TrzyBiada.pl
10
KWI
0
280
Lubię to
Etykieta: xx
[74]
 
DUCHY ORGANIZUĄ TERAZ "KOŚCIOŁY"

 
Spirytyści zauważyli, że chrześcijaństwo jest popularne i że ludzie wymagają pewnej miary formalizmu aby dali się złapać. Dlatego organizują "kościoły" dla "oddawania czci" i "wysławiania" "Wszelkiego Dobra". Wszelkie Dobro jest to nazwa, którą spirytyści podstawili w miejsce Boga. Ponieważ jednak zaawansowani spirytyści nie wierzą w osobowego Boga, więc nazwa ta reprezentuje dla nich jedynie wszystkie dobre duchy, do których zaliczają Tomasza Paine, Szekspira, Judasza, Nerona, jak również Chrystusa, Konfucjusza i Buddę. W tych "kościołach" – "Spirytyści", "Teozofiści" i zwolennicy "Chrześcijańskiej Umiejętności" – wszyscy z tego samego kultu, prowadzeni są wszyscy (o czym wielu jego czcicieli nie wie) przez tego samego duchowego mistrza – Szatana. Kaznodziejami i ewangelistami są u nich na ogół kobiety, w wyraźnym kontraście (jakie by nie było tego wytłumaczenie) do postępowania prawdziwej Głowy jednego i jedynie prawdziwego Kościoła naszego Pana Jezusa, który wyznaczył dwunastu apostołów i siedemdziesięciu ewangelistów, samych tylko mężczyzn.

Dzienniki zamieściły sprawozdanie z ceremonii chrztu spirytystów, przeprowadzonej przez panią Idę Whitlock z Bostonu w "Pierwszym Kościele Spirytystów" w Pittsburgu, w niedzielę 13 grudnia 1896 roku. Oto jego treść:
 
[75]
 
"Kiedy zgromadzili się rodzice i matki chrzestne dzieci, diakoni kościoła rozciągnęli długi sznur przyozdobiony kwiatami, którym obwiązali uczestników uroczystości. Pani Whitlock dała każdemu dziecku małą wiązkę goździków, wyjmując ją ze srebrnej czaszy. Ukończywszy tę część ceremonii, pani Whitlock wzięła następną srebrną czaszę i po przystąpieniu do każdego dziecka zanurzała różę w czaszy i skrapiała twarze tych, które miały być ochrzczone. Przy tej czynności wypowiadała następujące słowa: 'Ja, Ida Whitlock, na mocy udzielonego mi upoważnienia, chrzczę cię, Anno, Mario Klotz, w imię Wszelkiego Dobra'. Ojcem tego dziecka jest Alderman Klotz z Allegheny".

Moc udzielona pani Whitlock z pewnością nie pochodziła od Ojca, ani od Syna, ani też od ducha świętego. Czujemy się pewni, że pochodzi ona od tego, który wspiera wszystkie te testy, oszustwa, kłamstwa i obsesje – "Przeciwnika waszego, Diabła" (1 Piot. 5:8).
 

"W TAJNEJ KOMORZE"

 
Brat Thori, z St. Paul, Minnesota, przysyła nam wizytówkę doktora Snydera z tego miasta, który tytułuje siebie chrześcijańskim spirytystą i twierdzi, że on i inni urządzają regularne seanse, na których Pan ukazuje się ich śmiertelnym oczom jako istota duchowa. Powiada on, że około czterdzieści obecnych tam osób widziało te manifestacje. Trzy osoby przyjęły "komunię" bezpośrednio z rąk samego Pana. Otrzymana wizytówka zawiera szesnaście tekstów z Biblii, między innymi następujące:

"Bóg jest duchem".

"Jestem światłością świata".

"Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten mnie miłuje. Kto zaś mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie" (Jan 14:21).
 
[76]
 
W nagłówku wizytówki widnieją następujące słowa wypisane dużymi literami: "CZY WIDZIAŁEŚ PANA? JEŻELI NIE, TO DLACZEGO NIE?"

Brat Thori zaznacza, że doktor wydaje się być bardzo pobożny, wyznaje wiarę w okup i restytucję. Wydarzenie to natychmiast przypomniało bratu T. stwierdzenie zawarte w Wykładach Pisma Świętego, tom II., str. 174, w którym czytamy:

"Niektórzy ze zwolenników tego ruchu [spirytystycznego] uczą nawet, między innymi, że Chrystus jest obecny i nie wątpimy, że wkrótce proponować będą seanse, podczas których będą twierdzić, że pokazują Chrystusa w 'tajnych komorach'" (Mat. 24:26). Brat T. zwrócił uwagę doktorowi na ten wyjątek Pisma Świętego i na jego zastosowanie. Doktor jednak był tak oczarowany przez zwodzące duchy, że nie mógł uczynić z tego żadnego zastosowania do swych własnych doświadczeń. Oświadczył, że odnosi się to do takich niedorzecznych oszustw jak te w Schweinfurcie.

Tu widzimy coś więcej z polityki Szatana: wystawia on jedno oszustwo przeciw drugiemu. Kilku ludzi słabego umysłu zwiedzionych jest do mniemania i twierdzenia, że są "kimś wielkim" – Chrystusami itp., – i przez moc hipnotyczną uwodzą do swoich "niebios" inną garstkę ludzi. Napełnia to odrazą co bardziej rozsądnych ludzi, którzy widzą w tych oszustwach wypełnienie się tego, przed czym nasz Pan ostrzegał, ale z drugiej strony, nie mają się na baczności wobec bardziej subtelnych oszustw spirytyzmu, jakie codziennie zbliżają się coraz bardziej.

Wówczas znowu, zgodnie z swym charakterem oszusta, Szatan zaczyna wszystkie takie wyczyny z ludźmi zewnętrznie pobożnymi. Kiedy przystępuje do łowienia ludzi zakłada na haczyk przynętę. Spotkamy się z tym, że samowolni chrześcijanie, bez względu na ich morale i wiarę, będą poddani sidłom tego wielkiego nieprzyjaciela. Pełna uległość naszej woli względem woli Bożej, jak zostało to wyrażone w Jego Słowie, jest absolutnie konieczna do przezwyciężenia świata, ciała i Diabła.
 
[77]
 
"ZAMYSŁY JEGO NIE SĄ NAM TAJNE"

 
Bez wątpienia zdziwimy niektórych, kiedy stwierdzimy, że w naszym mniemaniu wszystkie te kierunki, "Chrześcijańska Umiejętność", "Teozofia", "Mesmeryzm," "Jasnowidztwo" i "Hipnotyzm", a także "Swedenborgianizm", związane są ze spirytyzmem i zostały wynalezione przez "zwodzące duchy" w celu oczarowywania i "przejmowania" różnych warstw ludzkości, budzących się obecnie z umysłowego letargu, oraz zaślepiania ich oczu na prawdę dotyczącą Pana i jego Słowa (2 do Kor. 4:4).

"Chrześcijańska Umiejętność", przez swoją atrakcyjną lecz zwodniczą nazwę, nie mniej jak przez swoje kłamliwe twierdzenie, że nie ma żadnego bólu, żadnej choroby, żadnej śmierci, żadnego grzechu, żadnego diabła, żadnego Zbawiciela – bo rzekomo żaden nie jest potrzebny – przez niedorzeczność swoich roszczeń po prostu przyciąga ciekawych. Przez swoją pozorną nieszkodliwość i "dobre uczynki" łapie w sidła niebacznych i nie pouczonych, którzy nie poznali "głębin szatańskich" (Obj. 2:24). Ich metody leczenia "wyimaginowanych" chorób wydają się być nieszkodliwe, lecz czy dlatego ich kuracje są mniej demoniczne i bardziej Boże niż te, spirytystów? Chociaż czysta wiara w pierwsze zasady nauk Chrystusa nie powinna być przyjmowana jako zastępująca dobre zasady moralności, tym niemniej, te ostatnie uważane są jako idące w parze z każdą manifestacją Boskiej łaski i mocy. Dlatego ci wszyscy, którzy zaprzeczają, że Pan Jezus jest Odkupicielem rodzaju ludzkiego, "który dał swe życie, jako cenę okupu za wielu", nie są z Boga, a ich "cudowne dzieła", czy dobre czy złe, nie można przypisać Boskiej mocy.
 
[78]
 
Niektórzy mogą podawać w wątpliwość to, czy Szatana i jego wspólników można oskarżać z jednej strony o powodowanie choroby i śmierci (Hebr. 2:14), a z drugiej strony przypisywać im uzdrawianie i wypędzanie diabłów. Czy nie wyglądałoby to w oczach jakiejś rozumnej osoby jako działanie sprzeczne z interesem własnego królestwa? "A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże więc ostoi się królestwo jego?" (Mat. 12:25,26; Mar. 3:24-26).

Bardzo prawdziwe. Pokazuje to w jak trudnej sytuacji znalazł się "książę tego świata", doprowadzony do takiego stanu przez wielki wzrost inteligencji oświecającej świat podczas ostatniego wieku. Demony muszą udawać, że są "aniołami światłości", nauczycielami postępowych prawd i dobrymi lekarzami, zarówno duszy, jak i ciała, aby ponownie usidlić tych, którzy szukają Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku (Dz. Ap. 17:27). Natchnione słowa pozwalają nam zrozumieć, że zmagania Szatana, by utrzymać kontrolę nad ludzkością, będą szczególnie zdesperowane przy jego końcu – zanim zostanie on "związany" na tysiąc lat, żeby nie zwodził więcej narodów (Obj. 20:1).

Tutaj mamy jedno z "silnych złudzeń" wspomnianych przez apostoła Pawła, dla sprostania któremu lud Boży potrzebować będzie "zupełnej zbroi Bożej", żeby "móc stawić opór w dniu złym i (...) ostać się" (2 Tes. 2:9-12; Efez. 6:11-13.) Żyjemy teraz w okresie, przed którym on nas ostrzega, abyśmy się mieli szczególnie na baczności przed "duchami zwodniczymi i naukami demonów" (1 Tym. 4:1). Tutaj apostoł Piotr dodaje, mówiąc nam, "miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska" (2 Piot. 3:17). Stąd też Pan każe nam czuwać i modlić się, abyśmy uszli tych złudzeń, które będą tak silne, "aby, o ile można, zwieść i wybranych" (Mat. 24:24). Czyż my, mając takie ostrzeżenia na widoku, nie spodziewamy się żadnych "silnych złudzeń" ze strony niegodziwych duchów? Mało tego. W ciągu następnych kilku lat oczekujemy daleko więcej tego, o czym spirytystom dotąd nawet się nie śniło.
 
[79]
 
ZŁOŚLIWOŚĆ SZATAŃSKICH MOCY

 
Skoro Szatan i jego wierni mają znajomość sposobów leczniczych i umiejętność w ich stosowaniu, to nie za¬pominajmy, że posiada on również wielką moc magiczną. Została już ona zademonstrowana. Weźmy przypadek Jannesa i Jambresa, sławnych mediów i magików egipskich, którzy w obecności Faraona powtórzyli wiele cudów, dokonanych Boską władzą przez Mojżesza i Aarona. Byli w stanie przekształcić swoje laski w węże; zmienili również wodę w krew; stworzyli także żaby, chociaż nie mogli skopiować plagi wszy, itd. (2 Mojż. 7:11,12; 8:7).
 

 

Mamy wszelki powód wierzyć, że upadłe duchy nauczyły się sporo podczas minionych czterech tysięcy lat i że mają daleko szerszy zasięg władzy obecnie. Skłonni jesteśmy sądzić, że plagi szarańczy, niezliczone szkodniki niszczące plony, zarazki i mikroby chorobowe, które w ostatnich czasach nękają życie ludzi i zwierząt, mogą być oznakami tej samej władzy do wyrządzania zła. Podobnie Szatan jest "księciem władzy na powietrzu" i jest wystarczająco złośliwy, aby, w granicach Boskiego dozwolenia, swoją moc wykorzystywać. Po części jego moc jest odpowiedzialna za wielkie powodzie, cyklony i tornada w ostatnich latach.
 
[80]
 
Lecz niejeden zapyta: Czyżby takie siły natury zostały pozostawione w rękach demonów?
 
Nie do końca – z największą pewnością nie. W przeciwnym bowiem wypadku moglibyśmy wątpić, czy świat byłby w ogóle możliwy do zamieszkania. Weźmy przypadek Hioba. Jak tylko Boskie ograniczenia krępujące Szatana rozluźniły się, sprowadził on Sabejczyków, by ukradli Hiobowi trzodę i zabili jego sługi. Spowodował, że ogień spadł z nieba, który nie tylko poza¬bijał, ale spalił Hiobowi stada owiec. Posłał Chaldejczyków, którzy ukradli wielbłądy Hioba, a w końcu wytworzył trąbę powietrzną, która uderzyła w dom, w którym dzieci Hioba razem ucztowały, zniszczył dom i zabił jego mieszkańców. Na końcu zaatakował chorobą samego Hioba, tak szybko, jak tylko uzyskał pozwolenie (Hiob 1:9-2:7).
 

 

Nie ma żadnej wątpliwości, że Szatan i jego legiony są tak samo zdolne i tak samo skłonne, jak kiedykolwiek do wyrządzania szkód, na ile Boska mądrość uzna za stosowne im na to pozwolić. Pozostaje zatem tylko zauważyć, że Bóg nie tylko przepowiedział, że pozwoli im na posiadanie tak wielkiej władzy pod koniec tego wieku, ale także uzasadnił, dlaczego to uczyni. Mówi On nam, że ma zamiar "wylać rozgniewanie swoje i wszystką popędliwość gniewu swego" na świat ludzkości, jako chłosta za grzech i działanie korygujące ku sprawiedliwości. Wszystko to po to, aby rodzaj ludzki nauczyć pokory i przygotować go na przyjęcie błogosławieństw Tysiącletniego Królestwa. Wszyscy zapoznani są z plagami przepowiedzianymi w księdze Objawienia, które mają być wylane na świat podczas jego sądu w końcu obecnego wieku. W plagach egipskich mamy ilustrację, chociaż nawet przychodzące plagi opisane są w symbolach. Lecz zawsze pamiętajmy, że Bóg troszczy się o swój lud, zachowując go od każdego nieszczęścia, które w Boskim dziele nadzoru nie dawałoby wartościowej lekcji lub doświadczenia. Pamiętajmy również, że on jest zdolny i chętny opanować złość ludzi i diabłów, i powstrzymać resztę, która mogłaby przeszkodzić Jego wielkich celom.
 
[81]
 
Poniżej zamieszczone słowa Wielebnego A. B. Simpsona są całkiem do punktu:

"Mówi się, że leczenie chorób kieruje się praktykami Spirytyzmu, Magnetyzmu zwierzęcego, Jasnowidztwa, itd. Chociaż niektóre z manifestacji spirytyzmu są niewątpliwymi oszustwami, to nie zaprzeczymy temu, że wiele z nich jest niewątpliwie nadprzyrodzonych i wytworzonych siłą, dla której wiedza fizyczna nie posiada żadnego wytłumaczenia. Nie ma potrzeby próbować spotkać tego przerażającego potwora spirytyzmu, w którym, jak mówi Joseph Cook, leży być może wielki ZNAK ZAPYTANIA odnośnie naszej najbliższej przyszłości w Anglii i w Ameryce, przez pochopne i płytkie zaprzeczanie faktom lub tłumaczenie ich jako kuglarskie sztuczki. Są one często niewątpliwie rzeczywiste i nadludzkie.

Są to 'duchy diabłów, dokonujące cudów', które zbierają ludzi dla Armageddonu. Są to odradzające się siły magików egipskich, greckich wyroczni, rzymskich wróżbitów, hinduskich ludzi leczących. Oni nie są boscy, są oni mniej niż wszechmocni, lecz oni są więcej niż człowiekiem. Nasz Pan ostrzegł nas wyraźnie przed nimi i kazał nam ich testować, nie od strony posiadanej przez nich władzy, ale przez ich owoce, ich świętość, pokorę i hołd dla imienia Jezusa i Słowa Bożego. Już samo ich istnienie czyni to tym bardziej rozkazem, abyśmy wystąpili przeciwko nim – podobnie jak laska Mojżesza, która pochłonęła laski magików i w końcu uciszyła ich ograniczoną władzę – żywe siły świętego Chrześcijaństwa".
 
[82]
 
Na koniec, niech duchowy Izrael posłucha Słowa Pańskiego, skierowanego do Izraela według ciała:

"Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić OBRZYDLIWOŚCI TYCH LUDÓW; niech nie znajdzie się u ciebie nikt (...) ani WRÓŻBITA, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą" (5 Mojż. 18:9-12).

"A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów i czarowników, którzy szepczą i mruczą, to powiedzcie: Czy lud nie ma się RADZIĆ SWOJEGO BOGA? Czy ma się radzić UMARŁYCH w sprawie ŻYWYCH? Do zakonu raczej i do świadectwa; ale jeśli nie chcą, niechże mówią według słowa tego, w którym nie ma żadnej zorzy" (Izaj. 8:19-20).
 
[83]
 
PÓŹNIEJSZE SPRAWOZDANIA ODNOŚNIE SPIRYTYZMU

 
To co powyżej podaliśmy, opublikowane zostało partiami w kilku wydaniach Watch Tower z czerwca i lipca 1897 roku. Od tego czasu wielu z tych, którzy o tym czytali, przysłało potwierdzające sprawozdania. Między nimi, wystarczająco interesujące do publikacji zamieszczamy poniżej.

Wydawane w Allegheny pismo Record z dnia 9 września 1897 roku zamieszcza relację pewnej pani z Alegheny ze spotkania pod gołym niebem Spirytystów i Teozofistów. Mówi ona:

"Muszę wyznać szczerze, że nigdy nie przeżyłam bardziej zachwycających dwóch tygodni, jak te minione pół miesiąca spędzone w 'gnieździe' spirytualizmu, Cassadaga Camp, Lilii Dale, Nowy Jork.
 
Gdybyśmy my, jako chrześcijanie, mogli lub chcieli otworzyć nasze serca na prawdę, jaka została w tym sezonie przedstawiona przez takie wybitne umysły, jak Lyman C. Howe z Fredonia; sędzia Richmond z Meadville; doktor Hicks z New Yorku; Carrie E. Twing z Westfield, Nowy Jork; pani Sheets z Michigan; Annie Besant i inni – gdyby, powtarzam to jeszcze raz, gdyby nauczania wszystkich takich przedstawicieli wiary mogłyby być przyjęte do uczciwych, bezstronnych serc, wtedy spowodowałoby to taką ekspansję duszy, jaka rozsadziłaby ciasne gra¬nice przeciętnej ortodoksyjnej inteligencji, a wtedy spirytyzmowi, zamiast go unikać jako coś cudacznego, niesamowitego, niegodnego myśli i uwagi inteligentnych umysłów, byłaby w końcu zapewniona możliwość uczciwej próby.

Zastanawiam się, jak wielu związanych ortodoksyjnymi uprzedzeniami wie o tym, że wiara ta ugruntowaną jest na niezmiennych zasadach, jak sam czas, i że uczciwi badacze znajdą tych uczniów Spirytyzmu zdecydowanie poza sferą, którą są w stanie pojąć ich chrześcijańscy (?) krytycy, w sprawach dotyczących rozwoju wyższego świata?"
 
[84]
 
W obecności nauczycieli Teozofii ona mówi:

"Między najbardziej znakomitymi instruktorami byli Senor i Madame de'Ovies oraz Julian Segunda de'Ovies, wydelegowany do Ameryki z Zakonu Bhagavat-Gita. Zakon ten, lepiej znany jako 'Zakon Osiemdziesięciu', jest najbardziej starożytnym zakonem adeptów okultystycznych w świecie. Zaś wspomniany delegat tego zakonu jest jego najwyższym mistrzem w Kairze, w Egipcie. Uczą oni praktycznej psychologii, czystości, wstrzemięźliwości we wszystkich rzeczach, miłości do ludzi i szczerości, aby siebie poznać, że możemy osiągnąć doskonałą męskość i kobiecość, oraz zbliżyć się bardziej do światła kosmicznego, którego jesteśmy zaledwie iskrami; aby rozwinąć w sobie boskość, i dzięki temu uzdrawiać chorych i pocieszać strapionych, nawet jak to czyniło wielkie medium, Jezus z Nazaretu (...) aby przez medytacje i koncentracje mieć przed oczami wizje i otrzymywać wrażenia, żeby ktoś mógł być bosko natchniony i prowadzony we wszystkich rzeczach przez mądrość.

Hiszpański mahatma de'Ovies uczy medytacji i koncentracji, psychometrii, magnetyzmu i sztuki uzdrawiania, czytania charakteru, hipnotyzmu, jasnowidztwa, nauki oddychania, nauki jedzenia i każdej innej gałęzi okultystycznej filozofii. Koła rozwoju tych mocy tworzone są po każdym kursie lekcyjnym. Ta wiedza rozprasza błąd ślepoty, więc człowiek może widzieć bez oczu – Senor de'Ovies może to udowodnić w każdej chwili i we wszelkich warunkach. Mahatma twierdzi, że jego moce są uniwersalne, zatem każdy mężczyzna i każda kobieta, z wyjątkiem osoby niedorozwiniętej umysłowo lub zdegenerowanej posiada te okultystyczne dary. Bhagawat Gita ma obecnie 2000 członków w Stanach Zjednoczonych. Senor de'Ovies założył kilka naukowych towarzystw w Ameryce, ostatnie w Buffalo, Nowy Jork".
W ten oto sposób "dzieci w Chrystusie" wabione są do zła, przez tych, którzy "nie znają głębin Szatana" i jego sposobów aby je usidlić.
 
[85]
 
SPIRYTYZM ROZWIJA SIĘ
 

W doniesieniu prasowym na temat innego spotkania spirytystów na otwartym terenie, publikowane w gazecie Blade z Toledo, czytamy jak następuje:

"Anderson, Indiana, 2 sierpnia. Dane statystyczne otrzymane właśnie z ośrodka stanowego spirytystów Indiany w Chesterfield, wskazują na wzrost spirytyzmu w Stanach Zjednoczonych podczas czterech minionych lat. Jest on bardzo szybki i obecnie reprezentowany jest przez 52 stanowe stowarzyszenia z liczbą 235.000 aktywnych i 400 uznanych mediów. Stany, w których mieszczą się te stowarzyszenia są następujące: Ohio, Indiana, Michigan, Massachusetts, Connecticut, Wisconsin, Minnesota, Kolorado, Maine, Oregon, Kalifornia, Floryda, Luizjana, Vermont, Nowy Jork i New Hampshire. Spirytyści twierdzą, że mają 2.000.000 wyznawców.
 

ZŁUDZENIE OJCA

 
Czytelnik Zion's Watch Tower, po przeczytaniu artykułów o spirytyzmie, pisze co następuje:

"Po śmierci mojej matki mój ojciec poślubił kobietę, która była medium spirytystycznym i od tej chwili próbował przekonać mnie do spirytyzmu. Opisywał mi wielokrotnie o seansach materializowania, w których uczestniczył zarówno we własnym domu, jak i w innych miejscach. Widział, jak w jednym czasie zostało wywołanych piętnaście duchów, zarówno dorosłych jak i niemowląt, podczas gdy medium siedziała w swej szafce, widoczna od strony widowni. Mówi on, że czasami widział mglistą chmurę, jak pojawia się u sufitu i stopniowo schodzi do podłogi, w miarę obniżania się przybierając kształt, aż stanęło to na podłodze jako namacalna istota ludzka i uścisnęło mu rękę. Rękę czuł w uścisku równie namacalną jak swoją własną. Powiada on, że jego zmarłe córki (moje siostry) i inni przyjaciele, którzy są umarli, ukazali mu się w ten sam sposób, przyodziani w czystą biel. Czasami oni materializowali iskrzący się koronkowy szal, unosili go i potrząsali przed nim. Siadywali tuż obok niego lub na jego kolanach, owijali ramiona wokoło jego szyi i konwersowali z nim o ich niebiańskim domu, jego pięknie i jego ślicznych kwiatach itp., a także o jego własnej przyszłości i ich trosce o niego. W końcu jedno mówiło, 'No cóż, muszę odejść' – ręka wtuliła się w jego własną, a gdy on trzymał ją mocno, zaczynała niejako wypływać z jego uścisku, ciało stawało się coraz cieńsze, aż przedmioty w pomieszczeniu mogły być dostrzeżone przez niemal przeźroczyste ciało. Wtedy postać znikała, czasami schodząc w dół przez podłogę. Dodaje on, że jego ojciec (mój dziadek), który za życia był lekarzem, miał przez medium przepisywać dla niego lekarstwa, itd.
 

 

Mój ojciec opowiadał nam rzeczy, o których mówiła mu jego żona-medium – sprawy dotyczące naszej rodziny – które rzeczywiście nas zaskoczyły, gdyż wiedzieliśmy, że ona w żaden sposób nie mogła ich znać, chyba że przez nadnaturalną agencję. Lecz obserwując spirytyzm latami, napatrzyliśmy się wystarczająco na jego obrzydliwości by przekonać się o jego szatańskim pochodzeniu. Stąd nigdy nie miałem w niego wiele wiary, aż w końcu nauczyłem się czuć do niego odrazę. Od chwili zaś, gdy ujrzeliśmy światło obecnej prawdy tak, jak ją obecnie widzimy, uświadamiamy sobie jego niegodziwość i jego demoniczną naturę bardziej wyczerpująco niż kiedykolwiek. Wielokrotnie widziałem media, 'pod kontrolą' i zauważyłem, jak one w tym czasie stają się w pełni ofiarami de¬monów, które je opętały. Były nieświadome swego stanu lub co najmniej niezdolne do kontrolowania swoich słów i działań. W takich chwilach ich wyraz twarzy jest bardzo dziwny".
 
[87]
 
DUCHOWNY EPISKOPALNY PISZE:

 
"W kilku ostatnich numerach Watch Tower mówi o spirytyzmie i wspomina o mediach słyszących dźwięki nie słyszane przez innych ludzi [ang. Clairaudiant mediums]. Od kilku lat żyję samotnie jako nauczyciel elementarnej szkoły misyjnej w Burmie. Od czasu, gdy moja żona i dziecko zasnęły w Panu w 1889 roku i 1890 roku, i zostałem sam, zacząłem interesować się nieco badaniem zwierzęcego magnetyzmu odnośnie telegrafowania myśli na pewną odległość i, przepraszam że dodam, 'przenoszeniem sensacji'. Po praktykowaniu tego zajęcia (i po nabraniu odrazy do spirytyzmu, chociaż nie wiedząc dlaczego, i nie łącząc tych dwóch dziedzin razem) odczułem nagle pewnego popołudnia, że słyszę jakieś głosy wokoło mnie, które odtąd dawały o sobie znać to mocniej, to słabiej. Piszę obecnie do was, byście przebłagali Jehowę, aby zmiłował się nad moim ciałem i uczynił je 'świątynią Boga przez ducha', wypędzając nieczystego ducha, który mógł w nim zamieszkać oraz dając mi łaskę i moc do oparcia się, ucieczki lub stania się wolnym od jakiegoś i każdego wpływu, władzy, lub kontroli, które Szatan może mieć nade mną".
 

 

POGLĄDY DOBRZE ZNANEGO BYŁEGO SPIRYTYSTY

 
Wielebny W. H. Clagett, Prezydent Rady Nadzorczej Prezbiteriańskiego Uniwersytetu w Teksasie, który swojego czasu był spirytystą, wykładał ostatnio przy dużej widowni w nowojorskim Brooklynie w Association Hall. Pismo Brooklyn Eagle zamieszcza następujące sprawozdanie z tego wykładu:

"Doktor Clargett powiedział, że nie przyszedł ot tak po prostu, by rozbawić jego słuchaczy lub opowiedzieć im jakąś historię. Pragnął pójść głębiej niż to. 'Mówiąc szczerze', zaczął, 'nie mam żadnej nadziei na nawrócenie zaprzysięgłego spirytysty. Szczęśliwie lub nieszczęśliwie, taki mi los przypadł, że dużo napatrzyłem się na to, czym jest spirytyzm. Przez lata byłem jego twardym zwolennikiem, działając często jako medium na prywatnych seansach. W kwestii tej jest głębsze zainteresowanie niż wielu chrześcijan myśli. Spirytyzm jest jedną z największych mocy zła na świecie. Większość z was będzie zaskoczona, gdy powiem, że w Stanach Zjednoczonych ma on od 900.000 do 1.000.000 zwolenników. Nie możemy pozbyć się tego rozpoczynającego się zła przez oskarżanie go; musimy pouczyć ludzi. Wierzę, że istnieje taka rzecz, jak komunikacja między ludźmi i duchami. Wierzę, że są prawdziwe duchy skoligacone z nowoczesnym spirytyzmem. Bardzo dużo ludzi zdziwiło się władzą spirytyzmu wprowadzania w błąd inteligentnych ludzi. Niektórzy z was będą pamiętali, że kilka lat temu doktor Kettles, dyrektor wszystkich szkół publicznych w Nowym Jorku, potwierdził swoją wiarę w spirytyzm. Apeluje on do jednego z najsilniejszych uczuć w ludzkim sercu – naszej miłości do naszych zmarłych. Gdzie ci kochani się znajdują? Czy oni nadal istnieją? Jaka jest natura tej egzystencji? Dla człowieka, który odrzuca Biblię, nie przychodzi żadna odpowiedź na te pytania. Wszystko jest ciemne, a gdy dusza próbuje penetrować mrok, woła ona z najbardziej dojmującą tęsknotą, 'Gdzie jesteście?' Szatan, w formie spirytyzmu, oferuje sprowadzenie kochanej osoby z powrotem, tak żeby można było usłyszeć jego głos i rzeczywiście widzieć jej twarz'.

A wtedy, znów, spirytyzm przychodzi do nas jako nowa religia. Zaleca siebie jako system filozofii religijnej. Podejmuje się rozwiązać pytanie: 'Jeżeli człowiek umiera, to czy będzie żyć znowu?' Nie jest rzeczą dziwną, że atakowanie duszy w tak subtelny i wiarygodny sposób sprawia, że Szatan w formie spirytyzmu prowadzi wielu na manowce (...)

Doktor Clagett scharakteryzował spirytualizm jako równie głupi jak upadlający. 'Pomyślcie tylko', powiedział, 'że żona lub matka, nawet gdyby ona mogła porozumieć się z nami na ziemi, przychodzi do kobiety, której nigdy nie znała i z którą nie chciałaby przestawać gdyby ją nawet znała i opowiada jej najświętsze tajniki serca – jakże to poniżająca i haniebna idea! Spirytyzm jest oszustwem. Dwie trzecie z niego jest diabłem z drugiej ręki a reszta diabłem z pierwszej ręki!'"
 

DOŚWIADCZENIA AUTORA KSIĄŻKI, BYŁEGO SPIRYTYSTY

 
W opublikowanej ostatnio książce, zatytułowanej "Władze powietrza", autor, byłe medium, opowiada o dziwnych doświadczeniach z duchami. Podajemy opis jego doświadczeń z duchem, który twierdził, że jest Panem, i który dał mu do zrozumienia, że on, medium, ma być w znacznej mierze użyty do nawrócenia świata. W związku z tym zajmie on bardzo podobną pozycję do tej, którą zajmował Pan podczas swego pierwszego przyjścia, z tym wyjątkiem, że on zostanie pobłogosławiony wspaniałym i cudownym powodzeniem. Cytujemy:
 
[89]
 
"Zaiste w to uwierzyłem, więc czułem się szczęśliwy, bardzo szczęśliwy, mając Jezusa po swojej stronie. W miarę jak pisanie posuwało się naprzód, czułem się coraz bardziej pewny, że to jest prawdziwe, ponieważ styl i dykcja wskazywały na czysty umysł i serce". Później duch powiedział: "Jestem twoim Ojcem i twoim Bogiem (...) Jestem Wszechmogącym, Stwórcą wszystkich rzeczy. W ten sposób przemawiałem do patriarchów przeszłości – do Adama, do Noego, do Abrahama, Mojżesza i innych".

To skomunikowanie sprawiło, że medium zadrżało ze strachu. Duch wtedy powiedział, "Nie bój się (...) Jestem twoim Stworzycielem i twoim Ojcem a ty jesteś moim dzieckiem – moim bardzo drogim dzieckiem; dzieckiem przez stworzenie, jak też dzieckiem przez odkupienie; dlatego nie musisz się bać". Następnie duch mówił dalej: "Wybrałem cię, abyś był moim drugim Chrystusem. Wyznaczyłem Jezusa, mojego syna, aby ciebie pouczył i uczynił mądrym we wszystkich rzeczach – w czynieniu mojej woli w wielkim dziele zbawienia ludzkości".

Wtedy duch pouczył swoje medium, aby stowarzyszyło się z pewnym klerykalnym przyjacielem, jako jego asystentem w wielkim dziele zbawienia dusz, i powiedział:

"Członkowie rasy anglosaskiej i niemieckiej stali się tak przewrażliwieni, że duchy mogą zaimponować ich umysłom i w wielu przypadkach mogą kontrolować ich ciała, i dlatego zdecydowałem się wpro¬wadzić nową dyspensację. W tym celu zawezwałem ciebie i twojego przyjaciela, byście przygotowali drogę do jej wprowadzenia. Bądź pokorny, módl się i bądź wierny a wszystko będzie dobrze. Pozwól mi raz jeszcze ci powiedzieć, bądź pokorny – pokorny jak dziecko przed Bogiem". Zły duch usiłował wzbudzić w nim wiarę w "nawrócenie świata do Boga" za jego pośrednictwem, aby natychmiast, będąc reprezentantem Chrystusa, dokonał dzieła drugiego przyjścia czyli zbawienia świata. Aby osłabić jego czujność duch przestrzegł go, mówiąc:

"Złe duchy są wszędzie wokół ciebie. Do czasu sądu miejscem ich pobytu jest powietrze czyli atmosfera ziemska. Są one czynne w dzieciach nieposłuszeństwa przez wywieranie wrażenia na ich umysłach, czyli wpajanie im myśli i pragnień, które są niegodziwe i samolub¬ne. Ponadto, przez rozpalanie ich namiętności duchy prowadzą ich często do popełnienia najokropniejszych czynów (...) W tym świecie, jak zauważyłeś, jest ustawiczny konflikt między tak zwanymi mocami ciemności i mocami światła (...) To co zostało powiedziane może sugerować powód, dlaczego, od czasu mojego wniebowstąpienia, moja Ewangelia czyni w świecie tak powolny postęp (...) Mój umiłowany sługa Judson spędził bardzo wiele lat w krajach pogańskich, zanim pojedynczy konwertyta został uratowany i przywiedziony dla Boga".
 
[90]
 
Medium osądziło, że tylko dobra istota, a nikt inny, rozmawiałaby z nim w ten sposób. Uznało zatem, że duch ten musi być tym, za kogo się podawał, w przeciwnym bowiem razie byłby wielkim oszustem i bardzo złą istotą. Wciąż jednak nękały go wątpliwości z powodu nadzwyczajnych wiadomości, jakie podczas komunikowania się otrzymywał. Wtedy duch powiedział jeszcze:

"Zdajesz się powątpiewać w swoje powołanie. Nie czyń tak ani przez chwilę. Spuść swoją małą barkę na szeroki ocean nieskończonej miłości Boga a znajdziesz pomoc i pociechę. Prawdziwym sekretem powodzenia w jakimś przedsięwzięciu jest zapalenie się gorliwością. Nie musisz bać się rozpocząć. Teraz rozumiesz prawo kontroli w odniesieniu do sił moralnych, które mogą być nałożone na synów ludzkich.

Na zakończenie powiem, że zamierzam najpierw wezwać Żydów, a następnie Pogan. Udasz się więc najpierw do Nowego Jorku, gdzie spotkasz pana Beechera i innych, a wtedy udasz się do Palestyny, gdzie spotkam się z tobą i zapewnię ci powodzenie".

"Kiedy medytowałem o tych rzeczach, znów do mnie doszedł 'spokojny, cichy głos', mówiący, 'Ja jestem twoim Panem Bogiem i mam dla ciebie dzieło do wykonania. Muszę powołać mój lud, Żydów, jako przygotowanie do tego wielkiego wydarzenia, który wkrótce się objawi, więc zamierzam ciebie wysłać do Nowego Jorku, abyś spotkał tam pana Beechera, który ci wielce pomoże w dziele gromadzenia mojego starożytnego ludu w Jeruzalem, jako przy¬gotowanie do nawrócenia go i uczynienia odpowiednim do królestwa niebiańskiego. Bez wiedzy swojej rodziny opuścisz swój dom i udasz się do miejsca, które ci wskażę.
 
[91]
 
Jestem sędzią całej ziemi. Ja, Pan, wezwałem ciebie, abyś ostrzegł wszystkich ludzi, żeby uchodzili przed gniewem, który ma przyjść. Zbliża się sądny dzień, kiedy wszyscy ludzie, mali i wielcy, staną przed moim tronem. Dlatego bądź pilny, bądź wierny i czyń to, co ci rozkazałem, a wielka będzie twoja nagroda. Pozostawiłeś tych, których kochałeś, a wielu z nich jest w więzach nieprawości. Teraz więc nakieruj swój umysł na tych, których nawrócenia tak pragniesz, a gdy będziesz się modlił, wycisnę pieczęć przekonania na ich sercach tak, że ze względu na ciebie zostaną nawróceni, nawet w chwili, gdy będziesz mówił'.

"Z głęboką i przytłaczającą emocją skierowałem swój umysł ku osobie, którą czułem się szczególnie zainteresowany. Modliłem się, aż szloch i łzy zdusiły moją wypowiedź. Wtedy ten cichy, spokojny, uroczysty szept dotarł do mnie wyraziście znowu, mówiąc, 'Twoja modlitwa została wysłuchana: twój przy¬jaciel jest nawrócony i cieszy się obecnie radością niewymowną i pełną chwały'.

"'Moje dziecko', mówił uroczysty głos znowu, 'zwróć swój umysł na kogoś innego, a ja pobłogosławię znowu, właśnie ze względu na ciebie'. Zacząłem znowu z tą samą dziecinną prostotą modlić się jak przedtem, skupiając mój umysł wyraźnie na osobie, którą pragnąłem nawrócić. Po kilku minutach usilnego błagania, znowu usłyszałem głos, mówiący, 'Dziecko, twoja modlitwa została wysłuchana i twój przyjaciel jest teraz szczęśliwy w mojej miłości'.

Kontynuowałem to samo przez wiele godzin, a moje serce stawało się coraz bardziej zainteresowane tym dziełem. Wprost wezbrałem uczuciami miłości ku Bogu, gdy ciągle kierowałem umysł na jedną osobę po drugiej, których zbawienie dusz było dla mnie bliskie i drogie. Nareszcie uroczysty głos powiedział, 'Czy nie masz już żadnych innych krewnych i przyjaciół, na których mógłbyś zwrócić uwagę w modlitwie?' Odparłem, mówiąc, 'Nie mogę przypomnieć o nikim więcej'. 'Zatem', mówił głos, 'zwróć swój umysł na któregoś z ludzi bezbożnych, którego wybierzesz, a Ja wysłucham i pobłogosławię go ze względu na ciebie'.

Z oczyma pełnymi łez, wznowiłem moje prośby, przywołując na umysł to jedną to drugą osobę z tych, o których wiedziałem, że są najbardziej perfidne. Pod koniec każdej usilnej prośby przychodziła odpowiedź, 'Twoja prośba została wysłuchana i ten, o które¬go błagałeś znajduje się między odkupionymi'. Trwało to może jeszcze godzinę dłużej, kiedy omdlewający z wyczerpania i znużenia, udałem się na spoczynek i usnąłem tak słodko, jak dziecko na łonie matki.
 
[92]
 
Jak tylko łagodne światło poranka wkradło się do mojego okna, usłyszałem znów cichy, spokojny głos, 'Wstań moje dziecko i posłuchaj dobrej wiadomości. Ci, za których się modliłeś są szczęśliwi w mojej miłości i radują się w nadziei, usłyszeli o twej misji i przychodzą cieszyć się wraz z tobą oraz pozdrowić cię, mówiąc: z Bogiem!'

Ukończywszy toaletę i rozpaliwszy ogień, kazałem śniadanie przynieść do swego pokoju. Kiedy zasiadłem przy stole i miałem już zabrać się do posiłku, głos w najuprzejmiejszy i najsłodszy sposób przemówił do mnie: 'Nie potrzebujesz odczuwać żadnego zakłopotania w mojej obecności. Czy nie zawsze byłem obecny przy tobie? Czy nie znam każdej twojej myśli, każdego twojego słowa i każdego twojego czynu? Poproś w swój zwykły sposób o błogosławieństwo na posiłek, jak gdyby mnie osobiście nie było, bo chociaż nie występuję wszędzie osobiście, to jednak jestem wszędzie obecny w mojej wszechmocnej władzy i mądrości'.

Gdy posiłek się skończył, głos Wszechmogącego, jak wierzyłem, powiedział: 'Ten dzień będzie dla tego miejsca takim dniem, jakiego oni nigdy przedtem nie przeżyli. Bóg jest na tym miejscu, ale oni o tym nie wiedzą. Teraz szepnę do umysłu każdego tak, jak szeptałem do ciebie, nadal spokojnym głosem, 'Przygotujcie się, by spotkać waszego Boga w sądzie', a oni, wysłuchawszy tego, zbiorą się w dwóch różnych kościołach na modlitwy. W tym samym czasie ci, nawróceni, za którymi modliłeś się w nocy, przybędą na to miej¬sce i przyłączą się do ogólnej radości, wołając o miłosierdzie. W ten sposób fala zbawienia, w tak zdumiewający sposób zapoczątkowana w tym miejscu, przetoczy się przez całą ziemię, ponieważ zbliża się dzień, ten wielki i straszny dzień, kiedy wszyscy ludzie otrzymają zapłatę stosownie do czynów popełnionych za życia. W międzyczasie możesz udać się do pana A. [tu nazwisko], który jest moim sługą i człowiekiem bogobojnym. Zastaniesz go w jego kościele, czyniącego przygotowania do wielkiego zgromadzenia ludzi'.
 
[93]
 
Zostałem tak poruszony tą dobrą wiadomością i obietnicą zbawienia takiego mnóstwa zgubionych dusz, że łzy popłynęły mi z oczu. W takim stanie umysłu wyszedłem głównymi drzwiami hotelu na ulicę. Spoglądając wokoło nie zauważyłem żadnego niezwykłego poruszenia. Lecz sądząc, że Bóg pracował cicho z każdym sercem, szedłem dalej z pewnym oczekiwaniem, że w kościele zastanę wyznaczonego pastora i wielu zgromadzonych na nabożeństwo.

Po przybyciu do kościoła, ku mojemu zdziwieniu zastałem drzwi zamknięte i ani jednej osoby wewnątrz lub na zewnątrz budynku. Wkrótce znalazłem pastora w jego rezydencji, który ku mojemu jeszcze większemu zdziwieniu poinformował mnie, że tego dnia nie miało być żadnego zgromadzenia. Wróciłem do hotelu, oczekując, że przez ten czas ci, za których się modliłem i którzy, jak uwierzyłem, cieszą się w świadomej nadziei przebaczenia grzechów, przybyli. Ale i w tym spotkało mnie znowu gorzkie rozczarowanie.

Przyszedłszy do swego pokoju, spytałem Pana, o powód dziwnego niepowodzenia. Na to głos odpowiedział tym samym wyraźnym, łatwym do rozpoznania szeptem, 'Niepowodzenie spowodowane zostało złośliwym zachowaniem niegodziwych duchów, które później szeptały do uszu ludzi i tak ich zdezorientowały, że w moim szepcie nie rozpoznały cichego, spokojnego głosu Wszechmocnego'.

'Ale', powiedziałem, 'co stanie się z twoim wielkim imieniem?'

Na to głos odpowiedział, mówiąc, 'usunę z ich umysłów całe wspomnienie tego niepowodzenia; i poznają, że ja jestem Panem; u mnie nie ma żadnej zmienności ani cienia, który się wstecz obraca. Ale ty, moje dziecko, będziesz kontynuował swoją misję wzywania Żydów, tak samo, jak gdyby to pozorne niepowodzenie w ogóle nie miało miejsca'.

'Ale', odparłem, 'ja nie mam środków aby dostać się do Nowego Jorku'.

'Tak, moje dziecko, uczyniłem zabezpieczenie na wszelkie ewentualności tego rodzaju nakłaniając bardzo bogatego człowieka w Nowym Jorku, aby zatelegrafował do tutejszego banku, by ten zaopatrzył cię we wszystkie konieczne fundusze. Nie bądź zatem bez wiary, lecz wierz'.
 
[94]
 
To uspokoiło mój umysł, podbudowało moje zaufanie i natychmiast udałem się do banku. Podchodząc bliżej do kasy zapytałem, czy pewien człowiek, podałem jego nazwisko, zamieszkały obecnie w Nowym Jorku, nie telegrafował do banku z poleceniem umieszczenia pieniędzy na moim koncie. Bankier zapewnił mnie jednak, że bank żadnego telegrafu nie otrzymał.

Znowu zapytałem o przyczynę niepowodzenia. Ten sam tajemniczy głos odpowiedział, mówiąc: 'przyczyna tego niepowodzenia jest ta sama, że spowodowali je inni. Ale', ciągnął dalej głos, 'ja jestem Wszechmogący. Mam moc zabić i ożywić, a tych, którzy przeszkadzają moim celom, ja osądzę. Dlatego odpoczywaj w nadziei a wszystko będzie dobrze zrobione'.

Wciąż jeszcze miałem zaufanie do moich zmysłów. Byłem pewny, że słyszałem głos i nie mógłbym zmusić się do wiary, że w górze lub na dole znalazłoby się jakieś stworzenie, które ośmieliłoby się uosabiać lub zapewniać, że jest Wszechmogącym. Przemyślałem również na powrót komunikacje, które otrzymałem. Przypomniałem sobie o głębokim tonie pobożności, jaki je przepajał i o uprzejmych zapewnieniach, jakie mi dał. Kiedy to wszystko podsumowałem, poczułem się głęboko pod wrażeniem, że nie mogłem zostać zwiedziony.

Kiedy w ten sposób medytowałem, głos wypowiedział następujące słowa, 'Wróć do domu a wszystko będzie dobrze'. Posłuszny temu rozkazowi, bezzwłocznie udałem się do miejsca mojego dawnego zamieszkania.
Moje nagłe zniknięcie z domu wywołało niemałe poruszenie wśród przyjaciół i krewnych, ale moja obecność wkrótce ich uspokoiła. Jak mało, pomyślałem, wiedzą o przyczynie mojej nieobecności".

Medium doszło w końcu do przekonania, że zostało zwiedzione przez złe duchy. Mówi ono dalej:

"Czytelnik mógłby sądzić, że ta rzekoma boska inteligencja, która śledziła mnie tak długo i w tak rażący sposób mnie zwiodła, po zdemaskowaniu faktu, że stoją za nią jedynie diabły przebrane za aniołów światłości, pozostawi mnie, aby się nigdy znowu nie pojawić. W tym przypadku tak nie było. Na ile to dotyczy ich zdolności odciskania na moim umyśle ich myśli, to przekonałem się, że posiadały one nawet większą władzę, niż można by myśleć, i że ta władza z każdym dniem rosła".
 
[95]
 
[Na tym polega część niebezpieczeństwa: wola, którą najpierw jest silna i wystarczająco zdolna by oprzeć się takim najściom, stopniowo traci swoją moc i za każdym razem gdy ulega staje się słabsza]

"Jak tylko stało się to oczywiste, że zostałem zwiedziony, osunąłem się w istny grób rozczarowania. Nadzieje moje, które wzniosły się siódmego nieba, zostały ciśnięte do najgłębszego dołu. Przez kilka następnych dni, mój niewidzialny oszust nie przestawał schlebiać mi chwilami, że wszystko jest dobrze – że Bóg tak samo prawdziwie obecny jest w ciemności tego rozczarowania, jak był w świetle najjaśniejszych nadziei poprzednich dni'.

W końcu, przekonawszy się w pełni o kłamliwości tych komunikujących się duchów, odmówiłem im dalszej kontroli nad sobą. Wtedy one, w odpowiedzi na przedłożone pytania, uczyniły następujące przyznanie się i wyznania:

"Najpierw, przez kilka pierwszych komunikacji, byłeś prowadzony do wiary, że spirytyzm jest zwiastunem chwały Tysiąclecia. Były one z pewnością wielkie i zostały dane z wyraźnym zamiarem wzbudzenia w tobie wiary, że pochodzą one od Jezusa Chrystusa i samego Boga. Powinieneś był to podejrzewać. Na wszystkie haczyki zakłada się bardzo atrakcyjną przynętę".

Pytanie: Czy doktryny nauczane zazwyczaj przez spi¬rytystów nie są nazwane w Piśmie Świętym doktrynami diabelskimi i demonicznymi?

Odpowiedź: Tak, one z pewnością są doktrynami diabłów lub demonów, ponieważ na ogół odrzucają nauki Jezusa Chrystusa jego Apostołów i wyznawców. A. J. D. był, o ile mi wiadomo, natchniony przez księcia demonów, lub, innymi słowy, przez najbardziej inteligentnego demona, należącego do mocy powietrza. Jego 'Harmonijna Filozofia' była pisana pod natchnieniem demonicznego wpływu. W jego dziełach nie ma wzmianki o żadnym Jezusie Chrystusie lub o jakichś doktrynach nauczanych przez Jezusa – one są niechrześcijańskie oraz antychrystusowe (...) Spirytualizm został poczęty w grzechu i zrodzony w nieprawości. Jest to padlina, która fetorem napełni dobro całego świata.
 
[96]
 
Pytanie: Lecz czy wy nie spodziewacie się nigdy stać się lepsi?

Odpowiedź: Nigdy. Jesteśmy szczątkami moralnego stwo¬rzenia Boga. Z tego co wiemy jesteśmy odrzuceni i przeznaczeni na zniszczenie.

Pytanie: Czy pobożni umarli nie otaczają tych, którzy wciąż są w ciele, jako stróżowie chroniący ich przed wpływami zła?

Odpowiedź: Nigdy nie widzieliśmy, czy oni to czynią. Dookoła pobożnych nie widzimy niczego więcej jak dookoła niegodziwych. Lecz często jesteśmy wokoło nich osobiście, wpajając w ich umysły różne niewierne i ateistyczne myśli aby przekonać się, jak oni je przyjmą. Rozkoszujemy się w niepokojeniu oraz irytowaniu ich tak, jak to robimy z tobą.

Pytanie: Jak najczęściej spędzają swój czas mieszkańcy twojego świata?

Odpowiedź: Od chwili odkrycia mediumistycznych komunikacji, nasz czas spędzamy głównie w rozwijaniu mediów; w robieniu z nimi psychologicznych eksperymentów i w komunikowaniu się przez nie.

Pytanie: Czy nie myślisz, że dobre duchy, podobnie jak wy sami, również rozwijają media i porozumiewają się przez nie.

Odpowiedź: Nie sądzę. Myślimy, że uzasadniona jest nasza konkluzja, iż żaden pobożny zmarły, ani duchy ludzi sprawiedliwych uczynione doskonałymi, ani aniołowie, mają cokolwiek do czynienia z kontrolowaniem mediów w obecnym dniu.

Te duchowe manifestacje są wyraźnie przepowiedziane przez Apostoła Pawła w 2 liście do Tesaloniczan: 'A wtedy zostanie objawiony ów niegodziwiec, którego Pan zgładzi tchnieniem swoich ust i w niwecz obróci objawieniem swego przyjścia. Którego obecności [paruzji Chrystusa] towarzyszy działanie Szatana, z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza na nich działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość'. Ustęp ten przedstawia te rzeczy tak jasno, że każdy pobożny lub sprawiedliwy jasno go zrozumie.
 
[97]
 
Zostaliśmy sprowokowani, aby ujawnić ci fakt, że wszystkie objawienia dokonane przez media, tego rodzaju, że wszyscy ludzie mają czynić postęp w kierunku stanu świętości i szczęścia są całkowicie, absolutnie fałszywe. Mamy dobrą sposobność poznać fakty połączone ze wszystkimi nowoczesnymi objawieniami, podobnie jak inne duchy w tym świecie, i wiemy na pewno, że nie są one od Boga, ale od duchów, niektóre z nich są winne większych nadużyć, o ile byłoby możliwe dopuścić się większego niż to, którego dopuściliśmy się względem ciebie.

Zapytujecie nas, skąd my wiemy, że nowoczesne nadprzyrodzone demonstracje nie są z Boga? Odpowiadamy, że wiemy o tym z następujących powodów: Te duchowe demonstracje dokonywane są przez duchy, które nienawidzą Boga i nie mają nic wspólnego z tym, co jest dobre (...) one powszechnie odrzucają Biblię jako Pismo Święte, piętnując ją jako bajeczkę i rzecz niegodną wiary. Wszystkie objawienia, jakie dotąd miały miejsce w duchowych manifestacjach, nie miały w sobie ewangelicznej prawdy na tyle, aby choć jedną duszę doprowadzić do odrodzenia, w takim sensie, w jakim Jezus Chrystus nauczał o tym odrodzeniu. Objawienia tych duchów są dokładnie tym, czego możecie oczekiwać od istot, które nie mają w sobie miłości Bożej.

[Mamy tutaj poparcie przykładem słów naszego Pana, "A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże więc ostoi się królestwo jego?" (Mat. 12:26; Mar. 3:23-27). Podobnie, leczenia dokonywane przez wyznawców Spirytyzmu, Teozofii, Chrześcijańskiej Umiejętności, są, jak wierzymy, dowodami, że królestwo Szatana jest mocno przygniatane, aby wkrótce upaść przed Królem Emanuelem.]

Pytanie: Biblia mówi o księciu władzy powietrza lub w powietrzu; co mamy przez to rozumieć?

Odpowiedź: Macie przez to rozumieć, że tytuł książę jest nazwą panującego złego ducha. Jest dużo duchów w powietrzu, które panują, tak jak indiańscy naczelnicy panują nad szczepami do których należą.
 
[98]
 
Pytanie: Do jakiego stopnia władze powietrza posiadają zwierzchność i panują nad synami ludzkimi?

Odpowiedź: Mają one moc, by w umysłach wrażliwych mediów wytwarzać obrazy, które wyglądają jak żywe. Jest to często rozumiane przez te media, jako faktyczny wygląd prawdziwego przedmiotu. Prowadzi to do wielkiej różnorodności złudzeń.

Ci, którzy zostali nazwani liderami spirytyzmu i którzy znając nieprawdziwość tych wrażeń pozwalają aby oszustwa te były kontynuowane, są przez to uczestnikami w szwindlu. To wybija na nich piętno hańby. Duchy mają władzę używania ludzkiego ciała, z wszystkimi jego organami i zdolnościami. Dzieje się to w przypadku mówców przekazujących w transie przesłania od rzekomo zmarłych oraz mediów pośredniczących w uosabianiu. Być może wchodzą one w ciała przy pomocy impulsów elektrycznych i galwanicznych, a wszedłszy tam używają organy głosowe.

Mają one również władze przesuwania ciężkich przedmiotów takich, jak stoły, krzesła, itd. Wykonywane to jest zwykle za pośrednictwem dziesiątków i setek niewidzialnych robotników".

Pisarz ten wyjaśnia dalej:

"Mogły one naśladować sposób mówienia, właściwy moim krewnym i znajomym oraz tak dokładnie oddawały intonację i modulację głosu, że byłem zmuszony uwierzyć, że te imitacje są rzeczywistością, zwłaszcza, że nie naśladowały one głosów ludzi, o których wiedziałem, że żyją. Przy pewnej okazji, która przydarzyła się indywidualnie w moim umyśle, głos, styl wypowiedzi oraz intonacja, zostały tak dokładnie spersonifikowane, iż przez chwilę czułem się przeświadczony, że to pewien zmarły pan i pani byli przez te głosy reprezentowani, i że to ich bezcielesne duchy pojawiły się przede mną. Kiedy jednak dowody moich fizycznych zmysłów pozwoliły mi poznać, że tak nie jest, zostałem przekonany, że duchy te prezentowały przybrane właściwości.
 
[99]
 
Aby czytelnik mógł zostać obwarowany w każdym punkcie i nigdy nie dał się przekonać, że jakaś komunikacja ze światem duchów może pochodzić od Boga (chociaż może to tchnąć czymś, co zdaje się być samym niebem, nacechowane jest wzniosłym uczuciem, najwytworniejszą frazeologią i klasyczną czystością stylu), to niech on sobie zapamięta, że to, co wychodzi z niego, jako medium, lub z jakiegoś innego medium, będzie tylko preludium, czyli wprowadzeniem do czegoś monstrualnego i absurdalnego. Wszystkie moje doświadczenia z tymi istotami, które otaczają nas w powietrzu, podsumowuje ta oto wyraźna konkluzja: że rozkoszują się one w złem, jako ich głównym celu, a zwłaszcza w tej gałęzi zła, która nazywa się oszustwem. Jeżeli jest jakaś rzecz, która podoba im się bardziej niż jakaś inna, to czynić, aby ci, w ziemskim życiu, wierzyli w najbardziej potworne i niedorzeczne teorie. Chciałbym napomnieć czytelnika, jak uczynił to apostoł Paweł: 'Ale gdybyśmy my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty'.

Najsubtelniejsza metoda, której te władze powietrza używają, aby wzbudzić wiarę w ich monstrualne absurdy, polega na czynieniu przyjaznych aluzji odnośnie Jezusa Chrystusa i Jego ewangelii i mówieniu bardzo wzniośle o jej doktrynach. Mogą one nawet wygłosić uroczystą rozprawę na temat jednej z nich, a w międzyczasie wpleść w tę rozprawę subtelną filozofię, która podkopałaby spójność całości i czyniłaby ją zwodniczą".

W świetle powyższych faktów, jakże oczywiste jest to, że lud Boży musi coraz bardziej polegać na ich ojcowskim Panu, a nie na uczuciach, wrażeniach i "głosach", które przeważnie, o ile nie zawsze, zwodzą. Podczas gdy należy poszukiwać ducha Prawdy a nie jedynie jego litery, to jednak uważne studiowanie litery słowa Bożego jest potrzebne, razem z uczciwością serca, które rozkoszuje się w poznawaniu i czynieniu woli Pana – za wszelką cenę, za każdą ofiarę z przesądu, ludzkich preferencji itd. 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael. Od Abrahama do Chrystusa (3)
W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu patriarchy Abrahama do ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball