TrzyBiada.pl
10
WRZ
1
1920
Lubię to
PRZYMIERZE ABRAHAMOWE
 
Przywilej uczestniczenia w wielkim duchowym nasieniu Abrahama aż do chwili zakończenia się "siedemdziesięciu tygodni" łaski należał wyłącznie do narodu izraelskiego (patrz Wykłady Pisma Świętego, Tom II, rozdział 3; również rys. Nr 6 str. 25).
 
Na uwagę zasługuje fakt, że całkowity okres 4162 lat historii świata, od chwili upadku Adama aż do zakończenia 70 tygodni łaski Izraela, dzieli się równo na dwa wielkie okresy po 2081 lat każdy, przy czym rok, stanowiący środkowy punkt podziału, Bóg wyróżnił udzielając Abrahamowi wielkiej obietnicy, że w nasieniu jego będą błogosławione wszystkie narody ziemi.
 
 
 
Owe 70 tygodni (490 lat) rozpoczęły się w roku 455 p.n.e., w chwili, gdy Nehemiasz podjął się swej misji i zbudował mury Jeruzalemu. Było to w 20 roku panowania Artakserksesa, króla Persji (Dan. 9:24-25, Neh. 2:1-20; 6:15).
 
Prorok Daniel przepowiedział, że Mesjasz przyjdzie przy końcu pierwszych 69 z tych symbolicznych "tygodni". Spełniło się to wtedy, gdy jesienią roku 29 naszej ery Bóg pomazał Jezusa Duchem Świętym, pokazując w ten sposób, że jest On przepowiedzianym Mesjaszem.
 
Podczas 70-tego, ostatniego tygodnia, w środku którego Mesjasz został "odcięty" w ofierze, łaska Pańska spłynęła na naród Izraela, wpierw jako na całość, przez jego przedstawicieli, a następnie po śmierci i zmartwychwstaniu Pana wiosną 33 roku n.e. na jednostki z tego narodu. Jesienią 36 roku n.e. wyłączna łaska dla Izraela ustała. Od tego czasu dostąpili jej również poganie, aby stać się członkami duchowego nasienia Abrahama.
 
Gdy przymierze Zakonu zostało "usunięte z drogi" przez Chrystusa, wówczas wierni spośród Żydów dostąpili łaski wieku Ewangelii. Z ochotą przyjęli jego warunki, nie posiadając się z radości w wolności Wysokiego Powołania, tak różnej od więzów przymierza Zakonu, pod którym byli utrudzeni. Lecz większość narodu, klasa "plew", przez swój uporczywy brak wiary, zboczyła z drogi i przestała cieszyć się wyłączną łaską zaproszenia do współdziedzictwa z Mesjaszem. Po zakończeniu się okresu "żniwa", naród ten wkroczył w stan zniszczenia narodowego (Mat. 23:37, 38).

Uwaga do rysunku Nr 4:
 
Zgodnie z artykułem pt. "Rok, jego początek i długość" upadek Adama nastąpił w roku 4126¼ p.n.e., a przymierze Abrahama miało miejsce w roku 2045¼ p.n.e. Okres dzielący oba te wydarzenia (4126¼ – 2045¼ = 2081) jest równie długi jak okres od przymierza Abrahamowego do całkowitego zakończenia wyłącznej łaski Pańskiej dla Jego ziemskiego nasienia (2045¼ + 35¾ = 2081).
 
 
 
PORÓWNANIE WIEKU ŻYDOWSKIEGO Z WIEKIEM EWANGELII

 
Wiek Żydowski i wiek Ewangelii mają według chronologii Biblijnej po 1845 lat, tak że każda data w pierwszym okresie posiada swój równoległy odpowiednik w drugim okresie, 1845 lat później.
 
 
 
 
Jest rzeczą ważną, aby zauważyć, że aby "równoległości czasowe" miały jakąś wartość, muszą odpowiadać sobie zarówno wydarzenia, jak i daty. W obu wiekach jest wiele uderzających równoległości, które pomagają utwierdzić się nam w zrozumieniu "czasów i chwil". Odpowiadają one sobie tak dokładnie, że nie możemy wątpić, iż zostały tak ułożone przez miłującego nas Ojca Niebieskiego, aby wzmocniły wiarę Jego dzieci w niego Samego i w Jego wielki Plan Wieków.
W roku 606 przed naszą erą, Nabuchodonozor spustoszył ziemię świętą, a króla żydowskiego oraz naród zaprowadził jako niewolników do Babilonu. Pozostawali tam aż do pierwszego roku Cyrusa, króla Persji, który po obaleniu Babilonu, uwolnił Żydów z niewoli. W tym samym czasie wydał on edykt zezwalający im na powrót na teren Jeruzalemu w celu odbudowania świątyni (2 Kron. 36:11-23). Miało to miejsce w roku 536 p.n.e., 70 lat po tym, gdy rozpoczęło się uniwersalne panowanie imperium babilońskiego.
 
Chociaż Cyrus uwolnił naród żydowski spod jarzma Babilonu, wolność ta była jedynie typem pełnej wolności, której Izrael cielesny doświadczy pod koniec "Czasów Pogan" za pośrednictwem Chrystusa. To dzieło Chrystusa będzie zupełnym antytypowym wypełnieniem działalności Cyrusa. W czasie wieku Ewangelii można jednak zauważyć częściowe wypełnienie w łączności z Izraelem duchowym, który był w niewoli wielkiego, odstępczego systemu – papiestwa, określonego w Piśmie Świętym jako "Babilon Wielki" (Obj. 17:3-5).
 
Księgi Ezdrasza i Nehemiasza podają historię narodu żydowskiego od końca jego 70-letniej niewoli w Babilonie. Dowiadujemy się z niej, że w tym czasie przeprowadzone zostało wyraźne dzieło reformacyjne w cielesnym Izraelu. Gdy spojrzymy na karty historii kościoła, znajdziemy, że w równoległym okresie wieku Ewangelii, praca reformatorska prowadzona była również w duchowym Izraelu.

C.T. Russell jasno dowodzi w III Tomie Wykładów Pisma Świętego, str. 69-82, że "Babilon Wielki", który wzrastał stopniowo i niespostrzeżenie od dni apostołów (2 Tes. 2:7), doszedł do pełnej władzy w roku 539 n.e. W 1309 roku n.e., dokładnie 1845 lat po upadku starożytnego Babilonu w 536 roku p.n.e., władza pozaobrazowego Babilonu Wielkiego została złamana. W wyniku tego faktu stolica papieska została przeniesiona z Rzymu do Awinionu, na południu Francji (536 + 1309 = 1845).
 
To przeniesienie centrum odstępczego kościoła z Rzymu, siedziby jego władzy1), nazywa się w historii "niewolą babilońską papiestwa", z tego powodu, że przez 70 lat pozostawało ono na wygnaniu, znajdując się przez ten czas pod dyktatem króla Francji.
 
W następstwie tego poniżenia i złamania potęgi "Wielkiego Babilonu" w 1309 roku naszej ery, prawdziwy Kościół Boży, "prawdziwi Izraelici", którzy byli w niewoli tego bałwochwalczego systemu przez 770 lat (1309 – 539 = 770), zostali uwolnieni; podobnie jak Izraelici według ciała zostali uwolnieni po 70 latach niewoli w figuralnym Babilonie.

Jak po niewoli w Babilonie, trwającej typowy okres 70 lat, narodowi żydowskiemu wolno było powrócić do Jeruzalemu, aby następne zarysy Boskiego Planu mogły się wypełnić, tak samo dozwolone było, aby "Wielki Babilon", który ma być ostatecznie zniszczony pod koniec wieku Ewangelii, odzyskał wiele ze swojej potęgi po zakończeniu się typowego okresu 70 lat poniżenia w Awinionie. Niemniej jednak, w roku 1309 n.e. ruch reformacyjny osiągnął zdecydowany punkt oparcia. Historycy średniowieczni są wręcz zdania, że nasze studia nad historią Reformacji musimy zaczynać od czasu Awinionu.
 
Do tego czasu głowa papiestwa rządziła światem, sprawując faktycznie władzę "króla królów" i "pana panów". Bonifacy VIII został wybrany na urząd w 1295 roku. Był on bardziej butny niż którykolwiek z poprzednich papieży. Właśnie ta jego arogancja doprowadziła do poniżenia papiestwa. Gdy wielki odstępczy kościół był u szczytu swej potęgi, akurat w połowie tysiącletniego panowania papieskiego (patrz rys. Nr 5, str. 52) papież ten wydał słynną bullę "Unam sanctam", w której nie tylko rościł pretensje do władzy świeckiej i duchowej, lecz również twierdził, że żaden człowiek nie może otrzymać zbawienia wiecznego bez jego aprobaty.
 
Król Francji, Filip Piękny, był wystarczająco oświecony, aby dostrzec bezsens tego monstrualnego żądania. Odrzucił bullę, w wyniku czego został ekskomunikowany. Wtedy Filip uczynił coś, na co dotychczas nikt nigdy w czasie supremacji papieskiej się nie poważył – uwięził papieża, jak to uczynił Napoleon około 500 lat później. Bonifacy, który był już człowiekiem sędziwym, zmarł z powodu odniesionych zniewag i obrażeń. Jego następca zmarł w niecały rok potem. Ostatecznie obrany został Klemens V, który zaprzedał się królowi Francji. Ten obawiał się mieszkać w Rzymie. Będąc wasalem króla francuskiego, przeniósł tron papieski do Awinionu w roku 1309 i odtąd zaczęła się "babilońska niewola papiestwa".
 
Do roku 1378 rządziło w Awinionie kolejno siedmiu papieży. Wszyscy oni byli pod panowaniem Francji, zatem inne królestwa, Anglia, Niemcy i Szwajcaria, nie godziły się, aby papież działał jako ich rozjemca i sędzia polubowny, jak to miało miejsce poprzednio, wiedząc, że jego decyzje znajdują się pod dyktatem Filipa. Jest więc rzeczą zupełnie oczywistą, że uniwersalna władza "Wielkiego Babilonu" została złamana w roku 1309, dzięki czemu pozwolono odzyskać wolność niewolnikom – duchowym Izraelitom, aby mogli założyć fundamenty reformacji Kościoła – duchowej świątyni.
 
W roku 1309 zostały założone jedynie fundamenty świątyni duchowej reformacji, tak samo, jak w równoległym czasie wieku żydowskiego, w roku 536 p.n.e., zostały położone tylko fundamenty domu Pańskiego. W obu przypadkach wrogowie zatrzymali pracę. Dopiero w latach 521-517 p.n.e.2) figuralna świątynia w Wieku Żydowskim została wykończona. W równoległym czasie Wieku Ewangelii, w latach 1324-1328, została zbudowana duchowa świątynia. Dokonał tego Marsiglio, którego czasami nazywają "gwiazdą poranną reformacji".
 
Pod wieloma względami Marsiglio był większym reformatorem niż ktokolwiek po nim. Należy wspomnieć, że Marsiglio był autorem książki, którą musimy uznać za utwór prawdziwie zdumiewający, jeśli weźmiemy pod uwagę okres wielkiego przesądu, w jakim została napisana. W publikacji tej, wydanej w 1324 roku n.e., jawi się on jako rzecznik republikanizmu. Twierdził w niej bowiem, że nie powinno być królów, nie powinno być podziału wierzących na kler i laików, że kościół nie powinien mieć nic wspólnego ze sprawami doczesnymi i posiadać własnych dóbr. Dowodził, że św. Piotr nigdy nie był w Rzymie, a gdyby nawet zostało dowiedzione, że tam był, to jest rzeczą pewną, że kościoła papieskiego nie założył. W każdym bądź razie dzierżenie "kluczy" dawałoby Piotrowi jedynie stanowisko klucznika, a nie sędziego. Jedynie Chrystus jest Sędzią, a ludzie mają prawo korzystać z wolności sumienia. Tymi i wieloma innymi wypowiedziami Marsiglio niewątpliwie zbudował świątynię reformacji. Wykuwał on strzały, które zostały efektywnie użyte przez następnych reformatorów. Jego wielką ambicją było wprowadzenie republikanizmu, lecz zdawał sobie sprawę, że nie można było tego dokonać w tym wczesnym dniu, gdy większość ludzi miała zbyt wielki szacunek dla Boskiego prawa królów i duchowieństwa. Po złamaniu potęgi wielkiego Babilonu jedynie prawdziwi Izraelici cieszyli się wolnością sumienia.
 
Marsiglio uznał, iż kościół powinien być poddany władzom pogan, a nie panować nad nimi. Zmierzał więc do obalenia supremacji papieskiej. Z takim celem na widoku poszukiwał jakiegoś króla, którego na wzór Karola Wielkiego mógłby mianować cesarzem Zachodu, przewyższającym papieża i sprawić tym samym, że władza świecka będzie najwyższa. W roku 1326, w dwa lata po opublikowaniu swojej epokowej książki, znalazł, czego pragnął. Król Ludwik Bawarski kłócił się wówczas z papieżem w Awinionie. Spór ten, który sam w sobie był bez znaczenia, Marsiglio wykorzystał do przyśpieszenia swego śmiałego planu. Z grupą zagorzałych zwolenników zwrócił się do króla Ludwika i przedstawił mu swój projekt. Królowi bardzo podobała się ta propozycja, więc udał się z towarzyszącą mu grupą do Rzymu. Ludność Rzymu, którą gniewało przebywanie papieża w Awinionie przyjęła króla ochoczo. Tak długo, jak stolica papieska była w Awinionie, Rzym był zaniedbany. Ludzie z innych krajów, z ich pieniędzmi, kierowali się teraz do Awinionu, gdzie papież utrzymywał swój pałac. Perspektywa przeniesienia tronu papieskiego z powrotem do Rzymu podobała się jego mieszkańcom i król Ludwik został jednogłośnie przyjęty.
 
W 1328 roku Ludwik został ukoronowany jako cesarz Zachodu, co było szczytem pracy reformatorskiej Marsiglio. W tym samym roku Marsiglio zmarł, a Ludwik, który był człowiekiem mało zdolnym oraz pełnym przesądów, pozbawiony swojego bystrego doradcy, opuścił swe stanowisko i uciekł z Rzymu.
 
Dzieło Marsiglio zostało w ten sposób po czterech latach ukończone, podobnie jak po około 4 latach została zakończona praca nad literalną świątynią w Wieku Żydowskim. Tak jak świątynia zbudowana w ciągu 4 lat była wykorzystywana do celu, dla którego została wzniesiona, tak samo czteroletnia praca Marsiglio została wykorzystana dla specjalnego celu, a mianowicie – organizacji wielkiej reformacji Wieku Ewangelii.
 
Gdy świątynia była już gotowa, trzeba było umieścić w niej święte naczynia, aby dom Boży mógł być używany w zgodności z prawem. Ta ważna faza reformacji w Wieku Żydowskim została spełniona pod kierunkiem Ezdrasza, który w siódmym roku Artakserksesa, na wiosnę 468 roku p.n.e. (Artakserkses rozpoczął panowanie w 474 roku p.n.e. Jego 7 rok byłby więc 468, a 20 rok – 455 rokiem p.n.e.), opuścił Babilon i zwrócił świątyni naczynia (Ezdr. 7:6). Czytamy również, że Ezdrasz posiadał dużą znajomość Boskiego prawa i uczył tych, którzy byli ze wszystkich dwunastu pokoleń Izraela (Ezdr. 6:17, 8:25), a przez to spełnił wśród nich wielkie dzieło oczyszczenia.
 
Równoległym rokiem w wieku Ewangelii jest rok 1378 n.e., bardzo ważna data w historii okresu reformacji Kościoła. W roku 1378 wielki reformator, Wyclif opuścił "Babilon Wielki" i przywrócił klasie prawdziwej świątyni duchowej wiele cennych prawd i doktryn, które były przez długi czas sprzeniewierzone i ukrywane w bałwochwalczym systemie papieskim. Dnia 27 marca 1378 roku, który był 1845 rokiem po opuszczeniu przez Ezdrasza Babilonu wraz z naczyniami dla literalnej świątyni, papież zmarł w Awinionie. Zaraz potem nastąpiło to, co w historii nosi nazwę "wielkiej schizmy papieskiej".
 
Ludność Rzymu postanowiła położyć kres papieskiemu wygnaniu i obrała papieża w Rzymie, jak w minionych czasach. Król Francji, nie chciał oczywiście stracić swej władzy nad papiestwem i mianował innego papieża w Awinionie. W ten sposób było teraz na urzędzie dwóch papieży. Papieże ci naturalnie kłócili się; a każdy z nich domagał się uznania, że tylko on jest prawdziwym namiestnikiem Chrystusa. Obrzucali się nawzajem bluźnierczymi wyzwiskami, jeden drugiego oskarżał, że jest Antychrystem (i w tym przynajmniej obaj mieli słuszność).
 
Wyclif do tego czasu był reformatorem w łonie systemu kościelnego, lecz kiedy nastąpiła schizma, jego oczy otworzyły się na prawdziwie babiloński charakter papiestwa. Wówczas wystąpił on jako wielki doktrynalny reformator. Rozpocząwszy tłumaczenie Biblii na język angielski, zorientował się wkrótce, że doktryna o transsubstancjacji była fałszywa. Błąd ten usuwa prawdziwą doktrynę o okupowej ofierze Pana naszego Jezusa Chrystusa. Kiedy Wyclif w pełni to sobie uświadomił, zaczął nauczać klasę Świątnicy, wykazując jej czystą naukę Pisma Świętego w tej sprawie. Wyjaśniał, że Jezus umarł za grzech raz i za wszystkich, a co za tym idzie, ofiary mszy są nie tylko niepotrzebne, ale wręcz bluźniercze. Zwrócił też uwagę na niewłaściwą adorację dziewicy Marii, cześć dla zmarłych świętych, błędne twierdzenie, że pokuta jest zadośćuczynieniem za grzech, itd.
 
Przez nauczanie prawdy klasy Świątnicy, oczyszczające i reformatorskie dzieło Wyclifa odpowiada ściśle działalności Ezdrasza, wielkiego reformatora Wieku Żydowskiego.
 
Trzynaście lat po tym, gdy Ezdrasz opuścił Babilon, miała miejsce następna faza żydowskiej reformacji. Wtedy Nehemiasz otrzymał polecenie odbudowy murów Jeruzalemu (Neh. 2) i przy końcu szóstego miesiąca tegoż roku (455), mury były skończone (Neh. 6:15). Odtąd zaczął się okres "69 tygodni", czyli 483 lat, do przyjścia Mesjasza (Dan. 9:25). Przez to dzieło odbudowy murów Jeruzalemu, Nehemiasz wsparł system narodowy cielesnego domu Izraela. W podobnej sytuacji, 13 lat potem, gdy Wyclif opuścił "Babilon Wielki", reformator Jan Hus w Czechach, otrzymał polecenie wsparcia murów reformacji duchowego Jeruzalemu (Obj. 21:2). Praca Husa przeobraziła ruch reformatorski wieku Ewangelii w siłę narodową, co stało się pomocne dla ochrony prawdziwych duchowych Izraelitów.
 
Można powiedzieć, że w roku 1391, dokładnie 1845 lat po Nehemiaszu, Hus otrzymał polecenie odbudowania murów duchowego Jeruzalemu. W tym bowiem roku Hus został zapoznany z pracami Wyclifa (patrz Blackie’s "Modern Cyclopedia", tom IV, str. 483). Prof. Lodge w swoim "Close of the Middle Ages", str. 207, mówi: "Systematyczna nauka Husa, pochodziła po większej części od wielkiego nauczyciela angielskiego Johna Wyclifa. Należy pamiętać o ważnej rzeczy, że ruch husycki miał zarówno świecką jak i kościelną stronę". W książce Burnet’a pt. "History of the reformation", str. 9, czytamy: "Przed końcem XIV wieku Wyclif rozszerzył linię swojego ataku na niektóre szczególne doktryny Zachodniej teologii. Chociaż skutki ruchu, który on rozpoczął, zanikły w stuleciu, w którym żył, to jednak ruch ten w rękach bardziej pobudzonych rzeczników [których Hus był przywódcą] stał się prawdziwą siłą narodową w Czechach". "Hus potępił światowość papiestwa, jego prawo do ziemskich posiadłości i sprzeciwił się supremacji papieża. Biblia, według niego, powinna być jedynym prawem wiary". (patrz: "Europe in the Middle Ages", str. 539, Thatcher & Schwill).
 
Z powyższego widać, jak podobna była praca reformatorska Nehemiasza i Husa, oraz jak narodowy i religijny charakter działalności każdego z nich uformował dobry punkt wyjścia dla "70 tygodni", o których mówi prorok Daniel (Dan. 9:24, 25; patrz rys. Nr 6 na początku artykułu). Okres 70 tygodni przedstawiony został jako 7 tygodni, 62 tygodnie i 1 tydzień. Możemy nie znać dokładnej przyczyny tego szczególnego podziału, lecz chcemy zwrócić uwagę na fakt, że 7 tygodni, czyli 49 lat, wskazuje na rok 405 p.n.e., około czasów proroka Malachiasza, który przeprowadził pracę reformatorską demaskującą nadużycia ówczesnego okresu.
 
W Wieku Ewangelii, 7 tygodni prowadzi nas do równoległej daty, 1440 roku – daty wynalezienia druku. Wynalazek ten przyczynił się bardziej niż cokolwiek innego dla przeprowadzenia dzieła wielkiej Reformacji. Odnosząc się do tego czynnika w ruchu reformacji, arcybiskup Trench w "Medieval Church History" (Historii kościoła średniowiecznego), str. 423, mówi: "Gdy nadużycia nie były nigdy częstsze niż wówczas, gdy życie kleru nie było nigdy pełniejsze skandali, gdy dwór papieski nie był nigdy bardziej sprzedajny ani tak mało odporny na uderzające weń nieznośne światło, które nic nie ukrywa, wynalazek druku (1440) powielał tysiąckrotnie każdy głos, jaki podnosił się, aby wykazać jakieś nadużycia lub demaskować zepsucie. I oto wtedy, krocząc ręka w rękę z tym cudownym wynalazkiem, pojawiło się 'odrodzenie nauki'".
 
Potem nastąpił okres 62 tygodni do przyjścia Jezusa Mesjasza, w jesieni 29 roku naszej ery. Ten okres Wieku Żydowskiego świeci w Biblii pustką, ponieważ historyczny kanon Starego Testamentu kończy się wraz z Ezdraszem i Nehemiaszem, natomiast księgi prorocze wraz z Malachiaszem. Niemniej jednak, wiemy, że pod koniec tego okresu nastąpiło wyraźne osłabienie ducha reformacji. Cielesny dom Izraela podzielił się wyraźnie na dwie grupy. Pierwszą grupę stanowili faryzeusze, którzy zachowywali tradycje starszych i w tradycjach tych wikłali się coraz bardziej. Druga grupa, saduceusze, byli wolnomyślicielami, którzy wątpili w Biblię i krytykowali ją; zaprzeczali oni zmartwychwstaniu i zaczęli bardziej wtrącać się do polityki światowej. Tak więc, gdy "według czasu" przyszedł Mesjasz do swoich, czytamy, że "swoi Go nie przyjęli" (Jan 1:11-13). Nielicznej reszcie, która Go przyjęła, dany był cudowny przywilej stania się "synami Bożymi".
 
W ciągu równoległego okresu 62 tygodni w wieku Ewangelii, od roku 1440 do 1874, podobna sytuacja zaistniała w nominalnym duchowym Izraelu, błędnie nazywanym Chrześcijaństwem. Z początku dobre dzieło reformy posuwało się naprzód, lecz pod koniec duch reformatorski zaczął słabnąć. W czasie tego okresu wyłoniły się dwie grupy. Jedna grupa obstawała przy Biblii, mówiąc, że wierzy każdemu jej słowu, choć w istocie to, przy czym jej przedstawiciele obstawali było tradycjami i wyznaniami wiary ciemnych wieków. Drugą grupę stanowili wolnomyśliciele, którzy zaczęli krytykować Biblię, w wielkie jej części nie wierząc i wtrącać się do polityki królestw tego świata. Tak jak pod koniec Wieku Żydowskiego, te dwie partie istniały po pierwszym przyjściu naszego Pana, aż wielki ucisk w roku 70 naszej ery (a następnie w latach 132-135 – przyp.) zniszczył ten naród, podobnie dzisiaj mamy w chrześcijaństwie do tej pory dwie główne partie; jedna związana silnie z tradycjami ojców (jest to "kąkol"), gdy tymczasem druga wkracza coraz bardziej w sferę jawnej niewiary (są to wyżsi krytycy, ewolucjoniści, itd.). We właściwym czasie ci wszyscy "będą spaleni" w ucisku wielkim. Skutki odpadania od ducha reformacji były takie, że kiedy nasz Pan przyszedł po raz wtóry w roku 1874, swoi go nie przyjęli. Ci nieliczni, którzy Go przyjęli, otrzymali błogosławiony przywilej stania się synami Bożymi oraz mają nadzieję połączenia się wkrótce z Chrystusem w chwalebnej pracy błogosławienia wszystkich narodów w dziele restytucji ludzkości.
 
Uwagi dodatkowe:
 
1) Obj. 17:9. "Nigdy w umyśle jakiegokolwiek protestanta nie było żadnej trudności z identyfikowaniem niewiasty 'siedzącej na siedmiu wzgórzach', mającej na czole imię: 'Tajemnica, Babilon Wielki', z rzymską apostazją. Żadne inne miasto na świecie nie było nigdy wysławiane jak Rzym z racji swego położenia na siedmiu wzgórzach. Pogańscy poeci i mówcy, którzy nie znali tego proroczego obrazu, podobnie określali go jako 'miasto siedmiu wzgórz'. Propertius mówi o nim, jako o 'Wyniosłym mieście na siedmiu wzgórzach, które rządzi całym światem' (Lib. III, Eleg. IX, str. 721). Owe 'rządzi całym światem' jest tylko odpowiednikiem Boskiego oświadczenia: 'Które ma królestwo nad królami ziemi' (Obj. 17:18). Jego mieszkańcy utrzymywali, że nazywanie Rzymu 'miastem siedmiu wzgórz' jest równie opisowe, jak nazywanie go jego własną właściwą nazwą. Stąd Horacjusz mówi o nim przez samą cześć dla siedmiu wzgórz: 'Bogowie, którzy umieścili swoje uczucia na siedmiu wzgórzach' (Carmen Seculare, tom VII, str. 477). Martial w podobny sposób mówi o 'siedmiu dominujących górach' (Ks. IV, Lekcja 64, str. 254).
A gdy ta charakterystyka została silnie zaznaczona i zdefiniowana, zawsze było łatwo wykazać, że kościół, który ma swoją rezydencję i zarząd centralny na siedmiu wzgórzach Rzymu może być jak najbardziej słusznie nazwany 'Babilonem'. Nazwany tak być może również dlatego, że w myśl Nowego Testamentu jest główną siedzibą bałwochwalstwa, podobnie jak starożytny Babilon był główną siedzibą bałwochwalstwa w przeszłości" (Aleksander Hislop, "The Two Babylons" – Dwa Babilony).
 
2) Z księgi Ezdrasza (4:24, 6:15) dowiadujemy się, że prace przy budowie świątyni były podjęte w drugim, a skończone w szóstym roku panowania Dariusza Histaspesa, króla Persji. Chronologia Ushera podaje rok 520 n.e. jako drugi rok Dariusza, lecz prof. Rawlison wykazuje w swojej pracy pt. "Five Great Monarchies" (Pięć wielkich monarchii), tom III, str. 404 i 408, że Dariusz wstąpił na tron w dniu 1 stycznia 521 roku p.n.e. Jego drugi rok panowania, zgodnie z obliczeniami żydowskimi, zaczął się więc liczyć od czasu wiosny, trzy miesiące później. Tak więc szósty miesiąc drugiego roku Dariusza byłby jeszcze w roku 521 p.n.e. (patrz Ezdr. 5:2, Agg. 1:14, 2:1).
 
 
ODPOCZYNEK I RESTYTUCJA
 
Apostoł Paweł wyjaśnia, że Zakon był "cieniem mających nadejść dóbr", i że doświadczenia synów Izraela "przydały się im jako wzór [grec. typikos], a napisane są dla napomnienia naszego, na których koniec świata przyszedł" (Żyd. 10:1; 1 Kor. 10:11). Czasy i chwile stanowiły ważną część obrządków i doświadczeń narodu żydowskiego.
 
W 2 Moj. 20:8-11 czytamy: "Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy (...) gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go". Również z 3 Moj. 25:1-5 dowiadujemy się, że naród izraelski miał nakazane, aby pozwolił ziemi odpoczywać co siódmy rok. Zgodnie z Apostołem uważamy dzień sabatu oraz rok sabatowy jako typy (Kol. 2:16, 17).
 
 
 
 
Siódmy dzień odpoczynku Wielkiego Jehowy zaczął się po stworzeniu człowieka. Przez krótki okres Adam posiadał panowanie nad ziemią pod zwierzchnictwem swego Stwórcy. Rozumiemy zatem, że odpoczynek Boży nie rozpoczął się przed upadkiem człowieka, lecz wtedy, gdy cały świat został pozostawiony swemu losowi z powodu nieposłuszeństwa jego federalnej głowy, Adama. Od tego czasu aż do potopu Bóg zezwolił Aniołom, a po potopie dozwolił Szatanowi wykonywać władzę kontrolną nad człowiekiem. W siódmym tysiącleciu władcą będzie Chrystus. Gdy skończy się "tysiąc lat", Bóg na nowo podejmie Swoje panowanie, a wtedy zakończy się Jego wielki "Dzień Odpoczynku". Doskonały człowiek ponownie otrzyma panowanie nad ziemią pod zwierzchnictwem swego Stworzyciela.
 
Harmonia rysunku Nr 8 i szeregu rysunków na planszy zbiorczej [patrz w dziale "Chronologia biblijna" (2)] daje nam powód do wiary, że krótki okres niewinności między stworzeniem Adama a jego upadkiem trwał 2 lata. Biblijne daty wskazują, że Adam został stworzony w 4128 roku p.n.e., a jego upadek miał miejsce w roku 4126 p.n.e. Od tego roku aż do roku 1874 n.e. (data powrotu naszego Pana) upłynęło sześć tysięcy lat. Następne tysiąclecie prowadzi nas do czasu, gdy Chrystus odda Swoje Królestwo Ojcu (1 Kor. 15:23-28). Tak więc dzień sabatu Bożego obejmuje ogółem okres siedmiu tysięcy lat. Jest prawdopodobnym, że sześć "dni" poprzednich, podczas których Bóg prowadził swe dzieła stworzenia, były również okresami po siedem tysięcy lat każdy.
 
Chociaż Bóg rozpoczął swój odpoczynek po wydaniu wyroku śmierci na Adama, Pan Jezus poinformował nas, że jego Ojciec pomimo tego pracuje: "Ojciec mój aż dotąd pracuje" (Jan 5:17). Nie wydaje się to zgodne z oświadczeniem, że Bóg odpoczywał. Gdy przywołamy okoliczność, w której Jezus wypowiedział te słowa, wtedy wszystko jest wyraźnym. Pan Jezus uzdrowił właśnie człowieka sparaliżowanego od narodzin i Żydzi zganili Go za to, że dokonał tego w dzień sabatu. Odpowiedź Jezusa pokazuje, że owi malkontenci niewłaściwie tłumaczyli Zakon, gdyż uczynki miłosierdzia w dzień sabatu nie są gwałceniem Boskiego prawa miłości. Wprost przeciwnie, to miłość dyktowała te uczynki. Ojciec dotąd pracuje podczas Jego dnia odpoczynku i tak powstrzymuje gniew człowieka, tak również nadzoruje sprawy ziemi, aby mogło się dokonać wybawienie biednego świata z grząskiego błota grzechu i strasznego dołu śmierci! Czyż Żyd nie wyciągnąłby natychmiast swego wołu lub swego osła z dołu, gdyby zwierzę wpadło do niego w dzień sabatu? O ileż więc bardziej miłość Boga dyktowała wybawienie Jego umiłowanego Syna z grobu w Wielki Dzień Sabatu1). Wskrzeszenie naszego Pana z śmierci było początkiem "Nowego Stworzenia" i było najwyższym dowodem potężnej Boskiej mocy (Efez. 1:18-23).
 
Apostoł w 2 Piot. 3:8 mówi: "Ale ta jedna rzecz niech wam nie będzie tajna, najmilsi! Iż jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat, jak jeden dzień". Z tego punktu widzenia możemy patrzeć na okres siedmiu tysięcy lat od upadku Adama do końca tysiąclecia, jako na "tydzień", z którego każdy "dzień" trwa tysiąc lat. Pierwszy okres tysiąca lat stanowi "Dzień" Pierwszego Adama, o którym Bóg powiedział: "Dnia, którego jeść będziesz, umierając umrzesz". Adam umarł w ciągu swego 1000-letniego dnia (1 Moj. 1:17, 5:5).
 
Siódmy okres trwający tysiąc lat jest "dniem" wyznaczonym przez Boga, w ciągu którego "Wtóry Adam" będzie rządził światem w sprawiedliwości (Dz. Ap. 17:31; 1 Kor. 15:45, 47). Jezus powiedział: "Syn Człowieczy jest panem i sabatu" (Mat. 12:8). Jest to jeden z dowodów, że wtóre przyjście Chrystusa musiało zacząć się w roku 1874. Jeżeli bowiem jest On "Panem sabatu" rzeczą słuszną byłoby spodziewać się obecności Pana, skoro tylko rozpoczął się Jego siódmy "dzień" 1000-letni.
 
Bóg rozkazał Izraelitom, aby dali odpocząć ziemi co siódmy rok, licząc od czasu ich wejścia do Chanaanu, tj. od roku 1575 p.n.e. Po siedmiu takich cyklach siedmioletnich, czyli ogółem 49 latach, następny rok, 50, miał być specjalnym sabatem, czyli rokiem odpoczynku, zwanym jubileuszem. Tak więc oba te lata, rok 49 i 50, były sabatami. Pierwszy rok był odpoczynkiem ziemi. W drugim z tych lat, nie tylko ziemia miała odpoczywać, miała to być również restytucja wszystkich rzeczy (3 Moj. 25:8-10). Bóg jednak zapowiedział przez Mojżesza, że naród żydowski nigdy nie będzie właściwie przestrzegał tych lat odpoczynku (3 Moj. 26:34, 35). Były one zamierzone po to głównie, aby służyły jako typy większego sabatu lub roku jubileuszowego. Mimo ustawicznej niesprawiedliwości Izraelitów Bóg był wobec nich długo cierpliwy. Wiele razy wyglądało, jak gdyby chciał spowodować ich upadek, ale ten nie nastąpił wcześniej, aż dopiero w 606 roku p.n.e., gdy Bóg dozwolił poganom, aby zabrali im koronę i zaprowadzili ich do niewoli (Ezech. 21:26). Ziemia leżała więc opuszczona przez siedemdziesiąt lat, aby wypełnić swoje sabaty (2 Kron. 36:11-21).
 
W ten sposób Pan wykazał, że powinno być obchodzonych ogółem 70 jubileuszy. Przez długi okres 969 lat, w ciągu których Izraelici byli w posiadaniu swej ziemi, Bóg im pozwolił, jeśli tylko chcieli, przestrzegać lata jubileuszowe. Gdy jednak obalił ich królestwo przez Nabuchodonozora, ten przywilej został od nich odjęty. Od tego czasu, Żydzi nigdy nie mogli obchodzić jubileuszy, ponieważ zaczęły się "Czasy Pogan". Po zakończeniu się 70-letniego okresu spustoszenia byli oni w swojej ziemi jedynie sługami (Neh. 9:36, 37). Tak więc typowe lata jubileuszowe skończyły się w roku 626 p.n.e., to jest w 950 lat po wkroczeniu narodu żydowskiego do Chanaanu pod wodzą Jozuego.
 
Jezus powiedział: "Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie" (Mat. 5:18). Lata jubileuszowe wyobrażały "czasy naprawienia wszystkich rzeczy", na początku których, jak oświadczył apostoł Piotr, Jezus Chrystus miał być przysłany z nieba (Dz. Ap. 3:19-21). Skoro datą wtórego Przyjścia jest rok 1874, widoczna jest w tym zarysie Zakonu długa przerwa między typem i antytypem. Ale zgodnie z cytowanym wyżej oświadczeniem Jezusa, nie jest możliwe, aby jakikolwiek zarys zakonu przeminął, zanim nie wypełni się w pozafigurze. Jasnym jest więc, że będący typem żydowski jubileusz zupełnie nie wypełnił się jako okres "czasów naprawienia". Metoda, przy pomocy której Izraelici zostali pouczeni, jak obliczać dokładny rok, w którym mają zadąć w trąbę jubileuszu, mianowicie cykl 7 razy 7 lat, jest również ważną częścią typu i powinna mieć swój odpowiadający antytyp. Tak to widocznie Pan urządził, że skoro w typie rozpoczęcie roku jubileuszowego ustalane było przez podnoszenie do kwadratu małych cykli lat sabatowych (7 x 7), to w antytypie rozpoczęcie Wielkiego Jubileuszu ma być ustalone podobnie, czyli przez podniesienie do kwadratu większych cykli lat jubileuszowych (50 x 50).
 
3 Moj. 25:9 wykazuje, że rok jubileuszowy zaczynał się w siódmym miesiącu, który zgodnie z obliczeniami żydowskimi przypada na jesieni. Wynika z tego, że ostatni typowy jubileusz zakończył się w jesieni 626 roku p.n.e. Tam bezpośrednio zaczął się wypełniać wielki antytypowy cykl 50 x 50, czyli 2500 lat, który prowadzi do wielkiego antytypowego Jubileuszu – Tysiąclecia.
 
W ten cudowny sposób Ojciec Niebieski wskazał z góry na chwalebne dzieło Restytucji, które będzie pod kontrolą Jego drogiego Syna, Jezusa Chrystusa, ponieważ 2500 lat liczonych od 625¼ roku p.n.e. (czyli jesieni 626 roku p.n.e.) kończy się w jesieni roku 1875 n.e., pierwszym roku siódmego 1000-letniego okresu od upadku Adama. Inne proroctwa czasowe wykazują, że dokładnym czasem powrotu naszego Pana była jesień 1874 roku. Antytypowy cykl zachodzi zatem jeden rok na "Dzień" Wtórego Adama. Harmonia rysunku (patrz załączony rysunek Nr 8) dowodzi, że nawet ten szczegół był przez Boga ustalony.
 
Jak w typie potrzebny był cały rok jubileuszowy, aby przywrócić ludziom ich ziemię oraz inne posiadłości, tak samo w antytypowych czasach restytucji wymagane będzie całe tysiąc lat dla przywrócenia człowiekowi tego wszystkiego, co zostało utracone przez ojca Adama.
 
Pierwsze dwa tygodnie w tym obrazie odpowiadają proporcjonalnie pierwszym czterdziestu latom w pozaobrazie. Nie możemy oczekiwać, aby wiele pracy restytucyjnej dokonało się w tak krótkim czasie. Będzie to raczej czas domagania się praw i rozpatrywania pretensji (jeżeli przyjęlibyśmy lata 1874-1984 jako czas oczekiwania na Królestwo, to okres 110 lat odpowiadałby 40 dniom w obrazowym jubileuszu – przyp.). Z powodu wrodzonego samolubstwa ogłoszenie jubileuszu mogło wywoływać gniewne spory, a wiele pretensji wymagało, aby je w bramie załatwić. Tak więc początek figuralnego roku wolności przynosił niemało ucisku, lecz ostatecznie zarówno bogaci jak i biedni, którzy byli czystymi w sercu, godzili się z tym, że Pańskie ułożenie spraw było najlepsze i chętnie przychylali się do nowych warunków. Według oświadczenia Pisma Świętego Tysiącletnie panowanie Chrystusa, czyli czasy restytucji, rozpoczną się czasem takiego ucisku, jakiego nigdy nie było odkąd istnieją narody (Dan. 12:1, 4; Mat. 24:21).
 
Ludzie usłyszeli "trąbę" wolności i uczą się oceniać swoją wolność; domagają się swoich praw do ziemi i innych ziemskich własności. Bogaci trzymają się kurczowo swoich nabytych praw i nie należy oczekiwać, że wypuszczą coś z rąk. A więc tak, jak to jest z ludzką naturą – musi być zastosowana siła. Gdy ludzie, którzy zaczęli kosztować słodyczy wolności zobaczą, że ich aspiracje oraz pragnienia wolności i szczęścia są niweczone, wyłamią się ze wszystkich ograniczeń i musi nastąpić anarchia. W taki gwałtowny sposób Teraźniejszy Świat Zły będzie doprowadzony do końca. Kiedy jednak Pan, Książę Pokoju, uspokoi burzę i zacznie udzielać biednej upadłej rasie restytucyjnych błogosławieństw, kiedy w toku będzie zmartwychwstanie i rozdzielone rodziny znów się połączą, kiedy dobre uczynki będą szybko nagradzane, a złe uczynki otrzymają pewną i sprawiedliwą karę, wtedy wszyscy ludzie rozpoznają, iż mają teraz miłującego i sprawiedliwego Sędziego, i ostatecznie każde kolano się ugnie i każdy język wyzna, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca (Fili. 2:10, 11).
 
Podczas gdy rok jubileuszowy z cyklem, który go poprzedza jest typem na wielki antytypowy Jubileusz 1000 lat z poprzedzającym go cyklem 2500 lat, to jest jeszcze większe wypełnienie. Okres siedmiu tysięcy lat, jak już wykazaliśmy, może być uważany jako przedstawiający "tydzień lat", w którym każdy "rok" trwa tysiąc lat. Tysiącletni dzień Pański jest przeto również siódmym, czyli sabatowym "rokiem". W ten sam sposób każdy z sześciu "dni" stworzenia poprzedzających odpoczynek Boży, będzie przedstawiał tydzień podobnych "lat". Siedem "tygodni lat" wynosi 49 takich 1000-letnich okresów. Zgodnie z powyższym, następny 1000-letni okres jest 50 z całej serii. W ten sposób mamy olbrzymi cykl 49 "lat", z których każdy trwa tysiąc lat, po którym nastąpi Jubileusz nie mający końca, Wielki Jubileusz Jubileuszów.
 
Z tego punktu widzenia Tysiąclecie jest sabatowym rokiem Pańskim, po nim zaś jest Wielki Jubileusz –- są to dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku.
 
W pierwszym rozdziale 1 księgi Mojżeszowej każdy z sześciu "dni" stworzenia jest podzielony na "wieczór" i "poranek". Wielki siódmy "dzień" Jehowy może być również podzielony na "wieczór" i "poranek". Punktem środkowym tego 7000-letniego dnia jest jesień 627 roku p.n.e. Jest to koniec 49 roku ostatniego typowego cyklu i początek ostatniego typowego roku jubileuszowego. To znaczy, że dokładnie w centrum dnia Odpoczynku Bożego trwającego siedem tysięcy lat były dwa lata odpoczynku – rok sabatowy oraz ostatni typowy rok jubileuszu. Podczas całego "wieczora", okresu trwającego 3500 lat, nie było ani jednego antytypu, nie było nic oprócz typów i cieni. Z drugiej zaś strony, okres "poranka" jest erą antytypów. Na jego początku typy wciąż jeszcze były, lecz od samego rozpoczęcia tego okresu "poranka", zaczął się wypełniać pierwszy antytyp, a mianowicie, wielki antytypowy cykl 50 x 50 lat.
 
Fakt, że ta ostatnia para typowych lat odpoczynku wypada dokładnie w centrum całego 7000-letniego okresu, umożliwił wyprowadzenie innych symetrycznych równoległości chronologicznych. Po dwóch latach odpoczynku w ogrodzie Eden nastąpił 1000-letni dzień Pierwszego Adama, dzień potępienia dla świata, dzień utraty wszystkich rzeczy. Wtedy, zachodząc jeden rok na dzień Pierwszego Adama, przychodzi wielki okres trwający 2500 lat. Dalej, w centrum, są dwa wyznaczone typowe lata odpoczynku. Po nich następuje drugi wielki cykl 2500 lat, który jednym rokiem zachodzi na 1000-letni "Dzień" Wtórego Adama, Dzień Zbawienia dla świata, gdy wszystko to, co było utracone w dniu Pierwszego Adama, dniu potępienia, będzie przywrócone ludzkości przez Drugiego Adama.
 
Przypominane są tu nam słowa wypowiedziane przez proroka Abakuka: "O Panie! Racz ożywić twe dzieło w pośrodku lat, w pośrodku lat daj je poznać; w gniewie wspomnij na miłosierdzie" (Abak. 3:2). Gniew Boży czyli przekleństwo, który dotknął Adama oraz jego potomstwo nie będzie usunięty wcześniej, aż, gdy przy końcu siódmego tysiąclecia, ostatni wróg, śmierć Adama, będzie całkowicie zniszczony (1 Kor. 15:25, 26). W tym czasie restytucja człowieka do doskonałości i społeczności z Bogiem będzie zupełna. Dokładnie w centrum tego gniewu, czyli okresu 7000 lat, Bóg ożywił swoje dzieło ustanawiając "Poranek" antytypów i w taki sposób wspomniał o miłosierdziu. Również w pośrodku okresu gniewu spowodował, że naród Izraelski obchodził ostatnią parę typowych lat odpoczynku, dając nam w ten sposób poznać Jego cudowny plan, przewidujący dwa wielkie antytypowe lata odpoczynku na końcu.
 
Jednakże to wspaniałe i miłosierne dzieło dwóch wielkich antytypowych lat odpoczynku przy końcu, nie tylko zapowiedziane było przez dwa typowe lata odpoczynku w centrum okresu gniewu. Było ono również wyobrażone przez dwa lata odpoczynku w ogrodzie Eden. W pierwszym z tych lat stworzony został Adam, z doskonałym umysłem i ciałem. Posiadał on doskonałe zdolności, lecz potrzebował nauczyć się, jak ich właściwie używać. Potrzebował on również poznać swoje środowisko i w ten sposób stopniowo obejmować w posiadanie dominium, które mu dał Bóg (1 Moj. 1:26). Jednak bardzo szybko zaczął on odczuwać jakiś brak. Chociaż zwierzęta były Adamowi posłuszne i na różne sposoby użyteczne, to żadne z nich nie było stosownym dla niego towarzyszem (1 Moj. 2:20). Bóg wiedział, że tak będzie, lecz osądził za najlepsze, żeby Adam poznał swoją potrzebę przez doświadczenie. Na Adama został zesłany głęboki sen, i po pewnej krótkiej chwili zaburzenia [której doświadczył], Bóg przedstawił mu Ewę. Chociaż możemy tylko niewyraźnie zdać sobie sprawę z wzajemnej miłości doskonałego mężczyzny i niewiasty, to wciąż możemy rozumieć, że o ile pierwszy rok był dla Adama czasem spokoju i przyjemności, to drugi rok musiał być czasem szczęścia o wiele większego. Te dwa lata są typem pewnych aspektów wielkich lat odpoczynku na końcu.
 
Rozważmy teraz dwa lata odpoczynku w centrum 7000-letniego okresu. Pierwszy z nich był rokiem sabatowym, który jest 49 w ostatnim typowym cyklu. W ciągu tego roku Izraelici nie wykonywali żadnej pracy w ziemi i dlatego był to czas odpoczynku dla ziemi oraz odpoczynku i pokrzepienia dla dzieci Abrahama. Następny rok, 50, był jubileuszem, czasem restytucji wszystkich rzeczy i czasem wielkiej radości, szczególnie dla ludzi biednych i uciśnionych, a na końcu dla wszystkich, którzy byli czystego serca. Lecz początek tego roku był czasem zaburzeń i trudności. Te dwa lata zapowiadają dodatkowe aspekty wielkich antytypowych lat odpoczynku.
 
Wiemy już, że 1000-letni okres, który zaczął się jesienią 1874 roku jest 49 od początku "dni" stworzenia i 7 od upadku Adama, i może być zatem uważany za wielki "rok sabatowy". W tym "roku", nazwanym Wiekiem Tysiąclecia, ludzie będą stopniowo nabywać doskonałych zdolności, a przez ich używanie poznają swoje środowisko i w ten sposób stopniowo obejmą w posiadanie królestwo ziemskie, które było dla niej przygotowane od założenia świata (Mat. 25:34). Będzie to czas odpoczynku dla dzieci, czyli nasienia Abrahama, które jednak będzie pracować przy wydobywaniu upadłych ludzi z dołu śmierci. Praca tych dzieci Abrahamowych, tak duchowych jak i ziemskich, będzie podyktowana miłością. Pod koniec owego tysiąca lat przywrócą oni wszystkich ludzi do doskonałości.
 
Wtedy nastanie 50-ty, 1000-letni okres Wielkiego Jubileuszu Jubileuszów, który w rzeczywistości będzie trwał nie tysiąc lat, lecz przez całą wieczność! Na jego początku, podobnie jak na początku drugiego roku Adama oraz na początku typowego jubileuszu, będzie krótki okres zamętu i trudności. Te niepokoje i zaburzenia mogą trwać przypuszczalnie 40 lat z powodu zwolnienia Szatana, który był związany podczas poprzedniego tysiąca lat (Obj. 20:1-3). Lecz kiedy ta ostateczna próba posłuszeństwa człowieka względem Stwórcy minie, a nieposłuszni zostaną zniszczeni wraz z Szatanem, śmiercią wtórą, wówczas wszyscy lojalni zostaną nazwani dziećmi Bożymi i będą żyć wiecznie w przyszłych wiekach chwały. Najważniejszą cechą ich radości będzie przywrócenie doskonałej harmonii z Bogiem i harmonii jednych z drugimi. Bóg będzie miał takie zaufanie do ludzi, że obdarzy ich wiecznym życiem, z przywilejem całkowitego panowania nad ziemią. "I otrze Bóg wszelką łzę z oczu ich, a śmierci więcej nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani boleści nie będzie, albowiem pierwsze rzeczy przeminęły" (Obj. 21:4).
 
Apostoł Piotr informuje nas w swoim pierwszym liście (3:20, 21), że potop i chrzest z Ducha Świętego stoją we wzajemnej relacji jak typ i antytyp: "Cierpliwość Boża wyczekiwała za dni Noego – w czasie budowy arki, w której niewiele osób, to jest osiem dusz zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wodę. Odpowiednik [grec. antitypon] tego teraz i was zbawia, mianowicie chrzest".
 
Jest oczywistym, że Apostoł powołuje się na rzeczywisty chrzest, w którym zanurzenie w wodzie jest tylko symbolem. Nas zbawia chrzest rzeczywisty a nie symboliczny. Woda chrztu symbolizuje stan śmierci. Stosownie do tego, zniszczenie pierwszego "świata bezbożnych" w wodzie było typem stanu śmierci, do którego zmierza "teraźniejszy zły świat". Arka przedstawia Boski plan zbawienia i Chrystusa, który jest ucieleśnieniem tego planu. Podobnie jak Bóg był długo cierpliwy i długo znoszący względem niegodziwości ludzi i Aniołów w czasie przygotowywania arki Noego, tak samo był cierpliwy i długo znoszący wobec niegodziwości ludzi i Aniołów w czasie, gdy Jego chwalebny plan był przygotowywany przez Zakon i proroków (Łuk. 24:44). Dalej, tak jak arka Noego i nieliczni, którzy w niej się znajdowali, byli w wodzie, lecz zostali bezpiecznie przez nią przeniesieni, podobnie również Chrystus i nieliczni, którzy są w Nim w stanie śmierci, są przez nią bezpiecznie przenoszeni. Ponieważ my, którzy jesteśmy zbawieni przez chrzest, będziemy mieć udział w chwalebnym zmartwychwstaniu Chrystusa (Rzym. 6:3-5).
 
Obecnie rozumiemy nie tylko to, że potop był typem chrztu, ale że początek potopu oraz chrzest są chronologicznie równoległe. Potop, czyli typowy chrzest, nastał po 654 latach od rozpoczęcia się pierwszego cyklu 2500 lat. Antytypowy chrzest zaczął się chrztem Jezusa w jesieni 29 roku n.e. Wtedy stał się On Chrystusem, pomazańcem, Arką Bożą. Miało to miejsce po upływie 654 lat od rozpoczęcia się drugiego cyklu 2500 lat (625¼ + 28¾ = 654). Po okresie 1846 lat od początku typowego chrztu nastąpiły dwa typowe lata odpoczynku. Tak samo, po równoległym okresie 1846 lat od początku antytypowego chrztu przychodzą dwa wielkie antytypowe Lata Odpoczynku. W ten sposób staje się jasne, że Bóg wyznaczył chronologicznie zanurzenie arki Noego w wodach potopu jako typ zanurzenia Chrystusa, który jest antytypem Arki, w śmierć; ponieważ śmierć Chrystusa zaczęła się i była symbolizowana przez Jego zanurzenie w wodzie Jordanu.

1) Wielki Dzień Sabatu jest trwającym 7000 lat Dniem Odpoczynku Bożego.
 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball