TrzyBiada.pl
6
LUT
0
246
Lubię to
Etykieta: xxx
Boski Plan zbawienia ludzkości oparty na ofierze Jezusa Chrystusa składa się z dwóch etapów. O tych dwóch etapach mówi między innymi obietnica złożona Abrahamowi: "W potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi" (Dz. Ap. 3:25; 1 Moj. 12:3). W pierwszym etapie, obejmującym obecny wiek Ewangelii, dokonuje się wybór i wybawienie prawdziwego Kościoła, zwanego "małym stadkiem", czyli duchowego potomstwa Abrahama (ukazanego w Izaaku; Gal. 4:28; 3:16,29). W drugim etapie, czyli okresie Restytucji, ta mała garstka z naszym Panem na czele stanie się wybawicielem ziemskiego potomstwa Abrahama, Izraela, a w ślad za nim całego rodzaju ludzkiego (Rzym. 8:19).

Odkąd Pan Jezus złożył w ręce Boskiej sprawiedliwości okup za Adama i jego potomstwo, "każdemu wierzącemu" została przedłożona oferta zbawienia. Ze względu na zacnych patriarchów została ona zaoferowana "najpierw Żydowi, potem i Grekowi" (Rzym. 1:16). W myśl tego Boskiego zarządzenia przedstawiciele narodu wybranego, Izraela, znajdują się na czele obu wybawionych klas, zarówno tej wybieranej w obecnym wieku, jak i tej, wybawionej w niedalekiej przyszłości.

Do pierwszej klasy wybawionych, składającej się ze 144 tysięcy (Obj. 7:4; 14:1) zakwalifikowali się stosunkowo nieliczni przedstawiciele narodu wybranego, Żydzi najbardziej pobożni, nazwani "prawdziwymi Izraelitami, w których nie ma zdrady" (Jan 1:47). Ogromna większość narodu okazała się niedostatecznie wierna przymierzu zawartemu z Bogiem przy Górze Synaj. Nie przyjęła ona Syna Bożego, Jezusa z Nazaretu, nie rozpoznała w Nim Zbawiciela świata, odrzuciła Go i ukrzyżowała. Skoro więc w gronie 144 tysięcy tylko część miejsc zajęli przedstawiciele narodu wybranego, przypuśćmy dwadzieścia tysięcy, to pozostałe tysiące musiały być dokooptowane z innych narodów, pogańskich. Na skompletowanie całej klasy "małego stadka", zarówno z Żydów, jak i z pogan, Pan Bóg przeznaczył prawie dwa tysiące lat obecnego wieku.

Co zatem z tymi mniej pobożnymi Żydami, którzy nie przyjęli Pana Jezusa jako swego Zbawiciela, nie przyjęli Go na początku wieku ewangelicznego i nie przyjmują do tej pory? Apostoł Paweł wyjaśnia, że zostali oni przez Pana Boga umieszczeni w dziejowej poczekalni aż dzieło kompletowania Kościoła Chrystusowego do liczby 144 tysiące dobiegnie końca.

Przypomnijmy, jaka jest przyszłość tych mniej pobożnych Żydów:

"Zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela [większość] aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] uzupełnienie [gr. pleroma] z pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba [naród izraelski]. I to będzie moje z nimi przymierze [Nowe Przymierze; Hebr. 8:8; Jer. 31:31], gdy zgładzę ich grzechy" (Rzym. 11:25-27).

Czym jest Syjon, o którym mówią powyższe wersety, z którego przyjdzie Wybawiciel i zawrze z narodem izraelskim Nowe Przymierze? Nazwy tej używa Izajasz, gdy proroczo zapowiada: "Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalemu" (Izaj. 2:3). Jest to mowa obrazowa ilustrująca urządzenie Królestwa Bożego na ziemi. Jeruzalem reprezentuje ziemskie centrum tego królestwa, geograficznie zlokalizowane w Izraelu. Stąd rozchodzić się będzie słowo Pańskie, wzywające najpierw Izraelitów, a następnie wszystkie narody świata do wejścia w wieczne przymierze z Bogiem. Gospodarzami tego przedsięwzięcia będą święci Starego Testamentu: "Abraham, Izaak, Jakub i wszyscy prorocy" (Łuk. 13:28). To z ich ust wychodzić będzie Słowo zapraszające wszystkich do symbolicznego stołu Nowego Przymierza (Łuk. 13:29).

Słowo wyjdzie z Jeruzalemu, ale Prawo (Zakon) z Syjonu. Jak to rozumieć? Na Syjonie, wzgórzu wyniesionym ponad miasto Jeruzalem mieścił się pałac królewski. Syjon wyobraża zatem zwierzchnią władzę, uwielbionego Chrystusa, Głowę i Ciało. Będzie to władza istot duchowych sprawowana z niebios nad materialnym światem ludzkości. To stamtąd wyjdzie Prawo, według którego zostanie urządzone Królestwo Boże na ziemi i według którego zostaną uregulowane wszystkie jego sprawy.

Nasuwa się oczywiste pytanie, kiedy z duchowej władzy Syjonu przyjdzie upragniony Wybawiciel, aby odwrócić wszelkie niepobożności od Izraela? Jak wyżej zaznaczono, tym Wybawicielem jest kompletny Chrystus, Głowa i Ciało. Ogólnie mówiąc, w Planie Bożym na dzieło wybawienia świata, czyli "naprawienie wszystkich rzeczy", zostało przewidziane tysiąc lat. Chodzi tu o siódme tysiąclecie historii człowieka, w które ludzkość weszła w roku 1874. Ale wtedy Wybawiciel nie był jeszcze kompletny.

Głowa Chrystusa, nasz Pan, już na początku wieku ewangelicznego dostąpił zmartwychwstania i zasiadł po prawicy Ojca, ale Ciało Chrystusa (Kościół) wciąż było uzupełniana, część znajdowała się we śnie śmierci, część kontynuowala swój bieg chrzescijański. Dlatego przygotowania do ustanowienia królestwa Bożego na ziemi rozpoczął nasz Pan samodzielnie. Wstępna faza Jego paruzji została przeznaczona na ostateczne skompletowanie, obudzenie ze śmierci i uwielbienie Głowy Chrystusa (Izraela duchowego), a także zgromadzenie w Ziemi Świętej Izraela według ciała.

Ta wstępna faza, przez świat nie rozpoznana, miała w pewnym momencie przejść w manifestacyjną fazę paruzji określoną słowami epifaneia ... parousias (2 Tes. 2:8). Ową manifestację drugiej obecności Pana miał rozpocząć "wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie". W epifanii (2 Tym. 4:8) mistyczne ciało Chrystusa miało zostać przyłączone do swego Pana, Głowy, by razem z Nim stanowić chwalebnego Wybawiciela, gotowego do restytucyjnych działań na rzecz ludzkości. Jest to gotowość władzy Syjonu do przekazania z nieba na ziemię, do Jeruzalemu, praw obowiązujących w Królestwie.

Aby jednak ziemskie Jeruzalem usłyszało głos z nieba, serca jego obywateli muszą zostać skruszone, przeorane pługiem ostatniego ucisku Jakuba. A zatem, zadaniem tej samej epifanii paruzji Chrystusa jest sprowadzenie na Izraela według ciała niezbędnego doświadczenia, w wyniku którego rozpozna on Mesjasza w Jezusie z Nazaretu (Jer. 30:7; Zach. 12:10). Gdy serca Izraelitów napełni "duch łaski i przebłagania", gdy "będą patrzeć na tego, którego przebili" spełni się na nich obietnica Pana Jezusa, który zapowiedział, że ujrzą "Abrahama, Izaaka, Jakuba i wszystkich proroków w królestwie Bożym" (Łuk. 13:28). Ci zacni patriarchowie zostaną w tej krytycznej chwili obudzeni ze snu śmierci w tzw. "lepszym zmartwychwstaniu" (Hebr. 11:36) by pojawić się wśród swego narodu. Pod ich przewodnictwem wszyscy Izraelici, którzy się do nich przyłączą ogłoszą inaugurację Królestwa Bożego na ziemi – wtedy "Słowo Pańskie [wyjdzie] z Jeruzalemu".

Przytoczmy całe to wspaniałe proroctwo (Izaj. 2:2-4):

"Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy:

Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny".

W obrazowej mowie Pisma Świętego góra jest symbolem królestwa. W przytoczonym tekście chodzi o górę Królestwa Bożego, która stopniowo zacznie dominować nad królestwami tego świata, topiącymi się i zanikającymi pod wpływem żaru anarchistycznej pożogi. Wierzchołkiem tej symbolicznej góry jest wzgórze Syjon, czyli zwierzchnia władza uwielbionego Chrystusa, Głowy i Ciała. Owo wzgórze Syjon, widziane oczyma wiary z perspektywy bez mała dwóch tysięcy lat było celem wędrówki ludu Bożego przez cały wiek Ewangelii (Hebr. 12:22). Wędrówka ta byłą odpowiedzią na wezwanie Wysokiego Powołania (Fili. 13:14), aby zwyciężyć we Boskich wyborach i zakwalifikować się do klasy "królów i kapłanów" (Obj. 5:10; 20:6), symbolicznego Syjonu. Z początkiem siódmego tysiąca lat (1874) rozpoczęła się druga obecność naszego Pana, który jako nowy Król rozpoczął urzędowanie na Syjonie. Nastał bowiem Boski czas na ustanowienie Jego Królestwa. Mówi o tym proroczy Psalm drugi:

"Ja [Bóg Jahwe] ustanowiłem króla mego [Syn Boży, Jezus Chrystus] na Syjonie, świętej górze mojej" (Ps. 2:6).

W tym Psalmie, Pan Bóg informuje królów ziemi, że ich czas panowania minął, i że na ich miejsce ustanowił On nowego Władcę, swego Syna. By uniknąć Jego gniewu powinni oni "pocałować" Go w hołdzie poddaństwa (werset 12). Jeśli tego nie uczynią, Jego Pomazaniec roztrzaska ich władzę jak laska żelazna roztrąca w kawałki naczynia garncarza (werset 9).

Władcy ziemi oczywiście zignorowali ostrzeżenie, nie uznając ani Pisma Świętego ani Boskich wyroków, o których ono mówi. Dlatego użycie laski żelaznej w Ucisku Wielkim stało się nieuchronne. Jednak kruszący wszelką władzę gniew Pański został przewidziany dopiero na czas, gdy selekcja Wysokiego Powołania wyłoni kompletną władzę Syjonu, gdy do Głowy Chrystusa dołączy Jego Ciało, Kościół, czyli wszyscy zwycięzcy wieku Ewangelii.

"A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici – jak i Ja to wziąłem od mojego Ojca – i dam mu gwiazdę poranną" (Obj. 2:26,28).

Władza duchowego Syjonu została skompletowana z końcem Wysokiego Powołania (1977). Księga Objawienia przedstawia to następująco:

"Potem ujrzałem: A oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach" (Obj. 14:1).

W powyższy sposób przedstawieni zostali wszyscy wybrani i wierni członkowie Kościoła Chrystusowego. Że jest to Kościół zwycięski świadczy stwierdzenie, że oni wszyscy mają na czołach wyciśnięte imię Syna Bożego i Jego Ojca. Posiadają rozwinięty charakter pełne zrozumienie Planu Bożego opartego na Okupie Jezusa Chrystusa. W tym momencie jest to jeszcze Kościół po obu stronach drugiej zasłony. Większość Kościoła znajduje się w niebiańskiej chwale, natomiast pozostali jego członkowie, będący jeszcze na ziemi, są "odtąd" (werset 13), czyli od końca Wysokiego Powołania (1977), w chwili śmierci, w mgnieniu oka przemieniani do chwały (1 Kor. 15:52). Ostatnim, nie przemienionym jeszcze członkom Kościoła wyznaczył Pan misję ogłoszenia przed światem Bożych wyroków. Misja ta została przedstawiona w wizji jako przesłanie trzech aniołów (wersety 6-11).

Tak więc powyższa wizja przedstawia władzę Syjonu, wybawicieli, kompletnego Chrystusa, królów i kapłanów, gotowych do objęcia tysiącletnich rządów nad światem. Chronologia Biblijna wskazała przed czasem, kiedy te rządy rozpoczną się, kiedy władza pogan zacznie być ostatecznie kruszona i kiedy rozpoczną się sądy uwielbionego Kościoła nad zdeprawowanym chrześcijaństwem (góra Ezawa). Równoległości biblijne wskazały na rok 1980 (1981-wiosna), liczbowanie biblijne tę datę potwierdziło, a niezwykłe wydarzenia światowe zaświadczyły, że faktycznie rozpoczął się w tym czasie Wielki Ucisk, anarchia, Armageddon.
 
 
 
 
* * *
 
Proroctwo zapowiedziało, że z Syjonu wyjdzie Prawo, a Słowo Pana z Jeruzalem. Rozważania dotychczasowe wykazały, że duchowy Syjon jest już gotowy, aby Boże instrukcje przekazywać na ziemię. Ale czy Jeruzalem jest na to gotowe, by zapoznać się z tymi instrukcjami, a następnie ogłosić je światu? Jak przebiegały działania naszego Pana, aby Jeruzalem przygotować na przyszłą "stolicę świata, do której zgromadzą się wszystkie narody" (Jer. 3:17), z której wyjdzie Słowo o prawdziwym, miłosiernym Bogu i zbawieniu jakie zapewnił przez ofiarę swego Syna?

Nauka o "Dwójnasobie", często przypominana w tej witrynie internetowej, wykazuje, że w pierwszych latach siódmego tysiąca lat, dokładnie w roku 1878, dobiegł końca okres niełaski dla narodu wybranego (Jer. 16:18; Zach. 9:12; Izaj. 40:2). W związku z tym Żydzi zostali wezwani do powrotu do ojczyzny. Biblia zapowiedziała proroczo, że ten drugi exodus i zgromadzenie ich w Ziemi Świętej miały służyć stworzeniu ludnościowej i materialnej bazy do ustanowienia w niej centrum przyszłego Królestwa Bożego.

Aby zamierzony cel zrealizować Bóg wzbudził najpierw syjonistycznych rybaków, a za nimi strasznych myśliwych (Jer. 16:16). Żydzi na ogół nie rozumieją tej sytuacji. Nie wiedzą w imię czego ich naród doświadczył tylu prześladowań, pogromów i wreszcie straszliwego Holokaustu. Z gorzko humorystycznym sarkazmem wyznają nawet, że woleliby, aby Pan Bóg przestał ich już nękać i obrał sobie inną nację jako naród wybrany. Ale Pan Bóg nie zmienił swojej obietnicy danej Abrahamowi, że również przez jego ziemskie potomstwo, Izraela według ciała, a nie tylko przez Izraela duchowego będzie błogosławił wszystkie narody ziemi.

Żydzi na razie nie uświadamiają sobie jeszcze, że historia Józefa i jego braci jest proroczym obrazem na ich współczesne doświadczenia. Józef wyobraża Jezusa z Nazaretu, a jego bracia przedstawiają cały naród żydowski. Bracia chcieli zabić Józefa, choć ostatecznie sprzedali go do Egiptu, zaś naród żydowski rękami Rzymian ukrzyżował swego niewinnego brata, Jezusa z Nazaretu. Nadzwyczajne okoliczności wysunęły Józefa na drugą po faraonie osobistość w państwie. Na tak wysokim stanowisku był on w stanie wybawić swych braci i cały lud Egiptu od śmierci głodowej.

Podobnie Syn Boży, Jezus Chrystus, po spełnieniu swej zbawczej misji na ziemi został wzbudzony ze śmierci, wyniesiony do chwały nieba, gdzie zasiadł po prawicy Ojca, Boga Jahwe (Obj. 3:21). Przez wiele stuleci współdziałał z Ojcem w wyborze Kościoła, Izraela duchowego. Ukończenie tego wyboru wprowadza świat w czas naprawienia wszystkich rzeczy. Chwalebny "Józef" wybawi wkrótce z przekleństwa grzechu i śmierci zarówno swoich braci według ciała jak i całą ludzkość.

Chwytająca za serce historia Józefa dostarcza wielu szczegółów mających przełożenie na współczesne dzieje dzisiejszych Izraelitów. Zanim Józef dał się poznać braciom zaskakiwał ich coraz to nowymi trudnościami. Wprowadzał w coraz większe tarapaty, aż w końcu zrezygnowani "upadli przed obliczem jego na ziemię" zdając się na jego łaskę i niełaskę. Spełnił się tym samym proroczy sen Józefa, w którym kłaniało mu się słońce, księżyc a także jedenaście gwiazd. Nie było to jednak jakieś żartobliwe igranie Józefa uczuciami braci.

Pełen tęsknych i miłujących uczuć, na widok swych najbliższych ledwie mógł pohamować wzruszenie. Do czasu jednak panował nad uczuciami, aż przekonał się, że stresujące doświadczenia, którymi badał ich stan serca odniosły pożądany skutek. To nie byli ci sami bracia, którzy go sprzedali. Perypetie, jakie przeszli, poruszyły w nich czułe struny. Zaczęli rozważać przyczyny swej dramatycznej sytuacji. "Mówili między sobą: Ach, zawiniliśmy przeciwko bratu naszemu, patrząc na jego strapienie, kiedy nas błagał o litość, a nie wysłuchaliśmy go! Dlatego przyszło na nas to nieszczęście" (1 Moj. 45:21,22). Wspomnieli też na zgryzotę ojca Jakuba, na którą tak długo bezdusznie patrzyli. Gdy Józef, ten egipski monarcha rozumiejący język hebrajski usłyszał to wszystko nie mógł się już powstrzymać. Nastała wzruszająca scena, gdy wybuchnął wielkim płaczem i zdumionym braciom oświadczył: "Ja jestem Józef!"
 


 

Taka sama wzruszająca scena rozegra się niedługo w Izraelu. Póki co, przed narodem wybranym piętrzą się coraz większe trudności i zagrożenia. Badacze Biblii uznają, że 6000 lat skończyło się w roku 1874, że łaska zaczęła wracać do narodu wybranego. To co się dzieje w Izraelu, na symbolicznym drzewie figowym, jest dla nich jednym z głównych dowodów na to, że druga obecność Chrystus jest w toku, że uwielbiony Jezus z Nazaretu (Józef) otacza swoich cielesnych braci czułą opieką. Wprowadził ich do Ziemi Świętej, gdzie wreszcie mogli poczuć się bezpiecznie. Jednocześnie jednak nie szczędzi im kłopotów, które odbierają im pewność siebie. Przygotowuje w ten sposób ich serca na przyjęcie "ducha łaski i błagania" (Zach. 12:10).

Dotąd Żydzi nie rozpoznali Mesjasza w Jezusie z Nazaretu. Tym bardziej nie mają wiary w to, że druga obecność Mesjasza, jako duchowej istoty niewidzialnej dla ludzkiego oka, ma już miejsce. Rabini żydowscy wprawdzie rozumują właściwie, że czasy mesjańskie rozpoczną się wraz z nastaniem siódmego tysiąclecia lat, o tyle że ich chronologia nie jest prawidłowa. Kalendarz pokazuje im rok 5778 i dlatego zakładają, że muszą czekać na Mesjasza jeszcze ponad dwa wieki. Dzieje się tak dlatego, że nie uwzględniają wskazówek, których udzielił Pan Bóg przez swoje natchnione narzędzia, i które znajdują się w Nowym Testamencie.
 


 

Jak więc widać, tylko religijni Żydzi w Izraelu, a jest ich zdecydowana mniejszość, liczą na pomoc Mesjasza i to dopiero za dwieście lat. Trudno się zatem dziwić, że cały naród, raczej świecko nastawiony, nie patrzy obecnie w niebo, lecz wszelkimi sposobami stara się na własną rękę sprostać narastającym trudnościom i wyzwaniom. Cały świat jest przeciwko niemu. Fala niechęci i antysemityzmu potęguje się z dnia na dzień. Izraelczycy trzymają się kurczowo jedynego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone, ale jest tylko kwestią czasu, że i on ich opuści. Bo przecież proroctwo musi się wypełnić, że "wszystkie narody [na swoją zgubę] się zgromadzą przeciw niemu" (Zach. 12:3).

Badacze Biblii, odczytują proroctwa dwunastego rozdziału Zachariasza jako wypełniające się podczas drugiej obecności Chrystusa. Po czasach niełaski Dwójnasobu Izraelczycy zaczęli coraz liczniej powracać do Ziemi Świętej. Spotkali się tutaj z rosnącą niechęcią i wreszcie nienawiścią arabskich sąsiadów. Narastający konflikt obu nacji wytworzył szybko palący problem, który stał się "ciężkim głazem" dla światowej dyplomacji (Zach. 12:1-12). Narody świata nieustannie próbują usunąć tę przeszkodę z drogi, ale wciąż bez powodzenia. Owo gromadzenie się wszystkich narodów przeciw Izraelowi widać wyraźnie na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jak bardzo jest tam osamotniony niech zaświadczy poniższy artykuł.
________
 
Jerusalem Post Israel News 1 grudnia 2017
Autor artykułu: Tovah Lazaroff

 
151 PAŃSTW GŁOSUJE W ONZ
ZA NIEUZNAWANIEM IZRAELSKICH WIĘZÓW Z JEROZOLIMĄ

 
Zgromadzenie Ogólne ONZ przytłaczającą większością głosów zaprzeczyło izraelskim więziom z Jerozolimą. Jest to część z sześciu antyizraelskich rezolucji, jakie zostały zatwierdzone w czwartek w Nowym Jorku. 151 głosów było za, sześć przeciw, dziewięć wstrzymujących się.

Rezolucję uchwalono w chwili, gdy rozeszła się pogłoska o tym, że administracja prezydenta Trumpa aktywnie rozważa przemieszczenie ambasady USA [z Tel Avivu] do Jerozolimy.

Rzeczniczka Departamentu Stanu USA, Heather Nauert oświadczyła: "Prezydent powiedział, że poważnie rozważa tę sprawę, i patrzymy na to z wielką troską".

Dodała, że do 4 grudnia prezydent USA, Donald Trump, ma wyrazić decyzję odnośnie przeniesienia ambasady lub odłożeniu tej sprawy na kolejne sześć miesięcy.

W Nowym Jorku, tylko sześć krajów spośród 193 państw członkowskich ONZ w pełni potwierdziło więzi Izraela z Jerozolimę: Kanada, Wyspy Marshalla, Mikronezja, Nauru, Stany Zjednoczone i sam Izrael.

Dziewięć krajów powstrzymało się od głosu: Australia, Kamerun, Republika Środkowoafrykańska, Honduras, Panama, Papua-Nowa Gwinea, Paragwaj, Południowy Sudan i Togo.

Rezolucja stwierdza, że "jakiekolwiek działania podjęte przez Izrael, władzę okupacyjną, narzucające świętemu miastu, Jerozolimie, jego prawa, jurysdykcję i administrację, są nielegalne, a zatem pozbawione są mocy prawnej, i nie mają w ogóle żadnej ważności".

Powyższe słowa zgodne są z podobnymi rezolucjami zatwierdzonymi w latach 2015 i 2016 przez UNESCO [ang. United Nations Educational, Scientific and Cultural Organization – organizacja wyspecjalizowana ONZ, której podstawowym celem jest wspieranie współpracy międzynarodowej w dziedzinie kultury, sztuki i nauki, a także wzbudzanie szacunku dla praw człowieka, bez względu na kolor skóry, status społeczny i religię – Wikipedia], które pomijają nazwę "Wzgórze Świątynne", używając zamiast tego jedynie arabskiego określenia tego miejsca, "Haram al-Szarif". Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ [w skrócie ang. UNGA] dotycząca Jerozolimy wezwała do "respektowania historycznego status quo świętych miejsc Jerozolimy, włączając w to Haram al-Szarif, w słowie i praktyce".

Ale głosowania UNESCO przeprowadzane są w mniejszych komitetach lub zespołach i nie mają tej samej reprezentatywnej siły jak UNGA, by oszacować globalną opinię państw członkowskich ONZ.

Wzory zachowań podczas głosowania wielu sojuszników Izraela, szczególnie między narodami Unii Europejskiej, różnią się również w Nowym Jorku. Te sam kraje, które sprzeciwiają się lub powstrzymują się od głosu w rezolucjach antyizraelskich uchwalanych w UNESCO lub Radzie Praw Człowieka ONZ często popierają takie teksty w Zgromadzeniu Ogólnym [UNGA].

W czwartek, wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej zagłosowały przeciw Izraelowi i poparły rezolucję w sprawie Jerozolimy, nie wyłączając tych krajów, które powstrzymały się od głosowania lub sprzeciwiły się temu samemu tekstowi w UNESCO.

Po głosowaniu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, Unia Europejska ostrzegła, że może zmienić swoje stanowisko w sprawie takich tekstów w przyszłości, chyba że ich język stałby się bardziej neutralny.

"Unia Europejska podkreśla potrzebę takiego języka dla świętych miejsc Jerozolimy, który by odzwierciedlał znaczenie i historyczne znaczenie świętych miejsc trzech religii monoteistycznych", powiedziała w imieniu UE jej estońska reprezentantka.

Dodała przy tym: "Przyszły wybór języka może spowodować zbiorowe poparcie UE dla rezolucji".

Meksyk również głosował przeciw Izraelowi w odniesieniu do rezolucji dotyczącej Jerozolimy, chociaż premier Benjamin Netanyahu dopiero co pochwalił ten kraj za jego poparcie Izraela w ONZ.

Kenia, która ostatnio gościła Netanyahu, w czwartkowej rezolucji odnoszącej się do Jerozolimy również głosowała przeciw [Izraelowi].

Reprezentant Izraela powiedział na spotkaniu, że pominięcie najświętszego miejsca judaizmu, Wzgórza Świątynnego, jest umyślne i stanowi "jeszcze jeden przykład palestyńskiej odmowy uznania udowodnionego historycznego związku między judaizmem, chrześcijaństwem i Wzgórzem Świątynnym".

USA sprzeciwiło się rezolucjom. Reprezentant tego państwa wyraził rozczarowanie, że wbrew rzekomemu poparciu dla reformy, członkowie ONZ nie przestają w szczególny sposób traktować Izraela.

W tym jednym roku – powiedział – gremia ONZ zatwierdziły 18 rezolucji, które były stronniczo nastawione przeciwko Izraelowi.

"Taka dynamika jest niedopuszczalna. Jest rzeczą niewłaściwą – powiedział – żeby ONZ, instytucja założona na idei traktowania wszystkich narodów jednakowo, tak często była wykorzystywana przez państwa członkowskie do traktowania jednego z państw tak niejednakowo".

Również w czwartek Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdziło drugą rezolucję, potępiającą działalność osadniczą Izraela oraz wzywającą go do wycofania się na linie sprzed 1967 roku. Włączało to opuszczenie Wzgórz Golan, które Izrael przechwycił od Syrii podczas Wojny Sześciodniowej.

W głosowaniu jakichś 157 narodów poparło tekst rezolucji, siedem było przeciwnych, a osiem powstrzymało się od głosu.

Wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej okazały w głosowaniu poparcie dla rezolucji. Od głosu powstrzymały się kraje: Australia, Kamerun, Fidżi, Honduras, Paragwaj, Papua-Nowa Gwinea, Południowy Sudan i Togo.

Rezolucji sprzeciwiły się następujące narody: Kanada, Izrael, Nauru, Mikronezja, Wyspy Marshalla, Wyspy Salomona i Stany Zjednoczone.

Wśród sześciu rezolucji była jedna, sponsorowana przez Syrię, która potępiła nieustanną obecność Izraela na Wzgórzach Golan.

Za tą rezolucją głosowało 105 narodów, sześć było przeciwko a 58 powstrzymało się od głosu.

Izrael odnotował niedorzeczność takiej rezolucji w czasie, gdy reżim syryjski używał broni chemicznej przeciw swoim własnym obywatelom i gdy Izrael opatruje rannych tego konfliktu, którzy zdołali przekroczyć jego granice.

Oczekuje się, że do końca roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdzi jeszcze dziesięć innych rezolucji antyizraelskich.
 
* * *
 
Obecna sytuacja Izraela przypomina historię Starego Testamentu, gdy król asyryjski, Sennacheryb wtargnął z potężnym wojskiem w ziemię judzką, i stanął w końcu pod murami Jeruzalem. Wcześniej król judzki Ezechiel próbował wielkimi darami złota i srebra powstrzymać najazd, poczynił też kroki obronne, zabiegając o pomoc wojskową faraona. Na królu asyryjskim nie zrobiło to jednak najmniejszego wrażenia, wyśmiał to wszystko, mówiąc: "Cóż to za bezpieczeństwo, któremu zaufałeś? Myślisz może, iż próżne słowa zdołają zastąpić radę i siłę do walki? W kimże pokładasz ufność, że się przeciwko mnie zbuntowałeś? Oto ty się opierasz na Egipcie, na tej nadłamanej lasce trzcinowej, która gdy się kto oprze na niej, wchodzi w dłoń i przebija ją. Takim jest faraon, król egipski, dla wszystkich, którzy na nim polegają".

Wreszcie, Sennacheryb, rozzuchwalony militarnymi sukcesami, zaczął znieważać Boga Izraela, mniemając, że jest On równie bezsilny, jak bożki narodów, które podbił. Ale Pan, Bóg Izraela jest Bogiem żywym, nie takim jak złote, kamienne i drewniane bożki narodów pogańskich i obecne bożki całego spoganizowanego chrześcijaństwa. Asyryjski władca szybko się o tym przekonał: "Tejże samej nocy wyszedł Anioł Pański i pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Rano, kiedy wstali, oto ci wszyscy byli martwymi ciałami" (2 Król. 19:35).

Zuchwałość narodów świata, które ignorując wyroki Boga Jahwe chcą pozbawić Jego lud wybrany wyłącznego prawa do całej Ziemi Świętej ze stolicą w Jeruzalem jest zuchwałością Sennacheryba. Oblężony Izrael miota się desperacko, w tym świecie zabiegając o sojuszników. Daremnie! Wsparcie tego świata, pod przywództwem "księcia tego świata", Szatana, jest zdradliwą podporą nadłamanej laski trzcinowej, która wchodzi w dłoń i przebija. W warunkach coraz większej opresji Izrael będzie musiał się jeszcze przekonać, że jedynym jego obrońcą jest jego żywy Bóg Jahwe. Jego Anioł stoi w gotowości do wkroczenia w obóz "Asyryjczyków"...


"W owym dniu sprawię, że wszystkie ludy, które targnęły się na Jeruzalem, będą zniszczone. Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski i przebłagania. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym" (Zach. 12:9,10).



































 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball