TrzyBiada.pl
29
STY
0
470
Lubię to
Historia powstania IV tomu Wykładów Pisma Świętego
 
 
Sto lat temu, w roku 1897, ukazał się czwarty tom z serii Wykłady Pisma Świętego. Pierwsze wydanie tej książki nosiło tytuł "The Day of Vengeance" [Dzień Pomsty], Piętnaście lat później, w roku 1912, o stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych ubiegał się Theodore Roosevelt. W trakcie swej kampanii wyborczej wypowiedział on znamienne słowa: "Stoimy w obliczu Armagieddonu i walki Pańskiej". Autor serii Wykłady Pisma Świętego, C. T. Russell, odwołując się do tej wypowiedzi, napisał nową przedmowę i wydał jeszcze raz czwarty tom swej serii, opatrując go nowym tytułem "The Battle of Armageddon", czyli "Walka Armagieddonu". Za dwa lata miała rozpocząć się I wojna światowa, najbardziej znamienny ze wszystkich konfliktów w historii świata.
 

(fragment przedmowy Wydawców do współczesnej edycji tego tomu z 1997 roku)
 
* * *
 
Uwagi współczesne

Poniżej zostały zacytowane przedmowy pastora Russela do czwartego tomu W.P.Św., z 1912 i 1916 roku. Treść tego tomu opiera się na zrozumieniu faktu, że wraz z początkiem siódmego tysiąca lat od wejścia grzechu na świat (1874) nastał czas na ustanowienie Królestwa Bożego na ziemi. Rozpoczęła się zatem druga niewidzialna obecność Jezusa Chrystusa, a wraz z nią konfrontacja Jego mocy z mocami ciemności innej niewidzialnej istoty, "księcia tego świata", Szatana. Nasz Pan przyszedł aby ludzkość oświecić, pokazać jej nikczemny charakter władz świeckich i religijnych, które ją zniewalały i pobudzić ją do wyzwolenia się z tyranii. Jest to wstępny proces oswobodzenia niewolników Szatana, który dzieło Tysiąclecia dopełni, aż całe ludzkie "stworzenie będzie uwolnione z niewoli skażenia na wolność chwały dzieci Bożych" (Rzym. 8:21).

Jednocześnie, w tym przejściowym okresie dwuwładzy, "bóg tego świata" (2 Kor. 4:4), Szatan, uporczywie broni swego dominium. Czyni to przez hamowanie wiedzy, postępu i wolności oraz wspieranie despotycznych systemów, ostoję jego władzy, które przez tysiąclecia budował, umacniał i doskonalił. Innymi słowy, nasz Pan przyszedł aby wzniecić w świecie urządzonym przez Szatana rewolucję i doprowadzić ten świat do upadku, anarchii, natomiast Szatan stara się wszelkimi mocami ciemności ten upadek powstrzymać. To zmaganie się sił dobra i zła, sił światła i ciemności, w czasie drugiej obecności Chrystusa, nazywa Pismo Święte Walką Wielkiego Dnia Boga Wszechmogącego, Armageddonem.

Obie przeciwne sobie tendencje paruzji Chrystusa, z jednej strony niebywały rozwój wiedzy i wolności obywatelskich, z drugiej zaś, kontrofesywę sił konserwatywnych, usiłującą powstrzymać pęd kół wolności i nadać im wsteczny bieg, przedstawia Pismo Święte w postaci prostych oświadczeń, a także symbolicznych proroctw i wizji. Na ich podstawie, z dużym wyprzedzeniem opisał autor IV tomu charakter nasilającej się Walki Armageddonu. Jego spodziewania, ogólnie mówiąc, fakty potwierdziły i nadal potwierdzają, mimo że szereg przypuszczeń dotyczących okoliczności i rozmiaru tych wydarzeń okazało się nietrafnych. Dla szczerych i nieuprzedzonych umysłów nie powinno to stanowić kamienia obrażenia zważywszy fakt, że światło na kolejne etapy wypełniania się Planu Bożego przychodziło stopniowo.

Obietnica Pisma brzmi: "Ścieżka sprawiedliwych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej, aż nastanie pełny dzień" (Przyp. 4:18). Z końcem szóstego tysiącletniego dnia i początkiem siódmego (1874) rozpoczął się świt drugiej obecności Chrystusa, kiedy to nasz Pan, jako "jasna gwiazda poranna" rozjaśnił się znajomością Planu Bożego w sercach oczekujących Go naśladowców (2 Piot. 2:19; Obj. 22:16). Był to jednak, mimo wszystko, zaledwie świt drugiej obecności Pana. W pewnych proroczych kwestiach zostały zarysowane jedynie kontury ich końcowego wypełnienia. Dopiero przed ukazaniem się symbolicznego słońca epifanii Chrystusa, wypełnienie to miało nabrać wyraźnego ostatecznego kształtu.


Pełne wiary umysły i serca poświęconego ludu, z bratem C.T. Russellem na czele, studiowały pilnie Pismo Święte aby posiąść wszelką możliwą do zdobycia wiedzę, kiedy, jak i gdzie zakończy się Wiek Ewangelii wyboru kościoła Chrystusa. Obecnie widać, wyraźniej niż kiedykolwiek przedtem, że zrozumienie tych zagadnień z konieczności było dość ograniczone. Musiało upłynąć szereg lat po końcu Czasów Pogan (1914), aby rozwinęły się systemy i okoliczności końca, o których Biblia mówi.

Dzisiaj jest rzeczą oczywistą, że Wiek Ewangelii nie mógł zakończyć się wypełnieniem proroczych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, chociaż tam nastąpiło rozpoznanie drugiej obecności Chrystusa i rozwinięcie się Prawdy na czasie. Dlaczego? Choćby dlatego, że są one krajem bardzo wolnościowym, głównie protestanckim, gdzie papiestwo nawet dzisiaj nie ma wiele do powiedzenia. A przecież księga Objawienia jasno zapowiada, że dziesięciorożna bestia papieska będzie głównym czynnikiem w zakończeniu ziemskiej kariery Kościoła. Mimo że prawda o ewangelicznej ofercie wysokiego powołania rozeszła się na cały świat, to jednak jest rzeczą niemożliwą, aby biblijne warunki doświadczeń ostatnich członków Kościoła rozwinęły się w jednakowy sposób wszędzie tam, gdzie ci członkowie żyli.

Pan Bóg oczywiście jest w stanie wypróbować swój lud indywidualnie, w każdym miejscu na kuli ziemskiej, ale zbiorowa próba ludu Bożego mogła wydarzyć się tylko tam, gdzie Opatrzność przygotowała ku temu sprzyjające warunki. Okazało się, że takie warunki wytworzyły się w katolickiej Europie, gdzie Watykan jest gospodarzem.


Obok poznania geograficznego centrum końcowych wydarzeń, inną bardzo ważną kwestią była skala tych wydarzeń. Pełne ekspresji biblijne proroctwa mogą rozbudzać wyobraźnię i sugerować kosmiczną wprost skalę ich wypełnienia, gdy czytamy opisy czasu końca, jak płonie niebo, płonie ziemia, góry zapadają się w morze, słońce gaśnie, gwiazdy spadają itd., itp. Wszystko to, co dotyczy Planu Bożego jest najwyższej wagi, lecz to nie oznacza, że wszystkie proroctwa dotyczące wielkich rzeczy muszą wypełniać się w mega skali, i to pomimo sugestywnych zapowiedzi. Dlatego też Pismo Święte zaleca swoim czytelnikom ogromną rozwagę w zgłębianiu obrazów, proroctw i wizji w nich zawartych, rozumne odczytywania symboliki, konieczność harmonizowania ze sobą pozornie sprzecznych ze sobą wersetów i oczywiście uważną obserwację rozwoju wydarzeń, aby nie przeoczyć wypełniających się proroctw. Przykładem tego, jak drogo może kosztować ewentualny brak takiej czujności jest końcowa próba narodu wybranego.

Największe wydarzenie we wszechświecie, przyjście na świat Zbawiciela, rozpoczęło Wiek Ewangelii. Jednak skromne okoliczności narodzenia Pana Jezusa i niepozorny charakter Jego misji sprawiły Żydom oczekującym Mesjasza ogromny zawód. Nastawieni bowiem na mega wydarzenia nie zadali sobie trudu, by dowiedzieć się z proroctw, że wpierw Chrystus musiał cierpieć i złożyć ofiarę za grzech, a dopiero w drugim przyjściu objąć władzę nad światem. W rezultacie Żydzi "nie rozpoznali czasu nawiedzenia", mimo to, że czas pojawienia się Mesjasza był ściśle wyznaczony, czyli ostatni, siedemdziesiąty tydzień szczególnej łaski dla ich narodu (Dan. 9:24-27).


Podobne okoliczności zaistniały w Chrześcijaństwie, po tym, gdy badacze Biblii w USA rozpoznali początek drugiej niewidzialnej obecności Chrystusa (1874). Proklamację tego faktu przyjął świat chrześcijański z niedowierzaniem i szyderstwem. Wierzono bowiem powszechnie, że Pan pojawi się na literalnych niebiosach, na białym koniu, w asyście niezliczonych aniołów i będzie obwieszczony triumfalnymi dźwiękami trąb itp. Chrześcijaństwo zatem, podobnie jak system żydowski, również nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia i podobnie zostało przez Pana odrzucone.

A już najmniej prawdopodobne w oczach ogółu stało się twierdzenie, że wśród garstki ludu Bożego w Polsce, Pan Bóg objawił czas (1977-1980/81-1984) i okoliczności zakończenia się Wieku Ewangelii. Ci, którzy stanęli za tym twierdzeniem utrzymują, że wydarzenia udowodniły akuratność ich wiary, a ponadto, że te wydarzenia (o dziwo) zaistniały we wschodniej Europie, w Polsce. Polska, dzisiejszy Nazaret, zaścianek ślepo posłuszny spoganizowanej władzy papiestwa i przez to mało poważany w świecie, stała się sceną wydarzeń, które wypełniły proroctwa, obrazy i wizje wskazujące na zakończenie wieku Ewangelii. Od wydarzeń w Polsce lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, początkowo bagatelizowanych przez wielu jako regionalne i bez znaczenia, zaczęła toczyć się lawina wypadków prowadząca do wydarzenia w skali mega, jaką jest ogarniająca cały świat walka Armageddonu.

Spróbujmy odnieść się do tych wydarzeń w trakcie lektury obu przedmów pastora Russella.
 
WALKA ARMAGEDDONU

(pisane w 1912)
 
 
"A szósty [anioł] czaszę swoją na wielką rzekę Eufrat; i wyschła jej woda, aby można było przygotować drogę dla królów ze wschodu słońca. I widziałem trzy duchy nieczyste jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy bestii, i z ust fałszywego proroka; a są to czyniące cuda duchy demonów, które idą od królów całego świata, aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga Wszechmogącego. Oto przychodzę jak złodziej; błogosławiony, który czuwa i pilnuje szat swoich, aby nie chodzić nago i aby nie widziano sromoty jego. I zgromadził ich na miejsce, które po hebrajsku nazywa się Armageddon" (Obj. 16:12-16).

Armageddon jest hebrajskim słowem, oznaczającym Górę Megiddo lub Górę Zniszczenia. Megiddo, położone u południowego krańca równiny Ezdralon, miało ważne znaczenie strategiczne, jako że strzegło wejścia na tereny wyżynne. Miejsce to było wielkim polem bitewnym Palestyny, na którym stoczono wiele słynnych bitew w historii Starego Testamentu. To tutaj Gedeon i jego niewielki oddział przerazili i pomieszali szyki Madianitów, tak iż w czasie ucieczki zabijali się wzajemnie (Sędz. 7:19- 23). Tutaj król Saul został pokonany przez Filistynów (1 Sam. 31:1-6). Tutaj król Jozjasz został zabity przez faraona Necho w jednym z najbardziej tragicznych konfliktów w historii Izraela (2 Kron. 35:22-25). Tutaj również mieszkał król Achab ze swą żoną Jezabelą, w mieście Jezreel, gdzie Jezabela zginęła później okropną śmiercią (2 Król. 9:30-37).

Bitwy te w pewnym sensie miały typowy charakter. Klęska Madianitów wybawiła lud Izraela z niewoli madiańskiej. W ten sposób Gedeon i jego oddział przedstawiał naszego Pana i Kościół, którzy uwolnią ludzkość z niewoli grzechu i śmierci. Śmierć króla Saula i obalenie jego królestwa przez Filistynów otwarło drogę do panowania Dawida, który wyobrażał Mesjasza. Król Achab był figurą na rząd świecki, w Objawieniu nazywany symbolicznie "smokiem". Królowa Jezabela była symbolicznym poprzednikiem wielkiej nierządnicy, Babilonu, i jako taka została wymieniona z imienia: "Pozwalasz niewieście Jezabeli, która się podaje za prorokinię, i naucza, i zwodzi moje sługi" (Obj. 2:20).

W Piśmie Świętym Pan najwyraźniej dopilnował tego, aby nazwa tego słynnego pola bitwy, Armageddon, kojarzyła się z wielkim sporem między prawdą i błędem, dobrem i złem, Bogiem i mamoną, przez który Wiek Ewangelii się zakończy a Wiek Mesjański zostanie wprowadzony. On celowo użył wysoce symbolicznego języka w ostatniej księdze Biblii, najwyraźniej z zamiarem ukrycia pewnych ważnych prawd aż do słusznego czasu ich objawienia. Ale nawet w owym stosownym czasie miało być tak, że "żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją" (Dan. 12:10). Nikt, którego serce nie jest w harmonii z Bogiem, nie będzie wiedział; ale tylko mądrzy spośród Jego ludu – klasa mądrych panien z przypowieści Mistrza (Mat. 25:1-13).

Kiedy zatem rozważamy nasz tekst, nie powinniśmy spodziewać się jakiegoś zgromadzenia ludzi dosłownie na wzgórzu Megiddo. Mamy raczej wypatrywać tego, co jest symbolizowane przez tę górę. Wiele rzeczy określa się "Walką Armageddonu"; określenia tego używa się na wiele sposobów i z różnych punktów widzenia. Chrześcijanie jednak rozumieją, że słowo Armageddon szczególnie należy do Biblii, gdzie jest ono użyte w sensie duchowym. Jeśli przeto teraźniejszość jest właściwym czasem aby Walkę Armagedonu rozpatrywać z politycznego punktu widzenia, to z pewnością jest to właściwy czas, aby to określenie rozważyć z jego prawdziwego, religijnego punktu widzenia.

Wszyscy wiemy, że księga Objawienia pełna jest symboli. Jak się wydaje Bóg umieścił tę księgę jako ostatnią w Biblii z zamiarem ukrycia wielkich i ważnych prawd. Z tym, że zawiera ona wartościowe prawdy, zgadzają się wszyscy badacze Biblii. Bóg jednak tak umiejętnie ukrył te prawdy, że Jego lud w czasach minionych nie był w stanie w pełni i wyraźnie ich rozeznać. Badacze Biblii są zdania, że takim było Boskie zamierzenie, i to nie tylko dlatego, że nie był to właściwy czas na zrozumienie tych prawd, lecz także dlatego, że Bóg zamierza trzymać pewne zarysy swej Prawdy w tajemnicy przed światem. Ludzkość zawsze źle rozumiała Boski Plan, ponieważ Bóg w swej mądrości życzył sobie, aby go nie rozumiała. Prawdy zapisane w Objawieniu nie są przeznaczone dla świata ani też dla nominalnych chrześcijan, lecz dla Kościoła ‒ Ciała Chrystusowego, świętych, "Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach". Dla nich wiedza ta miała się stać "pokarmem na czas słuszny". "Mądrzy zrozumieją".

Pismo Święte obfituje w aluzje do Armageddonu. Nasz Pan nazywa go "wielkim uciskiem, jakiego nie było od początku świata" (Mat. 24:21). Prorok Daniel opisuje go, jako "czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody" (Dan. 12:1). W ścisłym związku z tym stwierdzeniem prorok Daniel oświadcza, że "powstanie" Boski przedstawiciel, "Michał, książę wielki, który jest orędownikiem synów twojego ludu" ‒ Izraela. Słowo "Michał" oznacza "ten, który jest jak Bóg" ‒ podobny Bogu. Powstanie on, aby zbawić lud Boży, aby sprostować błąd i zło, by ustanowić słuszność i prawdę, by przynieść światu ludzkości wspaniałe Królestwo Boże, które było głoszone od czasów Abrahama.
 
 
CZAS USTANOWIENIA KRÓLESTWA MESJAŃSKIEGO

 
Objawienie świętego Jana, będące księgą symboli, nie zostanie przez świat zrozumiane. Sam Bóg powiedział, że nawet Kościół może spodziewać się zrozumienia tylko w stosownym czasie. Na pytanie proroka Daniela o znaczenie jego wizji, anioł odpowiedział: "Idź Danielu, albowiem słowa pozostaną zamknięte i zapieczętowane aż do czasu końca" ‒ nie do końca świata, ale końca Wieku, końca tej epoki. "Ziemia na wieki stoi" (Kazn. Sal. 1:4).

Święty Piotr informuje nas, że obecny Wiek ma zakończyć się wielkim pożarem ‒ symbol czasu ucisku ‒ w którym obecne instytucje zostaną strawione (2 Piot. 3:8-13). Gdzie indziej w Piśmie Świętym ten straszny czas ucisku opisywany jest jako burza, jako trąba powietrzna, jako ogień, który wszystko pochłonie. Gdy obecny porządek umrze w czasie Wielkiego Ucisku, sam Bóg ustanowi swe Królestwo, o które modlimy się: "Przyjdź Królestwo twoje; bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi".

Jeśli zatem jest coś, co wskazuje, że żyjemy w końcu Wieku Ewangelii, coś, co wskazuje, że panny czyszczą swe lampy, to możemy odpoczywać w upewnieniu, że wejście Mądrych Panien do chwały jest tuż tuż. Jakież to błogosławione przesłanie dla wszystkich, "którzy umiłowali sławne przyjście jego"!

To samo proroctwo, które mówi, że Czas Końca jest czasem dla mądrych według Boga aby zrozumieli, mówi nam także, że ten czas będzie specjalnie oznaczony przez dwie szczególne cechy. Pierwsza: "Wielu ich przebieży [KJ "Wielu będzie biegać tam i sam" hebr. szuth; biegać tu i tam]"; druga: "Rozmnoży się umiejętność" (Dan. 12:4). Dzisiaj widzimy wypełnienie się tego proroctwa. Ludzie na całym świecie przemieszczają się tam i z powrotem, jak nigdy przedtem. Koleje, statki parowe, samochody, pojazdy elektryczne ‒ na powierzchni, pod ziemią i nad ziemią ‒ przenoszą ludzi we wszystkich kierunkach. Nasze cudowne czasy cechują się ogólnym rozwojem wiedzy. Każde dziecko w wieku dziesięciu lat potrafi czytać. Wszędzie na całym świecie są książki, gazety, Biblia w każdym domu ‒ takie sposobności do zdobywania wiedzy, jakich nigdy nie znano odkąd człowiek pojawił się na ziemi.

Znamienne wypełnienie tego proroctwa oznacza nasze dni jako Czas Końca, w którym obecna epoka zostanie zakończona a nowa wprowadzona. W czasie tym ci, którzy są ludem Bożym zorientują się w sytuacji i przygotują się do ich przemiany.
 
 
ZASADY, A NIE OSOBY, BRANE POD UWAGĘ

 
Wszyscy chrześcijanie, w tym święty Jan, uważają, że autorem księgi Objawienia jest nasz Pan (Obj. 1:1). Nie jesteśmy zatem odpowiedzialni za symbolizm użyty w tej księdze. Jest tyle możliwości aby ktoś został źle zrozumiany, nawet przez dobrych chrześcijan, że jest rzeczą naturalną, iż czujemy potrzebę delikatności w wyrażaniu naszych opinii. Przystępując do przedstawienia naszego zrozumienia symboli Objawienia, pragniemy oświadczyć w najbardziej zdecydowany sposób, że nie mówimy absolutnie nic przeciwko pobożnym chrześcijanom, w żadnej chwili, czy to w jakimś kościele, czy też na zewnątrz jakiegoś kościoła. Nie mamy nic do powiedzenia na temat innych ludzi. Mówimy o ZASADACH i DOKTRYNACH ‒ to ZAWSZE; o poszczególnych osobach ‒ NIGDY. Bóg nie polecił nam rozmawiać o ludziach; naszą powinnością jest rozmawiać o Jego Słowie.

Przedstawiając nasze zrozumienie symboliki Objawienia uświadamiamy sobie, że Słowo Boże obciążyło okropnym oskarżeniem kilka wielkich systemów naszych dni, dla których przez długi czas żywiliśmy wielki szacunek i ocenę, i o których mniemaliśmy, że posiadają w swym łonie wielu ludzi pobożnych w słowie i uczynku. Dokonajmy więc wyraźnego rozróżnienia między osobami i systemami. Nie mówimy niczego przeciwko pobożnym jednostkom. To, co musimy powiedzieć przy interpretacji Słowa Bożego odnosi się jedynie do tych systemów. Naprawdę wierzymy, że świątobliwy lud Boży jest pominięty w tych symbolach, prawdopodobnie dlatego, że święci Boga, w porównaniu do ludzkości liczącej setki milionów stanowią jedynie małą gromadkę. Wszak Jezus powiedział: "Nie bój się, maleńka trzódko!"

Przechodząc do interpretacji symboli Obj. 16:13-16, uważamy, że istnieją trzy agencje mające związek z gromadzeniem zastępów do tej Walki Armageddonu. Czytamy, że z paszczy Bestii, z ust Fałszywego Proroka oraz z paszczy Smoka wychodziły trzy nieczyste duchy podobne do żab i że te trzy nieczyste, żabopodobne duchy rozeszły się po całym świecie, aby cały świat zgromadzić na tę Walkę Armageddonu.

Uważamy zatem za słuszne postawić pytanie, jakie systemy kryją się pod tymi symbolicznymi słowami: Smok, Bestia i Fałszywy Prorok. Gdy już odkryjemy, jakie jest znaczenie tych określeń, spytamy, co jest symbolizowane przez żaby, które wyszły z ich ust.

W całej Biblii, słowo bestia jest symbolem używanym do przedstawienia rządu. W taki sposób przedstawione są w proroctwie Daniela cztery wielkie światowe imperia. Babilon był lwem, Medo-Persja niedźwiedziem, Grecja lampartem, a Rzym smokiem (Dan. 7:1-8). Imperium rzymskie przetrwało do naszych czasów. Chrześcijaństwo jest częścią wielkiego Cesarstwa Rzymskiego, które zapoczątkowane zostało za dni Cezara i które według Pisma Świętego ciągle jeszcze istnieje.

Praktycznie wszyscy bibliści z tym się zgadzają, że wszędzie tam, gdzie w Objawieniu można doszukać się władzy czysto świeckiej, została ona przedstawiona przez Smoka. Nie rozumiemy, iż to oznacza, że wszystkie władze świata są złe lub że pochodzą od Diabła, lecz jedynie, że Smok jest symbolem, który upodobało się Panu użyć dla przedstawienia władzy świeckiej.

Bestię z Obj. 16:13 należy utożsamiać z tą wspomnianą w Obj. 13:2, gdzie jest ona opisana jako podobna do pantery ‒ pokrytą cętkami. Protestanccy interpretatorzy Objawienia zgadzają się, że symbol ten odnosi się do systemu papieskiego ‒ nie do papieża, nie do katolickich kongregacji, nie do pojedynczych katolików, lecz do systemu jako całość, który istniał przez stulecia.

W swym Słowie upodobało się Bogu uznać papiestwo jako system, jako rząd. Papiestwo twierdzi, że Królestwo Boże, Królestwo Mesjańskie, zostało ustanowione w 799 roku; że trwało ono tysiąc lat, czyli tyle, ile według oświadczenia Biblii będzie trwać Królestwo Chrystusa, i że w 1799 roku ono wygasło. Twierdzi także, że od 1799 roku to Królestwo Chrystusa (to jest system papieski, przedstawiony w Objawieniu jako Bestia) cierpi gwałt, i że podczas tego czasu Diabeł został rozwiązany, jako wypełnienie Obj. 20:7.
 


 
 
Historia podaje, że era kończąca się w 1799 roku, zaznaczona egipską kampanią Napoleona, zapieczętowała i zakreśliła ramy graniczne dla papieskiej dominacji nad narodami. Napoleon nawet uprowadził papieża jako więźnia do Francji, gdzie ten zmarł. Owo upokarzające doświadczenie zaznacza, według rzymskokatolików, czas uwolnienia Szatana, wypełniając zapis Obj. 20:7.

Nie możemy zgodzić się z interpretacją proroctwa naszych katolickich braci. Nasz Pan z pewnością miał rację, kiedy oświadczył, że "księciem tego świata jest Szatan" i że teraz jest "teraźniejszy świat zły", czyli wiek. Powodem tak wielkiego przekupstwa, fałszywych nauk, złudzenia, nieznajomości i przesądu na każdym kroku jest fakt, że Szatan jest potężną istotą, która zwodzi świat. Według Pisma Świętego Szatan ma być związany na tysiąc lat, aby nie zwodził już więcej narodów (Obj. 20:3).

Gdy tysiąc lat dobiegnie końca, Szatan zostanie uwolniony na krótki czas, aby wypróbować ludzkość. Następnie zostanie zniszczony wtórą śmiercią razem ze wszystkimi, którzy się z nim w harmonii.

Dopiero teraz oczy badaczy Biblii otwierają się, aby widzieć długość, szerokość, wysokość i głębokość miłości Bożej. Dostrzegają oni Jego cudowne zaopatrzenie, najpierw na rzecz Kościoła, który będzie miał udział w chwale Królestwa, a następnie na rzecz ludzkości, która podczas tysiąca lat otrzyma błogosławieństwo podniesienia jej do doskonałości ludzkiej. Owa chwalebna epoka dopiero co nadchodzi, a nie, że należy już do przeszłości. Warunki życia ludzkości przy końcu Królestwa Mesjasza będą tak chwalebne, że nawet porównać się ich nie da z jakimkolwiek dzisiejszym marzeniem sennym. Jednak to wspaniałe dzieło Boże nie będzie udoskonalone wcześniej, aż każda istota ludzka osiągnie doskonałość lub zostanie zniszczona wtórą śmiercią za odmowę wejścia w harmonię z prawami sprawiedliwości. Wtedy będzie słychać każde stworzenie na niebie i na ziemi, mówiące: "Siedzącemu na stolicy i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i siła na wieki wieków" (Obj. 5:13).

Tak więc Smok symbolizuje rzymską władzę, reprezentowaną przez świecką władzę w świecie. Bestia jest papieskim system rządów. Pozostaje zinterpretować trzeci symbol, Fałszywego Proroka. To, jak wierzymy, jest inna nazwa systemu, który gdzie indziej nazywany jest "Obrazem Bestii" (Obj. 13:14). Według Pisma Świętego obraz ten jest bardzo dokładnym przedstawieniem Bestii. Fałszywy Prorok, albo Obraz Bestii, oznacza, jak rozumiemy, Federację Kościołów Protestanckich.
 

OBRAZ BESTII

 
Aby przekonać się, dlaczego Federacja Kościołów Protestanckich ma być symbolicznie przedstawiona jako Obraz Bestii i jako Fałszywy Prorok, musimy zbadać inne symboliczne ustępy Pisma Świętego. W Obj. 17:5 naszą uwagę przyciąga wielka "tajemnica". W symbolice Biblijnej słowo "nierządnica" nie oznacza osoby niemoralnej. Odnosi się ono do kościoła, który miał być Królestwem Bożym, lecz utracił swą dziewiczość i stał się zjednoczony z ziemskim mężem, nie zaś ze swoim niebiańskim Oblubieńcem. Z jakim to ziemskim mężem kościół się zjednoczył? Z Cesarstwem Rzymskim. W umyśle Lutra i innych reformatorów nie było żadnej wątpliwości, że między kościołem i światem zaistniał bliski związek. Przez pewien czas kościół twierdził, że oczekuje na Chrystusa i ustanowienie Jego Królestwa. W końcu jednak powiedział: "Nie będę czekać aż do wtórego przyjścia Chrystusa, połączę się z Cesarstwem Rzymskim".

Wszyscy wiemy, jaki był tego wynik. Kościół Rzymsko-katolicki został wywyższony i przez wieki panował jako królowa. Ów związek kościoła i państwa przedstawiony jest w słynnym obrazie, który można oglądać we Włoszech. Na tronie siedzą obok siebie papież i cesarz. Po jednej stronie są kardynałowie i biskupi, niższe duchowieństwo i laicy, stosownie do stanowiska. Po drugiej stronie znajdują się generałowie, kapitanowie, żołnierze i zwykli ludzie. W taki sposób zostało uznane zjednoczenie kościoła i państwa.

Na podstawie tego związku wszystkie ziemskie rządy zwane są chrześcijańskimi, ponieważ uznają się jako nieodłączna część w tym zjednoczeniu z kościołem. Historia podaje nam, że przez stulecia kościół mianował ziemskich królów. Kogo papież sobie życzył, tego koronował. Jako dowód supremacji kościoła przytacza się historię cesarza Niemiec, Henryka IV, który ściągnął na siebie niełaskę papieża. W ramach wyznaczonej kary zmuszono go, aby przez trzy dni stał za bramami zamku w Canossie, boso, odziany jedynie we włosianą suknię pokutnika, wystawiony na srogość środka zimy. Potem zmuszono go również, by pełznął na rękach i kolanach przed oblicze papieża. Tam zdjęto papieżowi jedwabną pończochę, aby cesarz mógł ucałować w jego wielki palec u nogi. Miało to stanowić wypełnienie Psalmu 2:12: "Pocałujcie syna", wy, królowie ziemscy.
 


 
 
Według naszego zrozumienia jest to błędne zastosowanie Pisma Świętego. "Synem" z tego urywka nie jest papież. "Święta góra" jest Królestwem Boga. Jego przedstawicielstwo jest symbolizowane przez świętą górę Syjon. Wielki Mesjasz kompletnie obali wszystkie rzeczy obecnego czasu i ustanowi Królestwo sprawiedliwości i prawdy, które podniesie ludzkość z grzechu i degradacji.

Rzymscy katolicy wierzą, że papież jest namiestnikiem Chrystusa, panującym zamiast Niego. Uważają oni, że teraźniejszość jest czasem, w którym Szatan został uwolniony, by zwodził narody. Jednak w bardzo krótkim czasie kościół znów osiągnie pełnię władzy w świecie, w wyniku czego każdy, kto nie będzie mu posłuszny, zostanie zniszczony. Ta interpretacja kieruje nas do 13. i 20. rozdziału Objawienia.

Protestanci nie zdają sobie sprawy z tej sytuacji. Niewątpliwie wszyscy myślący ludzie zauważyli, że propozycje do zjednoczenia pochodzą od protestantyzmu, ale nigdy od katolicyzmu.

Nasuwa się teraz pytanie: Dlaczego Pismo Święte przedstawia protestantyzm jako Obraz Bestii? Kiedy i jak do tego doszło? Od czasów Reformacji protestanci usiłowali indywidualnie wydostać się z ciemności minionych wieków i w ten sposób sformułowali wiele wyznań wiary oraz zorganizowali wiele denominacji. Jednak około połowy ubiegłego wieku [19.] przywódcy zaczęli spostrzegać, że jeśli każdy będzie nadal studiował Biblię indywidualnie, to z czasem każdy będzie miał swoje własne wyznanie wiary. Aby zapobiec temu, co, jak się im zdało, spowoduje utratę władzy, zaplanowali oni unię protestantów w systemie zwanym Alians Ewangeliczny.

Alians Ewangelicki, organizacja różnych denominacji protestanckich, utworzony został w 1846 roku, z zamiarem zrobienia na swój własny sposób tej samej rzeczy, którą katolicyzm dokonał po swojemu. Widząc wielką władzę, jaką Kościół Rzymsko-katolicki sprawuje dzięki jednolitemu systemowi, protestanci powiedzieli sobie: „Jesteśmy podzieleni. Nie mamy żadnej władzy. Zorganizujemy się”. I wtedy, zgodnie z tym, co mówi Pismo Święte, oni z miejsca uczynili Obraz Bestii.

Biblia mówi jednak, że zanim system ten będzie mógł wyrządzić jakąś szczególną krzywdę, musi on otrzymać życie od bestii dwurożnej (Obj. 13:15). Ta dwurożna bestia, z rogami jak u baranka i z głosem podobnym do głosu smoka, przedstawia w naszym pojęciu kościół Anglii, który nie bierze udziału w Aliansie Ewangelickim. Kościół Anglii wysuwa te same roszczenia, co kościół rzymski ‒ twierdzi mianowicie, że jest on prawdziwym kościołem, że wszystkie inne są w błędzie, że to on jest kontynuatorem oryginalnej sukcesji apostolskiej, i że nikt nie ma prawa nauczać, zanim nie zostaną na nim położone Boskie, apostolskie ręce. To było przez stulecia twierdzenie Kościoła Anglii, i ono stanowi różnicę między tym kościołem i wszystkimi innymi protestanckimi denominacjami.

Chociaż Alians Ewangelicki został zorganizowany w 1846 roku, to jednak nie był on w stanie zrealizować swych zamierzeń, ponieważ nie wiedział jakie podjąć działania. Denominacje wchodzące w skład sojuszu były tylko w nazwie zjednoczone i dlatego wciąż działały jedne przeciwko drugim. Denominacjom spoza Aliansu oznajmiono, że są nieuprawnione. Te zaś z kolei wezwały kościoły ewangelickie do pokazania, gdzie one otrzymały swoje upoważnienie do nauczania. W tym stanie rzeczy Obraz nie posiadał żadnej władzy aby móc działać. By uzyskać siłę żywotną ‒ życie ‒ potrzebował on sukcesji apostolskiej, musiał posiadać coś, co byłoby podstawą do działania.

Pismo Święte wskazuje, że kościół Anglii wejdzie w zażyłe stosunki z Aliansem Ewangelickim i udzieli mu apostolskiego upoważnienia do nauczania. Dzięki temu związkowi Alians będzie w stanie powiedzieć: "Mamy apostolskie upoważnienie do nauczania. Nikomu nie wolno mówić, chyba że miałby naszą aprobatę". Takie działanie z ich strony opisane jest w Obj. 13:17. Nikomu nie będzie wolno kupować lub sprzedawać duchowych rzeczy na duchowym rynku, dopóki nie będzie posiadał znamienia Bestii albo znamienia Obrazu.

W Obj. 16:13 znajdujemy wzmiankę o Fałszywym Proroku, który jest innym przedstawieniem Obrazu ‒ ożywionego produktu Aliansu Ewangelickiego. Przybrał on formę sfederowanego kościoła i posiada dzisiaj dużo żywotności. Czy mamy spodziewać się, że będzie miał coś więcej, da się jeszcze zobaczyć. Pismo Święte wyraźnie wskazuje, że Obraz Bestii ma otrzymać tak wielką władzę, że będzie robić rzeczy, które kościół katolicki robił w przeszłości, i że te dwa systemy: katolicki i protestancki, będą w despotyczny sposób rządzić cywilizowanym światem za pośrednictwem władzy świeckiej ‒ Smoka.

__________
 
Uwagi współczesne

 
Zrozumienie faktu, że wizja Jana (trzy biada) i wizja Eliasza (wiatr, trzęsienie ziemi i ogień) rysują ten sam obraz upadku starego świata w wojnie (1914), rewolucji (1939-1980) i anarchii (od 1981), każe upatrywać wypełnienia ożywienia Obrazu Bestii w przeszłości. Dlaczego? Dlatego, że świat coraz szybciej pogrąża się w anarchistycznym chaosie, a zatem mało realistyczne byłoby mniemanie, że Kościół Rzymsko-katolicki i kościoły protestanckie, ogromnie już dzisiaj skompromitowane, odzyskają jakikolwiek autorytet do przeciwdziałania powszechnemu upadkowi. Czy jakaś władza świecka bierze nadal pod uwagę puste frazesy i apele, które wygłasza papież lub przywódcy kościołów protestanckich? Na pewno nie.
 



 
Ale czterdzieści lat temu sytuacja wyglądała inaczej. Na wschodzie Europy rządy socjalistyczne znalazły się w ogromnych kłopotach politycznych, więc zwróciły się o pomoc do kościołów. W jesieni 1977 roku obóz socjalistyczny wysłał do Watykanu swego delegata, polskiego sekretarza Edwarda Gierka, aby nawiązał ścisłą wzajemną współpracę. Był to rok szczególnie uroczystych obchodów 60-lecia Rewolucji Październikowej.

Socjalizm ukrył wtedy przed światem swoje radykalne, agresywne oblicze a zademonstrował oblicze przyjazne, pokojowe, otwarte na współpracę ze wszystkimi, apelujące o powszechny pokój i bezpieczeństwo, gotowe służyć radą, jak taki stan zapewnić. Czy szczerze, czy obłudnie, pełne patosu apele wygłoszone na Kremlu zostały poparte przez ONZ, rządy i kościoły.

I właśnie w tym roku na widowni politycznej pojawił się ożywiony Obraz Bestii, czyli Federacja Kościołów protestanckich. Co to znaczy Obraz ożywiony? To znaczy, że przestał być tworem bezczynnym, jedynie organizacyjnym, lecz zaczął "mówić". "Dysponujący" sukcesją apostolską państwowy kościół anglikański (2-rożna bestia; Obj. 13:11-17) doprowadził swoim działaniem do scalenia sekt protestanckich w jednolitą organizację, wyposażył tę organizację (federację) w odpowiednie uprawnienia i uzdolnił ją do tego, aby włączyła się do polityki i na tym politycznym forum zaczęła "przemawiać"; oczywiście udzielając poparcia władzom świeckim, podobnie jak to zawsze czynił Kościół Rzymsko-katolicki. Władze socjalizmu (Smok) ogromnie oceniły fakt, że w tym znamiennym 1977 roku Federacja Kościołów protestanckich pospieszyła do Moskwy, aby pokojowym apelom udzielić poparcia.

Opis biblijny mówi, że gdy tylko Obraz Bestii przemówi, to ci, którzy odmówią pokłonu zostaną zabici, a sprzedawanie i kupowanie bez przyjęcia znamienia nie będzie możliwe. Pastor Charles Russell sformułował precyzyjne definicje Smoka, Bestii i Obrazu Bestii i nakreślił swoje przypuszczenia, jak może wyglądać końcowa aktywność tych systemów. Po upływie wieku od jego słów widać wyraźnie, że władza Federacji Kościołów protestanckich nie osiągnęła tej skali i zakresu jakich się spodziewał. Nie było nawrotu do tyranii ciemnych wieków (tym razem w wydaniu protestantyzmu). Niemniej jednak myśl pastora, że sprzedawanie i kupowanie odnosi się do swobodnej wymiany "duchowych rzeczy na duchowym rynku" okazała się bardzo trafna.


Na takim rynku, w Polsce, w latach 1967-1977-1981, pojawiły się bardzo poszukiwane artykuły. To właśnie w Polsce udzielił nasz Pan ostatniego pokarmu dla Kościoła, orientującego w czasie i wydarzeniach końca wieku Ewangelii. Zapotrzebowanie ludu Bożego na te cenne duchowe produkty było ogromne. Rzecz jednak w tym, że treść wyjaśnionych proroctw była dla rządzących bardzo niemiła, zapowiadała bowiem bliski upadek politycznych i kościelnych systemów tego świata. Nastąpiła zatem kolizja z świętem pokoju, które zorganizowały władze Kremla w 60. rocznicę Rewolucji Październikowej. Kościoły całego świata zostały zaproszone, aby w tym święcie wzięły udział. Po głównych uroczystościach w Moskwie świętowanie sześćdziesiątych rocznic powstawania socjalistycznego państwa radzieckiego trwało przez kilka lat. W poszczególnych krajach socjalistycznych władze demonstrowały wobec religii bardzo przyjazne gesty, zapraszając religijnych przywódców na kurtuazyjne spotkania.

To samo miało miejsce w Polsce. Kościoły protestanckie czuły się zaszczycone tymi zaproszeniami rządu i możliwością wspólnego działania na rzecz pokoju i bezpieczeństwa. Pewien przejściowy problem pojawił się tylko w Zrzeszeniu Wolnych Badaczy Pisma Świętego, w łonie którego ruch chronologiczny się pojawił a wraz z nim jego niepopularne poglądy. Co więcej, okoliczności tak się ułożyły, że ruch ten wszedł w posiadanie legalnego wydawnictwa, które propagowało zrozumienie Planu Bożego, nie pomijając przy tym treści złowieszczych dla starego porządku rzeczy. Przywódcy Zrzeszenia uznali, że muszą dokonać wyboru, bowiem sytuacja staje się niebezpieczna i stawia ich między młotem i kowadłem. Wybrali współpracę z władzą socjalistyczną. W wyniku tej współpracy wspomniane wydawnictwo zostało odebrane (1977), a zbory i jednostki sprzyjające ruchowi chronologicznemu wyrzucone poza nawias. Tym sposobem reputacja wszystkich tych, którzy nie "pokłonili" się została całkowicie zszargana, przestali istnieć, zostali "zabici", a duchowe artykuły w ich dyspozycji straciły rację bytu na legalnym rynku.

_________
 
Ciąg dalszy w drugiej części
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball