się Kongresem Berlińskim gdzie wystąpienie lorda Beaconsfielda (Beniamin Disraeli) – premiera Anglii, obudziło nadzieje Żydów na powrót do ojczyzny. W roku 1878 powstało też pierwsze osiedle żydowskie w Palestynie – Petach Tikwa.
 

Druga obecność Jezusa Chrystusa to czas Laodycei
 

Na niniejszej witrynie niejednokrotnie wykazywano, że przesłanie skierowane do zboru w Laodycei, o którym wspomina księga Objawienia, charakteryzuje siódmy, ostatni okres rozwoju Kościoła. Okres ten bezpośrednio poprzedza Ucisk Wielki i ustanowienie Królestwa Bożego na ziemi. Nasz Pan skierował do kościoła Laodycei następujące zaproszenie: "Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną" (Obj. 3:20). Uzasadniają one przekonanie, że początek drugiej obecności naszego Pana rozpoczyna też okres laodycejski Kościoła. Drugą obecność Chrystusa apostoł Piotr porównał do budzącego się dnia i zapowiedział, że jutrzenka wzejdzie w sercach tych, którzy dostrzegą jego świtanie (2 Piot. 1:19). Dlatego też Pismo Święte nazywa ten czas Dniem Pańskim. Przytaczamy te informacje aby wykazać, że druga obecność naszego Pana miała być dostrzeżona nie od razu i nie przez wszystkich. Jej zrozumienie miało być nagrodą dla „czuwających sług”, tych wszystkich, którzy w swoim pobożnym i poświęconym życiu „oczekiwali i spieszyli” na przyjście Dnia Pańskiego (2 Piot. 3:12; Łuk. 12:35-37).

Celem lepszego zrozumienia sposobu drugiego przyjścia naszego Pana warto przypomnieć, że polskim odpowiednikiem greckiego słowa parousia, które najpełniej to przyjście określa, jest słowo obecność. Ale znajdujemy w Piśmie Świętym jeszcze dwa inne greckie słowa, związane z drugą obecnością Chrystusa. Jest to słowo epifanea i tłumaczy się jako zajaśnienie oraz apokalipsis, które oznacza objawienie lub odkrycie. Poniżej przytaczamy proroctwo apostoła Pawła o zniszczeniu Antychrysta – Człowieka Grzechu, które ukazuje relacje miedzy tymi terminami.

"A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem [gr. epifanea] przyścia [gr. parousia] swego" (2 Tess. 2:8).

Używając prostego języka, możemy powiedzieć, że Kościół Rzymsko-katolicki, ów Człowiek Grzechu, miał zostać zniszczony podczas rozjaśnienia drugiej obecności naszego Pana; dosłownie "w epifanii Jego [Chrystusa] paruzji". A więc Dzień Pański, rozpoczęty świtem, czyli "dniem małych początków" miał rozwinąć się w jego kulminacyjną fazę doniosłych wydarzeń, Ucisk Wielki. Ta epifaniczna faza paruzji Chrystusa rozjaśni wpierw zrozumienie klasy Wielkiego Ludu a następnie zacznie przekonywać cały świat, że Boski gniew dokonuje sprawiedliwej pomsty nad systemami złego. Potwierdza to księga Objawienia, opisująca reakcję Wielkiego Ludu na osądzenie Wielkiej Nierządnicy. Słowa tej klasy świadczą o tym, że rozpoznała ona czas Epifanii, skoro Kościół Rzymsko-katolicki został zniszczony; a zatem "nastało wesele Baranka i oblubienica jego przygotowała się" (19:7). Równolegle do epifanii ma miejsce apokalupsis parousia Pana, czyli odkrywanie "tajemnicy Bożej". Tą tajemnicą jest wybór Kościoła Chrystusowego podczas Wieku Ewangelii oraz dzieło Restytucji, które rozpocznie się zaraz po Ucisku Wielkim. Tę wspaniałą tajemnicę rozpozna "wszelkie oko", kiedy ostatecznie "słońce sprawiedliwości" drugiej obecności Chrystusa stanie w zenicie niosąc chorej od grzechu ludzkości "zdrowie na swoich promieniach" (Mal. 3:20).

Grecka nazwa Laodycea po przetłumaczeniu na język polski brzmi: Sprawiedliwość dla ludu lub Sąd ludu. W połączeniu z dotychczasowymi rozważaniami powyższe tłumaczenie pozwala na następujące wnioski:

(–) Wraz z powrotem Jezusa Chrystusa na ziemię miał rozpocząć się proces rozliczania Chrześcijaństwa z jego niegodziwości. Światło Dnia Pańskiego miało zdemaskować nie tylko kłamstwa związane z fałszowaniem Bożego Planu, ale również ukazać szkody, jakie sojusz tronu i ołtarza przyniósł dla najniższych warstw społecznych – robotników, chłopów czy też zniewolonych społeczeństw zamorskich kolonii. Tych ostatnich, ich biali, chrześcijańscy panowie określali często jako "ludzi bez duszy".

(–) Błędem byłoby spodziewać się, że przywracanie wolności i godności wszystkim uciemiężonym dokona się w sposób natychmiastowy i dostrzegalny dla każdego oka. Tylko lud Boży, śledzący działalność obecnego po raz drugi Chrystusa, był w stanie od samego początku zauważyć wypełnianie się proroctw; mógł je należycie zrozumieć i wykorzystać do budowania swojej wiary. Nawiązuje do tego przypowieść naszego Pana o natrętnej wdowie. Pan Jezus kończy ją następującym rozważaniem:

"A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko, czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" (Łuk. 18:7,8).

Nasz Pan przygotował oczekujących na jego obecność, że metody które zastosuje podczas swojej interwencji mogą pozostać albo niedostrzeżone, albo niezrozumiałe dla ogółu. Podobna sytuacja zaistniała już podczas pierwszej obecności naszego Pana, kiedy Jan Chrzciciel zarzucił Żydom, że „pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie” (Jan.1:26).

(-) Pan Bóg w karaniu Izraela za jego grzechy posługiwał się ludzkimi narzędziami. Byli to min. Filistyni, Asyryjczycy czy też najpotężniejsi z nich Babilończycy lub Rzymianie. Króla Babilonu – Nabuchodonozora, który zburzył Jerozolimę i uprowadził Żydów do niewoli nazwał nawet "swoim sługą" (Jer.25:9). Nie inaczej miało być podczas drugiej obecności Chrystusa na ziemi. Dla ukarania Chrześcijaństwa i wymierzenia mu należnych plag, miała być użyta specjalnie powołana w tym celu armia:

"Na górze wysokiej podnieście chorągiew, podnieście głos do nich, dajcie znak ręką, a niech wejdą w bramy książęce. Jam przykazał poświęconym moim; przyzwałem też i mocarzów moich do wykonania gniewu mego, którzy się weselą z wywyższenia mego. Głos zgrai na górach, jako ludu gęstego, głos i dźwięk królestw i narodów zgromadzonych: Pan zastępów spisuje wojsko na wojnę. Ciągną z ziemi dalekiej, od kończyn niebios, mianowicie Pan i naczynia popędliwości jego, aby zburzył wszystką ziemię” (Izaj. 13:2-5).

Zadaniem ludu Bożego żyjącego podczas powrotu Pana miało być zidentyfikowanie tej "armii" i ukazanie, jak jej działalność wpisała się w historię Laodycei. Czy rzeczywiście okres ten zmienił w jakimś stopniu świat na lepsze i spowodował, że "sprawiedliwość dla ludu" stała się realną zdobyczą ludzi dotąd poniżanych, oszukiwanych i wykorzystywanych przez możnych tego świata?
 

Początek drugiej obecności Chrystusa datuje się od roku 1874.
 

Do powyższego wniosku doszli badacze biblijnych proroctw w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Ruch ten, na czele z bratem Ch.T. Russellem badając chronologię biblijną zrozumiał, że w roku 1874 skończyło się 6000 lat od stworzenia człowieka. Wniosek mógł być tylko jeden: Ludzkość weszła w progi siódmego tysiąclecia. Apostoł Piotr naucza, że u Pana Boga "jeden dzień jest jak tysiąc lat" (2 Piot. 3:8). Zatem w roku 1874 rozpoczął się w Bożym planie tysiącletni dzień sabatowy. Prawo Zakonu żądało od Żydów, aby z całą surowością przestrzegali święta Sabatu. Mieli pracować sześć dni w tygodniu, ale siódmego dnia mieli odpoczywać i poświęcać go Bogu. Było to obrazem przyszłych błogosławieństw: Pan Bóg dozwolił aby przez 6000 lat człowiek zapoznał się ze skutkami grzechu pierworodnego, ale siódme tysiąclecie miało być czasem „odpoczynku” od grzechu i powrotu do utraconej doskonałości. Nasi bracia związali ten rok z powrotem Chrystusa ponieważ jest On także Panem Sabatu. Wierzyli, że wraz z drugą obecnością naszego Pana zaczną się procesy związane z ograniczaniem władzy Szatana i usuwaniem jego panowania.

Chronologia biblijna dostarczyła dodatkowych dowodów na to, że rok 1874 rzeczywiście zapoczątkował drugą obecność Chrystusa. Poniżej zamieszczono rysunki Żydowskiego Dwójnasobu oraz Boskiego Sabatu .
 

 


 

1874 - Dzień małych początków
 

Zanim przyjrzymy się rozwojowi wydarzeń podczas drugiej obecności Chrystusa – w okresie laodycejskim (Sprawiedliwość dla ludu), musimy zauważyć, że XIX wiek od samego początku stał się areną ruchów narodowo-wyzwoleńczych oraz walki świata pracy o sprawiedliwość społeczną. Świat nazwał ten okres Wiosną Ludów. Chociaż walczący pokazali swoją siłę i udało się niejednokrotnie upokorzyć możnych tego świata, to jednak stary porządek miał wystarczająco dużo siły aby się obronić. Kilka przykładów:

(-) Rewolucja Francuska (1789). Lud obalił monarchię i krwawo rozprawił się ze swymi ciemiężycielami: królem, arystokracją i klerem. Na fali wydarzeń wypłynął geniusz Napoleona Bonaparte, który wraz ze swoimi podbojami zaszczepił wiele zdobyczy rewolucji w całej Europie. Przede wszystkim zaś złamał potęgę papiestwa i zlikwidował tzw. Świętą Inkwizycję. Koronując się jednak na cesarza przywrócił monarchię, niwecząc w jakimś stopniu zdobycze Rewolucji Francuskiej. Po jego upadku z inicjatywy cara Rosji, cesarza Austrii oraz króla Prus zawiązano w 1815 roku Święte Przymierze, którego sygnatariusze wymierzyli jego działania przeciwko ruchom rewolucyjnym i niepodległościowym.

(-) Ruchy narodowo-wyzwoleńcze. Przetoczyły się one w XIX wieku przez całą Europę oraz Amerykę Łacińską. W Polsce wszystkie powstania upadły, ale kilka krajów w Europie (Grecja, Belgia) uzyskało niepodległość, podobnie jak niektóre narody w Ameryce Łacińskiej zdołały zrzucić z siebie jarzmo kolonializmu. Jednak dla zwykłych ludzi zmiany te nie przyniosły specjalnych korzyści. Zniewoleni przez kapitalistów lub właścicieli ziemskich musieli ciężko i w upokarzających warunkach pracować na utrzymanie swoich rodzin. Kler, jak zwykle stał na straży tego porządku przestrzegając swoich parafian przed wyrażaniem sympatii wobec wszelkich rewolucyjnych ruchów.

(-) Komuna Paryska. Rewolucyjne wystąpienie proletariatu Paryża, które trwało od 18 marca do 28 maja 1871 zostało utopione w morzu krwi, choć niosło bardzo postępowe hasła. Rewolucjoniści postulowali m.in. laicyzację szkolnictwa, bezpłatne i powszechne nauczanie, rozdział kościoła od państwa czy też wywłaszczenie dóbr kościelnych.

W krótkim czasie swojej działalności komunardzi zaczęli wprowadzać znaczące reformy, które dotyczyły ustalenia płacy minimalnej, sposobów przejmowania fabryk przez robotników, tworzenia spółek robotniczych oraz innych działań poprawiających pozycję klasy robotniczej. Wszystko to zostało utracone na skutek interwencji wojska, które w krwawych walkach wymordowało kilkadziesiąt tysięcy komunardów. Kilkanaście tysięcy jeńców stracono w późniejszych procesach lub wysłano do karnych kolonii.

Możemy śmiało powiedzieć, że Wiosna Ludów była dopiero zapowiedzią wydarzeń, które na stałe miały zmienić stary porządek rzeczy. Musimy też dodać, że nie byłoby sukcesów tego okresu, gdyby Pan Bóg nie złamał supremacji papiestwa i nie odebrał mu Biblii ukrytej przed oczyma ludu w martwym języku łaciny. Została ona dana do powszechnego czytania już od początku XIX wieku, kiedy to powstały liczne Towarzystwa Biblijne. To dzięki nim Pismo Święte drukowane masowo w językach narodowych zaczęło docierać do każdego człowieka, który "łaknął" Słowa Bożego. Mógł już za niewielką sumę nabyć jego egzemplarz. Skutkiem oświecającego wpływu Biblii nasiliło się wkrótce w masach poczucie doznawanych krzywd i pragnienie odmiany losu. Na czoło ludu wysunęły się uzdolnione jednostki, gotowe poprowadzić go ku złamaniu jarzma niewoli. Swoją szlachetną wrażliwością na krzywdę społeczną, swoim bezprzykładnym nieraz poświęceniem dla idei wyzwolenia, jednostki te porwały za sobą innych, aż z czasem zorganizował się na terenie Rosji potężny ruch zrównania społecznego – partia bolszewicka. Nie jest zgoła przypadkiem, że już w roku 1875 powstał w Odessie zalążek tej partii, Południowy Rosyjski Związek Robotników. Północny Związek Robotników Rosyjskich powstał trzy lata później, w roku 1878. Były to pierwsze, małe kroki ku stworzeniu potężnej armii Pana, która już niebawem miała "wejść w bramy książęce" i upomnieć się o dziejową sprawiedliwość zapowiedzianą w proroctwie apostoła Jakuba.

Apostoł Jakub w zacytowanym na początku niniejszych rozważań proroctwie wzywa bogaczy, aby biadali nad swoim losem i nieszczęściami jakie na nich spadną podczas powrotu Jezusa Chrystusa. To samo zapowiada księga Objawienia, kiedy opisuje lecącego środkiem nieba orła wołającego do mieszkańców ziemi: "Biada, biada, biada" (8:13). Te trzy Biada to zapowiedź trójetapowego procesu obalenia starego porządku rzeczy; porządku, na którego straży przez całe wieki stali monarchowie, książęta, duchowieństwo, a w ostatnich wiekach kapitaliści. Porządek ten w odróżnieniu od rewolucyjnego "morza", nazwany jest "ziemią", ponieważ zapewniał przez długie wieki swoim obywatelom dostatnie i spokojne życie. Dostatnie, ponieważ zapewniała je praca pańszczyźnianych chłopów, nieludzko eksploatowanych robotników oraz niewolników z zamorskich kolonii. Spokojne i stabilne, ponieważ pomyślności ich strzegły pospołu wojskowe karabiny i kościelne ambony.
 

Rok 1914 – Pierwsze Biada
 

Pierwsza Wojna Światowa, która wybuchła w tym roku stworzyła dogodne warunki ku temu, aby w carskiej Rosji wybuchła i zwyciężyła Wielka Socjalistyczna Rewolucja. Tam, w roku 1917, po latach upokorzeń, udało się proletariatowi "wejść w bramy książęce" i doprowadzić do powstania pierwszego w historii świata państwa o ustroju robotniczo-chłopskim. Związek Radziecki powstał w roku 1922, po krwawej wojnie domowej i zdławieniu sił kontrrewolucyjnych.

Odtąd proroctwo Jakuba zaczęło wypełniać się z całą surowością. Rozpoczął się następny etap w rozwoju komunizmu. Po rewolucji przyszedł czas na dyktaturę proletariatu. Wymordowano całą carską rodzinę oraz tych wszystkich przedstawicieli wyższych sfer, którzy nie chcieli zaakceptować nowego porządku. Znacjonalizowano przemysł i zabrano ziemię rosyjskim feudałom. Nawet drobnych rolników zmuszono w końcu do oddania ziemi państwu i zapisania się do tworzonych kołchozów i sowchozów.

Księga Objawienia w swoim opisie Pierwszego Biada mówi o nim jako o czasie wyjścia szarańczy. Tą szarańczą byli zwolennicy komunizmu, którzy uznali nad sobą władzę "króla Abaddona", czyli partii bolszewickiej. Partia bolszewicka zaplanowała doszczętne zniszczenie starego porządku i zbudowanie od fundamentów nowego, sprawiedliwego świata. Ukazuje to pewien szczegół w charakterystyce szarańczy: Jej twarze były "jakby twarze ludzi". Znaczyło to, że idea komunistyczna powstała aby służyć dla dobra człowieka. Miały też "żelazne pancerze". Była to "żelazna" sprawiedliwość (Efez. 6:14) – "od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb”. O taki pancerz, społecznej sprawiedliwości kruszyły się pociski wszelkich zarzutów piętnujących drastyczne metody jej wdrażania. "Zęby jak u lwów" służyły do natychmiastowego i bezwzględnego miażdżenia wszelkiego oporu. Skutkiem rewolucyjnych przemian cała Rosja przekształciła w jeden wielki obóz wojenny. Przeciwników zlikwidowano albo zamknięto w obozach pracy gdzie w nieludzkich warunkach "przyuczano" ich do życia w nowym społeczeństwie; zaś darmowa praca stawała się ich wkładem w budowę nowego porządku. Wielomilionowa reszta stanowiła bojową, ateistyczną armię przygotowującą się do zewnętrznych podbojów.

Można przypuszczać, że komunizm nie podjąłby się tak radykalnej walki z religią, gdyby nie to, że duchowieństwo popierało możnych tego świata i niezmiennie potępiało ruchy wolnościowe oraz sam socjalizm. Gdyby kler poparł rewolucję, bolszewicy nie zwracaliby uwagi na jego nikczemności. Przecież sami nie wahali się przed niczym w realizacji swoich planów. To wielkie chrześcijańskie Kościoły są odpowiedzialne za wojny religijne i prześladowanie innowierców. One też, przez długie lata strzegły starego porządku rzeczy kiedy z ambon płynęły pod adresem rewolucjonistów klątwy i groźby wiecznych mąk piekielnych. Kler był też odpowiedzialny za kłamliwe nauczanie o duszy nieśmiertelnej, ognistym piekle, o wyższości władzy duchowej nad świecką i wielu innych teorii, które nie miały poparcia w Piśmie Świętym. Głosząc swoim posłusznym owieczkom potrzebę skromnego i wstrzemięźliwego życia, sam korzystał z uciech doczesnego życia, prowadząc próżniacze życie za pieniądze ściągane z wiernych na wszelkie możliwe sposoby.

Powołanie się na te karygodne nadużycia duchowych pasterzy dało rewolucjonistom propagandowy oręż do walki z kościołem. Pod hasłem wyrównania krzywd i ukrócenia klerykalnej obłudy rewolucjoniści skonfiskowali kościelne dobra, wyrzucili ze szkół religię, a kościoły pozamieniali na magazyny, stajnie lub muzea ateizmu. Budowniczy nowego, sprawiedliwego ładu na ziemi nie mogli być już dłużej niewolnikami kapitalizmu, którzy w "duchowej gorzałce topią swoje ludzkie oblicza”.

W taki oto sposób Pan Bóg pozwolił aby ludzie dotąd wyzyskiwani i oszukiwani wymierzyli swoim gnębicielom dziejową sprawiedliwość. W taki sposób dokonuje się dzisiaj, w czasie żniwa wieku Ewangelii, osąd Boży systemów, które składają się na stary porządek rzeczy – królestwo Szatana. Indywidualny sąd i próba każdego człowieka dokona się dopiero w Królestwie Bożym, kiedy to ludzkość zostanie poddana procesowi restytucji – naprawienia wszystkich rzeczy.
 

Rok 1939 – Drugie Biada
 

To, co wydarzyło się podczas I Wojny Światowej i w okresie międzywojennym na terenie Rosji, powtórzyło się w wymiarze globalnym w wyniku II Wojny Światowej. W roku 1939 wybuchła wojna, która spowodowała, że ideologia komunistyczna zawładnęła jedną trzecią ludzkiej populacji. W wyniku działań II wojny Światowej wojska rewolucyjne odparły hitlerowski najazd i wyszły z granic swojego państwa, rozchodząc się po ziemi jak niszczycielska szarańcza. Oddziaływanie ideologii komunistycznej na struktury ustrojowe innych krajów rozpoczęło się na wielką skalę. Wszędzie tam, gdzie władzę zdobyli zwolennicy komunistycznego porządku zaczynały się gruntowne zmiany: Nacjonalizacja przemysłu oraz reforma rolna przekazująca chłopom ziemię odebraną obszarnikom; bezpłatne szkolnictwo, darmowa opieka zdrowotna oraz szereg przywilejów socjalnych nieosiągalnych dotąd dla zwykłych ludzi; rozdzielono państwo od Kościoła i zabrano mu nadmiar doczesnych dóbr. Wszędzie wdrażano plany zapewnienia wszystkim obywatelom tanich mieszkań, darmowych przedszkoli i żłobków. Nie ma potrzeby wymieniania wszystkich zdobyczy socjalizmu ponieważ wszyscy je doskonale pamiętamy i przyzwyczailiśmy się do nich. Nawet nie pamiętamy o tym, że mieliśmy je dzięki zwycięstwom świata pracy. Mało tego! Robotnicy kapitalistycznego Zachodu wymusili na swoich pracodawcach daleko idące przywileje właśnie dzięki komunistycznemu "straszakowi". Z jednej strony wpływ propagandowo wyolbrzymianych sukcesów socjalizmu, a z drugiej forsowne zbrojenie się, aż do zdobycia broni jądrowej włącznie, uczyniło z obozu komunistycznego "strasznego mocarza", przed którym drżał cały zachodni świat.

Liderem państw, które składały się na socjalistyczną koalicję był Związek Radziecki. Dzięki największemu wkładowi w pokonanie hitleryzmu oraz potędze militarnej stał się on stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dawało to możliwość realnego oddziaływania na politykę światową oraz blokowania niekorzystnych dla własnego obozu decyzji.

Po II Wojnie Światowej znacznie przyśpieszył proces dekolonizacji Trzeciego Świata i trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że największy w tym udział miały właśnie kraje bloku socjalistycznego. Pomijając późniejsze, wrogie stosunki z państwem Izrael, to blok państw socjalistycznych przyczynił się do powstania w roku 1948 państwa żydowskiego. Kraje tego bloku zadbały też wtedy o zaopatrzenie stosunkowo bezbronnego państwa w broń, by był w stanie odeprzeć napaść arabskich sąsiadów. Pan Bóg posłużył się swoją armią, aby dokonała się ta dziejowa sprawiedliwość, a w Palestynie powstał zalążek przyszłego, nowego porządku.

To co zaczęło się od II Wojny Światowej księga Objawienia nazywa drugim Biada, procesem, zapoczątkowanym rozwiązaniem "czterech aniołów" (rozdz.9). Słowo anioł oznacza posłańca – czynnik ożywiony lub nieożywiony, jakiego Pan Bóg używa do realizacji swojego planu. Czterej aniołowie to personifikacja czterech tez naukowo opracowanych przez Marksa i Lenina. Są to: 1 – Rewolucja, 2 – Dyktatura proletariatu, 3 – Socjalizm, 4 – Komunizm. Określają one kolejność faz przechodzenia od ustroju feudalnego i kapitalistycznego do komunizmu pod wpływem ruchu rewolucyjnego. Wpływ ideologii komunistycznej (czterej aniołowie) na masy Chrześcijaństwa (rzeka Eufrat) był wielce ograniczony (związanie) z powodu powszechnej wrogości rządów o odmiennych ustrojach. Trzeba było silnego uderzenia, aby został zburzony mur odgradzający pierwsze państwo zbudowane w myśl haseł rewolucyjnych od reszty świata. Stało się to możliwe właśnie w wyniku wydarzeń II wojny światowej.

Identyfikacja czterech aniołów rozwiązanych podczas Drugiego Biada z siłami Komunizmu wydaje się oczywista.

(-) Liczba wojska 200 000 000. Wojska radzieckie w II wojnie światowej reprezentowały doktryny komunistyczne (konie) dwustu milionów obywateli Związku Radzieckiego (208 827 000 w 1957 roku).

(-) Pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki – to symboliczne przedstawienie niszczycielskiej (dla dotychczasowego porządku) sprawiedliwości obrońców uciskanych i walczących o społeczne zrównanie.

(-) Ogień, dym i siarka z pysków koni – Niszczycielskie dla starego porządku oddziaływanie doktryn komunistycznych. Niweczenie bałwochwalstwa, przesądów religijnych i pychy ludzkiej, wynoszenia się ponad drugiego człowieka z powodu urodzenia, bogactwa czy zdolności.

(-) Wytracenie trzeciej części ludzi. "Przed II wojną światową system socjalistyczny zajmował 17% terytorium i około 9% ludności kuli ziemskiej; po wojnie 26% procent terytorium i około 35% ludności świata" (Historia KPZR s. 767). Egzystencja trzeciej części ludzkości w jej dotychczasowych warunkach życia została siłą przerwana. Odtąd miała ona żyć w świecie urządzonym przez dyktaturę proletariatu.

(-) Moc w pyskach i ogonach – to symbol wszechstronnej propagandy. "Z przodu" koni – radykalne prawdy dotyczące sprawiedliwości społecznej (głowy lwie); "z tyłu" – szerzenie ateizmu i fałszywych teorii o naprawie świata (ogon – fałszywy prorok lub nauczyciel, wąż – synonim kłamstwa).

Historia pokazała, że Chrześcijaństwo było jeszcze w stanie przetrzymać plagi, które przyniosło mu Drugie Biada. Biblia bowiem mówi: "A pozostali ludzie, nie zabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą widzieć, ani słyszeć, ani chodzić. Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży" (Obj. 9:20,21).

Słowa tych wersetów wskazują, że rozrastający się bolszewizm był biczem Bożym, plagą, która powinna była wzbudzić pokutę za złe uczynki chroniące stary porządek - królestwo Szatana. Chrześcijaństwo nie zreformowało swoich diabelskich nauk, które do chwili obecnej obrażają Pana Boga, zaciemniają Jego wspaniały plan naprawienia wszechrzeczy i najzwyczajniej w świecie uwłaczają zdrowemu rozsądkowi. Nie ustała też niepohamowana żądza bogacenia się, która do dnia dzisiejszego jest przyczyną wyzysku, wojen, afer finansowych i wielu innych niegodziwości.

Skoro plaga ta nie wzbudziła pożądanej reformy, jest rzeczą konieczną, aby ludzie odnieśli karę ostateczną. Przyjdzie ona od Boga przez "naczynia jego popędliwości" (Izaj. 13:5), przygotowane ideologią "czterech aniołów". W II Wojnie Światowej "czterej aniołowie" mieli "wytracić" jedną trzecią ludzi, lecz ich zadaniem ostatecznym jest sprowadzenie na świat Armageddonu (anarchii) w oznaczonej przez Boga "godzinie, dniu, miesiącu i roku" – zniszczenie diabelskiego porządku, jaki panuje na świecie (2 Kor. 4:4). Wymierzenie tej ostatecznej kary księga Objawienia nazywa Trzecim Biada.
 

Trzecie Biada to następstwo upadku Socjalizmu
 

Jeszcze w końcu XIX wieku brat Russell pisząc IV tom Wykładów Pisma Świętego (s. 608) wyraził następujące przekonanie: "Jak to już zaznaczono, socjalizm zostanie zgnieciony przez połączone siły kościoła, państwa i kapitału, a następnie doprowadzi do anarchii, która, jak to mówi Pismo Święte, obali wszystkie obecne instytucje – wywoła 'czas uciśnienia, jakiego nie było, jako narody poczęły być'".

Dzięki łasce Bożej dostrzegł on w Biblii przesłanki biblijne pozwalające sformułować mu prorocze zdanie o upadku socjalizmu, o chwilowej klęsce "armii Pańskiej". Jakie to przesłanki?:

(-) Opis plag egipskich, którymi Bóg poprzez Mojżesz smagał ówczesny Egipt przynosi informację o cofnięciu się inwazji szarańczy. Była to ósma plaga spowodowana podmuchami wschodniego wiatru. Gdy plaga ta dokonała zamierzonego spustoszenia Pan Bóg spowodował, że zerwał się wiatr zachodni i zniósł szarańczę do Morza Czerwonego.

(-) Historia Samsona ukazuje samotnego, żydowskiego bohatera, który wystąpił do walki z Filistynami w obronie swojego zniewolonego ludu. Po wielu zwycięskich walkach zostaje przy pomocy zdradzieckiej niewiasty Dalii oszukany i pozbawiony swojej nadprzyrodzonej siły. Oślepiony, zakuty w kajdany i zapędzony do pracy w młynie staje się obiektem nieustannej kpiny i poniżenia. Szyderstwo z pokonanego mocarza trwa do momentu, kiedy ten w desperackim, samobójczym ataku burzy świątynię i zabija świętującą na jej dachu filistyńską elitę.

(-) Izajasz 10:5-7. Ten fragment proroctwa mówi o losie Asyrii, która była "rózgą Bożego gniewu" dla ukarania Izraela – narodu wybranego. Prorok zapowiada przy tym, że ten kraj poniesie klęskę, bowiem dopuścił się samowoli przy spełnianiu Bożych zamiarów..

Na naszych oczach, począwszy od podpisania w Gdańsku (1980) porozumień sierpniowych pomiędzy strajkującymi robotnikami i komunistyczną władzą w Polsce, rozpoczął się upadek komunizmu. Wówczas zaczęły się "dni małych początków", które najpierw zaznaczyły się odsunięciem od władzy polskich komunistów (1989 – pierwsze wolne wybory), aby ostatecznie ukazać upadek Związku Radzieckiego w roku 1991. Zakończył się tym samym okres rewolucji – symbolicznego "trzęsienia ziemi", które prorok Eliasz zaobserwował na Górze Horeb. Komunistyczny "mocarz", który swoją ideę eksportował na cały świat chcąc go zmieni na lepsze, został pokonany. Współczesną Dalilą okazał się Kościół Rzymsko-katolicki, do którego słabnąca, komunistyczna władza wyciągnęła rękę o pomoc. Kościół skwapliwie to wykorzystał dla własnych celów. Jawiąc się jako obrońca uciśnionych dokonał zadziwiającej manipulacji. Oszukał polskich robotników przedstawiając bezlitosny dla świata pracy kapitalizm jako ich przyjaciela i orędownika; zaś przywódców komunizmu jako ich największego wroga. Komunizm bez poparcia klasy robotniczej stał się bezsilny jak Samson bez włosów. Nie wytrzymał też narzuconego przez współczesnych Filistynów (świat Zachodu) wyścigu zbrojeń oraz skutków kolosalnego zadłużenia, w które go sprytnie wciągnęli.

"Komunizm popełnił liczne barbarzyństwa. Jego z gruba ciosana sprawiedliwość skrzywdziła wielu niewinnych ludzi. Utrudnia to szczerym nawet ludziom przyjęcie myśli, że ten ateistyczny ruch, który przelał tyle krwi może być narzędziem Bożym. Biblia jednakowoż, za którą stoi sam Bóg, uczy swoich czytelników rozumnego wyważenia dobrych i złych stron każdej sprawy, wyrabia ostrość spojrzenia na wszelką krzywdę i niesprawiedliwość. W tym duchu Pan Jezus zdemaskował podziwianych i szanowanych przez lud kapłanów i faryzeuszów. Ich obłudę i chciwość, skryte pod białymi szatami, porównał do pobielanych grobów pełnych trupich kości i plugastwa. Zarzucił im obciążanie ludu ciężarami nie do uniesienia, obdzieranie domów wdów i sierot, mordowanie proroków oraz wszelką nieprawość. Prawdziwie szczere i dobre serca znajdował On u tych najbardziej pogardzanych, u prostych rybaków, a nawet celników i nierządnic.

A przecież podobna sytuacja powtarza się w całym Chrześcijaństwie. Czyż odziany w biel zwierzchnik Kościoła rzymsko-katolickiego nie jest dziś czczony i tytułowany 'najwyższym autorytetem moralnym'? Jak można mówić o moralności systemu, który jeszcze dwieście lat temu palił ludzi na stosie za każdą prawdę religijną bądź świecką, który wykazał szatańską pomysłowość w zadawaniu swym ofiarom najbardziej wyrafinowanych męczarni? Systemu, który tylko dlatego nie czyni tego dzisiaj, że od czasów Napoleona został odtrącony przez władze świeckie, gdy wszelkie granice ścierpienia jego zbrodni i bezprawia zostały przekroczone. Nie wolno tu pomylić zbrodniarza z ofiarą. Czyż straszliwy wybuch gniewu ludu podczas Rewolucji Francuskiej nie został spowodowany wielowiekowym uciskiem przez króla, arystokrację i kler? Czy barbarzyńskie królowanie gilotyny, śmierć króla i królowej, mordowanie tysiącami dygnitarzy i kleru nie znajduje w dużej części usprawiedliwienia w tym, że klasy panujące, bardziej odpowiedzialne przed Bogiem z powodu swego oświecenia i władzy, używały tychże do bezlitosnego gnębienia i wyzysku poddanych?

Sprawiedliwe prawo dziejowej odpłaty każe przyznać rację tym, którzy stanęli po stronie uciskanych. Możnowładcy i kler, mówiąc ogólnie, takiego stanowiska nie zajmowali. Prawo do wymierzania pomsty dziejowej jest z pewnością przy tych, którzy w imię skrzywdzonych odpowiedzieli gwałtem za gwałt" ( Odwieczna Mądrość s. 82).
 

Krajobraz po upadku socjalizmu
 

Obraz Samsona ukazuje radosny nastrój Filistynów, którzy uwierzyli, że eliminacja tego mocarza zakończyła ich problemy i będą mogli nadal bezkarnie ciemiężyć Izraela. Kiedy upadł komunizm, czyli współczesny Samson, jego pogromców ogarnęła euforia. Zhańbiona idea komunizmu stała się przedmiotem nieustającego pośmiewiska. Przebiegli "Filistyni" dobrze zdawali sobie sprawę z tego, że tak głębokie skompromitowanie w oczach świata idei i celów komunizmu oznacza oślepienie tego ruchu i przekreślenie jego przywódczej roli dla świata pracy. Wizerunek zapatrzonego w dal robotnika przy sterze, symbolizujący kierowniczą rolę partii komunistycznej raz na zawsze stracił swą aktualność. "Ślepiec" nie może być przewodnikiem.

Tak też się stało. Świat pracy w krajach Trzeciego Świata utracił swojego obrońcę, który śpieszył z pomocą wszędzie tam gdzie kapitaliści i wielcy posiadacze ziemscy ciemiężyli i wyzyskiwali robotników i chłopów. Nierzadko finansował przewroty polityczne i używał siły dla ugruntowania swoich wpływów. Wraz z upadkiem komunizmu ludzie ci stali się bezbronni wobec kapitalistycznych pracodawców.

Czy wobec upadku komunizmu proroctwo Jakuba o żeńcach wołających o dziejową sprawiedliwość straciło swoje znaczenie? Czy nasz Pan, który powrócił aby zburzyć stary, niesprawiedliwy porządek i wyzwolić ludzkich niewolników spod diabelskiej tyranii zaprzestał swojej działalności?
Patrząc na pogrążoną w anarchii Afrykę, działania wojenne na Bliskim Wschodzie, bomby terrorystów wybuchające w wielu krajach świata, ataki radykalnych islamistów na obywateli w samym sercu Europy i w Ameryce, nie mamy złudzeń co do tego, że trzecie Biada już się zaczęło. Bogaty, chrześcijański Zachód zaczyna otrzymywać ciosy zadawane przez tych, których jeszcze do niedawna zniewalał bądź oszukiwał. Do tej pory uchodził sprawiedliwej odpłaty za swe niegodziwości. Obecnie, wszystkie wydarzenia zdają się obracać na jego niekorzyść. Spróbujmy wymienić najważniejsze z nich.

(-) Terroryzm. Nie wziął się z niczego. Zrodził się z nienawiści ciemiężonych ludzi Trzeciego Świata, których bogaci, biali chrześcijanie wykorzystywali niemiłosiernie przez całe wieki, nie dając w zamian nic lub bardzo mało. Dopiero dzisiaj, przywódcy bogatych krajów w obawie o swoją przyszłość są skłonni do przyznania skrzywdzonym krajom funduszy pomocowych.

(-) Nienawiść do Chrześcijaństwa. Nie ma dnia, aby media nie donosiły o prześladowaniach, które dotykają chrześcijan żyjących poza krajami chrześcijańskimi – wśród muzułmanów bądź w krajach pogańskich. Wynikają one przede wszystkim z gniewnego protestu wobec nawracania tamtejszych społeczności na wiarę chrześcijańską. Ale jest to też pokłosie nie tak dawnych wydarzeń, kiedy korpusy ekspedycyjne kolonizatorów poprzedzali katoliccy i protestanccy misjonarze. Ich metody nawracania kolorowych nie miały nic wspólnego z nauką Jezusa; przyniosły tak wiele wstydu i zgorszenia, że niechęć tych ludzi do chrześcijaństwa jest w dużym stopniu uzasadniona. Świeżym przykładem mogą być wydarzenia roku 1994 w Rwandzie, gdzie dokonano ludobójstwa na plemieniu Tutsi. Zginęło ich wówczas około 800 tysięcy. Organizacja Jedności Afrykańskiej wydała raport o ludobójstwie, który mówi o tym, że Kościół katolicki w Rwandzie ponosi wielką odpowiedzialność za brak sprzeciwu, a nawet popieranie dyskryminacji na tle etnicznym. Według raportu, Kościół ten udzielał "niezbędnego wsparcia" reżimowi Hutu podczas zbrodni, a przywódcy kościelni odegrali "wyjątkowo skandaliczną rolę" nie wyrażając żadnego moralnego sprzeciwu wobec ludobójstwa. Watykan do dnia dzisiejszego ukrywa księży i zakonnice, którzy mają krew na rękach. Choć zostali zdemaskowani, wielu z nich dalej czyni posługę kapłańską na terenie Europy.

(-) Ekspansja gospodarcza. Zadziwia nas fakt, że na arenie międzynarodowej pojawiło się szereg państw z Trzeciego Świata, których określa się mianem gospodarczych "tygrysów". Okazało się, że gdy tylko bezlitosny kolonializm zmuszony został do wycofania się, w krajach tych znalazło się wystarczająco dużo mądrych ludzi, którzy skierowali je na drogę szybkiego rozwoju. Osiągają one znaczące sukcesy, które zaprzeczają funkcjonującej przez całe wieki tezie białego człowieka, że kolorowi stanowią klasę podludzi. W okresie Laodycei – sprawiedliwości dla ludu, Pan Bóg dozwolił, aby sukcesy gospodarcze tych narodów zostały wymierzone przeciwko bogaczom, którzy ich jeszcze do niedawna wykorzystywali. Dzieje się to w prosty sposób. Ich tanie i wcale nie najgorsze produkty zalewają rynki zbytu całego świata. Konkurencji tej nie wytrzymują producenci Zachodu, których produkcja jest droższa choćby z tego powodu, że ich klasa robotnicza wymusiła na nich, przy pomocy komunistycznego "straszaka" godziwe zarobki i świadczenia socjalne. Skutek jest taki, że kapitaliści zwalniają pracowników, zamykają lub przenoszą fabryki na tereny, gdzie ich produkcja staje się tańsza. Powoduje to napięcia społeczne i tworzy atmosferę sprzyjającą działaniom anarchistycznym.
Problemem stają się też zarobkowi emigranci, którzy zabierają stanowiska pracy miejscowym robotnikom. Nie było go do momentu, kiedy biali robotnicy mogli wybierać w ofertach pracy. Obecnie, kiedy ubywa miejsc pracy, a przybywa chętnych do podjęcia każdego zajęcia, zaczynają się niepokoje i spięcia społeczne. Budzą się ruchy narodowe i dochodzi do rozruchów na tle rasowym i etnicznym, w których zaczynają już ginąć ludzie.

(-) Błędy polityczne Zachodu. To Zachód doprowadził podczas "arabskiej wiosny" do upadku północno-afrykańskie i bliskowschodnie reżimy. Uzbroił i wyszkolił rebeliantów. Skutek jest taki, że wszędzie tam panuje wojna i anarchia. Giną setki tysięcy ludzi, w przeważającej ilości niewinni cywile, kobiety i dzieci. Miliony uciekają w obliczu zagrożenia i forsują europejskie granice. Wraz z nimi przedostają się do Europy terroryści z Państwa Islamskiego gotowi poświęcić życie dla zniszczenia chrześcijańskiego wroga. Unia Europejska nie umie sobie z tym problemem poradzić. Jej członkowie pilnują swoich własnych interesów i okazuje się, że na tym organizmie, który miał być gwarantem pokoju i bezpieczeństwa tworzą się niebezpieczne rysy.
Jakże aktualne jawią się słowa Psalmu 2: "Czemuż to burzą się narody, a ludy myślą o próżnych rzeczach? Powstają królowie ziemscy i książęta zmawiają się społem przeciw Panu i Pomazańcowi jego: Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich pęta! Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich, Pan im urąga. Wtedy przemówi do nich w gniewie swoim i gwałtownością swoją przerazi ich... " (1-5). Słowa Psalmu są zapowiedzią jeszcze gorszych czasów, gdzie wraz z postępującą anarchią rozprzęgnie się ostatecznie porządek tego świata popychając go do "ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu" (Dan.12:1).

(-) Desperacki atak współczesnego Samsona. Czy umiemy już go zauważyć? Obraz biblijny opisuje, że zniewolonemu Samsonowi odrosły z czasem włosy i powróciła do niego dawna, nadprzyrodzona siła. Był jednak ślepy i niezdolny do planowej i skutecznej walki z wrogami. Jednocześnie narastało w nim pragnienie zemsty za swoje pohańbienie. Nie chciał już dalej żyć w poniżeniu i być zmuszany do niewolniczej pracy. Wybrał samobójczy atak, w którym zginął on sam, ale i wielka liczba jego przeciwników.
Współczesnym Samsonem, który postanowił ponownie wystąpić przeciwko "Filistynom" z bogatego Zachodu jest postkomunistyczna Rosja. Od czasu upadku komunizmu i rozpadu Związku Radzieckiego spotkało ją wiele upokorzeń i dopiero polityka ich obecnego prezydenta, Putina, podniosła (jak uważa 85% obywateli) ją z kolan. Pozostaje w dalszym ciągu doskonale uzbrojoną potęgą nuklearną oraz jednym z największych producentów broni. Posiada nieprzebrane bogactwa naturalne – tak potrzebne do funkcjonowania i rozwoju gospodarczego świata. Ma też pragnienie zemsty oraz dąży za wszelką cenę do odbudowania swojego imperium i poszerzenia strefy wpływów. Jest to jednak niemożliwe i świadczy o politycznej "ślepocie". Nastał czas Laodycei – sprawiedliwości dla ludu, w którym Pan Bóg dozwolił na wyzwolenie uciemiężonych narodów i na to, aby same stanowiły o swoim losie. Z innego, proroczego punktu widzenia, upadek Związku Radzieckiego to upadek Chaldejczyków – Babilonu króla Balsazara. W czasie podbojów jego przodka, Nabuchodonozora, Babilon zniewolił niezliczone narody, które musiały mu służyć. Kiedy w końcu upadł, król Perski Cyrus wydał wolnościowy edykt, dzięki któremu odzyskały one wolność. Równoległością do tamtych wydarzeń jest upadek komunizmu, z przełomowym rokiem 1984/85, gdy do władzy doszedł Michaił Gorbaczow. Jezus Chrystus jest królem Cyrusem naszych czasów i jego edyktu nikt i nic już nie odwróci.
 

 

Dlatego obecne działania Rosji prowadzą jedynie do samobójczej śmierci, która, jak się na podstawie Pisma Świętego spodziewamy, doprowadzi również całą współczesną cywilizację chrześcijańską do całkowitego zniszczenia w ogniu anarchii. O tym, że idzie w tym kierunku nie mamy wątpliwości. Wbrew zdrowemu myśleniu i pokojowym metodom rozwiązywania problemów, Rosja siłą odebrała Ukrainie Krym i doprowadziła do wojny w Donbasie. Ciągle też podsyca psychozę strachu, pokazując swoją siłę i brak respektu dla NATO i Unii Europejskiej. Jest zdesperowana i nie straszne jej są sankcje gospodarcze zachodniego świata. Widać wyraźnie, że jest w stanie zadawać odwetowe ciosy.
Przykładem jest wojna w Syrii, gdzie Rosja ma swoją bazę w porcie Tartus. Jej sprzymierzeńcem jest oficjalny przywódca Syrii, Baszszar al-Asad. To jego, w ramach tzw. "arabskiej wiosny" postanowili odsunąć od władzy przywódcy Zachodu. Uzbroili i posłali do boju rebeliantów sądząc, że szybko go usuną. Tymczasem wojna, która wybuchła, rozpalająca straszliwą pożogę i straszliwe cierpienia milionów ludzi i trwa nieprzerwanie od roku 2011. Pochłonęła już ona ponad 300 tysięcy ludzkich istnień, w większości ludności cywilnej. Rządy Asada nie zakończyły się, bo w jego obronę zaangażowała się Rosja i jej bliskowschodni sojusznik – Iran. Politycy, którzy zajmują się tym tematem wyraźnie już mówią, że Rosja przechytrzyła Zachód w tym regionie i jest na drodze do przejęcia nad nim kontroli. Są oni zgodni co do tego, że to Rosja wymierzyła cios w Unię Europejską wysyłając na jej tereny miliony uchodźców. Cios, który ma na celu destabilizację jej porządku i poróżnienie ze sobą krajów wchodzących w jej skład. Kryzys syryjski nie zakończy się (bo żadna ze stron nie zamierza ustąpić) i widzimy jak staje się on kluczowym elementem ogarniającej świat anarchii.
Uważni badacze biblijnych proroctw zwracają uwagę jeszcze na jeden aspekt obecności Rosjan w Syrii. Syria graniczy z Izraelem, a ten z kolei jest uznawany przez świat arabski za ich największego wroga. Odkąd powstał w roku 1948 Izrael musiał bronić swojego bezpieczeństwa w kilku wojnach z przeważającymi siłami Arabów, którzy nie chcą uznać jego prawa do istnienia. Problemem, który od lat pozostaje nierozwiązanym jest powstanie na terytorium Ziemi Świętej państwa dla Palestyńczyków. Organizacja Narodów Zjednoczonych skrzywdziła Żydów, kiedy postanowiła, że obok państwa Izrael ma powstać Państwo Palestyńskie. Ziemia Święta jest własnością Żydów, przydzielona im ręką Bożą i żadna władza na ziemi nie ma prawa żądać od nich, aby się tą własnością dzielili. Konflikt ten, od lat rozlewa się na cały świat i nie ma mądrych, którzy by go rozwiązali. W opinii większości członków ONZ największą winę za ten stan rzeczy ponosi Izrael. To rzekomo przez niego nie ma pokoju na Bliskim Wschodzie, a świat musi ponosić ciężary związane z finansowaniem palestyńskiej społeczności. Do tego dochodzą ciągłe ataki terrorystyczne młodych Palestyńczyków, którzy mordują przypadkowych Żydów oraz ataki Hamasu na miejscowości w Izraelu przy pomocy irańskich rakiet. Izrael odpowiada represjami, zabijając i wsadzając do więzienia terrorystów oraz burząc ich domy. Izrael w swojej walce ma potężnego sojusznika - Stany Zjednoczone, które wetują każdą niekorzystną dla Izraela decyzję ONZ. Jaki będzie finał całej tej sprawy? Czy posługując się proroctwami możemy go sprecyzować?
Pierwsze proroctwo, to zapowiedź Zachariasza w rozdziałach 12 i 14, gdzie opisana jest wroga akcja "wszystkich narodów" wobec Izraela. Po początkowej klęsce Izraela i zajęciu "połowy miasta" przez wrogów, wkracza do walki Pan Bóg dając mu wybawienie.
Drugie proroctwo pochodzi z księgi Ezechiela, który w rozdziałach 38 i 39 opisuje atak na Izraela ze strony Goga i jego koalicji. Przebieg wydarzeń jest podobny. Gog pochodzący z najdalszej północy uderzy na Izraela aby go złupić i zniewolić. Prorok opisuje, że na "górach izraelskich" spotka go wielka klęska, która przerodzi się w bratobójczą walkę koalicjantów oraz ogień niszczący dalekie kraje. Stanie się to w wyniku interwencji Boga, który wystąpi aby ratować swój lud.

Sumując:
 
Nie można liczyć na to, że armie wszystkich narodów wyruszą przeciwko Izraelowi, aby odebrać mu część Palestyny i połowę Jerozolimy, by następnie utworzyć na nich Państwo Palestyńskie. Jest to niemożliwe do wykonania. Ale wszystkie narody, dające wyraz swojej niechęci wobec Izraela w licznych potępiających rezolucjach na forum ONZ, gdy zawiodą rozmowy skłonne będą upoważnić każdego do wymuszenia na nim ustępstw. Jednym słowem usprawiedliwią użycie siły, jeśli to ich zdaniem przyczyni się do utworzenia Państwa Palestyńskiego. Tak było w przypadku Bałkanów czy Iraku, gdzie "pięścią zbrojną", która "zaprowadzała porządek" były siły Stanów Zjednoczonych i NATO.
Siłą, która użyje przemocy w stosunku do Izraela będzie biblijny Gog czyli postkomunistyczna Rosja. Ma ku temu kilka powodów.
Pierwszym, oficjalnym powodem agresji na Izraela będzie "wymierzenie sprawiedliwości" i pomoc uciskanym Palestyńczykom w utworzeniu ich państwa. Związek Radziecki, w latach swojej świetności zawsze dążył do tego, aby nieść pomoc wszystkim uciemiężonym. Czynił to wszelkimi skutecznymi metodami, nie wahając się przed użyciem wojska. Będzie się też kierował zemstą za to, że Izrael wybrał w roku 1948 USA jako swego sojusznika, chociaż to głosy państw socjalistycznych zadecydowały w ONZ o jego prawie do samostanowienia. ZSRR nigdy mu tego nie darował i odtąd zawsze wspierał jego zaciekłych wrogów – kraje arabskie.
Innym powodem, który przyczyni się do inwazji Rosji na Izraela jest jej zamiar przejęcia kontroli nad tym regionem. Rejon ten posiada strategiczne znaczenie i przez lata utarło się powiedzenie, że "kto panuje na Bliskim Wschodzie, ten rządzi światem". Prorok Ezechiel ogłaszając swoje proroctwo ponad 2500 lat temu określił wyprawę Goga jako łupieżczą. Miał on rabować złoto, srebro, bydło i inne łupy. W tamtym czasie inaczej tego wyrazić nie mógł. Dzisiaj wiemy, że chodzi o opanowanie bogatego w ropę naftową regionu i możliwość dyktowania światu swoich warunków. Dodatkową zachętą do tej agresji jest fakt, że Izrael jest bogatym krajem z przodującą gospodarką, a ostatnio, zaczął eksploatować nowoodkryte, potężne złoża gazu. Dołączył do grona eksporterów gazu i stał się w ten sposób jednym z konkurentów Rosji.
Wszystkie powyższe działania mają jeden, najważniejszy cel – zadać śmiertelny cios Zachodowi, a Stanom Zjednoczonym w szczególności. To ich prezydent, Ronald Reagan wspólnie z zachodnim kapitałem i papieżem Janem Pawłem II, przyczynił się do upadku potęgi Związku Radzieckiego. Atak Goga – Rosji na Izraela będzie aktem samobójczym z dwóch powodów. Po pierwsze, będzie atakiem na zalążek Królestwa Bożego na ziemi i dlatego Pan Bóg spowoduje jego kompletną klęskę. Po drugie, wywoła on ogólnoświatowy konflikt, w którym nie będzie zwycięzców, ponieważ w anarchii "miecz jednego obróci się przeciwko drugiemu" (Ezech. 38:21).
 
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball