TrzyBiada.pl
16
LIS
0
70
Lubię to
Etykieta: xx
CZTERY WIATRY I PIĘĆ PAŃSTW UNIWERSALNYCH

 
"Daniel więc powiedział: Ujrzałem swoją wizję w nocy. Oto cztery wichry nieba wzburzyły wielkie morze. Cztery ogromne bestie wyszły z morza, a jedna różniła się od drugiej" (Dan. 12:2,3).

Gdy Pan Bóg przedstawił Danielowi powyższą wizję, figuralne królestwo Boże, Izrael, leżało w gruzach, a on sam ze swoim narodem znajdowali się w niewoli pierwszego uniwersalnego państwa, Babilonii. Nie była to sytuacja przypadkowa. Plany Najwyższego Boga przewidywały taki właśnie scenariusz. Pod Boską opatrznością potomstwo Abrahama miało rozrodzić się w odrębny naród, czczący jedynego Boga i oddzielony od wszystkich narodów pogańskich. Naród ten miał utworzyć samodzielne, teokratyczne królestwo, z jego królami "siedzącymi na tronie Jahwe", stanem kapłańskim, prorokami, świętami i ceremoniami religijnymi. Szczyt chwały i pomyślność tego królestwa podczas pokojowych rządów króla Salomona dostarczyły figuralnej ilustracji i wskazówek, przybliżających czytelnikom Biblii wspaniałość przyszłego Królestwa Bożego na ziemi.

Gdy tego rodzaju użyteczność Izraela spełniła swoją rolę, a naród nagminnie łamał Zakon i dopuszczał się bałwochwalstwa, Pan Bóg obalił ich królestwo i pozwolił innym narodom, by spróbowały własnych sił i metod w zarządzaniu sprawami świata. Tym sposobem naród izraelski utracił suwerenność i znalazł się pod panowaniem czterech uniwersalnych potęg, Babilonii, Medo-Persji, Grecji i Rzymu, które kolejno obejmowały nad nim kontrolę. Okres ich panowania określił nasz Pan "Czasami Pogan". W wielowiekowej zależności od tych władz pogańskich mieli Izraelici oczekiwać na swą główną użyteczność jako naród w czasach Mesjańskich, gdy ich stolica, Jeruzalem, stanie się na powrót tronem Jahwe (Jer. 3:17).

Pod górą Synaj Izraelici otrzymali kodeks prawny, który zobowiązali się przestrzegać i według niego zorganizować całe królestwo. Prawo to pochodziło od Boga, było więc absolutnie sprawiedliwe. Jego duchem była miłość – miłość nade wszystko względem Boga oraz miłość do bliźniego równa miłości do siebie samego (Mat. 22:37-40). Na ile niedoskonałość ludzka pozwalała Żydom to prawo wypełniać, jego wpływ wyniósł ich moralnie ponad wszystkie inne narody. Nikt nie mógł bezkarnie stawiać się ponad jego przepisami, nawet królowie. To samo Prawo będzie obowiązywać w przyszłości, wiecznie. Należy tę rzecz podkreślić. Prawo Boże, które z powodu słabości ludzkiej zostało tylko częściowo wdrożone w Izraelu, w całej rozpiętości zasad sprawiedliwości i miłości zostanie zaprowadzone w piątym uniwersalnym państwie, Królestwie Bożym na ziemi.

Wszystkie wcześniejsze cztery państwa uniwersalne nie znały Zakonu. Zarówno władcy, jak i ich poddani, kierowali się li tylko resztkami wrodzonego sumienia, tylko strzępami pierwotnego prawa miłości, które Pan Bóg zapisał na sercu naszych pierwszych rodziców. Dlatego w życiu i działalności narodów pogańskich dominowało przemożne prawo samolubstwa. Nie przyniosło to nikomu ani trwałego pokoju i bezpieczeństwa, ani jakiegoś szczęścia i pomyślności. Wprost przeciwnie. Pomimo dobrych intencji niektórych jednostek na szczytach władzy, rządy narodów pogańskich odznaczyły się wielkim zniewoleniem jednych przez drugich, tyranią, okrucieństwem i morzem przelanej niewinnej krwi. Dlatego Pismo Święte przedstawiło te rządy jako całkowicie pozbawione ludzkich uczuć i porównało do dzikich drapieżnych bestii.
 
 
 
Dochodzenie do władzy poszczególnych potęg światowych zostało przedstawione prorokowi Danielowi jako wynik zderzenia czterech wiatrów, które starły się nad wielkim morzem.

Co przedstawiają wiatry w symbolice Pisma Świętego? Oto kilka uwag C.T. Russella na ten temat (są to fragmenty z artykułów zamieszczonych w dalszej części opracowania):

"Niekiedy wiatry, w języku symbolicznym, przedstawiają fałszywe nauki, jak na przykład w liście do Efezjan czytamy, abyśmy nie byli 'unoszącymi się każdym wiatrem nauki' [Efez. 4:14]. Mowa jest tu o fałszywych naukach, które jak wiatr unoszą ludzi niepewnych, nierozumiejących Boskiego planu (...) Niekiedy wiatry przedstawiają też spory, a także wojny, uciski i zamieszania. Cztery wiatry rozpuszczone przedstawiałyby trąbę powietrzną, jaka powstałaby w wyniku ich równoczesnego działania".

Uwagi do Obj. 7:1: "'Władzami na powietrzu', czyli 'wiatrami', nie są siły naturalnego powietrza, lecz są to władze wspomniane przez świętego Pawła, gdy mówi o Szatanie jako 'księciu, który ma władzę na powietrzu' (Efez. 2:2). Pod kontrolą Szatana znalazły się istoty duchowe, aniołowie, którzy upadli. Od tego czasu mieli być oni powstrzymywani łańcuchami ciemności, aż do wielkiego dnia sądu (2 Piot. 2:4). Rozpuszczenie tych wiatrów, czyli władz powietrza zdaje się pokazywać, że Bóg cofnie swą wstrzymującą rękę. Tym samym dozwoli On na straszny ucisk, który przyjdzie na świat jako wielki kataklizm i którego skutkiem będzie kompletne obalenie porządku społecznego w anarchii".

Do powyższych uwag należy dodać także biblijny symbol morza: "Ach, wrzawa mnogich ludów! jak łoskot morza, tak huczą. Ach rozgwar narodów! jak szum fal potężnych, tak szumią" (Izaj. 17:12). Biblijnym morzem są niespokojne narody wymykające się spod wszelkiej kontroli.

W swoim zrozumieniu znaczenia czterech aniołów pastor Russell odniósł się do ich rozwiązania przy końcu wieku Ewangelii. Omawiana przez niego wizja Obj. 7:1,2 mówi o Ucisku Wielkim spowodowanym rozpętaniem fałszywych ideologii, złych ludzkich namiętności oraz całkowitym uwolnieniem sił demonicznych. Jego artykuły na ten temat zamieszczono w dalszej części opracowania. Ale o czterech wiatrach mówi również księga Daniela.

Opisane w niej wiatry ścierały się nad wielkim morzem (Dan. 7:2). Ich równoczesne wianie towarzyszyło powstaniu czterech uniwersalnych państw: Babilonii, Medo-Persji, Grecji i Rzymu. Każde z tych światowych imperium wyłaniało się ze "wzburzonego morza", czyli wielkiego poruszenia mas ludzkich. Różni wybitni wodzowie byli w stanie zjednać sobie ludzi i swymi teoriami i ambitnymi planami (wiatry) porwać do zbrojnego czynu. Ich agitacja podniecała spokojne do czasu narody do tego stopnia, że zamieniały się w straszny żywioł. Niczym niszczycielski cyklon dokonywały ogromnych zmian politycznych, zmiatały z powierzchni ziemi jedną uniwersalną władzę a ustanawiały kolejną.

Pamiętamy przy tym, że w "obecnym świecie złym", Szatan ma władzę na powietrzu i to on jest zwierzchnikiem nad zastępami upadłych aniołów, demonów. Jest to bardzo potężna władza i dlatego Szatan nazwany został przez naszego Pana księciem tego świata (gr. kosmou, czyli porządku rzeczy istniejącego od czasu Potopu do ustanowienia Królestwa Bożego). Ów książę i jego aniołowie byli w stanie działać na umysły ludzkie i podniecać narody do strasznego przelewu krwi, okrucieństwa i wszelkich bestialskich czynów. Ale czy dokonywali wszystkiego, co chcieli i kiedy chcieli, czy też o tym, dokąd mogli się posunąć decydowała Boska opatrzność? Nie ulega wątpliwości, że władza boga tego świata, Szatana, jest władzą uzurpatora, a jego złość, gniew i nienawiść dozwolone są tylko w granicach nakreślonych przez Wszechmocnego Boga.

Można zatem założyć, że tylko wtedy siły demoniczne swym wpływem zamieniały narody w symboliczny żywioł morski, gdy było to zgodne z planami Najwyższego. Pan Bóg wiedział najlepiej, kiedy położyć kres jakiejś tyranii, gdy zepsucie i zwyrodnienie jakiejś dynastii lub narodu zaczynały przekraczać bezpieczne granice. Wtedy pozwalał Szatanowi i jego aniołom na określone działania. Szatan jest zawsze chętny do wyrządzania wszelkiego zła Boskiemu stworzeniu, ale już najbardziej skwapliwy jest w powodowaniu cierpień ludzi służących Bogu. Wymownym tego przykładem są doświadczenia Hioba. Pan Bóg dozwolił na wyrządzenie mu różnych przykrych rzeczy celem wypróbowania wiary i cierpliwości tego świątobliwego męża. Demony momentalnie zabiły Hiobowi jego bliskich, zrujnowały wszystko co posiadał, a jego samego, pokrytego od stóp do wierzchu głowy wrzodami, porzuciły cierpiącego na stercie gnoju. Pan Bóg nie jest twórcą moralnego zła. W swej nieskończonej mądrości udziela On narodom bezcennej lekcji doświadczenia skutków grzechu teraz, gdy zło jest powszechne. Bez tego doświadczenia dobrodziejstwo harmonii z Bogiem nie byłoby należycie oceniane. Zatem w interesie swych ziemskich stworzeń wykorzystuje On nawet Szatana i jego zaślepione sługi aby wypełniali Jego zamysły; w myśl Psalmu: "Nawet gniew ludzki przyczynia ci sławy" (76:11).

Wizja z Obj. 7:1,2 przedstawia cztery wiatry w innej scenerii. Powstrzymywane są one do czasu przez tajemniczych czterej aniołów stojących na czterech węgłach ziemi. Świat jest podzielony na symboliczną ziemię i symboliczne morze. W myśl Planu Bożego rozpuszczenie tych wiatrów miało służyć takiemu wzburzeniu mas ludzkich, aby w gniewnej furii obaliły czwartą uniwersalną władzę, czyli całą rzymską cywilizację, torując tym samym drogę do ustanowienia Królestwa Chrystusa na ziemi, duchowej władzy piątego uniwersalnego imperium.

Warunki do tego ostatecznego obalenia rządów ludzkich formowały się już od świtu drugiej obecności Pana (1874), ale w decydującą fazę weszły wraz z zakończeniem się "Czasów Pogan". W roku 1914. skończyło się dozwolenie Boże na zarządzanie sprawami świata przez niedoskonałych, grzesznych ludzi. Ich rządy zapisały się w pamięci kolejnych generacji bolesnymi przeżyciami, doświadczeniem krzywd, tyranii i bezkarnego bestialstwa ze strony możnych tego świata. Chrystus obecny po raz drugi, niewidzialny dla ludzkiego oka, zorganizował swą ziemską armię i w oznaczonym czasie (1914) przystąpił do burzenia władzy rzymskiej bestii w trzech kolejnych etapach: wojny, rewolucji i anarchii.
 
W przeszłości, wpływ czterech wiatrów zmieniał narody we wzburzone morze, które uspokajało się, gdy tylko jakieś światowe imperium zostało zastąpione kolejnym. Teraz miało być inaczej. Nastał czas na wypełnienie proroctwa Daniela, że "Bóg niebios wzbudzi królestwo [piąte światowe imperium], które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze" (Dan. 2:44). Na Boskim zegarze wybiła godzina na całkowite zniszczenie władzy narodów (pogan).

W wyniku I Wojny Światowej, w carskiej Rosji, bolszewicy zdołali zamienić cały kraj w rewolucyjne morze. To rewolucyjne morze nie miało się już uspokoić. Wprost przeciwnie, miało ono pochłaniać wciąż nowe obszary ziemi, by ostatecznie zatopić w morzu anarchii cały istniejący porządek rzeczy. Wybuch II Wojny Światowej sprawił, że rewolucyjne morze komunistycznej Rosji rozlało się na czwartą część globu (Obj. 6:8), obejmując trzecią część populacji świata (Obj. 9:15). Przejściowo ustalił się stan pewnej równowagi świata podzielonego na konserwatywną ziemię Zachodu i rewolucyjne morze Wschodu. Pan Bóg dozwolił na ten stan równowagi w pewnym określonym celu. Po stronie Wschodu Baranek otworzył siódmą pieczęć (1967), odkrywając ostatnie tajemnice Planu Bożego. Zadaniem tego wtajemniczenia było przygotowanie ludu Bożego na szczyt "godziny pokuszenia", pojawienia się bestii papieskiej i jej obrazu. Proces tej intelektualnej pracy został nazwany pieczętowaniem na czołach:

"Potem widziałem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. Widziałem też innego anioła wstępującego od wschodu słońca, który miał pieczęć Boga żywego i który zawołał głosem donośnym na czterech aniołów, którym zezwolono wyrządzić szkodę ziemi i morzu, mówiąc: Nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich" (Obj. 7:1-3).
 

 

Ważną rzeczą jest zrozumienie, jakich to czterech aniołów ustanowił Pan Bóg strażnikami równowagi światowej. Otwarcie siódmej pieczęci umożliwiło utożsamienie tych aniołów z ruchem komunistycznym z jego czterema zasadami programowych: (1) rewolucją, (2) dyktaturą proletariatu, (3) socjalizmem i (4) komunizmem. Nietrudno wykazać, że tak rozumiani aniołowie, trzymający ludzi pod pręgierzem dyscypliny komunistycznej nie pozwalali na swobodne rozpowszechnianie w społeczeństwie zabobonów i wstecznych nauk kościoła katolickiego oraz skrajnych ideologii o zabarwieniu faszystowskim, nacjonalistycznym, rasistowskim i każdym innym. Tymczasem, jedynie pełna wolność propagowania tego rodzaju teorii i ideologii daje upadłym aniołom, demonom, możliwość przemożnego działania na psychikę ludzką, na pobudzanie ludzi do niezadowolenia, zazdrości, złości, nienawiści i wszelkiego szaleństwa. Pan Bóg zatem nie zezwolił, aby przed czasem ludzkość została wciągnięta w wir Ucisku Wielkiego. Przed zniszczeniem całej chrześcijańskiej cywilizacji, z odpowiednim wyprzedzeniem Jego lud miał być opieczętowany na czołach prawdą na czasie.

Właśnie na Wschodzie, z końcem Wysokiego Powołania (1977), zaistniała taka radykalna zmiana warunków. Władze komunistyczne zrezygnowały z kierowniczej roli partii, oddały inicjatywę kościołowi katolickiemu i pozwoliły na swobodną grę sił. Przesąd, nietolerancja i religijne podjudzanie zaczęło wylewać się z kościołów na ulicę. Równocześnie społeczeństwa postkomunistyczne zalała szeroka rzeka zachodniego liberalizmu z jego swobodą głoszenia skrajnych poglądów i zepsuciem obyczajowym. W taki to nagły sposób czterej aniołowie spuścili z uwięzi cztery wiatry sprzecznych teorii i ideologii. Nastał czas na wyrządzanie szkody ziemi i morzu.

Na czym to szkodzenie czterech aniołów polegało i jak się rozpoczęło? Była to zgoda na próby połączenia wody z ogniem, polityka jak najdalej idących kompromisów między skrajnie przeciwnymi prądami, marksistowskiego ateizmu i religii. Z jednej strony było to przyzwolenie władz socjalistycznych na budzenie wśród ludzi fanatyzmu i religijności, złudne oczekiwanie, że kościoły mogą przyczynić się do zachowania pokoju. Z drugiej zaś strony władze te jakby porzuciły swój radykalizm, otworzyły się na współpracę z kościołami, pokojową koegzystencję z krajami Zachodu itp. Przeciwnik Boży, Szatan, uczynił tym samym ostatni rozpaczliwy wysiłek, aby ponownym złączeniem we współdziałaniu tronu i ołtarza uchronić swoje królestwo przed anarchią. Zgodnie z proroczą zapowiedzią, w roku 1977 systemy religijne katolicyzmu i protestantyzmu wzmogły swoją aktywność u boku władz świeckich. W symbolice biblijnej, z ziemi wyszła dwurożna bestia anglikanizmu (Obj. 13:11), dyrygująca federacją kościołów protestanckich, natomiast z socjalistycznego morza wyłoniła się dziesięciorożna czerwona bestia papieska (Obj. 13:1). Rozpoczęła się szczególnie intensywna propaganda "pokoju i bezpieczeństwa".

Początki tego rodzaju polityki zdawały się być obiecujące, wszak zwyciężał powszechnie duch pojednania i pragnienia spokoju. Jednak spokój był tylko pozorny. Polska, ze swoim katolicyzmem i bliskością władz Kremla znalazła się w szczególnym położeniu politycznym, niejako w samym centrum tej pozornej ciszy przed burzą. Dziejowa burza była bowiem nieuchronna, gdyż "nie ma pokoju dla bezbożnych" (Izaj. 48:22). Nie mogło być inaczej skoro doszło do konfrontacji wiatrów wiejących z różnych przeciwnych sobie kierunków, wichrów kłamliwych nauk i fałszywych ideologii, eksplozji różnorakich oczekiwań i żądań. Nie trwało więc długo a wszelkie nadzieje na pojednanie, pokój i bezpieczeństwo prysły jak bańka mydlana. Gdy współpraca na szczytach władzy rozpadła się, duch niezgody i nienawiści zaczął zstępować do coraz niższych warstw społecznych. Wichrowe skrzydła huraganu zaczęły nabierać prędkości i niszczycielskiej mocy.

Współpraca, o której wyżej mowa ilustrują stopy posągu ze snu króla Nabuchodonozora. Stopy te, dźwigające cały posąg, były mieszaniną żelaza (władza świecka) i gliny (roszczenia kleru imitujące Boski autorytet). W tę skorumpowaną mieszaninę władzy świecko-religijnej uderzył w roku 1981 kamień prawdziwej Boskiej władzy. W latach 1981-1984 te symboliczne stopy rozsypały się pod wpływem uderzenia i cały posąg władzy pogan zaczął upadać. Od roku 1984 władzę nad światem sprawuje duchowy Władca, "Cyrus" ‒ Jezus Chrystus.
 
 

 
 
To ten niewidzialny Władca powołał komunistów, czterech aniołów, jako awangardę swojej ziemskiej armii do obalenia diabelskiego porządku świata. Od świtu swojej obecności (1874) Pan tę armię organizował, dał jej do dyspozycji wielki rosyjski kraj jako zaplecze i nad symboliczną rzeką narodów chrześcijaństwa, Eufratem (Obj. 17:15), przygotowywał do ostatecznego szturmu.

Nasz Pan pozwolił aby ci czterej aniołowie przez jakiś czas znajdowali się na peryferiach chrześcijaństwa izolowani, "związani". Jednak w 1939 Pan roku kazał ich rozwiązać, aby rozpoczęli ekspansję komunizmu w świecie. Podbili wówczas pod swoje panowanie "trzecią część ludzi" (Obj. 9:14-19). Ale ci czterej aniołowie zostali "przygotowani" (Obj. 9:15) na więcej, niż tylko sprawienie dziejowej chłosty dla jednej trzeciej ludzi. Reszta bowiem, dwie trzecie ludności świata, wciąż nie przestała "wielbić demonów, bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych (...) ani się nie odwróciła się od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży" (Obj. 9:20,21).

Dlatego Najwyższy Władca, Chrystus, rozkazał tym czterem aniołom, aby przystąpili do wymierzenia kary ostatecznej, czyli obrócenia w perzynę wszystkich systemów, zarówno symbolicznej ziemi, jak i symbolicznego morza. To Pan, w ramach swojej strategii, rozkazał czterem aniołom, aby rozpuścili cztery wiatry fałszywych idei i wytworzyli w skali całego świata niszczycielski huragan. Współcześni spadkobiercy ideologii czterech aniołów nie są świadomi swej roli w Boskim Planie. Dawno wyzbyli się marzeń na rewolucyjną przebudowę świata i pchnięcie go na tory równości i sprawiedliwości. Pozostało im więc tylko gorzkie pragnienie zemsty za swoje niepowodzenia. Nietrudno obecnie zauważyć, jak przy wielkiej bezradności sił konserwatywnych, wpływ spuścizny tych czterech aniołów skutecznie destabilizuje ład światowy we wszystkich dziedzinach i wciąż potęguje anarchistyczny chaos. Pismo zapowiada, że ten niszczycielski cel zostanie osiągnięty. Gdy cały porządek obecnego złego świata ogarnie totalna anarchia, wyrządzanie szkody ziemi i morzu dobiegnie końca. Rozpocznie się nowa era.
 
 
ROZWIĄZANIE CZTERECH WIATRÓW

(Księga Pytań i Odpowiedzi. C.T. Russell)
 
 
Pytanie (1911) ‒ W Objawieniu [Obj. 7:1] czytamy o czterech wiatrach trzymanych przez czterech aniołów, aby wiatr nie wiał na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. Co te wiatry przedstawiają i jak prędko możemy spodziewać się ich rozpuszczenia?

Odpowiedź ‒ Jest to naturalnie symboliczne wyrażenie, drodzy przyjaciele. Cała Księga Objawienia jest symboliczna. Cztery wiatry zdają się przedstawiać zupełność, tak jak kwadrat jest zupełnością lub cztery węgły ziemi; tak jak mówimy o stronie północnej, południowej, wschodniej i zachodniej, określając obrazowo cztery węgły ziemi. Przedstawione jest, że aniołowie trzymają te wiatry. Jakie to wiatry? Niekiedy wiatry, w języku symbolicznym, przedstawiają fałszywe nauki, jak na przykład w liście do Efezjan czytamy, abyśmy nie byli "unoszącymi się każdym wiatrem nauki" [Efez. 4:14]. Mowa jest tu o fałszywych naukach, które jak wiatr unoszą ludzi niepewnych, nierozumiejących Boskiego planu. Tacy nigdy nie będą upewnieni co do znaczenia różnych rzeczy, ponieważ nigdy nie doszli do właściwego pojmowania spraw; nigdy nie odczuli utwierdzającego wpływu Prawdy.

Niekiedy wiatry przedstawiają też spory, a także wojny, uciski i zamieszania. Cztery wiatry rozpuszczone przedstawiałyby trąbę powietrzną, jaka powstałaby w wyniku ich równoczesnego działania. Tak więc Pismo Święte podaje, że przy końcu tego wieku czas ucisku, jaki nawiedzi świat, będzie niczym trąba powietrzna z czterech węgłów ziemi. Zachodziłoby pytanie: Co spowoduje ten wir ucisku? Przypominam wam, że Szatan jest nazywany księciem mającym władzę na powietrzu oraz że nazywany jest księciem demonów. Tą władzą na powietrzu, jak wierzymy, są władze demoniczne, moce złych duchów i uważamy, że rozpuszczenie tych czterech wiatrów oznacza czas uwolnienia upadłych aniołów z tych ograniczeń, w jakich znajdowali się przez przeszło cztery tysiące trzysta lat od czasu swego zgrzeszenia, jak mówi św. Piotr, gdy szykowano korab ‒ cofając się aż do czasów Noego, kiedy to upadli aniołowie zostali poddani łańcuchom ciemności z powodu nieposłuszeństwa Bogu; a Piotr oraz Juda dodają, że w tych łańcuchach ciemności mieli pozostawać do pewnego czasu, a mianowicie aż do sądu "dnia wielkiego".

Sądzimy więc, że tekst ten stosuje się do tych samych władz na powietrzu, do tych upadłych aniołów, a rozpuszczenie wiatrów może znaczyć, że nadejdzie czas, gdy Bóg nie będzie powstrzymywał tych złych duchów, a w rezultacie na ludzkość spadnie czas wielkiego ucisku, ponieważ duchom tym będzie dozwolone wtrącać się do spraw ludzkich. Możemy być pewni, że niektóre duchy czyniące zamęt za dni naszego Pana postępowałyby o wiele gorzej, gdyby miały możliwość. Nie ulega wątpliwości, że czyniłyby to i dziś, gdyby im dozwolono. Wydaje mi się to oczywiste, że ci upadli aniołowie byli powstrzymywani przez te wszystkie wieki. Wiatrom tym nie było dozwolone wiać i spowodować wielkiej burzy, którą one chętnie by wywołały; nie nadszedł jeszcze czas i burza ta nie zacznie szaleć, dopóki 144 tysiące nie zostaną popieczętowane na czołach; to znaczy, aż wszyscy wybrani zostaną uznani przez Boga i skompletowani. Wtedy nagle dozwolone będzie tym złym wpływom zstąpić na ziemię i rozpęta się ucisk, "jakiego nie było, odkąd istnieją narody" [Dan. 12:1] ‒ a Jezus dodał: "i nie będzie" [Mat. 24:21].
 

ROZPUSZCZENIE CZTERECH WIATRÓW

(Artykuł z Watch Tower; 1914 rok)
 
 
"Nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody" (Dan.12:1).

Powyższe wyrażenie zawiera w sobie coś szczególnie silnego. Znaliśmy niektórych, którzy w tym wersecie Daniela kładli nacisk na słowo "jakiego", sugerując, iż to nie oznacza, że ucisk ten będzie największym, ale że będzie miał inny charakter niż jakieś uciski poprzednie. Nie podzielamy takiego poglądu. Myślą naszą jest, że będzie to ucisk najbardziej dotkliwy, najbardziej rozszerzony i najbardziej powszechny, aniżeli jakikolwiek ucisk dotąd znany. Widzimy dużo wielkich rzeczy, które tę myśl potwierdzają. Możemy łatwo zauważyć, że w obecnym czasie anarchia może dotknąć ludzkość bardziej, aniżeli w jakimś poprzednim czasie historii świata.

W przeszłości miasta były żywione przez duży sektor rolniczy; każdy farmer zwykł trzymać swoje produkty pod ręką, sprzedając je konsumentowi w bardziej bezpośredni sposób. Dzisiaj miasta są duże i bardziej skupione jedno przy drugim niż kiedykolwiek wcześniej. Żywność dowożona jest do tych miast w dużych ilościach. Ponadto ludzie stali się rozrzutni. Prawdopodobnie jako ludzie jemy dużo więcej żywności i to bardziej wyszukanej niż kiedykolwiek przedtem. Czulibyśmy, że głodujemy, zmuszeni jeść to, co ludzie jedli w dawnych czasach.

Nasz Pan nakarmił pięć tysięcy ludzi chlebem i małymi rybkami. W obecnym czasie ludzie nie byliby zadowoleni jak byli tamci, by usiąść na trawie, z kawałkiem chleba w jednej ręce i kawałkiem ryby w drugiej. Teraz chcieliby oni mieć co najmniej pięć dań ‒ noże, widelce itd. Myśleliby, że przyjdzie im umrzeć z głodu mając do jedzenia tylko kawałek ryby i kawałek suchego chleba. Dzisiaj ponadto, zamiast zbierać ułomki, mieliby ochotę te ułomki wyrzucić.
 
 
Symptomy nadchodzącego ucisku

 
Przypomnijmy ubiegłoroczny strajk w kilku dużych miastach Anglii. W Liverpoolu, jedynie nadzór rządowym oddziałów wojskowych umożliwił rozprowadzenie żywności i ochronę ludzi przed głodem. Widzimy więc jak szybko całe miasta popadłyby w zamieszanie i każdy szedłby do łóżka głodny; miasta te musiałyby głodować, gdyby dostawy zostały wstrzymane.

Mamy powód przypuszczać, że pod pewnym względem temu uciskowi towarzyszyć będzie srogość, jakiej nigdy dotąd nie widziano. Prawdą jest, że okrucieństwa były popełniane w każdym wieku historii świata. Jest też prawdą, że obecnie mamy fornir, który znany jest pod nazwą chrześcijaństwo, lecz w tym nie ma żadnego chrześcijaństwa. Spostrzegamy coraz wyraźniej, jak łatwe byłoby zdarcie tej fornirowej okleiny i odkrycie pod nią dzikiej natury. Ponieważ tak się rzeczy mają, możemy sobie wyobrazić, jak udzielanie pomocy przez jedną część świata dla innej części mogłoby się szybko skończyć. Widzimy również, jak wmieszają się w to złe duchy. Mamy więc wszelki powód do wierzenia, że słowa naszego Pana okażą się dosłownie prawdziwe, że srogość nadchodzącego ucisku będzie taka, jakiej nigdy przedtem nie znano.

Rozumiemy także, że ucisk przy końcu Wieku Żydowskiego był typem, czyli zapowiedzią, pewną równoległością Wielkiego Ucisku przychodzącego przy końcu tej dyspensacji. Ucisk, który wówczas przyszedł na naród żydowski, uznawany jest za najbardziej surowy w dziejach świata. Ucisk przy końcu obecnego wieku będzie na ogromnie większą skalę ‒ będzie ogólnoświatowy.
 

Królestwo Chrystusowe jedyną nadzieją

 
Jeśli chodzi o ruch socjalistyczny, to naszym zdaniem próba socjalistów wprowadzenia w życie ich idei całkowicie zawiedzie. Niektóre z tych idei są dobre; niektóre znośne, a niektóre z nich są złe. Lecz nigdy nie będą oni w stanie przeprowadzić swych najlepszych planów, ponieważ ci, którzy kontrolują kapitał i zarządzają sprawami świata, nie dadzą im nigdy takiej sposobności. Czy będzie to socjalistyczny, anarchistyczny czy kapitalistyczny czynnik, który spowoduje anarchię, zależeć będzie od tego, która przeszkoda będzie najtrudniejszą do usunięcia.

Wszystkie partie są bardzo żarliwe, bardzo ostre, bardzo zawzięte. Kapitaliści obawiają się, że cały kraj i każdy inny kraj "zejdzie na psy", gdyby socjalizm doszedł do władzy. Dlatego byliby oni gotowi raczej zepchnąć go do rowu, niż umożliwić mu jakąś próbę. Nie spodziewamy się więc, że socjaliści zdobędą dostateczną władzę do objęcia rządowego steru. Mniemamy, iż taka próba doprowadziłaby do anarchii, aż moc Boża ustanowi obiecane królestwo.

Przez taką opinię nie oskarżamy żadnej szczególnej partii. Wierzymy, że pod naciskiem niepowodzenia, każda z tych stron byłaby gotowa raczej widzieć ulice zbroczone krwią, niż widzieć, jak druga strona zwycięża ‒ byłyby gotowe zrobić wszystko co konieczne w podtrzymaniu swego celu i idei. Każda partia jest pewna, że wie co robi. Żadne porozumienie nie jest możliwe. Wszystkie partie są pewne, że mają rację i są pewne, że to one odniosą sukces. Gdy ostateczny kryzys nadejdzie, który zdaje się zbliżać, wielka trąba powietrzna wymiecie przed sobą całą cywilizację. Dzięki niech będą Bogu, że królestwo drogiego Syna Bożego uśmierzy tę burzę, gdy wreszcie ludzkość przekona się o swej bezsilności!
Cztery wielkie wiatry

O tej trąbie powietrznej wspomina święty Jan (Objaw. 7:1): "Potem widziałem czterech Aniołów, stojących na czterech węgłach ziemi, trzymających cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię, ani na morze ani na żadne drzewo". Wspomniane tutaj wiatry ziemi są oczywiście symboliczne. Tutaj jest myśl, że wiatry z czterech stron świata ‒ północy, wschodu, południa i zachodu ‒ są powstrzymywane, a gdy to ograniczenie zostanie cofnięte, one zadmą wszystkie razem, w czego wyniknie trąba powietrzna. Niektóre Pisma mówią o wichrze, który powstanie od krańców ziemi (Jer. 23:19; 25:32,33; 30:23,24). Nie rozumiemy, że będzie to literalny wicher, lecz że jest to wyrażenie symboliczne, użyte by przekazać myśl o surowym starciu władz na powietrzu.

"Władzami na powietrzu", czyli "wiatrami", nie są siły naturalnego powietrza, lecz są to władze wspomniane przez świętego Pawła, gdy mówi o Szatanie jako "księciu, który ma władzę na powietrzu" (Efez. 2:2). Pod kontrolą Szatana znalazły się istoty duchowe, aniołowie, którzy upadli. Od tego czasu mieli być oni powstrzymywani łańcuchami ciemności, aż do wielkiego dnia sądu (2 Piot. 2:4). Rozpuszczenie tych wiatrów, czyli władz powietrza zdaje się pokazywać, że Bóg cofnie swą wstrzymującą rękę. Tym samym dozwoli On na straszny ucisk, który przyjdzie na świat jako wielki kataklizm i którego skutkiem będzie kompletne obalenie porządku społecznego w anarchii.

Widzimy, że pomimo licznych korzyści obecnego czasu i deszczu błogosławieństw spływających na świat, ludzie są nieszczęśliwi i niewdzięczni. Rośnie niezadowolenie, a wynikiem tego będzie wielki konflikt i kompletny upadek obecnych instytucji. Tekst nasz zdaje się sugerować, że te zewnętrzne wpływy, gdy w końcu zostaną uwolnione, będą wywierać zgubny wpływ na ludzi. Przez wiele wieków te upadłe duchy znajdowały się pod ograniczeniem, lecz wywierały swój wpływ na tyle, na ile zostało im dozwolone. Gdyby posiadali oni nieograniczoną władzę, doprowadziliby świat do ruiny już dawno temu; lecz byli oni ograniczeni łańcuchami ciemności.
 
 
Upadli aniołowie wkrótce zostaną rozwiązani

 
Najwidoczniej Bóg przestanie wkrótce wstrzymywać tych upadłych aniołów. Wtedy dadzą oni upust swej furii i zaczną ją wylewać na ludzkość tak, że cała ziemia będzie pełna przemocy, tak samo jak za dni Noego. "Jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego" (Łuk. 17:26).

To prawda, że Zbawiciel podał myśl, iż przy swoim drugim adwencie będzie On obecny, nieznany światu, sprawując dzieło gromadzenia członków Kościoła ‒ by uczynić ich Jego "klejnotami" ‒ i że świat nie będzie wiedział o Jego obecności, aż ogarnie go czas ucisku. Pan Jezus powiedział, że będą jeść i pić, kupować i sprzedawać, sadzić i budować (Łuk. 17:27-30). I to jest prawda. Świat wchodzi w wielkie kontrakty itp., całkiem nieświadomy tego, jak blisko jesteśmy nowego porządku rzeczy, przychodzącego królestwa. Lecz my wierzymy, że bardzo bliska przyszłość będzie czasem wielkiego występku i gniewnych namiętności.

Czytaliśmy o czasie, w którym Bóg ujrzał myśli ludzkie, że serca ludzi były złe i ciągle tylko złe ‒ w bardzo rozpaczliwym stanie. Myślą naszą jest, że rozpuszczenie tych "czterech wiatrów", wciąż należy do przyszłości [Pisane w roku 1914]. Sądzimy, że gdy te demony zostaną uwolnione, to swoją moc zamanifestują z zamiarem wyrządzenia krzywdy rodzajowi ludzkiemu. Nie wiemy jednakże, czy wielu z naszych czytelników będzie miało udział w tym szkodzeniu. Mamy wszelki powód by przypuszczać, że gdy ci upadli aniołowie zostaną zwolnieni, upust swego pierwszego gniewu skierują na lud Pański. Nie mamy się jednak tego obawiać, lecz przyjąć wszystko, cokolwiek Pańska opatrzność dopuści, wiedząc, że wszystko wyjdzie na nasze dobro. "Dosyć ma dzień swego utrapienia" (Mat. 6:34). Pozostawmy całą sprawę w rękach Pana i ufajmy Mu.
 
 
W.T. 1914; R-5469 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball