TrzyBiada.pl
25
LIS
3
2427
Lubię to
Czterech jeźdźców Apokalipsy

 
Wizja Władcy wszechświata (rozdział 4) ukazała w otoczeniu Jego tronu cztery wszystkowidzące zwierzęta, które przedstawiają cztery przymioty Boga: sprawiedliwość, moc, miłość i mądrość. W te same przymioty wyposażony został człowiek – w ludzkim wymiarze doskonały obraz i podobieństwo Boga. Taka jedność myśli i uczuć ze Stwórcą zapewniała mu pokój i bezpieczeństwo oraz pozwalała cieszyć się pełnią szczęścia swojego istnienia.

Skutkiem upadku w grzech te wszystkie przymioty zaczęły ulegać degradacji. Nie do tego stopnia jednak, aby człowiek nie odczuwał gorzko nieszczęsnego położenia w jakim się pogrąża. Przełom nastąpił wtedy, gdy zegar wieków wskazał kres Boskiego dozwolenia na krzyczącą niesprawiedliwość spowodowaną ludzkim samolubstwem. Szlachetne jednostki poderwały się do desperackiej próby założenia na ziemi ustroju równości i sprawiedliwości. Pociągnęły za sobą innych, aż powstał gigantyczny ruch rewolucyjny zrównania społecznego. Niestety, bez udziału Boga.

Rozdział szósty Apokalipsy przedstawia realizację tej próby jako kolejny galop czterech jeźdźców na koniach różnej maści, od białej, poprzez ognistoczerwoną i czarną, do trupiobladej. Konie są biblijnym symbolem doktryny, a jeźdźcy przedstawiają przywódców. Wszystkie cztery przymioty Boże utrzymują ten ludzki eksperyment pod kontrolą. Świat dopiero w przyszłości uświadomi sobie daremność ludzkich usiłowań, ale lud Boży uczy się tej mądrości już teraz. "Zwierzęta" przywołują "Jana" na scenę wydarzeń, aby śledził kolejne etapy komunistycznego eksperymentu. Ma to miejsce wtedy, gdy rozpoczęło się siódme tysiąclecie od upadku w grzech, a wraz z nim niewidzialna obecność Jezusa Chrystusa. Jest On Barankiem "zabitym od założenia świata", który złożył Okup za grzech świata, a dzięki temu nabył prawo do zapoznania się z Boskim Planem Zbawienia a następnie do realizacji tego planu w dziele Restytucji ludzkości.
 


 
 
Aby klasa Jana mogła obserwować prorocze wydarzenia, musiały one wpierw zaistnieć, a nie zaistniały wcześniej, aż ruszyła Boska machina przygotowań do założenia Królestwa Bożego na ziemi. Dopiero od roku 1874, czyli od świtu drugiej obecności Chrystusa, nastał czas na odkrywanie tajemnic Planu Bożego skrywanych dotąd pod siedmioma pieczęciami, a między innymi czas na zrozumienie roli komunizmu.

Cofnijmy się do tamtych lat, by przytoczyć fragment z pierwszego rocznika pisma "Watch Tower", który ukazał się w 1879 roku: "Większość naszych czytelników wie o tym, że my wierzymy, iż Słowo Boże dostarcza nam niewątpliwego dowodu na to, że żyjemy obecnie w tym 'Dniu Pańskim', który rozpoczął się w roku 1874 (...) Jest rzeczą zdumiewającą jak bardzo szybko stają się rzeczywistością rzeczy, które kiedyś zdawały się być absurdem i niemożliwością. Kiedy jeszcze niedawno, wraz z kilkoma innymi mówiliśmy o tych rzeczach i przyciągaliśmy uwagę do faktu, że ucisk o którym było mówione spowodowany będzie przez powstanie ludu i obalenie rządów przez komunizm – zostaliśmy wyśmiani. Faktycznie, mało było wtedy oznak komunizmu, lecz dzisiaj każdy cywilizowany naród jest przerażony, a słowa nihilizm, komunizm i socjalizm znalazły się w powszechnym obiegu" (Z ’79-26,410; B-99).

Wracamy do wizji. "Jan” przebywa w "niebie" na stanowisku obserwacyjnym a "cztery zwierzęta" czekają, by mu pokazywać kolejnych jeźdźców. "Dwudziestu czterech starców" jest gotowych, by zrywać się z tronów i padać w hołdzie przed Zasiadającym, gdy kolejne wydarzenia zaświadczą o prawdziwości proroctw dotyczących Królestwa Bożego napisanych z Jego polecenia tysiące lat wcześniej.

I oto Baranek zaczyna otwierać pieczęci...
 


 
 
Pierwsza pieczęć
Jeździec na białym koniu

 
"(1) I ujrzałem: gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci, usłyszałem pierwsze z czterech zwierząt, mówiące głosem jak grom: Przyjdź! (2) I ujrzałem, a oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk; i dano mu koronę, i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać".
 


 
 
1. Pierwsze zwierzę (lew – sprawiedliwość) mówi głosem jak grom: Przyjdź!

W literze, napięcie rosnące między przeciwnymi potencjałami powoduje wyładowanie, błyskawica rozdziera ciemności, a towarzyszy temu potężny grzmot. Głos sprawiedliwości Bożej zapowiada potężne działania Boże, budzące grozę tych, którzy mają ku temu powody. Zjawiska tego używa Psalmista (97:2-7) w proroczej zapowiedzi sądów Boskiej sprawiedliwości podczas drugiej obecności Chrystusa. Wciąż rosnąca różnica między bogatymi i biednymi sprowadziła w końcu "burzę z piorunami". Obudzone zostały rewolucyjne działania propagandowe, które niczym błyskawice na ciemnym niebie zaczęły oświecać zacofane masy i pouczać odnośnie przysługujących im praw. Zabrzmiały gromy dyskusji, po których cała ziemia zaczęła drżeć od rewolucyjnych wstrząsów.

Pierwsze zwierzę wzywa Jana, aby zobaczył, w jaki sposób ludzie postanowili sami rozwiązać nabrzmiały problem powszechnego wyzysku i gwałcenia sprawiedliwości. Marks, Engels i Lenin, ludzie genialni i bez wątpienia wrażliwi na krzywdę ludzką przystąpili do opracowania teoretycznych zasad ładu społecznego, mającego zapewnić raj równości dla wszystkich ludzi. Jako ludzie światli, nie mogli oni nie dostrzegać wzorców Królestwa Bożego zawartych w Biblii. Czystą biel tych wzorców podjęli się realizować sami, bez udziału Boga. Jakie były skutki, czas wkrótce pokazał.

2. Koń biały ... siedzący na nim ... Biała doktryna – wspólnota, zwycięski wódz – Włodzimierz Iljicz Lenin i zwycięska ideologia – bolszewizm.
 


 
 
Miał łuk ... Słowa pełne goryczy, mające na celu zepsucie czyjejś reputacji porównane są w Słowie Bożym do strzały (Ps. 64:3). Tutaj, łuk miotający strzały wyobraża dalekosiężną, skrytą broń propagandową bolszewików, którzy zaprawiali goryczą serca "niewolników kapitalizmu", budząc w nich niechęć do starego porządku rzeczy. Tym sposobem utorowali sobie drogę do zwycięstwa.

Dano mu koronę ... "A miały nad sobą króla, anioła przepaści [partia bolszewicka], któremu imię po żydowsku Abaddon [niszczyciel], a po grecku ma imię Apolijon" (Obj. 9:11).
 


 
 
Wyruszył jako zwycięzca, by zwyciężać ... Zwycięski pochód rewolucji rozpoczął się zwycięstwem w obu rewolucjach 1917 roku, lutowej i październikowej.
 


 
 
Rozpoczęła się współczesna egipska plaga szarańczy: "I wyciągnął Mojżesz laskę swoją na ziemię egipską, a Pan sprowadził wiatr wschodni, który wiał przez cały dzień i całą noc. Rano wiatr wschodni przyniósł szarańczę" (2 Moj. 10:13).
 
 
Druga pieczęć
Jeździec na koniu barwy ognistej

 
"(3) A gdy otworzył drugą pieczęć, usłyszałem drugie zwierzę, mówiące: Przyjdź! (4) I wyszedł inny koń, barwy ognistej, a siedzącemu na nim dano zabrać pokój z ziemi, aby jedni drugich zabijali; i dano mu wielki miecz".
 


 
 
3. Drugie zwierzę (wół – moc) mówiące: Przyjdź!

Pismo święte zapowiedziało, że Chrystus Pan, w czasie swej drugiej obecności, użyje wielkiej mocy, którą pokruszy jak gliniane naczynia władzę wszystkich despotów. Potem, swoimi zasadami sprawiedliwości skutecznie i przekonująco wyperswaduje bogatym ich samolubne pragnienia korzystania z dóbr, na które inni pracowali, i uśmierzy wszelkie poczucie krzywdy ludzi zdeptanych i wyzyskiwanych. Dzięki użyciu mocy zgodnie z zasadami sprawiedliwości i miłości "sprawi On pokój, którego nic nie naruszy".

Pan Bóg pozwolił zwolennikom komunizmu zdobyć władzę w ogromnym i zasobnym w bogactwa kraju, aby tę potężną moc i środki mogli użyć dla dobra człowieka. Drugie zwierzę zaprasza więc Jana, aby zobaczył, jak w warunkach panowania grzechu powiedzie się ludziom samodzielna próba wprowadzania w życie szczytnej białej idei, gdy egoizm jednych każe im do upadłego bronić stanu posiadania, a egoizm drugich żądać coraz gwałtowniej tego, co im się należy lub nie należy.

4. Koń barwy ognistej ... Koń ten wyobraża doktrynalny cel wprowadzenia w życie rewolucyjnych planów, "zburzenia do fundamentów świata przemocy". Jak można się było spodziewać, realizacja tych planów natychmiast wznieciła niepokoje i bratobójcze walki.

Dano mu wielki miecz ... Niezależnie od innych potężnych środków miażdżących wszelki opór, bolszewicy zostali wyposażeni w "miecz" słusznych haseł sprawiedliwości społecznej i konieczności wyrównania krzywd. W szeregach nieprzyjaciół, usiłujących za wszelką cenę utrzymywać ciemiężące bliźnich stosunki, tego rodzaju miecz siał przez dziesięciolecia ogromne spustoszenie. Było to jednak wymuszanie równości z gruba ciosaną sprawiedliwością, od której ucierpiało wielu niewinnych ludzi. Zwolennicy ideologii komunistycznej, jak wszyscy inni ludzie, nie mieli ani zdolności, ani sposobów, ani też zwykłego czasu aby tę sprawiedliwość wyważyć. Zabrali ziemi pokój, a ich poczynaniom towarzyszyły wciąż łzy, rozgoryczenie, gniew i złorzeczenia ludzi.
 
 
Trzecia pieczęć
Jeździec na czarnym koniu

 
"(5) A gdy otworzył trzecią pieczęć, usłyszałem trzecie zwierzę, mówiące: Przyjdź! I ujrzałem, a oto koń czarny, a siedzący na nim miał w swej ręce wagę. (6) I usłyszałem głos jak gdyby pośród czterech zwierząt, mówiący: Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara; a nie wyrządzaj szkody oliwie i winu".
 


 
 
5. Trzecie zwierzę (twarz ludzka – miłość) mówiące: Przyjdź!

W czasach Starego Testamentu, Pan Bóg obiecał Żydom nagrodzić ich wiarę i troskę o świątynię wszelkimi objawami swej miłości, obfitością w każdej dziedzinie: "Wystawcie mnie na próbę – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę [wtedy] okien niebieskich, a nie wyleję na was błogosławieństwa, tak że go nie będziecie mieli gdzie podziać" (Mal. 3:10). Największa pomyślność Izraela była zaledwie cieniem błogosławieństw, jakie miłość Ojcowska zapewni ludziom w Jego Królestwie.

Apokalipsa przedstawia szarańczę z twarzami ludzkimi i złotymi koronami (9:7). Pan Bóg nie odmawia komunistom dobrych intencji ustanowienia takiego królestwa, które pokaże ludziom oblicze życzliwe i pełne miłości. Trzecie zwierzę przywołuje więc Jana, aby zobaczył, jaka jest rzeczywistość, jakimi dobrodziejstwami darzy swoich poddanych królestwo ateizmu.

Koń czarny ... Przy braku słońca, w mroku, wszystko wydaje się czarne. Czerń jest symbolem ciemności religijnych i związanej z tym beznadziei, przygnębienia i apatii. Wzrost niewiary podczas drugiej obecności Chrystusa wyobrażony został przez słońce czerniejące jak wór włosiany (Obj. 6:12). W trzeciej części chrześcijaństwa, prawosławiu, stało się szczególnie ciemno, ponieważ na całym jego obszarze bolszewicy wygasili światła "trzeciej części ciał niebieskich": słońca Ewangelii Chrystusa, księżyca Zakonu i gwiazd nauczania apostolskiego (Obj. 8:12).

Koń czarny wyobraża więc doktrynę walki z religią, którą bolszewicy uczynili jednym z naczelnych punktów rewolucyjnego programu.

Ponadto, w warunkach pogłębiających się braków we wszystkich innych dziedzinach, doktryna komunistyczna, wyznająca zasadę "każdemu według potrzeb, od każdego według zdolności", narzuciła racjonowanie w sferze materialnej. Zdobycie podstawowych dóbr wymagało nadzwyczajnych wysiłków. Kto ich nie czynił musiał się zadowalać byle czym.

Miał wagę ... Waga odmierzająca skrupulatnie sprzedawaną żywność jest symbolem niedostatku (3 Moj. 26:26; Ezech. 4:16). Tutaj, jest to głównie symbol niedostatku duchowego pod rządami bolszewików, braku egzemplarzy Pisma Świętego i wyjaśniających je komentarzy. Taki głód musieli też cierpieć niewinni, prawdziwi święci. Zdobycie prawd najczystszych i najbardziej wartościowych (pszenica) wymagało niezwykłych starań. Mniej gorliwi w jej zdobywaniu musieli zadawalać się "jęczmieniem", pokarmem dla ubogich, który przedstawia prawdy drugorzędne, często zanieczyszczone błędami.

6. Głos spośród czterech zwierząt: Nie szkodź oliwie i winu ... Przez aktywność "wszystkowidzących zwierząt", opatrzność Boga czuwała nad tym, aby święci znajdujący się w strefie operacyjnej Jego ziemskiej, ateistycznej armii nie doznali duchowego uszczerbku. "Pieczęć na czołach" (Obj. 9:4) chroniła ich przed utratą Ducha Świętego i radości Pańskiej.
 
 
Czwarta pieczęć
Jeździec na trupiobladym koniu

 
"(7) A gdy zdjął czwartą pieczęć, usłyszałem głos czwartego zwierzęcia, mówiący: Przyjdź! (8) I ujrzałem, a oto koń trupioblady [chloros; zielonkawożółty], a siedzący na nim miał na imię Śmierć [thanatos], a Hades mu towarzyszył. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i śmiercią [thanato], i przez bestie [therion] ziemi".
 


 
 
7. Czwarte zwierzę (orzeł – mądrość) mówiące: Przyjdź!

Mądrość Boża, niczym daleko widzący orzeł przewidziała od początku jaki będzie koniec tego eksperymentu zamierzonego przez samych ludzi dla dobra ludzi.

Oto prorocza przepowiednia sprzed stu lat na temat socjalizmu:

"Gdyby jednak socjalizmowi udało się nawet całkowicie zrealizować swoje zamiary, to i tak okazałoby się, że przynosi on tylko doraźną ulgę dopóty, dopóki samolubstwo będzie zasadą dominującą w sercach większości ludzi. Zawsze znajdą się 'urodzeni kombinatorzy', którzy prędko wymyślą sposób na zgarnięcie śmietanki robót publicznych i zatrzymanie wynagrodzeń dla samych siebie. Mnożyć się będą i kwitnąć pasożyci struktur społecznych, a na każdym kroku będą tworzyły się 'układy'. Dokąd ludzie będą uznawali i czcili samą zasadę, dotąd będą jej mniej lub więcej wierni. Stąd też socjalizm na samym początku może być względnie uczciwy, a jego reprezentanci obejmujący urzędy będą wiernymi sługami ogółu dla powszechnego dobra. Niech jednak tylko socjalizm uzyska popularność, a natychmiast ci sami przebiegli, samolubni kombinatorzy, którzy mu się dzisiaj sprzeciwiają, znajdą się w jego szeregach i będą nim kierować dla osiągnięcia swych samolubnych celów" (D486).

Inne miejsca Apokalipsy porównują rewolucyjne masy do morza. Najpierw wizja ukazuje to morze jako pełne krwi – "żywej" krwawej propagandy (Obj. 8:8). Krew w sercu i na sztandarach żądała: "odebrać krwiopijcom to, co zrabowali klasie roboczej!" Przy końcu jednak, to samo morze staje się podobne do krwi umarłego, w wyniku czego zdycha w nim każda żywa dusza (Obj. 16:3). "Krew w organizmie żyjącego stworzenia jest pełna żywotności, ale z krwią osoby umarłej jest zupełnie odwrotnie. Po śmierci, krew szybko zaczyna dzielić się na dwie części – wodnisty płyn zwany serum i bardziej stałą substancję określaną słowem skrzep. Skrzep natychmiast zaczyna się rozkładać i psuć" (R498:5). "Dusze" żyjące w tym morzu kierowały się pewnym idealizmem, wierząc szczerze, że to dążenie do sprawiedliwości i zrównania społecznego, nawet za cenę przelewu krwi, naprawi sprawy świata. Jednak ten idealizm przegrał, pokonało ją ludzkie samolubstwo. Szlachetnym jednostkom, "duszom" w "morzu", opadły bezradnie ręce. Bez ich wpływu, pozbawione wiary w Boga i wyższych celów masy przestały kierować się jakimikolwiek zasadami, stały się jak rozkładający się skrzep.

8. Koń trupioblady ... Kolor czwartego konia mówi zatem o ostatnim stadium doktryny komunistycznej, w której kołacze się jeszcze jakiś duch idei, lecz która jest bardzo słaba i chora. Beznadziejnie walczy o przetrwanie. Kilkadziesiąt lat ponawiania nadludzkich wysiłków w osiąganiu celu, który nie był możliwy do osiągnięcia, po milionach ofiar, które zostały złożone na ołtarzu utopijnej ideologii, jej propagatorzy nie mogli nie poddać się trzeźwej refleksji. Osłabła nadzieja w realność wytyczonego celu. Przygasła powszechnie wiara we własne siły i szczery idealizm. To, co pozostało, to jedynie przekonanie o wyższości idei zrównania społecznego i zwykła ludzka obawa o własną przyszłość. Dlatego na czwartej części terytorium kuli ziemskiej opanowanej przez komunizm (Obj. 9:15) do końca pędzili jeźdźcy propagandy, już niemal siłą bezwładu. Czarny koń wciąż galopował, a dosiadający go przywódcy, jak anioł śmierci, do końca wtrącali do hadesu (stan nieistnienia) swoich przeciwników, zwalczając ich "mieczem" haseł sprawiedliwości społecznej, "głodem" braku Słowa Bożego, "śmiercią" zniewolenia (Obj. 9:19) oraz bezwzględnością rządów przyrównanych do dzikich bestii. Należy jednak zauważyć to, co ilustruje historia Samsona, że "połączone siły kościoła, państwa i kapitału" zgniotły socjalizm, ale go nie unicestwiły.

Ostateczny wniosek: Bóg pokazał, że człowiek sam sobie nie poradzi, a jego wszystkie najlepsze i najszlachetniejsze wysiłki w podniesieniu ludzkości z upadku skazane są na niepowodzenie. Idea komunizmu kompletnie zbankrutowała jeśli chodzi o budowę lepszego jutra; jeśli jednak chodzi o dzieło całkowitej destrukcji obecnego diabelskiego porządku świata komunizm nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
 
 
Piąta pieczęć

 
Tajemnica ukryta pod piątą pieczęcią ukazała, że zburzenie starego porządku świata nie może się dokonać wcześniej, aż nastąpi ostateczny wybór i uwielbienie klasy "potomstwa Abrahamowego". Już w ogrodzie Eden zapowiedział Pan Bóg wybór tej klasy, gdy rzekł do węża: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę" (1 Moj. 3:15). Zmiażdżenie głowy węża przedstawia śmierć Szatana, która dokona się za sprawą uwielbionego Chrystusa, Głowy i ciała (Rzym. 16:20; Obj. 20:10). Nie jest natomiast zranieniem zagrażającym życiu zmiażdżenie pięty potomstwa niewiasty. Symbol ten odnosi się do cierpień zadawanym przez Szatana i jego sług całemu duchowemu potomstwu Przymierza Ofiary ukazanego w "niewieście". Charakter Nowych Stworzeń (2 Kor. 5:17) rozwija się w warunkach przeciwności i prześladowań. W czasie ich trwania, złożone na ofiarę ciała Nowych Stworzeń miały znosić wiernie wszelkie urągania, rany fizyczne i duchowe, aż ogień ofiarny się dopali.

Wpierw Szatan "ugryzł w piętę" Głowę klasy potomstwa Abrahamowego, Jezusa z Nazaretu, który umarł haniebną śmiercią na krzyżu. Potem rozpoczęło się trwające niemal dwa tysiące lat pasmo cierpień Jego naśladowców, prowadzące w myśl słów Apostoła do "dopełnienia ucisków Chrystusowych" (Kol. 1:24).

W czasie drugiej obecności Chrystusa miara tych ucisków zaczęła się dopełniać. Równoległości wskazały rok 1881 jako koniec Ogólnego Powołania. Od tego czasu ochotnicy mogli się ubiegać o ostatni już zestaw wolnych koron. Równoległość śmierci Sary wskazała na rok 1977 jako czas wygaśnięcia Przymierza Ofiary. W tym znaczeniu, że doprowadziło ono do zwycięstwa (jeszcze nie śmierci) ostatniego członka spośród 144.000 klasy Małego Stadka. Ten ostatni, dzięki swej wierności i pieczęci na czole utrzymał się przy obiecanej koronie i nie stracił jej na rzecz kogoś innego (Obj. 3:11).

Przyszła wreszcie wiosna 1981, gdy Szatan "ukąsił w piętę" ostatnich członków Kościoła. Na zakończenie wieku Ewangelii, nasz Pan nakazał swoim naśladowcom wydać ostatnie, trwające 3,5 roku publiczne świadectwo przedstawione w Apokalipsie jako "prorokowanie dwóch świadków" (Obj. 10:11; 11:3). Posłannictwo to zakończyło się pozornym fiaskiem, podobnie jak pierwsza misja Pana, z początku wieku ewangelicznego, gdy poniósł On haniebną śmierć, a to, co głosił, zostało uznane za nieprawdziwe. Pod koniec 3,5 letniej misji, w roku 1981, "dwaj świadkowie" zostali przez czerwoną bestię zabici, a lud Boży, który to świadectwo podtrzymywał został też "zabity" – napiętnowany, pozbawiony reputacji i wykluczony poza nawias (Obj. 11:7,8). Ziemska kariera Kościoła zakończyła się a rozpoczął "dzień pomsty Pana, rok odwetu za spór z Syjonem" (Izaj. 34:8).

"(9) A gdy otworzył piątą pieczęć, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych z powodu Słowa Bożego i z powodu świadectwa, które wydawali. (10) I zawołały donośnym głosem: Dokądże, Władco [despotes] święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz się za krew naszą na mieszkańcach ziemi? (11) I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni się liczba współsług i braci ich, którzy mają zostać zabici, tak jak i oni".

9. Dusze zabitych ... Męczennicy przeszłości. R5462:6

10. I wołały ... Stanowi to symboliczny obraz sprawiedliwości, długo odwlekanej, domagającej się pomsty. R4036:5

Prawdziwi naśladowcy patrzyli na Pana: "Jeśli dobrze czyniąc i cierpiąc znosicie, to jest łaska u Boga, albowiem na to też powołani jesteście, ponieważ i Chrystus cierpiał za was, zostawiwszy wam przykład, abyście naśladowali stóp jego (...) któremu gdy złorzeczono, nie odzłorzeczył; gdy cierpiał nie groził, ale poruczył krzywdę temu, który sprawiedliwie sądzi" (1 Piot. 2:20-23). Dlatego święci Pańscy nie upominali się nigdy o pomstę, a tylko ich krzywdy, ukazane w przelanej krwi, w taki symboliczny sposób upominają się o Boską sprawiedliwość; tak jak wołała krew niewinnego Abla.

Dokądże, Władco [despotes], nie pomścisz się... Jest wielki, sięgający wstecz rachunek odpłaty należącej się reszcie świata, który będzie w pełni wyrównany w strasznym ucisku, jakim ten wiek się zakończy. Sprawiedliwość jedynie oczekuje, aż pełna liczba tych, którzy są prześladowani dla sprawiedliwości zostanie osiągnięta, a wtedy przyjdzie karanie. R4273:6; R4428:5

Na mieszkańcach ziemi
... Większe światło potęguje odpowiedzialność. Żyjąca generacja będzie w pewnej mierze odpowiedzialna za grzechy zarówno przeszłe jak i własne, i będzie dozwolone, aby na niej dopełniła się miara pomsty przedstawiona przez wielki ucisk i siedem plag ostatecznych. Odpowie za wszystką krew Bożych świętych od początku wieku Ewangelii. NS486:2; R4015:6

11. Odpoczywali jeszcze przez mały czas ... Odpowiedź nie była tego rodzaju, że ich krew nie będzie nigdy pomszczona, lecz że jeszcze pewien czas upłynie, ponieważ inni, ich bracia, muszą ucierpieć w podobny sposób. NS486:2

Aż się dopełni ... Kiedy wszyscy z tej klasy doświadczą swej części cierpień Chrystusowych. OV346:2

Mają zostać zabici ... Wierny sługa Ewangelii jest prześladowany. Proroków, którzy nie unikają dzisiaj głoszenia prawdy, całej rady Bożej, spotykają zakazy, są "zabijani" i "ścinani". R2282:4
 
 
Szósta pieczęć

Ewangelia Chrystusa a światowa rewolucja

 
"(12) I ujrzałem: gdy otworzył szóstą pieczęć, stało się wielkie trzęsienie ziemi...".

Od samego początku druga obecność Chrystusa, Paruzja, stanowi ciągłe pasmo przemian rewolucyjnych, prowadzących do upadku starego świata. Już w roku 1875 powstała w Odessie pierwsza organizacja robotnicza pod nazwą "Południowy Rosyjski Związek Robotników". Rozpoczęła się działalność konspiracyjna, która doprowadziła do rewolucji lat 1905-1907 (jeszcze nieudanej). W roku 1917 Rosja widziała już dwie zwycięskie rewolucje, lutową i październikową. Programową rewolucją jest całe drugie Biada (1939-1980) ukazane w wizji Eliasza jako trzęsienie ziemi. Kończy się ono "trzęsieniem ziemi w dziesiątej części miasta", czyli rewolucją (1980/81). W ślad za tym rozpoczął się spontaniczny rewolucyjny finał w skali całego świata: "Wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nigdy nie było" – ucisk wielki (Obj. 16:18).
 


 
 
Chociaż kler bronił się przed tym wszelkimi sposobami, masowy druk Biblii od początku dziewiętnastego wieku umożliwił powszechny dostęp do Słowa Bożego. Z jednej strony ożywiło to ruch umysłowy wśród ludzi wierzących, a z drugiej, miało wielki wpływ na ogólną oświatę, oświecenie i rozbudzenie świadomości mas. Po takim przygotowaniu, nastąpiła proklamacja drugiej obecności Chrystusa od roku 1874, która osiągnęła ogromny zasięg. Wystarczy wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych, gdzie proklamacja ta miała miejsce, ponad dwa tysiące gazet drukowało regularnie kazania pastora Ch.T. Russella. Miliony tomów Wykładów Pisma Świętego rozeszło się po całym świecie.

Okazało się jednak szybko, że przyjęcie prawdy na czasie, nawet w tak religijnym chrześcijańskim kraju jak USA, jest bardzo nierówne. Wytworzyła się sytuacja podobna do tej, z pierwszego przyjścia Chrystusa: "Światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło; bo były złe uczynki ich. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie idzie na światło, aby nie były zganione uczynki jego. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, zbliża się do światła, aby się okazało, ze jego uczynki są dokonane w Bogu" (Jan 3:19-21).

Ci, "którzy łakną i pragną sprawiedliwości, zostali nasyceni" zrozumieniem wspaniałości Planu Bożego, ale to były jednostki. Większość zaczęła stopniowo odrzucać Pismo Święte jako natchnione Słowo Boże. Zwłaszcza kler chrześcijański zorientował się natychmiast, że światło prawdy podważa ich uświęcone przez stulecia teorie i wyznania wiary, dzięki którym panowali nad nieświadomym tłumem. Teraz tłum zaczął sam czytać Biblię i zadawać coraz bardziej kłopotliwe pytania. Reakcja obronna poszła różnymi drogami: jedni zaczęli poddawać w wątpliwość prawdziwość oświadczeń Pisma Świętego i rozbudzać krytycznego ducha, drudzy, tracąc wiarę, zaczęli nauczać ewolucji i wprowadzili nawet tę teorię do seminariów duchownych, jeszcze inni zaczęli w ogóle unikać tematów religijnych będąc świadomi faktu, że mieszanie prawdy z błędem wręcz kompromituje ich w oczach słuchaczy. Ten ogólny duch niewiary kleru zaczął udzielać się ogółowi społeczeństwa. Ludzie nie odrodzeni nie byli chętni stosować się do reguł Pisma Świętego przeznaczonych wyłącznie dla ludu poświęconego Bogu.
 


 
 
Również budzący się rewolucyjny ruch komunistyczny szybko zauważył niewiarę i obłudę duchowieństwa. Widząc, że klerowi nie zależy na prawdzie, że trwa w "sojuszu ołtarza z tronem", a religię traktuje li tylko jako narzędzie utrzymania się przy władzy, zadziałał radykalnie – całkowicie odrzucił wiarę w Boga. Zaczął nauczać ateizmu i ostrze swego rewolucyjnego działania skierował zarówno przeciwko władzy świeckiej jak i religijnej. Poddane takim wpływom społeczeństwo zaczęło uwalniać się od ograniczeń religijnych i stopniowo przekształcać w niespokojne, coraz groźniej falujące "morze". W innym przedstawieniu, proces ten ukazany został jako wielkie trzęsienie ziemi.
 
 

 
 
Zmiany na słońcu i księżycu
 
 
"(12) I słońce stało się czarne jak włosiany wór, a cały księżyc stał się jak krew".

W swym proroctwie o czasie końca nasz Pan zapowiedział: "Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte" (Łuk. 21:25).

Odrzucenie podstawowej nauka Pisma Świętego, Okupu Chrystusa, zgasiło "Słońce" Ewangelii, powodując reakcję łańcuchową. Księżyc świeci odbitymi promieniami słońca. Światło Ewangelii o Okupie Chrystusa wskazywało na jego "cień" w epoce Zakonu w postaci figuralnych ofiar za grzech. Gdy zgasło "Słońce" Ewangelii, jego światło przestało oświetlać Zakon. Żydowskie ofiary wskazujące na Okup uznano jako jedynie barbarzyński krwawy ceremoniał ustanowiony przez kapłanów. "Księżyc" zamienił się w krew. Nauki dwunastu Apostołów tym bardziej pogasły jako niewiarygodne. Na religijnych niebiosach zaczął się gorączkowy ruch. Kazania poszczególnych księży i pastorów zaczęły zatracać duchowy charakter na rzecz propagowania społecznych i politycznych reform. Kościoły tzw. chrześcijańskie przestały się zwalczać wzajemnie a zaczęły tworzyć ekumeniczny front wobec nacierającej fali rewolucyjnych i anarchistycznych przemian.
 
 
Spadanie gwiazd

 
"(13) I gwiazdy nieba spadły na ziemię, podobnie jak drzewo figowe wstrząsane silnym wiatrem zrzuca swe niedojrzałe figi. (14) I niebo zostało usunięte, jak zwój, który się zwija..."

Pismo "Watch Tower" (Z ’11-191) przytoczyło relację pewnego mieszkańca Ziemi Świętej, z której wynika, że figowiec owocuje dwa razy do roku. Wczesną wiosną, gdy pojawiają się pierwsze liście, wyrasta ogromna ilość małych fig, które nie dojrzewają, lecz spadają na ziemię, niedojrzałe i niewyrośnięte. Są nawet smaczne w niedojrzałym stanie, ale nie mają żadnej wartości handlowej, więc właściciele sadów pozwalają przechodniom zrywać je do woli. Relacje na temat dzisiejszych gatunków fig mogą się różnić, ale ta wyżej przytoczona, z 1873 roku, pozwala sobie wyobrazić istny deszcz fig, jeszcze niedojrzałych a ledwie trzymających się gałęzi, spowodowany silnymi podmuchami wiatru. Byłaby to sugestywna ilustracja deszczu symbolicznych gwiazd w Apokalipsie.

Bóg uznał czyli naznaczył dwunastu apostołów – gwiazd kościoła. Od tych gwiazd, oraz od słońca i księżyca miało wychodzić wszelkie oświecanie Kościoła. Ale papiestwo przybrało sobie kościelne panowanie nad ziemią, "autorytet" teologów itd. Różne wyznania protestanckie uczyniły podobnie, aż wreszcie liczba tych gwiazd jest niezliczona. Ale Bóg udzielając pomocy przez ewangelistów i nauczycieli dla prawdziwego Kościoła nie obdarzył ich autorytetem światła lub gwiazd.

Słowo gwiazda (gr. aster) nie jest używane w odniesieniu do żadnego wiernego (z wyjątkiem apostołów), jeżeli się mówi o nim w obecnym życiu. Natomiast stosuje się ono w odniesieniu do tych, którzy odwrócili się od prawdy i stali się fałszywymi nauczycielami, "próżnymi pyszałkami", roszczącymi sobie pretensje do autorytetu, w takim zrozumieniu, jak się go przypisuje apostołom. Tacy określeni są jako "gwiazdy błąkające się", "fałszywi apostołowie" (2 Kor. 11:13; Obj. 2:2; Juda 13).

Zwycięzcy wieku Ewangelii zajmą honorowe miejsce z Chrystusem jako "gwiazdy na niebie" – nie obecnych "niebios", które wkrótce przeminą z "trzaskiem" – lecz "nowych niebios" Królestwa Bożego.

Spadanie gwiazd, które zapowiedział nasz Pan, odnosi się więc do fałszywych nauczycieli, schodzących z wyżyn pretensjonalnego świecenia ewangelicznego do poziomu mas dla których świecą. Przy braku znajomości Boskiego Planu Wieków, ich nauczanie prawdy z błędem, czyniłoby tylko zamieszanie. Temat, jaki im jedynie pozostał, to głoszenie moralnych i politycznych reform. (D735-733)

W myśl opisu z Palestyny, zamieszczonego wyżej, figi nie dojrzewające, słabo związane z drzewem, dobrze ilustrują wędrujące gwiazdy fałszywych nauczycieli, pozbawionych znajomości, zrozumienia i ugruntowania w Słowie Bożym, którzy z powodu próżności chcą znajdować się na świeczniku lub kierują się względami materialnymi. Tak jak powiew wiatru strąca wczesne figi, podobnie i oni łatwo "łatwo unoszeni są wiatrem" fałszywych nauk i teorii (Efez. 4:14).
 
 
Usunięcie nieba

 
"(14) ...i niebo zostało usunięte, jak zwój, który się zwija..."

Literalne niebiosa, które Pan Bóg stworzył darzą ludzi wielkim błogosławieństwem. Umożliwiają w ogóle życie, zapewniają światło we dnie i w nocy, ciepło, powietrze do oddychania, deszcze niosące urodzaje itd. To oczywiste. W symbolice Pisma Świętego niebo przedstawia władze religijne, które "z wysokości" lepiej widzą potrzeby ziemi i mogą je realizować. W pozytywnym znaczeniu, nowe niebo wyobraża duchową władzę Królestwa Bożego, Chrystusa i uwielbionego Kościoła. W znaczeniu negatywnym, swoje niebiosa, władzę odpadłego kościoła, rozciągnął nad całym chrześcijaństwem przeciwnik Boży, Szatan (Efez. 2:2). Przez kilkanaście stuleci były one jednolite. Od czasu Reformacji nastąpiło rozdarcie tych niebios, a katolicyzm i protestantyzm zaczęły się szybko oddalać od siebie na dwa przeciwległe bieguny. Procesowi temu towarzyszyły sceny straszliwych rzezi i prześladowań religijnych, które skompromitowały chrześcijaństwo i odstręczyły od niego cały świat pogański. Tak wyglądało przestrzeganie przez "naśladowców" Chrystusa polecenia danego Piotrowi: "Schowaj swój miecz, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną".

W drugiej obecności Chrystusa, rosnące uświadomienie, odrzucanie wszelkich przesądów i wymysłów fałszywej religii, a nawet wiary w Boga, zagroziło pozycji kościołów chrześcijańskich. Anarchizacja życia społecznego przeraziła kościoły do tego stopnia, że postanowiły zaniechać międzywyznaniowych sporów i próbować wzajemnego zbliżenia. Oba bieguny, przez kilka wieków oddalone od siebie, zaczęły teraz w ekumenicznym procesie zbliżać się do siebie. Nie na tyle jednak, aby całkiem się połączyć.

Ten proces zbliżenia ilustruje Pismo Święta jako zwijanie się rolek starożytnej księgi: "Niebiosa zwiną się jak zwój księgi i wszystkie ich zastępy [wyznawcy] opadną, jak opada liść z krzewu winnego i jak opada zwiędły liść z drzewa figowego" (Izaj. 34:4).
 


 
 
Protestantyzm i katolicyzm nigdy nie zjednoczą się w jednym systemie. Protestancka Federacja Kościołów różna jest od Katolicyzmu i chociaż oba te systemy traktują się nawzajem z szacunkiem, w rzeczywistości będą w opozycji jak dwa krańce zwoju, aż do czasu ich obopólnego i nagłego upadku, zniszczenia przez społeczny pożar wielkiego Dnia Pańskiego.
 
 
Poruszenie gór i wysp

 
"(14) A każda góra i wyspa z miejsc swych zostały poruszone".

W symbolice biblijnej, góra wypiętrzająca się na stałym lądzie jest wyobrażeniem królestwa, natomiast wyspa, czyli wierzchołek góry osadzonej na dnie morskim wyobraża rząd republikański.

Podczas drugiej obecności Chrystusa, rozbudzone w aspiracjach szerokie masy nacierają na te królestwa anarchistyczną falą niczym żywioły ognia lub morza. Jeśli "góry" poddane są działaniu symbolicznego ognia to "topnieją jak wosk" (Ps. 97:5). Wyobraża to stopniowe zniżanie się królestw do poziomu powszechnych żądań. Wysokie góry, czyli królestwa autokratyczne i nieustępliwe, atakowane są i obalane w rewolucyjny sposób (Ps. 46:3). Przykładem tego może być obalenie caratu w wyniku rewolucji 1917 roku, ukazane w wizji Apokalipsy (8:8).

Wyspy, na których ląd niewiele przewyższa poziom morza, mogą wyobrażać rządy, w których społeczeństwo obywatelskie ma duży wpływ na to, kto i jak nim rządzi. Nawet te formy rządów są nietrwałe, słabną i chylą się do upadku skutkiem zaostrzających się pretensji i sporów.

Używając tych symboli, proroctwo zapowiada, że "będzie ustanowiona góra domu Pańskiego, utwierdzona na wierzchu gór, i wystrzeli ponad pagórki" (Izaj. 2:2; Mich. 4:1).

Pan Bóg przewidział, że owo przejęcie władzy, z powodu ludzkiego samolubstwa, nie odbędzie się łagodnie i dlatego kazał Danielowi przedstawić Królestwo Chrystusa jako "kamień, który uderzył posąg [królestw tego świata], rozrósł się i napełnił całą ziemię" (Dan. 2:35). Pozostałe "góry" będą musiały ustąpić ze swych pozycji.
 
 
Zabiegi przerażonych władców

 
"(15) A królowie ziemi, wielmoże i wodzowie, bogacze i silni, i każdy niewolnik i wolny ukryli się w jaskiniach i w skałach gór. (16) I mówią do gór i skał: Padnijcie na nas i ukryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie, (17) i przed gniewem Baranka, bo nadszedł wielki dzień ich gniewu, i któż zdoła się ostać?"

W dawnych czasach, szybka ucieczka w góry oraz ukrycie się w grotach i między skałami były ostatecznym sposobem ocalenia. Izraelici, chroniąc się panicznie przed Madianitami, "poczynili sobie podziemne lochy w górach, jaskinie i warownie" (Sędz. 6:2).

Przez długie stulecia konieczność zbiorowej ucieczki władców przed śmiertelnym zagrożeniem była czymś niewyobrażalnym. Nikt i nic nie zagrażało panowaniu różnych królów, książąt, pomniejszych władców i ich popleczników. Nawet wielu zwykłym ludziom, mało wrażliwym na krzywdy bliźnich, odpowiadało takie urządzenie świata. Czuli się wszyscy błogo i sielanka trwała. Czuwał nad tym wierny sojusznik despotycznych władców, kościół. Groźba mąk piekielnych, a jeśli "trzeba było", użycie straszliwych narzędzi tortur i stosu "Świętej Inkwizycji" zapewniały pełną stabilizację. Nieludzkie traktowanie poddanych jak narzędzi, skrajny despotyzm, bezlitosny wyzysk i upodlenie zniewolonych ludzi zdawało się być naturalnym urządzeniem świata. Ale Pan Bóg patrzył na to bezprawie i Jego gniew się wzmagał.

Wreszcie nastał siódmy tysiąc lat od upadku człowieka, Dzień Pański, czas interwencji Wielkiego Sędziego w sprawy ziemi. Posłał On swego Syna, Baranka, aby obalił ten diabelski porządek i ustanowił królestwo oparte na prawie sprawiedliwości i miłości. Nader skuteczną bronią Chrystusa Pana jest "miecz" Słowa Bożego (Obj. 19:15). Cięcia tego miecza zaczęły szybko rozprawiać się z fałszywą teorią o "boskim autorytecie kościoła i boskim prawie królów", sugerującą uświęcenie przez Boga istniejącego stanu rzeczy.
 
 

 
 
Pan zaczął organizować swoją ziemską armię i wcielać do niej wszystkich ludzi rozgniewanych z powodu panujących dotąd stosunków, ludzi wyzyskiwanych i krzywdzonych (Izaj. 13:2-5). Zaczęło się przygotowywanie tej rewolucyjnej armii do natarcia na bastiony Chrześcijaństwa, władz świeckich i religijnych mistycznego Babilonu. Z chwilą, gdy wygasły tzw. "Czasy Pogan" (1914) rozpoczęła się ostateczna trzyetapowa ofensywa: wojny, rewolucji i anarchii.

Jaka była i jest reakcja królów ziemi na to rozprzęganie się porządku świata, który zapewniał im dotąd władzę, bogactwo i wszelkie przywileje? Do ich świadomości dotarł wreszcie fakt, że ta groźna armia, występująca przeciwko nim ma moralną rację. Wszak są to wszyscy ci, których oni do niedawna bezkarnie wyzyskiwali, gnębili i mordowali. Dotarło do nich, że armię tę wspierają bardzo skutecznie dwaj straszni Mocarze rozgniewani niesprawiedliwością – Zasiadający na tronie i Baranek. Ta świadomość odebrała im stopniowo wolę walki ze światem pracy. Zaczęły ustawać masakry i topienie we krwi protestów ludzi skarżących się na swoją krzywdę. W sprzeciwie królów wobec wolnościowych dążeń ludu ubył ponadto wierny kościelny sojusznik, który stracił wielką władzę nad sumieniami ludzi i teraz sam został zmuszony do rozpaczliwej walki o przetrwanie. Królom ziemi pozostała tylko ucieczka "w góry". Na czym ona polegała?

Tytularnych królów zastąpili królowie polityczni, społeczni i finansowi, którzy zaczęli tworzyć niezliczone organizacje z konkretnym zamiarem powstrzymania postępującej anarchizacji. Stanąwszy na czele tych organizacji postanowili tak nimi manipulować, aby całą tkankę społeczną trzymać w ryzach i skutecznie chronić swoje interesy.

Przykłady w skali krajowej: agencje bezpieczeństwa, różne fundacje, towarzystwa ubezpieczeniowe i opieki społecznej, związki zawodowe itp.

Przykłady w skali międzynarodowej: koncerny, fundusz walutowy, tzw. grupa państw bogatych, sojusze gospodarcze, pakty polityczne i wojskowe, liczne komisje i trybunały jednoczącej się Europy, agendy ONZ itp.

Wszystkie te "jaskinie i fortece w górach" królestw ziemskich dawały możnym tego świata ostatnią nadzieję ocalenia swej władzy i bogactwa. Wzmagająca się z godziny na godzinę anarchia światowa czyni tę nadzieję płonną.

Ostatnie pytanie tego rozdziału brzmi: "kto się ostoi?" Wstępny okres drugiej obecności Chrystusa, kończący się światową anarchią, stanowi wielką "godziną próby" dla wszystkich mieszkańców ziemi (Obj. 3:10). Jej celem jest wykazanie wartości wszystkiego, co ludzkość sobą reprezentuje: jej morale, działalności i dążeń. Pismo Święte przepowiedziało, że w próbie tej ostoją się tylko "powołani, wybrani i wierni", Małe Stadko. Gdy anarchia rozbije ostatecznie w proch wszystkie struktury starego świata, ludzkość ujrzy w całej pełni fiasko swych szczytnych idei, nadziei i planów wykluczających Boga. Upokorzona tym faktem przyjmie skwapliwie Boskie sposoby, aby pod kierunkiem Nowego Króla i Jego prawa sprawiedliwości i miłości w Restytucji zacząć wszystko od nowa.

 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Dzień Sądu
W kwestii dzieła sądu w przyszłym wieku wielu ludzi posiada bardzo pomieszane pojęcia. Popularny pogląd ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Plagi egipskie - Dziewiąta i dziesiąta (6 z 6)
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Syjonizm w proroctwie
Zaproszenie   [9 października 1910 roku pastor Russell otrzymał zaproszenie od Komitetu Organizacyjnego Walnego Zgromadzenia Żydów, by ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball