TrzyBiada.pl
6
MAJ
0
133
Lubię to
 
Uwaga: Komentarze współczesne - kolorowa czcionka
 
 
"NA PEWNO PRZYJDZIE, NIE OPÓŹNI SIĘ"
 
 
"Na straży swej stać będę i stanę na baszcie: śledząc pilnie, by poznać, co mi będzie powiedziane i co mam odpowiedzieć temu [niewierzącemu], który mnie gani. I odpowiedział mi Pan [czyli dał mi odpowiedź dla tego, co gani], mówiąc: Zapisz widzenie i utrwal je wyraźnie na tablicach, aby ten, który czyta, mógł je łatwo odczytać [był w stanie udowodnić samemu sobie jego poprawność]. Ponieważ, jak dotąd, widzenie jest na wyznaczony czas, spieszyć będzie ku końcowi i nie skłamie. A jeśli [jak się wydaje] odwleka się, oczekuj go: ponieważ na pewno przyjdzie, nie opóźni się" (Hab. 2:1-3).
 
 
 
 
Zastosowano się do tego polecenia. Karty, wykresy, konkordancje, tłumaczenia widzenia, czyli objawienie Słowa Bożego – wszystko to zostało umieszczone w zasięgu ręki. Lecz ludzie są opieszali w wierzeniu, że Wiek Ewangelii kiedykolwiek przeminie i ustąpi miejsca następnemu. Mówią tak, jak to zostało przepowiedziane, "Gdzież jest przyobiecane przyjście [obecność] jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia" (2 Piot. 3:4 ). Według Bożego świadectwa wychodzi więc na to, że ci, co pozostają w ciemności odnośnie faktu, że przychodzi koniec, stanowią klasę niedowiarków. Stwierdza to również ten sam prorok, gdy mówi dalej (werset 4): "Oto ten, który niedowierza, tego dusza [zrozumienie, czyli umysł] nie jest w nim szczera; [będzie tak, ponieważ nie ma prawego serca], ale sprawiedliwy z wiary żyć będzie [nie będzie powolny w wierzeniu we wszystko to, o czym Bóg mówił przez usta wszystkich swoich świętych proroków].

Kiedy w latach 1876 i 1877, my i inni, kierowaliśmy uwagę na obecność Pana, wykazując, że uczą o tym objawienia Bożego Słowa, znaleźliśmy niewielu gotowych uwierzyć w nasze doniesienie. Wielu zaś powiedziało, "Gdzież jest przyobiecana obecność jego?" Jedyna odpowiedź, której moglibyśmy im wtedy udzielić była tego rodzaju, że powinni oni zbadać zaoferowane im dowody biblijne. Wkrótce jednak pojawiły się zewnętrzne dowody potwierdzające Pismo Święte!: W roku 1878 wybuchły zamieszki na kolei, socjalizm w Niemczech, nihilizm w Rosji a komunizm we Francji zaczęły formować śmiały front i wtedy stało się oczywiste, że rządy całego cywilizowanego świata znajdują się na samej krawędzi dymiącego wulkanu, który w każdej chwili może wybuchnąć i je zniszczyć.

W swym pośpiechu niektórzy sądzili, że wszystkie rzeczy dotyczące tego dnia Pańskiego, wydarzą się natychmiast, ale nie, Apostoł wykazuje, że ucisk tego dnia przyjdzie jak spazmy, jak wielkie fale przychodzące jedna po drugiej, a każda doprowadzająca coraz to bliżej wielkiego punktu kulminacyjnego, o którym prorok oświadcza: "Wywrócę tron królestw i zniszczę siłę królestw narodów" (Agg. 2:22).

Do tych nasilających się spazmów ucisku odnosi się Apostoł w uderzającej ilustracji, kiedy mówi, że przychodzi to "jak bóle na kobietę brzemienną" (1 Tes. 5:3, Ps. 48:7). Rzeczywiście, uciski dnia Pańskiego są jak bóle porodowe starego porządku rzeczy, podczas gdy nowa dyspensacja jest wprowadzana do istnienia.

Gdy tylko ludzie prawie zapomnieli o ucisku roku 1878 i socjalizmie, przychodzi inny ostry ból ‒ na wpół panikarski ‒ ale nie taki, jak w poprzednich stanach paniki, które były najbardziej surowe dla ubogich, lecz wprost przeciwnie, najsurowszy dla ludzie bogatych; teraz cierpią milionerzy.

Prorok przechodzi dalej, by opisać ten zarys dnia ucisku, mówiąc: "Jak wino zwodzi tego, który je pije, tak będzie pyszny mąż [zwiedziony], i nie będzie poważany ten, kto powiększa swą żądzę niczym szeol [grób] i jak śmierć nigdy nie jest nasycony, chociaż ona [czyli śmierć] zgromadza do siebie wszystkie narody i kładzie do siebie wszystkich ludzi" (werset 5).

Cóż za fotografia dzisiejszych dni: Kiedyś być niezmiernie bogatym oznaczało być "poważanym". Doczekaliśmy jednak czasu wspomnianego przez proroka, kiedy ten, kto nie ma żadnych ograniczeń w swej żądzy zysku, kto usiłowałby jak grób połykać wszystko i nigdy nie być nasycony, "nie będzie poważany", a wręcz przeciwnie.

W miarę jak wiedza na całym świecie rozszerza się wśród mas, podają one w wątpliwość prawa królów i dociekają, jak i dlaczego sądzi się, że jeden człowiek rodzi się z prawem rozkazywania i rządzenia drugim, jemu równym lub wyższym w zdolnościach. Jednak nie tylko to. Pytają one również, jak to się dzieje, że ci milionerzy tarzają się w bogactwie, którego nie tylko nie są w stanie wydać, lecz nawet nie wiedzą, jak je schować, podczas gdy innych, którzy są im równi pod względem intelektualnym, moralnym i fizycznym, zaledwie stać na podstawowe potrzeby życiowe? Skoro pieniądze są ekwiwalentem usługi i skoro właściciele niezmiernego bogactwa nigdy nie wyświadczyli światu nadzwyczajnej usługi, to wypływa z tego logiczny wniosek, że nadmiar swego bogactwa zgromadzili oni nieuczciwie, tzn. nie dali światu równoważnej usługi za to bogactwo.

Przez proroka wyrażony jest również werdykt społeczeństwa (wersety 6 i 7): "Czyż ci wszyscy nie skierują przysłowia przeciw niemu, szyderstwa i docinków na jego temat? I będzie się mówić: Biada temu, kto pomnaża coś, co do niego nie należy, i przywłaszcza sobie wiele zastawów! Jak długo to potrwa? Czy nie zjawią się nagle twoi wierzyciele i nie obudzą się twoi gnębiciele? Wtedy padniesz ofiarą ich grabieży".

Przywołuje to na pamięć proroctwo Nowego Testamentu, które koresponduje z powyższym: "A teraz wy, bogacze, płaczcie, zawodząc, nad nieszczęściami, jakie na was przyjdą. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów (...) Przeto bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana" (Jak. 5:1-7).

Ten ucisk na bogatych, tak wyraźnie zapowiedziany, należy do wydarzeń ostatnich dni obecnego wieku. Ale nie tylko to. Gdy Apostoł odnosi się do tego ucisku, umieszcza go w Dniu Pańskim – kiedy On przyszedł. I oto te wydarzenia, które teraz mają miejsce, potwierdzają dokładnie świadectwo Pismo Święte ‒ widzenie "zapisane i utrwalone wyraźnie na tablicach", że teraz żyjemy (od 1875) na początku Dnia Pańskiego.
_____________

Warto w tym miejscu podkreślić doniosłość tego wydarzenia w historii chrześcijaństwa, jakim było zrozumienie celu, sposobu i czasu drugiego przyjścia Chrystusa:

Okazało się, na podstawie Pisma Świętego, że:

1. Celem drugiego przyjścia Chrystusa (obecności; parousia) jest ostateczne skompletowanie i uwielbienie Jego Kościoła ("małego stadka") oraz przeprowadzenie dzieła restytucji rodzaju ludzkiego w tysiącletnim Królestwie Bożym na ziemi.


2. Sposób przyjścia naszego Pana ściśle wiąże się z faktem, że od swej śmierci, zmartwychwstania i uwielbienia (33 rok n.e.) jest On duchową niewidzialną istotą, posiadającą boską nieśmiertelną naturę, której blasku chwały nie jest w stanie znieść żadna istota ludzka. Kończące się dzieło wyboru Kościoła zamyka erę ducha a otwiera erę materialną, dotyczącą całego naszego globu, zwaną "czasem naprawienia wszystkich rzeczy". Na ziemi zaistniał grzech i zepsucie, więc również na ziemi dokona się naprawienie. Oznacza to wielką działalność naszego Pana na ziemskim globie, zwaną Jego drugą obecnością. Wynikiem tej działalności będzie ustanowienie Królestwa Mesjasza, w którym całe potomstwo Adama i Ewy, "wszystkie narody ziemi będą błogosławione". "Śmierci już nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły" (Obj. 21:4). Będzie to przede wszystkim Boże królestwo, chociaż Boga w Jego chwale nikt z ludzi nigdy nie widział i nigdy nie ujrzy. Będzie to również królestwo Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, ale i On w swej boskiej naturze nie będzie widziany. Kogo zatem i co zobaczą ludzie podczas drugiej obecności Chrystusa? Zobaczą "Abrahama, Izaaka, Jakuba i wszystkich proroków" (Łuk. 13:28) jako ziemskich przedstawicieli niebiańskich władz kompletnego Chrystusa, Głowy i Ciała. Zobaczą również na samych sobie wynik restytucji – zupełny powrót do doskonałości umysłowej oraz moralnego i fizycznego piękna, dostępny dla wszystkich potomków Adama posłusznych prawom tego Królestwa.

3. Czas drugiego przyjścia (obecności) Chrystusa ma ogromne znaczenie w Planie Bożym. Wiele proroctw czasowych Starego i Nowego Testamentu nie miałoby wartości bez dokładnej chronologii historii człowieka. W stosownej chwili Pan Bóg pobudził umysły poświęconych Mu ludzi i nadzorował ich wysiłki, aby linię czasu ustalili w sposób bezbłędny i ostateczny. Stało się to możliwe dzięki temu, że Pismo Święte dostarcza wszystkich niezbędnych danych do wyliczenia ilości lat od upadku człowieka (4126 r. p.n.e.) do niekwestionowanej przez historyków daty Edyktu Cyrusa (536 r. p.n.e.).
 


 
 
Ci, którzy nie mają wiary i ufności w opatrzność Bożą i wolą polegać na sobie i świeckich naukowcach, rezygnują ze światła i niestety błądzą w ciemnościach. Jest przecież oczywiste, że bez świadectw biblijnych, przeprowadzenie linii czasu przez historyczną dżunglę historii ludzkości na przestrzeni 3590 lat (4126 – 536 = 3590) jest niemożliwością. Dalsze 2410 lat ustalonej historii, od Edyktu Cyrusa, doprowadzało do roku 1874, czyli końca sześciu tysięcy lat panowania grzechu i śmierci. Rok ten wprowadzał w siódme tysiąclecie historii człowieka (symboliczny Szabat, którego Jezus Chrystus jest Panem; Mat. 12:8). Wśród grupy wierzących w Boga i Jego Słowo, żyjących w 19. wieku, świadomość tego faktu obudziła oczekiwanie na Adwent, przyjście Chrystusa. Narodził się ruch adwentystyczny.

Oto uderzające potwierdzenie liczbowania biblijnego:


Lud Boży rozpoznał drugą obecność Jezusa Chrystusa w chwili, gdy Pan stanął u drzwi kościoła Laodycei, zakołatał i przemówił głosem wypełniających się proroctw.
 
 

* * *
 
Aż do roku 1874, sposób drugiego przyjścia Jezusa Chrystusa sugerowany był poglądem adwentystów, że nasz Pan ukaże się w ciele, na literalnych niebiosach, w manifestacyjny sposób, a cały świat, oprócz ich samych, spłonie w ogniu.

Oto jak doszło do korekty tego mylnego zrozumienia (Watch Tower 1906-230; R-3822):
 
"Około stycznia 1876 roku moja uwaga została w sposób szczególny zwrócona na przedmiot proroczego czasu w odniesieniu do powyższej nauki i nadziei. Stało się to w następujący sposób: Otrzymałem pisemko pod tytułem The Herald of the Morning [Zwiastun poranka], przysłany mi przez N. H. Barboura. Gdy otworzyłem to pismo, zorientowałem się po grafice na okładce, że redagowane jest przez adwentystów. Przeczytałem je, będąc ciekawy, jaką następną datę spalenia świata wyznaczyli. Lecz wyobraźcie sobie moje zdziwienie i zadowolenie, gdy z treści wywnioskowałem, że redaktorowi poczęły się otwierać oczy na zagadnienia, które przez kilka lat cieszyły nasze serca w Allegheny, czyli na fakt, że celem przyjścia naszego Pana nie jest zniszczenie, lecz błogosławienie wszystkich rodzajów ziemi i że Jego przyjście będzie podobne do przybycia złodzieja w nocy, że nie przyjdzie On w ciele, lecz jako istota duchowa, niewidzialna dla człowieka i że przy końcu tego wieku nastąpi zgromadzenie Kościoła i rozdzielenie pszenicy od kąkolu, gdy tymczasem świat nie będzie sobie zdawał z tego sprawy.

Ucieszyłem się, że inni przychodzą do tego samego zrozumienia, lecz byłem zdziwiony, gdy zauważyłem ostrożne stwierdzenie, że redaktor wierzy, iż proroctwa wykazują, że Pan już jest obecny na świecie (niewidzialny i niewidoczny) i że czas pracy żniwa, zbierania pszenicy już nastał oraz że taki pogląd był poparty przez proroctwa czasowe, co do których kilka miesięcy wcześniej przypuszczał, że zawiodły.
 
I tutaj pojawiła się nowa myśl: Czy to mogło być możliwe, że proroctwa odnośnie czasu, które ja tak długo lekceważyłem z powodu ich nadużywania przez adwentystów, miały rzeczywiście wskazywać, kiedy Pan miał być niewidzialnie obecny, by zakładać swe Królestwo? A przecież było to słuszne spodziewać się, że Pan zawiadomi swój lud co do tego przedmiotu, zwłaszcza że On obiecał, iż wierni nie będą pozostawieni w ciemności wraz ze światem, i chociaż dzień Pański przyjdzie na wszystkich innych jako złodziej w nocy (tajemniczo, niespodziewanie), to jednak nie miało to się odnosić do gorliwych, czuwających świętych (1 Tes. 5:4).

Przypomniałem sobie pewne argumenty użyte przez mego przyjaciela Jonasa Wendell’a oraz innych adwentystów, którzy starali się udowodnić, że rok 1873 będzie czasem spalenia ziemi itp. – jako że chronologia świata wskazywała, iż sześć tysięcy lat od Adama skończyło się z początkiem 1873 roku – oraz innych wydarzeń podanych w Piśmie Świętym, które miały równocześnie nastąpić. Czy mogło być tak, że te argumenty czasowe, które ja pomijałem jako niewarte uwagi, zawierały ważną prawdę, którą oni niewłaściwie stosowali?

Pragnąc poznać wszystko, cokolwiek Bóg miał mi do przedstawienia przez kogokolwiek, natychmiast napisałem do M. Barboura, zawiadamiając go, że zgadzam się z nim odnośnie innych punktów i że pragnę dowiedzieć się szczegółowo, dlaczego i na podstawie jakich dowodów Pisma Świętego utrzymywał on, że obecność Chrystusa i żniwo Wieku Ewangelii rozpoczęły się jesienią 1874 roku. Odpowiedź potwierdziła, że moje przypuszczenia były słuszne – chronologia i dowody odnośnie czasu były te same, których używali adwentyści w 1873 roku. Barbour i J. E. Paton z Michigan, jego współpracownik, byli aż do tego czasu wtórymi adwentystami. Gdy jednak data 1874 roku przeszła, a świat nie został spalony i nie zobaczyli Chrystusa Pana przychodzącego w ciele, byli oni przez pewien czas zakłopotani. Przeanalizowali powtórnie proroctwa odnoszące się do czasu, które jakoby się nie spełniły i nie mogli znaleźć żadnego błędu. Zaczęli wtedy zastanawiać się, że może czas był właściwy, lecz ich oczekiwania niewłaściwe i może poglądy o restytucji i błogosławieniu świata, o których ja i inni nauczaliśmy, są rzeczami, których należało oczekiwać? Niedługo po ich rozczarowaniu odnośnie roku 1874 jeden z czytelników gazety 'Zwiastun poranka', który posiadał kopię Diaglottu, zauważył coś, co wydało mu się szczególne, mianowicie, w Mat. 24:27, 37, 39, słowo, które w naszym zwykłym tłumaczeniu jest podane jako 'przyjście', w tłumaczeniu Diaglottu brzmi 'obecność' [parousia]. To była wskazówka. Kierując się nią, zostali oni poprowadzeni proroczym czasem do właściwych poglądów odnośnie celu i sposobu powrotu Pana. Ja zaś, przeciwnie, naprowadzony zostałem najpierw na właściwy pogląd odnośnie celu i sposobu powrotu Pana, a następnie przebadania czasu tych rzeczy, na jaki wskazywało Słowo Boże (...)

Brak było jednak książek i innych wydawnictw wyjaśniających proroctwa czasowe, tak jak one były wtedy rozumiane. Opłaciłem więc koszta podróży dla Barboura, by przybył do nas do Filadelfii (gdzie byłem zajęty interesami przez lato 1876 r.) i wykazał mi na podstawie Pisma Świętego, że proroctwa wskazywały na rok 1874 jako na datę rozpoczęcia się obecności Pana i czasu żniwa. Niedługo przybył, a przedstawione dowody bardzo mnie zadowoliły"...
 
 
* * *
 
Gdy te trzy kierunki duchowych dociekań, celu, sposobu i czasu drugiego przyjścia Chrystusa, spotkały się, wytworzyła się cudowna harmonia Boskiego Planu Wieków, łatwa do graficznego przedstawienia i łatwa do zrozumienia przez czytelnika.
 
 
 
 
* * *
____________

Wszystko to, co zostało napisane o tym dniu, nie wydarzy się od razu, ale każdy konwulsyjny skurcz będzie przygotowaniem do kolejnego, aż kulminacyjny moment zostanie osiągnięty. Biblijne dowody obecności Pana były wyraźne do kilkorga z nas zanim jeszcze te zewnętrzne dowody zaczęły się pojawiać, jedynie potwierdzając poprzednie przekonania. Jednak w miarę postępów Dnia Pańskiego, również ci, którzy nie rozpoznali tego Dnia z Pisma Świętego, dowiedzą się o nim z postępujących wydarzeń. A wtedy wszyscy ‒ bogacze i mocarze, ludzie ubodzy, niewolnicy i wolni, wszyscy, zrozumieją, że "nadszedł wielki dzień Jego gniewu" i szukać będą ochrony wielkich gór (rządy) i skał (społeczeństwa) by te ich osłoniły od ucisku tego dnia (Obj. 6:15-17; Łuk. 23:30).

Zachodzi pytanie, dlaczego obecność Księcia Pokoju ma powodować taki ucisk? Odpowiadamy, że On jest nie tylko pokojowym gubernatorem, ale również Królem sprawiedliwości, nie może być zatem żadnego prawdziwego, trwałego pokoju i szczęścia z pominięciem zasad sprawiedliwości. Przy ustanawianiu Jego królestwa zachodzi konieczność obalenia obecnych królestw, ponieważ są one podtrzymywane przez niesprawiedliwość i tyranię. Z tego samego powodu tytuły i godności szlachetnie urodzonych, oparte na oszustwie i niesprawiedliwości minionych wieków, a także bogactwo i honor zdobyte nieuczciwie w naszych czasach, muszą wszystkie popaść pod potępienie nowego Króla, który oświadcza, że pokorny i uniżony będzie wywyższony, natomiast pyszny i arogancki poniżony. Podczas Jego panowania "cisi posiądą ziemię".

Obecne finansowe tarapaty wśród bogatych prawdopodobnie nie skończyły się jeszcze. Ich płacz i zawodzenia będą przypuszczalnie jeszcze większe i nie będą ograniczone wyłącznie do tego kraju, lecz jak się wydaje wpłyną na wszystkie centra walutowe świata. Obecny kryzys się uspokoi, aby po kolejnym odstępie czasu przerodzić się w jeszcze surowszy ucisk.

Nie powinniśmy również zapominać o tym, że obecny książę, nasz Pan, nie jest wcale łaskawszy wobec monopoli religijnych z ich chełpliwymi tytułami, itd., niż wobec monopoli finansowych i politycznych. W niemniejszym stopniu również one nie ujdą zniszczenia. Ten sam pyszny i wyniosły duch, który pobudza świat do ubiegania się o tytuły i honory oraz powiększania swego bogactwa, przewodził i przewodzi w różnych sektach nominalnego kościoła. W obu przypadkach wynik jest ten sam ‒ "Przed zginieniem przychodzi pycha, a przed upadkiem wyniosłość ducha". Nie dajmy się zwieść; jest to ten sam duch, który chełpliwie mówi: 'Nasza denominacja buduje jeden kościół dziennie i ma nadzieję takie tempo wkrótce podwoić'. Jest to ten sam duch, który podczas minionego miesiąca wprowadził na konferencję wyboru biskupów oszustwo i manipulacje politycznego zjazdu, gdy różni kandydaci zabiegali o to, by być największym, gdy robili istny pokaz w zalecaniu siebie.

Tak! Wszystkie te nieuczciwe ziemskie systemy, każdy mieniący się być prawdziwym kościołem, utracą honor i prestiż, których tak bardzo pożądają. Ich fałsze i udawania zostaną ujawnione w tym dniu, który wypróbuje jakiego rodzaju jest dzieło każdego człowieka. Będzie to błogosławione oswobodzenie z ludzkiego jarzma narzuconego na wiele drogich dzieci Bożych, które teraz znajdują się w tych sektach. Teorie i zwyczaje tych sekt wpływają i wiążą te dzieci, myląc nominalne kościoły ziemi z prawdziwym kościołem, którego imiona są zapisane w niebie i którego prawem jest słowo Boga a nie człowieka.

Tak, ta wolność, religijna, finansowa i polityczna, jest czymś, czego ludzkości potrzebuje i za czym tęskni. Jest to drogocenne dobrodziejstwo, jednak ścieżka, która to niego prowadzi jest stroma i ciernista. Obalanie przez nowego Króla, w tym Jego dniu, obecnych gigantycznych systemów i monopoli, religijnych, finansowych i politycznych, powoduje "czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody; i nigdy nie będzie (Dan. 12:1; Mat. 24:21).
 

Watch Tower 1884; R-621
 

PROROCTWO HABAKKUKA
 
 
Poniżej zostały przytoczone wersety z proroctwa Habakuka zebrane z różnych wersji tłumaczenia rozdziałów pierwszego i trzeciego, natomiast nasze [C.T. Russella] bieżące komentarze ujęto w nawiasy kwadratowe.

Rozdział 1:2-4. "Dokądże, Panie, będę wołał o pomoc, a Ty nie wysłuchasz? Jak długo będę wołał do Ciebie z powodu przemocy, a Ty nie wybawiasz? Dlaczego dopuszczasz, bym patrzył na bezprawie lub skargę, grabież i przemoc przede mną? Chociaż sąd istnieje, to jednak ucisk jest potężniejszy. Dlatego prawo jest bezsilne i sprawiedliwość nie zwycięża; ze względu na to, że niegodziwiec osacza prawych, sprawiedliwość staje się wypaczona".

[Z pewnością, powyższe słowa można trafnie zastosować do "teraźniejszego złego świata", kiedy wielu ludziom wydaje się, że Pan Bóg jest obojętny na to, czy zwycięża dobro, czy zło, oraz dozwala, aby zło triumfowało, pobożny cierpiał prześladowanie a nikczemnik prosperował. Wobec tego, prorok, jako przedstawiciel wszystkich, którzy miłują sprawiedliwość, pyta: "Dokądże, Panie" tak się będzie działo? Kiedy obecny zły świat ustąpi swe miejsce temu, w którym mieszka sprawiedliwość?].

Wersety 5 i 6. [Pan Bóg odpowiada na wołanie, oświadczając]: "Rozejrzyjcie się wśród narodów i zobaczcie, zdumiejcie się i zadziwcie. Bo za waszych dni dokonam dzieła, w które nie uwierzylibyście, gdy wam ktoś o nim jedynie opowiadał. [Jeśli nie zobaczylibyście pewnych dowodów, uznalibyście te rzeczy za niemożliwe.] "Bo oto ja pobudzę Chaldejczyków, ten naród [lud] zawzięty i popędliwy, który wyruszy na rozległe obszary ziemi, aby posiąść sadyby, które do niego nie należą". [Ludzie, którzy mają dokonać zdumiewającego dzieła wśród narodów, są tutaj nazwami Chaldejczykami. Uważamy, że przedstawiają oni masy ludów ziemi, którzy, pod nazwami komuniści, nihiliści, socjaliści, itd., organizują się z zaprzysięgłą intencją obalenia obecnych rządów. Nazwa Chaldejczycy jest bardzo stosowna. Literalny Babilon był miastem stołecznym ogromnego kraju literalnej Chaldei. Tak samo symboliczny Babilon panuje nad narodami cywilizowanego świata, które zatem mogą być, w języku symbolicznym, trafnie nazwani Chaldejczykami.]

Werset 7. "Są oni przerażający i straszni, sami wymierzają sąd na nie [nikczemności i narody] oraz ich ciężary" [czyli ograniczenia].

Werset 8. "Ich konie są szybsze niż lamparty, dziksze niż wilki wieczorne; ich jeźdźcy rozjeżdżają się poza granicę, ponieważ ich jeźdźcy przybędą z daleka; będą lecieć jak orzeł śpieszący do żeru" [W symbolu konie reprezentują doktryny, natomiast jeźdźcy, nauczycieli tych doktryn. Ukazana tu jest srogość tych doktryn, szybkość, z jaką się rozchodzą, oraz fakt, że nauczycielami tych doktryn będą cudzoziemcy].

Werset 9. "Wszyscy oni przybędą dla gwałtu. Ich twarze skierują się w opozycji do wschodu” [Wschód jest kierunkiem wschodzącego słońca i tutaj przedstawia on świt Dnia Tysiąclecia. Choć język tu użyty wskazuje na pewną miarę sądu, który oni sprowadzą na złe instytucje, to jednak powyższe słowa sugerują, że nie będą oni w harmonii z prawdziwym światłem, lecz w opozycji do niego; ich misją jest przemoc]. „Gromadzą pojmanych niczym piasek”.

Werset 10. „Będą stroić sobie żarty z królów i z książąt, igrać z nich: śmiać się będą z każdej twierdzy, wykonają nasyp i zdobędą ją. Wtedy [z powodu odniesionego sukcesu] ich duch stanie się arogancki. Będą zdumiewająco butni i grzeszni, przypisując ich bogu swoją potęgę” [Nie zdając sobie sprawy z tego, że zostali użyci jako wielka armia Pana, by zlikwidować ucisk, poniżyć pysznych i „zmłócić” góry (królestwa), będą oni przechwalać się zwycięstwem propagowanego liberalizmu].

Werset 11. „Czyż nie istniejesz od wieków, O Panie, Boże mój, Święty mój? Nie zginiemy. O Panie, USTANOWIŁEŚ ICH dla wykonania sądu; O Obrońco, to TY ich wyznaczyłeś do SKARCENIA NARODÓW” [Taka jest ufność świętych, jaka została tutaj wyrażona przez proroka].
__________

Powyższe komentarze do pierwszych jedenastu wersetów pierwszego rozdziału proroctwa Habakuka pobudzają do głębokiej refleksji. Zostały one ujęte w artykule zamieszczonym na łamach Watch Tower niemal natychmiast po rozpoznaniu drugiej obecności Chrystusa (1874) i założeniu tego pisma (1879). Były to dopiero początki pojmowania planu Bożego w jego rozległości i pięknie, a Pan już naprowadził pastora C.T. Russella i grupkę jego współpracowników na zdumiewająco trafne zrozumienie charakteru przemian, jakie będą zachodzić w czasie Jego paruzji. Obietnica Boża dla Jego wiernych brzmi: „Ścieżka sprawiedliwych jest jak światłość jasna, która im dalej tym bardziej świeci, aż do dnia doskonałego” (Przyp. 4:16). Odkąd o świcie Pańskiej obecności rozbłysło na tej ścieżce światło wypełniających się proroctw, to nie zmieniało się ono, nie gasło, lecz dawało coraz to większy blask w miarę przybliżania się do decydujących wydarzeń Dnia Pańskiego. Tym, co uderza w tych najwcześniejszych komentarzach do proroctwa Habakuka, jest wyraźne stwierdzenie autora, że armię, którą Pan powoła do obalenia systemów odstępczego chrześcijaństwa stanowić będą wszyscy ludzie niezadowoleni z istniejącego porządku świata, z komunistami na czele. Wtedy zapewne nikt z zewnątrz nie brał tych słów poważnie. Obecnie nie trzeba nikogo przekonywać co do tego, jak bardzo destrukcyjną rolę odegrał ruch komunistyczny w swojej historii.

Wagę tych komentarzy można docenić obecnie, gdy została zrozumiana ostatecznie księga Objawienia. Wtedy stało się już bardzo wyraźne, że jeźdźcy na koniach oraz konne zaprzęgi Starego i Nowego Testamentu, dokonujące spustoszenia w Dniu Pańskim, wyobrażają radykalne doktryny komunistyczne (konie), przywódców (jeźdźcy) oraz ich organizacje (rydwany bojowe). Nie tylko jest o nich mowa w omawianym proroctwie Habakuka, lecz również w proroctwach Joela 2:1-11 i Zachariasza 6:1-8 (cztery rydwany), a także w księdze Objawienia 6:1-8 (czterej jeźdźcy); 9:3-11 (zastępy niszczycielskiej szarańczy z ich królem Abaddonem – partią bolszewicką); 9:14-19 (konnica czterech aniołów pustosząca stary świat symbolicznym ogniem, dymem i siarką).
 

 
 
Siłę tych tłumaczeń spotęgowały równoległości chronologiczne oraz liczbowanie biblijne. Współczesnym odpowiednikiem starodawnej potęgi Chaldejczyków była działalność komunizmu od roku 1914 (koniec Czasów Pogan) do roku 1984 (pieriestrojka Gorbaczowa). Według konkordancji Chaldejczyk znaczy niszczyciel. Założyciel dynastii Chaldejczyków, Nabuchodonozor, zawojował narody ówczesnego świata, założył dynastę chaldejską, która po siedemdziesięciu latach wygasła wraz z zabiciem króla Balsazara.
 


 
Należy w tym miejscu przypomnieć dwa biblijne spojrzenia na Babilon. Babilon znaczy zamieszanie.

Jest Babilon religijny, czyli odstępcze chrześcijaństwo, Kościół Rzymsko-katolicki (wielka nierządnica (Obj. 17:3-6) – matka nierządnic, czyli sekt protestanckich, który poszły w ślady katolicyzmu i złączyły się w politycznej współpracy z królami ziemi. Babilon religijny w szerokim zastosowaniu obejmuje wszystkie systemy chrześcijaństwa, zarówno kościoły, jak i władze świeckie znajdujące się pod ich wpływem. Historia tak rozumianego Babilonu ciągnie się od stuleci, odkąd kościół rzymski zdobył władzę świecką i uzależnił od siebie królów chrześcijaństwa. Powstało papiestwo, czyli rządy świecko-religijne.

Gdy przewidziany w Boskim Planie okres panowania narodów nad światem dobiegł końca (1914), czyli wygasły tzw. Czasy Pogan (Łuk. 21:24), Opatrzność dopuściła do władzy wojownicze plemię współczesnych Chaldejczyków, komunistycznych niszczycieli, z zadaniem zupełnego obalenia rządów tego świata. Obrazem na ich działalność był założyciel dynastii chaldejskiej, król babiloński, Nabuchodonozor. W skład jego rozległego imperium weszło wiele podbitych przez niego narodów, różnych pod względem rasy, kultury i religii. Przewidując trudności związane z taką ludzką mieszaniną, ten mądry król postanowił dać swoim poddanym jedną religię, więc zgromadził w tym celu przedstawicieli tych narodów przed złotym posągiem na równinie Dura, by zaprzysięgli posłuszeństwo.
 


 
 
Podobnie rozumowali propagatorzy komunizmu, którzy zaplanowali zbudowanie nowego świata (współczesnego, świeckiego Babilonu), w którym ignorowane będą różnice rasy, narodu, pochodzenia, religii itp., a wszystkich łączyć będzie "religia pokoju" – socjalistyczne zasady braterskiej równości i sprawiedliwości. Ponieważ Babilon kościelny ze stolicą w Rzymie i podległymi mu władcami świeckimi był zaprzeczeniem tych zasad należało go obalić. Bezpardonowa walka i rywalizacja obu systemów trwała przez dziesięciolecia, aż doszło do znamiennych wydarzeń lat 1977 – 1980/81 – 1984. Na okres trzech i pół roku (1977-1981) doszło do zawieszenia broni oraz nieszczęsnej współpracy obu rywali, Babilonu religijnego i Babilonu świeckiego. Wymusiły ten fakt okoliczności. Władcy obozu socjalistycznego zwątpili w zbudowanie Babilonu świeckiego, jaki sobie wymarzyli, więc wrócili w stare koleiny sojuszu tronu i ołtarza. Z kolei władze Babilonu kościelnego, reprezentowane przez "wielką nierządnicę" z Rzymu, ujrzały, że socjalizm wbrew swej woli na tyle zakonserwował religijność swoich społeczeństw, że kościoły na Wschodzie są przepełnione, a kościoły na Zachodzie świecą pustkami. Chylący się do ostatecznego upadku Babilon religijny uznał więc, że współpraca ze Wschodem może choć trochę przedłużyć jego egzystencję. Władców obu nurtów Babilonu zbliżyła ponadto obawa przed wybuchem ludzkiego niezadowolenia, anarchią.

Polityczne zbliżenie obu kierunków Babilonu, świeckiego i religijnego, zostało pokazane:


‒ w żelazno-glinianych stopach posągu ze snu króla Nabuchodonozora. Babilon świecki użyczył tej mieszaninie mocy żelaza, natomiast Babilon religijny – pozorów siły duchowej i autorytetu, ukazanych w glinie, imitacji "kamienia" władzy Królestwa Bożego, który uderzył w stopy posągu (Dan. 2:41-43).
 
‒ w dziesięciu królach z księgi Objawienia (odpowiednik dziesięciu żelaznych palców posągu), którzy na jedną symboliczną godzinę (trzy i pół roku) nawiązali polityczny flirt z "wielką nierządnicą" (Obj. 17:12; 13:5). Uczynili to z wyrachowania, jako manewr taktyczny. Nie tak jak królowie ziemi, którzy z rzymską matroną cudzołożyli przez stulecia i którzy lamentują widząc ją ogarniętą pożarem (Obj. 17:2; 18:9,10). Królowie ci, rozczarowani współpracą, oburzeni zdradą ze strony nierządnicy, powrócili do roli rewolucyjnych Chaldejczyków: "w nienawiści mieć będą nierządnicę, uczynią ją spustoszoną i nagą, ciało jej jeść będą i spalą ją w ogniu [anarchii] " (Obj. 17:16).

‒ w symbolicznym mieście, czyli rządzie świecko-religijnym dziesięciu przywódców obozu socjalistycznego (złączonych w RWPG) oraz rzymskiej nierządnicy. Miasto to zaczęło się rozpadać w wyniku "trzęsienia ziemi (symbol rewolucji)" i "zawaleniu się dziesiątej części miasta" (Obj. 11:13).
 
 

 
 
Siedemdziesiąt lat panowania starożytnych Chaldejczyków zakończyło się zdobyciem Babilonu przez króla perskiego, Cyrusa. Objąwszy rządy, wydał on w roku 536 p.n.e. słynny edykt, uwalniający wszystkich więźniów Babilonu. Śmierć ostatniego króla Babilonu chaldejskiego (538 r. p.n.e.) posiada swój obrazowy odpowiednik w upadku komunistycznej władzy 2520 lat później, między rokiem 1980/81 i 1984. Michaił Gorbaczow objął urząd sekretarza na wiosnę 1985 roku i ogłosił program pieriestrojki. Od roku 1984 działalność Chrystusa, obecnego po raz drugi, ukazana jest w antytypie rządów Cyrusa. Jego niewidzialna władza paraliżuje wszystkie rządy niemocą. Porządek świata rozprzęga się coraz szybciej w nasilających się konfliktach, wewnętrznych i zewnętrznych. Duchowa dynastia Perska objęła władzę, więc po władzy babilońskiej, zarówno świeckiej, jak i religijnej, nie będzie wkrótce śladu.

Zestawienia liczbowania biblijnego potwierdziły powyższe komentarze i umożliwiły identyfikację biblijnych postaci. Oto niektóre z zestawień:

Komunizm w jego zdegenerowanej postaci, sprzeniewierzony ideałom, pokazany został w biblijnym Gogu. Gogiem jest Rosja, gorzki spadkobierca pokonanego socjalizmu, w którym odżyły zaborcze, imperialne ambicje carów.
 
 


* * *



* * *


* * *
 
Decydująca faza drugiej obecności Chrystusa (1984), pokazana w równoległości edyktu Cyrusa, znajduje swoje potwierdzenie w księdze Objawienia (12:5), gdzie jest mowa o dziecku płci męskiej narodzonemu z niewiasty. Chodzi tu o wyłonienie z końcem Wieku Ewangelii kompletnego Chrystusa, Głowy i Ciała, który rządami nieugiętej sprawiedliwości wymusi na narodach uległość i posłuszeństwo.
 

 
___________

W trzecim rozdziale tego samego proroctwa punkt widzenia zmienił się. Prorok ponownie rozpatruje ucisk przychodzący na świat podczas dnia Pańskiego, jednak teraz czyni to z Pańskiego punktu widzenia, ukazując, czyja to będzie moc, która naprawdę wstrząśnie królestwami i zaprowadzi wiecznotrwałą sprawiedliwość. W pierwszym rzędzie uczynione jest odniesienie do wspaniałego pokazu Bożej potęgi na rzecz Izraela w ich oswobodzeniu z Egiptu. Nie powinniśmy jednak zapominać, że wybawienie Izraela z ciemności i niewoli Egiptu oraz wprowadzenie do urodzajnego Kanaanu było tylko ilustracją wyzwolenia świata, które zostanie dokonane przy ustanowieniu na ziemi nowego królestwa.

Rozdział 3:2. "O Panie! Usłyszałem o twojej sławie i obawiam się. O Panie! Ożyw twoje dzieło pośrodku lat smutku [czyli czasu ucisku], pośrodku lat daj je poznać; w gniewie pomnij na swe miłosierdzie".
__________

Grupa badaczy Pisma Świętego w Anglii, z braćmi Johnem i Mortonem Edgar na czele, wniosła ważny wkład w potwierdzenie akuratności chronologii 6000 lat od upadku Adama (4126 r. p.n.e.) do początku drugiej obecności Chrystusa (1874 r. n.e.). Po ustaleniu takiej a nie innej linii chronologicznej zauważyli oni uderzające równoległości i symetrie proroczych wydarzeń, które stały się dodatkową pieczęcią jej wiarygodności. Wszystkie te sprawdzające zależności ujęte zostały przez wyżej wymienionych braci w ich książce pt. "Przejścia i pokoje Wielkiej Piramidy" (1913). W swoich komentarzach autorzy powołali się na szczególne proroctwo Abakuka, mówiące o Boskiej metodzie "ożywiania" Jego dzieła w "pośrodku lat". Jako przykład niech posłuży wykres: "Odpoczynek i Restytucja".
 
 


 
Zacytujmy kilka fragmentów (strony 134-146 angielskiego oryginału):

"Siódmy dzień odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczął się po stworzeniu człowieka. Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemią pod zwierzchnictwem swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczął się przed upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały świat został pozostawiony swemu losowi z powodu nieposłuszeństwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywać władzę kontrolną nad człowiekiem. W siódmym tysiącleciu władcą będzie Chrystus. Gdy skończy się 'tysiąc lat', Bóg na nowo podejmie swoje panowanie, a wtedy zakończy się Jego wielki 'Dzień Odpoczynku'. Doskonały człowiek ponownie otrzyma panowanie nad ziemią pod zwierzchnictwem swego Stworzyciela...

"Krótki okres niewinności między stworzeniem Adama a jego upadkiem trwał 2 lata. Biblijne daty wskazują, że Adam został stworzony w 4128 roku p.n.e., a jego upadek miał miejsce w roku 4126 p.n.e. Od tego roku aż do roku 1874 n.e. (data powrotu naszego Pana) upłynęło sześć tysięcy lat. Następne tysiąclecie prowadzi nas do czasu, gdy Chrystus odda swoje Królestwo Ojcu (1 Kor. 15:23-28). Tak więc dzień szabatu Bożego obejmuje ogółem okres siedmiu tysięcy lat. Jest prawdopodobnym, że sześć 'dni' poprzednich, podczas których Bóg prowadził swe dzieła stworzenia, były również okresami po siedem tysięcy lat każdy.

Chociaż Bóg rozpoczął swój odpoczynek po wydaniu wyroku śmierci na Adama, Pan Jezus poinformował nas, że jego Ojciec pomimo tego pracuje: 'Ojciec mój aż dotąd pracuje' (Jan 5:17). Nie wydaje się to zgodne z oświadczeniem, że Bóg odpoczywał. Gdy przywołamy okoliczność, w której Jezus wypowiedział te słowa, wtedy wszystko jest wyraźnym. Pan Jezus uzdrowił właśnie człowieka sparaliżowanego od narodzin i Żydzi zganili Go za to, że dokonał tego w dzień szabatu. Odpowiedź Jezusa pokazuje, że owi malkontenci niewłaściwie tłumaczyli Zakon, gdyż uczynki miłosierdzia w dzień szabatu nie są gwałceniem Boskiego prawa miłości. Wprost przeciwnie, to miłość dyktowała te uczynki. Ojciec dotąd pracuje podczas Jego dnia odpoczynku i tak powstrzymuje gniew człowieka, tak również nadzoruje sprawy ziemi, aby mogło się dokonać wybawienie biednego świata z grząskiego błota grzechu i strasznego dołu śmierci! Czyż Żyd nie wyciągnąłby natychmiast swego wołu lub swego osła z dołu, gdyby zwierzę wpadło do niego w dzień sabatu? O ileż więc bardziej miłość Boga dyktowała wybawienie Jego umiłowanego Syna z grobu w Wielki Dzień Szabatu. Wskrzeszenie naszego Pana z śmierci było początkiem 'Nowego Stworzenia' i było najwyższym dowodem potężnej Boskiej mocy (Efez. 1:18-23).


Apostoł w 2 Piot. 3:8 mówi: 'Ale ta jedna rzecz niech wam nie będzie tajna, najmilsi! Iż jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat, jak jeden dzień'. Z tego punktu widzenia możemy patrzeć na okres siedmiu tysięcy lat od upadku Adama do końca tysiąclecia, jako na 'tydzień', z którego każdy 'dzień' trwa tysiąc lat. Pierwszy okres tysiąca lat stanowi 'Dzień' Pierwszego Adama, o którym Bóg powiedział: 'Dnia, którego jeść będziesz, umierając umrzesz'. Adam umarł w ciągu swego 1000-letniego dnia (1 Moj. 1:17, 5:5).

Siódmy okres trwający tysiąc lat jest 'dniem' wyznaczonym przez Boga, w ciągu którego 'Wtóry Adam' będzie rządził światem w sprawiedliwości (Dz. Ap. 17:31; 1 Kor. 15:45, 47). Jezus powiedział: 'Syn Człowieczy jest panem i szabatu' (Mat. 12:8). Jest to jeden z dowodów, że wtóre przyjście Chrystusa musiało zacząć się w roku 1874. Jeżeli bowiem jest On 'Panem szabatu' rzeczą słuszną byłoby spodziewać się obecności Pana, skoro tylko rozpoczął się Jego siódmy 'dzień' 1000-letni...

"W pierwszym rozdziale 1 księgi Mojżeszowej każdy z sześciu 'dni' stworzenia jest podzielony na 'wieczór' i 'poranek'. Wielki siódmy 'dzień' Jehowy może być również podzielony na 'wieczór' i 'poranek'. Punktem środkowym tego 7000-letniego dnia jest jesień 627 roku p.n.e. Jest to koniec 49 roku ostatniego typowego cyklu i początek ostatniego typowego roku jubileuszowego. To znaczy, że dokładnie w centrum dnia Odpoczynku Bożego trwającego siedem tysięcy lat były dwa lata odpoczynku – rok szabatowy oraz ostatni typowy rok jubileuszu. Podczas całego 'wieczora', okresu trwającego 3500 lat, nie było ani jednego antytypu, nie było nic oprócz typów i cieni. Z drugiej zaś strony, okres 'poranka' jest erą antytypów. Na jego początku typy wciąż jeszcze były, lecz od samego rozpoczęcia tego okresu 'poranka', zaczął się wypełniać pierwszy antytyp, a mianowicie, wielki antytypowy cykl 50 x 50 lat.


Fakt, że ta ostatnia para typowych lat odpoczynku wypada dokładnie w centrum całego 7000-letniego okresu, umożliwił wyprowadzenie innych symetrycznych równoległości chronologicznych. Po dwóch latach odpoczynku w ogrodzie Eden nastąpił 1000-letni dzień Pierwszego Adama, dzień potępienia dla świata, dzień utraty wszystkich rzeczy. Wtedy, zachodząc jeden rok na dzień Pierwszego Adama, przychodzi wielki okres trwający 2500 lat. Dalej, w centrum, są dwa wyznaczone typowe lata odpoczynku. Po nich następuje drugi wielki cykl 2500 lat, który jednym rokiem zachodzi na 1000-letni 'Dzień' Wtórego Adama, Dzień Zbawienia dla świata, gdy wszystko to, co było utracone w dniu Pierwszego Adama, dniu potępienia, będzie przywrócone ludzkości przez Drugiego Adama.

Przypominane są tu nam słowa wypowiedziane przez proroka Abakuka: 'O Panie! Racz ożywić twe dzieło w pośrodku lat, w pośrodku lat daj je poznać; w gniewie wspomnij na miłosierdzie' (Abak. 3:2). Gniew Boży czyli przekleństwo, który dotknął Adama oraz jego potomstwo nie będzie usunięty wcześniej, aż, gdy przy końcu siódmego tysiąclecia, ostatni wróg, śmierć Adama, będzie całkowicie zniszczony (1 Kor. 15:25, 26). W tym czasie restytucja człowieka do doskonałości i społeczności z Bogiem będzie zupełna. Dokładnie w centrum tego gniewu, czyli okresu 7000 lat, Bóg ożywił swoje dzieło ustanawiając 'Poranek' antytypów i w taki sposób wspomniał o miłosierdziu. Również w pośrodku okresu gniewu spowodował, że naród Izraelski obchodził ostatnią parę typowych lat odpoczynku, dając nam w ten sposób poznać Jego cudowny plan, przewidujący dwa wielkie antytypowe lata odpoczynku na końcu.


Jednakże to wspaniałe i miłosierne dzieło dwóch wielkich antytypowych lat odpoczynku przy końcu, nie tylko zapowiedziane było przez dwa typowe lata odpoczynku w centrum okresu gniewu. Było ono również wyobrażone przez dwa lata odpoczynku w ogrodzie Eden. W pierwszym z tych lat stworzony został Adam, z doskonałym umysłem i ciałem. Posiadał on doskonałe zdolności, lecz potrzebował nauczyć się, jak ich właściwie używać. Potrzebował on również poznać swoje środowisko i w ten sposób stopniowo obejmować w posiadanie dominium, które mu dał Bóg (1 Moj. 1:26). Jednak bardzo szybko zaczął on odczuwać jakiś brak. Chociaż zwierzęta były Adamowi posłuszne i na różne sposoby użyteczne, to żadne z nich nie było stosownym dla niego towarzyszem (1 Moj. 2:20). Bóg wiedział, że tak będzie, lecz osądził za najlepsze, żeby Adam poznał swoją potrzebę przez doświadczenie. Na Adama został zesłany głęboki sen, i po pewnej krótkiej chwili zaburzenia [której doświadczył], Bóg przedstawił mu Ewę. Chociaż możemy tylko niewyraźnie zdać sobie sprawę z wzajemnej miłości doskonałego mężczyzny i niewiasty, to wciąż możemy rozumieć, że o ile pierwszy rok był dla Adama czasem spokoju i przyjemności, to drugi rok musiał być czasem szczęścia o wiele większego. Te dwa lata są typem pewnych aspektów wielkich lat odpoczynku na końcu... "
__________


Wersety 3-5. "Bóg przychodzi z Temanu, Święty z góry Paran. Sela. Jego wspaniałość okrywa niebiosa, a ziemia jest pełna jego chwały. Jego królestwo było jak światło słoneczne; promienie z jego rąk spływały na nich, a było ukrywanie jego mocy [czyli tajenie]" [W istocie rzeczy, gdy jest to właściwie zrozumiane, przyjście Pana i Jego królestwa są błogosławieństwami. Ponieważ, jako Słońce Sprawiedliwości przynosi On światłość, błogosławieństwo i radość. Jego każdy czyn (symboliczne ręce), gdy postrzegany jest właściwie, szerzy światłość i błogosławieństwo. Przez pewien czas dzieło to utrzymywane jest w tajemnicy i nie jest rozpoznane przez ludzi, choć w takim właśnie celu obejmuje On swoją wielką władzę]. "Zaraza pójdzie przed jego obliczem [zaraza moralna pierzchnie, tak jak ciemność ustępuje, gdy wschodzi słońce], a węgle gorejące szły przed krokami jego" [śmiecie i ściernisko zostaną strawione, gdy wkroczy sprawiedliwość].

Wersety 6 i 7. "Stanął i zmierzył [osądził] ziemię; On spojrzał i roztopiły się narody a wiekowe góry [rządy] pokruszyły się na kawałki; uległy zatopieniu wieczne pagórki: drogi jego są wiekuiste. Widziałem namioty Kuszan [mieszkania mroku lub ciemności, symbolizujące nieprawość] w utrapieniu: zadrżały one – zasłony [ci, którzy spowodowali niejasność lub ciemność] w ziemi Madyjańskiej [konflikt]".

Wersety 9-15. "Twój łuk został całkiem obnażony; jak surowe rózgi kary idzie naprzód twoje słowo. Sela: Rozszczepiłeś [otwarłeś] rzeki [prawda – kanały] ziemi" (...) "W swoim oburzeniu podeptałeś ziemię pod stopami, w swoim gniewie zdumiałeś narody. Wyszedłeś na wybawienie ludu swego, na wybawienie z Mesjaszem twoim. Uderzyłeś głowę domu niegodziwca [Szatana] i zburzyłeś fundament z wielkimi ścianami" [Jest to zupełne obalenie]. "Uderzyłeś jego własnymi włóczniami wodza jego wojowników ‒ tych, którzy wystąpili jako wicher, aby mnie rozproszyć" (...) "Jechałeś przez morze na koniach twoich, nad piętrzącymi się falami wielkich wód" [Pańskie doktryny zostały narzucone i zdobyły wielkie rzesze – "wzburzone morskie fale"].

Werset 16. "Usłyszałem, i moje wnętrzności zadrżały ...zatrząsłem się w sobie, że mogę ODPOCZĄĆ w dniu utrapienia.”
 

* * *
 
W tym "Dniu Pańskim" tylko ci mogą ODPOCZYWAĆ, którzy zbudowani są na fundamencie opoki, którzy wzmacniają się niebiańską manną, nieustannie orzeźwiają się wodami prawdy i w posłuszeństwie ich przymierza postępują śladami Pana Jezusa. Tacy poznają prawdę i prawda czyni ich wolnymi. Tacy będą chodzili w światłości i nie pozostaną w ciemności, aby ten dzień miał przyjść na nich jak złodziej i sidło (1 Tes. 5:1-5). Tacy mogą odpoczywać, pamiętając, że ucisk sprowadza rydwany zbawienia dla oswobodzenia sprawiedliwych.
 
 
Zion's Watch Tower, czerwiec 1884, R-622




































 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball